Dodaj do ulubionych

Po co Polacy na Euro jadą?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.07, 20:26
Dobrze, że treneren jest rozsądny człowiek, który nie traktuje
reprezentacji jak druży klubowej. Co to oznacza? Autor tego artykułu
już "przesłał" powołania na Euro kilku piłkarzom...Sobolewskiemu,
Borucowi, Żurawskiemu...dlaczego? Nie wiem. Wiem tylko jedno jeśli
do czerwca następnego roku znajdą się lepsi piłkarze od dzisiejszych
kadrowiczów to raczej oni pojadą reprezentować Polskę w Europie, na
pewno nikt nie pojedzie z Holendrem za zasługi. Tym właśnie rózni
się Leo od Engela i Janasa.
Obserwuj wątek
    • Gość: D0mInIczk0 Po co Polacy na Euro jadą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.07, 21:12
      Jadą żeby wyjść z grupy i powalczyć o jak najlepszy wynik. to sukces!że jada a
      jak tam będzie to się okaże:)ja myśle że maja szanse wyjść ze sredniej grupy:))
    • Gość: rab91 Trafny artykół IP: 194.181.195.* 18.11.07, 21:13
      Polska w dzisiejszym składzie europy niepodbije.Oglądając
      wczorajszy mecz miałem wrażenie ze to grają chłopaki na moim
      osiedlu.Wczorajsze bramki to po prostu farty. Pierwsza bramka po
      fatalnym błędzie obrońcy Belgów(świetna decyzja Smolarka), drugi
      natomiast to świetne podanie od Błaszczykowskiego, strzał krzynówka
      i Ebi ze spokojem dokończył sprawe. Błaszczykowski zapowiada się na
      świetną gwiazde. Po wczorajszym meczu jestem tego pewien.
      • adas313 Re: Trafny artykół 18.11.07, 21:49
        Nie ma co sobie obiecywać cudów: tu dostarczycieli punktów typu USA czy
        Kostaryka nie będzie.

        Jak "dobrze" wylosujemy to nawet o punkcie nie będzie co marzyć.

        Tylko... co z tego? Sam awans na Euro to wielki sukces więc następnym celem
        powinno być tak naprawdę wyjście z grupy na MŚ.

        Little by little (co oczywiście nie znaczy, że Euro 2008 należy odpuścić) ;o)
        • Gość: Devious Demon typowe "polskie" myślenie ;) IP: *.centertel.pl 19.11.07, 02:40
          > Nie ma co sobie obiecywać cudów: tu dostarczycieli punktów typu USA czy
          Kostaryka nie będzie.

          USA dostarczycielem punktów?? nie wiem czy pamiętasz ale oni w 2002 wyszli z
          grupy i potem dopiero pechowo przegrali bodajże z wicemistrzami świata Niemcami!
          Oni tak samo wtedy jak i dziś są bardzo mocni - na MŚ 2006 mieli bardzo ciężką
          grupę, ale na Euro spokojnie mogli awansować gdyby USA było w Europie ;p

          i teraz też są zespoły spokojnie na naszym poziomie: Szwajcaria, Austria,
          Grecja, Turcja, Rumunia -

          > Jak "dobrze" wylosujemy to nawet o punkcie nie będzie co marzyć.

          taaaa i pewnie jeszcze rok temu dałbyś sobie rękę uciąć, że z Portugalią nie
          zdobędziemy w dwumeczu nawet 1pkt, a mamy 4 i to zasłużenie... oczywiście jak
          trafi nam się grupa z Holandią, Niemcami i Francją to będzie nieciekawie, ale
          nawet wtedy będzie można coś ugrać - nawet te wielkie drużyny grają zazwyczaj
          najlepsze mecze w fazie pucharowej, w grupie często się męczą...


          > Tylko... co z tego? Sam awans na Euro to wielki sukces więc następnym celem
          powinno być tak naprawdę wyjście z grupy na MŚ.

          typowe "polskie" myślenie a'la Engel czy Janas... "Osiągneliśmy już wielki
          sukces, więc jedziemy na wycieczkę. No ale oczywiście będziemy walczyć na całego..."

          z takim podejściem to na pewno zdobędziemy 0pkt, choćbyśmy trafili do
          najsłabszej grupy... piłkarze mają jechać na Euro po mistrzostwo, w momencie,
          kiedy trener im powie, że są od kogoś słabsi to już będzie ich koniec... na
          szczęście mamy Leo, który sprawił, że Trynidad i Tobago walczył jak równy z
          równym z Anglią... więc czemu Polska ma nie powalczyć?? nie mamy super piłkarzy,
          ale na takiej imprezie umiejętności nie gwarantują sukcesu - bo w takim wypadku
          o MŚ walczyłyby co 4 lata Brazylia z Argentyną a na Euro wygrywała wszystko
          Holandia ;)

          tymczasem mistrzostwa dosyć często zdobywają toporni piłkarsko ale wielcy
          mentalnie Niemcy i Włosi, zdarza się to też takim nieciekawym
          ekipom jak Grecja czy Dania, a do półfinałów w każdej prawie imprezie
          wchodzą jakieś czarne konie - Bułgaria, Szwecja, Chorwacja, Turcja, Czechy...
          ekipy, na które z reguły przed mistrzostwami nikt nie stawiał...

          bo jakby futbol był przewidywalny a punkty rozdawało się pół roku przed imprezą,
          to nikt by go nie oglądał ;) więc nie pitol panie, bo najbardziej nie znoszę
          tego polskiego pesymizmu - wczoraj awansowaliśmy, a już się pojawiają
          narzekania... co za naród ;)

          > Little by little (co oczywiście nie znaczy, że Euro 2008 należy odpuścić) ;o)

          no mamy sobie nie odpuścić, ale sugerujesz, że już osiągneliśmy sukces?? jakbyś
          był piłkarzem, choćby o umiejętnościach Ronaldihno, to Leo by Cię z takim
          podejściem chyba do kadry nie wziął ;)
        • Gość: DoROboty Re: Trafny artykuł ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.07, 09:53
          Pytanko??
          Kto na poprzednich mistrzostwach stawiał na Grecję????

          A na naszym nie pozostaje nic innego tylko "DO ROBOTY"!!!!!!!
        • Gość: Piotre2 Co to znaczy "jak dobrze wylosujemy"??? IP: 212.122.223.* 19.11.07, 11:27
          Jeśli chcemy mieć lepszą reprezentację, to nie można od razu kłaść
          się i modlić o jak najlepsze losowanie. A ja bym chciał grupę
          śmierci, gdzie Polacy w każdym meczu nie będą faworytami i będzie
          można sprawić niespodziankę. Na każdy mecz będzie się czekać z
          niecierpliwością. Polacy już pokazali, że potrafią grać z
          teoretycznie lepszymi od siebie i, że jak są mentalnie "poustawiani"
          to im to świetnie wychodzi. Zgoda, nie mamy gwiazd, ale za to mamy
          trenera MegaGwiazdę, która poukłada piłkarzy jakich ma do
          dyspozycji. Pamiętam wywiad, w którym Leo mówił, że przed finałami
          Euro będzie miał wszystkich piłkarzy na ponad dwutygodniowym
          zgrupowaniu i jest przekonany, że to mu wystarczy na odpowiednie
          przygotowanie zespołu, bo, to, według jego słów, są świetni
          piłkarze. Wierzę w Leo i i też zalecam sceptykom trochę wiary. Nie
          można od razu myśleć, że nam się nie uda. Chcę, w grupie Anglików,
          Niemców, Włochów, Francuzów, Argentynę i Brazylię. Upsss, trochę
          się zapędziłem, tych dwóch ostatnich jeszcze tym razem nie pukniemy.

          Polskaaaaaaaaaaaaaa Białooooooooooo Czerwoniiiiiiiiiiiii
      • matrek Rab, moglbys cos wyjasnic? 19.11.07, 02:05
        Gość portalu: rab91 napisał(a):

        > Polska w dzisiejszym składzie europy niepodbije.Oglądając
        > wczorajszy mecz miałem wrażenie ze to grają chłopaki na moim
        > osiedlu.Wczorajsze bramki to po prostu farty. Pierwsza bramka po
        > fatalnym błędzie obrońcy Belgów(świetna decyzja Smolarka), drugi
        > natomiast to świetne podanie od Błaszczykowskiego, strzał krzynówka
        > i Ebi ze spokojem dokończył sprawe. Błaszczykowski zapowiada się na
        > świetną gwiazde. Po wczorajszym meczu jestem tego pewien.


        Jak pogodzisz swoje teze o bramkach-fartach, z rowniez swoja teza, o swietnym
        podaniu Blaszczykowskiego?
        Albo fart, albo swietne zagranie, nie uwazasz? Zdecyduj sie.
    • tejon23 van Buyten < Żurawski 18.11.07, 21:21
      sorry Dareczku, ale van Buyten od dawna grzeje ławę w Monachium.
    • Gość: c-nik ### Grecy tez byli na koncu, a wygrali ME ### IP: 82.139.44.* 18.11.07, 21:24
      ;-)
    • Gość: Leliv Po co Polacy na Euro jadą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.07, 21:25
      Van buyten grzeje lawe, a Austria jak dobrze pamietam z WKS-em wygrala
      towarzyski mecz z miesiac temu ;] Chyba kolejny blad.
      • baba-jaga Jesli Wlosi potrafili zdobyc mistrzostwo oszustwem 18.11.07, 22:00
        to dlaczego Polacy nie mieliby zrobic tego samego swoja
        nieprzewidywalnoscia, podniesiona do potegi entej przez
        psychologiczna postawe liczenia na farta dopoki pilka w grze? Kazdy
        narod ma swoja unikalna specyfike. Umiec to wykorzystac, tak jak
        robi to Leo, a skutki i konsekwencje samme dadza o sobie znac. Poza
        technika, umiejetnosocia grupowego wspoldzialania, jak tez
        wykanczania tego grupowego wysilku, indywidualizmem, na dodatek
        czyhanie na farta do samego konca, nawet jesli wynik wydaje sie
        mowic iz to juz koniec, przegrana, to uwazam za duzy atut. Taka
        nieprzewidywalnoosc, zmuszajaca przeciwnika do dawania z siebie
        wszystkiego lub nerwowego czekania na yego naszego farta. A niechaj
        trenerzy przeciwnikow glowia sie dlaczego Polacy wygrywaja fartem,
        niedowiarki niech pierdza tu i owdzie, bukmacherzy niech sobie
        stawiaja Polakow pod sciane, a my im i tak pokazemy co trzeba.
        Czarny kon i pozycja bez presji to przyjazne wiatry. Wszystko jest
        mozliwe.
        • Gość: dżukszcz Re: Jesli Wlosi potrafili zdobyc mistrzostwo oszu IP: *.babilon.ds.polsl.pl 18.11.07, 23:10
          zgadzam sie, niech polacy jada jako czarne konie, to im moze tylko pomoc.. na MS
          byli kozakami przed pierwszymi meczami (zwlaszcza z ekwadorem)... mysleli ze za
          samo wyjscie na boisko dostana 3 punkty i sie srodze na takim mysleniu
          zawiedli.. nasi bohaterowie od siedmiu bolesci..

          druga sprawa ze Leo to doskonaly psycholog i czlowiek swiatowego formatu, wiec
          chlopcy tak myslec na pewno nie beda.. wyjda zagryzc rywala, kazdego rywala, czy
          to bedzie francja czy chorwacja..jestem tego pewien... inaczej sie nie bedzie po
          prostu dalo..

          proste pytanie: czy myslicie (znawcy na forum czy bukmacherzy) ze trenerzy beda
          sie cieszyc majac Polakow w grupie?? mysle ze wrecz przeciwnie - nawet
          najwieksze potegi (jesli mozna tak mowic o anglii, hiszpanii czy portugalii -
          moim zdaniem nie mozna) beda sraly w gacie wiedzac ze po przeciwnej stronie jest
          Leo i kilku glodnych sukcesow w Europie wilczkow w rodzaju Smolarka,
          Blaszczykowskiego czy innych..

          widac golym okiem nowa jakosc gry naszych pilkarzy i widac ze dla swojego coacha
          moga gryzc trawe do ostatniej sekundy meczu! i niech Leo czym predzej sprowadza
          tu tych swoich pomocnikow z Holandii bo szkoda czasu, do Euro zostalo kilka
          miesiecy!!!
          • Gość: f wiecznie młodzi IP: *.adsl.inetia.pl 19.11.07, 08:05
            "...kilku glodnych sukcesow w Europie wilczkow w rodzaju Smolarka,
            Blaszczykowskiego"

            sorry, Smolarek ma 26 lat, to nie jest młody zawodnik, ale jż w pełni ukształtowany piłkarz. Kiedy w Polsce się to zrozumie, że młody piłkarz ma maksymalnie 20 - 21 lat.
            • Gość: hrb Uszaszowski Nie kazdy jest Pele... IP: *.VIC.netspace.net.au 19.11.07, 08:23
              ZEBY W WIEKU 17 LAT ZOSTAC GWIAZDA MUNDIALU,ale bylo wielu
              pilkarzy,ktorzy osiagali Olimp krok po kroczku.Liczenie komus lat
              nie jest zajeciem dla mezczyzny.
    • Gość: TW. Ardy Tylko błagam zostawcie Bąka w domu!!!! IP: *.subscribers.sferia.net 19.11.07, 00:12
      lub jedynie w celach turystycznych. NAJSŁABSZY!!!!!!!!!
    • Gość: macio Po co Polacy na Euro jadą? IP: *.acn.waw.pl 19.11.07, 00:18
      "Powitanie kapitanów, od którego zaczynał się sobotni mecz na Śląskim, mówiło
      wiele o miejscu polskich piłkarzy w zawodowej hierarchii. Rezerwowy napastnik
      Celticu Żurawski podawał rękę podstawowemu stoperowi Bayernu Monachium Van
      Buytenowi."- tak sie sklada ze Van Buyten od dluzszego czasu jest opcja
      rezerwowa w stosunku do podstawowej pary stoperow Lucio-Demichelis takze moze
      nie jest tak zle z polskim futbolem ;)
    • marsko Super Selekcjoner nie trener 19.11.07, 00:36
      Wreszcie mamy wspaniałego SELEKCJONERA nie trenera.
      Trenerów mieliśmy wielu dobrych czasem wspaniałych (JANAS czy
      ENGEL), ale teraz jest SUPER SELEKCJONER - LEO.
      I ja jeszcze raz powtórze LEO jest SUPER SELEKCJONEREM.
    • Gość: szatek Po co Polacy na Euro jadą? IP: *.77.classcom.pl 19.11.07, 01:18
      Jako rasowy Polak trochę sobie ponarzekam...
      Cieszy mnie oczywiście awans naszych piłkarzy na Euro 2008, co jest
      przecież wydarzeniem bez precedensu w historii polskiego futbolu.
      Niemniej jednak dostrzegam negatywne przesłanki karzące sadzić, że
      wyprawa do Austrii i Szwajcarii zakończy się taką samą klapą, jak
      nasz udział w dwóch poprzednich mundialach.
      Po pierwsze styl gry. Beenhakker od początku swojej pracy
      z "biało-czerwonymi" powtarzał do znudzenia: "Małe odstępy między
      formacjami, boczni obroncy i skrzydłowi asekurują się i zamieniąją
      miejscami, utrzymujemy się przy piłce". Początkowo wydawało się, że
      nasi zaczynają coś z tego łapać, im dalej jednak tym mniej w grze
      naszych orłów zamysłu selekconera. Nie oszukujmy się: ostatnie mecze
      to była już przysłowiowa "jazda na spalinach" - bezładna kopanina z
      przerywnikami w postaci przebłysków Smolarka czy Krzynówka.
      Przypomina to kadrę Janasa, która równiesz więcej zawdzięczała
      determinacji i solowym akcjom, niż konsekwencji i uporządkowaniu gry.
      Na mundialu to niestety nie wystarczyło...
      Może zabrzmi to kontrowersyjnie, ale uważam, że Euro to
      trudniejsza impreza, niż Mistrzostwa Świata (przynajmniej na
      początku). Tutaj nie ma grup z dostarczycielami punktów typu Ekwador
      (z którym udało nam się przecież przegrać!) czy Kostaryka. Tak
      naprawdę poza Brazylią i Argentyną grają niemal wszystkie czołowe
      drużyny świata."Słabeuszami" w skali Euro są takie kraje Jak np.
      Szwecja z Ibrahimoviciem, Ljungbegirm,Mellbergiem, Kallstromem...-
      dłużej wymieniać mi się nie chce. A jak w ostatnich latach szło nam
      z Szwedami...Większość z Was pewnie wie.
      Co do piłkarzy, na których mozemy liczyć. po pierwsze (drugie i
      trzecie) Ebi Smolarek - Moze na flance nie jest super efektywny,nie
      kiwa po trzech rywali i nie bije dobrych dośrodkowań, ale jego
      zejścia w pole karne są zabójcze - 13 bramek w 27 meczach z
      orzełkiem na piersi musi robić wrażenie (zwłaszcza, że mówimy o
      skrzydłowym). Następnie Kuba Błaszykowski- przeciwieństwo Smolarka .
      Porównania do Cristiano Ronaldo na wyrost, ale z pewnoscią kiedy w
      Chorzowie zmienił Łobodzińskiego a zaras potem ośmieszył dryblingiem
      trzch Belgów, kibicom zrobiło się cieplej na sercu. Ebi strzela
      gole, a Błaszczu nie. Nie dysponuje też precyzyjnym, inteligentnym
      podaniem do napastników. Jeżeli poprawi tem mankamenty to zostanie
      piłkarzem dwudziestolecia. Rafał Stec pisał kiedyś w felietonie, że
      skoro nędzna piłkasko Białoruś ma Hleba a Ukraina Szewczenkę , to
      także w kraju o tak nędznym szkoleniu młodzieży , jak Polska jakimś
      trafem raz na wiele, wiele lat musi się wykształcić piłkarski
      diament, który zawojuje Europę. Być może proroctwo Steca spełni się
      dużo szybciej, niz mógły on przypuszczać.
      Na razie największym kandydatem do podboju jest superbramkarz
      Artur Boruc - specjalista od wybijania bomb lecących w okienko.
      Lubię i szanuję Jerzego Dudka, ale nawet ta żywa legenda polskiej
      piłki nie zbliżyła się w kadrze do poziomu, jaki prezentuje golkiper
      Celticu. Po meczu Niemcy- Polska na MS2006 niemieckie media zaczęły
      spekulować, kiedy Bayern kupi tego polskiego wariata. Po tym, jak
      przez ponad 180 min. zatrzymywał ataki Milanu w LM przymierzano go
      do kadry Rossonerich. I już niedługo trafi do naprawdę wielkiego
      klubu. A Tomek Kuszczak niech się dąsa na Beenhakkera do śmierci.
      Łatwiej będzie odebrać Putinowi Kreml, niż Borucowi polską bramkę!
      Maciej Żurawski nawet wypalony i bez formy udowadnia, że jest
      piłkarzem w kraju kopaczów.Technika, przyjęcie, utrzymanie się przy
      piłce i inteligentne podania wyróżniają go w polskiej szarzyźnie.
      Ten Błaszczykowski starszego pokolenia nie znalazł pełnego
      spełnienia dla swojego talentu. oby w nowym klubie (ponoc
      Anderlecht) odzyskał formę, gdyż jest niezastąpiony.
      Jacek Krzynówek udowadnia, że nie tylko talent to nie wszytko a
      wręcz że nawet ze średnim talentem dzięki ciężkiej pracy mozna zajść
      bardzo wysoko ( byłoby wspaniale, gdyby Brożki, Burkhardt czy Madej
      mieli podobną mentalność
      Wysmiewany za czasów Janasa Lewandowki stał się naprawdę solidnym
      defensywnym pomocnikiem. Na tyle solidnym, że zaczął grać na tej
      pozycji w najeżonym brazylijskimi gwiazdkami Szachtarze. Wyśmiewany
      za Engela Żewłakow to obecnie najlepszy polski obrońca. Jacek Bąk
      gra coraz słabiej, ale liczymy na to, że najlepszy poslki defensor
      ostatnich kilkunastu lat wyda na Euro ostatnie tchnienie mistrza.
      Wasilewski i Bronowicki to drewna , jakich mało, ale swoją dynamiką,
      determinacją i agresją potrafili odebrać ochotę do gry zawodnikom
      stokroć słnniejszym w piłkarskim świecie.
      Więcej plusów nie widzę. Może Piszczek rozwinie się w Herthcie
      przez te kilka miesięcy (trener chce na niego stawiać). Moze szanse
      wykorzystają inne byłe gwiazdy młodzieżówki - Janczyk czy Brożek
      (choć na tego "wiecznego talenta" bym nie stawiał - szkoda, bo
      potencjał z całej trójki ma największy). Może Kaźmierczak (zdaniem
      Beenhakkera materiał na znakomitego stopera) odnajdzie się w Porto.
      A może pojawi się ktoś nowy?...


      pzdr
      • Gość: szatek Re: Po co Polacy na Euro jadą? IP: *.77.classcom.pl 19.11.07, 01:22
        W czwartej linice zamiast "karzące" ma być "każące" . Ehh... od
        czytnia postów na forach człowieka wtórny analfabetyzm dosięga :(

        W ogóle przpraszam za styl, ale jestem podmęczony :)
      • matrek Dobre refleksje szatek 19.11.07, 02:20
        Piątka.
    • Gość: matrek mamy druzyne z 6 nazwisk IP: *.mia.bellsouth.net 19.11.07, 01:56
      Smolarek, Krzynowek, Beenhakker, Blaszczykowski, Boruc, Kuszczak.

      - Troche za malo na sukces, ale zadaniem Beenhakkera jest, aby zarobil teraz na
      swoje 600.000 Euro rocznie plus ostatnia podwyzka, podobnie jak zarobil na swoga
      gaze na warunkach starego kontraktu.

    • rudies7 Bardzo slusznie! W tej grze nie ma litosci 19.11.07, 06:08
      jak zagraja tak jak z Belgia , szybciej wroca do domu niz tam
      pojada.W Europie jest 8 doskonalych zespolow, 6 srednich + Chorwacja
      i Polska.Nie mowie ze Polacy nie maja talentu, rzecz w tym ze serce
      nalezy zostawic w szatni i grac tak aby innym sie grac odechcialo. W
      dzisiejszym futbolu nie ma miejsca na mieczakow.
    • Gość: noik potrzebujemy jeszcze jednego strzelca-z samym Ebim IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 19.11.07, 07:37
      mozemy tylko wyjsc z grupy...
    • palestrina2005 To wszystko dzięki PiS 19.11.07, 07:42
      Brawo Leo Beenhakker, brawo piłkarze.

      Ale jakby PiS nie wstrząsnął PZPN to Listkiewicz nie zatrudniłby Leo
      Beenhakkera i nie awansowalibyśmy.

      W dwa lata PiS dał nam dwa awansy do Euro. Dzięki potrzaśnięciu PZPN
      mamy Euro 2008, dzieki wstawiennictwu Kaczyńskiego i dobrej
      współpracy z Ukrainą mamy Euro 2012.

      Znakomity bilans rządów PiS... brawo !!!!!!!!!!
      • Gość: kazio Re: To wszystko dzięki PiS IP: *.nrth.cable.ntl.com 19.11.07, 09:10
        Absolutna racja
        Dzis rzadzaca ekipa juz chciala POkazac jak sie kreci swoje interesy
        przy budowie stadionu. Na szczescie przestraszyli sie bardzo ostrej
        reakcji spoleczenstwa polskiego i szybko wycofali sie ze swoich
        POmyslow
      • Gość: gucio Re: To wszystko dzięki PiS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.07, 10:39
        Twoja inteligencja jest wprostproporcjonalna do urody posłanek PIS. Ten kaczy dziub nie ma zielonego pojęcia o sporcie i o mechnizmach z tym związanych i gdyby nie Kwach kilka lat temu nie wsparł projektu Euro 2012 to byłoby wielkie g...o a nie mistrzostwa. A co do PZPN - no cóż znamy słynnych misnistrów sportu z ramienia PIS- najpierw Jacuś Debski a niedawno Tomasz Lipiec.
      • michal2708 Re: To wszystko dzięki PiS 19.11.07, 11:13
        hahahaha!!! palestrina, ale cię.... porąbało!!!! hahahaha!!!
    • Gość: Michał M. Re: Po co Polacy na Euro jadą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.07, 10:04
      Kamil Kosowski, który potrafi zaplątać dwie nogi pomiędzy jedną piłkę,
      regularnie dostaje powołania do kadry. 8 minut meczu z Belgią pozwoliło mu się
      zbłaźnić 2 czy 3 razy. Dlaczego jeszcze jest w drużynie Leo, jeśli nie za zasługi?
    • artur74 Pojedziemy na EURO bez napastników? 19.11.07, 10:10
      Zupełnie nie pojmuję medialnej euforii nad wyczynem Beenhakkera!
      Czy awans do MS 2002 uzyskany przez Engela był mniejszym osiągnięciem???
      Pokonaliśmy w Chorzowie Norwegów 3-0, zwycięstwo było przez cały mecz
      niezagrożone! Engel jako pierwszy w Europie wywalczył wówczas awans do MS.
      Wygraliśmy eliminacje grając pewnie i przegrywając jedynie jedno spotkanie!

      Jak będzie wyglądała reprezentacja Polski bez Smolarka???
      Nadal nie mamy napastników! Kto ma dla Polski strzelać bramki?
      Matusiak, Rasiak, Saganowski???

      Przed Leo sporo pracy, jeśli nie uda mu się wstrzelić z powołaniem młodego
      napastnika z polskiej ligi, to wybierzemy się na EURO na wycieczkę!
      Przesadzam? A przegrany mecz towarzyski z Węgrami?
    • Gość: DON Polska zatracila realnosc!!! IP: *.dip.t-dialin.net 19.11.07, 11:31
      bardzo przepraszam ale on jest rezerwowym zawsze byl przecietny a
      zurawski mial montuzje i katastrofalny rok.niemn iej jest o2-3 klasy
      lepszym pilkarzem.smolarek,boruc,blaszczykowski,krzynowek to
      pilkarze klasy europejskiej.niektorzy poslcy pilkarze mieli talent
      na miare kalsy swiatowej ale to ze sa zle ksztalceni w poslce to nie
      cih winna.to ze prasa nie potrafi podac konceptu i krytykowac bledow
      jednolicie to tez juz zapomniane?ludzie w ywogole nie zancie realiwo
      swiatowych.zyjecie w poslce odizolowani od swiata i myslciie ze to
      co wam w prasie przejetej przez neicmow jest prezentowane jest
      prawda?
    • Gość: Robbo Po co Polacy na Euro jadą? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.07, 11:33
      Od kiedy to Van Buyten jest podstawowym zawodnikiem Bayernu
      Monachium ? To jakiś żart. W Bayernie w podstawowym
      składzie grają od początku sezonu graja Brazylijczyk Luzio
      i Argentyńczyk Demichelis. A Van Buyten siedzi na ławie.
      Teraz pewnie zagra 4 mecze bo Luxio dostał czerwona kartkę
      i zawiesili go na te 4 mecze. Gwiazdą to może jest Kompany
      ale nie Van Buyten. On się stacza po równi pochyłej.
    • Gość: keyser soze Co wynika z tekstu ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.07, 12:04
      To że piłka nożna jest nieprzewidywalna. Przykład: Mistrzowie Europy... Grecy na
      których nikt nie stawiał.
    • Gość: zamian Po co Polacy na Euro jadą? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.07, 12:22
      Mnie się w tym artykule spodobało jedno zdanie.
      Trener, który miał już osiągnięcia z Realem Madryt, czy nawet
      Trynidem i Tobago nie jedzie na EURO po naukę.
      To mówi samo przez się.
      Awansowaliśmy, cieszmy się tym. Ale już niedługo trzeba się bedzie
      zabrać do roboty, żeby na te Mistrzostwa naprawde nie pojechać jak
      na wycieczkę. I do jasnej chol... nie bójmy się losowania!
      Euro to jednak o wiele trudniejsza impreza od Mistrzostw Świata.
      Także dywagowanie, że lepiej wpaść na Austrię czy Rumunie do mnie
      nie przemawia. Korea, USA, Ekwador i Kostaryka też przecież miały
      być do ogrania, czyż nie? Jak dla mnie mogą grać nawet w grupie
      śmierci z Niemcami,Holandią, i Hiszpanią. Chcecie grać o podium
      myślać że na Euro jadą ekipy pokroju Węgrów czy Belgów, no proszę
      WAS!
      Jakby nie było wierzę w Leo, wierze w ten zespół, wierze że to będą
      dobre Mistrzostwa, jakie by nie było losowanie, bo pojedzie tam 16
      ekip z których każda chce wygrać!...
      Do Boju Polacy!!!
    • Gość: sirius Re: Po co Polacy na Euro jadą? IP: 212.160.172.* 19.11.07, 14:47
      atuty:przegrywamy na samym początku ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka