Gość: goalie
IP: *.icpnet.pl
08.03.06, 23:58
Ehh i znowu dziennikarze puscili wodze fantazji. Nie żebym był fanem kahna,
ale we wspominanym finale zawalił tylko jedną z dwóch bramek, no i napewno nie
była to taka wpadaka jaka przydażyła sie Wiese. Swoją drogą szkoda młodego
bramkarza Werdera, bo naprawdę rozgrywał mecz życia.