Dodaj do ulubionych

Mistrz olimpijski pod specjalną ochroną

05.10.05, 00:19
koreanczycy to psychole i oszusci, na mistrzostwach swiata w kopanej
przekupili wszystkich sedziow, zadnego meczu nie wygrali uczciwie, nawet z
Polska, male zakompleksione zoltki
Obserwuj wątek
    • Gość: chicago cubs to prawda z malymi ludkami....seul88,wolrdcup2002 IP: *.chi1.dsl.speakeasy.net 05.10.05, 04:52
      ...zawsze sciema...w seulu na ringu koles siedzial chyba z trzy
      godziny...jestem ciekaw czy kiedykolwiek powtorza ten "sukces" z korei-
      japan..2002
      • Gość: Y_Sam Re: to prawda z malymi ludkami....seul88,wolrdcup IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.05, 13:01
        Taaa, pamiętam jeszcze te walki bokserskie, a raczej cyrk, z Seulu'88.
        Najbardziej utkwił mi w pamięci półfinałowy pojedynek naszego (Nowak mu było,
        wagi nie pamiętam) - miotał bidnym żółtkiem po całym ringu przez 9 minut, tamten
        cudem przetrwał, a werdykt sędziowski? Oczywiście jednogłośne 5-0 dla żółtka...
        • bazyliszek4 Re: to prawda z malymi ludkami....seul88,wolrdcup 05.10.05, 16:24
          Nowaka tam nie było. Polacy zdobyli w boksie cztery medale brązowe odpadając w
          pólfinałach. Zarankiewicza lekarze w ogóle nie dopuścili do walki z... Lennoxem
          Lewisem, podobnie Dydak nie stanął do walki z Kenijczykiem z powodu kontuzji
          ręki. Henryk Petrich dostał z kolei w półfinale łomot od Amerykanina.
          czwartym medalistą był Gołota. doznał on kontuzji łuku brwiowego w półfinale z
          Koreańczykiem, ale w pierwszej rundzie został nieźle obity przez rywala (pewnie
          się Endrju nie rozgrzał dobrze przed walką...). potem było lepiej, Koreańczyk
          słabł, ale lekarz przerwał (słusznie) walkę. to pewnie to miałeś na myśli...

          cała afera z sędziowaniem zaczęła się od walki Koreańczyka Byung-Jong Ha z
          Bułgarem Christowem. sędziowie ogłosili zwycięzcą Bułgara (4:1), głównie z
          powodu dwóch ostrzeżeń sędziego ringowego dla Koreańczyka. był to dosyć
          kontrowersyjny werdykt, ale gospodarze doznali amoku. działacze, trenerzy i
          porządkowi rzucili się po walce z pięściami na arbitra ringowego
          (Nowozelandczyka) a Ha siedział przez ponad godzinę na ringu. od tej pory
          zaczęło się kręcenie lodów na całego, choć wcześniej też miała miejsce jedna
          kontrowersyjna decyzja jury. Amerykanin Foster znokautował Koreańczyka Kwanga
          gdy ten opuścił ręce słysząc gong z ringu obok - tak się przynajmniej
          tłumaczył. Koreańczycy złożyli prostest, a AIBA skompromitowała się nakazując
          powtórzyć walkę kilka godzin później. co ciekawe Foster znowu znokautował
          Kwanga, nawet w tej samej rundzie...

          to wszystko nie zmienia natomiast faktu, że w short-tracku w Salt Lake City
          oszukano Koreańczyków...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka