Gość: kibic
IP: 213.199.198.*
26.04.06, 22:14
Jesli Arsenal był marionetką w rękach Hiszpanów, to kim byli Hiszpanie w
Londynie ? Stary, dla Arsenalu liczył się tylko remis i plan został wykonany
w 100%, mimo prezentu od sędziego w postaci rzutu karnero. Ech, Trzeciak za
długo siedzisz w tej Hiszpanii, wracaj do Polski...