Dodaj do ulubionych

Sukces czy porażka? - Opinie po ME siatkarzy

IP: *.crowley.pl 14.09.03, 21:36
Gratulacje dla całego zespołu i trenera. Dziękuję za chwile
emocji.
Obserwuj wątek
    • Gość: Janek Dziękujemy! Dziękujemy! Dziękujemy! IP: *.ice.ae.wroc.pl 14.09.03, 21:47
      Nie mogłem oglądać Waszych wiktorii z Niemcami i z Holandią, ale
      sercem i myślami byłem z Wami. Gratuluję trenerowi Wspaniałemu i
      całemu zespołowi wspaniałego sukcesu. No, no - wygrać z Holandią
      3:0 i z tak olbrzymią przewagą w trzecim secie. W żadnej
      zespołowej dyscyplinie nie osiągamy i przez kilka lat nie
      osiągniemy tak wysokich rezultatów jak w siatkówce. Szanujmy to
      co mamy a w Atenach Wspaniały z drużyną sięgną po złoto !
      Jeszcze raz z całego serca dziękuję za tyle radosnych przeżyć
      jakimi obdarzyli nas w tych mistrzostwach siatkarze. Jesteśmy
      dumni za zwycięstwo w Berlinie z Niemiaszkami. Wiem, że Berlin
      był wściekły i zdruzgotany jak dostał od Polaków baty.
      • Gość: kibic1 Re: Dziękujemy! Dziękujemy! Dziękujemy! IP: *.bham.ac.uk 16.09.03, 23:46
        Za co ty chlopie dziekujesz????? Za to, iz Serbowie odpuscili
        Polakom mecz i dzieki temu mieli oni szanse na czesciowa
        rehabilitacje (jesli za takowa mozna nazwac mecz z beznadziejnie
        grajaca wowczas druzyna Niemiec)????

        Polscy siatkarze juz po raz ktorys pokazali beznadziejna gre i
        nie wierze we wspanialego trenera, oszczedzajacego "trzon
        druzyny" na mistrzostwa Europy (stad kompromitacje w Lidze!!!).
        Powinni zajac miejsce poza pierwsza osemka!!!!

        Na ile jest to wina ogolnego rozkladu polskiej siatki (jakim
        cudem jest jej szefem biesiada - lobuz, szwindlarz, kanciarz,
        ktory powinien juz od dawna siedziec w kryminale) sam nie wiem,
        ale jest to symptomatyczne: ryba psuje sie od glowy (nie
        wierzycie - popatrzcie na super wyniki takich szefow jak
        szewinska, czy listek tudziez ostatni trener polskich
        korzykarzy)!!!

    • Gość: xxl-KUBA-U99_sub Re: Sukces czy porażka? - Opinie po ME siatkarzy IP: *.chello.pl 14.09.03, 21:59
      NIBY TACY DOBRZY I CWANI,A OKAZALI SIE CIENCY JAK OTWARTA
      ORENZADA.
    • Gość: majrix nie ma za co dziękować IP: *.tkb.net.pl 14.09.03, 22:00
      nic nie dziękujemy. dość minimalizmu!! niech ten zespol wreszcie
      wygra coś, do czego jest predysponowany. i nie ma co gadac, ze
      to i tak najlepiej ze sportow zespolowych, takie
      usprawiedliwianie kiepskiego startu jest zalosne, gdyz po prostu
      ani szczypiorniacy, ani pilkarze ani koszykarze nie mają takiego
      potencjału jak siatkarze, i ze oni regularnie dają ciała to nia
      znaczy ze siatkarze mogą mieć alibi do swojego przeciętniactwa,
      • Gość: zoppo Re: nie ma za co dziękować IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.03, 22:26
        Przecietniactwo???? Zastanow sie co ty qurwa mowisz czlowieku!
        Nasi siatkarze nie sa absolutnie przecietni! Sa niezwyklymi,
        utalentowanymi i inteligentnymi ludzmi, ktorzy uprawiaja sport
        na najwyzszym ŚWIATOWYM poziomie. I za to im dziekujemy. W pilce
        noznej Polakom nie idzie, w lekkiej atletyce tez raczej nie. W
        zadnej dyscyplinie sportu nie mamy takich reprezentantow jak w
        siatkowce i z tego sie cieszmy.
        Zycze Wam chlopaki i panu, panie trenerze zlota w Atenach
        • Gość: majrix Re: nie ma za co dziękować IP: *.tkb.net.pl 14.09.03, 22:31
          sluchaj Zoppo, ja tez im tego zycze, ale nie pieprz mi tu ze 5
          miejsce to jest jakis wspanialy sukces!!!!!!!!! bo gadasz jak
          jakis minimalista. a wlasnie dlatego ze tez uwazam ze mają
          potencjal; na wygrywanie a nie na zadawalanie sie "az" piątym
          miejscem pisze ze cos takiego mnie nie zadawala! lepiej najpierw
          dokladnie przeczytaj co napisalem wczesniej zanim zaczniesz
          pisac jakies nawiedzone peany,
        • Gość: jjr Re: nie ma za co dziękować IP: 212.33.85.* 15.09.03, 14:21
          E.. jest jeszce hokej na trawie ;))
      • Gość: Leto Pal gume... Dziekujemy!! IP: *.maius.amu.edu.pl 15.09.03, 15:59
    • Gość: fanka Re: Sukces czy porażka? - Opinie po ME siatkarzy IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 14.09.03, 22:13
      Dlaczego po nieudanych naszych występach nie zostanie w końcu
      zmieniony trener ?????
      • Gość: fan Re: Sukces czy porażka? - Opinie po ME siatkarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.03, 22:20
        Typowe czestochowskie gadanie... Czy trener Wspanialy obiecal, ze przywiezie z
        Niemiec zloto? Ponadto pamietajmy, jaka jest sytuacja w calym zwiazku pilki
        siatkowej. Podejrzewam, ze gdybysmy wywalczyli medal, to Biesiada dopiero
        mialby argumenty, jaki on to nie jest... Kiedys juz byly poza tym zakusy, by
        Wspanialego pozbawic funkcji trenera, ale powiem szczerze, ze nie widze
        odpowiednich kandydatow na to stanowisko... Nie wymieniajmy trenerow, bo jesli
        tak bedzie, to nasze zespoly sportowe do niczego i nigdy nie dojda. Cieszmy
        sie, ze chociaz siatkarze godnie reprezentuja nasz kraj w grach zespolowych.
        • Gość: Janek Święte słowa IP: *.ice.ae.wroc.pl 14.09.03, 22:39
        • e_rider Re: Sukces czy porażka? - Opinie po ME siatkarzy 15.09.03, 00:34
          Gość portalu: fan napisał(a):

          > Czy trener Wspanialy obiecal, ze przywiezie z Niemiec
          > zloto?

          No właśnie. Czasy trenerów, którzy obiecywali, że
          przywiozą złoto z olimpiady, i - co więcej - dotrzymywali
          tych obietnic(!), niestety, w polskiej siatkówce już
          bezpowrotnie minęły. :(((
    • Gość: Janek Re: Sukces czy porażka? - Opinie po ME siatkarzy IP: *.ice.ae.wroc.pl 14.09.03, 22:35
      Mówienie, że grupa francusko-włoska była silniejsza jest
      nieporozumieniem. Przecież i Polacy i Holandia z grupy
      jugosłowiańsko-rosyjskiej pokonały zdecydowanie Niemców i
      Hiszpanów z grupy francusko-włoskiej. Uważam, że z Niemcami
      wygraliby Bułgarzy a być może i Grecy. Ponadto Serbia i Rosja
      miały ciężką przeprawę, bo miały silniejszych przeciwników w
      pierwszej fazie rozgrywek a Włosi i Francuzi to mieli tylko
      lekki spacerek ze słabiutką czwóreczką (do brydża a nie do
      siatkówki ). Rozstawienie w grupach było ustawione pod Niemców.
      Niewiele im to pomogło bo brakuje im inteligencji, aby zajmować
      się siatkówką.
      Mistrzostwa pokazały, że mamy świetną drużynę, która pokazała co
      potrafi. Największą zdobyczą tych meczy jest świadomość polskich
      siatkarzy, że mogą wygrać z każdą drużyną. Drugą zdobyczą
      mistrzostw jest świadomość najlepszych drużyn,że z Polakami
      zaczęli często i gesto przegrywać. Trzecią zdobyczą jest wiedza,
      że mamy doskonały atak, doskonały blok i doskonałych środkowych
      ( inne drużyny mogą nam pozazdrościć ). Niestety serw okazał się
      naszą piętą achillesową. Trener Wspaniały mógł tą słabość
      zniwelować, ale popelnił dwa błędy, które kosztowały medal (
      chwała mu, że je w połowie mistrzostw naprawił). Po pierwsze
      Papke i Świderski nie byli w pełni sił. Odzyskali formę jeśli
      chodzi o atak, ale nie odzyskali formy jeśli chodzi o serw i
      odbiór. O wiele bardziej symetryczną formę miał Prygiel - dobry
      zarówno w ataku jak i w zagrywce. Trener powinien był mu
      bardziej zaufać i ustanowić głównym atakującym drużyny. Po
      drugie Dacewicz nie był gorszy od Nowaka i powinien był dłużej
      przebywać na boisku. W sumie należy trenera Wspaniałego i
      drużynę ocenić wysoko. O Atenach możwemy myśleć optymistycznie i
      radośnie. Jeszcze raz za wszystko dziękujemy!
      • Gość: olo Re: Sukces czy porażka? - Opinie po ME siatkarzy IP: *.zwm.punkt.pl / *.uni.opole.pl 14.09.03, 23:16
        no widzisz sam, a ta cała reszta baranów będzie krytykować naszą drużynę za
        taki wynik. Ręce opadają.
      • Gość: maw Re: Sukces czy porażka? - Opinie po ME siatkarzy IP: *.sulecin.sdi.tpnet.pl 14.09.03, 23:31
        Gość portalu: Janek napisał(a):

        > Największą zdobyczą tych meczy jest świadomość polskich
        > siatkarzy, że mogą wygrać z każdą drużyną.

        nie zartuj, w siatkowke zawodowa gra sie po to, by wygrywac i zdobywac medale

        > Drugą zdobyczą
        > mistrzostw jest świadomość najlepszych drużyn,że z Polakami
        > zaczęli często i gesto przegrywać.

        od ladnych paru lat Polakom zdarzaja sie pojedyncze zwyciestwa z niezlymi
        druzynami, problemem jest to, ze nie potrafia wygrywac tych naprawde waznych
        spotkan (vide mecz z Portugalia na MŚ 2002, mecze z Holandia i Bulgaria na ME)

        > Trzecią zdobyczą jest wiedza,
        > że mamy doskonały atak, doskonały blok i doskonałych środkowych
        > ( inne drużyny mogą nam pozazdrościć ).

        to, ze mamy siatkarzy z potencjalem od dawna wiemy. Tylko czemu oni nie
        osiagaja wynikow na miare swoich mozliwosci?
        Punktem odniesienia dla naszego zespolu moglaby byc druzyna Francji. Dwa - trzy
        lata temu to byl zespol na poziomie Polakow. Oni od tego czasu robia nieustanne
        postepy (3. miejsce MŚ, 2. miejsce ME), my stoimy w miejscu.
      • makron Re: Sukces czy porażka? - Opinie po ME siatkarzy 15.09.03, 01:18
        Niestety nie mogę się zgodzić z kilkoma opiniami Janka:
        "Mówienie, ze grupa francusko-wloska byla silniejsza jest nieporozumieniem.
        Przeciez i Polacy i Holandia z grupy jugoslowiansko-rosyjskiej pokonaly
        zdecydowanie Niemców i Hiszpanów z grupy francusko-wloskiej. "
        Z przykrością stwierdzam, że grupa francusko-włoska BYŁA silniejsza. Abstrahuję
        tu od faktu, że obie drużyny pokazały ogromną klasę niezależnie z kim walczyły
        i od tego, że zajęły dwa pierwsze miejsca w tych mistrzostwach po cudownym
        meczu. Co prawda awansowały dwie wyraźnie najlepsze drużyny (Włochy be porażki,
        Francja z jedną porażką, a nie tak jak u nas, gdzie losy awansu ważyły się
        właściwie do ostatniej kolejki) co świadczy raczej o mniej wyrównanym składzie
        grupy ale nie znaczy to, że grupa sama w sobie była słabsza. Ta "słabiutka
        czwóreczka do brydża" to chyba nie do końca trafne określenie: z Hiszpanami
        przegraliśmi zbyt wiele razy w tegorocznej Lidze Światowej (grając praktycznie
        tym samym składem) żeby mówić o nich "słabiutcy", Czesi byli rewelacją tej
        Ligi, w przeciwieństwie do nas.
        "Mistrzostwa pokazaly, ze mamy swietna druzyne, która pokazala co potrafi.
        Najwieksza zdobycza tych meczy jest swiadomosc polskich siatkarzy, ze moga
        wygrac z kazda druzyna" - zgadzam się. Problem w tym, że nikt nie wie kiedy i z
        kim naszym siatkarzom wypadnie wygrać, a kiedy i z kim przegrać. Innymi słowy,
        teoretycznie wszyscy są w naszym zasięgu, praktycznie my też jesteśmy w zasięgu
        każdego. Poziom siatkówki na świecie wyrównał się? Genialnie, dlaczego nie mamy
        więc 12 mistrzów Europy a tylko jednego? I dlaczego "zaskakująco" są to Włosi,
        a w finale zagrali jeszce Serbowie i Rosjanie (co za niespodzianka). W sporcie
        najwyraźniej są równi i równiejsi.
        "Druga zdobycza mistrzostw jest swiadomosc najlepszych druzyn,ze z Polakami
        zaczeli czesto i gesto przegrywac." - hmmm. To "często i gęsto" mogłeś sobie
        darować, brzmi śmiesznie.
        "Trzecia zdobycza jest wiedza, ze mamy doskonaly atak, doskonaly blok i
        doskonalych srodkowych (inne druzyny moga nam pozazdroscic )." - masz rację, w
        ataku jesteśmy nieźli, w bloku również, jeśli nasi "doskonali" środkowi zdążą
        dojść do skrzydeł. Jeżeli chodzi o inne drużyny to prawda, że większość może
        nam pozazdrościć naszych atakujących. Problem w tym, że tej lepszej
        mniejszości, jak na razie, musimy zazdrościć my. Nie chodzi o to, że mamy
        słabszych skrzydłowych, słabszych atakujących lub słabszych środkowych - każdy
        z naszych zawodników jest naprawdę wartościowym graczem - a raczej o to, że nie
        zawsze widać to na boisku. Nasi zawodnicy wykonują każdy element z osobna
        dobrze lub bardzo dobrze - kłopot jest, kiedy trzeba to wszystko połączyć w
        warunkach gry na boisku. Ale to już nie dotyczy umiejętności naszych w ataku -
        to jest o wiele szersze zagadnienie, na które składa się praktycznie wszystko.
        Co do Twojej oceny poszczególnych zawodników - zgadzam się. Zarówno Świderski
        jak i Papke niestety nie byli w formie. Co do Nowaka, cóż, od dłuższego czasu
        mówi sie, że jest on zawodnikiem wolnym i ociężałym. Coś za coś - jest
        baaaaaardzo wysoki i ma zagrywkę, o której chyba tylko Pan Bóg wie w którą
        stronę poleci (zawsze jak zagra asa mam wrażeni, że nie trafił czysto w piłkę).
        Dlaczego jednak Kazakow, wyższy od niego o 2 cm, czyli teoretycznie jeszcze
        wolniejszy i jeszcze bardziej ociężały gra dużo sprawniej??? Prygiel i Dacewicz
        są rzeczywiście "niespodziankami" in plus - zagrali bardzo dobrze. Uważam, że
        trener Wspaniały, powinien dalej prowadzić drużynę i wpłynąć na trenerów
        klubowych, żeby poświęcili więcej czasu niektórym elementom, o których za
        chwilę. Primum non nocere.
        " O Atenach mozemy myslec optymistycznie i radosnie" - nadzieja matką (...)
        choć matka kocha swoje dzieci. O Atenach nie należy myśleć optymistycznie, śnić
        po nocach o Mazurku Dąbrowskiego rozbrzmiewającym z głośników i o powiewającej
        biało-czerwonej fladze. Trzeba pracować. Może się mylę, ale odniosłem wrażenie,
        że najlepsze zespoły tych mistrzostw - Włochy i Francja - są o niebo lepiej
        przygotowane atletycznie od nas. Są szybsi, skoczniejsi, zwinniejsi - naszym
        tego brakuje. Może powinno się im zafundować trening lekkoatletyczny.
        Pamiętacie słynną akcję Grbicia z Sydney? To był dowód na to, że poza
        elementami czysto siatkarskimi przygotowanie i wysoka sprawność atletyczna może
        zaważyć na poszczególnych akcjach, a w konsekwencji, na całym meczu.
        Widzieliście długie wymiany w meczach z Francuzami? Oni byli wszędzie: "gryźli"
        ziemię, żeby wyciągnąć w asekuracji kolejną piłkę. Bronili jak natchnieni: w
        meczu półfinałowym gdziekolwiek nie atakowali Serbowie Francuzi tam byli.
        Przecież to chyba da się zrobić - skoro im się udało, to dlaczego nasi nie
        mogą?
        W meczu finałowym mieliśmy paradoksalnie potwierdzenie słów trenera Wspaniałego
        o silnej zagrywce - w obu ekipach było najwyżej dwóch, w porywach trzech
        zawodników, którzy serwowali naprawdę mocno - pozostali serwowali lżej (co nie
        znaczy łatwiej - płaska i szybka zagrywka bezrotacyjna jest nierzadko
        trudniejsza do odbioru od mocnej, rotacyjnej z wyskoku). Mozna sobie na to
        pozwolić przy tak niesamowitym poziomie bloku i obrony (ile piłek weszlo na
        czysto w parkiet w meczu finałowym - założę się, że nie więcej niż 1/3 - reszta
        przynajmniej otarła się o blok albo o obrońców). Naszym tego ewidentnie brakuje
        (czasami odbiór sprawia problemy, nie wspominając już o obronie). Nad tym
        trzeba popracować i myślę, że można to zrobić skutecznie. Także zagrywać.
        Na koniec jeszce jedno - ostatnio często się mówi o zatrudnieniu psychologa. No
        nie wiem, to jest sport a nie psychoanaliza. Przewrotnie uważam, że dużo lepsza
        w tym wypadku jest metoda "kata" - jeśli zawodnicy będą wiedzieli po co się ich
        katuje, będą chcieli naprawdę wygrać to bedą masochistycznie chcieli jeszce
        więcej "katowania" a wtedy pewność i siła psychiczna przyjdą same. Sztuką jest
        połączyć to wszystko tak, aby przygotować naszych najpierw do turnieju
        kwalifikacyjnego, a później, miejmy nadzieje, do Igrzysk. Naprawdę uważam, że
        możemy tam wiele zwalczyć. Tego właśnie życzę trenerowi Wspaniałemu, naszym
        zawodnikom i wszystkim nam - kibicom.
    • Gość: olo Sukces! Sukces!! Sulces!!! IP: *.punkt.pl 14.09.03, 23:09
      A teraz niech to powtórzą piłkarze.
      Nie widzicie co się dzieje? To Ambroziak, Zarzycki i paru
      mądrali nakręcają oczekiwania niczym nie uzasadnione. Jak się
      ogląda tę starą siatkówkę, w którą oni grali to śmiech
      ogarnia... te baloniki itd. To jest teraz inna dyscyplina sportu
      i jesteśmy w tym dobrzy. I z tego należy się cieszyć ...
      malkontenci.
      • Gość: dexter Re: Sukces! Sukces!! Sulces!!! IP: *.pabianice.sdi.tpnet.pl 14.09.03, 23:19
        Nie wydaje mi się żeby nasi dziennikarze albo ludzie znający się na
        siatkówce, "nakręcali oczekiwania niczym nie uzasadnione" jak to ująłeś. Sam
        trener Wspaniały mówił przed wylotem na Mistrzostwa o medalu, o wejściu do
        czwórki. Stało się inaczej i ja się oczywiście zgadzam że nie jest źle, że
        piąte miejsce jest w pewnym sensie sukcesem. Ważne jednak jest aby z
        poniesionych porażek w meczach, wyciągnąć odpowiednie wnioski bo za dwa lata
        znowu pojedziemy na M.E. i będziemy mówili o medalu a zdobędziemy piąte
        miejsce. I co, tak w kółko?
        • Gość: olo Re: Sukces! Sukces!! Sulces!!! IP: *.zwm.punkt.pl / *.uni.opole.pl 14.09.03, 23:33
          Nie jesteś zorientowany w okolicznościach i niuansach, ale to nieważne. Nie
          chciał byś być co roku 5 w Europie? A kto z naszych sportowców będzie?
          Piłkarze? Koszykarze? Pięcioboiści? Szachiści?
          • Gość: bombardier Olo nie osmieszaj sie chlopie!!! IP: *.kalisz.dialup.inetia.pl 15.09.03, 00:41
            Ty Olo jak widze potrafisz tylko pouczac i wyglada na to ze
            pojadles wszystkie rozumy. To ze jestes z Kedzierzyna jeszcze
            nie znaczy ze juz nik wiecej oprocz ciebie nie zna sie na
            siatkowce. No chyba ze masz jakies rodzinne koligacje z trenerem
            Wspanialym - to by tlumaczylo skad taka zwzietosc na Ambroziaka
            i Zarzyckiego. Zastanow sie bracie nad tym co wypisujesz...!
            Dexter ma racje ze 5 miejsce to nie jest zly wynik ale trzeba
            walczyc o wiecej bo zespol stac na wiecej. Jesli nie potrafi
            kolejny raz na duzej imprezie sprostac rywalom pomimo swego
            sportowego potencjalu nie gorszego a kto w wielu wypadkach
            lepszego od innych to trzeba mowic ze wynik ktory osiaga jest
            porazka. A to ze bedea jezdzili na duze imprezy i zajmowali tam
            za kazdym razem 5 miejsce wcale nie bedzie mnie cieszylo ani nie
            bedzie cieszylo wielu kibicow wlasnie dlatego ze siatkowka jest
            jedyna w tej chwili gra zespolowa w ktorej jestesmy mocni i to
            naprawde mocni - poczawszy od grup juniorskich, poprzez kluby a
            na seniorach konczac.
            Bez dwoch zdan takie kraje jak Rosja Brazylia czy Wlochy to sa
            nieprzebrane studnie rodzace co rusz jakis nowy siatkarski
            talent i my az takich mozliwosci w tym zakrsie nie mamy. Ale
            popatrzmy sobie na Jugoslawie czy Francje. Jugole maja 5-6
            wielkiej klasy zawodnikow ktorzy tworza wspaniala druzyne. Ale
            przeciez oni nie od razu byli wielcy. Ich kareira zaczela sie od
            brazowego medalu na ME. Swoja pozycje wywalczyli mozolna praca
            stalymi postepami i wielkim charakterem do gry. A Francuzi -
            nastepny swietny przyklad. Jeszcze niedawno bylismy na rowni i
            przed meczami z Francja raczej moglismy byc pewni jesli nie na
            100% zwyciestwa to tego ze mecz bedzie na styku. A dzisiaj
            Francuzi maja braz z MS i srebro z ME. I to jest jeden i ten sam
            sklad. Nie obajwilo im sie nagle grono wielkich nowych talentow.
            To ta sama grupa siatkarzy dowodzona przez Granvorke, ktoremu
            reszta kolegow nie dostaje talentem ale dorownuje praca i
            ambicjami. Nie sadze zeby oni mowili sobie ze za kazdym razem
            zadowli ich 5 miejsce z duzej imprezy.
            Mamy dobrych juniorow dobrych seniorow z duzymi mozliwosciami w
            miare silna lige dlatego przestanmy byc minimalistami i wmawiac
            sobie ze ilus tam latach wspolnego grania 5 miejsce tej grupy
            siatkarzy to jest sukces.
            Sukcesem to bylo zloto koszykarek na ME z ktroego ja cieszylem
            sie zdecydowanie bardziej niz cieszylbym sie gdyby zajely 5
            miejsce...
            • Gość: kTT Bombardier nie osmieszaj sie chlopie!!! IP: *.sey.de 15.09.03, 10:55
              Ty Bombardier, wlasnie ty jestes zywym przykladem na sztuczne rozdmuchiwanie
              oczekiwan dotyczacych meskiej reprezentacji siatkarzy.
              Jakbys sie choc troche znal na siatkowce to stwierdzilbys bez problemu, ze
              druzyny ktore zajely miejsca 1-4 graly na tym turnieju o klase lepiej od Polski.
              Co wiecej, nasza druzyna nogdy nie grala na takim pozimie.
              Od kilkunastu lat nie mozemy rowniac sie z zespolami:
              1.Wloch
              2.Rosji
              3.Serbii
              (Wyjatek Francuzi, ktorzy zrobili olbrzymi postep. Wg mnie ewenement na skale
              swiatowa)
              To ze nam sie udalo raz z kimstam wygrac na jakims komercyjnym turnieju o
              niczym nie swiadczy. POlska druzyna od kilkunastu lat nie prezentuje tak
              wysokiego wyrownanego poziomu jak wyzej wspomniane. A bez tego nie zdobedzie
              sie medalu na zadnej imprezie.
              Skad wiec nadzieje na medal?
              I skad legendy o naszym super potencjale?
              Musisz przyznac ze wyzej wymienione druzyny maja o wiele wiekszy potencjal niz
              nasza.
              I nie pisz mi tu o Mistrzach swiata juniorow, to nie jest wyjatek in minus ze
              mistrz swiata juniorow nie powtarza tego samego w seniorach.
              Tak jak wspomnialem pojedyncze zwyciestwa o niczym nie swiadcza.

              Wlasnie poprzez zmitologizowany potencjal naszej druzyny, czujemy teraz
              rozczarowanie.

              Spojrzmy jednak obiektywnie.
              POkonalismy zespoly:
              Holandii
              Bulgarii
              Hiszpanii
              Grecji.
              Jeszcze kilka lat temu z tymi wlasnie druzynami wygrywalismy od swieta a o
              wygranej z Jugoslawia moglismy co najwyzej pomarzyc.
              Do ostatniej olimpiady awansowalismy cudem wygrywajac z Grekami. Itd...

              Wszyscy znafcy siatkowki, ktorzy nie potrafiliby zdefiniowac bledu ustawienia,
              ale zabieraja glos na temat POTENCJALU naszej druzyny:
              Wmawiajcie moze pilkarzom, ze na turniej jedzie sie po zwyciestwo i zloty
              medal, a siatkarzy zostawcie w spokoju!

              kTT
              • Gość: bombardier KTT - szkoda slow IP: *.kalisz.dialup.inetia.pl 16.09.03, 01:56
                Wiesz co Ktt chcialem ci na poczatku odpisac ale doszedlem do
                wniosku ze szkoda mojego czasu bo tacy jak ty sa
                niereformowalni. Powiem wiec jak boguslaw l - nie chce mi sie z
                toba gadac...Pozdrawiam
    • dafffy Gdybyśmy mieli... 15.09.03, 03:02
      ...drużynę, która nigdy nie wygrała z żadnym z wielkich
      zespołów, o której wiedziałbym, że "wyzej d... nie
      podskoczy" i nagle owa drużyna zajęłaby 5 miejsce na
      mistrzostwach Europy, wówczas niewątpliwie odebrałbym to
      jako sukces i wiwatowałbym razem z innymi.
      Ponieważ jednak znam potencjał naszej drużyny, wiem,
      na co ich stać, wiem, że potrafią wygrać z najlepszymi -
      stawiam im poprzeczkę o wiele wyżej.

      Jeśli nie będziemy stawiać naszym siatkarzom wysokich
      oczekiwań, jeśli będziemy ich głaskać po główkach za
      piąte i szóste miejsca, wówczas oni, przy tym całym swoim
      niezwykle wysokim potencjale, przy wszystkich
      zdolnościach i świetnych warunkach fizycznych, pozostaną
      na pozycjach wiecznych średniaków, zajmujących na
      mistrzostwach Europy miejsca 5-8 i od wielkiego dzwonu
      kwalifikujących się na olimpiady i mistrzostwa swiata,
      i odpadających tam po rundach eliminacyjnych.
      Tego chcemy?

    • Gość: bosek oczywiście ... że porażka IP: *.brzeziny.sdi.tpnet.pl 15.09.03, 05:11
      przecież fuksem awansowali do ósemki a wspaniały huj jjebie że
      przy odrobinie szczęścia mogli być w czwórce
    • Gość: oko5 Panu Drzyzdze już dziękujemy. Miał już swoje 5 minut. IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.03, 08:15
      Jego wypowiedzi są niezwykle monotonne. Wynik trenera
      Wspaniałego też nie jest najlepszy!
    • Gość: piotr Re: Sukces czy porażka? - Opinie po ME siatkarzy IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.03, 08:17
      Polskie drużyny w grach zespołowych mają to do siebie, że w
      naważniejszych meczach, gdzie sukces jest na wyciągnięcie dłoni
      nie wytrzymują odpowiedzialności psychicznej i przegrywają, tak
      było niedawno z hokeistami na trawie, podobnie rzecz się miała z
      siatkarzami, z perspektywy czasu można powiedzieć, że Polakom
      wystarczyła jeszcze jedna wygrana w grupie 3:2, obojętnie czy z
      Bułgarią czy Holandią, bo mielibysmy wówczas najlepszy bilans
      setów. Polacy udowodnili, że należa do eurpojeskiej czołówki, że
      są w stanie grać o medale, że tak na prawdę nie ma zepsołu z
      którym nie są w stanie wygrać. Cały problem leży w psychice.
      Polacy grając na tych mistrzostwach prowadząc rzadko kiedy
      przegrywali, mając 2-3 punkty przewagi potrafili utrzymać tą
      przewagę, warto też zauważyć, że w meczu z Serbią Czarnogórą ze
      stanu 23:18 i 24:20 wyciągneli wynik na 24:24; problem w tym, że
      ciągle nie potrafią uporać się z psychiką. Występ Polaków należy
      uznać za wynik przyzwoity, ale i kolejną niespełnioną nadzieję,
      tym niemniej piłkarze czy zespoły męskie w innych dyscyplinach
      mogą jedynie pomarzyć o takim miejscu w Europie.
      • Gość: martinez Re: Sukces czy porażka? - Opinie po ME siatkarzy IP: *.kprm.gov.pl / *.kprm.gov.pl 15.09.03, 10:30
        Odpowiadając wprost na postawione pytanie należy odpowiedzieć: porażka!
        Proszę mi powiedzieć, czy zanotowaliśmy wyraźny postęp w porównaniu do
        poprzednich mistrzostw? Nie, zajęliśmy to samo miejsce, a więc nie ma progresji
        wyników, a jedynie stagnacja i dreptanie w miejscu, okraszane co jakiś czas
        pojedynczym zwycięstwem nad bardziej utytułowanymi rywalami.
        To, że nasi siatkarze są jedyną "polską jaskółką" na arenie międzynarodowej w
        grach zespołowych nie oznacza jednak, że mają w nieskończoność zajmować
        miejsca, o których, jak powiedział Zarzycki, nikt nie pamięta. Między Bogiem a
        prawdą liczy się tylko miejsce na pudle, a w statystykach wspomina się
        wyłącznie zwycięzców. Co z tego, że chcą pamiętać o tym kibice, czyżby
        rzeczywiście zadawalała ich obecna forma zawodników i osiągane wyniki? Taka
        postawa rozpieszcza graczy, daje przyzwolenie na słabe występy i szybko
        rozgrzesza, na zasadzie: chłopaki nic się nie stało i tak was kochamy.
        Priorytetem w tym sezonie miały być ME - był czas na przygotowania, selekcję
        zawodników, praca nad każdym elementem gry siatkarskiej. Widać jednakowoż, że
        nie został on wykorzystany w pełni i należycie. Masa fatalnych nie wymuszonych
        błędów, popełnianych przez Polaków, huśtawka formy, zwłaszcza jeśli chodzi o
        zagrywkę i przyjęcie, czyli podstawę w dzisiejszej siatkówce, nie mogły cieszyć
        i cieszyć nikogo nie powinny. Nikt mi nie powie np., że zagrywki nie można
        wytrenować, że trzeba być do niej specjalnie predysponowanym.
        Po zeszłorocznych MŚ i haniebnej porażce z cienką przecież Portugalią,
        powiedziałem sobie, że limit porażek naszych siatkarzy się wyczerpał, bo nie
        można w nieskończoność dobrze się zapowiadać. Wystarczająco długo obdarzałem
        też ten zespół kredytem zaufania, by mogę teraz rzec z pełną
        odpowiedzialnością, że rzeczywiście niepotrzebnie. Nie ma nic gorszego w życiu,
        jak przyzwyczajenie się do "średniactwa", a wydaje się, że Polacy pogodzili się
        z takim statusem. Średniej klasy wyrobnictwo sportowe i nic więcej.
        Ktoś zaraz powie, a takich głosów można spotkać wiele - sam wyjdź na boisko i
        zagraj, jak taki jesteś mądry, albo inaczej - z reprezentacją trzeba być na
        dobre i na złe.
        Nie wyjdę i nie zagram bo jestem jedynie wiernym kibicem sportu, z prawem do
        pochwał i negatywnych sądów, jeśli są one uzasadnione. Na dobre zaś jestem
        zawsze, gdy w parze ze słowami idą wymierne efekty, a na złe po prostu nie
        muszę, bo nie lubię jak ktoś ze mnie kpi.
        Rodzi się więc kolejne pytanie co dalej?
        Oczywiście potrzebna jest gruntowna analiza (która to z kolei)występów
        siatkarzy, co powinno nastąpić niezwłocznie po powrocie z ME. Wymiana trenera
        raczej nie wchodzi w rachubę, bo nic tak nie przeszkadza w sporcie, jak ciągłe
        roszady na tych stanowiskach - vide przypadek Boska. Nie zatrudniać broń Boże
        żadnych psychologów, w siatkówce wydaje mi się to śmieszne i zbędne. Zapewne
        Włosi mają ich cały tabun...
        W ekipie musi się pojawić wreszcie niekwestionowany lider, o mocnej pozycji na
        boisku i poza nim, ktoś, kto w sytuacjach podbramkowych złapie towarzystwo za
        gębę i potrząśnie. Zagumnego, skądinąd sympatycznego człowieka, ze swoimi
        skłonnościami do awantur i malkontenctwa w tej roli nie widzę.
        Recepty zapewne jednej nie ma, ale w myśl słów, że trening czyni mistrza,
        pozostaje ciężka i mozolna praca, a wyzwań nie będzie brakowało.
        Trochę się obawiam o przyszłość, choć rzeczywiście byłaby ona poważnie
        zagrożona, gdybyśmy byli na ME poza piątką. Wiem,że kibicował dalej będę, ale
        na chłodno. Zawód jest zbyt duży.


    • Gość: trejo Re: Sukces czy porażka? - Opinie po ME siatkarzy IP: *.szel-sat.com.pl 15.09.03, 08:59
      Nie ma za co dziekowac.Gdyby nie korzystny dla nas uklad gier ,nasi
      pojechaliby do domu juz w czwartek.Gdyby Serbowie grali o cos ,nie byloby
      szansy nawet na ugranie seta.A z czego sie wczoraj Wspanialy cieszyl? Ze
      wygralismy mecz nawet nie o pietruszke,tylko o opakowanie do naci pietruszki?
      Mam gdzies ich piate miejsce.Francuzi dwa lata temu zajeli siodme miejsce a
      dzis sa w absolutnej czolowce swiatowej,a w ciagu tych dwoch lat graja tez tym
      samym skladem.Mozna bylo?Mozna.Zmiany potrzebne od zaraz
      • Gość: Janek Żadnych zmian. Doszlifować to co jest a będzie złoto! IP: *.ice.ae.wroc.pl 15.09.03, 11:47
        Broń Boże żadnych zmian bo zmarnujemy to co mamy. Poziom
        siatkówki jest tak wyrównany na świecie, że liczą się jedynie
        zespoły co doszlifowały na perfect to co miały dobre. Przykładem
        jest Francja, Włochy i Serbia.
        Zmiany to tragedia dla polskiej siatkówki i cofnięcie się na
        dziesięciolecie.
    • Gość: JArekM Re: Sukces czy porażka? - Opinie po ME siatkarzy IP: *.waw.pl 15.09.03, 09:43
      Bardzo irytują mnie głosy optymistów, które totalnie zaciemniają
      sytuacje w polskiej siatkówce. Do ostatniego meczu w grupie
      mieliśmy tylko jedno zwycięstwo. I gdyby Serbii potrzebne były
      punkty, to bez problemu ogoliłaby nas do zera i na tym
      skończyłby sie nasz udział. Jednak Serbowie totalnie olali meczi
      psim swędem awansowaliśmy do grupy 5-8, gdzie, nie oszukujmy
      się, nikt nie traktuje już meczów poważnie. Stąd pozornie dobry
      wynik - piąte miejsce w Europie. Ale to jest zaciemnianie
      obrazu. Prawda jest taka; ta drużyna, z tym trenerem już od paru
      lat udowadnia, że nie jest w stanie nic więcej osiągnąć. I im
      wcześniej władze polskiej siatkówki zrozumieją to i dokonaja
      radykalnych zmian, tym większa szansa, że jeszcze wejdziemy na
      prawdziwe szczyty.
      • Gość: Janek Żadnych zmian ! Wymagajmy od siebie optymizmu ! IP: *.ice.ae.wroc.pl 15.09.03, 12:03
        Stawiajmy przed sobą wyższe cele. A więc nie bądźmy kraczącymi
        wronami. Powinniśmy zmusić siebie do wysiłku i przestać być
        wronami, bo inaczej staniemy się szarymi wróblami.
        Bez dwóch zdań - siatkarze są już na szczycie światowej
        siatkówki. Trzeba, tylko i aż, doszlifować to co jest a będzie
        wspaniale. Doszlifowywanie jest najtrudniejsze, najbardziej
        pracochłonne i czasochłonne, wymagające największej precyzji,
        wymagające najwiekszego spokoju. Budowanie od nowa zespołu lub
        zmiana trenera to tragedia dla polskiej siatkówki. Tego moga
        domagać sie jedynie głupcy lub wrogowie polskiej siatkówki. Nie
        odbierajmy sobie szansy ogladania polskich zwyciestw w meczach z
        najlepszymi drużynami świata. Dajmy trenerowi Wspaniałemu i
        zespołowi wiecej spokoju a będą medale.
        • dafffy Jaki jest święty od siatkówki? :)) 15.09.03, 16:37
          Jeszcze się do niego pomódl, będzie komplet. :))



          Gość portalu: Janek napisał(a):

          > Stawiajmy przed sobą wyższe cele. A więc nie bądźmy
          kraczącymi
          > wronami. Powinniśmy zmusić siebie do wysiłku i przestać
          być
          > wronami, bo inaczej staniemy się szarymi wróblami.
          > Bez dwóch zdań - siatkarze są już na szczycie światowej
          > siatkówki. Trzeba, tylko i aż, doszlifować to co jest a
          będzie
          > wspaniale. Doszlifowywanie jest najtrudniejsze,
          najbardziej
          > pracochłonne i czasochłonne, wymagające największej
          precyzji,
          > wymagające najwiekszego spokoju. Budowanie od nowa
          zespołu lub
          > zmiana trenera to tragedia dla polskiej siatkówki. Tego
          moga
          > domagać sie jedynie głupcy lub wrogowie polskiej
          siatkówki. Nie
          > odbierajmy sobie szansy ogladania polskich zwyciestw w
          meczach z
          > najlepszymi drużynami świata. Dajmy trenerowi
          Wspaniałemu i
          > zespołowi wiecej spokoju a będą medale.


          • Gość: Janek Re: Jaki jest święty od siatkówki? :)) IP: *.ice.ae.wroc.pl 16.09.03, 09:56
            Piotr - bo był rybakiem.
    • Gość: Tara światowa czołówka IP: *.org 15.09.03, 10:07
      jak czytam tu komentarze ze trenera nalezy zmienic to mnie
      szczela.. zespolu nie skalda sie w 5 minut, zeby cos osiagnac
      potzreba zgranej pracy przez kilka lat, zobaczcie na swiatowa
      czolowk, te zepsoly nie zmieniaja trenera po kazdym sezonie lub
      nie udanym turnieju, trener jest kilka sezonow. owszem mozna
      zmienic trenera jelsi rzeczywiscie cos jest nie tak ale wy
      chcecie robic to po kazdym niepowodzeniu reprezentacji.
      co do chlopakow to mysle ze naleza im sie gratulacje bo mimo iz
      5 miejsce nie ejst wielkim sekcesem to w meczach grali dobzre,
      niepoddawali sie i walczyli tego im nie mozecie odmowic!!!
      ja tez uwazam ze stac ich zdecydowanie an wiecej i mam nadzieje
      ze oni zrozumieja to tak jak ekipa Francji ktora niedawno byla
      tzw "przecietniakiem" pozdrawiam
      • Gość: trejo Re: światowa czołówka IP: *.szel-sat.com.pl 15.09.03, 10:31
        "owszem mozna zmienic trenera jesli rzeczywiscie jest cos nie tak ale wy
        chcecie to robic po kazdym niepowodzeniu reprezentacji" -koniec cytatu

        Akurat cos jest nie tak i to po kolejnym niepowodzeniu reprezentacji
        • Gość: Janek Re: światowa czołówka IP: *.ice.ae.wroc.pl 15.09.03, 12:07
          Chłopie nie powtarzej bzdur za Ambroziakiem. 1)Francja, 2)
          Włochy, 3)Rosja, 4)Serbia, 5)Polska.
          I ty to nazywasz niepowodzeniem !!! Na głowę chyba upadłeś !!!
          Od trenera Wspaniałego odp..l się - mówię grzecznie.
      • Gość: johndoe Re: światowa czołówka IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 15.09.03, 11:03
        jak czytam tu komentarze ze trenera nalezy zmienic to mnie
        szczela.. zespolu nie skalda sie w 5 minut, zeby cos osiagnac
        potzreba zgranej pracy przez kilka lat, zobaczcie na swiatowa
        czolowk, te zepsoly nie zmieniaja trenera po kazdym sezonie lub
        nie udanym turnieju, trener jest kilka sezonow. owszem mozna
        zmienic trenera jelsi rzeczywiscie cos jest nie tak ale wy
        chcecie robic to po kazdym niepowodzeniu reprezentacji.

        po pierwsze : nie po kazdym niepowodzeniu.
        tak sie skalda, ze kariera reprezentacyjna WW to jedno wielkie pasmo
        niepowodzen. WW NIE WYGRAL ani jednego waznego meczu z reprezentacja /z klubem
        zrezt tez/. eliminacje MS, ME, LS. ciagle w najwazniejszych meczach plecy. tez
        bylem przeciwny odwolaniu WW /uwazah=jac, ze wiecej bedzie szkody niz pozytku/,
        ale te ME to juz przegiecie. taktyka w meczach grupowych bya po prostu zalosna.
        lekki serwis skierowany na najslabszego odbierajacego. dzieki temu, ze
        serwowali jedynie murek i nowak, to najlepiej atakujaca druzyna mistrzostw niw
        byla w stanie wygrac 3 meczow. rewelacja. jakos wczesniej /rozrywki klubowe/
        chlopcy potrafili serwowac, a jak przyszly ME to nagle zapomnieli? w sporcir
        jest tak, ze jakby sie jekis element trenowalo, to by wychodzil. to WW firmuje
        swoim nazwieskiem reprezentacje i to tylko i wylacznie jego wina jest zenujacy
        poziom zagrywki w meczach grupowych /poza meczem z jugoslawia/.
        pzdr
        ps. ktos wyzej napisal, ze w finale francuzi i wlosi slabo serwowali. polecam
        obejrzec mecz polski z holandia np. i porownac "slabe" serwisy wlochow i
        francuzow z polskimi. o tym ze polacy trzymali w tych zgrywkach "wysoki"
        poziom /prawie pod sufit/ nie pisze nawet.
      • dafffy Wspaniały - pomyłka od samego początku. 15.09.03, 11:18
        Błędem było już samo powołanie Wspaniałego. To dobry
        ligowy trener i nic poza tym. Do trenowania reprezentacji
        potrzeba czegoś więcej. Trener, który sam nie miał
        wielkich osiągnięć, nie potrafi odpowiednio umotywować
        zawodników do wygrywania, do stawiania sobie odpowiednio
        wysokich wyzwań. Taki np. Ryszard Bosek (uważam fakt
        pozbawienia go druzyny w momencie, gdy ta zaczynała grać
        lepiej, oraz sposób w jaki to zrobiono - dowiedział sie z
        prasy, będąc na urlopie - za skandaliczny) mógł
        powiedzieć zawodnikom: "ja byłem najlepszy na świecie,
        naszej drużynie nikt nie podskoczył - spróbujcie i wy być
        najlepsi na świecie. Możecie być najlepsi na świecie -
        trzeba tylko bardzo chcieć i bardzo zap...lać".
        Dla ambitnych zawodników było to wyzwanie. Co może
        powiedzieć zawodnikom Wspaniały? "Grajcie tak, jak gracie
        w lidze?". Autorytet trenera to niezwykle ważny element
        motywowania zawodników, więc dopóki Wspaniały będzie
        trenerem, reprezentacja niczego ważnego nie wygra,
        jak i do dzisiaj, w końcu przez długi czas, nie wygrała.
        • Gość: Janek Przestań powtarzać dziennikarskie bzdury i głupoty IP: *.ice.ae.wroc.pl 15.09.03, 12:10
          • dafffy Dziennikarskie bzdury? Gołym okiem widać, że tak 15.09.03, 16:34
            ...jest. Wspaniały to żadna osobowość. Ot, porządny
            ligowy wyrobnik. Chyba tylko ślepy tego nie widzi. Nic
            dziwnego, że dla niego 5 miejsce to wielki sukces. On sam
            jako siatkarz nigdy nie osiągnął niczego więcej. Sądząc
            ze sposobu jego powołania, to jakiś koleś prezesa Biesiady.
          • Gość: bombardier Janek puknij sie w czolo... IP: *.kalisz.dialup.inetia.pl 16.09.03, 02:06
            (mowie grzecznie)i uwaznie wsluchaj - bedzie gluch odglos...
            • Gość: Janek Re: Janek puknij sie w czolo... IP: *.ice.ae.wroc.pl 16.09.03, 09:00
              Co do mego łba to masz rację, ale co do piątego miejsca
              siatkarzy to dalej uważam, że opinie były i są krzywdzące.
              • Gość: bombardier Re: Janek puknij sie w czolo... IP: *.kalisz.dialup.inetia.pl 16.09.03, 13:27
                Ej Janek ty jednak jestes ok i powiem ci ze masz jaja w
                przeciwienstwie do naszych ,,wspanialych'' siatkarzy:))
                Pozdrawiam
    • Gość: kibic Re:Może jednak sukces IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.09.03, 11:25
      "Inna sprawa, że trudno wskazać inną grę zespołową, w której
      Polacy są tak wysoko".Właśnie poza hokejem na trawie gdzie
      nawet zostaliśmy mistrzami świata w hali,siatkówka jest
      najwyżej z drużynowych gier w Polsce.
      • dafffy Chyba jednak nie... :) 15.09.03, 11:59
        Gość portalu: kibic napisał(a):

        > "Inna sprawa, że trudno wskazać inną grę zespołową,
        > w której Polacy są tak wysoko".

        Ale co to za argument? Równie dobrze Małysz mógłby
        powiedzieć: "Po co mam wygrywać, skoro inni polscy
        skoczkowie są tacy beznadziejni? Wystarczy jak będę
        piąty, i tak wszyscy będa mnie nosić na rękach, skoro
        następny Polak jest czterdziesty piąty."


        > Właśnie poza hokejem na trawie gdzie nawet zostaliśmy
        > mistrzami świata w hali,siatkówka jest najwyżej z
        > drużynowych gier w Polsce.

        Nie można przykładać jednej miary do dyscyplin o krańcowo
        różnym potencjale, np. od piłki nożnej, gdzie od lat
        możemy sobie tylko pomarzyć o zwycięstwach nad Francją,
        Anglią czy Niemcami, choćby tylko w meczach towarzyskich,
        powinniśmy wymagać znacznie mniej niż od nieobliczalnych
        siatkarzy, którzy, od czasu do czasu, potrafią dołożyć
        najlepszym.
        Każdą dyscyplinę należy rozliczać wedle potencjału jakim
        dysponuje - jak kiedyś, dawno śpiewał Przemek Gintrowski:
        "... rozliczając geniuszy z geniuszu, a zjadaczy chleba -
        z kolacji..."
      • Gość: maruda Re:Może jednak sukces IP: *.gdynia.mm.pl 15.09.03, 12:09
        Gość portalu: kibic napisał(a):

        > "Inna sprawa, że trudno wskazać inną grę zespołową, w której
        > Polacy są tak wysoko".Właśnie poza hokejem na trawie gdzie
        > nawet zostaliśmy mistrzami świata w hali,siatkówka jest
        > najwyżej z drużynowych gier w Polsce.

        Sukces to raczej nie jest. Ale blamaż też nie. Polska siatkówka
        od paru lat jest na dobrym poziomie, również dzięki kibicom.
        Potrzeba jeszcze trochę wytrwałości, może większej koncentracji w
        meczach, a może znajdzie się talent, który postawi tę kropkę na
        "i". Cokolwiek by nie powiedzieć, to mecze siatkarzy ogląda się z
        przyjemnością. Nie ma nic przypadkowego, nie trzeba się wstydzić;
        brakuje może tylko troszkę sportowego szczęścia. A Wspaniały
        wprowadził trochę spokoju do gry naszego zespołu. Życzę wytrwałości.
        • Gość: Janek Szanujmy zwyciestwa naszych z najlepszymi IP: *.ice.ae.wroc.pl 15.09.03, 12:25
          Dziennikarze telewizyjni i inni popełnili szaleństwo i wydali
          siatkarzom przedwcześnie czarne cenzurki a teraz jest im po
          prostu łyso i głupio. Okazało się, że są dupkami a nie
          fachowcami. Boją się, że kibice postawią ich pod pręgieżem i
          zaczną od tych przecietniaków wreszcie czegoś wymagać. Nie mają
          honoru i nie stać ich na odszczekanie tych bzdur co wygadywali i
          wypisywali na polskich siatkarzy i trenera Wspaniałego.
          Gratuluję Wspaniałemu i chłopcom wywalczonego w pocie czoła
          sukcesu jakim jest oczywiście 5 miejsce w Europie. Dzięki temu
          sukcesowi zostaniemy zaszczytnie wyróżnieni i zaproszeni do
          walki o Puchar Świata i wywalczymy już w listopadzie
          kwalifikacje Olimpijskie.
          • dafffy Re: Szanujmy zwyciestwa naszych z najlepszymi 15.09.03, 16:43
            Gość portalu: Janek napisał(a):

            > Boją się, że kibice postawią ich pod pręgieżem i
            > zaczną od tych przecietniaków wreszcie czegoś wymagać.

            Masz na myśli siatkarzy, oczywiście?

            > Gratuluję Wspaniałemu i chłopcom wywalczonego w pocie
            > czoła sukcesu jakim jest oczywiście 5 miejsce w
            > Europie.

            A nie gratulujesz im też fantastycznego postępu od
            ostatnich mistrzostw Europy?


            > ...i wywalczymy już w listopadzie kwalifikacje
            > Olimpijskie.

            Ze Wspaniałym? Małe szanse, jeśli my dalej będziemy
            dreptać w miejscu, a reszta świata będzie iść naprzód.
            • Gość: majrix przecietnosc... IP: *.tkb.net.pl 15.09.03, 19:44
              masz rację dafffy!!! pisalem o tym juz wczesniej!!! ze ten wynik to jest
              minimum ktore nie powinno nikogo zadowalac. przeciez polska ma na rozkladzie
              brazylie, wlochy, rosję, serbow i innych ostatnimi czasy w meczach
              towarzyskich, a wiec mialem nadzieje ze wreszcie zagrają to do czego są zdolni,
              ale niektorym (olo czy janek) tego nie przetlumaczysz. dla nich polska to
              zespol na miare wlasnie 5, 6 miejsca i są szczęśliwi jak to sie osiągnie.
              szkoda gadac na takie ograniczenie wymagan!
            • Gość: Janek Re: Szanujmy zwyciestwa naszych z najlepszymi IP: *.ice.ae.wroc.pl 16.09.03, 09:03
              Poniekąd - czyli dziennikarzy, którzy kiedyś równie słabo grali
              w siatkówkę.
          • Gość: trejo Re: Szanujmy zwyciestwa naszych z najlepszymi IP: *.szel-sat.com.pl 15.09.03, 21:40
            Niby na jakiej podstawie mamy byc zaproszenie na Puchar Swiata.Za ladne oczy?
            Bo tak sie Jankowi zamarzylo? Ani ranking ani osiagniecia nas do tego nie
            predestynuja. Dzika karta na Puchar nalezy sie Serbom,za to ze bronia tytulu
            mistrzow olimpijskich ,za trzecie miejsce w Europie i za drugie w rankingu
            swiatowym.Druga dzika karta padnie lupem Rosjan bo oni zdobyli Puchar Swiata
            cztery lata temu i maja swiete prawo bronic tego trofeum.Takie sa argumenty .A
            jakie my mamy?Niestety ,zadnych
            I faktycznie ,jak juz ktos napisal ty gosciu to sie do Wspanialego pomodl.
            • Gość: Janek Re: Szanujmy zwyciestwa naszych z najlepszymi IP: *.ice.ae.wroc.pl 16.09.03, 09:14
              Dla równowagi wymyśliłem kilka kawałów o świetych.

              Pytania :
              1)Jaki święty jest mniejszy od jajka?
              2)Jakie święto jest karalne ?
              3)Jaki świety ścigał bandytów ?
              4)Jaka święta surowo sądziła innych ?
              5)Jaką święta jest najbardziej podobna do diabła ?
              6)Jaka święta chodzi nago ?

              Odpowiedzi:
              1)robaczek świętojański
              2)świetokradztwo
              3)Templer
              4)Inkwizycja
              5)krowa
              6)turecka
        • Gość: wodamis ani to ani tamto IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.03, 12:46
          ja interpretuje ten wystep jako cos co sie zdarzylo. to zaden
          sukces, bo o sukcesie nie moze byc mowy. gdyby byl medal to
          bylby to sukces. zadna to porazka, bo porazka bylaby jakby nie
          wyszli z grupy, a prawda taka, ze nie wiele brakowalo. mowienie
          o sportowym szczesciu czy nieszczesciu to tez pierdolenie o
          Chopin'ie. szczescie to jest wtedy kiedy masz szanse zrealizowac
          swoj potencjal. nasi siatkarze mieli/maja takie szanse raz/dwa
          razy w sezonie i jak na razie nic sie nie zdarza. wygrywanie z
          najlepszymi to ze sie zdarza to bez watpienia fakt, ale kiedy
          oni z nimi wygrywaja. przegrywanie z teoretycznie slabszymi w
          waznych meczach to tez fakt. ogolnie nie jest zle, ale tez nie
          jest dobrze. nie bylo jakiegos upokorzenia, ale nie bylo tez
          zachwytow. porownywanie z innymi dyscyplinami jest zenujace i
          juz wczesniej bylo omawiane. kwestia psychologa to jest cos do
          rozwazenia. w tej druzynie brakuje lidera i to glowny powod
          takich wynikow. jezeli zaden z zawodnikow nie przyjal takiej
          roli to powinien ja przyjac trener- byloby to trudne i chore,
          ale takie jest rozwiazanie. z zawodnikow tych nikt taki nie
          wyplynie, poniewaz oni graja ze soba od jakis 12 lat i jak do
          tej pory w tym temacie nic sie nie wydarzylo to juz sie nie
          wydarzy. ww jest dobrym trenerem, ale motywator z niego zadny i
          on sam psychiki twardej nie ma, stad tez ogolna pizdowatosc tej
          kadry. jezeli chodzi o techniczne aspekty samej gry to serw i
          odbior sa zenujace. serwowanie w stylu zagumnego to jest kpina z
          tego elementu. gdyby jeszcze serwowal tuz za siadka, albo na
          linie koncowa, to moze bylby w tym jakis aspekt taktyczny, ale
          wrzucanie balona na srodek to jest zenada. definicja zenujacego
          odbioru jest gruszka wokol ktorego pilki spadaly jak gruszki z
          drzew. sa elementy pozytywne, ale o nich wiemy, trzeba jeszcze
          im tylko pomoc lepszym serwem i odbiorem oraz twardsza glowa.
          pozdrawiam wszystkich kibicow.
          ps. prygiel to jest zawodnik
          • Gość: Janek Re: ani to ani tamto IP: *.ice.ae.wroc.pl 16.09.03, 09:41
            Killing proponuje aby Gruszka grał w ataku a nie jako
            odbierający.
    • Gość: camillo Re: Sukces czy porażka? - Opinie po ME siatkarzy IP: 195.205.139.* 15.09.03, 12:39
      Hmm...
      Jestem w stanie zrozumieć, że nie wygrywamy z Rosją czy Jugosławią - oni są od
      nas lepsi. Ale na tych mistrzostwach już po raz kolejny przegraliśmy kluczowe
      mecze z drużynami od nas teoretycznie słabszymi. I to jest straszliwy problem
      tej reprezentacji - i coś się tutaj _musi_ zmienić.
      • Gość: martinez Re: Sukces czy porażka? - Opinie po ME siatkarzy IP: *.kprm.gov.pl / *.kprm.gov.pl 15.09.03, 14:45
        I tak drogi Janie możemy gratulowć naszym siatkarzom w nieskończoność.
        Rzeczywiście, zagrali kapitalny turniej, zajęli wyśmienite 5 miejsce, jak w
        Pucharze Świata zajmą takie samo, też im powinszujemy, jak zdobędą awans
        olimpijski, a potem, jak sądzę, nie wyjdą z grupy, lub skończy się ich przygoda
        na drugiej rundzie, to też powiemy im, że byli świetni. Oni i tak jeszcze
        pokażą, jeszcze przyjdzie ich czas.
    • Gość: ale to juz było! i nie ... Re: Sukces czy porażka? - Opinie po ME siatkarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.03, 15:32
      oni mają poprostu chrapke na stołek wspaniałego!
    • Gość: killingwasp Re: Sukces czy porażka? - Opinie po ME siatkarzy IP: 213.77.40.* 15.09.03, 18:43
      I znowu skończyło się bezpłciowo, tzn. ani sukces ani porażka.
      Jedno dla mnie jest pewne na pozycję atakującego winien wrócić
      Gruszka, bo ani Papke ani Prygiel nie są w stanie atakować jak
      on. Moja optymalna Polska szóstka to: Zagumny (mimo wszystko),
      Szczerbaniuk, Gołaś, Murek, Świderski, Gruszka, libero
      Ignaczak, na zmiany Dacewicz, Papke, Prygiel, Bąkiewicz.
      to tyle...
      • Gość: Janek Re: Sukces czy porażka? - Opinie po ME siatkarzy IP: *.ice.ae.wroc.pl 16.09.03, 09:22
        Obecnie Prygiel jest o klasę lepszy od Świderskiego a Dacewicz i
        Nowak od Gołasia.
        • Gość: klikaczu Re: Sukces czy porażka? - Opinie po ME siatkarzy IP: *.dtvk.tpnet.pl 16.09.03, 14:33
          Gość portalu: Janek napisał(a):

          > Obecnie Prygiel jest o klasę lepszy od Świderskiego a
          Dacewicz i
          > Nowak od Gołasia.

          No to ty chyba masz jakis maly telewizor. Gdybys widzial
          zagrania Nowaka np. na meczach memorialu w Olsztynie na zywo
          gdy SzP Nowakowi sie nie chcialo ruszyc szanownych 215cm to bys
          nie pisal glupot ze jest lepszy od Golasia
        • makron Re: Sukces czy porażka? - Opinie po ME siatkarzy 17.09.03, 00:11
          Porównywanie Prygla i Świderskiego jest co najmniej nie na miejscu: grają na
          różnych pozycjach i mają inne zadania. To tak, jakby porównać Nowaka z Zagumnym
          i powiedzieć, który z nich jest przydatniejszy dla drużyny. Nowak lepszy od
          Gołasia??? No nie wiem...
          Pozdrawiam
    • Gość: agi Re: Sukces czy porażka? - Opinie po ME siatkarzy IP: 192.11.224.* 15.09.03, 23:11
      Byłem na finałach, widziałem, tyłek wysiedziałem, gardło zdarłem
      i było warto;
      -Trzeba spojrzeć na Francję ogrywaną przez nas niedawno a
      teraz ...ruchowo nie mamy konkurencji, jest gdzieś kwestia
      motywacji i radości jaką ma ten zespół z walki
      (niesamowite "pole")- jeśli utrzymają to tempo rozwoju to
      faworyt na Ateny
      -Włosi, ponowne przebudzenie, zdemolowali (ośmieszyli?) rosyjską
      maszynę ale w finale zaskoczyła ich francuska radość walki, ale
      tylko w setach nieparzystych (na razie)
      -SiCz, starsi panowie chyba nie wytrzymali kondycyjnie???? My
      mieliśmy szczęście załapać sie na początek zniżki ich formy,
      dołem była ich porażka o trzecie miejsce.
      -Rosja, bez komentarza, mechaniczna i ciągle potężna maszyna ale
      to nie to
      -Polska, najlepszy mecz chyba z Niemcami, nagroda za odporność
      na błędy sędziowskie. W porównaniu do finalistów; technicznie
      jesteśmy bardzo poprawni ale zdecydowanie nie gramy kombinacji,
      w miarę upływu czasu coraz mniej środka i tylko "młotki" Piotr i
      wcale nie gorszy Robert na skrzydłach (David też robił co
      mógł ), naprawde zagrywa tylko Benek, no a rozegranie to cała
      dyskusja.
      -Hiszpanie , nie wytrzymali tego co robili sędziowie pod presja
      publiczności

      Ciekawostka; Publiczność niemiecka przyszła na mecz o siódme
      (odpuścili nam sobotę) i wychodzili w trakcie gry finałowej!!!

      Agi
      • Gość: Janek Re: Sukces czy porażka? - Opinie po ME siatkarzy IP: *.ice.ae.wroc.pl 16.09.03, 09:52
        A mówiono, że nasi są słabi psychicznie. Nasi psychicznie
        wytrzymali nacisk publiczności niemieckiej na sędziów a
        Hiszpanie padli.
        • Gość: giba Te porażki nie wykluczają sukcesów IP: 150.254.84.* 16.09.03, 12:11
          Chciałbym wtrącić swoje trzy grosze.
          Nasi chłopcy znowu pokazali,że czegoś im brakuje. Nie chodzi tu
          wcale o nadzieje rozbudzone przez dziennikarzy.
          Siatkarze sami pokazali, że potencjał mają. Nie mówię o MŚ
          juniorów, ale wystarczy spojrzeć na rok 2002. W LŚ 3 zwycięstwa
          z Brazylią (Brazylijczycy nie odpuścili) po wspaniałej grze
          udowodniły, że jednak można. Jednak gdy ci sami Brazylijczycy
          zajmowali 2 miejsce w LŚ i 1 w MŚ nasi dawali ciała.
          No inie może być tak jak na MŚ w Argentynie, że gdy drużynie nie
          idzie (z Portugalią) to zaczynają się kłótnie (Papke-Nowak).
          Jest jeszcze tradycyjny konflikt Zagumny-Stelmach.
          Pomysł z psychologoim nie jest zły (raczej nie zaszkodzi), bo
          lidera chyba się nie doczekamy (Serbowie nie potrzebuja
          psychologa ale tam bracia Grbić trzymają wszystko w kupie).
          Nasi muszą byc mentalnie przygotowani na zwycięstwa.
          Gdy zaczną wygrywać to zaczną ich kupować do ligi włoskiej, a
          gdy zaczną ich kupować to będą jeszcze lepsi ,... i koło się
          zamyka.
          Tego życzę sobie i wszystkim fanom siatkówki.
        • Gość: klikaczu Re: Sukces czy porażka? - Opinie po ME siatkarzy IP: *.dtvk.tpnet.pl 16.09.03, 14:35
          Gość portalu: Janek napisał(a):

          > A mówiono, że nasi są słabi psychicznie. Nasi psychicznie
          > wytrzymali nacisk publiczności niemieckiej na sędziów a
          > Hiszpanie padli.

          Sa slabi psychicznie i potrzeba im psychologa a nie zmiany
          trenera. Sa slabi bo jak maja o cos zawalczyc to trzesa im sie
          raczki i graja jak niemowlaki, ale sa tez mecze ze walcza (i
          nie chodzi mi tu o mecze o nic) czyli potrafia wygrywac ale nie
          zawsze umieja..... Przegrywaja "glowa"
          • Gość: Janek Re: Sukces czy porażka? - Opinie po ME siatkarzy IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.03, 07:24
            Niestety czasami przegrywają głową, ale czy tu psycholog
            poradzi ?
    • Gość: BZYK Re: Sukces czy porażka? - Opinie po ME siatkarzy IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.09.03, 09:43
      MOŻE I TROCHE NASI DALI CIALA, ALE ZAWSZE MOGŁO BYC GORZEJ.BYLO
      W MIARE.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka