12.08.04, 10:50
"Milczą moje skrzypki, więc płaczę na pryczę,
ale się odezwą, jak pożyczę smyczek"

"Stoję na drabinie i patrzę na Gdynię -
gdybym stał na stole, widziałbym Opole"

Obserwuj wątek
    • brezly Re: Pan Poeta 12.08.04, 10:59
      Prosze o wiecej. Ktoz autor?
      • pieranka Re: Pan Poeta 12.08.04, 11:10
        ".... Ooo klarrrnecie.... (tutaj mija kilka sekund)... a niechże Cię"
        • oxycort Re: Pan Poeta 12.08.04, 11:14
          "Dudy moje dudy, czemu greać nie chcecie?
          pieśni o miłości, czyl o ...kobiecie
          Czemuż mam przypisać, iż zagrać nie chciała,
          wasza, moje dudy, okrutna piszczała
          Mimo, żem nie szczedził ni czasu, ni dechu,
          nie zrażony wcale dziurą w waszym miechu"
          ~~
          ox
          • pieranka Re: Pan Poeta 12.08.04, 11:16
            Ta piosenka bardzo fajna jest
            ma wesola nutke smieszny tekst
            i powtorzyc sie ja da
            a najlatwiej refren tra la la
            ref
            trala la la la la la
            la la la la la
            la la la la la
            • oxycort Re: Pan Poeta 12.08.04, 11:20
              :)

              "zadzwoniłem do dziewczyny
              rozmawiałem 2 godziny
              a ona powiedziała, że
              od dawna już nie kocha mnie
              ej dziewczyno moja ma
              serce masz jak wąż kobra
              oj jak bardzo jest mi źle
              chyba wyrwe włosy se"
              ~~
              ox
              • pieranka Re: Pan Poeta 12.08.04, 11:21
                :-D

                To nie tak nie tak nie tak dziewczyno
                nie tak nam mialo byc
                mielismy razem isc na wino
                bo sie nam zachcialo pic
                to nie tak nie tak nie tak dziewczyno
                nasze plany wziely w leb
                bo kiedy pobieglem po wino
                wtedy mi zamkneli sklep
                ref
                kazdy ma to co chce jeden wiecej drugi mniej
              • pieranka Re: Pan Poeta 12.08.04, 11:33
                "Patrzę z mego okieneczka
                I z podziwu wyjść nie mogę.
                Szumi lasek, płynie rzeczka,
                Stadko owiec mknie przez drogę.

                Co krok nowe spostrzeżenie,
                Nowe co i raz odkrycie.
                Młodą zieleń wiodąc z cienia
                Promień słońca natchnął życiem.

                Wokół radość, wokół słońce,
                Hen, wysoko ptaszek śpiewa,
                A tam w dole, tam na łące
                Potok kwiatów się rozlewa.

                Skąd się owe cuda biorą,
                Spójrzcie, czy wy też widzicie,
                Jak się wraz z wiosenną pora
                Budzi wokół nowe życie?

                Gdy tę radość widzę wkoło,
                Szczęście, co aż w niebo wzlata,
                Chmura marszczy moje czoło,
                Zazdrość duszę mą przygniata.

                Niczym polnych barw paleta,
                Jak ta zieleń by się chciało.
                Rację wszakże miał poeta:
                Piękno jest, by zachwycało.

                Też bym chciała, jak te brzozy,
                Nosić dumnie swą koronę
                Lub jak maki, czy mimozy
                Zmywać z oczu mgieł zasłonę.

                Też bym chciała, by wiek młody
                Szczęściem krasił moje lica.
                Jak ten kwiat nad lustrem wody
                Lśnić urodą, co zachwyca.

                Ach, rozbłysnąć, jak poranek,
                Gdy go słonko opromienia.
                Czemuż tyle innym dane,
                A mnie jeno sny, marzenia?

                Głos mój bieży hen, po rosie,
                Pędzą myśli, jak w zawody.
                Czemuś mi poskśpił, losie,
                I postury i urody?

                Mkną samotnie puste lata
                Karmiąc się zgryzotą zgubną.
                Czemuż mój kochany tata
                Tak się urżnął w noc poślubną?"

                • oxycort Re: Pan Poeta 12.08.04, 11:40
                  "Motto:...
                  Albo nie.

                  Gdyby wyznać mi kazano,
                  W jakie myślą biegnę strony,
                  Rzeknę: Zmierzchem to, czy rano,
                  Tobą ja żem zniewolony.

                  Gdyby rzec mi było trzeba,
                  O czym marzę w tej godzinie,
                  Wyznam: Niczym ptak do nieba
                  Moja myśl ku Tobie płynie.

                  Dniem, wieczorem, wczesnym świtem,
                  Nocką, która srebrzy zdroje;
                  Jak w szaleńczym śnie, z zachwytem
                  Wciąż powtarzam imię Twoje.

                  Ach, móc głosić Twoją chwałę
                  W zgodzie z sercem i sumieniem,
                  Twoje piękno doskonałe
                  Chwalić zgodnym uwielbieniem.

                  Czyż być może bardziej szczera
                  Radość, z szałem co graniczy?
                  Bo czyż jest rzecz, co zawiera
                  Tyle piękna i słodyczy?

                  Dźwięczne, jak dzwon wbity w ciszę,
                  Lśniące blaskiem, jak jupiter,
                  Twoje imię, które piszę
                  Używając czterech liter."
                  ~~
                  ox
                  • pieranka Re: Pan Poeta 12.08.04, 11:46
                    Witam Państwa i zapraszam na spotkanie z zespołem, którego muzyczne osiągnięcia
                    są tak rozległe i urozmaicone, iż przypomnienie ich w jednej audycji jest po
                    prostu niemożliwe.
                    A zatem do usłyszenia za tydzień.

                    :-D
                    • oxycort Re: Pan Poeta 12.08.04, 11:48
                      'Dziś Krystyna Garmaż i jej wiersz zatytułowany "Cierpki smak jogurtu,
                      com go wiozła aż z Frankfurtu".

                      Wiersz wykona grupa społecznej pracy twórczej "Krwawy Mozół".

                      "Poprzez wicher i słotę
                      Przez bezkresną dal śnieżną..."
                      Był to fragment wiersza w wykonaniu Feliksa Paprota. Prosimy - CICHO! -
                      ciąg dalszy...
                      "...Poprzez żar i spiekotę
                      Przez pustynię bezbrzeżną
                      Poprzez kry, poprzez lody
                      Przez odwieczne zmarzliny
                      Poprzez bagna i wody
                      Nieprzebyte gęstwiny
                      Poprzez leśne dąbrowy
                      Poprzez stepy i knieje
                      Poprzez mroczne parowy,
                      W których nigdy nie dnieje
                      I gdzie płoszą się sowy,
                      Gdy złe jęknie lub strzyga
                      A dźwięk słysząc takowy
                      Serce w trwodze zastyga
                      Niezrażony ciemnością,
                      Którą mrozi głusz dzika
                      Sam na sam z samotnością
                      Co do szpiku przenika,
                      Pełen hartu i woli
                      Podpierając sam siebie
                      Mając zamiast busoli
                      Krzyż Południa na niebie
                      Pokonując złe żądze
                      Wietrząc wrogów w krąg wielu
                      Ufny, iż nie zabłądzę
                      Idę naprzód do celu
                      Drogi mej nie wytyczyły
                      Ni dźwięk werbla,
                      Ni dźwięk cytry
                      Idę póki starczy siły
                      Idę po pół litry!".

                      Był to fragment wiersza w wykonaniu Feliksa Paprota. Czytał Jan Dąbal.
                      Obaj z Gliwic.'
                      ~~
                      ox
                      • pieranka Re: Pan Poeta 12.08.04, 11:52
                        Oto znowu tuż przed wami
                        Stoi w blasku jupiterów
                        Trzech z głosami, jak aksamit
                        Ulubieńców pegeerów.

                        Że nas lubi± - nie dziwota,
                        W końcu dzięki naszym pie¶niom
                        Nawet kiedy zi±b i słota,
                        Kto nas słucha, ma się rze¶ko.

                        Koniec końców, mówi±c krótko,
                        Aby nie przedłużać wstępu,
                        Czas dać odpór wszelkim smutkom,
                        Czyli przej¶ć już do występu.

                        Co za tumult, co za wrzawa,
                        Takie brawa ludzie bij±
                        Tylko wtedy, gdy przed nimi
                        Trio OJCIEC, WUJ I STRYJO!
                      • brezly Re: Pan Poeta 12.08.04, 11:55
                        Sliczne po prostu:

                        oxycort napisał:

                        > 'Dziś Krystyna Garmaż i jej wiersz zatytułowany "Cierpki smak jogurtu,
                        > com go wiozła aż z Frankfurtu".
                        (...)

                        > Poprzez stepy i knieje
                        > Poprzez mroczne parowy,
                        > W których nigdy nie dnieje

                        Ale wciaz sie cos dzieje (?)

                        > I gdzie płoszą się sowy,
                        > Gdy złe jęknie lub strzyga
                        > A dźwięk słysząc takowy
                        > Serce w trwodze zastyga

                        Ktory nie jest od krowy (?)

                        > Niezrażony ciemnością,
                        > Którą mrozi głusz dzika
                        > Sam na sam z samotnością
                        > Co do szpiku przenika,
                        > Pełen hartu i woli
                        > Podpierając sam siebie
                        > Mając zamiast busoli
                        > Krzyż Południa na niebie

                        Rany Boskie, gdzie on zalazl?!

                        > Pokonując złe żądze
                        > Wietrząc wrogów w krąg wielu
                        > Ufny, iż nie zabłądzę
                        > Idę naprzód do celu
                        > Drogi mej nie wytyczyły
                        > Ni dźwięk werbla,
                        > Ni dźwięk cytry
                        > Idę póki starczy siły
                        > Idę po pół litry!".
                        >
                        > Był to fragment wiersza w wykonaniu Feliksa Paprota. Czytał Jan Dąbal.
                        > Obaj z Gliwic.'

                        Lovely.

                        > ~~
                        > ox
                      • pieranka Re: Pan Poeta 12.08.04, 12:04
                        Już za chwilę usłyszycie
                        Pie¶ń nad pie¶ni, nad chorały,
                        Co wstrzymuje serca bicie
                        I wysadza z orbit gały

                        Słowa, których sens będziecie
                        Przekazywać swoim wnukom.
                        Więc słuchajcie, je¶li chcecie
                        Zetkn±ć się z prawdziw± sztuk±.

                        Że pie¶ń nasza tu zawita,
                        Wielka rado¶ć nas rozpiera,
                        Jak rozpiera groch jelita
                        Frontowego oficera.

                        Więc niech nigdy się nie kończy
                        Pie¶ń, co wi±że serca prawe,
                        Pie¶ń, co jak ten beton ł±czy
                        Pragę, Moskwę i Warszawę.

                        Bo gdy ¶piewa nasze trio,
                        Biedni ton± w dobrobycie.
                        Mali rosn±, chudzi tyj±,
                        Pełno w żłobie i w korycie.

                        Szybciej wschodzi ozimina,
                        Ci, co pili już nie pij±,
                        Równiej idzie dym z komina,
                        Kiedy ¶piewa nasze trio.

                        Niech was budz± w każdy ranek,
                        Niechaj wiod± was przez życie,
                        Niech wam ¶wiec±, jak kaganek
                        Słowa, które usłyszycie.

                        Słowa jakże bliskie duszy,
                        Morał, który bije w oczy
                        Sprawi±, że się każdy wzruszy,
                        A niejeden się pomoczy.

                        Strofy, które pięknem swoim
                        Sprawi± wokół moc dobrego.
                        Sama krowa się wydoi,
                        I co¶ zrobi się z niczego.

                        Słuchaj córko, słuchaj synu
                        Pie¶ni, co jak dzwon rozbrzmiewa,
                        Pie¶ni, co aż rwie do czynu.
                        Któż tam rusza praw±? Lewa!

                        Rzućcie precz niezgody ko¶ci,
                        Gło¶cie wa¶ni wszelkich schyłek,
                        A gdy wrogiem kto miło¶ci,
                        Niech go piorun walnie w tyłek.

                        Rwijcie w strzępy grub± nitkę,
                        Któr± wróg intrygi zszywa.
                        Precz odrzućcie swary wszytkie,
                        Wielka sztuka was przyzywa.

                        To dla ciebie dzi¶, stolarzu,
                        Co dłoń szorstk± masz od hebla,
                        To dla ciebie dzi¶, murarzu,
                        Co¶ kolejne wzniósł puebla.

                        I dla ciebie, inżynierze,
                        Co¶ zabłysn±ł znów patentem
                        I dla ciebie też, rentierze,
                        Co pracujesz, choć masz rentę.

                        Hej, górnicy, hej, hutnicy,
                        Po co gadać po próżnicy.
                        RaĽno chwyćcie kilof w rękę,
                        Za¶piewamy wam piosenkę.

                        Za¶piewamy z całej siły,
                        By się młoty rozdzwoniły,
                        By pług równ± kroił skibę,
                        By trafiała sieć na rybę.

                        By się cegła lepiej kładła,
                        Żeby dĽwięczał dĽwięk kowadła,
                        Żeby krosno żwawiej tkało,
                        Żeby dużo, a nie mało.

                        Niech więc w niebo poszybuj±
                        I niech serca wam raduj±
                        Proste słowa, proste my¶li.
                        Oto, z czym my do was przy¶li.

                        Dla was wszystkich, siostry, bracia,
                        W dżinsach, szortach, czy też w gaciach
                        ¦piewa dzisiaj nasze trio,
                        Trio: OJCIEC, WUJ I STRYJO!
                        • oxycort Re: Pan Poeta 12.08.04, 12:36
                          "Wiersze po pierwszej
                          Czyta aktorka... Ależ nie, przepraszam bardzo autorka, nie aktorka
                          oczywiście - jak mogłem się tak pomylić, doprawdy.
                          - Czy można już recytować?
                          - Proszę bardzo.

                          Jakich słów mam użyć...
                          - To już jak pani uważa.
                          - To jest tytuł wiersza!

                          Jakich słów mam użyć, by... opisać buty,
                          W których co dzień chodzę na szóstą... do huty..."
                          ~~
                          ox
                          • pieranka Re: Pan Poeta 12.08.04, 12:53
                            -A tytuł tego obrazu nie chce mi przejśc przez gardło...
                            -No niechże pan mówi panie Heniu!
                            -Chłopiec z fujarką...
                            • pieranka Re: Pan Poeta 12.08.04, 13:08
                              - Ty zidiociała pipeto!!!
                              - Panie Heniu, czy tok mojego rozumowania będzie słuszny, jeśli doprowadzi mnie
                              on do konstatacji, że mówiąc "zidiociała pipeta", ma pan na myśli naszą
                              nieocenioną siostrę Anielę Kulankę?
                  • pieranka Re: Pan Poeta 12.08.04, 12:34
                    Dla Ciebie mala oddam moja dusze,
                    Bo Cie najmilsza miec musze.
                    A gdyby tego jeszcze bylo malo,
                    Oddam Ci piekne me cialo.

                    Oddam me pluco oraz moja nerke,
                    By moc Cie trzymac za reke.
                    Oddam wyrostek i jelito grube,
                    Pol litra krwi dam na probe.

                    Kory mozgowej pozbede sie gladko,
                    I tak korzystam z niej rzadko.
                    A gdy rozkarzesz - oddam moje noge,
                    Na jednej tez pląsać moge.

                    Oddam ma trzustke razem ze sledziona,
                    Bys mogla byc moja zona
                    Oddam watrobe, nawet dwunastnice,
                    By piescic moc Twoje... dlonie.

                    Tu jest tetnica, a tu obok zyla,
                    Wszystko to dla Ciebie mila.
                    Oddam zoladek - i tak jest bez tresci,
                    By moc Twe kraglosci piescic.

                    Serca nie oddam - wybacz mi dziewczyno,
                    Bo co by dla Ciebie bilo?
                    Gdy przy oltarzu oddasz mi swa reke
                    Wtedy wystapie o rente.
    • aniela Re: Pan Poeta 12.08.04, 16:03
      dawniej mlodzian szedl na bój
      teraz wszystko mu na ch*

      Leze se u plota
      na ch* mi robota

      jak ul szumi
      nasza fabryka
      a nam to zwisa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka