Dodaj do ulubionych

herbatę, kawę, prąd

12.09.02, 08:53
wszystko co potrzebujecie, aby się obudzić - zapraszam ...
Obserwuj wątek
    • e.silver Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 08:55
      witam
      a ten prąd to, żeby sobie pokopać? :)

      kawę raz czarną bez cukru poproszę
      • _tequila_ Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 08:57
        a marker ktos ma? musze sobie namalowac zrenice na zamknietych powiekach
        • misiania Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 09:00
          A ja tam sobie podrzemkuję jeszcze, udając że pracuję.

          M. od rana pilnie stukająca w klawisze
        • e.silver Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 09:00
          markery są ostatnimi czasy używane w gimnazjach do dręczenia 'kotów' z
          młodszych klas - adaptacja fali z wojska na potrzeby szkół najwyraźniej
          im bardziej niezmywalny marker tym lepiej
    • misiania Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 09:18
      I'm sorry mama I never ment to hurt youuuuu...

      M. budząca się do życia za sprawą Eminema
      • misiania Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 09:23
        meant, meant, wiem

        M. zawstydzona
    • baloo1 Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 09:21
      Witam jaskolke dyzurna i pozostalych plazowiczow.
      Poprosze dzbanek kawy z pradem i moze jakis nonsensowy watek ...
      I poprosze wlaczyc sloneczko

      B. senny i bez weny
      • misiania Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 09:27
        Oj, coś mi się zdaje, że nonsensowne wątki, w których jak to zwykle na plaży,
        śmigają błyskotliwe wypowiedzi, posty pełne ekstraordynaryjnego humoru idt.
        zostaną zablokowane przez gupi serwer.
    • rigel Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 09:22
      na tak miłe zaproszenie nie moge nieodpowiedzieć... z zasady kobietom nie
      odmawiam :)
    • ignatz Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 09:25
      Ho ho, Ziri! Dziekuję za propozycję, ale tak dobrze tomy si jeszcze nie znamy :-D
    • timit Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 10:26
      a kawior i szmapan jest?no i korzuch...
      • tiresias Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 11:19
        czarna, dużo
        wczoraj latynoskie pląsy zakończyły się przedawkowaniem wody ognistej..
        budze się wiekopomnym utworem niezapomnianej supergrupy BEEEE GGGEESS
        a, a, a ,a stayin' alive, stayin' alive:))
        • baloo1 Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 11:32
          O Madre de Dios , Tiresias !
          Chor kastratow z samego rana ?!?!?! W dodatku przemieszany z tupotem bialych
          mew ?!?!?
          Nie wolno tak igrac ze zmyslami, szanuj sie troche, bo znikniesz kiedys z
          plazy i co my wtedy sierotki zrobimy ?
          ;oDDD

          B. zaniepokojony
          • istota Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 12:38
            mmm kawusia..... jaka pachnąca i cieplutka
            dzieki
            I. nadalnieobudzona
            • ziri Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 13:28
              no tak - barek był chyba samoobsługowy albowiem siedmiogłowa bestia zaprzątnęła
              mą uwagę na czas jakiś, niemniej jednak w czasie lunchu także się polecam

              jaskółka w barwach kawy i śmierci białej
        • _tequila_ Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 14:58
          Tire Ty tez? balowales moze w okolicy ronda Babka-Radka?
    • ja.ty Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 14:20
      czy na plaży posiadamy coś do zdejmowania ciurka z pleców? nie chce się skubany
      odkleić od jakichś trzech tygodni....
      • e.silver Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 14:23
        daje się zauważyć Twoja nieobecność, moja droga :)
        • ja.ty Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 14:28
          Sreberko;o)))))) tylko Ty przypadkiem nie rób mi wyrzutów....
          • e.silver Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 14:34
            skądże znowu :) stwierdzam tylko fakt... przykry :(
            • ja.ty Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 14:37
              nawet sobie nie wyobrażasz, jak przykry dla mnie;((((((
              tęsknie za wami przeogromnie... coś się zmieniło?
              • e.silver Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 14:40
                oj wierzę
                trochę się zmieniło - niektórzy zniknęli całkiem, inni wpadają rzadziej, część
                wróciła, część jeszcze nie, ktoś tam pojechał na delegację, jest też grupa
                nowych, itd.
                ot, samo życie :)
                • ja.ty Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 14:41
                  a jest już ekipa spotkaniowa skompletowana?
                  • e.silver Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 14:44
                    skład sie powolutku wyklarowuje :)
                    • ja.ty Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 14:49
                      a Ty?
                      • e.silver Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 14:53
                        za 2 dni w Krakowie na 100%
                        • ja.ty Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 14:54
                          opowiesz, jak było?
                          • e.silver Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 14:59
                            jeśli tylko nie będzie ogólnych przeciwskazań... :)
                            Ale myślę, że najpóźniej w poniedziałek powstanie wątek spotkaniowy, jak to
                            drzewiej bywało ;))
              • ziri Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 14:43
                Ja.ty - gest skrzydłem zapraszający wykonuję w stronę czegoś co jaśminem
                pachnie i czegoś co życie osłodzi, a votre service Madame.

                Baloo, słyszałeś, że z bólem serca, odmówić Ci muszę elektryzującej wkładki,
                albowiem trudno potem nadążyć za sinusoidalnymi Twymi wypowiedziami ;))))
        • ziri Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 14:29
          spokój, cisza, melancholia? ;)
          • ja.ty Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 14:30
            nutkę optymizmu w małej porcelanowej filiżance poprosze....
            • ziri Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 14:32
              dziś ja serwuję w małych porcelanowych - cokolwiek ktokolwiek sobie zażyczy :)
              tylko z prądu chyba zrezygnuję, bo po kawie z prądem Baloo się sinusoidami po
              plazy zatacza
              • ja.ty Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 14:35
                to ja poproszę...... (jak to miło, że tutaj mają wszystko...) jasminową
                zieloną w porcelanie...
                i coś słodkiego ze smietaną... może być wielki, przeogromny krem sułtański...
              • misiania Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 14:38
                Apropos spożywania - spożywałam wczoraj gruszkę w czekoladzie w pubie Lolek, co
                refleksją mnie natchnęło ile prawdy jest w wiadomej księdze. Poznałam pub Lolek
                po owocach jego albowiem zaprawdę powiadam wam gruszka polana była substancją,
                co jeno leżała obok czekolady. Daleko leżała.

                I w dodatku się przeziębiłam... :(

                M. niezdecydowana czy już jest chora czy jeszcze nie
                • ja.ty Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 14:40
                  Misiania;o) teraz to ten A. by się przydał, co?
                  • e.silver Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 14:42
                    Misianiu, to może zapoznaj się teraz z taką gruszką, co rośnie od razu w
                    butelce.
                    I trzeba było powiedzieć panu od klimatyzacji, zeby ją trochę przykręcił ;)
                    • misiania Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 14:47
                      Boreaszowi? Jakoś tak szybko biegał między stolikami, że jeno wiuwało. Nijak
                      pogadać ;)
                      • e.silver Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 15:01
                        a nie dało się go złapać za hmm... krawat i przytrzywać nieco?
                      • misiania Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 15:03
                        (mam nadzieję, że uda mi się zrobić sinusoidalny prezent dla Baloo)

                        Ręce mi tak grabiały, że niczego nie byłam w stanie uchwycić, ani krawata ani
                        innego zwisu męskiego.
                    • e.silver Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 15:07
                      no tak, rękawiczek też pewnie nie mialaś?

                      To polecam zdecydowanie dużo witaminki C na noc i nie tylko, właściwie jak
                      najszybciej sie z nią skontaktuj.

                      S. niedawnocokolwiekprzeziębiona

                      Ps. czyz udało mi się zasinusoidować?
                  • misiania Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 14:45
                    ANTOŚ?!!!! od razu się ożywiłam, chłe, chłe, chłe! Ale ten dreszcz, co mnie
                    przeszedł to chyba jednak nie z emocji jeno z zimna, które mną trzęsie. Eeee,
                    nie to, żebym chciała zepsuć słoneczną i pogodną atmosferę plaży, ale coś
                    czuję, że sobie troszkę pogrymaszę i zwalę odpowiedzialność za grymaszenie na
                    ból głowy. O! tak właśnie zrobię!
                    • ja.ty Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 14:53
                      Misiania, procha jakiegoś przeciwgrypowego łyknij...
                      • misiania Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 15:06
                        O! W tej idei jest racjonalne jądro, zwłaszcza, że procha można popić grzanym
                        piwem, co jakoś mnie cieszy - bardziej niż wspomnienie Antosia, co odszedł z
                        plaży, niedobry.
                • baloo1 Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 14:52
                  Gruszka w pubie Lolek ? Zla slawa podobno cieszy sie ostatnio ten lokla, nawet
                  pod Alpy ta zla slawa dotarla.
                  Podobno obsluga gustuje w kwasnych jablkach ...

                  B. zaniepokojony

                  PS : czy mi sie wydaje, czy ta czesc watku nadaje sie na przerobienie jej malym
                  kosztem na sinusoide ?

                  B. maniakalny.
                  • misiania Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 15:01
                    He,he,he! Lolek ma taką samą klasę jak serwowana przez niego gruszka. Nie
                    dziwię się, że zła sława pozazdrościła Hanibalowi (bajdełej Lolek ma słonia w
                    herbie) i przekroczyła Alpy. Jak ktoś nie lubi przeszukiwania bagażu
                    podręcznego przez ochroniarzy, to niech unika Lolka.
              • baloo1 Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 14:53
                A props sinusoid. Wlasnie chyba sie tu zatocze z filizanka w reku
                ;oD
                B. zdecydowanie maniakalny
            • baloo1 Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 14:54
              Tak tylko sie tuwpisalem, nie wiedziec czemu
              ;oD
          • baloo1 Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 14:55
            Ok.
            ostatni taki glupi post i juz przestaje.

            B. uspokojony juz teraz.
            • ja.ty Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 14:57
              Baloo, to źle bardzo wygląda.... byłeś u lekarza od sinusoid?

              ja.ty cholernie zaniepokojona
              • baloo1 Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 14:58
                Juz dobrze
                ;oD
                • ja.ty Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 14:59
                  znaczy było gorzej?
                  • baloo1 Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 15:11
                    Nieeee... bylo super :oDDDD
                    Nie widzialas ?

                    Qrkawodna, zmykam, bo czuje , ze mnie znowu lapie fala wznoszaca ;oDDDD
      • piotr_c Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 14:30
        Postaw ciurkowi bańki na jego grzbiecie ( pewnie bedziesz musiała poprosić
        kogos o pomoc). Może nawet go weśsie do bańki- wtedy tylko bańke postawic na
        talerzyku i przycisnać książka telefoniczną.
        • ja.ty Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 14:31
          Piotruś;o)) jestes nieoceniony....
          • baloo1 Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 14:36
            Dobry. Witam ponownie i poprosze dzbanuszek kawy z prundem i jakas zakaske.
            Aha, i cos na zawroty glowy...
            Sorry za nieobecnosc. Jak wam powiem, ze mnie nie bylo, bo ciezko pracowalem,
            to i tak mi nie uwierzycie i juz stad widze wasze ironiczne usmieszki.
            Klaniam sie wiec i zakopuje w cieplym piasku.

            Baloo
            • ja.ty Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 14:38
              cześć Baloo;o))) to ja koło Ciebie, jeśli pozwolisz, bo podczas mojej dłuższej
              nieobecności chyba ktoś mi zapierdzielił leżak, albo rozpadl się ze smutku,
              tęsknoty i starości;o))))))))))))))))))))))))
              • baloo1 Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 14:43
                Hej Ja.ty.. gdzies Ty byla tyli czasu '
                A wkopuj sie, wkopuj. Plun na lezaczki, co to je kradna i rozwalaja ..
                Prawda, ze rozmowa z sama glowa wystajaca z piasku bywa niejednokrotnie bardzo
                przyjemna ? Niejednokrotnie zwlaszcza ....
                B.
                • ellen Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 14:44
                  a próbowaliście się, jak jogini, zakopywać całościowo?
                  i rozmawiać?
                  • aniela_ Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 14:47
                    ja ulożę sę na rozzazonych węglach, pozwolicie
                    • ziri Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 14:50
                      alle! a mantrę zaintonujesz Anielo?
                      • aniela_ Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 14:52
                        aha moglabym pieniem anielskim zaintonować.

                        ellen dobrze ze Cie widzę. slyszalam ze jedziesz do krakowa neibawem?
                        • ellen do krakowa? 12.09.02, 15:00
                          pierwsze słyszę, a co?
                          • aniela_ Re: do krakowa? 12.09.02, 15:05
                            a nic. trak pytam bo uwazam ze to swietny pomysl, nie uwazasz?
                            • ellen Re: do krakowa? 12.09.02, 15:08
                              poza tym że kraków jest o 300 km za daleko jak dla mnie pomysł jest bez zarzutu
                            • ziri Re: do krakowa? 12.09.02, 15:09
                              a może komuś kawki?
                              <pyta się Ziri, ot tak, niezobowiązująco, przysłuchując się konwersacji zza
                              baru>
                              • e.silver Re: do krakowa? 12.09.02, 15:10
                                a mocno ciepła? rzec by gorąca?

                                S. ze zmarzniętymi dłońmi (jak Misiani nad czekoladopodobną gruszką)
                                • ellen Re: do krakowa? 12.09.02, 15:12
                                  dla mnie to samo, co dla tej pani, która dzwoni zębami
                                  • e.silver Re: do krakowa? 12.09.02, 15:14
                                    juz sie umówiłam do dentysty :)

                                    bajdewej, czy ktos mógłby mi przypomnieć, ze mam wizytę 25 września o 13 w
                                    środku pracy? Czuję, że zapomnę :(
                                  • aniela_ Re: do krakowa? 12.09.02, 15:15
                                    aha w globalnej wiosce 300 km to zadna odleglosc.
                                  • ziri Re: do krakowa? 12.09.02, 15:17
                                    nieźle wydzwaniasz Ellen, myślałam, ze to dzwoni komórka mojej stażystki, która
                                    wygladać jeno potrafi (jedyna komórka z resztą) ;)
                                    karierę Ci wielką z fusów wróżę

                                    <kubeczek napoju rozgrzewającego>
                                • ziri Re: do krakowa? 12.09.02, 15:14
                                  ot, parujący napój w kubeczku specjalnie dla Ciebie
                                  Ziri, jak najbardziej do usług
                                  • e.silver Re: do krakowa? 12.09.02, 15:20
                                    Dzięki, dzięki, ciepło mi wracasz ;)
                                • misiania Re: do krakowa? 12.09.02, 15:21
                                  Kurczę, zimna ta gruszka była jak nos Starego Eskimosa, w dodatku nie
                                  uprzedzili. Gruszka w koglu-moglu w całkiem innej jadłodajni była smakowicie
                                  zapieczona (łoj, ta chrupka skorupka koglomoglowa!) i cieplutka...

                                  M. nagle przełykająca ślinę
                                  • ellen Re: do krakowa? 12.09.02, 15:26
                                    przestań misianiu proszę cię przestań
                                    znowu czuję że muszę wrąbać snickersa
                                    • misiania Re: do krakowa? 12.09.02, 15:29
                                      ...mgiełką cukru pudru posypane to było i stanowiło deser po całkiem przyjemnym
                                      jedzonku... taka rybka, karmazyn jej było po ojcu, w bardzo ciekawym sosiku
                                      serwowana...
                                      • ziri Re: do krakowa? 12.09.02, 15:34
                                        glukozyyyyyyy!
                                        znów coś we mnie krzyczy
                                        wniosek - mam bardzo ubogie życie wewnętrzne
                                        chyba się postaram o tasiemca...
                                        • misiania Re: do krakowa? 12.09.02, 15:36
                                          ...i nawet szpinak, który nie był zieloną breją, lecz listkami zapieczonymi z
                                          miłym dla podniebienia serem, okazał się być rośliną jadalną...
                                          • ellen Re: do krakowa? 12.09.02, 15:37
                                            ... a karmazyn miał na sobie, niech zgadnę, łuseczki z płatków migdałów? ...
                                            • misiania Re: do krakowa? 12.09.02, 15:39
                                              nie pamiętam, ale jest to wysoce prawdopodobne! :)))
                                          • e.silver Re: do krakowa? 12.09.02, 15:40
                                            Szpinak w wersji: szpinak zapieczony w cieście francuskim był raz jeden przeze
                                            mnie spożywany. Miałam bardzo pozytywne odczucia zmysłowe co do niego, muszę
                                            przyznać :)
                                      • _tequila_ Re: do krakowa? 12.09.02, 15:35
                                        mow dalej kochana.... to piesci moje zmysly
                                        • ellen Re: do krakowa? 12.09.02, 15:36
                                          ale jakie miłe towarzystwo nam się tu zgromadziło :-)
                                          powiem wam na ucho, że wcale do szczęścia nie potrzebujemy żadnego faceta...
                                          uwielbiam się kisić w damskim sosie
                                          • ziri Re: do krakowa? 12.09.02, 15:42
                                            ellen napisała:

                                            > ale jakie miłe towarzystwo nam się tu zgromadziło :-)
                                            > powiem wam na ucho, że wcale do szczęścia nie potrzebujemy żadnego faceta...
                                            > uwielbiam się kisić w damskim sosie

                                            konserwować, Ellen, konserwować ;P
                                        • misiania Re: do krakowa? 12.09.02, 15:38
                                          ...albo taka krewetka królewska, którą po zanurzeniu w specyficznym, niejako
                                          naleśnikowym cieście, smaży się w głębokim tłuszczu i podaje z sosikiem o smaku
                                          orientalnym...
                                          • _tequila_ Re: do krakowa? 12.09.02, 15:40
                                            moze wroc do slodyczy - jakos pomimowybornego smaku nie lubie patrzec posilkowi
                                            prosto w oczy
                                            • aniela_ Re: do krakowa? 12.09.02, 15:47
                                              a rosołowi czy zaglądasz głeboko w oka czy raczej patrzysz w bok?
                                          • e.silver Re: do krakowa? 12.09.02, 15:42
                                            misiania napisała:

                                            > ...albo taka krewetka królewska, którą po zanurzeniu w specyficznym, niejako
                                            > naleśnikowym cieście, smaży się w głębokim tłuszczu i podaje z sosikiem o
                                            smaku orientalnym...

                                            a propo naleśnikowego ciasta, to mężczyzna mi ostatnio usmażył naleśniki.
                                            po raz pierwszy w życiu to zrobił.
                                            dotąd nie wiedział, że umiał
                                            BYŁY REWELACYJNE
                                            • ellen Re: do krakowa? 12.09.02, 15:49
                                              założe się, że umie też prać-sprzątać-prasować-zmywać-niańczyćdzieci

                                              tylko jeszcze o tym nie wie
                                              • aniela_ Re: do krakowa? 12.09.02, 15:51
                                                aha i kapcie zakladac na umeczone damskie stopy niech sprawdzi czy umie
                                                • ellen Re: do krakowa? 12.09.02, 15:57
                                                  i chodzić wokół na palcach gdy PMS blisko
                                              • e.silver Re: do krakowa? 12.09.02, 15:57
                                                właściwie wie już o tym wszystkim, jedynie niańczenie dzieci trenował na
                                                cudzych :)
                                                • ellen Re: do krakowa? 12.09.02, 16:00
                                                  o bosz, to ideał jakiś wcielony?
                                                  • e.silver Re: do krakowa? 12.09.02, 16:02
                                                    hyhy po prostu ma bardzo przekonywujacą panią serca, która świetnie potrafi
                                                    umotywować jego działania ;))
                                                • piotr_c Re: do krakowa? 12.09.02, 16:30
                                                  A dzieci go nadal wspaniale wspominaja!!
                  • baloo1 Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 14:49
                    Tak. ten etap eksperymentu mam juz za soba. Ale jest on dobry dla mizantropow.
                    Ja lubie patrzec rozmowcy w oczy i widziec wyraz jego twarzy, gdyz mimika jest
                    bardzo istotnym elemnetem komunikowania sie w relacjach interpersonalnych.
                    Aha. I nie lubie piaskiem pluc zbyt dlugo, bo to roznosi bakterie wokol...

                    ;oD
                • ja.ty Re: herbatę, kawę, prąd 12.09.02, 14:51
                  ciurek podlec... na plażę puścic nie chciał.... ale milutko ciepły ten
                  piaseczek obok Ciebie... mrrrr..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka