Dodaj do ulubionych

Bernanke udaje ślepego :-)))

28.03.07, 22:56
Wednesday March 28, 11:37 am ET
By Tim Paradis, AP Business Writer
NEW YORK (AP)

Federal Reserve Chairman Ben Bernanke told Congress on Wednesday he doesn't
believe the economy will slip into a recession and rejected the notion raised
by his predecessor, Alan Greenspan, that the economic expansion, which
started in late 2001, could be running out of steam.
In Capitol Hill testimony, Bernanke said while core inflation
slowed "modestly"
in the second half of 2006, recent readings remain "uncomfortably high."
[qwardian, przekleiłem omówienie od Ciebie - zachowuję copyright :-))]

Bernanke nie widzi recesji za rogiem.
Z drugiej strony wyobraźmy sobie, co by się działo, gdyby opisał stan
faktyczny, tak jak jest - akcje - krach, obligacje totalny wzrost i dolar
mini krach :-)
Czy mógłby powiedzieć coś takiego, jak to poniżej:-))???

Proszę państwa, zgodnie z ostatnimi badaniami ekonomistów z FED,
prawdopodobieństwo recesji pod koniec 2007 r. na podstawie samej tylko
odwróconej krzywej dochodowości wynosi 52-53%.Jednocześnie jeśli FED
podniósłby stopę bazową do 5,5% prawdopodobieństwo to podskoczyłoby do 63%.
www.federalreserve.gov/pubs/feds/2006/200607/index.html
Prawdopodobieństwo to stale rośnie, gdyż już 15% banków zaostrzyło mocno
kryteria kredytowania, co w kraju, gdzie wydatki konsumenta stanowią o 70%
PKB, a kredyt dla konsumenta jest podstawą zakupów, jest sprawą niebagatelną.
Wkrótce wyschnie niemal całkowicie źródło ekstra pieniędzy na wydatki
konsumpcyjne - czyli MEW-y (Mortgage Equity Withdrawal)...ilość nowo branych
MEW leci na łeb na szyję, a spadające ceny nieruchomości i zaostrzanie
warunków kredytowania tylko proces przyspieszą.

W zasadzie Szanowni Państwo gra toczy się teraz o to, czy będziemy mieli na
przełomie 2007/08 "tylko" kilka kwartałów stagnacji ze wzrostem PKB poniżej
1%, czy też zaliczymy regularną recesję - czyli spadek PKB przez co najmniej
dwa kwartały.
Jeśli szybko i mocno zaczniemy obniżać stopy, to mamy szansę na powtórkę z
1967 r. czyli wariant 1, opisany wyżej - wtedy to zadziałało. Jesli nie, to
mamy recesję.
Malo tego - jeśli nic nie zrobimy ze stopami procentowymi i stopy mortgage'u
gwałtownie nie spadną, to zobaczymy nawet 20% spadek cen nieruchomości w USA
(chart 2):
www.pimco.com/LeftNav/Featured+Market+Commentary/IO/2007/IO+April+2007.htm

Tylko jak mamy obniżać stopy przy takiej inflacji? Państwo w Kongresie
wiedzą? Bo ja nie, jakem Ben Bernanke...a autorytet u szefa FED to cenna
rzecz i nie chciałbym go stracić, rozkręcając inflację obniżkami stóp.
Z drugiej strony, jeśli nic nie zrobię, to obarczycie mnie winą za recesję. I
tak źle i tak niedobrze - chyba muszę sobie ze zgryzoty włosy z siwej brody
powyrywać.O cięzki losie szefa FED-u...:-)

Więc lepiej chyba tryskać urzędowym optymizmem...w razie czego nikt się nie
przyczepi - chciałem dobrze, a wyjdzie jak zwykle [copyright - Wiktor
Czernomyrdin, były premier Rosji :-)].
PZDR




Obserwuj wątek
    • prenditore Re: Bernanke udaje ślepego :-))) 29.03.07, 04:42
      Dobrze, że Harry tłumaczysz wersję angielską na polski.
      Inni też to powinni robić, a nie wklejać tylko oryginalny tekst.
      Bo ja poza takimi zwrotami jak fuck ... i.t.p. nie kumam nic.
      • sorholder Re: Bernanke udaje ślepego :-))) 30.03.07, 01:02
        Siła głupoty jest olbrzymia.
        Przypominam sobie dziełko Erazma z Rotterdamu "Pochwała głupoty"
        Mądry dzieli włos na czworo, analizuje różne aspekty i powiązania.
        Dla "głupiego" wszystko proste, trzeba działać.
        Ameryka to kraj "głupich" ludzi dlatego może tak daleko zaszli.
        Stały i uważny czytelnik
    • qwardian Re: Bernanke udaje ślepego :-))) 30.03.07, 03:22
      Dodajmy do tego zmniejszający się capital equipment investment i pytanie
      narzuca się. Dlaczego? W sytuacji kiedy spółki osiągają rekordowe zyski, to nie
      jest normalna sytuacja. Chyba, że ten trend się szybko odwróci.
      • harryportier Qwardian- zyski spółek wypracowane za granicą! 30.03.07, 06:52
        Zyski spółek, które działają głównie na wewnętrznym rynku USA zaczęły spadać.
        Więcej i dużo lepiej opisane jest tutaj:
        www.safehaven.com/article-7250.htm
        • qwardian Re: Qwardian- zyski spółek wypracowane za granicą 30.03.07, 11:05
          To ciekawe, nie zwróciłem na to uwagi. Ale trzeba z drugiej strony przyznać, że
          zysk wypracowany za granicą uczciwie, bez fluktuacji waluty, bo 2006 dolar był
          stabilny. A więc jest to zysk konkretny, a nie wynikający z różnicy kursów. To
          na plus. Na minus, oczywiście spadająca konsumpcja, spadające inwestycje w
          kapitał, no i wysokie stopy procentowe.
          Pytanie tylko, czy na dzień dzisiejszy potrzebujemy galopującej gospodarki USA
          z ciasnym rynkiem pracy, ze wzrastającą ceną ropy, ze wzrastającą konsumpcją i
          cenami nieruchomości?
          Nie, świat potrzebuje niskich stóp procentowych, niskiej inflacji, niższego
          dolara (w celu pobudzenia eksportu) i wyhamowania gospodarki w USA. To będzie
          osiągnięte i USA osiągnie soft landing, profity spółek będą się utrzymywały na
          tym samym poziomie, sub lending nie spowoduje krachu. Na prawdę, nie widzę
          krachu na choryzoncie. Widzę rynek bez trendu. Up and down. Up and down. Pod
          koniec roku zrobię podsumowanie mojego portfolio. Pobiję S&P z rękami w
          kieszeni, ale nic specjalnego 16 może 17% w stosunku rocznym. To się nazywa
          preservation of capital.
          • poszi Re: Qwardian- zyski spółek wypracowane za granicą 30.03.07, 15:36
            > zysk wypracowany za granicą uczciwie, bez fluktuacji waluty, bo 2006 dolar był
            > stabilny. A więc jest to zysk konkretny, a nie wynikający z różnicy kursów.

            W 2006 dolar "stabilnie" to spadał. Grudzień 2005 EUR/USD=1,20, grudzień 2006
            EUR/USD=1,31. Na samym przeliczeniu kwot w euro zyskuje się 9,2%.

            W zamieszczonym wyżej artykule podano, ze w IVw zyski osiagnięte zagranicą
            wzrosły o 15,9% (zannualizowane). W IVkw dolar spadł o kilka procent, co w
            stosunku rocznym daje kilkanaście. Cały wzrost zysków to na papierze.

            > To będzie
            > osiągnięte i USA osiągnie soft landing, profity spółek będą się utrzymywały na
            > tym samym poziomie, sub lending nie spowoduje krachu.

            Jeśli USA osiągnie soft landing, to wszystko będzie OK, ale soft landing w USA
            to coraz bardziej wygląda na "myślenie życzeniowe".
            • qwardian Re: Qwardian- zyski spółek wypracowane za granicą 30.03.07, 19:45
              No tak, czyli jednak duża część zysku na papierze. Z pewnością przełoży się to
              na zyski osiągane w 2007, bo yen, waluty azjatyckie również spokojnie dryfują w
              górę, euro też. Nie wygląda to ładnie, ale również nie widać nic na choryzoncie
              co by świadczyło o tym, że zyski wyraźnie spadną. Z pewnością nie ma mowy o
              powtórce z lat 70-tych, a przecież na tym etapie cyklu się znajdujemy.
              Trzymać inflację na poziomie około 2% i będziemy OK. Można pospekulować na
              eguity market, ostatnio z uwagą przyglądałem się korporacji Indymac (NDE), ale
              zdecydowałem, że to zawracanie głowy (kto pamięta, te akcje były w moim
              portfolio od listopada 2002 roku do 2006), na marginesie to właśnie sub prime
              firma. Na razie siedzę w obligacjach FAX i EMD płacą słone procenty, a jeżeli
              dolar wyraźnie się obniży do koszyka walut to pod koniec roku gdyby yeld na
              dziesięciolatkach skoczył do 4,85% to bym je kupił i podryfowałbym na nich
              przez jakiś czas i tak do momentu aż nie znalazłbym czegoś bardziej
              interesującego. Pamiętajcie ja z tych pieniędzy żyję :)
    • rrj Re: Bernanke udaje ślepego :-))) 30.03.07, 16:06
      Jakie dane dziś, ja cie sune.
      A jakie ładne preteksty do wzrostów wymyślają. "U.S. Stocks Rise; Income Data
      Suggests Consumer to Drive Growth" (mówiąc prawdę po uwzględnieniu inflacji
      wydatki konsumentów spadły a nie wzrosły

      (If the inflation news weren't bad enough, the report also showed that real
      (inflation-adjusted) consumer spending growth slowed to 0.2%)

      Oj będzie się działo, będzie. Dla mnie tytuły serwisów powinny być:
      "Everybody knows the boat is leaking, everybody knows the captain lies"


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka