O kichaniu...

10.06.03, 11:54
Dzieńdoberek ewribadi!

Nie potrafię kichnąć bez kłapnięcia powiekami... Próbowałem wiele razy...
Jest to szczególnie niebezpieczna przypadłość podczas prowadzenia pojazdu...
Co robić? Macie jakieś sposoby? Zapałki i inne gadżety nie wchodzą w
rachubę... Tylko medycyna naturalna...

UgU - obserwator rzeczy ulotnych i dziwnych... *-)
    • basia Re: O kichaniu... 10.06.03, 11:58
      kicham na to
      • ugugunana Re: O kichaniu... 10.06.03, 12:00
        basia napisała:

        > kicham na to

        Wszechobecna znieczulica!
        • basia Re: O kichaniu... 10.06.03, 12:58
          ugugunana napisał:

          >
          > Wszechobecna znieczulica!

          O! a jakbyś się znieczulił ? nie poczułbyś jak kichasz.Jak nie wiedziałbyś ,że
          kichasz ,to byś też nie mrugał.

          klap,klap..ja mrugam bez kichania..CO JEST!!!
          • ugugunana Re: O kichaniu... 10.06.03, 13:02
            basia napisała:

            > klap,klap..ja mrugam bez kichania..CO JEST!!!

            Pewnie masz klapki na oczach...
            • basia Re: O kichaniu... 10.06.03, 14:00
              ugugunana napisał:


              > Pewnie masz klapki na oczach...

              a jak mrug,mrug...to mruczki? yyy... mroczki?
    • mmpm Re: O kichaniu... 10.06.03, 12:02
      Zagadnienie to było przedmiotem badań naukowych lekarzy. Po wielu
      eksperymentach doszli oni do wniosku: Nie jest możliwe kichnięcie z otwartymi
      oczami.
      • ugugunana Re: O kichaniu... 10.06.03, 12:05
        mmpm napisał:

        > Zagadnienie to było przedmiotem badań naukowych lekarzy. Po wielu
        > eksperymentach doszli oni do wniosku: Nie jest możliwe kichnięcie z
        otwartymi
        > oczami.


        Lekarze nie są dla mnie żadnym autorytetem, co oni wiedzą o kichaniu? *-)
        Niniejszym, spuszczam się na Was...

        AAAAAaaaaaaAAAAAAPSIK! <mrug, mrug>
        • mmpm Re: O kichaniu... 10.06.03, 12:06
          To naukowcy byli... Wiele lat poświęcili na badanie tego zagadnienia...
          • ugugunana Re: O kichaniu... 10.06.03, 12:14
            mmpm napisał:

            > To naukowcy byli... Wiele lat poświęcili na badanie tego zagadnienia...


            Kicham na ich eksperymenty! Musi być jakiś sposób! Żyjemy w swiecie
            wszechogarniajacego postępu... Akupunktura? Masaże? Hipnoza? Bańki? Yoga?
            Krioterapia? Dieta Kwaśniewskiego?

            Pomóżcie, bo mogę kiedyś <tfu! Tfu!>, przejechać waszą babcię... I tylko mi
            nie mówcie, że babci nie macie, bo zawsze mieć ją możecie...

            A, A, a, a,a,a AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAPsik!<kłap, kłap>
            • mmpm Re: O kichaniu... 10.06.03, 12:16
              Hm, zacznij może od polizania się w łokieć... To powinien być następny etap...
              • baloo1 Re: O kichaniu... 10.06.03, 12:18
                mmpm napisał:
                > Hm, zacznij może od polizania się w łokieć... To powinien być następny etap...


                Hehehhe... kolejny przyklad telepatii plazowej, Panie Prokuratorze.
                • mmpm Re: O kichaniu... 10.06.03, 12:20
                  I nie po nazwisku, nie po nazwisku...
              • ugugunana Re: O kichaniu... 10.06.03, 12:20
                mmpm napisał:

                > Hm, zacznij może od polizania się w łokieć...

                Lizu, lizu, mlask, mlask, slomp, slommpm..... APSIK! <trzask, prask>

                Kaszpirowski? Nowak? Miller? Halszka Wasilewska?
        • baloo1 Re: O kichaniu... 10.06.03, 12:17
          ugugunana napisał:
          > Lekarze nie są dla mnie żadnym autorytetem, co oni wiedzą o kichaniu? *-)

          I masz slusznego, albowiem poniewaz plazowe eksperymenty potwierdzily, iz na
          Plazy jest to mozliwe. Z tym, ze nalezy wczesniej duzo trenowac. Trening
          obejmuje najpierw opanowanie umiejetosci mruczenia na wdechu , a nastepnie
          lizanie wlasnego lokcia. Instrukcje i zestaw cwiczen zostaly opublikowane przez
          dr. Oxa i przetestowane przez kiku wolontariuszy, trzeba tylko odnalez
          odpowiednie watki. Dopiero po opanowaniu w/w umiejetnosci mozna przystapic do
          nauki kichania z otwartymi oczyma.

          Nagroda jest mozliwosc aplikacji do Czerezwyczajnej Komisji (CzeKa). Aplikacji
          zwienczonej sukcesem, gdyz ,jak wiadomo, czekista ma zawsze oczy otwarte ;o)

          Powodzenia

          > Niniejszym, spuszczam się na Was...
          Tfu, swintuch....

          Z harcerskim pozdrowieniem
          Szalom

          B.
    • the_ladybird Re: O kichaniu... 10.06.03, 12:44
      Anie! nie kichaj z otwartymi oczami! Bo ci wypadną!!!

      b. przerażona
      • ugugunana Trzeci stopień zasilania... 10.06.03, 12:56
        the_ladybird napisała:

        > Anie! nie kichaj z otwartymi oczami! Bo ci wypadną!!!

        A propos:

        Siedzi facet na kiblu: "Mhhhhhhhmmmm, mhmmmmmmmmm! MHHHHHHmmmm!!!" <katusze
        zatwardzeniowe>

        Nagle gaśnie swiatło - <PYK!>

        Facet: "Zocha! Zoooocha!!! Zochaaaaaaaa!!!"

        Drzwi się uchylają, zagląda jego żona Zofia z kagankiem: "Czego się tak drzesz
        idioto?"

        Mąż: <z ulgą> "Ufff... A już myślałem, że mi oczy pękły..."
Inne wątki na temat:
Pełna wersja