mmpm 05.01.04, 08:27 Byłem krótko ostatnio. I dłuzej nie bedę. Z okazji Nowego Roku szef sprawił mi prezent, wysyłając na zielona trawkę. Nie byłem mu niezbedny i kosztowałem zbyt dużo... A więc - do nastepnego (?) popwrotu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
rigel Re: Znów się żegnam 05.01.04, 08:47 Mmpm, nie martw się. Trzymam za Ciebie kciuki. Mam nadzieję, że niedlugo znów bedziesz miał szefa :) Odpowiedz Link Zgłoś
czarnajagoda Re: Znów się żegnam 05.01.04, 09:10 mam nadzieję, że niedługo sam będziesz szefem ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
mmpm Re: Znów się żegnam 05.01.04, 11:12 MMPM - doradztwo prawne. Jestem najlepszy! Jak to brzmi? ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
h.lecter Re: Znów się żegnam 05.01.04, 12:20 mmpm napisał: > MMPM - doradztwo prawne. Jestem najlepszy! > Jak to brzmi? ;-))) To brzmi dumnie Odpowiedz Link Zgłoś
mmpm Re: Znów się żegnam 05.01.04, 12:38 Aha, będę robił nieuczciwą konkurencję Anieli. Podbierał klientów, zaniżał ceny, itd. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
h.lecter Re: Znów się żegnam 05.01.04, 12:41 No to już masz pierwszego klienta (liczę na promocję) Odpowiedz Link Zgłoś
edzioszka Re: Znów się żegnam 05.01.04, 11:04 współczuję Emie, można Ci pomóc jakoś? niestety możliwości ograniczone.. :( Odpowiedz Link Zgłoś
edzioszka Re: Znów się żegnam 05.01.04, 11:04 współczuję Emie, można Ci pomóc jakoś? niestety możliwości ograniczone.. :( Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Re: Znów się żegnam 05.01.04, 11:37 Nie martw się, niedługo będziesz szefem swojego dawnego szefa :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M. Re: Znów się żegnam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.04, 12:33 Nie da rady - palant zarabia 100x tyle co ja. Odpowiedz Link Zgłoś
aniela Re: Znów się żegnam 05.01.04, 17:37 aha eM, ja tam czekam na esemesowe konsultacje niebawem. kciuka potrzymam w tej intencji :)) Odpowiedz Link Zgłoś
kwiat_paproci Re: Znów się żegnam 05.01.04, 18:06 buuu, czemu ty sie cały czas musisz z nami żegnać ??? A w sprawach marketingu i haseł, to jak nic do Emusi ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
emusia Re: Znów się żegnam 05.01.04, 18:17 co? nawet mi nie mow. ja zygam juz na słowo ototalgin. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Znów się żegnam 06.01.04, 00:02 ozesz. S.p. tatko zwykl mawiac w takich i podobnych sytuacjach, ze jak sie ma pecha, to sie na rodzonej siostrze trypra zlapie. No to zycze, zeby Ci sie odmienilo. Czym sie. Odpowiedz Link Zgłoś
miltonia Re: Znów się żegnam 15.01.04, 09:57 Chcesz pociagnac kogos za soba? Ps. Co sie dzieje, Mmpmku? Odpowiedz Link Zgłoś
mmpm Re: Znów się żegnam 15.01.04, 10:05 -- Westchnął ciężko. No tak, kumple spod sklepu przestali już mu stawiać piwo i jabola. Nic dziwnego - on ostatni raz postawił im po ostatniej wypłacie. A to dawno było... A tutaj zasady są proste - nie stawiasz, tobie nie postawią. Z ciężkim sercem spojrzał na trzymaną w palcach ostatnią 5-złotówkę. Tylko tyle mu zostało, a do zasiłku jeszcze prawie 3 tygodnie... - A ch.j - pomyślał wyjatkowo trzeźwo i skierował sie w stronę najbliższej kawiarenki internetowej... Odpowiedz Link Zgłoś
miltonia Re: Znów się żegnam 15.01.04, 10:11 Zaczynasz blog pisac czy powiesc? Moze bedzie z Ciebie druga Maslowska, a wtedy wszyscy Ci postawia. Odpowiedz Link Zgłoś
mmpm Re: Znów się żegnam 15.01.04, 10:19 -- ...Od razu wszedł na swoja ulubione stronę www.gorącecycuszki.com.pl No tak, dziś tu są Miltonia i Nioszka. Z miłą chęcią popatrzył na ich... no...tentego... literki... Odpowiedz Link Zgłoś
miltonia Re: Znów się żegnam 15.01.04, 10:26 Ooo, pan we frywolnym nastroju. A juz chcialam przygarnac do ten...tego...literek... i pocieszac, bom nastroj znajdowala posepnym. Odpowiedz Link Zgłoś
oxycort Re: Znów się żegnam 15.01.04, 10:26 Cześć MMPM. Jesteś pewny że w linku nie ma żadnej pomyłki? ~~ ox Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_c Re: Znów się żegnam 15.01.04, 17:19 Gdyby nie to "ą" to by pewnie zadziałał. :))) MMPM jakbyś miał jakieś nowiny to wiesz gdzie nas znaleźć. A jakby się gdzieś pojawiło miejsce dla prawnika to wiem jak cie znaleźć. Odpowiedz Link Zgłoś
mmpm Na dnie (odc.2) 28.01.04, 14:33 - Podniósłbyś wreszcie swoje szanowne 4 litery, już pierwsza po południu! - znajomy głos nad uchem wyrwał go ze snu (słowniczek: 4 litery - w kolejności alfabetycznej: a, d, p, u). Z trudem otworzył ćwierć prawego oka. Lewego nie chciało mu się szukać, więc nawet nie próbował podjąć tego daremnego trudu. - Po co, do roboty mi się nie śpieszy - odwrócił się na drugi bok. Ale sen już uleciał, więc postanowił jednak ruszyć wiadome litery (i to wszystkie). Z trudem zwlókł się z wyra (słowniczek: wyro - inaczej posłanie). - Który dzisiaj? - 28 stycznia. - Nie pytam tak dokładnie, chodzi mi o rok... - 2004. - O, to ciekawe, a jeszcze niedawno był 2003... Znaczy chyba ostatni raz byłem trzeźwy w 2003... A może to był 2001... - owe filozoficzne rozważania nad własną przeszłością przerwało mu uczucie narastającego parcia na pęcherz. W łazience z obrzydzeniem spojrzał w lustro. Wyglądał gorzej niż Saddam po ujęciu przez gejów (słowniczek: gay, wym. gej - amerykański wesoły chłopiec). Następnie dokonał porannej toalety, tzn. podrapał się mokrym palcem po nosie. Zaraz zaraz, co miał teraz zrobić? A tak, wypadałoby ubrać się (szczególnie że w mieszkaniu było dosyć chłodno - jakieś +10 stopni, znów nie zapłacił rachunku za ogrzewanie). Gdzie są jego skarpetki? Już sobie przypomniał. Jedna mu się wczoraj połamała, gdy próbował nią wbić gwóźdź w ścianę (musiał użyć drugiej). Z rozmyślań wyrwał go dzwonek telefonu. - Odbierz - wrzasnął. Jednak gdy odpowiedziała mu tylko Cisza (zresztą bardzo znacząco mu odpowiedziała), sam z westchnieniem poczłapał do telefonu. - Dzień dobry, dzwonię z Ministerstwa Głupich Kroków - miły głos w słuchawce należał niewątpliwie do osoby płci przeciwstawnej niż on. - Czy składał pan do nas podanie w sprawie pracy? - Tak, a bo co? - zapytał wyjątkowo uprzejmie. - Chciałabym zaprosić pana na rozmowę kwalifikacyjną na pojutrze, godzin... - Sp...adaj, nie chce mi się z wami gadać! - bardzo grzecznie rzucił słuchawkę. Dalsze poszukiwania zaginionych skarpetek ponownie przerwał mu znajomy dźwięk. - K... mać, czego!? - tym razem rzucił do słuchawki już odrobinę mniej uprzejmie. - Stary, to ty? Wyskoczysz może na piwo? - aż przez kabel poczuł oddech kumpla, który ostatnio rzadko używał tik-taków (magister socjologii po UW, bezrobotny od 4 lat). - A kto stawia? - odezwała się w nim stara podejrzliwość. - Jak kto, jak ja! - Coś ty, kiosk obrobiłeś albo innego frajera? - Prawie, stary, hehe...ep... Jestem dziś przy forsie. To trzeba dobrze ulokować, na 12, albo nawet 40%, co ma się zmarnować, ep... To idziesz? - O której? - zapytał krótko i konkretnie. - Bądź za dwie godziny pod sklepem, kupimy trochę chleba w płynie, a potem pójdziemy lać wroga w mordę do mnie... - Ołkiej, HCWD, będę (słowniczek: O.K., wym. ołkiej - ołkiej). (Wszelkie postacie i wydarzenia występujące w niniejszej opowieści są jedynie bredzeniem bardzo ciężko chorej wyobraźni, a ich podobieństwo do osób i zdarzeń autentycznych jest jakiekolwiek.) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: viki<-<-< Re: Znów się żegnam IP: 213.255.126.* 28.01.04, 14:53 poczekaj do kwietnia to sobie z hukiem zmartwychwstaniesz! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: Znów się żegnam IP: *.piasta.pl 02.02.04, 12:47 Z powodu mnóstwa gor ących i usilnych próśb podaję prawidłowy mam nadzieję link do pewnej strony: gorącecycuszki Odpowiedz Link Zgłoś
mmpm Re: Znów się żegnam 02.02.04, 12:54 Znaczy chcesz powiedzie ć że niedziała? Niemożliwe... Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Re: Znów się żegnam 02.02.04, 13:26 hyhyhy nie, to droczenie się mnie tak rozbawiło :D Odpowiedz Link Zgłoś
mmpm Na dnie - część 3 05.02.04, 12:22 Tego dnia nie wydarzyło się nic godnego uwagi. Nuda. Jak w polskim filmie. Albo nawet jeszcze bardziej. - Może to i lepiej. Przynajmniej nie stało się nic złego... - pomyślał, obserwując przez okno, jak na chodniku, którego dziś znowu nie chciało mu się posypać piachem, jakiś przechodzień najpierw wywinął orła, potem złapał zająca, w końcu zaś zaczął jęczeć tak głośno, że aż było słychać w jego mieszkaniu. Dziwne, jeszcze nie widział stopy skierowanej do tyłu... Wzruszył ramionami i wrócił do swego najlepszego czworonożnego przyjaciela, tj. łóżka. Odpowiedz Link Zgłoś
miltonia Re: Na dnie - część 3 05.02.04, 12:53 Eee, to nie jest jeszcze tak z nim zle, skoro ma lozko a nie wiazke siana na podlodze, albo co gorsza, karton pod mostem. Wlasciwie to ma luksusowo, bo moze sie wylagiwac bez wyrzutow sumienia w lozeczku. Odpowiedz Link Zgłoś
mmpm Re: Na dnie - część 3 05.02.04, 13:03 Wyrzuty sumienia były w poprzednim odcinku, o tu dokładnie: "- Podniósłbyś wreszcie swoje szanowne 4 litery, już pierwsza po południu! - " Odpowiedz Link Zgłoś
mmpm Na dnie - część następna 11.02.04, 13:57 Dziś postanowił pójść na spacer (dalej niż do pobliskiego monopolowego) po raz pierwszy od... nie pamiętał kiedy, w każdym razie od bardzo dawna. Kurcze, gdzie jest ten śnieg? Początek lutego, a tu jakaś wiosna, po śniegu zostały tylko nędzne wspomnienia. A jeszcze na Boże Narodzenie sypało... Do domu wrócił natychmiast, gdy tylko poczuł głód, a więc bardzo szybko. Chyba trzeba sprawdzić zapasy... Jakiś czas temu kupił z demobilu transport konserw. To co, że przeterminowane i uznano, że mogą zaszkodzić nawet żołnierzom. Jego żołądek po spożyciu owych przysmaków ogłosił strajk okupacyjny (toalety) [słowniczek: toaleta - kibel] chyba tylko ze 2 razy. Zostało tych konserw chyba jeszcze ze ćwierć transportu, w każdym razie – do wiosny powinno wystarczyć. A co potem? To się potem będzie martwił... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Na dnie - część następna ...i kolejna IP: 80.55.171.* 11.02.04, 13:58 - Dlaczego w Polsce pensje wypłaca się 30-tego? - Żeby starczyło do pierwszego. Przypomniał mu się ten stary dowcip, gdy odebrał swój zasiłek. Nie starczyło go nawet na 3 godziny... A tu znów rachunki. Tpsa grozi, że jeśli nie zapłaci, tym razem definitywnie odetnie mu telefon. Czy to już groźba karalna? A zresztą, i tak nie chce mu się nigdzie wydzwaniać. Zwłaszcza od kiedy zablokowali mu numery 0-700. - Nie chce mi się na was patrzeć – rzucił w kierunku sterty pozostałych rachunków i zręcznym ruchem umieścił je w koszu na śmieci. Niestety, ponieważ od jakiegoś czasu nie czyścił go, wszystko rozsypało się po podłodze. Wzruszył ramionami i nucąc sobie pod nosem przebój Elektrycznych Gitar „Przewróciło się”, udał się w kierunku lodówki, aby dokonać naturalnego przerobu zakupionego dziś złocistego płynu... Odpowiedz Link Zgłoś
czarnajagoda Re: Na dnie - część następna ...i kolejna 11.02.04, 14:25 o, dobrze, że jest na etapie "przewróciło się", a nie "Wszystko ch..." rzeczonego zespołu... znaczy nnie jest z nim aż tak źle ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_c Re: Na dnie - część następna ...i kolejna 11.02.04, 15:21 Albo tej o odpadzie atomowym . Witam MMPMie więc jeszce jest nadzieja. Odpowiedz Link Zgłoś
mmpm Re: Na dnie - część następna ...i kolejna 11.02.04, 15:28 Znaczy Wasze pomysły zostana wykorzystane w następnych odcinkach. Odpowiedz Link Zgłoś
mmpm Na dnie - bez odcinka 18.02.04, 11:05 (Dzisiaj narratorowi nie chciało się nawet nic napisać. Totalna beznadzieja...) Odpowiedz Link Zgłoś
edzioszka Re: Na dnie - bez odcinka 18.02.04, 11:31 to może po posciku? witaj Emik ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beznadzieja Re: Na dnie - bez odcinka IP: *.bakalarzewo.sdi.tpnet.pl 18.02.04, 11:37 Zanzcy post to dpiero za tydzień... Odpowiedz Link Zgłoś
edzioszka Re: Na dnie - bez odcinka 18.02.04, 12:34 tak na IP-a patrząc - to jesteś w domu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bez autora Na dnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.04, 18:45 Zszedł do piwnicy, bo musiał wziąć coś z szafki. Otworzył drzwiczki, kiedy zobaczył... właśnie to. Jego jeszcze nie tak dawny jeden z ulubionych sprzętów – na półce stała piła motorowa. Może by tak jakaś mała (albo i całkiem spora) masakra? Przydałoby się w końcu odpowiednio odpłacić tym, którzy doprowadzili go do obecnej sytuacji. Wziął ją do ręki i pogładził z uśmiechem. No taaak, co prawda piła motorowa, ma mnóstwo niewątpliwych zalet, które widać, słuchać i czuć, posiada jednak również pewne wady: jest dość ciężka, średnio poręczna i, niestety, najważniejsze – znacznie mniej wydajna niż tradycyjne środki palno-wybuchowe. Hehe, przecież tam w kącie leży inne wspomnienie starych lepszych czasów – jego pistolet Walther PPK (bynajmniej nie na wodę). Może już czas, żeby go nieco odkurzyć i użyć? Wyjść w miasto i zrobić sobie strzelnicę na ulicach? Nie, chyba jeszcze nie teraz... Jeszcze troszeczkę poczeka... Ociupinkę..... Odpowiedz Link Zgłoś
edzioszka Re: Na dnie 10.03.04, 18:47 Em, to Ty? coraz koszmarniej się robi, brrr.. Odpowiedz Link Zgłoś
edzioszka Re: Na dnie 10.03.04, 18:58 też mi wielkie halo, niby problem IP zmienić :P Odpowiedz Link Zgłoś
edzioszka Re: Na dnie 10.03.04, 19:17 probowałam, udało się, tylko net chodzi wtenczas jak traktor.. pewien znajomek z forum mnie doszkolił w tej materii.. przeca nawet niektórzy uwierzyli w moj wyjazd do sanatorium.. to Ty i Hanni grasowaliście dziś z nowych ciuszkach w horrorze? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mmpm Re: Na dnie 10.03.04, 19:23 ??? Ja dopiero co usiadłem i nadrabiam zaległości. Na hor. jeszcze nie byłem. Odpowiedz Link Zgłoś
edzioszka Re: Na dnie 10.03.04, 19:26 to jakaś cicha konkurencja jest w ilości zapostowań, takie odnoszę wrazenie.. a co z naszym spotkaniem w 2026, jak zawsze 13 o 13.00? tylko miesiąc trza ustalic, najlepiej dziewiąty ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mmpm Na dnie - odcinek ostatni 21.04.04, 18:46 „Gazeta Regionalna” str. 3 Policja prosi o pomoc! Poszukiwany Bezimienny Bohater, podejrzany o szereg wyłudzeń i oszustw na szkodę różnych banków oraz firm na łączną kwotę co najmniej 3 mln euro. Rysopis: wiek z wyglądu ok. 25 lat, średnia budowa ciała, bez znaków szczególnych. ZA POMOC W UJĘCIU – WYSOKA NAGRODA! str. 9 ...Wczoraj w godzinach popołudniowych przypadkowy spacerowicz znalazł w lesie zwłoki niezidentyfikowanego mężczyzny. Jak mówi rzecznik policji, zginął on od trzech strzałów w tył głowy, a ślady na ciele wskazują, że przed śmiercią był torturowany. Policja podejrzewa samobójstwo. Organy ścigania proszą o kontakt wszystkich, którzy mogliby udzielić jakichkolwiek informacji w tej sprawie... Odpowiedz Link Zgłoś
mmpm Re: Na dnie - odcinek ostatni 21.04.04, 18:47 Czy nasz bohater rzeczywiście wdał się w jakieś podejrzane i niezbyt legalne interesy? Czy przepłacił to życiem, czy też może właśnie byczy się na Wyspach Bahama? Czy też wszystko to było jedną wielka pomyłką, a B.B. będzie kandydował w najbliższych wyborach do Parlamentu Europejskiego z ramienia Samoobrony? Tego już się nie dowiecie, gdyż był to ostatni odcinek opowieści, bowiem narrator nie ma już chęci ani ochoty na jej dalsze snucie. Odpowiedz Link Zgłoś
miltonia Re: Na dnie - odcinek ostatni 21.04.04, 22:27 I dobrze. Teraz zacznij snuc nowa, weselsza historie. O tym co wyludzil, udal sie na egzotyczne wyspy, zaczal zyc jak panisko i zapraszac niektore kolezanki poznane przez internet. Odpowiedz Link Zgłoś