weronika8881
11.02.07, 08:52
Zastanawiałam się nad fenomenem piłki nożnej i myślę, że zdrowiej trzymać się
od piłki z daleka. Nadziwić się nie mogę piłkarzom jak oni mogą brać grę na
serio, chyba przez pieniądze. Dla nich mecz to życie ale dla obserwatorów
mecz to tylko gra wymyślona przez ludzi dla rozrywki gawiedzi. W tej grze
piłkarze są bogami dla gawiedzi, a dla piłkarzy bogiem jest sędzia w czarnej
koszulce, choć tylko przez 90 min. On mówi co im wolno a czego nie. Piłkarze
w trakcie gry zaczynają nadawać jakieś magiczne znaczenie piłce, choć to
tylko rzecz jest, wymienialna jak każda rzecz. Gdy piłka wpadnie w trybuny to
zaraz znajduje się następna. Najgorsze jednak jest to, że czasem w tej grze
samotny obserwator dostanie piłką w nos, a piłkarze tego nawet nie zauważają,
bo oni na płycie boiska w świetle reflektorów widzą inaczej. Odśpiewali
przecież hymn, cały kraj na nich liczy więc muszą walczyć do upadłego. To
takie wzniosłe tylko, że to gra nie życie. Życie jest na trybunach.