Pomundialowe refleksje

11.06.02, 11:19
Dla Polaków udział w Mistrzostwach Świata już się zakończył, więc pora na garść
pomundialowych refleksji. Nie będę pisał o samej grze naszej drużyny narodowej,
bo o tym napisano i napiszę się jeszcze wiele słów. Chciałbym się raczej skupić
na praprzyczynach obecnej sytuacji polskiej piłki nożnej. A są one według mnie
dwie (przynajmniej te podstawowe).
Ktoś niedawno w telewizji powiedział, że poziom naszej drużyny narodowej należy
tłumaczyć tym, że nie mamy obecnie talentów na miarę "orłów Górskiego" i nie
należy rozdzierać szat, tylko przyjąć to do wiadomości. Z dalszej wypowiedzi
wynikało, że kiedyś mieliśmy wysyp talentów, a teraz jest posucha. Moim zdaniem
to (przepraszam za dosadne stwierdzenie) g... prawda. Talenty są zawsze, w
każdym pokoleniu, tylko trzeba je odnaleźć i, co ważniejsze, rozwinąć. Dowodem
na tą tezę jest fakt, że wielu innych krajów nie dotyka taka "talentowa
posucha". I tu tkwi pierwsza praprzyczyna. W polskiej piłce nożnej "leży" praca
z młodzieżą. Na palcach jednej ręki można pewnie policzyć kluby ligowe, które
mają drużyny młodzieżowe w pełnym, a nawet ograniczonym zakresie. Pod tym
względem dotąd w Płocku było dość dobrze, ale widać już symptomy zmian na
gorsze.
Z pierwszą praprzyczyną wiąże się druga, która dotyczy mentalności polskich
piłkarzy, która jest pochodną mentalności Polaków w ogóle. Typowa "kariera"
polskiego piłkarza wygląda tak: dostać się do I ligi, pograć trochę, żeby się
pokazać i dać się "wyeksportować" na Zachód. Na Zachodzie nasi piłkarze
prezentują solidny średni zachodnioeuropejski poziom. Są za to w swoich klubach
cenieni (choć bez przesady) i to im zupełnie wystarcza, bo za zarobione
na "saksach" pieniądze w Polsce sobie dobrze pożyją. Tylko problem polega na
tym, że "średni zachodnioeuropejski poziom" to za mało, żeby mieć coś do
powiedzenia na Mistrzostwach Świata, o czym już wiedzą nasze "orzełki".
Najlepszym dowodem jest Francja bez Zidane'a. Trzeba się rozwijać, ale komu się
chce ciężko pracować, skoro kasa i tak jest? Przecież Golce śpiewają: "kto się
ceni, ten się leni" i na pewno większość naszego społeczeństwa nuci sobie ten
refren codziennie pod nosem niemal jak mantrę. A ja napiszę, że "kto się leni,
ten się nie dość, że nie ceni, to traci swą wartość w oczach innych". Wystarczy
zapoznać się z komentarzami na temat naszych występów mundialowych w różnych,
nie tylko polskich mediach. Wnioski wyciągnijcie sami...
    • Gość: henryksz Re: Pomundialowe refleksje IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 11.06.02, 11:58
      roman_j napisał(a):

      > Dla Polaków udział w Mistrzostwach Świata już się zakończył, więc pora na garść
      >
      > pomundialowych refleksji. Nie będę pisał o samej grze naszej drużyny narodowej,
      >
      > bo o tym napisano i napiszę się jeszcze wiele słów. Chciałbym się raczej skupić
      >
      > na praprzyczynach obecnej sytuacji polskiej piłki nożnej. A są one według mnie
      > dwie (przynajmniej te podstawowe).
      > Ktoś niedawno w telewizji powiedział, że poziom naszej drużyny narodowej należy
      >
      > tłumaczyć tym, że nie mamy obecnie talentów na miarę "orłów Górskiego" i nie
      > należy rozdzierać szat, tylko przyjąć to do wiadomości. Z dalszej wypowiedzi
      > wynikało, że kiedyś mieliśmy wysyp talentów, a teraz jest posucha. Moim zdaniem
      >
      > to (przepraszam za dosadne stwierdzenie) g... prawda. Talenty są zawsze, w
      > każdym pokoleniu, tylko trzeba je odnaleźć i, co ważniejsze, rozwinąć. Dowodem
      > na tą tezę jest fakt, że wielu innych krajów nie dotyka taka "talentowa
      > posucha". I tu tkwi pierwsza praprzyczyna. W polskiej piłce nożnej "leży" praca
      >
      > z młodzieżą. Na palcach jednej ręki można pewnie policzyć kluby ligowe, które
      > mają drużyny młodzieżowe w pełnym, a nawet ograniczonym zakresie. Pod tym
      > względem dotąd w Płocku było dość dobrze, ale widać już symptomy zmian na
      > gorsze.
      > Z pierwszą praprzyczyną wiąże się druga, która dotyczy mentalności polskich
      > piłkarzy, która jest pochodną mentalności Polaków w ogóle. Typowa "kariera"
      > polskiego piłkarza wygląda tak: dostać się do I ligi, pograć trochę, żeby się
      > pokazać i dać się "wyeksportować" na Zachód. Na Zachodzie nasi piłkarze
      > prezentują solidny średni zachodnioeuropejski poziom. Są za to w swoich klubach
      >
      > cenieni (choć bez przesady) i to im zupełnie wystarcza, bo za zarobione
      > na "saksach" pieniądze w Polsce sobie dobrze pożyją. Tylko problem polega na
      > tym, że "średni zachodnioeuropejski poziom" to za mało, żeby mieć coś do
      > powiedzenia na Mistrzostwach Świata, o czym już wiedzą nasze "orzełki".
      > Najlepszym dowodem jest Francja bez Zidane'a. Trzeba się rozwijać, ale komu się
      >
      > chce ciężko pracować, skoro kasa i tak jest? Przecież Golce śpiewają: "kto się
      > ceni, ten się leni" i na pewno większość naszego społeczeństwa nuci sobie ten
      > refren codziennie pod nosem niemal jak mantrę. A ja napiszę, że "kto się leni,
      > ten się nie dość, że nie ceni, to traci swą wartość w oczach innych". Wystarczy
      >
      > zapoznać się z komentarzami na temat naszych występów mundialowych w różnych,
      > nie tylko polskich mediach. Wnioski wyciągnijcie sami...

    • Gość: Imagine Re: Pomundialowe refleksje IP: *.unl.edu 11.06.02, 18:33
      Bardzo madry post. Praca z mlodzieza jest kluczem do sukcesow seniorow.
      Ostatnio czytalem ksiazke na temat arcymistrzow szachowych. Rosja od 50 lat
      leje wszystkich w szachy (pomijajac wyjatek, Bobby Fishera) nie dlatego, ze jej
      gracze byliby bardziej inteligentni od innych, tylko dlatego, ze szachy w Rosji
      traktowane byly jako sport narodowy, i kazdy chlopiec od najmlodszych lat byl
      obserwowany przez wykwalifikowanych trenerow co dawalo szanse na wylowienie
      prawdziwych perelek. Pomijam tu ideologiczne motywacje jakie staly za
      promowaniem szachow, ale prawda jest, ze tylko szeroko pojeta agitacja i
      poparcie wsrod mlodziezy zbuduje zespol, z ktorego bylby dumny caly narod.
      Pozdr, Imagine.
    • Gość: fitklin Re: Pomundialowe refleksje IP: *.mh 11.06.02, 19:15
      Brak talentow?
      A Miro Klose to z Nigerii przyjechal?
      A kto go znalazl w juniroach ?
      Majewski kiedy pracowal w Reichu
      Oczywiscie racja to co u nas lezy to praca z mlodzieza , organizacja i ogolnie
      pila. jaki dzieciak bedzie gral w pilke jak widzi polska lige ?
      Az tekich glupich dzieci w Polsce nie ma
    • Gość: lik Re: Pomundialowe refleksje IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.06.02, 19:57
      Powiem tyle - jeśli zwolnią Engela, który wreszcie "coś" zrobił w tej polskiej
      piłkarskiej mieliźnie, to ja p... polską piłkę nożną.
      • Gość: KIBIC Re: Pomundialowe refleksje IP: *.acn.waw.pl 16.06.02, 22:33
        Gość portalu: lik napisał(a):

        > Powiem tyle - jeśli zwolnią Engela, który wreszcie "coś" zrobił w tej polskiej
        > piłkarskiej mieliźnie, to ja p... polską piłkę nożną.

        ...i powinni go zwolnic, bo tak jak przecietny Polak pokazal bute, amatorstwo
        i bardzo waskie horyzonty; NA ILU MECZACH LIGOWYCH BYL ENGEL W OSTATNIM SEZONIE
        POLSKIEJ LIGI????
        Ericsson na 103(w premiership)!!!!, a nasz "McDonald-futbol na tak" ponoc na 3.
        Nic dodac nic ujac. Gdyby nie paszport dla Olisadebe to nigdy by nie wyszedl z
        grupy nasz "czlowiek roku". Ta praca go przerasta pod kazdym wzgledem.
    • Gość: Lis Re: Pomundialowe refleksje IP: *.landsend.com 11.06.02, 19:59
      Talenty? To nie wszystko, bo przy talecie, to raz sie chce a drugi nie.
      Praca, kochani , praca, ale to slowo u slowian zanika.
      Druzyna USA? widzicie tam talenty, ale chlopcy daja ze siebie 120%
      na kazdym meczu. Poza zawiasem, kto wystroil nasza druzyne w te
      dynamowy, pamietam jak nabijalismy sie z Sowietow, a my teraz jak
      wygladamy.
    • Gość: :) Re: Pomundialowe refleksje IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 11.06.02, 21:03
      roman_j napisał(a):

      > Dla Polaków udział w Mistrzostwach Świata już się zakończył, więc pora na garść
      >
      > pomundialowych refleksji. Nie będę pisał o samej grze naszej drużyny narodowej,
      >
      > bo o tym napisano i napiszę się jeszcze wiele słów. Chciałbym się raczej skupić
      >
      > na praprzyczynach obecnej sytuacji polskiej piłki nożnej. A są one według mnie
      > dwie (przynajmniej te podstawowe).
      > Ktoś niedawno w telewizji powiedział, że poziom naszej drużyny narodowej należy
      >
      > tłumaczyć tym, że nie mamy obecnie talentów na miarę "orłów Górskiego" i nie
      > należy rozdzierać szat, tylko przyjąć to do wiadomości. Z dalszej wypowiedzi
      > wynikało, że kiedyś mieliśmy wysyp talentów, a teraz jest posucha. Moim zdaniem
      >
      > to (przepraszam za dosadne stwierdzenie) g... prawda. Talenty są zawsze, w
      > każdym pokoleniu, tylko trzeba je odnaleźć i, co ważniejsze, rozwinąć. Dowodem
      > na tą tezę jest fakt, że wielu innych krajów nie dotyka taka "talentowa
      > posucha". I tu tkwi pierwsza praprzyczyna. W polskiej piłce nożnej "leży" praca
      >
      > z młodzieżą. Na palcach jednej ręki można pewnie policzyć kluby ligowe, które
      > mają drużyny młodzieżowe w pełnym, a nawet ograniczonym zakresie. Pod tym
      > względem dotąd w Płocku było dość dobrze, ale widać już symptomy zmian na
      > gorsze.
      > Z pierwszą praprzyczyną wiąże się druga, która dotyczy mentalności polskich
      > piłkarzy, która jest pochodną mentalności Polaków w ogóle. Typowa "kariera"
      > polskiego piłkarza wygląda tak: dostać się do I ligi, pograć trochę, żeby się
      > pokazać i dać się "wyeksportować" na Zachód. Na Zachodzie nasi piłkarze
      > prezentują solidny średni zachodnioeuropejski poziom. Są za to w swoich klubach
      >
      > cenieni (choć bez przesady) i to im zupełnie wystarcza, bo za zarobione
      > na "saksach" pieniądze w Polsce sobie dobrze pożyją. Tylko problem polega na
      > tym, że "średni zachodnioeuropejski poziom" to za mało, żeby mieć coś do
      > powiedzenia na Mistrzostwach Świata, o czym już wiedzą nasze "orzełki".
      > Najlepszym dowodem jest Francja bez Zidane'a. Trzeba się rozwijać, ale komu się
      >
      > chce ciężko pracować, skoro kasa i tak jest? Przecież Golce śpiewają: "kto się
      > ceni, ten się leni" i na pewno większość naszego społeczeństwa nuci sobie ten
      > refren codziennie pod nosem niemal jak mantrę. A ja napiszę, że "kto się leni,
      > ten się nie dość, że nie ceni, to traci swą wartość w oczach innych". Wystarczy
      >
      > zapoznać się z komentarzami na temat naszych występów mundialowych w różnych,
      > nie tylko polskich mediach. Wnioski wyciągnijcie sami...

      Podobne sugestie pamiętam z bardzo dawnych lat....:)
      • Gość: DonJose Re: Pomundialowe refleksje IP: 63.95.26.* 12.06.02, 16:47
        Talent, to jednak nie wszytko. Patrzcie, co sie stalo z utalentowana Argentyna.
        Mistrzostwa Swiata wymagaja specjalnych przygotowan i ci, ktorzy z tego nie
        zdali sobie sprawy zaplacili wysoka cene.
        Nie wieim, jak w Polsce jest z talentami. Ogldalem turniej tulonski i patrzlem,
        jak Brazylijczycy grali w dziada z naszymi juniorami. Moze nie ten klimat, a
        moze trzeba zaczynac "ab ovo", szuakac, rozgladac sie, zakladac szkolki. Innymi
        slowy zabarac sie za "prace od podstaw" i robic swoje; moze to cos da, kto wie.
        Jescze jedno. Taktyka polskiej druzny byla sztywna i przewidywalna. Grali na
        Olego, ten byl na ogol obstawiony prze czterech przeciwnikow, innych dobrych
        napastnikow nie bylo, Polacy pozwalai przeciwnikom kontrolowac przedpole pola
        karnego, nie wykorzystywali ich slabosci (n.p. prawej strony obrony
        koreanskiej. To tez trzeba przemyslec. o pilkarskiej taktyce trzba nauczuc sie
        myslec w kategoriach post-modernizmu.
        • Gość: :) Re: Pomundialowe refleksje IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 12.06.02, 18:14
          Gość portalu: DonJose napisał(a):

          > Talent, to jednak nie wszytko. Patrzcie, co sie stalo z utalentowana Argentyna.
          >
          > Mistrzostwa Swiata wymagaja specjalnych przygotowan i ci, ktorzy z tego nie
          > zdali sobie sprawy zaplacili wysoka cene.
          > Nie wieim, jak w Polsce jest z talentami. Ogldalem turniej tulonski i patrzlem,
          >
          > jak Brazylijczycy grali w dziada z naszymi juniorami. Moze nie ten klimat, a
          > moze trzeba zaczynac "ab ovo", szuakac, rozgladac sie, zakladac szkolki. Innymi
          >
          > slowy zabarac sie za "prace od podstaw" i robic swoje; moze to cos da, kto wie.
          > Jescze jedno. Taktyka polskiej druzny byla sztywna i przewidywalna. Grali na
          > Olego, ten byl na ogol obstawiony prze czterech przeciwnikow, innych dobrych
          > napastnikow nie bylo, Polacy pozwalai przeciwnikom kontrolowac przedpole pola
          > karnego, nie wykorzystywali ich slabosci (n.p. prawej strony obrony
          > koreanskiej. To tez trzeba przemyslec. o pilkarskiej taktyce trzba nauczuc sie
          > myslec w kategoriach post-modernizmu.
          Podam Tobie prosty przykład pochądząy z Goeteborga, czyli miasta w płd-zach
          Szwecji gdzie istnieje drużyna IFK. Otóż w centralnej części miasta znajduje sie
          specjalny plac z kilkunastoma boiskami piłkarskimi. Wokół placu znajdują się
          słupy oświetleniowe w takim celu aby można było grać na boisku po zmroku. Boiska
          są ogólnie dostępne. A teraz zamknij oczy i wyobraź sobe co znajduje się w
          centrum takich miast polskich jak Warszawa, Kraków, Poznań, Katowice, Szczecin
          czy Trójmiasto. Jak już otworzysz oczy to popatrz na osiagnięcia Polski i
          Szwecji i nie chodzi mi o to,że w 1974 Tapper nie strzelił Tomaszewskiemu rzutu
          karnego. Chodzi mi o to, że Szwedzi zapatrzeni jak w święty obrazek w angielską
          piłkę wygrywają ze swoimi nauczycielami grupe, a my zaczynamy się zastanawiać
          czy w piątek strzelimy chociaż jedną bramkę drużynie USA....Pozdrawiam
    • milseog krótko 12.06.02, 09:39
      ja krotko: skoro iwan nie pojechal bo byl w slabej formie, to co robilo tam 23
      innych naszych pilkarzy?
      na miejscu iwan smialbym sie w kulak.
    • Gość: fakir Engel zostan!!! IP: *.polsl.gliwice.pl / *.solaris.ds.polsl.gliwice.pl 12.06.02, 16:22
      Mistrzostwa nam nie wyszly, chce sie powiedziec: "..to nie tak mialo byc
      panowie ..nie tak mialo byc", ale to juz za nami. A przed nami nastepne, trzeba
      ochlonac, wyciagnac wnisoki z bledow i pracowac dalej! I pracowac dalej
      powinien pan Engel, bo mimo wszechobecnej krytyki, nikt inny nie zagwarantuje
      ze bedzie lepiej. Zarzuca mu sie ze rozbudzil nasze nadzieje, ze obiecywal
      znacznie wiecej. Ja rozumiem ze rozgoraczkowani, sfrustrowani kibice zadaja
      teraz glow, jakiegos kozla ofiarnego, ale nie rozumiem dlaczego do tego krzyku
      dolaczaja sie niektorzy znawcy futbolu (lub pseudoznawcy tacy jak pan
      Olejniczak z Gazety Wyborczej), ci powinni zdawac sobie sprawe ze taki jest
      stan naszego futbolu i ze nowy trener nic nie zmieni. Fakt mialo byc lepiej,
      tak mowil pan Engel, ale czy trener jakiejkolwiek druzyny moze mowic przed
      pojedynkiem ze jago podopieczni nie sa w stanie wygrac, ze nie maja szans, ze
      maja prosic o najnizszy wymiar kary? Co maja myslec zawodnicy gdyby slyszeli
      takie slowa z ust swojego trenera? Trener ma byc optymista, ma byc pewny siebie
      i jednoczesnie nie lekcewazyc przeciwnka. Ma przekonywac zawodnikow ze mozna
      pokonac kazdego, ze walka i wiara w zwyciestwo to polowa sukcesu. Engel ta
      czynil i dobrze ze to robil. Inna sprawa ze niektorzy zawodnicy przyjmowali do
      wiadomosci tylko czesc z tych teorii. Uwierzyli ze moga wszystko, nie dajac z
      siebie nic. I nie chodzi tu o dwa ostatnie mecze w ich wykonaniu, lecz o
      ostatnie pol roku! Dlatego mysle ze Engel po tych mistrzostwach to juz nie ten
      sam czlowiek co przed nimi. Nowy Engel bedzie o wiele madrzejszy, bedzie
      wiedzial ze zawodnik to nie jego przyjaciel ktoremu moze zaufac "na slowo",
      lecz profesjonalista od ktorego nalezy wymagac i zadac, gdyz za to bierze
      pieniadze. Od zawodnika kadry nalezy nie tylko wymagac by myslal o niej w
      czasie turnieju, czy 90-ciu minutach meczu, lecz by myslal o niej zawsze, na
      dlugo przed kazdym turniejem lub meczem. Takich zawodnikow nalezy powolywac do
      reprezentacji, i nadal powinien to czynic Jerzy Engel.
      • Gość: edmund.5 Re: Engel zostan!!! IP: *.konin.sdi.tpnet.pl 12.06.02, 17:32
        Panowie rozpisujecie się a tu wiadomo ekipa PZPN nie wykonała zadania no to do
        widzenia panie Boniek czy tam p.Listkiewicz przyjdą inni może potrafią. W
        zakładzie pracownik jest nie wydajny musi się pożegnać z etatem .Dlaczego akurat
        ta ekipa ,która już zafundowała nam 12 zespołów w I Lidze ma mieć priorytet.Gość
        portalu: fakir napisał(a):

        > Mistrzostwa nam nie wyszly, chce sie powiedziec: "..to nie tak mialo byc
        > panowie ..nie tak mialo byc", ale to juz za nami. A przed nami nastepne, trzeba
        >
        > ochlonac, wyciagnac wnisoki z bledow i pracowac dalej! I pracowac dalej
        > powinien pan Engel, bo mimo wszechobecnej krytyki, nikt inny nie zagwarantuje
        > ze bedzie lepiej. Zarzuca mu sie ze rozbudzil nasze nadzieje, ze obiecywal
        > znacznie wiecej. Ja rozumiem ze rozgoraczkowani, sfrustrowani kibice zadaja
        > teraz glow, jakiegos kozla ofiarnego, ale nie rozumiem dlaczego do tego krzyku
        > dolaczaja sie niektorzy znawcy futbolu (lub pseudoznawcy tacy jak pan
        > Olejniczak z Gazety Wyborczej), ci powinni zdawac sobie sprawe ze taki jest
        > stan naszego futbolu i ze nowy trener nic nie zmieni. Fakt mialo byc lepiej,
        > tak mowil pan Engel, ale czy trener jakiejkolwiek druzyny moze mowic przed
        > pojedynkiem ze jago podopieczni nie sa w stanie wygrac, ze nie maja szans, ze
        > maja prosic o najnizszy wymiar kary? Co maja myslec zawodnicy gdyby slyszeli
        > takie slowa z ust swojego trenera? Trener ma byc optymista, ma byc pewny siebie
        >
        > i jednoczesnie nie lekcewazyc przeciwnka. Ma przekonywac zawodnikow ze mozna
        > pokonac kazdego, ze walka i wiara w zwyciestwo to polowa sukcesu. Engel ta
        > czynil i dobrze ze to robil. Inna sprawa ze niektorzy zawodnicy przyjmowali do
        > wiadomosci tylko czesc z tych teorii. Uwierzyli ze moga wszystko, nie dajac z
        > siebie nic. I nie chodzi tu o dwa ostatnie mecze w ich wykonaniu, lecz o
        > ostatnie pol roku! Dlatego mysle ze Engel po tych mistrzostwach to juz nie ten
        > sam czlowiek co przed nimi. Nowy Engel bedzie o wiele madrzejszy, bedzie
        > wiedzial ze zawodnik to nie jego przyjaciel ktoremu moze zaufac "na slowo",
        > lecz profesjonalista od ktorego nalezy wymagac i zadac, gdyz za to bierze
        > pieniadze. Od zawodnika kadry nalezy nie tylko wymagac by myslal o niej w
        > czasie turnieju, czy 90-ciu minutach meczu, lecz by myslal o niej zawsze, na
        > dlugo przed kazdym turniejem lub meczem. Takich zawodnikow nalezy powolywac do
        > reprezentacji, i nadal powinien to czynic Jerzy Engel.


        • Gość: fakir Re: Engel zostan!!! IP: *.polsl.gliwice.pl / *.solaris.ds.polsl.gliwice.pl 12.06.02, 18:45
          piszesz ze pracodawca zegna sie z pracownikiem gdy ten jest niewydajny i
          porownujesz to z nasza pilka. U nas nie ma na kogo zamienic pana Engela. A na
          miejsce Bonka i spolki juz czycha rodzina Dziurowiczow. Familia ktora zadzila
          to pilka w okresie najwiekszej zapasci i ktora skutecznie sprowadzila ja na
          samo dno. Nasi rozpasani dzialacze wraz z kibicami idiotami, krzycza gdy chce
          sie im stworzyc pare mocnych klubow, stabilnych finansowo i dobrze
          zorganizowanych. Dzialacze bronia swoich stolkow, pensji, dziadostwa jakie
          istnieje, ...a wy czego bronicie kibice?
      • Gość: lithiumm Re: Engel zostan!!! IP: *.ok.ok.cox.net 13.06.02, 06:49
        Fakir przestan sie popisywac swoja madroscia(jest nieobecna" kompletna pustka").
        Jako heretyk mozesz zostac spalony na stosie. Wyslij kwiatki do Engela to ci
        troche ulzy. Pozdrowienia z Oklahomy.
        • Gość: fakir Re: Engel zostan!!! IP: *.polsl.gliwice.pl / *.solaris.ds.polsl.gliwice.pl 13.06.02, 10:29
          Glupota tez na szczescie jest nieobecna ...wyjechala do Oklachomy!
          • Gość: KIBIC Re: Engel zostan!!! IP: *.acn.waw.pl 16.06.02, 22:39
            Gość portalu: fakir napisał(a):

            > Glupota tez na szczescie jest nieobecna ...wyjechala do Oklachomy!

            nie, jest bardzo mocno zakorzeniona w Polsce
        • Gość: wiking3 Re: Engel zostan!!! IP: *.albnxx9.adsl.tele.dk 13.06.02, 22:58
          Gość portalu: lithiumm napisał(a):

          > Fakir przestan sie popisywac swoja madroscia(jest nieobecna" kompletna pustka")
          > .
          > Jako heretyk mozesz zostac spalony na stosie. Wyslij kwiatki do Engela to ci
          > troche ulzy. Pozdrowienia z Oklahomy.

          ...i poćwicz ortografię
    • Gość: Radek Re: Pomundialowe refleksje IP: *.pkobp.pl 14.06.02, 16:01
      Nie będę się wdawał w technikę i strategię polskiej drużyny, bo nie jestem
      specjalistą od piłki nożnej. Mam jednak swoje dwa grosze. Chciałbym aby, ktoś
      kiedyś, kto jest odpowidzialny za przygotowania naszej kadry wziął pod uwagę
      psychikę piłkarzy w sposób bardziej odpowiedzialny. Polscy piłkarze są ze
      wszystkich polskich sportowców najbardziej obciążeni presją oczekiwań kibiców
      (a kibicuje przecież cały kraj) ze względu na ogromną popularność piłki w
      naszym kraju. A przecież walka w drużynie wcale im nie ułatwia znoszenia stresu
      związanego z tą presją. Uważam, że naszej durżynie siadła psycha. Wszyscy
      krajowi trenerzy zaś udają twardzieli. Sport się jednak zmienia i napięcie
      rośnie wraz z kasą i popularnością. Naszym piłkarzom zabrakło moim zdaniem
      psychologa-opiekuna takiego, jakiego ma flying Adaś. To nie wstyd mieć
      psychologa. My nie mamy mentalności Koreańczyków, czy Japończyków. Potrzebujemy
      wsparcia z każdej strony, a wtedy zobaczymy to czego oczekujemy, a może i
      znacznie więcej. Psycha to nasza narodowa słabość nie tylko naszych piłkarzy.
      Zawsze ktoś nas musi mocno wkurzyć, dopiec, oszpecić, abyśmy wykrzesali z
      siebie piorun. Szanowni panowie działacza, chylę czoło przed osiągnięciami
      niektórych, nie wstydźmy się naszych słabości, spróbujmy je gasić i zamieniać w
      kamień. Efekt murowany.
      Pozdrawiam
      • Gość: uk Re: Pomundialowe refleksje IP: *.net19.ktv.koping.se 17.06.02, 08:17
        Do mistrzostw swiata w 1958 roku BRAZYLIJCZYCY jako pierwsi zatrudnili
        psychologa. Ten po wykonaniu swoich testow kazal skreslic z ekipy GARRINCHE I
        PELEGO.....ale go nie posluchano!!!!!
    • Gość: C-Q Re: Pomundialowe refleksje IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.02, 18:54
      ja moze z troche innej beczki.
      ciekaw jestem co czuja rodziny czlonkow naszej reprezentacji?
      Jesli chodzi o zawodnikow, ktorzy wystapili po raz pierwszy w meczu z USA,
      jeszcze nie jest tak zle - oni wygrali. Zas tym którzy wystapili w czeniej na
      pewno nie jest wesolo. Sami zawodnicy - jak pokazali - chyba sa z siebie
      zadowoleni, chociaz w cale nie maja do tego powodow.
      a poziom naszej reprezentacji podzczas dwoch pierwszych meczy powinien dac
      wielu osobom wiele do myslenia i zdecydowanie powinny nastapic zmiany zarowno w
      samej reprezentacji jak i calego organizmu zwanego polska pilka
      • Gość: edek Re: Pomundialowe refleksje IP: *.eez.csic.es 15.06.02, 19:08

        Wlasnie. Moze ktos powie tu troche prawdy o tym co dzieje sie na
        "dolach" polskiej pilki. Jak w okregowce zamyka sie klubiki bo gmina nie ma
        kasy,
        jak chlopaki nie przyjezdzaja na treningi bo nie maja na benzynke itd.......
        Moze o tym w koncu pomysla ludzie pokroju Pana Bonka i Pana Listkiewicza. Jak
        inaczej mozna miec lepszych pilkarzy? Przeciez wszystkich nie mozna kupic. A
        szczezsliwe losowania zdarzaja sie powiedzmy raz na 16 lat.
        pozdrawiam
        E.

    • szlachcic Re: Pomundialowe refleksje 17.06.02, 08:06
      Po pierwsze Polska do MŚ awansowała z zdecydowanie najsłabszej grupy i to
      jeszcze w momencie kiedy Norwegia i Ukraina przeżywały wielki regres swojej
      piłki. Więc moim zdaniem awansu do MŚ nie należało traktować jako wielki krok
      naprzód polskiej piłki bo tak nie jest i nie było. Co się stało na
      mistrzostwach? Kompromitacja w meczu z Koreą i Portugalią. A mecz z USA?
      Powiedzmy sobie szczerze Polska nie miała nic do stracenia, a USA tak, USA to
      bardzo przeciętny zespół. Mecz ustawiły 2 bramki do 5 min co w piłce nożnej
      trzeba uznać za przypadkowość. No i mamy wynik 3:1. A dlaczego jesteśmy słabi?
      Bo liga jest słaba, a w niej piłkarze bez ambicji, mecze są przekupywane,
      sędziowie też, nie ma w Polsce prawdziwych stadionów, ba nawet nie ma zwykłych
      boisk gdzie mogą trenować dzieci. Mentalność Polaków też nie jest atutem.
      Ludzie na co wy liczyliście? Polska piłka nożna to dno i wcale nie obwiniam za
      to Engela.
      • Gość: ozpol Re: Pomundialowe refleksje IP: *.ncr.com 18.06.02, 07:11
        szlachcic napisał(a):

        > Po pierwsze Polska do MŚ awansowała z zdecydowanie najsłabszej grupy i to
        > jeszcze w momencie kiedy Norwegia i Ukraina przeżywały wielki regres swojej
        > piłki. Więc moim zdaniem awansu do MŚ nie należało traktować jako wielki krok
        > naprzód polskiej piłki bo tak nie jest i nie było. Co się stało na
        > mistrzostwach? Kompromitacja w meczu z Koreą i Portugalią. A mecz z USA?
        > Powiedzmy sobie szczerze Polska nie miała nic do stracenia, a USA tak, USA to
        > bardzo przeciętny zespół. Mecz ustawiły 2 bramki do 5 min co w piłce nożnej
        > trzeba uznać za przypadkowość. No i mamy wynik 3:1. A dlaczego jesteśmy słabi?
        > Bo liga jest słaba, a w niej piłkarze bez ambicji, mecze są przekupywane,
        > sędziowie też, nie ma w Polsce prawdziwych stadionów, ba nawet nie ma zwykłych
        > boisk gdzie mogą trenować dzieci. Mentalność Polaków też nie jest atutem.
        > Ludzie na co wy liczyliście? Polska piłka nożna to dno i wcale nie obwiniam za
        > to Engela.

        Jakie to typowe - najlepiej powiedziec dno. A czy w innych krajach jest lepiej -
        caly ten cyrk pilkarski to marketing i my tylko nerwy tracimy. Czy sadzisz ze w
        Korei czy Senegalu czy innych dziurach swiata jest lepiej. Talenty rodza sie na
        kamieniu - to moze slogan ale jak prawdziwy. Trenera rola jest to wylapac te
        talenty i to nie wazne w jakich warunkach sie tworzyly. Mamy taka pilke na dolach
        jak nasze cale panstwo - pobabrane ale pelne entuzjazmu.
        Polacy umieli, umieja i beda umieli grac w pilke ale wyniki tylko moga przyjsc za
        pomoca pomocy z gory z PZPN i trenera. I zato sie stalo w Korei to mozna tylko
        winic trenera i kierownictwo PZPN - oni placa i powinni wymagac.
        Chcialoby sie wiedziec kto i jak podja decyzje zeby dokonac tak duzych zmian na
        mecz z US - bo to udowodnilo ze mamy pilkarzy ktorzy chca i potrafia grac.

        • szlachcic Re: Pomundialowe refleksje 18.06.02, 07:45
          Gość portalu: ozpol napisał(a):
          > Chcialoby sie wiedziec kto i jak podja decyzje zeby dokonac tak duzych zmian na
          > mecz z US - bo to udowodnilo ze mamy pilkarzy ktorzy chca i potrafia grac.

          Zmiany zostaly dokonane ponieważ mecz z USA nie miał dla Polaków żadnego
          znaczenia. Nie masz pojęcia jak o wiele lepiej gra się bez obciążenia psychiczngo
          czyli o pietruszkę. Wynik ustawiły te 2 bramki więc nie podniecaj się siłą
          polskiej reprezentacji bo ta siła jest marna. Poza tym już w meczu z Portugalią
          było widać, że gra się klei tylko, że Portugalia jest od Polski lepsza o klasę.
          Engel popełniał błąd, że okrzyknął polską piłkę za wielką. PZPN dzieleniem szmalu
          też powinien zająć się po mundialu.

          • majaa Re: Pomundialowe refleksje 19.06.02, 12:13
            szlachcic napisał(a):

            > PZPN dzieleniem szmalu
            > też powinien zająć się po mundialu.
            >
            Co prawda, to prawda!
            I nawet Ci się rymnęło :)
            • Gość: artih Re: Pomundialowe refleksje - jednego nie rozumię! IP: *.save.pl 20.06.02, 10:15
              Jak takie miernoty trenerskie jak np. p. Apostel mogą oceniać trenera ze 3 x
              lepszego od siebie !?!

              Przecież ten zawistny sukinsyn tylko czekał aż Engelowi się noga powinie ... i
              niestety się powinęła :(
              • Gość: emjotu Re: Pomundialowe refleksje - jednego nie rozumię! IP: 149.156.82.* 20.06.02, 10:40
                Gość portalu: artih napisał(a):

                > Jak takie miernoty trenerskie jak np. p. Apostel mogą oceniać trenera ze 3 x
                > lepszego od siebie !?!

                taaaaaa
                co za styl
                co za celne uwagi
                co za geniusz
                Lenczyk, Strejlau, Kulesza, Apostel, Jezierski to miernoty trenerskie....
                taaaaaa
                więcej pytań nie mam
                faktycznie to miernoty, przecież
                1. Nie napisały książki o futbolu ani na nie ani na tak
                2.Nie promowały jej we wszystkich możliwych supermarketach i empikach zamiast
                trenować i przygotowywać naszych kopaczy..
                3.Nie wmawiały wszyskim (zgodnie z zasadą agresywnego marketingu) że mamy
                piłkarzy super klasy i jedziemy na mundial po medal
                4.w dodatku to wszystko to popłuczyny po peerelu....
                > Przecież ten zawistny sukinsyn tylko czekał aż Engelowi się noga powinie ... i
                > niestety się powinęła :(

                a przeiceż Engelz zrobił wszystko na tak....
                a że wyszło jak zwykle... to już kurna nie jego wina
                taaaaaaaaa wszyscy są zawistni.... taaa
Pełna wersja