Gość: repre$
IP: *.19.165.34.osk.enformatic.pl
11.02.07, 20:55
Mostostal potrafi grać! Niestety, zbudowano silny skład, który przegrywa.
Mecz z Olsztynem to była tragedia. Fakt, że trudno jest zatrzymać AZS, jeśli
w formie jest Zagumny (a on rzadko jest bez formy), ale dawno nie oglądałem
tak rozlazłej ekipy jak Kędzierzyn. Od "wielkich nazwisk" aż duszno, a
drużyny nie ma!
Przed sezonem miałem nadzieję, że układ "wielkiej czwórki" zostanie rozbity
przez Mostostal i moją Resovię. Z tym, że Resovia nie dokonała
spektakularnych zakupów. Resovia walczy, zawodnicy Mostostalu wychodzą na
parkiet w jednakowych koszulkach i ... nic więcej ich nie łączy.
A przecież w pojedynku z Resovią, przy pełnych rzeszowskich trybunach,
zawodnicy z Kędzierzyna, mimo, że przegrali, grali bardzo dobrze. Tworzyli
zespół solidny, zgrany, atakujący z fantazją i świetnie broniący. Jarosz,
Kurek, Gromadowski, Nowak (gdzie on zgubił doskonały serwis z ubiegłego
sezonu?) grali koncertowo. Mecz był zacięty i na wysokim poziomie. Czyli
potrafią!
Może faktycznie brakuje w Kędzierzynie kibiców? Może tam kibicuje się
drużynie tylko "na dobre", a "na złe" zostawia się ją w smętnej, pustej,
cichej hali? Resovię jej własne, pełne trybuny paraliżują (przynajmniej w I
secie). Mostostal, przy pełnej hali w Rzeszowie, grał z klasą "wielkiej
czwórki". Ruszcie siądźki Kędzierzynianie. Bądźcie ze swoją drużyną zawsze!
Wtedy i liga będzie ciekawsza.
Zwycięstwa przyjmuje się łatwo, ale nie są one wiele warte, jeśli nie umie
się przyjąć porażki. A w sporcie o same zwycięstwa trudno.
Pozdr.