kwiat_paproci 16.06.04, 20:50 Pewnie się ucieszysz: serwisy.gazeta.pl/film/1,22530,2130198.html Dla mnie to jednak trochę naciągane jest, wręcz podejrzane: Jude Law dopiero na 4., a Erica Bany wogóle nie ma, hmmm... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
emusia Re: Emula a słyszałaś o tym ? 16.06.04, 21:19 wszyscy radośnie mi ten link podają. jesteś 4 osobą. ale dzięki :-) noi mowie wszystkim ze on piekny i seksowny jest to nikt mi nie wierzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: v2l Re: Emula a słyszałaś o tym ? IP: 82.112.197.* 17.06.04, 08:35 piekny i seksowny to jest Jean_Marc Barr, przynajmniej kiedys byl, westche sobie Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: Emula a słyszałaś o tym ? 17.06.04, 09:55 no, utylo musie ale nadal ma cuś Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_c Dla najmłodszych 17.06.04, 10:12 Cześc dziewczyny , fajnie że tu jesteście razem . Mam coś dla najmłodszych, jak to sie daawno temu żyło na świecie " Do wszystkich urodzonych przed 1980 (reszta nie ma tu czego szukać - paszoł won!), dzisiejsze dzieci owijane są w watę! Jeśli jako dzieci albo młodzi ludzie żyliście w latach 40; 50; 60 i 70-tych XX wieku - nie możecie dziś uwierzyć, że w ogóle mogliście przeżyć! Dlaczego? A dlatego, że: - jako dzieci siedzieliśmy w samochodach bez pasów bezpieczeństwa i poduszek powietrznych - nasze łóżeczka pomalowane były farbami o krzykliwych kolorach, pełnymi kadmu i ołowiu (o rozpuszczalnikach nie wspomnę...) - buteleczki z lekarstwami i innymi (nie)bezpiecznymi chemikaliami z "Wyborową" na czele dały się przecież bez trudu otworzyć a ciekawość to przecież cecha dzieci i młodzieży, prawda? - drzwi i szafki w kuchni i łazience były stałym niebezpieczeństwem dla każdego z nas, zwłaszcza, że nikt nie słyszał o zamkach anty-dziecięcych... - do jazdy na rowerze nikt w życiu nie włożył kasku ochronnego (podobnie na nartach albo wrotkach) - wodę piło się z kranu a nie hermetycznych butelek i tym temu podobnych... - pierwsze samochody budowaliśmy z pudeł albo skrzynek po kartoflach i podczas jazdy z górki stwierdzało się, że się zapomniało o hamulcach... - rano wychodziliśmy z domu by pójść się pobawić, musieliśmy wrócić wtedy, kiedy zapalały się pierwsze latarnie - nikt nie wiedział gdzie nas nosi, bo nikt nie miał przy sobie komórki a sprawne budki telefoniczne można było policzyć na palcach jednej ręki (zresztą i tak nikt nie nosił grosza przy sobie...) - człowiek się kaleczył, łamał kości, wybijał zęby i nikt nikogo z tego powodu nie skarżył do sądu; sami byliśmy sobie winni... - jedliśmy keksy, czekoladę (często czekoladopodobną), chleb grubo posmarowany masłem, kiełbasę, kartofle, skwarki i Bóg wie jeszcze co - i co? - i nikt nie był przesadnie gruby... - piliśmy w grupie z jednej butelki i nikt od tego nie umarł... - nie mieliśmy: playstation, nintendo, x-box, gier video, 60 programów w telewizji, kaset video, dvd, surround sound, własnego telewizora, >> >komputera >> > >> > - mieliśmy świetnych kolegów i koleżanki! - po prostu wychodziliśmy z domu i spotykaliśmy ich na ulicy, bez telefonowania i umawiania się, bez wiedzy rodziców (oni nie musieli nas przywozić i odwozić) - jak to było możliwe? - wymyślaliśmy zabawy z kijem i kamieniem, jedliśmy ziemię, dżdżownice i temu podobne - i co? - przepowiednie też się nie sprawdziły - robaki nie żyły w naszych żołądkach a kijami nie wyłupaliśmy rówieśnikom zbyt wielu oczu... - niektórzy z nas nie byli tak sprytni i przepadali na egzaminach albo powtarzali klasę i nikt nie zwoływał z tego powodu kryzysowych nauczycielskich narad... - jeździło się autostopem i nikomu nie przyszło do głowy, że coś takiego może się bardzo marnie skończyć... Nasze pokolenia stworzyły tak wiele! może właśnie dlatego, o czym piszę powyżej , że bez obaw, z wolnością, siłą, konsekwencją, sukcesem i klęską, gotowością na ryzyko i wiarą w drugiego. To właśnie zawdzięczamy naszym rodzicom i rodzicom naszych rodziców - i czasomnaszego dzieciństwa i młodości... I Ty też do nas należysz! " Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: v2l Re: Dla najmłodszych IP: 82.112.197.* 17.06.04, 10:25 oj prawda, fszysko prawda! Odpowiedz Link Zgłoś
emusia Re: Dla najmłodszych 17.06.04, 10:29 Czytalam to juz gdzieś. i to ściema. ja sie 1987 urodzilam i wiele z tego mnie tyz dotyczy. np. - jako dzieci siedzieliśmy w samochodach bez pasów bezpieczeństwa i poduszek powietrznych Ja jedziłam maluchem jako berbeć. super bezpieczeństwo brak pasów z tyłu gdzie siedziałam i brak poduszek wszedzie - nasze łóżeczka pomalowane były farbami o krzykliwych kolorach, pełnymi kadmu i ołowiu (o rozpuszczalnikach nie wspomnę...) Tego to nie jestem pewna ale pewnie też - buteleczki z lekarstwami i innymi (nie)bezpiecznymi chemikaliami z "Wyborową" na czele dały się przecież bez trudu otworzyć a ciekawość to przecież cecha dzieci i młodzieży, prawda? Oj i długo o 80 dalej nie były. raz żezarłam całą tubkę jakiegoś żelu co mial niby być z witaminami. lyzeczka od hebraty dziennie to maksimum mozna bylo zrec. a ze bylo dobre to sobie ciagłam to. jeszcze zyje. - drzwi i szafki w kuchni i łazience były stałym niebezpieczeństwem dla każdego z nas, zwłaszcza, że nikt nie słyszał o zamkach anty-dziecięcych... słyszeć to może i już słyszeli moi rodzice ale nie stosowali :-) - do jazdy na rowerze nikt w życiu nie włożył kasku ochronnego (podobnie na nartach albo wrotkach) nie zakldalam i dalej wiekszosc nie zaklada - wodę piło się z kranu a nie hermetycznych butelek i tym temu podobnych... oj taak - pierwsze samochody budowaliśmy z pudeł albo skrzynek po kartoflach i podczas > jazdy z górki stwierdzało się, że się zapomniało o hamulcach... oj taaal - rano wychodziliśmy z domu by pójść się pobawić, musieliśmy wrócić wtedy, > kiedy zapalały się pierwsze latarnie skąd ja to znam - nikt nie wiedział gdzie nas nosi, bo nikt nie miał przy sobie komórki a sprawne budki telefoniczne można było policzyć na palcach jednej ręki (zresztą > i tak nikt nie nosił grosza przy sobie...) bo oczywiście w takim powiedzmy 94 to juz kazde dziecko komorke mialo - człowiek się kaleczył, łamał kości, wybijał zęby i nikt nikogo z tego powodu > nie skarżył do sądu; sami byliśmy sobie winni... oj taaal - jedliśmy keksy, czekoladę (często czekoladopodobną), chleb grubo posmarowany > masłem, kiełbasę, kartofle, skwarki i Bóg wie jeszcze co - i co? - i nikt nie był przesadnie gruby... a to już nie mnie osądzać - piliśmy w grupie z jednej butelki i nikt od tego nie umarł... do dziś tak jest. jak ktoś sobie w szkole picie kupi to moze byc pewny ze cala klasa radosnie wypije. - nie mieliśmy: playstation, nintendo, x-box, gier video, 60 programów w telewizji, kaset video, dvd, surround sound, własnego telewizora, komputera - mieliśmy świetnych kolegów i koleżanki! tak. bo w takim np. 95 kiedy to radosnie po polu biegalam to wszyscy juz mieli wlasne kompy > - wymyślaliśmy zabawy z kijem i kamieniem, jedliśmy ziemię, dżdżownice i temu > podobne > - i co? > - przepowiednie też się nie sprawdziły > - robaki nie żyły w naszych żołądkach a kijami nie wyłupaliśmy > rówieśnikom zbyt wielu oczu... oj taaak - niektórzy z nas nie byli tak sprytni i przepadali na egzaminach albo powtarzali klasę i nikt nie zwoływał z tego powodu kryzysowych nauczycielskich narad... i dalej tak jest > - jeździło się autostopem i nikomu nie przyszło do głowy, że coś takiego może > się bardzo marnie skończyć... no tu to faktycznie, era autostopu sie skonczyla. proponuje zmienić datę i dać na powiedzmy urodzonych po 95. Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Re: Emula a słyszałaś o tym ? 17.06.04, 10:53 Bo to był ranking brytyjskich aktorów, a Eric Bana urodził się w Melbourne, Australia. To może być wyjaśnieniem tajemnicy :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kwiat_paproci Re: Emula a słyszałaś o tym ? 17.06.04, 20:48 tajemnicy, dlaczego Orlando wygrał ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Re: Emula a słyszałaś o tym ? 17.06.04, 23:18 Tez uważam że to pomyłka dziejowa, powinien byc na pierwszym Żyd Prawa :-) Ale Bóg i Historia osądzą głosujących. Odpowiedz Link Zgłoś