Dodaj do ulubionych

kucający facet...

01.09.02, 19:30
Dlaczego mężczyzna siedzący w kucki to widok żenujący?
(Fuuuuuuuj! Nie wiadomo nawet czy bardziej żałosny czy śmieszny...)
Czy to wina kolan pod podbródkiem czy może nieoczekiwanie przydługich rąk?
A może widok ten podświadomie przywodzi na myśl bezbronną i całkowicie odartą
z godności sylwetkę przy wypróżnianiu w szczerym polu – no wiecie taką z
wytrzeszczem, spętanymi nogami i obłoczkiem much i komarów...
Co ciekawe dama zastygła w pozycji ptaśka nie razi tak, jak analogiczna poza
w wykonaniu faceta (brrrr)
Ale wystarczy, że gość nieznacznie zniży jedno kolano albo oprze pośladki o
podłoże, najlepiej odsunąwszy je od pięt - i wszystko gra...

O co chodzi?

Wybaczcie, że zawracam Wam głowę pierdołami, ale taka akurat naszła mnie
refleksja podczas grzebania w cudzej bieliźniarce.
Obserwuj wątek
    • Gość: kiciaf Re: kucający facet... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.09.02, 20:33
      Estetyka?
    • ignatz Re: kucający facet... 01.09.02, 22:21
      Mi osobiście wydaje się, że to sprawa pozycji siły i odwiecznej chęci męskiej dominacji, która to z pozycji kucznej jest nie do osiągnięcia.
    • aniela_ Re: kucający facet... 02.09.02, 09:04
      alealeale- czego szukałeś w cudzej bieliźniarce?

      a. kulturalna i oświatowa
      • basia! Re: kucający facet... 02.09.02, 09:20
        aniela_ napisała:

        > alealeale- czego szukałeś w cudzej bieliźniarce?
        >
        > a. kulturalna i oświatowa

        cudzej bielizny?

        b. niczemusięniedziwiąca
        • aniela_ Re: kucający facet... 02.09.02, 09:24
          aha a ja zawsze myslalam ze cudza bielizna jest bardfziej niehigieniczna niż
          cudza szczoteczka do zebow

          a w swiecie coraz bardziej relatywnym
      • oxycort Re: kucający facet... 02.09.02, 09:26
        Ja?
        Normalnie... A czego się szuka w cudzej bieliźniarce?
        Nigdy nie grzebałaś w cudzej bieliżniarce Ańelu?
        • aniela_ Re: kucający facet... 02.09.02, 09:28
          nene mam twarde zasady moralne a jadną z nich jest niegrzebanie w cudzych
          bielizniarkach wlasnie.
          opaliłes sie oxycorcio drogi czy bielmo sniade oko mi pokrywa ?
          • oxycort Re: kucający facet... 02.09.02, 09:34
            Aha, przez to bielmo nie widzisz nawet własnej katarakty. Pewnie, że się
            opaliłem. Tu i tam. Wszak unikałem kucania.
            (Niektóre urlopowe figle, a zwłaszcza berka kucanego - też musiałem zarzucić w
            związku z tym, choć nie bez żalu).
            • aniela_ Re: kucający facet... 02.09.02, 09:39
              aha niepostrzezenie wymknales sie na urlop, pewnie wyccofywales sie w pozycji
              kucznej właśnie. znaczy ja zauwazylam ale ja akurat bystra jestem i
              spostrzegawcza z czego zresztą slynę
              • oxycort Re: kucający facet... 02.09.02, 09:42
                Nene, to nie w moim stylu. Kiedy odchodziłem w chwale, po prostu wyczołgałem
                się za najbliższą wydmę. Potem zakrył mnie obłok.
                • aniela_ Re: kucający facet... 02.09.02, 09:46
                  aha tak sądziłysmny. tzn historia i ja tak sądziłysmy wlasnie. bo tylko my
                  ocenialysmy Twoje odejscie.
                  • oxycort Re: kucający facet... 02.09.02, 09:48
                    Aha
                    ...kucasz czasem?
                    • aniela_ Re: kucający facet... 02.09.02, 09:53
                      aha
                      ale dość już o mnie. moglbys poepatowac nas (historię i mnie) wakacyjnymi
                      opowioesciami przeciez.
                      • oxycort Re: kucający facet... 02.09.02, 09:55
                        Mieszkacie razem może?
                        • oxycort Re: kucający facet... 02.09.02, 09:56
                          Dzielicie półkę na lustrze i bieliźniarę?
                          • aniela_ Re: kucający facet... 02.09.02, 10:02
                            nene aha to nie sa pytania na miejscu tak uwazam. a Ty wygladasz mi na kogos
                            kto unika odpowiedzi na kogos kto wije sie jak piskoz tyle ze w pozycji kucznej.
                            • oxycort Re: kucający facet... 02.09.02, 10:29
                              Aha, nie są to opowieści których damom słuchać przystoi. Przeważają w nich
                              wątki awanturnicze, akcja wartka krasi lica słuchaczy, bowiem niczym górski
                              potok jest, a liczne podniety przywieść mogą co delikatniejszych o collapsis.
                              Dialogi bardzo niedobre są... różne określenia płciowe latają gęsto i nisko,
                              tak, że najlepszy odbiór zapewnia pozycja kuczna, ale to nieestetyczne jest i
                              żylaków można dostać też, a nie chcesz dostać chyba żylaków przecież? Ty i
                              Historia.
                              • aniela_ Re: kucający facet... 02.09.02, 10:34
                                aha sa to opowiesci przerywane splunieciami przez zeby na posadzke i pachnące
                                wódką i tabaką?
                                • oxycort Re: kucający facet... 02.09.02, 10:43
                                  Yhy, zupełnie identyczne o jakch zazwyczaj traktuje tadżyckie kino niemoralnego
                                  pokoju.
                                  • aniela_ Re: kucający facet... 02.09.02, 10:48
                                    aha i grube ksiazki w skorzanych okladkach pod kolor tapety?
    • frene Re: kucający facet... 02.09.02, 10:33
      oxycort napisał:

      > Dlaczego mężczyzna siedzący w kucki to widok żenujący?

      Bo generalnie mężczyzna to widok żenujący :)))

    • maga34 Re: kucający facet... 02.09.02, 10:34
      patrzę z boku i widzę, że najpierw się wymigiwał, a teraz usiłuje Ci wmówić co dla Ciebie dobre, Anielu
      (i dla Historii oczywiscie)
      życzliwy, acz uważny obserwator
      • aniela_ Re: kucający facet... 02.09.02, 10:35
        aha, typowe.
      • oxycort Re: kucający facet... 02.09.02, 10:40
        Aha, adorujecie się może obydwie wzajemnie Maga z Ańelą?
        Niestety Ańela nie ma już więcej miejsca w bieliźniarce. Ostatnią wolną
        przestrzeń podzieliła z Historią. Z gardła sobie wyjęła i podzieliła.
        A przecież pończochy przeciw żylakom zmieścić się jeszcze muszą, jeśli
        dopraszacie się opowieści. Awanturniczych opowieści, zaznaczam.
        --
        ox.
        • maga34 Re: kucający facet... 02.09.02, 10:46
          nene to nie adoracja, to raczej mi babską solidarnoscią pachnie,
          my kobiety wspierać się musimy przecież :)
        • aniela_ Re: kucający facet... 02.09.02, 10:46
          aha maga zrobila sobie rezerwację w miejscu lekko na lewo od historii która
          szczupla jest i zylasta, cala ubrana w ponczochę. zreszta maga tez nie bez
          kozery a z kozera przeciez ma na nazwisko 34. wiec wymowki Twoje tanimi sie
          wydaja byc.
          • aniela_ Re: kucający facet... 02.09.02, 10:50
            aha maga, ale co o tym moze wiedziec ktos kto w spoleczenstwie miejsce zajmuje
            miedzy dziecmi a niepelnosprawnymi?
            a. z wyzszoscią
            • maga34 Re: kucający facet... 02.09.02, 10:55
              aha i czy może zrozumieć nas, co nad poziomy wylatujemy
              i w ciasnych ramach społeczeństwa się zupełnie nie miescimy
              • aniela_ Re: kucający facet... 02.09.02, 10:58
                aha i cechuje nas zewnetrzna uroda i wewnetrzny feminizm. i to jednoczesnie.
                • oxycort Re: kucający facet... 02.09.02, 11:06
                  aha, dywagacje na temat wnętrza i zewnetrza przywodzą mi na myśl pewne
                  komparatystyczne odniesienie do grobów pobielanych, które zewnątrz cechuje
                  uroda, w środku zaś pełne są wszelakiej nieczystości.
                  • aniela_ Re: kucający facet... 02.09.02, 11:12
                    nene raczej do narodu pewnego ktory jest jak lawa z wierzchu sucha i twarda a
                    nawet plugawa lecz wewnętrzego ognia i przez sto lat nie da sie ugasić.
                    • oxycort Re: kucający facet... 02.09.02, 11:19
                      Z wierzchu sucha i twarda, a nawet plugawa, a wewnątrz ogień piekielny i
                      gehenna dymiąca siarką. Czy to nadal ilustracja pomiotu żeńskiego?
                  • maga34 Re: kucający facet... 02.09.02, 11:19
                    nene, w zły płot tymi dywagacjami celujesz, zupełnie,
                    u nas i duch wielki i jasny i ciało czyste i prężne
                    • aniela_ Re: kucający facet... 02.09.02, 11:22
                      aha maga ma racje. oxy musi miec zeza chyba.
                    • aniela_ Re: kucający facet... 02.09.02, 11:22
                      aha maga ma racje. oxy musi miec zeza chyba.\

                      ps. nie wspomnialas o urodzie naszej poziomkowej jeszcze?
                      • maga34 Re: kucający facet... 02.09.02, 11:25
                        oczywistym mnie to się wydawało
                    • oxycort Re: kucający facet... 02.09.02, 11:26
                      ...Prężne? u was? Przyznaj że chodziło Ci o gibkie, czyli gietkie, tylko się
                      przejęzyczyłaś :)
                      • aniela_ Re: kucający facet... 02.09.02, 11:31
                        zanim przyznasz niech ktos przeczyta Ci Twoje prawa maga...
                        • maga34 Re: kucający facet... 02.09.02, 11:41
                          nene niczego nie przyznaję i nie wycofuję się z raz użytego słowa
                          • oxycort Re: kucający facet... 02.09.02, 12:22
                            aha, język płata Ci figle, zdradzając czym zajęta akurat podświadomość. Papa
                            Sigmund miałby nad czym rozprawiać, hyhy.
                            • maga34 Re: kucający facet... 02.09.02, 12:43
                              ach, bo mój język giętki taki, że nie zdążę pomysleć, a on już wypowiada ;)

                              na wszelki wypadek rozgladam się jednak za dobrym adwokatem, który nie pierze kieszeni
    • oxycort Re: kucający facet... 13.09.02, 08:57
      Z ostatniej chwili.

      Jeśli jednak okoliczności zmuszą was abyście przyjęli pozycję kuczną,
      upewnijcie się na Boga czy macie zdjęte ostrogi!
      Nigdy, przenigdy nie kucajcie w ostrogach, nawet boso...
      • aniela_ Re: kucający facet... 13.09.02, 09:00
        aha uczcie sie na bledach oxycorta.
        • baloo1 Re: kucający facet... 13.09.02, 09:07
          Oxy, dlaczego nie ostrzegles mnie wczesniej ?
          Rozwazam wkroczenie na droge sadowa...
          sprawe z Mcdonaldem i producentem mikrofalowek juz wygralem.

          B. z grozba w glosie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka