Gość: utlendingur
IP: *.dsl.dynamic.simnet.is
31.08.07, 02:36
Kiedy skonczy sis to ciagle wypominanie co on teraz robi.
Mieszkalem w Antwerpii kiedy gral on na bramce w miejscowej druzynie.
Nie bylo problemu jak gral gdy gral a tylko ten ze byl kontuzjogenny.
Zdrowy byl bardzo ceniony i potrafil swoja bardzo dobra gra decydowac o wyniku
meczu. Klubow nie zmienial na gorsze z powodu coraz nizszego poziomu gry jak
to zdarzalo sie niektorym, co najwyzej ze wzgledow zdrowotnych.
A ze teraz jest kierowca autobusu? Co jest w tym zlego? Powinien zostac
dziennikarzem Wyborczej by byc szanowanym? Ilu jest takich zawodnikow ktorzy
nie wiedza co ze soba zrobic po zakonczeniu kariery? Akurat pan Klak nie jest
takim zawodnikiem i powinno byc to uszanowane.
Nie mam nic do pana Juskowiaka jedynie do tego dziennikarza.