karszub
19.05.06, 22:52
Kilka spostrzeżeń
1. Przez Dudka przemawiał żal, gdy mówił o względach pozasportowych, ale może
coś jest na rzeczy. Co powiedział Janas o lewusie Mili? "Wierzę, że się
odblokuje". Ale co do Frankowskiego, to już nie wierzy! Zwróćcie uwagę na
słowo WIERZĘ. A więc bardzo ważne decyzje, nieobojętne dla milionów kibiców,
opierają się na WIERZE bądź NIEWIERZE jednego człowieka, który w dodatku
bezczelnie mówi, że nikomu nie musi się tłumaczyć.
2. To, co zrobił ten szaleniec (albo bydlak) Janas, pokazuje, że trzeba
zmienić sposób powoływania reprezentacji. Teraz jest już niestety po
herbacie, ale chodzi o przyszłość. To prawda, że do tej pory system działał
jako tako i może dlatego nikt nie przewidział, że przyjdzie szaleniec (albo
bydlak), może odreaguje jakieś swoje kompleksy, może złośliwy z natury, zagra
wszystkim na nosie, a potem powie: no i co mi teraz zrobicie? Że ponosi pełną
odpowiedzialność? A na czym ta odpowiedzialność, k. mać, polega? Że
przestanie być selekcjonerem reprezentacji? Śmiechu warte. Gdyby musiał
strzelić sobie w łeb, to rozumiem.
3. To będzie bardzo subiektywne, co teraz napiszę, ale przyznam, że cieszyłem
się na te mistrzostwa jak dzieciak, wyobrażając sobie, co będzie Franek
wyprawiał z przeciwnikami. Może by tak nie było, choć wiem, że dałby z siebie
wszystko. Byłbym wtedy rozczarowany, ale nie wściekły. A teraz - jak mam nie
być wściekły, kiedy swoim widzimisię ten szaleniec (albo bydlak) popsuł,
chyba nie tylko mnie, frajdę, przyjemność z oglądania polskiej reprezentacji.
Mam się emocjonować występami lewusów Rasiaka czy Mili zamiast Franka? Nie
potrafię. Rasiak czy Mila byliby do przełknięcia, ale wyłącznie jako
pomagierzy Franka.
4. Jeszcze jedno, choć o tym już wszyscy mówili. Dlaczego Janas potraktował
Frankowskiego czy Dudka jak śmieci, choć na to chyba sobie nie zasłużyli?
Dlaczego wcześniej do nich nie zadzwonił? Moim zdaniem z braku odwagi
cywilnej. Ale zwróćcie uwagę, jak sam się tłumaczył. Gdybym do nich
zadzwonił - powiedział - zaraz by wiedziała cała Polska. No właśnie. Zepsuty
zostałby show w Polsacie. Dla mediów, dla oglądalności, dla pieniędzy w końcu
warto być świnią. Znak czasu? A może zawsze tak było.