Dodaj do ulubionych

Filmy w Autobusach

IP: *.tychy-ak.sdi.tpnet.pl 08.08.01, 01:36
Niedawno jechałem z Niemiec autokarem. Musiałem oglądać jakiś kretyński film
klasy "C", a potem trzy odcinki Świata wg Kiepskich.Zgroza!!! Cy nie możnaby
puszczać w każdym autobusie np. "Seksmisji"?
Obserwuj wątek
    • Gość: so Re: Filmy w Autobusach IP: *.inetia.pl 08.08.01, 07:26
      ja może na temat samolotów SwissAir - leciałem cztery razy i cztery razy
      oglądałem wciąż te same kawałki Toma i Jerrego, a w autobusie obejrzałem za
      to "Mick niebieskie Oko" z Hugh Grantem, nawet dobry....
    • Gość: Cleo Re: Filmy w Autobusach IP: 195.136.25.* 08.08.01, 10:07
      Jechałam w czerwcu na wycieczkę do Włoch. W ciągu 13 dni widziałam m.in.:
      Gladiatora , Uciekającą pannę młodą , 9 miesięcy ,Facetów w czerni ,Air Force
      One, Masz wiadomość, Notting Hill , Mój chłopak się żeni i jeszcze kilka
      typowych sensacyjnych . Po prostu extra .
      • leo100 Re: Filmy w Autobusach 08.08.01, 11:21
        W podrozy do Niemiec mialem przyjemnosc ogladac stare polskie komedie,
        sprawdzone zreszta: Co mi zrobisz, jak mnie zlapiesz, Vabank (rewelacja)
        A tak troszke nie w temacie:
        Cleo, przypominasz mi bardzo bohaterke jednej z ksiazek Jackie Collins. Czy ty
        aby nie jestes dziennikarka?
        pozdro
        • Gość: Cleo Re: Filmy w Autobusach IP: 195.136.25.* 08.08.01, 11:30
          Nie , nie jestem ani dziennikarką , ani czytelniczką książek Jackie collins.
          Pracuję w energetyce .Pozdrawiam.
          • Gość: soso Re: Filmy w Autobusach IP: 195.41.66.* 08.08.01, 14:54
            Do autobusu najlepiej nadaje sie ''speed'' lub cos o autobusach, np. ''daleko od
            szosy'' - co godzine jeden odcinek i do Hiszpanii czas zleci, ze sie spac nie
            bedzie mialo kiedy.

            Ale zwykle daja ''Chlopaki w czerni'' lub ''historia polskiego filmu w zarysie''.
            Da sie zyc

            pzdrw.
    • Gość: kajtek Re: Filmy w Autobusach IP: 212.106.0.* 09.08.01, 13:12
      Wracalam autobusem z Francji i z 3 filmow tylko jeden byl do bani. Najweselsze minuty

      drogi spedzilam, kiedy puscili Misia. Wszyscy Polacy doskonale sie bawili, ale jechala z

      nami spora grupa emerytowanych Francuzow polskiego pochodzenia, mowiacych

      szczatkowym jezykiem polskim i odwiedzajacych dawna ojczyzne po kilkudziesieciu latach

      nieobecnosci. Patrzyli z przerazeniem na lyzki na lancuchach i inne atrakcje, a my

      zastanawialismy sie, czy na najblizszym postoju nie wysiada z autokaru i nie wroca do

      Francji na piechote.
      pzdrw
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka