Dodaj do ulubionych

Generalny menedżer FIVB: Igrzyska? Pomyślimy, z...

IP: *.client.attbi.com 09.11.03, 22:23
Stec nie podryguj nerwowo, bo nas wykoluja. Fakt faktem, ze
niejasnosc regul zakrawa na kpine, ale Rafcio ty nie jestes od
o...ania calej organizacji. Wszystko to co z niego
wyciagnales, mozna bylo zrobic w przesmiewczej formie, a nie
gburowato-chamskiej. W ten sposob pokazalabys, ze w FIVB sa
debile, a takto ustawiasz siebie w tym samym szeregu i jeszcze
mozesz zaszkodzic.
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: admin www.glinka.friko.pl IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.03, 23:25
      zapraszam
    • Gość: Janek Siatkarskie SZACHY IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.03, 00:25
      Kto z kim gra w szachy ?

      Po pierwsze Rafał z Janem-Piotrem. Rafał pyta kiedy postawisz
      szacha ? Jan-Piotr milczy i myśli - hm...groźba szacha jest
      grożniejsza od samego szacha.
      A tak naprawdę chodzi o to, że jak Jan-Piotr ujawni, że Polska
      uzyska w PŚ 30 punktów, które pozwolą jej uczestniczyć w
      kwalifikacjach iterkontynentalnych, to Rafał zaatakuje
      Kraśniewskiego, szefa polskiego sportu, nalegając na
      zawieszenie Biesiady. Z drugiej strony Jan -Piotruś wie, że
      Kraśniewski nie zwiesi Biesiady, dopóki definitywnie nie
      wyjaśni się kwestia uczestnictwa Polek w kwalifikacjach
      interkontynentalnych. Więc czeka z szachem.

      Druga partie w szachy rozgrywa trener Niemczyk ze wszystkimi.
      Wie, że w wyniku zawieszenia Kraśniewskiego i nie najlepszych
      rezultatów Polek w PŚ, polski zespół może nie być zaproszony do
      udziału w kwwalifikacjach interkontynentalnych. Niemczyk
      postanowił wygrać kwalifikacje kontynentalne. I dlatego chciał
      przegrać z Włoszkami, które bedąc w trójce PŚ i zyskując
      nominację olimpijską nie bedą uczestniczyć w kwalifikacjach
      kontynentalnych.
      • Gość: Janek Re: Siatkarskie SZACHY IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.03, 09:48
        Oczywiście Kraśnicki. Chyba oczy mi się zamykały.
      • Gość: lukAUT STEC!!!!! IP: *.pcr.univie.ac.at 10.11.03, 13:05
        Witaj Janku!Nie wiem czy pamietasz, juz kilka razy tworzylismy z
        toba jak i z majtrixem produktywne dywagacje na temat naszej
        siaty na tych tutaj lamach!Nie uwazasz,ze ten Stec to poprostu
        jest bezczelny??On rozmawia z jednym z wazniejszych ludzi w
        FIVBie jak z malolatem.Jak mozna takiego czlowieka - szukajacego
        tylko sensacji (=Pan Zdzisiu A.) - zatrudniac w tak powaznej
        gazecie???!!To tylko psuje nam opinie!!Juz jego wywiad z tym
        samym czlowiekiem na temat meskiej byl skandaliczny!!!
        • Gość: Janek Witaj lukAUT IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.03, 14:18
          Oglądałem mecz z Japonią. Teraz możemy oczekiwać co najwyżej siódmego miejsca
          dla siatkarek w PŚ. Stec lubi pisać w tonie przemadrzałym i zarozumiałym. Ale
          czy to jest wierne tłumaczenie, z angielskiego na polski, jego rozmowy z Janem-
          Piotrusiem to watpię. Gorzej, że redaktorzy za bardzo nie wiedzą co pisać.
          Myślę, że Stec to chyba siatkówki nie lubi. Zdecydowanie woli zajmować się
          siatkarską politykę.
          • Gość: lukAUT Re: Witaj lukAUT IP: *.5.15.wu-wien.teleweb.at 10.11.03, 15:01
            ja ten mecz sledzilem wprawdzie w sieci, ale wiem, ze strasznie sie dziewczyny
            meczyly.No coz, tak poprostu jest. U nas chcielibysmy osiagnac wszystko
            odrazu.Niedosc ze spadlo nam ME z niebios, bo tak raczej trzeba bylo to
            ocenic, to ludzie oczekiwali, ze i Puchar Swiata zagarniemy.Trzeba byc
            realista.Dziewczyny maja talent, ba co wazniejsze, umieja wygrywac, co jeszcze
            wazniejsze, wygrywaja 5te sety, czego przypominam panowie raczej nie
            opanowali.No coz dzisiaj ta 5tka nie wyszla - jest to o tyle smutne, ze moglo
            decydowac o 5,6,7 m itd.Ale jezeli teraz zaczniemy im wyliczac ktore miejsca
            moga zajac, to po nastepnym moze sie okazac, ze mozliwym jest juz tylko 8,9,10
            itd.Potraktujmy to na chlodno i z dystansem.Zostaly nam juz jakies druzyny
            kobiet w "spodnicach".Taj jak realnie z Chinkami i innymi nie mialy szans,
            wloszka mecz puscil, itd., to reszte poprostu pokonaja.

            Co do tlumaczenia z Angielskiego, to nie chce sie sprzeczac, bo to miejsce na
            nastepny moj wywod przynajmniej 2 * taki jak ten (nasi dziennikarze i jezyki
            obce), - mam nadzieje, ze on z nim nie rozmawial po francusku - ale sam
            przyznaj, jezeli ktos czegos nie lubi, to niech zostawi to w s p o k o j u a
            nie czepia sie jak ...psiego ogona.On jest poprostu niepowaznym blaznem, ktory
            chce zarobic na sensacji a ja tego nienawidze!
        • Gość: amer Re: Stec, ale nie tylko IP: *.tsi.tychy.pl 10.11.03, 19:16
          Co do Twoich uwag na temat dziennikarzy, to się zgadzam, bo
          najczęściej jest to dno, na którym pukania od dołu nie usłyszysz.
          Ale sprawa nie jest chyba tak jednoznaczna jak to ujmujesz.
          Bo z jednej strony faktem jest że FIVB to ogromna organizacja
          sportowa (Monsieur Seppey twierdzi że największa), z siatkówki
          halowej i plażowej zrobili fantastyczny show, zmiany
          regulaminowe zdecydowanie podniosły atrakcyjność widowiska i
          choćby za zarządzanie czymś takim duży szacunek temu człowiekowi
          się należy.
          Ale z drugiej strony, czy nie wydaje Ci się dziwnym fakt, ze
          zaczęły się kwalifikacje do IO a reguły tych kwalifikacji nie są
          do końca zdefiniowane?
          Jeżeli nie można się dowiedzieć ile punktów do rankingu będzie
          za określone miejsca na biegnącym właśnie World Cup, jeżeli nie
          wiadomo do końca wg jakiego klucza będą dopuszczane
          reprezentacje na kwalifikacje interkontynentalne to chyba cos tu
          nie gra.
          Sam zresztą kilka dni temu dyskutowałem tutaj z Jankiem na te
          tematy i od niego się dowiedziałem o kluczu geograficznym przy
          kwalifikacji do interkontynentalnych. Przy całym szacunku dla
          Janka i przy mojej skromności jako osoby niedoinformowanej, jest
          to trochę metoda "jedna pani drugiej pani".
          Takie coś powinno być czarno na białym w "Qualifications
          System". Wejdź sobie na stronę FIVB i poczytaj ten QS. Nic tam
          na ten temat nie znajdziesz.
          Żeby była jasność, uważam że uznaniowość w dopuszczeniu do
          każdych zawodów (dzika karta), jest jak najbardziej uzasadniona,
          vide Włoszki na Pucharze, ale powinno to mieć jakieś granice,
          chociażby w zdefiniowaniu ilu miejsc dotyczy dzika karta.
          Ja po prostu lubię czytelne reguły gry.
          A w moim odczuciu jest tu za dużo pola do arbitralnych decyzji,
          na które zawsze patrzy się z pewną dozą podejrzliwości.
          Jest to może trochę "problem bokserski" - jak zakładasz że
          sędziowie oszukują to najlepiej znokautuj przeciwnika. Ale póki
          co to Chinkami nasze dziewczyny nie są.
          Reasumując, uważam, że do wywiadu na tak drażliwy temat to GW
          powinna wysłać kogoś lepszego, ale problem istnieje.
          Bo jak jeszcze na taki nie do końca zdefiniowany system
          nakładają się na różne patologiczne zjawiska z otoczenia to
          naturalną rzeczą są np bardzo logiczne wywody Janka na temat
          szachów w siatkówce.
          Ale te szachy pomiędzy Monsieur Seppey'em a A.Kraśnickim z
          J.Biesiadą w tle to mi śmierdzą (excusez le mot) gównem.
          I przeszkadza mi to przy oglądaniu naszej wspaniałej MVP Gosi.
          I to by było na tyle.
          Pozdrawiam
          • Gość: lukAUT Fakt IP: *.5.15.wu-wien.teleweb.at 10.11.03, 20:54
            Witaj!

            Zgadzam sie z przez ciebie wygloszonymi opiniami, jak i rowniesz z opiniami,
            ktore reprezentuje Janek na tym wlasnie forum. Chcialbym jedno
            zaznaczyc:1.FIVB jest zwiazkiem nieprzejrzystym juz w samym sobie i to ze
            mozna by sie tam bylo dopatrzec wielu bledow nie podlega dyskusji wogole. Ale
            nie mozna rowniesz stwierdzic, ze ten ze oto zwiazek byl nam Polakom
            nieprzyjazny.Przydzielanie Ligi Swiatowej, MS w Argentynie i wiele, wiele
            innych spraw, bylo zalatwione w sposob nam b. przyjazny.Chociazby z tego
            powodu nalezy sie szacunek jej dzialaczom. 2.Sytuacja w Pzps mnie mowiac
            szczerze i moze nawet troche brutalnie, nie interesuje.Mnie jak i wszystkich
            Polakow powinna interesowac dyscyplina sportu pt.: Pilka Siatkowa, ktora jest -
            jezeli wziac pod uwage wyniki obu reprezentacji itd. mowiac wprost nr. 1 w
            polsce (nie liczac adasia niezmordowanego).Po wyjasnieniu moich uwag chcialbym
            teraz wyjasnic o co mi chodzi. Z w.w. powodow jest dla mnie sprawa niejasna,
            jak mozna robic mowiac (très simple) "zament" doszukujac sie rownoczesnie
            sensacji w dyscyplinie badz co badz z sukcesamii. Dorobimy sie w koncu tego,ze
            ci oficjele przestana sie wreszcie z nami "cackac" i bedzie mozna sie pozegnac
            z dzikimi kartami, liga swiatowa itp.Ja "przykleilem" sie tylko i wylacznie do
            szanownego Pana redaktora, ktory jak widac nie ma szacunku przed nikim - a
            tacy ludzie mnie denerwuja...i nie chodzi mi o to nasze podlizywanie sie komus
            ani o tzw. hojracwto z ktorego tez jestesmy znani.Chodzi mi tylko i wylacznie
            o szacunek, ktory powinnien byc okazywany osoba, ktore cos osiagneyl i zajmuja
            pewne stanowiska - czego o panu STECU niestety i w zadny wypadku nie mozna
            powiedziec.To nie byl jego 1. "wyskok" i to jest zalamujace.Cenie
            dziennikarstwo na pewnym poziomie a tego ten pan nie reprezentuje.

            ...jezeli chodzi o reguly...no coz, fakt ze sa one nieprecyzyjne (jestem
            stalym bywalcem strony fivb.ch od 3 lat), ale przeciez od tego sa dzikie karty
            i miejsca rezerwowe.Jakbysmy sie odrazu zajeli spekulacja, typu ktore miejsce
            musimy zajac a ktore nie, to przeciez nigdy nie osiagnelibysmy niczego. I
            wydaje mi sie ze rowniesz tej opinji jest trener Niemczyk, ktory ceni sobie
            robote a nie teoretyzowanie i cwaniactwo.

            Wiesz, czasami ogladajac inne dyscypliny sportu wydaje mi sie ze
            to "cwaniactwo" widac wszedzie a szczegolnie w P.N.Po co mam pracowac,
            wygrywac, jezeli i tak mi sie to nie oplaci??To jest filozofja z ktora
            najlepsi polscy trenerzy jak Niemczyk, Tajner, Kasperczak, Wspanialy itd.,
            trenerzy ktorzy cos juz osiagneli starali(ja) sie sie walczyc.
            • Gość: amer Re: Fakt, cd IP: *.tsi.tychy.pl 11.11.03, 10:37
              Cześć,
              Zgadzam się w zupełności gdy piszesz o destrukcyjnym wpływie
              dziennikarzy na sport. Co tu dużo gadać, i ja i Ty na pewno też,
              widzielibyśmy z radością następnych Bohdanów Tomaszewskich.
              No, ale jak w każdej branży, fachowców z najwyższej półki jest
              malutko. A cała rzesza, żeby nie powiedzieć hołota, wyrobników
              zapatrzona jest we wskaźniki sprzedawalności i w tanie sensacje,
              bo to jest najlepsza gwarancja zainteresowania czytelników. Taki
              już jest ten rynek, w Austrii pewnie też. I wszystko potrafią
              zgnoić byle nakład wzrósł. A sport nadaje się do tego idealnie,
              bo i duże zainteresowanie i obok sukcesów są porażki.
              A porażki to wymarzona pożywka do sensacji.
              Tak ja przynajmniej widzę ten mechanizm. Dlatego też dla mnie
              prawdziwa weryfikacja klasy sportowców następuje podczas,
              nazwijmy to, "konsumowania" sukcesu lub porażki odniesionych na
              arenie. Bo wtedy wystawieni są na ogromne ciśnienie otoczenia,
              albo gloryfikującego albo potępiającego w czambuł. Wyważonych
              ocen na lekarstwo. I jak ktoś to zniesie to jest naprawdę wielki.
              Małysz zaimponował mi, gdy podczas jakiejś relacji TV z wakacji
              gdzieś na Mauritiusie powiedział, ze gdy w hotelu rozniosło się
              kto zacz, był traktowany z ogromną estymą. Ale zwątpił w
              szczerość tych zachwytów, gdy ktoś go zapytał: A które miejsce w
              tych zawodach zajął Alberto Tomba?
              Co do "cwaniactwa", masz zupełną rację. Zawsze na tym forum
              broniłem tezy, że ten World Cup to jest przede wszystkim
              niesamowita okazja do ogrania się z najlepszymi a wyniki tego
              przyjdą później. Do galerii dorzuciłbym jeszcze Górskiego a
              zwłaszcza Wagnera.
              Wracając do siatkówki, boję się, ze powrót z Japonii zostanie
              roztrąbiony jako powrót na tarczy. I się zacznie.
              Już pierwsze symptomy tego są. Nie mówię jakie, let's sleeping
              dogs lie. Cała moja nadzieja w mądrości Niemczyka i dziewczyn
              że sobie z tym poradzą.

              Pozdrawiam
              • Gość: LukAut "bajka" IP: *.pcr.univie.ac.at / *.pcr.univie.ac.at 11.11.03, 14:59
                tak niestety wszedzie ta sama "bajka", czy w ojczyznie, czy w zagranica (czyli
                tutaj), dziennikarstwo spada na psy!W pelni sie zgadzam i z Gorskim i z
                Wagnerem, ja mialem natomiast na mysli ludzi, ktorzy potrafia isc z czasem i w
                tej aktualnej chwili wyroznili sie.To najbardziej cenie u Kasperczaka, poniewaz
                potrafi polaczyc doswiadczenie z nowoczesnymi zasadami i metodami treningowymi
                jak i prawami ktore rzadza ekonomia zarowno w wydaniu mikro jak i makro.Narazie
                tyle, obiecuje jeszcze, niestety zajecia na uniwerku wzywaja.
    • Gość: olo FIVB to taka sama banda jak SLD IP: 213.76.130.* 10.11.03, 10:15
      - buta, zarozumialstwo i ciemne interesy.
    • Gość: pokory kmiocie! bezczelność steca! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.03, 15:27
      we łbie mu się przewróciło! myślenie typu ja wielki dziennikarz
      z Pol;ski wskazuje na "słomę w butach" steca pismaka. Zero
      kultury!
      • Gość: mmm Re: bezczelnoś?Esteca! IP: *.adsl.kix-ap.ne.jp 12.11.03, 01:36
        f
        • Gość: mmm Re: bezczelnoś?Esteca! IP: *.adsl.kix-ap.ne.jp 12.11.03, 01:37
          internet to epokowy wynalazek, ktory ma?@tylko jedna wielka wade - moze w nim
          wyglosic swoje brednie kazdy kretyn. W rodzaju tych co przypieprzaja sie do
          red. steca zadajacego te same pytania?@ktore?@i ja bym chetnie zadal. Czytam
          czytam?@uwaznie kazde pytanie i nie?@moge znalezc chocby slowa obrazliwego dla?@
          tego buca z fivb. Za to kazda jego odpowiedx to szczyt bezczelnosci
    • Gość: opa Re: Generalny menedżer FIVB: Igrzyska? Pomyślimy, IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.03, 18:02
      To zdumiewające jak arogancki jest ten urzędnik sportowy.A
      całkowita granda to styl w jakim pracuje FIVB. Widać, że wśród
      miedzynarodowych organizacji sportowych są także "republiki
      bananowe" o czy moim zdaniem dowodzi w wywiadzie z R Stecem ten
      generalny menedżer pracownik Acosty. Jaki pan taki Kram.
    • Gość: piter Re: Generalny menedżer FIVB: Igrzyska? Pomyślimy, IP: *.neo 10.11.03, 18:08
      Gość portalu: jinx napisał(a):

      > Stec nie podryguj nerwowo, bo nas wykoluja. Fakt faktem, ze
      > niejasnosc regul zakrawa na kpine, ale Rafcio ty nie jestes od
      > o...ania calej organizacji.

      A dlaczego to niby dziennikarz z Polski nie może zapytać wielce
      szanownego pana generalnego menedżera FIVB o sposób kwalifikacji.
      W innych dyscyplinach dawno wiadomo kto pojedzie na olimpiadę,
      np. w piłce nożnej. Z doświadczenia wiadomo, że jak coś jest
      niejasne, to jest to pole do wielu machlojek. Podobno za 8
      miejsce w PŚ miało być 30 pkt., to dlaczego teraz mówi się tylko
      o 25? Żeby Polska nie wyprzedziła Niemiec lub Holandii?
      Bardzo dobrze, że ktoś patrzy na ręce działaczom, a dziennikarze
      od tego są, aby wszystko było klarowne, czego o sposobie
      kwalifikacji chyba powiedzieć nie można.

      Acosta=kombinator.
      • Gość: jinx Re: do pitera IP: *.client.attbi.com 11.11.03, 07:37
        Gość portalu: piter napisał(a):

        > Gość portalu: jinx napisał(a):
        >
        > > Stec nie podryguj nerwowo, bo nas wykoluja. Fakt faktem, ze
        > > niejasnosc regul zakrawa na kpine, ale Rafcio ty nie jestes
        od
        > > o...ania calej organizacji.
        >
        > A dlaczego to niby dziennikarz z Polski nie może zapytać
        wielce
        > szanownego pana generalnego menedżera FIVB o sposób
        kwalifikacji.
        > W innych dyscyplinach dawno wiadomo kto pojedzie na
        olimpiadę,
        > np. w piłce nożnej. Z doświadczenia wiadomo, że jak coś jest
        > niejasne, to jest to pole do wielu machlojek. Podobno za 8
        > miejsce w PŚ miało być 30 pkt., to dlaczego teraz mówi się
        tylko
        > o 25? Żeby Polska nie wyprzedziła Niemiec lub Holandii?
        > Bardzo dobrze, że ktoś patrzy na ręce działaczom, a
        dziennikarze
        > od tego są, aby wszystko było klarowne, czego o sposobie
        > kwalifikacji chyba powiedzieć nie można.
        >
        > Acosta=kombinator.

        ja sie bardzo ciesze, ze jest ktos kto ludziom patrzy na rece.
        tak samo ciesze sie, ze jest to ktos z Polski i
        pilnuje "naszego" interesu. nie odpowiada mi natomiast zenujaca
        forma w jakiej to jest robione i akurat tu wydaje mi sie, ze
        Stec jest kompletnie beznadziejny. nie wiem czy nie
        przeczytales calej mojej wczesniejszej wypowiedzi, ale po
        pierwszych trzech zdaniach nastepuje kontynuacja mysli, ktora
        ty wyciales.
        pozdrawiam
    • ryboly Re: Generalny menedżer FIVB: Igrzyska? Pomyślimy, 11.11.03, 18:37
      Jak ktoś miał jeszcze wątpliwości to chyba już się ich pozbył.
      FIVB - złodziejska republika dyktatorów, kryminalistów i
      Biesiadów. Oczywiście można i w tym bagnie grać i zdobywać
      medale. Brawo red. Stec. Jest Pan ponad całą hołotą przeglądu,
      sportu, tvp, polskiego radio i całej reszty pismaków.
    • Gość: qwe21 Re: Generalny menedżer FIVB: Igrzyska? Pomyślimy, IP: *.isp.pl 12.11.03, 13:05
      Jesli Polki nie pojada na olimpiade to czyja to bedzie wina? FIVB oczywiscie!
      Zamiast wygrywac spotkania z Dominikana czy Japonia nalezy szukac przyczyny
      gdzie indziej. Najlepiej tam gdzie (prawie) nic nie zalezy od reprezentacji
      Niespodziewane ME i ambicje narodu wzrosly o 100%. Jacy to my jestesmy
      wspaniali, cudowni, umiemy wygrac z kazdym
      Dobrze sie dzieje na PS, zimny prysznic przyda sie wszystkim. Zespolowi trzeba
      doswiadczenia i wiecej zgrania. Trzeba znalezc przynajmniej jeszcze jedna
      zawodniczke ktora bedzie dobrym wsparciem dla Malgosi Glinki. Jak ona nie gra
      to caly zespol lezy i kwiczy
    • Gość: gorzej z tłumaczeniem! na migi nie wszystko da sie dogadać, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.03, 12:23
      uczcie sie jezyków a przestroga niech wam będą przypadki steca!
      ręcę bolą od gadania a ludzie z FIVB nie dość, że bardziej
      eleganccy, kulturalniejsi, lepiej wykształceni to jeszcze gadać
      z byle kim nie chcą!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka