Dodaj do ulubionych

Kibic Legii: Wszystko, tylko nie Poznań

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.08, 22:56
Wołowski, przestałbyś się kryć za pseudonimami. I tak ciebie poznaliśmy. Bądź mężczyzną przynajmniej w Internecie!
Obserwuj wątek
    • Gość: gosc Kibic Legii: Wszystko, tylko nie Poznań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.08, 23:20
      Czytajac ten artykuł, zastanawiam sie czy autor zawsze jest taki
      sfrustrowany czy to tylko jesienna depresja.
    • Gość: kuzyn Kibic Legii: Wszystko, tylko nie Poznań IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.08, 23:27
      Wiejska atmosfera? Koń by sie uśmiał!!! Autro jest chyba z ITI a napewno z wioski!
    • Gość: Kostya Kibic Legii: Wszystko, tylko nie Poznań IP: *.icpnet.pl 07.10.08, 00:02
      Toż to bankowo Błoński
    • Gość: pp odpowiedź z Poznania IP: *.man.poznan.pl 07.10.08, 14:14
      Panie Gruby, przeczytaj pan sobie, co napisał pański kolega w serwisie
      poznańskim (Dyskusja nad rozlanym sokiem), zwłaszcza ustęp o odpowiedzialności
      zbiorowej. Poznań też był mocno zniszczony w czasie wojny i zarówno pan, jak
      też debile od transparentu ze zniszczoną Warszawą, pewnie przysypialiście na
      historii, kiedy o tym mówiono. A szkoda. Ale fakt, że jakiś koleś "popisał się
      weną" i przygotował głupi transparent (podobnie z puszczaniem bąka w meczu z
      Austrią), a kilku jego consortes tym przez chwilę powiewało, nie stanowi
      argumentu, by całą atmosferę nazywać wiejską, zwłaszcza kiedy chadza się na
      pustawy stadionik w stylu retro żeby pooglądać stojących tyłem do murawy,
      poobrażanych na cały świat posiadaczy biletów. Jeśli chcecie z nami konkurować
      w kibicowaniu, to się postarajcie, zorganizujcie i dogadajcie ze sobą. My
      sobie chodzimy na mecze z rodzinami i przyjaciółmi, nie demolujemy Wilna itd.
      Rozumiem, że zawiść jest złym doradcą, zwłaszcza jak ukochanej drużynie nie
      idzie, pomimo przychylności sędziów i mediów, a tym "złym" (czyli wszystkim
      innym) coś się uda, ich kibice (a pańscy, jak rozumiem, wrogowie) dobrze sie
      bawią i czują się związani ze swoją drużyną "na dobre i na złe". Kochani
      kibice Legii i dziennikarze sportowi, nie kopiujcie wiejskiego dziennikarstwa
      pana Grubego. Bawcie się dobrze, świętujcie sukcesy ze swoją drużyną,
      wspierajcie ją kiedy jej nie idzie. Kibicujecie jednej z najlepszych polskich
      drużyn, więc nie oglądajcie się na innych, tylko wspierajcie ją, bo tego
      potrzebuje, albo zmieńcie obiekt kibicowania. Panie Gruby, jak chce się kogoś
      krytykować, najpierw trzeba pokazać, że coś sie potrafi, chyba, że nie ma
      czego pokazać... Pozdrowienia dla prawdziwych fanów sportu!
      • Gość: nikt Re: odpowiedź z Poznania IP: *.centertel.pl 07.10.08, 14:41
        A mnie ten transparent przypomina Warszawę po świętowaniu miszcza w
        2002 i 2006 przez "kibiców" Legii.... to tyle...acha o ile się nie
        myle to PKiN zbudowali po wojnie....no cóż ale to mały szczegół...
        • Gość: noma bay gdyby to pisał dziennikarz Barcelony to owszem ale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.08, 16:51
          nie taki wiochmen z Azji, no to sie ubawilem:))))))). hahahahaha
          Ktoo to pisze dziennikarz Barcelony czy wiochmen z Ległej
    • Gość: poz Kibic Legii: Wszystko, tylko nie Poznań IP: *.icpnet.pl 07.10.08, 14:42
      Nie ma to jak atmosfera w Wodzisławiu czy Bełchatowie.Tam pewnie nie
      jest wiejska.Ciekawe tylko dlaczego trenerzy Grasshoppers i Austrii
      byli pod wrażeniem tej wiejskiej atmosfery i uważali że miała ona
      wpływ na przebiegi meczów.Za to po światowej atmosferze z FK Moskwa
      jakoś trener się nie rozpływał w zachwytach,chyba po prostu nie znał
      się na piłce.Panie "gruby" gratuluję braku szowinistycznych poglądów
      i miejskiej atmosfery.
    • Gość: pp Powinno być-Kibic Legii: Wszystko, tylko nie Legia IP: *.man.poznan.pl 07.10.08, 14:54
      Raz jeszcze. Fakt, że płachta była głupia, ale Legia prawie nie ma kibiców,
      nawet na tym forum, z wyjątkiem dziennikarzy, nikt się nie pojawia.
      Założę się jednak, że autorzy "transparentu" nie powiązali faktu zniszczenia
      Warszawy z gehenną Powstania. Po prostu nie myśleli, co też jest karygodne.
      Podkreślę jednak raz jeszcze: Legia nic nie pokazała w Poznaniu (za wyjątkiem
      chaotycznej bieganiny i braku armat), toteż spodziewałem się tego rodzaju
      "odreagowania" ze strony stołecznych działaczy (w tym dziennikarzy). Nie
      pokazali nic sportowego, za to pokazali pozasportowo.
      A "transparent" był głupi. Też nie miał nic wspólnego z duchem sportowej
      rywalizacji. Podobnie jak wiele transparentów pokazywanych przez kibiców
      obydwóch drużyn w przeszłości, o czym z pewnością Gruby pamięta.
      • Gość: s Blonski kiedy przestaniesz robic z polykiem? IP: *.eastwest.com.pl 07.10.08, 15:43
        nic nie kupujesz bo nie masz pieniadzy:) ja tego nie kupuje - nie
        kupuje Twojej gazety w ktorej kazdy klamie od nanananaczelnego
        zaczynajac:D
      • Gość: antyL transparent byl git!!!!!!!!!! mnie sie podobal:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.08, 16:56
    • Gość: gustaw Kibic Legii: Wszystko, tylko nie Poznań IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 07.10.08, 16:05
      Zarzad Lecha jest zakladnikiem swoich karkow, a zarzad Legii prowadzi ze swoimi wojne. Oto roznica, kto ze swoja strategia zajedzie dalej - czas pokaze...
      Konsekwencje dla pilkarzy sa natomiast nieuchronne, Legia nie lubi grac usiebie, a woli na wyjezdzie. Nie wiem, czy grajac w praktyce juz drugi sezon wszystkie mecze w praktyce na wyjazdach, da sie osiagnac mistrzostwo ligi. Dla mnie osobiscie( w przeciwienstwie do trenera Urbana) kolejne vice-mistrzostwo bedzie kolejna kleska...
    • Gość: Andrzej Kibic Legii: Wszystko, tylko nie Poznań IP: *.crowley.pl 07.10.08, 16:21
      Ciekawe czy autorowi przeszkadzały faszystowskie symbole na Łazienkowskiej? Pisze o chamstwie Lechitów zapominając o Wilnie, o Bełchatowie, o warszawskiej Starówce po zdobyciu mistrzostwa przez legię.
      Może ten transparent miał przypomnieć przy okazji jak dbają legioniści o swoje miasto? Zresztą czy aby na pewno o swoje mając na względzie to, że na legię kibice przyjeżdżają pociągami spod Warszawy?

      Żaden kibic legii nie ma moralnego prawa zarzucać innym chamstwa chyba, że zacznie od swoich braci po szalu i najpierw ich zacznie naprawiać.
    • Gość: antyL Ty grubasie a co powiesz na Wilno? :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.08, 16:45
      to nie byla wiocha? to byly hordy azjatyckich bydlakow!!!!a wioche
      to macie na tej swej toaletowej gdzie co mecz lzy sie na swego
      sponsora wydajacego miliony na taka marna druzynke bez herbu. Gdyby
      nie Pan Walter bydlo odjechaloby Daewoo do okregowki, tam wreszcie
      ten wasz sracz zwany dalej w azji stadionem przystawalby wygladem do
      poziomu gry. A co powiesz na zrywanie medali sportowcom? Tylko w
      Parszawie moze sie cos takiego zdarzyc? ktos z tego waszego
      skundlonego klubiku zareagowal? zamknieto stadion? potebiono kibicow
      dziwki w czerwonej koszulce bialych gaciach i zielonych skarpetach?
      i jeszcze jedno:). Kompleksy zarowno sportowe jak i organizacyjno
      kulturowe macie Wy azjaci i dlatego wam tak bardzo zal parszawskie
      dupy sciska:)! I to nie kompleksy, lecz pamiec! Pamiec o waszym
      wieloletnim zlodziejstwie, pamiec o walkach z tytułami 93 i 94 ktore
      Cala Polska widziala, pamiec o waszym napinaniu sie i piosneczkach i
      komunałach lichych o pozal sie Boze "potedze". Wy zawsze marny
      pismaku piszecie ze Legła byla lepsza nawet jak dostajecie łomot od
      Lecha juz od kilku sezonow. Jesli wobec kogokolwiek Lech i jego
      kibice maja miec kompleksy to na pewno nie, zapewniam cie, nie wobec
      Legii!!!:) smieszy mnie Twoj komentarz bedacy wyrazem wlasnie
      parszawsko-azjatyckich kompleksow. Kompleksy sportowe? a kiedy
      strzeliła Twoja licha druzynka Lechowi bramke? odkad siegam pamiecia
      łomot za łomotem nawet w kurniku na toaletowej:)))) , dziekujcie
      PZPN ( przypadek?;) ) za termianrz bo nawet C. Kucharski i inni
      komentatorzy w Pilce Noznej przyznaja ze Lech nie byl w stanie
      zregenerowac organizmow bo tak wyczerpujacej grze z Austria w 68
      godzin.
    • Gość: Duch Kibic Legii: Wszystko, tylko nie Poznań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.08, 22:38
      Słuchaj Gruby, od urodzenia mieszkam w Warszawie i nigdy nie miałem
      nic do Poznania czy żadnego innego miasta.
      Jeśli ich kibice potrafią się bawić, proszę bardzo. Ty sam robisz
      wioche obrażając kibiców dużego polskiego klubu.

      Ale jesteś mało znaczącym gryzipiórem więc nie mam ci tego nawet za
      złe.
      Nie myśl sobie tylko, że reprezentujesz pogląd wszystkich
      Warszawiaków bo na Łazienkowskiej też przydałoby sie troche dobrego
      dopingu.
      • Gość: ritzy zaban. Zabawa kibicow Lecha... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.08, 23:02
        > Nie myśl sobie tylko, że reprezentujesz pogląd wszystkich
        Warszawiaków

        Wszystkich, to moze nie. Ale ja, warszawiak, podpisuje sie pod
        pogladem, ze zwolennicy Lecha wystawiajac (i robiac!!!) ten banner
        wykluczyli sie z kregu przyzwoitych kibicow pilkarskich. A
        przyzwoity kibic pilkarski to nie jest taki, ktory nie
        krzyczy "ku..." czy "ch...", ale taki ktory umie pewne wartosci
        uszanowac. Inaczej mowiac - jest czlowiekiem.

        To ludzie o mentalnosci kibicow Lecha kradna transformatory oraz
        nagrobki z cmentarzy.
        • Gość: tylko lech Re: Zabawa kibicow Lecha... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.08, 13:51
          ^To ludzie o mentalnosci kibicow Lecha kradna transformatory oraz
          nagrobki z cmentarzy.^
          o rany... idż chlopie do lekarza bo to może być zarazliwe
          pewnie myślisz że błysnąłeś inteligencją? wprost przeciwnie
          kolejny napinacz z głową w chmurach
    • Gość: LechZdechł Posen-miasto volksdeutchów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.08, 23:55
      i tyle, niemce widze szczekają, ale tak zawsze było, te słowiki
      potrafią tylko ujadać i a kuchenkojorz zdobywa tytuły i awanse przy
      zielonym stoliku
      • Gość: bidon Parszawa miastem azjatyckich hord IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.08, 12:18
        kiedy Poznan byl siedziba polskich krolow w waszej Azji psy dupami
        szczekały jełopie, kiedy Poznan zwyciezal w powstaniu Wielkopolskim
        wy dostawaliscie w dupe od garstki niedobitkow hitlerowskich, kiedy
        Poznan pierwsz sprzeciwil sie komunie Wy budowaliscie palac Kultury
        obywatele sowieckiej republiki:)
    • Gość: ritzy zaban. Poczytalem, pomyslalem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.08, 00:21
      To jest zdziebko komiczne, gdy trzeba do tego co sie robi
      dolaczac "wlasciwa" interpretacje, wyjasniajaca zamiary i wymowe
      czynu. Warszawa to odebrala tak jak odebrala. I nie chodzi o to, ze
      to nie Starowka, ale Most Swietokrzyski byl pokazany jako gruzy.
      Albowiem warszawskie gruzy, ogolnie rzecz biorac, kojarza sie
      jednoznacznie w naszym miescie. Nie rozumie tego jedynie kretyn.
      Albo prymitywny cham.
      • Gość: XXL Re: Poczytalem, pomyslalem IP: 193.93.53.* 08.10.08, 09:06
        Żeby pomyśleć to trzeba mieć czym ....
        ciekawe idioto jak zachowuje się warszawka jak Dżem śpiewa " czerwony jak cegła
        ..." najlepiej do sądu za obrazę ..... Skoro takie rzeczy tak się jednoznacznie
        kojarzą ....
        Gruzy, cegła są na cenzurowanym w wawie ? Są jeszcze lekarze na takie przypadki
        ... to się leczy
        • Gość: XXL Re: Poczytalem, pomyslalem IP: 193.93.53.* 08.10.08, 09:22
          Dla ograniczonych (L) do każdej oprawy meczowej będziemy rozdawać objaśnienia,
          tak aby machające flagi nie kojarzyły się z kapitulacją i powstaniem, hasło
          "strzelcie gola" z rozstrzeliwaniem i takie tam

          zachęcam mimo wszystko do poczytania odpowiedzi na zarzuty Miklasa dotyczących
          nieszczęsnej sektorówki.

          Szanowny Pan
          Leszek Miklas
          Prezes Zarządu
          KP Legia Warszawa S.S.A

          Do wiadomości: media


          Zarząd Stowarzyszenia „Wiara Lecha” z wielką uwagą oraz nieskrywanym zdumieniem
          zapoznał się z listem otwartym skierowanym w dniu wczorajszym przez Pana, na
          ręce prezesa Lecha Poznań – Pana Andrzeja Kadzińskiego.
          Z Pańskim listem zapoznaliśmy się z uwagą, bowiem kwestie, które Pan w nim
          poruszył są na tyle istotne, iż zawsze należy im się odpowiedni szacunek. Może
          nawet słowo „szacunek” nie ma należytego ładunku emocjonalnego, jaki należy się
          tragedii setek tysięcy warszawiaków, którzy swoje życie złożyli na ołtarzu
          wolności oraz godności Narodu. Co do tego każdy rodowity poznaniak zgodzi się z
          rodowitym warszawiakiem. Nie inaczej jest w przypadku kibiców Lecha Poznań,
          którzy pamięć ofiar własnej „małej ojczyzny” uczcili w czerwcu 2006 r. Nikt z
          nas nie śmiałby kalać pamięci synów polskiej ziemi, dzięki którym przyszło nam
          żyć w wolnym świecie.
          Z drugiej strony, Pańska reakcja wzbudziła nasze zdumienie, bowiem uwiecznione
          elementy oprawy kibiców Kolejorza, podkreślamy – Kolejorza, to m. in. zniszczony
          Most Świętokrzyski, Pałac Kultury, Rotunda, czy też Hotel Marriott. Jak to można
          łączyć z krwawiącym obrazem zniszczonej w ’44 roku Warszawy, tego pojąć nie
          sposób. Nie dziwiłoby nas, gdyby podobne sądy wyrazili rodowici iławianie, czy
          też mieszkańcy Przasnysza, ale każdy prawdziwy warszawiak panoramę i historię
          swego miasta i jego budynków zna i potrafi przypisać właściwej epoce.
          W swoim liście wyraża Pan żal, iż podobna prezentacja została zaakceptowana
          przez władze Klubu oraz wyraża nadzieję, że powyższe, jakże mylnie przez Pana
          interpretowane treści, nie stanowią stanowiska władz Lecha Poznań. Warto Panu
          wiedzieć, że w Poznaniu kibice oraz klub, który reprezentowany jest przez jego
          władze, to jedność stanowiąca o jego sile. Dobrze byłoby zatem, gdyby nie
          przykładał Pan jednej miary do wszystkich, z którymi ma Pan zaszczyt się
          spotykać i korespondować.
          Gdyby zechciał się Pan pochylić nad treścią przekazu, którego byliśmy świadkami
          w minioną niedzielę, to odnalazłby Pan jedyny prawdziwy motyw – wielka Legia,
          która z dumą reprezentowała Stołeczne Miasto Warszawę, legła w gruzach. Bowiem
          gruzowiskiem jest stadion pozbawiony kibiców, dopingu i opraw. Miarą wielkości
          przywódców jest ich zdolność analizowania sytuacji i reagowania na kryzys. My
          rozliczani za upadek Legii nie będziemy – Pan niech spojrzy w lustro. Być może
          ogląd sytuacji ma Pan zakłócony przebiegiem "przyjęcia urodzinowego", które
          urządzono Panu całkiem niedawno, jednak ignorancji w kwestiach kibicowskich oraz
          wyjątkowego braku dobrego smaku nic nie usprawiedliwia.
          Oświadczamy Panu, że jako kibice poznańskiego Lecha, czujemy się oburzeni i
          głęboko dotknięci insynuacją, jakoby nasza oprawa miała cokolwiek wspólnego z
          próbą szargania pamięci bohaterów i ofiar kwiatu polskiego narodu. Tym razem
          uznajemy to za pomyłkę, którą wybaczamy. Następnym razem będziemy dochodzić
          obrony dobrego imienia kibiców Lecha Poznań w każdy możliwy i zgodny z prawem
          sposób.

          W imieniu zarządu Stowarzyszenia
          Jarosław Kiliński
          Prezes
    • Gość: KOLEJORZ Kibic Legii: Wszystko, tylko nie Poznań IP: *.izacom.pl 08.10.08, 13:17
      wszystko i na temat jak nie rozumiecie opraw to ich nie czytajcie
      nie interpretujcie po swojemu ja mam wrażenie że kompleksy to macie
      właśnie wy że Lech piłkarsko i kibicowsko zaczął was przerastać a
      wam to sie najbardziej nie podoba że jest na ustach wszystkich
      kibiców w Polsce a nie wasza Legia czas pokaże kto ma lepszych
      kibiców i drużynę zbudujcie sobie stadion a będziemy rywalizować na
      razie od tego sezonu będziecie oglądać tylko nasze plecy pod każdym
      względem
      • Gość: Felek Zdankiewicz Re: Kibic Legii: Wszystko, tylko nie Poznań IP: *.finat.com.pl 10.10.08, 09:01
        Żeby przerosnąć nas piłkarsko to jeszcze dużo wody w Wiśle musi
        upłynąć (w Warcie również)narazie to wy nasze plecy oglądacie a na
        koniec ligi czwarty platz tam gdzie wasze mjejsce. A pod względem
        kibicowania to ilość nie znaczy jakość.
        • Gość: na Re: Kibic Legii: Wszystko, tylko nie Poznań IP: *.icpnet.pl 16.10.08, 21:33
          Tylko ze u Was to ani ilosci ani jakosci nie widac
    • Gość: KOLEJORZ Kibic Legii: Wszystko, tylko nie Poznań IP: *.izacom.pl 10.10.08, 11:04
      Gustaw co? pij mleko będziesz wielki frajerze
      zawsze śmieszyły mnie te podwarszawskie kurduple co nam do pięt nie
      dorastają
      ale wszystko wiedzą i są najlepsi
      wiecie w czym?
      w pi.......iu głupot
      CWKS ZŁODZIEJE PIŁKARZY LEGIA WARSZAWA
      KIBICE:CWKS ZŁODZIEJE MEDALI LEGIA WARSZAWA
    • Gość: Stary Marych Kibic Legii: Wszystko, tylko nie Poznań IP: *.eastwest.com.pl 15.10.08, 18:33
      Gruby - specjalnie dla Ciebie, prosto ze Stolicy Podziemnej Pomarańczy:

      15.10.2008.

      Do Redakcji
      „Gazety Wyborczej”
      (ale list otwarty, żeby nie pozostał zamknięty)

      Droga Redakcjo,

      Na wstępie naszego listu bardzo serdecznie przepraszamy, że pozwalamy sobie
      pisać do Szanownych Panów Redaktorów i równie Szanownych Pań Redaktorek o
      kibolach z Poznania. Ale tak jakoś smutno nam się zrobiło, bo „Gruby”, to pisze
      u Was o nas same złe rzeczy. Rodzice nam zawsze mówili, że nie wolno mówić o
      kimś źle, jeśli się nie wie, czy komuś nie robi się krzywdy. Mama i tata
      „Grubego” na pewno uczyli go tego samego. Przecież „wszystkie dzieci nasze są”,
      a ten kolega, co tak o nas dużo pisze, pewnie zna tą piosenkę.
      Oj w ogóle, to ten kolega, to musi znać dużo piosenek. Mamy nam ostatnio
      czytały, że nawet był na koncercie Iron Maiden, co to był w Warszawie, jak Legia
      miała grać z Polonią. Ale się narobiło, bo podobno „Stadion Gwardii to żenada,
      nie nadaje się na takie imprezy. Mimo trudnych warunków w powietrzu była
      wyczuwalna wzajemna sympatia. Bez względu na wiek czy wygląd każdy mógł czuć się
      członkiem wielkiej wspólnoty. Na Legii było inaczej, w powietrzu unosił się
      jeden wielki bluzg. Skąd taka różnica? Fani Maidenów kochają swoich idoli i ich
      muzykę, ludzie chodzący na Legię kochają tylko samych siebie.” „Gruby” się mocno
      wkurzył na legionistów i my to się wcale nie dziwimy. No bo to ładnie tak
      krzyczeć, i skakać, i w ogóle?! No przecież wielka wspólnota Maidenów, to dużo
      lepiej niż kibolstwo. Łe tam, my to nie rozumiemy, co to jest, to kibolstwo, ale
      strasznie to musi być złe, bo koledzy „Grubego” też tak piszą. No niechże by
      inaczej – jak mawiają nasze babcie. Uuuu, bo babcia to poważna sprawa – tak
      mówią u nas, w Poznaniu. Ale w Poznaniu to też jest wcale nie lepiej. „Gruby”
      tak pisze, a się na tym zna. Tak ostatnio o nas napisał: „Do zarządu Legii chcę
      się zwrócić z apelem. Negocjujcie sobie z kim chcecie za pośrednictwem
      kogokolwiek chcecie. Cokolwiek zrobicie pamiętajcie o jednym - nie kopiujcie
      Poznania pod żadnym pozorem. Niech nas zburzą, niech nas spalą, niech zostaną tu
      same krzyże jak na poznańskiej płachcie. Wszystko będzie lepsze niż wiejska
      atmosfera jak ta w Poznaniu. (...) Nie sądziłem bowiem, że szowinizm lokalny
      może być źródłem takiego chamstwa. Akurat tak się składa, że Warszawa całkiem
      niedawno było mocno zniszczona i to wcale nie z powodu trzęsienia ziemi.” Te
      trzy kropki w nawiasie, to tata Marcina nam wpisał, ale nie mówi po co. Ale my
      to już teraz nie wiemy, co myśleć, bo niedawno byli u nas Panowie z zagranicy.
      Jeden taki, co gra w Szwajcarii w takim mieście jak Warszawa, nazywa się Josip
      Colina i mówił, że „Kibice Lecha byli wspaniali i bardzo wspierali swoją
      drużynę. Gdyby nie oni gospodarze strzeliliby pewnie tylko trzy albo cztery
      bramki”. To sobie pomyśleliśmy, że jak on jest obrońcą, to na pewno chciał
      obronić kumpli, żeby koledzy z podwórka na nich nie krzyczeli, że przegrali z
      naszymi 6:0. Bo to przecież poruta jak diabli! Potem przyjechali tacy z
      Austrii. Milenko Acimovic mówił, że „Słyszeliśmy, że jutro stadion ma się
      wypełnić po brzegi. Wiemy, że Lech ma bardzo dobrych kibiców, którzy licznie
      przychodzą na mecze i w Poznaniu zawsze jest bardzo gorąca atmosfera. Sporo o
      tym słyszeliśmy”, a Sabolcs Safar: – „Wiemy, że trybuny zapełnią się do
      ostatniego miejsca. Słyszeliśmy, że na meczach panuje tu wspaniała atmosfera,
      ale jesteśmy na to przygotowani.” Nie wiemy, kto im to wszystko mówił. Przecież
      nie „Gruby”? Smutno im potem było, bo raz to oni wygrali z naszymi, a potem nasi
      z nimi. I co też oni wygadywali! Znowu obrońca musiał bronić kumpli, bo mówił,
      że „Publiczność była niewiarygodna, zaimponowali mi tym zaangażowaniem.” Tata
      Marcina nam podpowiada, że to był Franz Schiemer. I jeszcze jeden, taki z
      trudnym nazwiskiem. Napiszemy powoli, żeby się nie pomylić – M a m a d o u D i
      a b a n g. Pffff, on to dowalił do pieca (Marcin tak mówi): – „Kibice tutaj byli
      fantastyczni, głośni i zdeterminowani. Pokazali wielką klasę.” Z tymi klasami to
      nie wiemy już wcale, o co mu chodziło. Jeden od nas – Krzysiek Kotorowski mówił,
      że to chyba nie o szkołę chodziło. Krzysiek wie, bo z nimi gadał, jak im chciał
      u nich oddać zapalniczki. No fajne chłopaki są w tej Austrii, bo Krzyśkowi na
      meczu pożyczali. I nie chcieli żeby im oddawać. To Krzychu dał sędziemu, bo
      pewnie się bał, że mama go w domu opieprzy, że wziął bez pytania.I tak sobie
      myślimy, że te chłopaki, to oni po polsku nie mówią i dlatego gadają coś innego
      niż „Gruby”. Ale tata Marcina mówi, że na meczu był Rafał Ulatowski i opowiadał,
      że „Dziś kibice nie pierwszy raz i zapewne nie ostatni pokazali klasę. Zawsze
      powtarzam, że z przyjemnością przyjeżdżam na Bułgarską, bo zawsze jest pełen
      stadion i bardzo dobra oprawa i Kolejorz zawsze gra tu bardzo dobrze.”. Ale ten
      to jest mądrala, bo kiedyś tu pracował. Bez łachy!No to zapytaliśmy Michała
      Janotę, co to gra w Holandii, o co tu chodzi, a on się głupkowato cieszy, że tu
      nie przyjedzie, bo „kibice Lecha to by nas „zjedli””. No co też on gada –
      przecież kibole nie jedzą piłkarzy! To wie nawet gruba Magda z Łazarza (może
      jakaś koleżanka tego „Grubego” od Was?).Droga Redakcjo,Napiszcie nam, o co
      chodzi temu „Grubemu”. Bo my to tak sobie myślimy, że on wcale nie jest gruby,
      tylko rudy i złośliwy, ale Pani podobno u Was mówiła, że nie można się
      przezywać.Musimy już kończyć, bo tata Marcina bierze nas na Bułgarską. Zanim
      poznaliśmy „Grubego”, to lubiliśmy tam chodzić, ale teraz to już się boimy. A co
      jak reszta 24 tysięcy naszych kumpli też się przestraszy? To kto będzie chodził
      na mecze? Może przyślecie nam kogoś od Was? Jak by się 3 tysiące na pół
      podzieliło, to na pewno będzie cisza i spokój. I wreszcie się „Gruby” od nas
      odczepi.Tylko nie mówcie mu, że do Was napisaliśmy, bo to podobno mazgaj…

      Pa!
      Ejbry z „Wiary Lecha”
      • Gość: Pavio Re: Kibic Legii: Wszystko, tylko nie Poznań IP: *.bu.amu.edu.pl 28.11.08, 15:49
        Autor tego artykułu jest zwykłym zakompleksionym IDIOTĄ.To tyle bo szkoda słów
    • Gość: Chudy Gruby - hipokryta! IP: 212.183.134.* 20.12.08, 17:35
      "Dziwi mnie, że w Poznaniu nikt tych faktów nie pamięta i że klub pozwala na
      taką manifestację nienawiści. Kompleksy?"

      "Do zarządu Legii chcę się zwrócić z apelem. Negocjujcie sobie z kim chcecie
      za pośrednictwem kogokolwiek chcecie. Cokolwiek zrobicie pamiętajcie o jednym
      - nie kopiujcie Poznania pod żadnym pozorem. Niech nas zburzą, niech nas
      spalą, niech zostaną tu same krzyże jak na poznańskiej płachcie. Wszystko
      będzie lepsze niż wiejska atmosfera jak ta w Poznaniu."

      Dziecko, i kto tu ma kompleky?!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka