Komorowski łapie za słówka

13.10.09, 15:25
Zacznę od bajki:
Przez Europę pomykał krasnoludek. Widziano go w Szwecji, jak rozglądał się po zakamarkach przyświecając sobie zieloną latarenką. Potem w Norwegii i tak dalej. Zapytany, co właściwie robi odpowiadał niezmiennie:
Szukam złodziei...
W Polsce widziano owego krasnludka, jak siedział zapłakany pod latarnią. Dlaczego płaczesz? - zapytano.
- Miałem taką fajną zieloną latarenkę... odpowiedział nieborak.
Przez 40 lat z okładem komuniści też opowoadali bajki - jak to będzie "każdemu wedle potrzeb", "każdemu wedle pracy". A wyszło im jedno - każdy kradnie wedle możliwości. I tak kilka pokoleń wychowało się w powszechnej aprobacie dla złodziejstwa - nawet w potocznym języku nie mówiło się ukradł, tylko "zorganizował" - papier, długopis, cement, czy co tam się dało. Do tego dodajmy fakt, że nawet pasztetowej czy codziennej gazety nie dało się kupić bez skorumpowania ekspedientki - to mamy pełen obraz.
Nasi politycy to nie desant z Marsa - to przedstawiciele nas samych (niestety).
Dlatego po pierwsze:
nie dajmy sobie wmówić, że w jednej partii - np PO siedzą sami złodzieje, a w innej (np PIS) sami sprawiedliwi. I tu, i tam są ludzie, którzy do polityki garną się dla tego, że łatwiej "skręcić lody" czyli szybko i konkretnie się wzbogacić będąc członkiem rządu niż np napadając na bank.
Dlatego organy kontrolujące uczciwość rządzących powinny być obsadzane przez zajadłą, konkurującą o włądzę opozycję.
Partie zwycięskie organizują rząd, opozycyjne - wybierają kierownictwo oragnów kontrolujących jego pracę. Nie może być tak, że kontrolowany wyznacza sobie kontrolera, bo nic z tego nie wyjdzie! I Kamiński powinien odejść - ale w momencie, gdyby to akurat PIS dorwał się do władzy - i zrobić miejsce komuś wyznaczonemu przez PO. W tej sytuacji jest właściwym człowiekiem na właściwym miejscu. Im bardziej będzie prowokował, podsuwał kontrolowane "okazje" korupcyjne - tym lepiej!
W końcu może dojdzie do sytuacji, że polityk, kuszony przez łapownika zamiast po pękatą kopertę sięgnie po telefon i zawiadomi o przestępstwie. To niestety chyba jedyny sposób na złamanie "atmosfery wzajemnego zaufania" między łapówkodawcą a biorcą.
A w razie złapania za "lepką łapkę" - łapówkodawca powinien zostać ukarany konkretną karą pieniężną - np 5 krotna wartość proponowanej łapówy + koszta wykrycia transakcji przez służby, a jeśli to uczciwy polityk go złapał - powinna być mu wypłacona nagroda, też konkretna. Co by się opłacało być uczciwym!
    • marzatela Re: Komorowski łapie za słówka 13.10.09, 15:59
      W pełni bym się z Tobą zgodziła, gdyby po pierwsze Kamińskiemu zależało na ukróceniu korupcji, a nie na zniszczeniu przeciwników politycznych, a po drugie - gdyby nei działąl na zasadzie: dajacie człowieka, paragraf sam na niego znajdę.
      Przy takim funduszu operacyjnym jakimi dysponują agenci CBA (nawet domy za 3 miliony kupują) - oczekiwałąbym jednak większej efektywnosci, niz "wodzenie na pokuszenie" i sprawdzanie - przy jakiej kwocie wytypowana ofiara sie złamie. Czy za mało jest takich, wobec których sa juz uzasadnione podejrzenia i należy ich tylko złapać za rękę? Dobieramy z uczciwych?

      mojapolskadomowa.blox.pl
    • sclavus Re: Komorowski łapie za słówka 13.10.09, 16:03
      Zakładasz - jak widzę - że opozycyjne organa kontrolne byłyby
      uczciwe... co samo w sobie jest już śmieszne...
      Gdyby tak było, to znaczy tak, jak zakładasz, to rządy zmieniałyby
      się co kwartał... boć przecie podkładanie swiń, to równiez relikt
      epoki minionej... :)
      • trader3 Re: Komorowski łapie za słówka 13.10.09, 16:19
        Bynajmniej nie zakładam uczciwości, niestety. To jasne, że motorem
        działań szefa agencji w mniejszym (o ile w ogóle) stopniu jest
        wyeliminowanie zjawiska korupcji, że chodzi głównie o kompromitację
        przeciwników politycznych. W moim mniemaniu mniejsza o motywy -
        ważne są efekty. Opozycja z definicji nie jest miłośniczką aktualnej
        ekipy rządzącej i aż przebiera kopytkami, by zająć jak najszybciej
        jej fotele. Sądzę jednak, że jest to jedyny skuteczny sposób na
        stworzenie sytuacji, w której sama myśl o "pobraniu zapomogi" będzie
        wiązała się z tak wielkim niebezpieczeństwem, jak wspomniany
        wcześniej skok na bank. I przestanie być to po prostu opłacalne. A
        na uczciwość po prostu bym nie liczył...
    • arabuza Re: Komorowski łapie za słówka 13.10.09, 16:16
      Panie Komorowski, niech pan lepiej skonsultuje z centralą WSI czy to aktualne działania zlecone.
    • marzatela Re: Komorowski łapie za słówka 13.10.09, 17:54
      @trader
      Politycy nie spadają z nieba, sami ich wybierani spośród siebie. Głośno krzyczymy precz z korupcją, ale na naszą własną skalę odwdzięczamy się za przysługi, korzystamy z cioci lub koleżanki w przychodni, aby dostać sie do lekarza poza kolejką itp.itd.
      Poza tym - jeżeli państwo i jego służby będzie traktowane tylko jako pole bitwy pomiędzy partiami - to nigdy nic nie uda nam się w tym kraju osiągnąć. A odłamki z tej wojny lecą na nas. Chciałabym kiedyś zobaczyć, że wszyscy politycy, niezależnie od opcji, wspólnie opowiadają się za jakimś projektem.
      I niestety, wyraźnie widać tu brak moderatora sceny politycznej. Szkoda, ze Lech Kaczyński nie chce i nie potrafi oderwać się od brata i stanąć miedzy podziałami.
      Aleksander Kwaśniewski, na którego nie głosowałam i nie popierałam - umiał się jednak o wiele lepiej znaleźć w tej roli.

      mojapolskadomowa.blox.pl
    • marzatela Re: Komorowski łapie za słówka 13.10.09, 18:10
      Oczywiscie chdziło mi o stawanie ponad, a nie między podziałami...

      mojapolskadomowa.blox.pl
    • observator1qwe Re: Komorowski łapie za słówka 14.10.09, 08:44
      Komorowski psuje panstwo
      Tak sie nie postepuje
      Maja prawo odwolac Kaminskiego ale trzeba dopelnic formalnosci.
      Takie postepowanie jak zaleca Komorowski t opowrot do czsow komuny.
      Wtedy tez prawo sie nie liczylo.
      Naprawde to jest zalosne ze Platforma Oszustow tak postepuje.
    • observator1qwe Re: Komorowski łapie za słówka 14.10.09, 08:47
      Przyklad falandyzacji a raczej komoryzacji prawa.
    • prawieemeryt Jesteś 14.10.09, 08:52
      jajcarz i na dodatek utopista. Na domiar złego chrzanisz jakbyś nie
      znał ludzkiej natury. Człowiek nie rodzi się ze znakiem logo PiS,
      PO, PSL, LPR, SLD i co tam jeszcze. Z tym z czym sie urodzi i
      zostanie wychowany idzie tam, gdzie wedle swego uznania lepiej na
      tym skorzysta.
    • trevik Zaczales na bajce... 14.10.09, 10:22
      ... i skonczyles bajka.

      Gdyby zalozyc idealne dzialanie modelu przynajmniej w kwestiach:
      - sprawiedliwego dowodzenia winy
      - karania winnych zgodnie ze standardami
      - madrego elektoratu
      to moznaby sie zgodzic nawet na bardzo krwawy system antykorupcyjny, ktory
      proponujesz.

      Taki model jednak dzialal nigdy nie bedzie, gdy:

      1) organizacja nie tyle lapie przestepcow, ktorzy sa podejrzani, co probuje
      "sprawdzac" ludzi przed wyborami. Przedstaw sobie na zimno casus posłanki
      Sawickiej i zastanów się, coby się stało, gdyby podstawić parę atrakcyjnych
      kokietujących kobiet rozdających kasę mało atrakcyjnym typom z trzeciego szeregu
      z jakiejkolwiek partii.
      Moznaby wykreowac ciag aferalny, jakiego Polska jeszcze nie widziala.

      2) szef CBA nie będzie wskazywał na kilka dni przed wyborami "na kogo należy
      głosować" ilustrując to zatrzymaniem intensywnie kuszonej m.in. seksualnie a
      malo atrakcyjnej babki z trzeciego szeregu partii opozycyjnej.
      Za ten tekst ilustrowany zatrzymaniem Sawickiej powinien być odwołany zaraz po
      poprzednich wyborach - za ta jedna sprawe nalezala sie mu prokuratura.
      Pamietaj, że wtedy działał z ramienia partii rządzącej przeciwko partii
      opozycyjnej startującej w wyborach. Nie wiem, czy pamietasz, ale wielu po
      wyborach miało pretensje do Tuska, że Kamińskiego zostawił.

      3) szef CBA nie będzie zatrzymywał polityków opozycji z trzeciego szeregu tuż
      przed wyborami upubliczniając informacje po wyborach a polityków rządzących z
      pierwszego (Lipiec) po wyborach, przy czym sprawe przedy wyborami wyciszac.

      Czy czujesz, jaka destabilizacja grozilaby panstwu, gdyby dopuścic takie metody
      działania? Państwo polskie jest wystarczająco niestabilne i bez tego.
      Aby było jasne: nie mam zamiaru tutaj nikogo bronić - jeśli były jakieś afery i
      inne przestępstwa rządzących mają być wyjaśnione i upublicznione a elektorat sam
      oceni przed wyborami. Jednak nie chce widzieć państwa, w którym człowiek służb
      specjalnych na zamówienie polityczne odwala stenogramowy cyrk, który wydaje sie
      mieć na celu wyłącznie manipulowanie elektoratem i psucie wizerunku rządu i
      partii rządzącej a z którego nie ma póki co nic, co byłoby jakimkolwiek dowodem
      w korupcyjnej sprawie.

      Nie trzeba wiele się wysilać, aby to zrozumieć. Na szczęście poza elektoratem
      PiS większość zdaje się widzieć te manipulacje i hucpy, ba, wielu z elektoratu
      nawet to widzi i toleruje (co niepokoi bo nawet Hitler się sam nie wybrał) -
      sytuacja wygląda tak, że nawet jak PO topnieje, to PiS nie chce przyrastać. To
      już powinno dać do myślenia wielu,

      T.
Pełna wersja