Dodaj do ulubionych

Pracy i Chleba

15.12.09, 19:12
żądają stoczniowcy. Pytają też o tuskowy cud.
--
Piekło jest puste, bo wszystkie diabły są na forum!
/William Shakespeare and me/
[x yes or no]
Obserwuj wątek
      • elena4 Re: Pracy i Chleba 15.12.09, 19:23
        O ustrój socjalistyczny?
        A co ma ustrój socjalistyczny wspólnego z Polską zamienioną w pustynię przez
        ostatnie 20 lat?
        Oni nie walcza o wspólne srodki produkcji, tylko o istnienie srodków produkcji.
              • tornson Re: No to ich dofinansuj... 15.12.09, 20:25
                1tomasz1 napisał:

                > Było się uczyć, nie byłoby teraz frustracji.
                Nie będziesz taki mądry gdy ci jakiś desperat bez perspektyw łeb odstrzeli za
                parę złotych. Dlatego w cywilizowanych krajach sqrwysynów traktujących ludzi jak
                śmieci nie dopuszcza się do władzy, bo szkodliwość takiego postępowania jest
                niewypowiedziana. W cywilizowanych krajach ludzi, nawet tych gorzej
                wykształconych, nie doprowadza się do desperacji traktowaniem jak podludzi, stąd
                w Skandynawii nie ma praktycznie przestępczości.
                  • tornson Re: No to ich dofinansuj... 15.12.09, 21:06
                    1tomasz1 napisał:

                    > Nie ma, bo kiedyś za kradzież karano obcięciem dłoni.
                    Nie pogrążaj się człowieczku. Nie ma bo jest socjal i wszyscy ludzie żyją
                    godnie, dlatego nawet kary śmierci nie trzeba wprowadzać.
                      • tornson Re: No to ich dofinansuj... 15.12.09, 22:15
                        1tomasz1 napisał:

                        > :)
                        > Społeczeństwo jest karne i chodzi jak w zegarku, to nawet socjal się sprawdza -
                        > nikt nie kradnie, bo tak od wieków są wychowywani.
                        > Odsyłam do książek historycznych.
                        W krajach Bloku Wschodniego też przestępczość była radykalnie zminimalizowana
                        gdy mieliśmy tu system sprawiedliwości społecznej. Kraje Latynoskie, z jednej
                        strony zwierzęcy kapitalizm Kolumbii i Meksyku, masowe wykluczenia produkujące
                        armie zaciężne dla karteli narkotykowych i innych gangów, tysiące ofiar
                        zabójstw rocznie. Niedalego Kuba także hiszpańskojęzyczne państwo latynoskie
                        przestępczość najmniejsza na półkuli.
                        • dr.krisk :))))))) 15.12.09, 22:40
                          tornson napisał:

                          >> W krajach Bloku Wschodniego też przestępczość była radykalnie
                          zminimalizowana
                          > gdy mieliśmy tu system sprawiedliwości społecznej.
                          To fakt. Jak nad każdym obywatelem stoi milicjant, gdy nie ma
                          paszportów, samochodów, telefonów - to nawet przestępcom się nie
                          chce.
                          A skąd wpadło ci do łebka, że ten ustrój miał cos wspólnego ze
                          sprawiedliwością społeczną??? Że zabrał moje rodzinie wszystko co
                          miała?
                          • tornson Re: :))))))) 15.12.09, 23:34
                            dr.krisk napisał:

                            > To fakt. Jak nad każdym obywatelem stoi milicjant, gdy nie ma
                            > paszportów, samochodów, telefonów - to nawet przestępcom się nie
                            > chce.
                            Nie było samochodów? Ludku, u progu lat 80ych produkowaliśmy więcej samochodów
                            niż Czechosłowacja (Czechy+Słowacja!!!), Hiszpania, Korea Południowa, Iran (dziś
                            więcej produkują od nas), Indie czy Chiny. Więc naprawdę nie bredź bo się
                            niedobrze robi na powtarzaną przez ciebie tanią propagandę.
                              • dr.krisk Moje przygody w PRL- czyli jak to było naprawdę 16.12.09, 10:27
                                Nie wziąłem pod uwagę, że nasz poczciwy piewca PRL-u za samochód
                                uważa PF126p :)
                                Przypomina mi się jak w latach 70-tych obwieszczono tryumfalnie, że
                                w Polsce produkujemy znacznie więcej motocykli niż USA! Pominięto
                                drobny fakt, że u nas były to poczciwe WSK 125 oraz 175 (mozolne i
                                tandetne kopie niemieckiego DKW 125 z lat 30tych), a w USA -
                                Harleye....
                                Ale cóż - każdy ma takiego Harley'a na jakiego zasłużył.....
                                To tak gwoli epatowania wielkością produkcji :)

                                Z PRL-owską motoryzacją zetknąłem się na początku lat 90-tych, kiedy
                                to za koszmarne pieniądze kupiłem sobie używanego PF 126p (rok
                                produkcji 1983), w stanie dobrym i kolorze piasek pustyni.
                                Urządzenie owo (będące rodzajem obudowanego motocykla) służyło mi
                                wiernie kilka lat, po czym ostatecznie przerdzewiało i się rozpadło.
                                Jego jakośc była zdumiewająca: częsci zuzywały się czyba nawet
                                podczas postoju! Ponieważ znam się trochę na mechanice, a
                                konstrukcja była rozpaczliwie prosta, sam go naprawiałem, ale rdza
                                (pomimo starannego zabezpieczania podwozia, przekrojów zamkniętych,
                                itp.) zwyciężyła.
                                Pamiętam niebywałe rozwiązania konstrukcyjne owego pojazdu -
                                przednie zawieszenie na zwrotnicach i resorze! Skrzynia biegów z
                                centralnie mocowanym (i wiecznie się odkręcajacym) łożyskiem.

                                Nowy PF126p kosztował w latach 80-tych (teoretycznie - bo nie było
                                przecież żadnej wolnej sprzedaży samochodów) moje kilkuletnie
                                pobory. Był luksusem nieosiągalnym, dobrem pożądanym i
                                nobilitującym. W mojej Katedrze na uczelni na dziesięciu pracowników
                                samochody miało czterech (w tym też "samochody" 126p). Dziś mają
                                wszyscy - i to całkiem porządne. Samochód przestał być luksusem,
                                stał się kłopotliwą koniecznością.

                                Ale skąd biedny tomsonek ma o tym wszystkim wiedzieć? W wertowanych
                                przez niego starych rocznikach Trybuny nic o tym nie piszą....

                                  • dr.krisk Ale cie wzięło.... prawda denerwuje? 16.12.09, 22:42
                                    Widzisz mały - rocznik statystyczny oraz lektura wyszarganych
                                    roczników Trybuny nie zastąpi osobistego doświadczenia. Możesz być
                                    święcie przekonany, że na Kubie ludzie mają raj na ziemi - ale
                                    najwyraźniej oni nie podzielają twego entuzjazmu i spieprzaja z tego
                                    raju na wszelkie możliwe sposoby, z narażeniem życia włącznie. Jakoś
                                    nigdzie nie zanotowano ruchu w drugą stronę......
                                    Może ty spróbujesz?
                            • awuk Re: :))))))) 16.12.09, 23:28
                              tornson napisał:

                              > Nie było samochodów? Ludku, u progu lat 80ych produkowaliśmy
                              więcej samochodów
                              > niż Czechosłowacja (Czechy+Słowacja!!!), Hiszpania, Korea
                              Południowa, Iran (dziś
                              > więcej produkują od nas), Indie czy Chiny. Więc naprawdę nie bredź
                              bo się
                              > niedobrze robi na powtarzaną przez ciebie tanią propagandę.


                              Żebyś chociaż raz podał źródła swoich mądrości. Poczytaj jak było.

                              www.rp.pl/artykul/68706,83795_Szczescie_na_talon.html
                      • tornson I Brazylia. 15.12.09, 22:20
                        Tam gdzie jeszcze kilka lat temu dziki kapitalizm doprowadzony był do
                        zezwierzęconych granic absurdu, biedota traktowana jak podludzie przez
                        bogatszych. Efekt był taki że np. porwania dla okupu, dotyczące zwykle bogatych
                        rodzin, w Brazylii były plagą dla klasy średniej. Bo dla zdesperowanej biedoty
                        ze slumsów, doprowadzonej do ostateczności przez pogardę zwierzęcego
                        kapitalizmu, nawet okup od klasy średniej był wart takiego ryzyka i takiej
                        degeneracji.
                          • tornson Re: uwielbiam tarzyszu, zwierzęcy kapitalizm,... 16.12.09, 10:51
                            piq napisał:

                            > ...gdyż mogę otworzyć ogień do każdej swołoczy naruszającej moje prawo do
                            > własności. Wy na razie poprzestajecie tylko na pyskowaniu, tarzyszu dartysyn.
                            > Macie szczęście.
                            I ze względu właśnie na faszystowskich degeneratów, jest przepis o przekroczeniu
                            granic obrony koniecznej i zakaz posiadania broni dla osób umysłowo
                            niedorozwiniętych. Tak by jakiś bezmózgi psychopata nie miał możliwości nabycia
                            broni, a jeśli już żeby dostał dożywocie (tutaj przydałaby się kara śmierci) za
                            ostrzelanie kogoś kto mu niechcący kwiatki przed domem podepcze.
                            • dr.krisk No chyba, że chodzi... 16.12.09, 12:39
                              tornson napisał:

                              > Tak by jakiś bezmózgi psychopata nie miał możliwości nabycia
                              > broni, a jeśli już żeby dostał dożywocie (tutaj przydałaby się
                              kara śmierci) za
                              > ostrzelanie kogoś kto mu niechcący kwiatki przed domem podepcze.
                              .. o ostrzelanie przez władzę ludową z broni maszynowej jakiejś
                              demostracji "wichrzycieli i agitatorów". Wtedy - jak najbardziej :)))
                              • tornson Re: No chyba, że chodzi... 16.12.09, 18:12
                                dr.krisk napisał:

                                > tornson napisał:
                                >
                                > > Tak by jakiś bezmózgi psychopata nie miał możliwości nabycia
                                > > broni, a jeśli już żeby dostał dożywocie (tutaj przydałaby się
                                > kara śmierci) za
                                > > ostrzelanie kogoś kto mu niechcący kwiatki przed domem podepcze.
                                > .. o ostrzelanie przez władzę ludową z broni maszynowej jakiejś
                                > demostracji "wichrzycieli i agitatorów". Wtedy - jak najbardziej :)))
                                Przestań recytować te irracjonalne formułki IPNu.
            • dr.krisk O! 15.12.09, 19:42
              elena4 napisała:

              > ja też kible muszę myc na zachodzie.
              A trzeba było pójśc opony palić w Warszawie - niech ci dadzą dobra
              pracę, i to jeszcze niedaleko od domu!
              • elena4 Re: O! 15.12.09, 19:47
                Sorry skarbie.
                Zwyklam zawsze życ tak jak ja chcę.
                ja lubie wolnosc i brak układów.
                To mi pozwala pokazywac srodkowy palec komu zechcę w jakim momencie zechcę. Nie
                nadaję sie na lizodupa.
          • tornson Re: No to ich dofinansuj... 15.12.09, 20:20
            dr.krisk napisał:

            > Kup jakiś statek i sprawa załatwiona.
            > Ja kupowac nie będę, ani też nie zamierzam pozwolić aby rząd kupował
            > sobie jakies statki za moje pieniądze.
            Argumentacja rodem z przedszkola...
        • gat45 Re: Pracy i Chleba 15.12.09, 19:36
          elena4 napisała:
          [...]
          > Oni nie walcza o wspólne srodki produkcji, tylko o istnienie
          srodków produkcji.


          Walczą ??? Oni się domagają. A kapitalistycznemu przedsiebiorcy
          wymogów stawiać się nie da.

          Więc ???
          • elena4 Re: Pracy i Chleba 15.12.09, 19:41
            Ale w interesie kapitalistycznego przedsiebiorcy jest produkowac i tworzyc,
            żeby powiekszac kapitał i dlatego jemu sila robocza jest potrzebna.
            A tu? Siła robocza jest a kapitalistów nie ma?
            To co to za kapitalizm bez kapitalistów?
            Kto tu komu bałach próbuje wcisnąc?
              • elena4 Re: Pracy i Chleba 15.12.09, 20:04
                Jesteśmy bez stoczni i bez banków.
                Czy bylibysmy? Niekoniecznie, gdybyśmy słuchali zdrowego rozsądku opartego na
                wlasciwych a prostych podstawach ekonomicznych, a nie szarlatanow z
                międzynarodowego związku hochsztaplerów.
                    • sclavus Re: Pracy i Chleba 15.12.09, 20:48
                      Tak czytam, i czytam... a to tylko zwykła demagogia...
                      A że tymi zyskami banków dałaś... (no, nie powiem co i komu), to
                      mnie wzięło:
                      Nieistotne czyj jest bank - zyski idą do kieszeni właściciela, który
                      płaci od tego zysku podatek... Zatem, czy właścicielem będzie
                      Kowalski, czystej wody aryjczyk, czy Apfelbaum, nie znający ani w
                      ząb polskiego..., podatek trafi do skarbu państwa...
                      A jeśli chciałąś powiedzieć, że banki powinny być państwowe, to
                      gdzie tu kapitalizm? Toż to socjalizm czysty a przecie ty się od
                      socjalizmu odżegnujesz...
                      Totalny brak koherencji!
                      Ot, pleciesz, jak każde jedno pisię... :(
                      --
                      rozsypała się "czwarta" PiSpolita,
                      rozpłakała się Szczypińska w głos....
                      • elena4 Re: Pracy i Chleba 15.12.09, 21:10
                        Nie. Chciałam tylko powiedziec, że mimo wszystko banki narodowe maja wiekszy
                        interes w tym, aby inwestowac swoje pieniądze na swoim terenie.
                        Banki obce niekoniecznie. Wystarczy im, że zarobią na kredytach konsumpcyjnych.
                      • normalnyczlowiek1 Totalny brak wiedzy...stąd te brednie! 15.12.09, 21:38
                        sclavus napisał: Nieistotne czyj jest bank - zyski idą do kieszeni
                        właściciela, który płaci od tego zysku podatek... Zatem, czy właścicielem będzie
                        Kowalski, czystej wody aryjczyk, czy Apfelbaum, nie znający ani w ząb
                        polskiego..., podatek trafi do skarbu państwa...

                        ---> To ty nawet tak prostej rzeczy nie rozumiesz, że Polakowi powinno
                        zależeć, by zysk trafił do polskiego skarbu państwa a nie obojętnie
                        jakiego? Czy ty sadzisz, że obcemu właścicielowi będzie bardziej zależało na
                        płaceniu w Polsce niż w swoim lub innym kraju, w którym ma utrwalona renomę a
                        także korzystniejsze zasady opodatkowania? Czy ty myślisz, że "jakiś tam"
                        Rabobank, to jeden budynek i jeden właściciel, płacący grzecznie podatki w Polsce???

                        > Totalny brak koherencji...

                        ---> ... za to propagacja godna bolszewickiego propagandysty!

                        Ot, pleciesz, jak każde jedno pisklę... :(

                        --
                        inteligencja zastępcza, autorytety zastępcze - co jeszcze nam fundowano przez 16 lat
            • gat45 Re: Pracy i Chleba 15.12.09, 20:02

              elena4 napisała:

              > Ale w interesie kapitalistycznego przedsiebiorcy jest produkowac
              i tworzyc,
              > żeby powiekszac kapitał i dlatego jemu sila robocza jest potrzebna.
              > A tu? Siła robocza jest a kapitalistów nie ma?
              > To co to za kapitalizm bez kapitalistów?


              Porządny przedsiębiorca ma wymagania co do osób, które zechce
              zatrudnić. Może mu nie odpowiadają ? Może musieliby nieźle się
              napracować nad sobą, żeby wymogi takiego przedsiębiorcy spełnić ?
              Więc łatwiej domagać się od państwa, żeby zapewniło. A zapewnianie
              miejsc pracy przez państwo nosi znaną nazwę.

              I tak zatoczyłysmy wdzięczny krąg...
              > Kto tu komu bałach próbuje wcisnąc?
              • elena4 Re: Pracy i Chleba 15.12.09, 20:28
                To nie jest ich wina.
                Komuś zależało, zeby taki stan rzeczy utrzymywac.
                Ukradli co się dało, a na podtrzymanie półdenata przy zyciu maja złozyc sie
                wszyscy. Powiem ci, ze to jest całkiem cwane.
                • ave.duce Re: Pracy i Chleba 16.12.09, 12:25
                  elena4 napisała:

                  > To nie jest ich wina.
                  > Komuś zależało, zeby taki stan rzeczy utrzymywac.

                  > Ukradli co się dało, a na podtrzymanie półdenata przy zyciu maja złozyc sie
                  > wszyscy. Powiem ci, ze to jest całkiem cwane.


                  O, to to! Pięknie rozpracowałaś związkowców!
                  Brawo!

                  :p
                  --
                  Freedom
                  Forum ze Dworum
                  • elena4 Re: Pracy i Chleba 16.12.09, 12:46
                    Zwiazkowców razem z władzami od 1989 roku. To jedno koryto.
                    Dopóki liderzy związkowi mają wziątki, robotnik sie nie liczy, a na harce wladzy
                    zwiazkowiec patrzy przez palce. Dopiero jak zagrozona jest ich micha, odzywa
                    sie. Tacy to i związkowcy.
                    Nie da sie ukryc, hehehe.
                    • ave.duce Re: Pracy i Chleba 16.12.09, 13:18
                      Nie zgodzę się, że przez cały czas od 1989 roku tak jest.
                      Ale nie chce mi się rozdrabniać, więc powiem tylko: najwyższy czas z tym skończyć!

                      NSZZ Solidarność już dawno nie istnieje. To, co jest teraz to "fałszywka".

                      :p
                      --
                      Freedom
                      Forum ze Dworum
    • kancelaria_p_prezydenta Re: Pracy i Chleba 15.12.09, 19:20
      u.kiko napisała:

      > żądają stoczniowcy. Pytają też o tuskowy cud.

      O cuda niech pytaja Kaczyńskiego.

      Kaczyński stwierdził ze Tusk obiecywał cuda
      choć to nie prawda.

      ( W Irlandii zresztą nie ma ani jednej stoczni.
      Nawet brytyjskie w Belfaście chyba juz dokonały zywota)
    • apodemus Re: Pracy i Chleba 15.12.09, 19:21
      > żądają stoczniowcy

      Żądać to oni potrafią. Zdaje się, że niewiele poza tym.
      Najlepiej siedzieć z założonymi rękami i czekać na "cud".
      Może warto byłoby część energii, przeznaczonej na związkowe zadymy, wykorzystać
      jakoś z pożytkiem? O ile tzw. "związkowcy" są w stanie...

      --
      Tu byłem... niestety

      Ona
      • m.c.hrabia Re: Pracy i Chleba 15.12.09, 19:43
        zaba_pelagia napisała:

        > Żądają?
        >
        >
        Jak Marks,Engels i Lenin.
        A w czyn wprowadzał Stalin ,tylko o chlebie zapomniał:)))

        --
        żal mi kartofla,po prostu,po ludzku mi żal
    • tornson Re: Pracy i Chleba 15.12.09, 20:19
      u.kiko napisała:

      > żądają stoczniowcy. Pytają też o tuskowy cud.
      W sumie słusznie, jednakowoż muszą uważać na pisiacki pocałunek śmierci, które
      związkowe starania o słuszne postulaty obróci w niwecz.
    • rydzyk_smigly Na chleb dostali od podatników 20 do 60 tysięcy 15.12.09, 21:17
      na głowę. W ramach specustawy stoczniowej, wynegocjowanej przez rząd i
      związki, zatwierdzonej przez załogi w Szczecinie i Gdyni.

      "Program ochronny dla pracowników stoczni przewiduje wypłatę jednorazowych
      odszkodowań w wysokości: 20 tys. zł dla osób ze stażem pracy do 5 lat, 30
      tys. zł (powyżej 5 do 10 lat pracy), 45 tys. zł (powyżej 10 do 25 lat), 60
      tys. zł dla tych, którzy przepracowali więcej niż 25 lat".

      Ponadto każdy ze stoczniowców dostawał od nas po 1.800 zł przez 6 miesięcy
      za łaskawą chęć podjęcia się przekwalifikowania. Te homosovietucusy nie są
      pracownikami stoczni od 1 czerwca 2009 roku. Niech się zapiszą do "Polski
      Solidarnej" Kaczyńskich. Ja na nich płacić nie chcę i nie mam zamiaru.


      Kolejarze z bankrutujących Przewozów Regionalnych, którzy przyszli dymić
      razem ze stoczniowcami w Warszawie oraz żądać "Pracy i chleba" powinni w
      pierwszym rzędzie wziąć szczotki i czyścić sracze w swoich wagonach.
      Wówczas może ktoś z Polaków będzie tych "Przewozów" używał.

      "Fatalny debiut kolejowej spółki Przewozy Regionalne na nowej trasie.
      Pasażerowie jechali nieogrzewanymi wagonami z dziurawymi oknami i
      wysmarowanymi kałem toaletami

      To miał być cios w konkurencyjne PKP Intercity. Należąca do samorządów
      spółka kolejowa Przewozy Regionalne, operująca przede wszystkim pociągami
      podmiejskimi, postanowiła wejść na linię Warszawa-Szczecin, oferując
      bilety o 20 zł tańsze. Debiut nastąpił w niedzielę, wraz z wejściem nowego
      rozkładu jazdy.

      - To jakiś koszmar! Z czymś takim dawno się nie spotkałem - zaalarmował
      nas Jędrzej Wijas, szczeciński radny SLD, który zadzwonił do nas po tym,
      jak pociąg wyruszył z Warszawy.

      Skład z piętrowymi wagonami wtoczył się na stację Warszawa Centralna z
      półgodzinnym opóźnieniem. Kiedy pasażerowie do niego wsiedli, okazało się,
      że nie działa ogrzewanie.

      Kiedy pociąg ruszył, zrobiło się jeszcze zimniej, bo mroźne powietrze
      zaczęło wdzierać się przez niedające się domknąć okna i szpary przy
      framugach, prowizorycznie pozapychane gazetami. Kilkudziesięciu pasażerów
      okutało się, w co tylko mogło. Na zdjęciach przesłanych przez radnego,
      widać kogoś, kto wpakował się w śpiwór. Do toalety lepiej było nie
      wchodzić.

      - Cuchnąca, wysmarowana kałem, bez wody w umywalce i to już na stacji
      Warszawa Centralna - relacjonował Wijas".

      szczecin.gazeta.pl/szczecin/1,34959,7360252,Koszmarna_podroz_z_Warszawy_do_Szczecina.html

      --
      "..Znaczy byłem także i prezesem PiS-u, chociaż nie kryję, że faktycznie
      tę funkcję wykonywał Jarosław Kaczyński"..Prezydent RP, listopad 2007 r.
      • normalnyczlowiek1 A ile misiaczkoPOdobne firmy na tym zarobiły przez 15.12.09, 21:50
        rydzyk_smigly napisał: Na chleb dostali od podatników 20 do 60 tysięcy na głowę.

        ---> ... lata?
        Przecież jako ostatni przedstawiciel rządowy w tych sprawach wypowiadał się premier Tusk, kłamiąc na temat utopionych w stoczniach pieniędzy, kłamiąc kto na tym zyskiwał a w zamian za to opluwając stoczniowców!
        Wy bierzecie z niego przykład i bezmyślnie powtarzacie argumenty tego typu oszustów. Wasze kłamstwo polega na tym, że tymi straconymi pieniędzmi obciążacie stoczniowców a nie tych, którzy te pieniądze wydali, tych przez których ręce te pieniądze przeszły i tych, którzy te pieniądze w głównej części przejęli!!!
        POkazujecie jakie z was tyPOwe komuchy, które kiedyś też górnikami nazywały i tych na przodku i tych w dyrekcji, którzy nigdy na dół nie zjechali, ale ze "szkodliwego" i z innych dodatków i przywilejów bardzo chętnie korzystali!
        --
        inteligencja zastępcza, autorytety zastępcze - co jeszcze nam fundowano przez 16 lat
        • rydzyk_smigly Jeśli macie dane, tow. wyrobie normalnopodobny 15.12.09, 22:20
          na temat przekrętów to zgłoście do prokuratury. Ja takich cyfr nie znam,
          choć na przykładzie tego artykułu jestem przekonany, ze najłatwiej jest
          żerować na państwowym.
          www.dziennik.pl/wydarzenia/article492547/Tak_zwiazkowcy_dorabiaja_sie_fortun.html

          Ale to nie na temat, towarzyszu, od 1 maja 2005 wobec stoczni toczyła się
          unijna procedura zwrotu pomocy publicznej, dane sa dostępne w raporcie NIK
          czy na stronie UOKiK. Powiedzcie więc, dlaczego stocznie nie oddały
          budżetowego długu, dlaczego podpisano umowę społeczną, uchwalono ustawę
          podpisaną przez pana pRezydenta, wypłacono z budżetu 0,9 mld złotych a
          związkowe bydło dalej dymi.
          Wy nie odpowiecie, bo wasze mentalne miejsce, tow. wyrobie normalnopodobny
          jest w Kozłówce, w Muzeum Komunizmu. Możecie tam dojechać składem PKP
          Przewozy Regionalne, najlepiej w wagonowym szalecie. Dla zabicia zapachu
          zatkajcie nos i śpiewajcie Międzynarodówkę. Pełnom piersiom.

          --
          "..Znaczy byłem także i prezesem PiS-u, chociaż nie kryję, że faktycznie
          tę funkcję wykonywał Jarosław Kaczyński"..Prezydent RP, listopad 2007 r.
          • normalnyczlowiek1 No widzisz!Kłamiesz i plujesz,jak tfuj phemier! 15.12.09, 22:37
            rydzyk_smigly napisał: Powiedzcie więc, dlaczego stocznie nie oddały budżetowego długu

            ---> Nie wiesz, że aby mieć dług to trzeba się zadłużyć? Kto to są te "stocznie", co to nie chciały oddać budżetowego długu? To "ci" spawacze i "tamci" cieśle??? A jeśli nie, to kto konkretnie dał pieniądze, kto przyjął, kto rozdysponował i na co ... Skoro tego nie wiesz, to bredzisz! Ale jak kapusiów, czy esbeków rozliczać, to wy - zresztą ci sami co zawsze - wrzeszczycie, że NIE WOLNO odpowiedzialności zbiorowej stosować!!!

            --
            inteligencja zastępcza, autorytety zastępcze - co jeszcze nam fundowano przez 16 lat
      • dystans4 Re: Na chleb dostali od podatników 20 do 60 tysię 15.12.09, 21:56
        Z jakiejś przyczyny Tornson nie chce się odnieść do tej relacji. Trochę to dziwi, bo przecież nie ma takiej bzdury, która by do towarzyszy nie pasowała.
        Proponuję, by Tornson z całą POP wziął się za robotę, porządnie umył ten pociąg, wyremontował go i całą zarobioną sumę przekazał stoczniowcom, którym to "sienależy". Tylko niech się stara, bo stoczniowcy muszą żyć godnie i żadne tam na chleb, czy z pasztetówką i pół litry.

        Każdy stoczniowiec ma prawo do jednorazowych "odszkodowań w wysokości: 20 tys. zł dla osób ze stażem pracy do 5 lat, 30 tys. zł (powyżej 5 do 10 lat pracy), 45 tys. zł (powyżej 10 do 25 lat), 60 tys. zł dla tych, którzy przepracowali więcej niż 25 lat.
        Jednorazowo w roku, chyba że wywalczą raz na miesiąc, co nie jest wykluczone. Ale na musieliby się naprawdę postarać - przynajmniej kilku zamordowanych policjantów, przydałaby się jakaś ilość cywili, jakieś staruszki, robią na ludziach wrażenie - widać, jacy zdeterminowani ci stoczniowcy. I tak rok w rok.

        A kiedy minie 5 lat, ci co brali po 20 tys., będą brać po 30, ci co brali 30, wezmą 45 itd. aż dojdą do 60 tys. - Staż się liczy.

        Tak, że, - słyszycie, Tornson? - napisałem Wam program do rozpowszechnienia siłami Waszej POP. Starajcie się. Śmiało! Walczcie w awangardzie całej postępowej części ludzkości!
        I pamiętajcie! Wydajność Waszego stoczniowca nie może być wyższa, niż 20% wydajności niemieckiej, inaczej byłby to wyzysk.

        I pamiętajcie, ze po każdym strajku załoga musi godnie odpocząć. Najlepiej tak, jak ostatnio stoczniowi związkowcy.

        Z komunistycznym pozdrowieniem
        buldog.
        • awuk Re: Nie ubliżaj powstańcom poznańskim z 1956 r. 15.12.09, 23:42
          wos9 napisała:

          > Do kikuty nie ma co apelować. Dla niej głównodowodzący PiS są
          > rycerzami bez skazy, jak kilka lat temu byli ci z SLD.


          To prawda. Naukowo to sie nazywa PiSjanizmem.

          PiSjanizm – odmiana mesjanizmu mającego postać wiary w szczególne
          dziejowe posłannictwo PiS, które zbawi świat. P. jest ideologicznym
          fundamentem kaczyzmu, czyli praktycznej realizacji idei P. w IV RP.

          Idea PiSjanizmu zasadza się na następujących podstawowych
          aksjomatach:

          twierdzenie o nieomylności Braci Mniejszych Zjawiska biologicznego
          przekonanie o konieczności i nieuchronności powołania do życia IV RP
          teoria zakładająca permanentny udział sił wrogich siłom
          kaczystowskim w torpedowaniu misji stworzenia IV RP
          wiara w słuszność zasady TKM oraz jej realizacja praktyczna,
          ucieleśniona odzyskaniem mediów, czystkami i wymianą rekrutujących
          się z łże-elit i Układu kadr w administracji rządowej, wojsku,
          policji, instytucjach państwowych i innych placówkach,
          zainfekowanych defetystycznym elementem liberalnym (patrz:
          Odnowiciele).
          PiSjanistyczny sens cierpienia: koalicja z LPR i Samoobroną była
          trudna, ale dobra dla Wolski. PiS poniosło cenę niezrozumienia przez
          społeczeństwo tej koalicji, zwłaszcza przez inteligencję.

          www.spieprzajdziadu.com/muzeum/index.php?title=PiSjanizm
      • zoil44elwer Re: "Komuno wróć "- takie transparenty 16.12.09, 00:56
        1981:Wróć Gierek wróć,z nami kwita bo lepszy złodziej niż bandyta!
        1995:Wróć Wojtek wróć bo lepszy bandyta niż łachmyta!
        2009:Wróć komuno wróć bo lepszy komunista niż liberał aferzysta!
        Cykle 14-letnie?
        --
        W teorii nie ma różnicy między teorią a praktyką.W praktyce jest.(Miś Yogi)/Cash
        is fact,everything else is opinion.
    • zoil44elwer Re: Pracy i Chleba 16.12.09, 00:49
      1981:OJCZYZNĘ WOLNĄ RACZ NAM WRÓCIĆ PANIE!!
      2009:PRACY I CHLEBA NASZEGO POWSZEDNIEGO RACZ NAM DAĆ PANIE!
      Polskie paciórki(modły).A do roboty to nie łaska się wziąść?
      --
      W teorii nie ma różnicy między teorią a praktyką.W praktyce jest.(Miś Yogi)/Cash
      is fact,everything else is opinion.
      • zoil44elwer Re: To niech pracują. /nt 16.12.09, 12:57
        Solidaruchy myślały że kapitalizm będzie im płacił za socjalistyczną pracę
        kapitalistycznymi stawkami.A jest odwrotnie,jeżeli mają pracę to muszą pracować
        z kapitalistyczną wydajnością za płacę socjalistyczną.
        --
        W teorii nie ma różnicy między teorią a praktyką.W praktyce jest.(Miś Yogi)/Cash
        is fact,everything else is opinion.
    • janonet4 Re: Pracy i Chleba 17.12.09, 07:46
      po wypowidziach na forum to doszedłem do wimiosku ze trzeba chyba
      LENINA A COS WYDAJE ZE KOMUNIZM CHYBA WROCI WCEŚEJ NIZ WAM
      WYDAJE!!!!!!!!!!!!
      --
      jan paszek
      tnij.org/d892
      pol-ska-to dziwy kraj,dziwni ludzie,historia tez dziwna,potrzeba tu
      ładu,porzątku-a nie-BURDELU
      • zoil44elwer Re: Pracy i Chleba 18.12.09, 04:37
        ROBOTA TO GŁUPOTA,WIĘC LIBERALNE CIASTKA ŻRYJCIE!
        --
        W teorii nie ma różnicy między teorią a praktyką.W praktyce jest.(Miś Yogi)/Cash
        is fact,everything else is opinion.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka