Nagrody Darwina

IP: *.limes.com.pl 13.02.02, 12:24
Może ktoś zna przypadki osó, które otrzymały Nagrodę Darwina, a oto trzy
przykłady:
1.Śmiertelna grawitacja
22 letni mieszkaniec miasteczka Reston w Stanach Zjednoczonych został
znaleziony martwy, po tym jak próbował wykonać skok bungee z 30 metrowego
wiaduktu kolejowego, wykorzystując jako linę złączone linki holownicze. Policja
Fiarfax County podała, że Eric A. Barcia, pracownik baru fast - food, połączył
kilka linek holowniczych razem, owinął jeden koniec wokół jeden nogi, zaś drugi
koniec przyczepił do barierek wiaduktu. Następnie skoczył i ...uderzył w
chodnik! Warren Carmichael, rzecznik policji, stwierdził, że Barcia był sam
ponieważ niedaleko znaleziono jego samochód. "Długość przygotowanej przez niego
liny była większa niż wysokość wiaduktu" powiedział Carmichael. Policja
twierdzi, że przyczyną zgonu były ogólne obrażenia. Sekcja zwłok została
zaplanowana na następny tydzień.

2.Wystrzeleni 4 Lipca
3 młodych ludzi postanowiło uczcić nadchodzące święto 4 Lipca (święto narodowe
w USA) i zdecydowało się sprawdzić przygotowane przez nich fajerwerki. Ich
problem polegał na tym, że jako miejsce testów wybrali zawierający kilkaset
litrów paliwa podziemny zbiornik lokalnego zakładu rafinacyjnego. O dziwo
niektóre z oparów paliwa się zapaliły i doszło do wybuchu widocznego z kilku
mil. Ciała młodzieńców zostały wystrzelone w powietrze na wysokość kilkuset
metrów. Znaleziono je około 200 metrów od miejsca w którym ustawili fotele, z
których mieli zamiar obserwować fajerwerki.

3.Nie proś Boga by ci się ukazał - może to zrobić!
Prawnik i dwóch jego kolegów wędkowało na jeziorze Caddo w Teksasie, gdy nagle
nadciągnęła burza z piorunami. Większość łodzi natychmiast opuściło jezioro,
ale prawnik z przyjaciółmi tego nie uczynił. Stojąc w rufie swojej aluminiowej
łódki rozłożył ramiona (jak ukrzyżowany Chrystus) i wykrzyknął "No dalej Boże,
wal śmiało!" Co też Bóg uczynił! Pozostali pasażerowie łódki odnieśli
nieznaczne obrażenia - uderzenie pioruna nieznacznie poparzyło
    • Gość: pete Re: Nagrody Darwina IP: *.limes.com.pl 14.02.02, 09:11
      dobre może ktoś zna inne
    • Gość: shrek Re: Nagrody Darwina IP: *.limes.com.pl 14.02.02, 09:15
      (Dla tych, którzy nie wiedzą, co to jest Nagroda Darwina - to jest coroczne
      uhonorowanie osoby, która zginęła w najbardziej idiotyczny sposób. Zdarzenia są
      autentyczne, wyszukuje je jakaś specjalna komisja i nagradza wygranych, a
      właściwie ich rodziny, jakąś kwotą.)
      KANDYDACI DO NAGRODY
      Niezydentyfikowany mezczyzna, uzywajac strzelby jak kija aby wybic przednia
      szybe w samochodzie swojej bylej kobiety, przypadkowo sie postrzelil ze
      skutkiem smiertelnym kiedy strzelba wypalila i zrobila mu dziure w brzuchu.
      J.Burns, lat 34, mechanik z Alamo Mich., zginal kiedy probowal naprawic co
      policja nazwala "farmerska polciezarowka". Burns poprosil przyjaciela zeby
      poprowadzil polciezarowke na autostradzie podczas gdy Burns wisial pod nia aby
      moc sie upewnic co do zrodla podejrzanych halasow. Ubranie Burnsa zachaczylo o
      cos niestety i przyjaciel Burnsa znalazl go "owinietego wokol walu napedowego"
      K.C.Barker, lat 47, przypadkowo sie postrzelil w Grudniu w Newton, N.C., kiedy
      obudzony przez dzwiek dzwoniacego telefonu stojacego kolo jego lozka, siegnal
      po telefon ale zamiast niego pomylkowo chwycil Smitha & Wessona .38 Special,
      ktory wystrzelil kiedy przylozyl go do ucha.
      Policja stwierdzila ze prawnik pokazujac bezpieczenstwo okien w drapaczu chmur
      w centrum Toronto przebil sie barkiem przez szybe i polecial 24 pietra ginac na
      miejscu. Rzecznik policji powiedzial ze Garry Hoy, lat 39, wpadl na podworze
      wierzowca Toronto Dominion Bank w piatek wieczorem kiedy wyjasnial studentom
      prawa wytrzymalosc okien w budynku. Jak twierdzi policja Hoy juz wczesniej
      demonstrowal w ten sposob wytrzymalosc okien. Peter Lawyers, wspolzarzadzajacy
      firma Golden Day Wilson, powiedzial ze gazecie Toronto Sun (wszystkie Suny to
      na ogol brukowce przypis - Wayne) Hoy byl jednym z lepszych i
      inteligentniejszych z 200 czlonkow stowarzyszenia.
      Straszna dieta i pokoj bez wentylacji sa obarczane wina za smierc mezczyzny
      ktory zostal zabity przez swoje wlasne gazy. Nie bylo zadnych sladow na jego
      ciele ale autopsja wykazala duze ilosci gazu metanowego w jego ciele. Jego
      dieta skladala sie glownie z fasoli i kapusty. To bylo odpowiednia mieszanka
      jedzenia. Wyglada na to ze mezczyzna zmarl we snie od wdychania trujacej chmury
      ktora unosila sie nad jego lozkiem, to nie musialo byc smiertelne ale mezczyzna
      byl zamkniety w swojej prawie hermetycznej sypialni. Jak glosi gazeta, "Byl
      duzym czlowiekiem z ogromna pojemnoscia na stworzenie tego 'smiertelnego
      gazu'." Trzech ratownikow sie rozchorowalo a jeden zostal hospitalizowany.
      M.A.Goldwin spedzil klka lat oczekujac wykonania wyroku smierci na krzesle
      elektrycznym za morderstwo kiedy jego wyrok zostal zredukowany do dozywocia.
      Kiedy siedzac na metalowej toalecie w swojej celi, probowal naprawic maly
      telewizor, przegryzl drut i pokopalo go pradem na smierc.
      Zapalniczka moze byc powodem fatalnego wybuchu. W chrabstwie Jay zginal
      mezczyzna uzywajac zapalniczki do sprawdzenia lufy muzzle-loadera (nie mam
      pojecia co to za bron) kiedy bron wypalila mu prosto w twarz. Sledczy szeryfa
      stwierdzili ze G.D.Prior, lat 19, zmarl w wiejskim domu rodzicow w Dunkirk
      okolo 11:30. Sledczy powiedzial ze Prior czyscil .54 kalibrowy muzzleloader
      ktory nie strzelal dobrze. Uzywal zapalniczki aby zajrzec do lufy kiedy
      nastapil zaplon prochu.
      R.Pule, lat 32, zachowywal sie w sposob huliganski na rynku w St.Luis. Kiedy
      sprzedawca postraszyl go ze zadzwoni po policje, wzial hotdoga, wepchnal sobie
      do ust i odszedl bez placenia. Policja znalazla go nieprzytomnego przed
      sklepem, pogotowie usunelo szescio calowa parowke z jego przelyku, gdzie
      udusila go na smierc.
      Klusownik M.Malaga, ktory zastrzelil jelenia stojacego na polce skalnej nad
      nim, zostal zabity na miejscu kiedy jelen na niego spadl.
      Petarda wybucha w ustach mezczynzy na party. Mezczyzna na party wsadzil sobie w
      usta petarde i przegryzl, inicjujac eksplozje ktora wyrwala mu wargi, zeby i
      jezyk. J.Stromyer, lat 24, ugryzl petarde jako wyglup podczas imprezy. Inny
      facet wsadzil je do akwarium podloczone do baterii i chcial ja wysadzic. Nie
      chcialo wybuchnac i ten facet powiedzial, ja ci pokaze jak to odpalic.
      Mezczyzna czyszczac karmnik dla ptakow na balkonie swojego apartamentu w
      dzielnicy Toronto poslizgnal sie i spadl 23 pietra ginac na miejscu. S. Macko,
      lat 55, stal na fotelu na kolkach kiedy nastapil wypadek. Wyglada na to ze
      fotel mu odjechal i facet wylecial za balkon.
      Mezczynza z przestrzelona na wylot czaszka przez strzale z luku ma szczescie ze
      zyje i bedzie mogl wkrotce opuscic szpital. T.Roberts, lat 25, stracil prawe
      podczas inicjacji do meskiego klubu flisakow (???). Przyjaciel probowal
      zestrzelic puszke piwa z jego glowy, ale strzala trafila Roberta w oko. Doktor
      stwierdzil ze gdyby strzala poszla milimetr w lewo, przeciela by glowna tetnice
      i Robert zmarl by natychmiast. Neurochirurg Dr. J.D powiedzial ze strzala
      weszla na 8-10 cali w mozg, z koncem wystajacym z tylu jego czaszki, mimo to w
      jakis sposob ominela wszystkie glowne tetnice. Delashaw takze stwierdzil ze
      gdyby Robert probowal sobie sam wyjac strzale na pewno by sie zabil. Robert
      oswiadczyl potem ze pil ze swoimi kumplami cale popoludnie. Robert dodal "czuje
      sie cholernie glupio z tego powodu"
      Mezczyzna klocac sie z kobieta o zdrade przypadkowo strzelil sobie w krocze,
      odsztrzelajac sobie jadra i kawalek penisa. Policja stwierdzila ze facet
      wymachiwal rewolwerem Magnum .357 podczas klutni. Ale kiedy wsadzil go
      spowrotem w spodnie rewolwer wypalil. Policja zostala wezwana do szpitala po
      tym jak mezczyzna okolo 20 lat zostal przez przyjaciol przywieziony do
      szpitala. Ofiara, ktora jak sadza lekaze wyjdzie z tego, zostanie oskarzona.
      A zwyciezca zostali:
      Dwaj lokalni mezczyzni zostali powaznie ranni kiedy ich polciezarowka opuscila
      droge i udezyla w przydrozne drzewo. Thurston Poole, lat 33, z Des Arc i Billy
      Ray Wallis, lat 38, z Little Rock byli hospitalizowani z powodu powaznych
      urazow w Baptist Medical Center. Wypadek wydarzyl sie kiedy dwaj mezczyzni
      wracali do Des Arc po wyprawie na zaby. We wczesniejsza noc, swiatlo w
      polciezarowce Poola przestalo dzialas. Mezczyzni doszli do wniosku ze to
      bezpiecznik i jako ze nie mieli zapasowego, Wallis zauwazyl ze naboj
      kaliber .22 z jego pistoletu idealnie pasuje do skrzynki na bezpieczniki obo
      kierownicy. Po wsadzeniu naboju swiatla zaczely dzialac i obaj mezczyzni udali
      sie w droge w kierunku mostu na White River. Po przejechaniu okolo 20 mil i toz
      przed przekraczaniem rzeki naboj sie przegrzal i wypalil trafiajac Poole w
      prawe jadro. Pojazdem zarzucilo ostro w prawo zjechal z drogi i trafil drzewo.
      Poole mial tylko mniejsze ciecia i obdarcia z wypadku, ale bedzie potrzebowal
      operacji z powodu innej rany ;) Wallis ma zlamany obojczyk zostal opatrzony i
      wypuszczony. "Dzieki Bogu ze nie bylismy na tym moscie kiedy Thurston
      odstrzelil sobie malego bo bysmy obaj byli martwi" stwierdzil. "Bylem w policji
      konnej przez dziesiec lat w tej czesci swiata, ale to jest dla mnie zupelna
      nowosc. Nie moge uwierzyc ze tych dwoch sie przyznalo do tego jak sie wydarzyl
      ten wypadek" powiedzial Snyder. Kiedy Lavinia, zona Poola zostala poinformowana
      o wypadku, spytala ile zlapali zab i czy ktos je wzial z polciezarowki.

    • Gość: KIRUS Re: Nagrody Darwina IP: *.limes.com.pl 15.02.02, 14:21
      ZAJEBISTE - DAJCIE WIĘCEJ
    • Gość: gschab Re: Nagrody Darwina IP: *.limes.com.pl 19.02.02, 08:53
      mam jeszcze kilka.Hulajnoga.

      (25 styczeń 2001, Nowy Meksyk) Pojedź na hulajnodze na główne skrzyżowanie w
      nocy, w ciemnym ubraniu i weź życie w swoje ręce. Jedź tą hulajnogą po ciemku,
      a w ręce trzymaj butelkę Tequili, a twoja nagroda Darwina już na ciebie czeka!

      Niezidentyfikowany osiemnastolatek zmarł właśnie kiedy to robił, a jadący
      kierowca pickup'a próbując go ominąć zahaczył go przypadkiem bocznym lusterkiem
      o 21.00 . Użytkownik hulajnogi (nie mając na głowie kasku) uderzył w chodnik i
      zmarł, poprzez opważne obrażenia głowy.

      Mający zdrowy rozsądek sierżant Brian McCutcheon poważnie ostrzegł, że jazda na
      hulajnodze po zmroku to `bardzo zły pomysł` i jest to `ekstremalnie
      niebezpieczne`


      Iskierka spisku.

      (5 Listopad 1605, Anglia) We wczesnych godzinach zimowej londyńskiej nocy,
      władze odkryły spiskowców siedzących w składzie prochu (do broni) w piwnicach
      budynku parlamentu.
      Król James I miał w planie towarzyszyć parlamentarzystom w dzisiejszym
      opóźnionym zebraniu i nie był on zbytnio zadowolony z powodu tegoż buntu, który
      był skierowany przeciwko niemu.
      W spisku, który był prowadzony przez Briana Catona, uczestniczyło 14 ludzi.

      Kilka dni później spiskowcy znaleźli się w chacie w Buxton, gdzie rozgorzała
      strzelanina. Na nieszczęście właśnie padający deszcz zmoczył proch strzelniczy.
      Nie mogąc odpowiednie odpalać strzelb, rozsypali proch po podłodze, naprzeciwko
      kominka. Zgadnijcie co się stało, kiedy rozżarzony węgielek wypadł z paleniska
      na suszący się proch?

      Chyba nie trzeba mówić. Ci którzy przeżyli wybuch zostali złapani i w trybie
      natychmiastowym - powieszeni.

      Interesującym jest fakt, że proch w tamtych czasach miał swoją datę
      przydatności do użycia. Proch który znajdował się w piwnicach prawdopodobnie
      był już tak zepsuty, że nie odpaliłby odpowiednio nawet, gdyby spiskowcy
      pozostali w ukryciu do przybycia króla. Jeśli stałoby się inaczej, dołączyłby
      do samobójczych zamachowców, którzy zdobyli nagrodę Darwina wcześniej niż
      Charles się urodził.





      Przygwożdżony!

      (23 Styczeń 2001, Pensylwania) Każdy dom potrzebuje 'złotej rączki', która
      wykona wszystkie ważkie rzeczy. Ale nie każdy właściciel potrafi zrobić
      odpowiednią robotę, więc czasem wzywają profesjonalistów. Enter William (lat
      25) został wysłany przez swego pracodawcę do odnowienia piwnicy.

      William używał przenośnej piłki elektrycznej, przy której trzeba się skupić.
      Kiedy uwaga naszego bohatera rozproszyła się, piła odcięła mu dłoń w
      nadgarstku. Jakby utrata dłoni nie była wystarczająco duża, zraniony pracownik
      postanowił zastrzelić się pistoletem do gwoździ, aby skończyć swe cierpienia.

      Właściciel domu zszedł na dół, aby sprawdzić jak idzie renowacja, ale zastał
      piwnicę pustą. Już chciał wyjść, kiedy jego pies znalazł Williama skulonego w
      kącie. Gwoździe sterczały z jego zakrwawionej głowy.

      Właściciel firmy przybył na miejsce zdarzenia, znalazł brakują kończynę,
      zapakował ją w czystą, foliową torebkę i wysłał wraz z denatem do szpitala.
      Tuzin połtoracalowych gwoździ zostało usuniętych z głowy Williama, a jego dłoń
      doszyta w szpitalu Św. Łukasza w Fountain
      Hill.



    • saqqara Re: Nagrody Darwina 19.02.02, 08:57
      rozdwojeniem jazni to juz tego nazwac nie mozna ;)
      moze tak sie zalogowac? nie bedzie chociaz widac tego samego IP.
      • tato! Re: Nagrody Darwina 19.02.02, 09:30
        Pewien mężczyzna (a to wstyd) postanowił ze sobą skończyć. Udał się w tym celu
        nad ocean (a może morze? - wygląda mi to na klifowe wybrzeże), tam kilkanaście
        metrów nad poziomem morza znalazł odpowiednie drzewo. Wykonał zgrabną pętlę,
        wsunął w nią głowę, dla pewności łyknął trucizne i w przypływie poczucia
        czarnego humoru postanowił jeszcze wypalić sobie w łeb z rewolweru.
        Nieszczęściem kula - miast w skroń - trafiła w sznur, przerywając go
        natychmiast. Facet runął w morskie odmęty. Słona woda spowodowała wymioty,
        dzięki temu trucizna opuściła organizm desperata. "coś w tym musi być" -
        pomyślał zapewne mężczyzna, rozmyślił się i zaczął walczyć z żywiołem. Z wody
        wyciągnęli go rybacy. Mężczyzna zmarł jednak z powodu wychłodzenia organizmu...
        Co ma wisieć nie utonie?..
    • kwiatka Re: Nagrody Darwina 19.02.02, 09:45
      .... człowiek zrobi wiele, ale przeżyć ...... na plaży ;)
Pełna wersja