Dodaj do ulubionych

Zawartość męskiej torebki - wstęp do analizy.

30.10.01, 16:38
Zastanawialiście się może co zawierać powinna męska torebka, gdyby faceci taką
nosili?
Do powyższej refleksji skłoniła mnie obserwacja stosu, często trudnych do
zidentyfikowania przedmiotów wydobytych z czeluści jednej rasowej damskiej
torebki podczas przesiadki i zamiany na inną damską torebkę (dama bowiem
zmieniała kreację).
Wyobraźcie sobie moje osłupienie, kiedy wszystkie te rupiecie ujrzały nagle
światło dzienne, tworząc wcale pokaźny kopczyk na środku stołu...
Natychmiast zadumałem się: dlaczego my – faceci, tak łatwo pozbawiamy się
możliwości noszenia wszystkich tych „naprawdę niezbędnych” szpargałów, którymi
w dzieciństwie namiętnie wypychaliśmy kieszenie - ograniczając się dziś do
portfela i scyzoryka (a i to ewentualnie)?
Co zatem zapakowalibyśmy do takiej „naszej” torebki?
Czy poza piersiówką (albo dwoma), oraz koniecznymi medykamentami, byłyby to
noże sprężynowe, zapasowe skarpety, krawat, niezbędnik toaletowy i stołowy
(łyżka, nóż, widelec, korkociąg, otwieracz), a może nawet miniaturowy śpiwór?
Czy znalazłoby się tam miejsce na lusterko, kosmetyki i grzebyczek, czy byłby
to raczej plecaczek pełen militariów z saperką i pogrzebaczem? Jak sądzicie?
Nie było by korzystnie mieć taką torebkę i moc wszędzie ja ze sobą nosić – jak
nasze panie – do sklepu, samolotu, do fryzjera ? :)
Obserwuj wątek
    • fuego Re: Zawartość męskiej torebki - wstęp do analizy. 30.10.01, 16:43
      jak tak czasem zerkam na facetów przechadzających (tak-przechadzających, a nie
      idących!!!) sie ulicą, to zdaje mi się, że nie obyło by się bez:
      żelu
      pudru
      przenośnego solarium
      pasty do butów
      ;)
    • tato! Re: Zawartość męskiej torebki - wstęp do analizy. 30.10.01, 21:30
      Wstyd się przyznać, ale taka rolę spełnia torba, z którą biegam do pracy
      (przyzwyczajenie z lat szkolnych - jakiś tornister trzeba mieć). A w torbie?
      Zawsze tłumaczyłem sobie, że jest to pojemnik na książkę - mieszkam daleko od
      centrum miasta, trasę dojazdu znam na pamięć, więc gapienie się przez okno
      autobusu lub tramwaju jest dla mie ciekawe jak pantomima dla ślepca - zatem
      klęska jest dopiero wtedy, gdy książka mi się skończy i nie mam następnej
      gotowej do konsumpcji. A skoro mam już torbę, to znajdzie się tam miejsce dl
      awielu, nadzwyczaj potrzebnych przedmiotów. I tak na przykład dziś wygląda jej
      zawartość:
      * wędkarski scyzoryk (choć wędkarzem nie jestem i nie znam zastosowania
      większości ostrz tego przyrządu)
      * podręczna apteczka (taki wiek...)
      * kalendarz bieżący i z ubiegłego roku (jest tam na pewno wiele przydatnych
      telefonów, których nie chciało mi się przepisać)
      * wczorajsza kanapka (nie byłem głodny)
      * kilka wafli pod piwo (może się zdarzyć niespodziewana imprezka w miejscu do
      tego nieprzystosowanym, więc niech będzie jakaś namiastka kultury)
      * zużyte baterie typu paluszek (są takie malutkie i bezbronne, że nie mam serca
      ich wyrzucać)
      * parę dyskietek (na ewentualność zgrania czegoś interesującego)
      * oczywiście książka
      * mała lornetka (miałem tę torbę podczas wrześniowego urlopu na Helu)
      * chusta w charakterze szalika (dziś się chyba przyda)
      * trochę paprochów, starych biletów i korek od wina.
      Uff, myślałem, że będzie gorzej.
      Usatysfakcjonowany jesteś?
      • kiciaf Re: Zawartość męskiej torebki - wstęp do analizy. 31.10.01, 13:07
        Mój pan i władca torby nie nosi ani teczki choć nawet posiada. Natomiast
        wszystko wozi ze sobą w samochodzie. W schowku konkretnie. Posiada więc tam
        kilka długopisów (w większości niepiszących)
        bilety z parkomatu
        Stos wizytówek które myśli że już zgubił
        Klucze od nieistniejących zamków (solidny pęk nie pasują do niczego)
        Tajemniczy nie wywołany film, który wozi już z półroku (chyba go oddam do
        wywołania osobiście bo zaczyna mnie coraz bardziej ciekawić co na nim może być)
        Duzy magnes
        Ulotki reklamowe różnych różności,
        Kawałek glazury
        Maszynkę elektrycczną do golenia
        Krem do rąk
        Chusteczki
        proszki przeciwbólowe...
        i różne inne metalowe przedmioty nie wyglądające na cżęsi samochodu, ale może
        nie mam racji
        Ach i oczywiście jakieś gazety, niekoniecznie najświeższe, za to czasami w
        dużej ilości.

        Jeżeli tylko mój luby nie ma blisiego kontaktu ze swoim samochodem, badziewiem
        wszelakim jestem obdarzana osobiście, ponieważ ja zawsze mam
        torebkę...większych rozmiarów niż jego kieszeń.

        Po namyśle stwierdzam, że to jest niesprawiedliwe.
        • aniela_ Re: Zawartość męskiej torebki - wstęp do analizy. 31.10.01, 13:29
          po namyśle stwierdzam że znany mi najblizej, w torbie na laptopa nosi laptopa,
          w kieszeni na komórkę nosi komórkę a w portfelu pieniądze.
          ja za to w kazdej torebce mam inny smietnik, więc statystyk jako para nie
          psujemy :)
      • Gość: oxycort Re: Zawartość męskiej torebki - wstęp do analizy. IP: 213.25.149.* 31.10.01, 18:15
        Tato, dziękuję Ci za ten post. Jestem bardziej niż kontent, to było naprawdę
        piękne. Podczas lektury, już przy paluszkach totalnie się rozczuliłem. (Trzeba
        Ci wiedzieć, że ja także mam podobną słabość do bateryjek).
        W czeluściach Twojej torby dojrzałem niemal wierne odbicie własnej. Jeszcze
        dziś zapakuję do swojej kilka wafli :-).
        Nie mam co prawda lornetki, ale nie rozstaję się za to z naramiennym paskiem,
        który od września jest z torbą w oficjalnej separacji. Kiedyś stanowili
        przepiękną parę i idealnie pasowali do siebie. Długo trzymali się razem.
        Niestety nic nie trwa wiecznie i pasek zapragnął się wyrwać. No i wyrwał się,
        bo ja zlekceważyłem wcześniejsze symptomatyczne rozluźnienie więzów. Nie wiem
        dlaczego nadal pozwalam darmozjadowi waletować u niej, skoro wszyscy w trójkę
        wyraźnie się męczymy w ten sposób.

    • mikmik Zawartość męskiej teczki 31.10.01, 14:05
      Myślę że torebkę od teczki czy też aktówki różni jedynie nazwa no i czasami
      wielkość.
      Wystarczy opróżnić osbistą teczkę i sprawa jest jasna !!! Nosimy same ważne i
      potrzebne rzeczy.Np:
      - ładowarka do tel. kom.
      - mała tubka kremu do rąk
      - owoce na drugie sniadanie
      - książki do angielskiego
      - proszki przeciwmigrenowe
      - organizator
      to na codzień a sezonowo ( w tej chwili jestem w trakcie kilkutyg. generalnego
      remontu moich mieszczański włości :) w osobnej tekturowej teczce w teczce
      właściwej :)
      - faktury za zakupione ale magazynowane jeszcze materiały
      - dowody uiszczenia przedpłat
      - telefony do zaangażowanych majstrów i kooperujących firm
      • Gość: oxycort Re: Zawartość męskiej teczki IP: 213.25.149.* 31.10.01, 18:14
        mikmik napisał(a):

        > Myślę że torebkę od teczki czy też aktówki różni jedynie nazwa no i czasami
        > wielkość.

        To nie jest kwestia terminologii, czy gabarytów. Damska torebka cieszy się
        pewnymi szczególnymi względami, a jej zawartość chroni tajemniczy immunitet. Na
        podobne przywileje Twoja teczka czy aktówka nie ma co liczyć (różnica jest taka,
        jak między paszportem zwykłym i dyplomatycznym). Dlatego np. w supermarkecie
        musisz ją pokornie odnieść do depozytu, podczas kiedy kobieta, którą trzymasz pod
        rękę, wchodzi z torebką którą wyzywająco trzyma pod ręką. Przykłady podobnej
        dyskryminacji można by naturalnie mnożyć.
        Co ciekawe, dla przechowania zawartości którą opisujesz, kobieta także użyje
        aktówki. Jej torebka pomieści zaś zupeeeełnie inne rzeczy. I o ten właśnie
        odpowiednik damskiej torebki mi chodziło.
        • adox Re: Zawartość męskiej teczki 02.11.01, 12:31
          sorry ale pierdzielisz pod damską publikę :)))
          Pracujesz jako ochroniarz w supermarkecie ?
          Poza tym zauważ, że bez sensu byłoby zabieranie z samochodu teczki gdy idziesz
          na zakupy do Auchana Carrefoura czy Geanta bo i po jaka cholerę. W zupełności
          wystarcza Ci jeden kawałeczek plastiku. A jeśli zabieram ze sobą małą teczkę
          czy aktówkę na faktury - nikt mnie z tego tytułu nie zaczepia.
          Kobieca torebka to swoista zasłona dymna albo bardziej srodek asekuracyjny.
          Można podejrzewać, że najważniejszą tam rzeczą jest pomadka do ust, inne
          drobiazki do makijażu i lustereczko co zawsze powie prawdę. Mężczyzna tego nie
          potrzebuje bo najczęściej jest wypielęgnowany i naturalnie przystojny :))) ( Te
          jednostki co nie dbaja o siebie to proste chłopy :)
          A ewentualną pomadkę ochronna dla swoich ust np. w wypadku mrozu ( co by
          zabezpieczyć się przy przejściu z parkingu do sklepu ), może wrzucic do
          kieszeni.
          Pozdrówka
          • Gość: oxycort Re: Zawartość męskiej teczki IP: 213.25.149.* 02.11.01, 14:10
            adox napisał(a):

            > sorry ale pierdzielisz pod damską publikę :)))
            > Pracujesz jako ochroniarz w supermarkecie ?

            A co w mojej wypowiedzi kazało Ci tak sądzić?
            Supermarket to tylko przykład, (podobnie jak ten z paszportami – może więc jestem
            celnikiem?)
            Ty najwidoczniej na dobre utknąłeś w tym supermarkecie, bo dziwnym trafem całą
            dyskusję prowadzisz zza sklepowej witryny.
            I jeszcze jedno. Z którym fragmentem tak naprawdę usiłujesz polemizować?
            Czy tym, że torebka odgrywa specjalną rolę w życiu kobiety i nie posiada swojego
            odpowiednika u mężczyzn, czy też nie zgadzasz się z twierdzeniem, że jej
            zawartość to takie małe współczesne tabu?
            A teraz coś specjalnie pod damską publikę :-)
            Czy to prawda kobiety, że plastik w kieszeni i wypomadowane wilgotne usta, to
            wasz ideał mężczyzny?

            P.S.
            Nie zostawiaj aktówki w samochodzie – nęci oko. Radio też chowaj. Choćby do
            torebki dziweczyny/żony/mamy, jeśli lubisz mieć wolne ręce i całe szyby w
            samochodzie.

            Także pozdrawiam
            • mikmik Re: Zawartość męskiej teczki 02.11.01, 15:05
              oxycort ty naprawdę piszesz jak pokręcony, zapominasz chyba, że to Forum na
              Plażę.
              Podziel się lepiej z innymi, co też ciekawego jest w twojej torebce a jak
              będziesz szedł do supermarketu to zostaw ją w bagazniku
              • Gość: oxycort Re: Zawartość męskiej teczki IP: 213.25.149.* 02.11.01, 15:29
                Mikmik, daj spokój. Obruszyłeś się za Adoxa?
                Nie zapominam, co to za forum i wciąż nie przestaję się uśmiechać. :-)
                Coś dzisiaj wszystkim zbyt łatwo udziela się zdenerwowanie...

                Jesli kogoś uraziłem - przepraszam.
                PAX! mości panowie!
                Do poniedziałku. Kto wie? Być może zdradzę Ci nawet sekret mojej teorebki :-)

                Serdecznie.
                • mikmik Re: Zawartość męskiej teczki 02.11.01, 15:36
                  obużyłem się sam za siebie, nie wiem czy zauważyłeś ale zacząłeś polemikę z
                  moim postem !!!
                  JAK MOGŁEŚ, otwieram się publicznie przed ludźmi a tu od razu takie tam tego.
                  Też idę już do domu :)
                  • Gość: oxycort Re: Zawartość męskiej teczki IP: 213.25.149.* 02.11.01, 15:40
                    :-)
                    Poczekaj, to podrzucę Cię moim nowiutkim motorowerem.
    • Gość: ka. Re: Zawartość męskiej torebki - wstęp do analizy. IP: *.osiedle.rybnik.net.pl 31.10.01, 14:07
      Co do torebek nie mam pewności,ale w kieszeniach można nosić np.
      kieszonkowy fotel,komputer,telewizor,składane łóżko,kule do kręgli...
      wszystko zależy od pojemności kieszeni ;)
    • Gość: SI Re: Zawartość męskiej torebki - wstęp do analizy. IP: *.interkom.pl 31.10.01, 18:17
      SI
      • jmt Re: Zawartość męskiej torebki - wstęp do analizy. 01.11.01, 20:16
        najwazniejsza jest guma, a poza tym ja nosze jeszcze panel krosowy (24) i acara
        (nigdy nie wiadomo co sie kiedy przyda)
        :-)
    • rigel Re: Zawartość męskiej torebki - wstęp do analizy. 02.11.01, 10:48
      wszystko co wczesniej wymieniliscie panowie, jest niezwykle potrzebne w naszym
      (meskim) zyciu codziennym, ale ja jeszcze umiescilbym na tej liscie....
      malutkie szkielko. W koncu jak kultura, to kultura.... nie wystracza wafelki
      pod pifko... z gwinta pil nie bede.... na zdrowko!
      • tato! Re: Zawartość męskiej torebki - wstęp do analizy. 02.11.01, 14:38
        rigel napisał(a):

        > wszystko co wczesniej wymieniliscie panowie, jest niezwykle potrzebne w naszym
        > (meskim) zyciu codziennym, ale ja jeszcze umiescilbym na tej liscie....
        > malutkie szkielko. W koncu jak kultura, to kultura.... nie wystracza wafelki
        > pod pifko... z gwinta pil nie bede.... na zdrowko!

        Malutkie szkiełko? A nie boisz się, że połkniesz? Chyba już lepsza tradycyjna
        musztardówka...
    • .karita Re: Zawartość męskiej torebki - wstęp do analizy. 02.11.01, 14:52
      wiesz chyba sie czepiasz damskich torebek. mysle ze kazda kobieta ma to co
      naprawde !!! niezbedne. az podkusilo mnie zebym zajrzala do swojej i mysle ze
      jest calkiem oki. moja torebka jest prawie pusta mam w niej tylko:
      klucze x 2
      puder
      szminke
      proszki przeciw bolowe
      troche korepondecji z banku
      komorke
      kubusia puchatka (co go dostałam w McDonaldzie)
      nwet nie mam porfela bomi wlasnie zarabali. wiec prawie tam nic nie ma.
      faceci dziwjgaja prawdziwe tornistry i mysle ze chyba nosza tam cegly.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka