tato1966 18.12.03, 08:06 Wczoraj ok. 22.15 pod sklepem odzieżowym H&M w centrum stolicy. Dwie panny (znaczy nastolatki) przede mną szły. Jedna do drugiej: - Jeeeeeeeeezu, kocham ten sklep. Sklep milczał. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
emusia Re: O miłości z rana... 18.12.03, 08:24 jest to przykład wielkiej, szlachetnej acz platonicznej miłości. prawie jak w średniowieczu :-) Odpowiedz Link Zgłoś
tato1966 Re: O miłości z rana... 18.12.03, 08:29 Emu, a Ty czemu nie w szkole? A średniowiecze to kiedy mniej więcej było, a? A Platon to w kim (w tym średniowieczu) się kochał? Odpowiedz Link Zgłoś
emusia Re: O miłości z rana... 18.12.03, 08:34 sredniowiecze mniej wiecej po antyku,. sie zaczęło mniej więcej jak upadło imperium rzymskie. 426 rok, ale byc moze sie myle. moge ci jeszcze powiedziec ze mam na 9:20 i dlatego mnie nimo w szkole na razie, a na resztepytan odpowiedzi nie znam. to wstawi mi pan, panie profesorze tato db chociaz? Odpowiedz Link Zgłoś
rigel Re: O miłości z rana... 18.12.03, 08:36 tato1966 napisał: > Wczoraj ok. 22.15 pod sklepem odzieżowym H&M w centrum stolicy. > Dwie panny (znaczy nastolatki) przede mną szły. ciekawe, co one o tej porze robiły w centrumie stolycy, a po drugie, to chyba się Tatku starzejecie, skoro za nastolatkami się rozglądacie.... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
tato1966 Re: O miłości z rana... 18.12.03, 08:41 Człowiek ma w zasadzie oczy z przodu głowu. Więc się nie rozglądałem, bo PRZEDE MNĄ szły. A co robiły? Chyba były na randce. Ze sklepem. Odpowiedz Link Zgłoś
kwiat_paproci Re: O miłości z rana... 18.12.03, 14:54 a ja przeczytałam ostatnio, że nastolatki teraz to się najchętniej z chłopakami w centrach handlowych umawiają. Ja chyba niedzisiejsza jestem, bo jeszcze z nikim się w takim miejscu nie umówiłam. A może one to robią właśnie z miłości, żeby upiec dwie pieczenie na jednym ogniu ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniela Galerianka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.12.03, 17:15 galerianka to dziewczyna, ktora caly dzien snuje sie po galeriach handlowych. nie chodzi tylko o zabijanie czasu, ale o upolowanie w ten sposob mezczyzny cytat pochodzi z kolorowego magazynu dla kobiet, ktory bawiac uczy. ps. na co te galerianki lowia? przeciez zaden szanujacy sie prawdziwy facet nie snuje si epo galeriach ale raczej po sklepach z czesciami do tojot np. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Galerianka 19.12.03, 09:03 Ja bedzie wiedzial ze tam sa galerianki to bedzie tam chodzil. To jak z tym piractwem. Kiedys sie ktos zastanwial dlaczego piraci koncentrowlai swoja dzialalnosc wzdluz glownych linii zeglugowych. Bo tam mieli obroty. Piractwo z dala od glownych linii skazane bylo na ekonomiczna porazke. Mam problem defnicyjny: czy istnieje cos takeigo jak 'glosny wielbiciel'. I czy parametryzuje sie go w decybelach? PS. pradzwii mezczyni nie chodza po sklepach z czesciami Tyotoy. Prawdziwi mezyczyni Toyoty kradna na czesci. Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: Galerianka 19.12.03, 09:45 ja to nie chcialabym miec glosnego wielbiciela bardzo ale to nie lubie halasu Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Galerianka 19.12.03, 09:42 aha. Brezly ma racje. Galerianki poluja na takich, co poluja na galerianki. Taka dyplomatyka i lowy w nowym wydaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
oxycort Re: Galerianka 19.12.03, 12:20 Aha, a to znajdźmy jeszcze współczesny odpowiednik Natenczasa Wojskiego, żeby paralelę doprecyzować tak jak lubię. ~~ ox Odpowiedz Link Zgłoś
tato1966 Re: Galerianka 19.12.03, 12:41 Biorąc pod uwagę, że funkcja wojskiego polega w dobrych czasach feudalizmu na doglądaniu majątku rycerza (rycerz zostawiał wojskiemu m.in. klucz do pasa cnoty małżonki), gdy ten na wojnę wyjeżdżał, najlepiej dziś pasowałby do tego Marek "Winietu" Pol. Miller na wojnie (o Nic-eę) ranny, a kluczy, skubaniec, nie zostawił. Jasne, takiemu wojskiemu? Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Galerianka 19.12.03, 12:50 odwracajac sie tylem do polityki, to mysleze skoro mial dogladac dobytku rycerza wyjechanego , to "przyjaciel domu" spelnia te warunki. Gdy wspolczesni rycerze wyjezdzaja na delegacje i szkolenia ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
tato1966 Re: Galerianka 19.12.03, 13:02 Aha, poza tym "przyjacielowi domu" bardziej przydadzą się umiejętności Szpicbródki niż gra na rogu. Choćby i długim, cętkowanym, krętym. Odpowiedz Link Zgłoś