Dodaj do ulubionych

na co/ na kogo...

10.02.03, 16:06
można liczyć i z czym/ z kim się trzeba liczyć wchodząc na Plażę? Bo mam
dylemat, czy pozostać na statusie czytelnika jedynie czy próbować też coś od
czasu do czasu pisać?
Obserwuj wątek
    • misiania Re: na co/ na kogo... 10.02.03, 16:10
      szczerze mówiąc nie pamiętam, jak się na plaży znalazłam. nie było mnie, nie
      było i nagle siup! pojawiłam się. może herbatki?
      • baloo1 Re: na co/ na kogo... 10.02.03, 16:16
        ano wlasnie, Misianiu, przypomnialo mi sie, ze nie bylo dzis rytualnego picia
        kawy , ani bawarki mietowej, ani serniczka, nic z tych rzeczy ... nic tylko od
        razu lektury, bryki, bajery, rowery.
        Chyba nie jest za pozno. Mozna bajde£ej Nioszke przywitac staropolska kawusia i
        serniczkiem.
        • misiania Re: na co/ na kogo... 10.02.03, 16:18
          serniczek może być. ale dlaczego tak od razu klasyfikujesz człowieka, hę, drogi
          Baloo? droga Nioszko, może znajdę w Tobie koleżankę do śledzika z cebulką oraz
          boczusia wędzonego, smażonego...
          • baloo1 Re: na co/ na kogo... 10.02.03, 16:25
            misiania napisała:
            > serniczek może być. ale dlaczego tak od razu klasyfikujesz człowieka, hę,
            drogi Baloo? droga Nioszko, może znajdę w Tobie koleżankę do śledzika z cebulką
            oraz boczusia wędzonego, smażonego...

            Ze co ja robie , he ? Misianiu, ja nawet takiego slowa nie znam, a co dopiero
            robic takie sprosnosci naoczach wszystkich ... fuj !

            A co do tego sledzika i boczusia, to owszem nie powiem ... serniczek moze byc
            na deser.
            • misiania Re: na co/ na kogo... 10.02.03, 16:28
              ojej, no tak mi się wymskło z tą klasyfikacją (fuj!!!). już nie będę.
            • piotr_c Re: na co/ na kogo... 10.02.03, 16:30
              To jest bardzo praktyczno-misiowe podejście do kulinariów :) Podoba mi sie
    • baloo1 Re: na co/ na kogo... 10.02.03, 16:13
      To zalezy, czy lubisz wzajemnie sie adorowac i pitolic ;oD

      A bajde£ej : niewygodnie w krzaczkach , co ? Korci, zeby na lezaczku sie
      wyciagnac ? To sie wyciagnij, o tu, i popitol troszke. Miejsca dosc ;oD
      • misiania Re: na co/ na kogo... 10.02.03, 16:14
        o. a to jest Baloo. wbrew pozorom nie jest to miś, tylko babcia, hyhy ;))
        • viki2lav Re: na co/ na kogo... 10.02.03, 16:15
          w wersji nienadmuchiwanej, bynajmniej
      • ellen Re: na co/ na kogo... 10.02.03, 16:15
        widzisz, sami życzliwi
        a ja najbardziej

        wszystko wyjdzie w praniu. Teraz opowiadaj coś Ty za jedna!
        • viki2lav Re: na co/ na kogo... 10.02.03, 16:16
          to ciee potem zazielenia, i bedzie ci milo
          • misiania Re: na co/ na kogo... 10.02.03, 16:20
            bajdełej, droga Ellen, coś nic nie opowiadasz w wiadomym temacie... ;))))))
            • ellen wiadomy temat 10.02.03, 16:24
              a bo sprawa się jakoś dziwnie skomplikowała wzięła...
              • misiania Re: wiadomy temat 10.02.03, 16:27
                o! wypieków dostałam ;))
                • ellen Re: wiadomy temat 10.02.03, 16:29
                  ale niech ignatz nie chrumka porozumiewawczo bo nic nie powiem
                  • misiania Re: wiadomy temat 10.02.03, 16:29
                    Ignatz mówi, że go nie ma. e?
                    • ellen Re: wiadomy temat 10.02.03, 16:31
                      nie nie, nie mogę tak nioszce wątku rozwalać, chodźmy za parawan
      • emusia Re: na co/ na kogo... 10.02.03, 16:15
        baloo1 napisał:

        > To zalezy, czy lubisz wzajemnie sie adorowac i pitolic ;oD
        >


        no własnie adorować. a nie opieprzac, że się lektur nie lubi.
        • baloo1 Re: na co/ na kogo... 10.02.03, 16:21
          emusia napisała:
          > no własnie adorować. a nie opieprzac, że się lektur nie lubi.

          Emusiu, przeciez ja Cie adoruje ! A ze Cie opieprze czasem za nieczytanie
          lektur, to tylko dla Twojego dobra ;oDDDD

          Jeszcze mi podziekujesz kiedys i racje przyznasz. A Badera-Meinhofa
          przeklniesz, tak jak sam Ci to przepowiedzial ;oD

          A w ogole, toprzydal Ci sie ten bryk z Latarnika czy nie ?
          • emusia Re: na co/ na kogo... 10.02.03, 16:23
            przydal :-) bo mi kazala to strescic, to strescilam :-)

            ale w calosci tez przeczytalam (jakby bylo sie czym chwalic-13 stron) jak z
            budy przyszlam.
      • nioszka Re: na co/ na kogo... 10.02.03, 16:17
        za herbatkę dziękuję, bardzo chętnie. Krzaczki próbuję opuścić od kilku
        miesięcy, ciągle coś jednak przeszkadza(głównie brak opanowania kompa). Czy
        jakieś CV mam zostawiać?
        • misiania Re: na co/ na kogo... 10.02.03, 16:19
          gdyby był z nami Ignatz to zaraz by Cię przepytał na okoliczność rudości
          włosów. to by mu za całe siwi starczyło ;))
          • piotr_c Re: na co/ na kogo... 10.02.03, 16:21
            :) No, prawie całe.
        • piotr_c Re: na co/ na kogo... 10.02.03, 16:20
          W imieniu nieobecnego się zapytam : Jesteś ruda ?
          • nioszka Re: na co/ na kogo... 10.02.03, 16:22
            1. nie jestem ruda
            2. nie noszę opadajaących podkolanówek ani warkoczyków
            3. nie bywałam na FT
            • misiania Re: na co/ na kogo... 10.02.03, 16:23
              o! masz refleks! :))
            • viki2lav Re: na co/ na kogo... 10.02.03, 16:24
              no to co w sobie masz, zaczaruj nas, wy mnie a ja was
            • emusia Re: na co/ na kogo... 10.02.03, 16:24
              tys jest niezle obryta. powiedz ile siedzialas w tych krzaczkach?
              • piotr_c Re: na co/ na kogo... 10.02.03, 16:26
                Praca domowa rzeczywiscie odrobiona :)))))))
                • baloo1 Re: na co/ na kogo... 10.02.03, 16:32
                  A to zuszek ! Emusiu, jestem z Ciebie dumny i bede Cie dzis chwalil !

                  ;oD
        • vampi= Re: na co/ na kogo... 10.02.03, 16:20
          nioszka napisała:

          > za herbatkę dziękuję, bardzo chętnie. Krzaczki próbuję opuścić od kilku
          > miesięcy, ciągle coś jednak przeszkadza(głównie brak opanowania kompa). Czy
          > jakieś CV mam zostawiać?

          CV koniecznie ze zdjęciem.
          I powiedz od razu kim jesteś / kim byłaś w przeszłości.
          Bo bywało tu juz wielu takich, co pisali pod jakims nickiem, potem niby
          znikali, a pojawiali sie inkoguto pod innym nickiem i wmawiali wszystkim, ze
          tamten to nie on.
          Nie wiem, czy zrozumiale napisałem.
          • vampi= Re: na co/ na kogo... 10.02.03, 16:22
            No i zawsze możesz liczyć na mnie.
          • misiania Re: na co/ na kogo... 10.02.03, 16:22
            hyhyhy, IGNATZ??????!!!!!
            • vampi= Re: na co/ na kogo... 10.02.03, 16:24
              misiania napisała:

              > hyhyhy, IGNATZ??????!!!!!


              To byłoby zbyt oczywiste.
              Ja stawiam na Oxycorta.
          • nioszka Re: na co/ na kogo... 10.02.03, 16:37
            vampi= napisał:

            > nioszka napisała:
            >
            > > za herbatkę dziękuję, bardzo chętnie. Krzaczki próbuję opuścić od kilku
            > > miesięcy, ciągle coś jednak przeszkadza(głównie brak opanowania kompa). Cz
            > y
            > > jakieś CV mam zostawiać?
            >
            > CV koniecznie ze zdjęciem.
            > I powiedz od razu kim jesteś / kim byłaś w przeszłości.
            > Bo bywało tu juz wielu takich, co pisali pod jakims nickiem, potem niby
            > znikali, a pojawiali sie inkoguto pod innym nickiem i wmawiali wszystkim, ze
            > tamten to nie on.
            > Nie wiem, czy zrozumiale napisałem.
            >
            vampi, hyhy, znasz to z autopsji, co nie?
    • clairejoanna Re: na co/ na kogo... 10.02.03, 16:52
      Ja tu tylko chciałam powiedzieć, że jestem, istnieję i egzystuję.

      No i oczywiście przewitać.

      36 postów w ciągu 30 min! Tego chyba jeszcze nie było! Przepraszam, było, moje schodki ;-)

      Pozdrowienia,

      Mała Joanna
      • piotr_c Re: na co/ na kogo... 10.02.03, 16:56
        I chyba tempo za duze było bo Nioszka zamilkła. Może to zadyszka w palcach :))))
    • Gość: aniela Re: na co/ na kogo... IP: *.acn.waw.pl 10.02.03, 16:58
      choc jestem neobecna na mnie np mozesz liczyc. do 30 konkretnie srebrnikow
      mozesz liczyc. pozdrawiam i odstepuje swoj taboret czasowo, a. :)
    • nioszka Re: na co/ na kogo... 10.02.03, 16:59
      Ja z prośbą jeszcze. Kogoś do pomocy w kwestiach technicznych potrzebuję-można
      się zgłaszać, dekarze i latynosi mile widziani, aczkolwiek niekoniecznie.
      • piotr_c Re: na co/ na kogo... 10.02.03, 17:01
        A te kwestie techniczne możesz doprecyzować ? Ja będę jeszcze jakieś 10-15
        minut może pomogę?
        • baloo1 Re: na co/ na kogo... 10.02.03, 17:06
          Ja co prawda nie jestem techniczny i wgole to juz wychodze, ale wspomne tylko
          na odchodnym, ze nie samym latynosem i dekarzem Plazowiczka zyje. O misiach
          zapomnialas napomknac. A misie sa w porzo i wogle.

          • piotr_c Re: na co/ na kogo... 10.02.03, 17:09
            Misiu, a tak na marginesie, nie wybierasz się może na wschód kilka setek
            kilometrów ? tak na spotkanko , na urlopie ?
            • baloo1 Re: na co/ na kogo... 10.02.03, 22:44
              Ech Piotrze, sytuacja jest taka raczej "jej mać" ;o)

              W tej chwili zaczynam nienerwowo rozgladac sie za jakims ewentualnym nowym
              ciurem. Jesli znajde, to z urlopu raczej nici. A jesli nie - to owszem,
              pojawie sie , nawet nie urlopowo, ale nie wiem, czy bede w stanie
              plazowac ;o)))

              • piotr_c Re: na co/ na kogo... 11.02.03, 09:02
                No to faktycznie masz zagwozdkę :( :))
                • baloo1 Re: na co/ na kogo... 11.02.03, 09:13
                  ano, mam. Jeszcze jaka :o(
        • piotr_c Re: na co/ na kogo... 10.02.03, 17:17
          Już czas na mnie, do zobaczenia jutro.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka