Gość: Kasia
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
31.05.06, 14:54
Jako kobieta i laik w dziedzinie piłki nożnej powiem tak:
Byłam wczoraj na meczu, wrzeszczałam Ole! Dlaczego?
Nie przeszkadza mi porażka z jakimś słabym zespołem, ale totalny tumiwisizm
polskich piłkarzy. Oni przecież nie chcieli grać ! Ludzie, ktoś ten mecz
zakontraktował i oni po prostu musieli trochę postać na boisku. Tak samo
będzie na mundialu : zakwalifikowaliśmy się, to trzeba będzie trochę postać,
trochę się przebiegnąć, ale prawdziwa gra to przecież tylko w klubie,
reprezentacyjne mecze każdy z tych, pożal się Boże,zawodników, totalnie
lekceważy!
Widziałam wyraźnie ; grał tylko jeden piłkarz : Żurawski, inni stali i trochę
spacerowali, czasami podbiegając truchcikiem! To OLEWANIE kibiców, to KPINA
Z POLSKIEJ PIŁKI, z polskiego godła, które ta podła jedenastka nierobów,
obiboków, zadufanych w sobie miernot , niestety reprezentuje !
Że inni kibice są z drużyną na dobre i na złe??? Tak, ale pod warunkiem, że
jest GRA, nawet jeśli mecz przegrany ! Meczy nie rozgrywa się przy pustych
stadionach – piłkarze nie grają dla siebie, tylko dla kibiców, wtedy to ma
sens, wtedy z tego są pieniądze. Wczoraj, wszystkie bilety sprzedane – 40
tysięcy ludzi na Śląskim, a polscy piłkarze pokazują, że mają wszystko w
d..pie.
Dlatego , slogany, że kibic jest zawsze wierny swojej drużynie wsadźcie sobie
… do kieszeni, nie ma poparcia dla leni , którzy umieją grać za funty lub
euro, ale nie dla swoich kibiców !
Dlatego Kolumbia OLE !