Gość: Wojus
IP: *.217-171-48.tkchopin.pl
06.07.10, 23:29
Nie był spalony, a pozycja spalona i to tak minimalnie, że liniowy tam gdzie
stał mógł nie widzieć. Do tego po drodze chyba dwóch Urugwajczyków dotknęło
piłki, co miało wpływ nie mniejszy jak pozycja Holendra. Moim zdaniem uznanie
tej bramki nie budzi takiego niesmaku. Wcześniej w 1szej połowie sędzia
pomylił się bodaj 2 razy - raz odgwizdał spalonego którego nie było
Urugwajczykom, a drugi raz Holendrom. Oczywiście we wszystkich sytuacjach
zawinił liniowy, bo główny sędziował bardzo dobrze ten mecz. Sytuacje ze
spalonymi z tego meczu to kolejny argument, by coś zrobić z powtórkami - może
niech po akcji, zanim sędzia uzna gola, techniczny sprawdza powtórkę, czy był
prawidłowy ? Zawsze zamiast od środka można wznowić od bramki.