Dodaj do ulubionych

A jednak może być normalnie

28.09.24, 13:16
Z cyklu dobre słowo na niedzielę.

dziendobry.tvn.pl/styl-zycia/kosciol-rzymskokatolicki-a-polskokatolicki-ksiadz-tadeusz-budacz-wyjasnil-roznice-da319154-ls5319356
Jak widzicie nie mam problemów, by zacytować nawet TVN.
W Kościele miała być reforma
www.katedramm.pl/ks-bp-franciszek-hodur/
ks. Hodur udał się do papieża w styczniu 1898r. Wyruszył on na czele delegacji, wioząc ze sobą petycję, która zawierała prośbę Polaków o przeprowadzenie „pewnych reform w zarządzie Kościoła”. Odnosiło się to oczywiście do parafii polskich, a całą prośbę ujęto w czterech punktach:

1. prośba o przedstawiciela Polaka – orędownika spraw polskich w gremium biskupów Stanów Zjednoczonych, który byłby pośrednikiem między ludem polskim, Watykanem a biskupami amerykańskimi.

2. prośba o wyrażenie zgody na unarodowienie własności kościelnych, tj. by majątki kościołów polskich były zapisane w sądach na delegatów wybranych przez parafię

3. przyznanie ludowi prawa do współdecydowania o obsadzie księdza dla parafii.

4. prowadzenie spraw finansowych parafii przez ludzi wybranych z grona parafian, uznanych przez księdza.


Petycja została odrzucona.


I tak powstał Kościół Polski, w którym np. godny pogrzeb należy się z założenia parafianom, a nie trzeba za niego zapłacić.

Inną różnicą na plus w KpK jest to, że kapłanów nie obwiązuje celibat. Nie muszą mieć wybranek na boku. Doświadczając problemów rodzinnych lepiej mogą służyć parafianom. Wiedzą jakim jest problemem coś do gara włożyć, jak dopiąć miesiąc do ostatniego, jak to jest z dziećmi w czasie dorastania. Itd.

W KpK zasady są takie same. Obowiązuje X przykazań. To we własnych sprawach.

W sprawach świeckich obowiązuje prawo świeckie.
Spowiedź też jest inna. Można wyznać grzechy kapłanowi, a można je wyznać po cichu Bogu, tak by nikt inny się o nich nie dowiedział. To co najważniejsze żal za grzechy i postanowienie poprawy jest zachowane. Ale nie muszą o tym wiedzieć inni.

KrK wykorzystuje są pozycję dominującą. Naciska na polityków, kupczy ziemią i innymi dobrami.
A ksiądz jest tylko dobrym psychologiem. Żyjąc jak człowiek może pomagać innym ludziom.
Wizyta u psychologa, jak i u innego specjalisty to kilkaset złotych. To jakoś ludzi nie boli. Ale bolą ich dobrowolne datki na Wspólnotę.

Jesteśmy narodem "prymitywnym", tak jak "prymitywny" jest Konik Polski. Potrzebujemy życia we wspólnocie, jednocześnie jesteśmy bardzo silni, chodzimy własnymi drogami.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka