arabuza
30.11.09, 09:43
Zachowanie PO w sprawie Skrzydlewskiej jest typowym salonowo-michnikowym przejawem demokracji: "Demokracja to wolność przejawiania tylko jednego-jedynie-słusznego zestawu poglądów". Naczelny organ lewackiej propagandy w Polsce, Gazeta Wyborcza, dobitnie to przejawiała wywyższając swoje środowisko i obrzucając epitetami typu "ciemnogród" swoich oponentów.
Gieremek też ładnie skwitował po klęsce jego UD: "Polacy nie dorośli do demokracji" (znaczy nie wybrali tego, co wybrać wg. niego powinni).
Tak więc pamiętajcie, gdy będziecie mieli poglądy niezatwierdzone przez jedynie słuszne środowiska to będziecie nie-demokratami. Tak jak od kilku lat ze środowiska PiS Gazeta Wyborcza i TVN robią "kaczystów".
Wynika z tego, że demokracja to wolność posiadania wyłącznie poglądów oficjalnie zatwierdzonych przez środowisko lewackie gdzieś w okolicy Gazety Wyborczej. ;-)