oxycort 14.12.01, 10:15 ...oczy zamykać, czy pozostawiać odemknięte? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
basia! Re: A po pocałunku... 14.12.01, 10:17 Oczy otwierać czy zostawić zamknięte? Odpowiedz Link Zgłoś
oxycort Re: A po pocałunku... 14.12.01, 10:20 ...ostrożnie odemknij jedno, żeby zobaczyć czy on już otworzył ;) Odpowiedz Link Zgłoś
basia! Re: A po pocałunku... 14.12.01, 10:22 oxycort napisał(a): > ...ostrożnie odemknij jedno, żeby zobaczyć czy on już otworzył ;) ..ja zawsze ostrożnie..;) Odpowiedz Link Zgłoś
nanta!!! Re: do pocałunku... 14.12.01, 10:18 slyszalam!!! ze jesli osoba caluje Cie z otwartymi oczami tzn ze Cie nie ufa. znaczy nalezy zamykac... Odpowiedz Link Zgłoś
basia! Re: do pocałunku... 14.12.01, 10:20 nanta!!! napisał(a): > slyszalam!!! ze jesli osoba caluje Cie z otwartymi oczami > tzn ze Cie nie ufa. znaczy nalezy zamykac... zabobony;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniela Re: do pocałunku... IP: *.mst.gov.pl 14.12.01, 10:21 ale jak wtedy sprawdzisz czy mozna mu ufac? Odpowiedz Link Zgłoś
nanta!!! Re: do pocałunku... 14.12.01, 10:22 a kto powiedzial ze ja mam zamkniete? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniela Re: do pocałunku... IP: *.mst.gov.pl 14.12.01, 10:24 otwarte masz środkowe oko? Odpowiedz Link Zgłoś
nanta!!! Re: do pocałunku... 14.12.01, 10:27 niestety, nanty nie maja srodkowego oka ja mam slimakowe czulki, trzy. Odpowiedz Link Zgłoś
oxycort Re: do pocałunku... 14.12.01, 10:23 podczas pocałunku, przetrząśnij mu kieszenie. Kontroluj też swoje ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniela Re: do pocałunku... IP: *.mst.gov.pl 14.12.01, 10:26 korzystając z jego zamknietych oczu mozna tez przypiąc mu na placach jakas zabawna karteczke Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniela Re: do pocałunku... IP: *.mst.gov.pl 14.12.01, 10:47 w ogole taki pocalunek stwarza wiele okazji do naduzyc Odpowiedz Link Zgłoś
mreck Re: do pocałunku... 14.12.01, 11:04 ja myślę, żeby zęby byłu umyte, to najwazniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniela Re: do pocałunku... IP: *.mst.gov.pl 14.12.01, 11:09 np do naduzywania slowa: myslę. (że dokoncze swoja poprzednia wypowiedz) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniela Re: apage satanas IP: *.mst.gov.pl 14.12.01, 11:25 mreck egzorcysta? Odpowiedz Link Zgłoś
mreck Re: apage satanas 14.12.01, 11:40 nie, ale węch mam dobry i siarkę wyczuwam z oddali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniela Re: apage satanas IP: *.mst.gov.pl 14.12.01, 11:50 z zupełnie bliska ją czujesz... uważaj żeby kropla wody święconej nie spadła i na Ciebie owrzodzisz sobie naskórek Odpowiedz Link Zgłoś
oxycort Re: do pocałunku... 14.12.01, 12:01 No dobra. Mam już pewną jasność w kwestii oczu, ale co zrobić z tytoniem który żuję, kiedy akurat przychdzi do pocałunku. Splunąć przed czy po, by nie popełnić faux pas? Albo taki niedopałek. Wypada wyjąć, czy wystarczy przechować w kąciku ust? Odpowiedz Link Zgłoś
nanta!!! Re: do pocałunku... 14.12.01, 12:04 a fuj..... obrzydlistwo nie ma calowania z palaczem. Odpowiedz Link Zgłoś
oxycort Re: do pocałunku... 14.12.01, 12:07 Spokojnie, ja niepalący jestem. Kolega z wojska pyta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniela Re: do pocałunku... IP: *.mst.gov.pl 14.12.01, 12:08 albo z przeżuwaną zapałką co zrobić? to poważne problemy są które mogą zaważyć na całym życiu płciowym ewentualnym późniejszym Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oxycort Re: do pocałunku... IP: 213.25.149.* 14.12.01, 12:12 Dzięki Anielu. Ty jedna pochyliłaś się nad proszącym o radę. Buziak Ci się należy. Zaczekaj jeno brutalem jamę ustną odświeżę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniela Re: do pocałunku... IP: *.mst.gov.pl 14.12.01, 12:17 te same dylematy przeżywam stąd moje zrozumienie, wdzięczności buziaki złoż na ręce nanty. nie odżywiam się niweą nawet wiśniową :) Odpowiedz Link Zgłoś
oxycort Re: do pocałunku... 14.12.01, 12:24 No nie wiem, alw w świetle informacji jakie posiadam, całowanie po ręcach jest zwyczajem mocno przestarzałym, a ja z duchem czasu staram się iść. Nie skusisz się Anielu? Brutal się skończył co prawda, ale mam tu jeszcze flakonik Przemysławki. Może zrobimy ja wspólnie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniela Re: do pocałunku... IP: *.mst.gov.pl 14.12.01, 12:27 aha pod włos mnie bierzesz utartymi ścieżkami podązając po linii gdzie opór najmniejszy ? nie tym razem drogi oxy. odejdę kołysząc biodrami, limuzyna czeka. Odpowiedz Link Zgłoś
oxycort Re: do pocałunku... 14.12.01, 12:38 aha. Lubię nikły opór. Napięcie wzrasta wtenczas. Nieboszczyk Ohm wiedział co mówi. Odpowiedz Link Zgłoś
basia! Re: do pocałunku... 14.12.01, 12:06 oxycort napisał(a): > No dobra. Mam już pewną jasność w kwestii oczu, ale co zrobić z tytoniem który > żuję, kiedy akurat przychdzi do pocałunku. Splunąć przed czy po, by nie > popełnić faux pas? > Albo taki niedopałek. Wypada wyjąć, czy wystarczy przechować w kąciku ust? ...masz tu odemnie spluwaczkę i popielniczkę ..instrukcja obsługi załączona do obydwu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniela Re: do pocałunku... IP: *.mst.gov.pl 14.12.01, 12:10 nene basia. splunąć to można i na ulicę, spluwaczki już są niemodne. chodzi o moment najwłaściwysz zeby wrazenie dobre zrobic na współcałującym. Odpowiedz Link Zgłoś
basia! Re: do pocałunku... 14.12.01, 12:13 Gość portalu: aniela napisał(a): > nene basia. splunąć to można i na ulicę, spluwaczki już są niemodne. chodzi o > moment najwłaściwysz zeby wrazenie dobre zrobic na współcałującym. żucie tytoniu już też niemodne, stąd ta spluwaczka. Odpowiedz Link Zgłoś
nanta!!! Re: do pocałunku... 14.12.01, 12:11 Oxycort, to mnie ulzylo bo tak Ci do twarzy w tej pomadce nivea o smaku wisniowym..;) Odpowiedz Link Zgłoś
oxycort Re: do pocałunku... 14.12.01, 12:14 ulżyj jeszcze moim wargom, bo obwisły nieco pod ciężarem tego specyfiku, a i mówić mi z tym niewygodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
nanta!!! Re: do pocałunku... 14.12.01, 12:16 nie dziwie sie ze Ci niewygodnie, masz kawalki pomadki na wardze a ze ja jestem dobra siostra milosierdzia to Ci pomoge ;) daj, zeskrobiemy to.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniela Re: do pocałunku... IP: *.mst.gov.pl 14.12.01, 12:20 pogrzebaczem.. Odpowiedz Link Zgłoś
oxycort Re: do pocałunku... 14.12.01, 12:32 Dziękuję dziewczęta. Tam gdzieś na brodzie był jeszcze kawałeczek jedzenia z przedwczoraj. Kurze skrzydełko. zapodziało się, bo w lokalu w którym gościłem dwa dni temu, jakieś żule zaj... podprowadziły serwetki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el'jot Re: do pocałunku... IP: *.univ.gda.pl 14.12.01, 12:47 1. Oxycort - niezle mnie ubawily Twoje wpisy! Chetnie wypilbym z Toba wiele autowidolu, choc nie wiem czy gustujesz w takich napitkach? 2. Wiecej Oxycortu na plaży!!! wracajac do meritum: 3. Jestem jednak zwolennikiem świdrujących spojrzeń partnerow. Niczegowate jest też przewracanie oczami oraz tradycyjne puszczanie oka, że to żart itp. 4. Uważam, że smaczku całej historii dodawałby fakt wpychania do ust partnera różnych drobnych przedmiotów: drobnych pieniążków, włoczki, czy landrynki. 5. Interesujące - choć dla wielu niedostępne - byłoby usiłowanie wyjęcia sztucznej szczęki partnera, przeciągania jej do swojej busi i zaklinanie się, że oto ja przypadkowo połkneliśmy... 6. Wreszcie wszeptywanie. Wszeptywać można rożne błazeństwa w usta partnerki, można udawać, że to jakiś wiersz, czy piosenka. Odpowiedz Link Zgłoś
nanta!!! Re: do pocałunku... 14.12.01, 12:55 el'jot , ile masz lat??? z pustej ciekawosci pytam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el'yot Re: do pocałunku... IP: *.univ.gda.pl 14.12.01, 14:21 nanta!!! napisał(a): > aha. to gratuluje. czego? Odpowiedz Link Zgłoś
_tequila_ Re: do pocałunku... 14.12.01, 14:37 i co z tym calowaniem? Juz po- znowu sie spoznilam.... A moze wszyscy popadali po pocalunkach Nanty?- pewnie tak Odpowiedz Link Zgłoś
nanta!!! Re: do pocałunku... 14.12.01, 14:46 el'jot, gratuluje inwencji tworczej i nie mowi sie czego tylko slucham Tequila calowanie nadal trwa, na zapleczu ja usmiercam wizerunkiem nie pocalunkiem pocalunki smierci rozdaje tylko niektorym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el'jot Re: do pocałunku... IP: *.univ.gda.pl 14.12.01, 14:54 dzięki za lekcje sawuławiwru ;o) nanta!!! napisał(a): > el'jot, gratuluje inwencji tworczej > i nie mowi sie czego tylko slucham > > Tequila > calowanie nadal trwa, na zapleczu > ja usmiercam wizerunkiem nie pocalunkiem > pocalunki smierci rozdaje tylko niektorym. Odpowiedz Link Zgłoś
nanta!!! Re: do pocałunku... 14.12.01, 15:00 jesli chodzi o lekcje to licze na rewanz, nie bedziesz musial dlugo czekac ;) czy ten znaczek :0 to przerazenie? zdziwienie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniela Re: do pocałunku... IP: *.ci.uw.edu.pl 14.12.01, 18:23 szybko policzyłam i wyszlo mi ze eliot w chrystusowym wieku jest. to dobre pozory stwarza. Odpowiedz Link Zgłoś