freemason
06.02.04, 01:11
UWAGA! UWAGA!
W poniedziałek (9 lutego 2004) Trybuna opublikuje sensacyjne badania
nastrojów przypadkowego społeczeństwa, ujawniające skrywaną dotąd głęboko pod
suknem (przez wrogie media) prawdę:
“Z przeprowadzonych w dniach 30 listopada/15 grudnia 2003 badań opinii
publicznej wynika niezbicie, iż jedynie redaktor Marek Barański dysponuje
odpowiednimi kwalifikacjami, by pokonać w wyborach prezydenckich Jolantę
Kwaśniewską” - informuje “Trybuna” wielkimi literami już na pierwszej
stronie pod zgrzebnym tytułem “Omamieni Lisem – wybierzcie Barana”.
Jak donosi Mieczysław F. Rakowski, akuszer i promotor kandydatury Barańskiego
wśród warszawskiej inteligencji, "w przeciwieństwie do Joli Kwasniewskiej,
którą bardzo cenię - jako żonę najlepszego w dziejach PRL, przepraszam...
Polski, prezydenta, Barański dysponuje niepowatrzalną haryzmą i zdolny jest
pociągnąć za swoimi wizjami elektorat lewicy oraz, co ważne, posiada głęboką
wrażliwość społeczną, stroni od wpływów kościoła, a nade wszystko ma piękną
kartę opozycyjną z lat osiemdziesiątych” [przeciwstawiał się wówczas
nagonce “Solidarności” i KOR na generała Jaruzelskiego i władze PRL - przyp.
red.]. Również z kręgów SLD, UP i PLD dały się słyszeć pozytywne
sygnały, "musimy jednak zaczekać z ostateczną decyzją o poparciu dla
Barańskiego do oficjalnego zadeklarowania się kandydata, co prawdopodobnie
rychło nastąpi" - zdradził “Trybunie” sekretarz generalny SLD Marek Dydych
(zaświeciła mu się przy tym łysina). Roman Jagieliński dorzucił zaś: “to
idealny kandydat dla Partii Ludowo-Demokratycznej - pracowity, sumienny
dziennikarz, nie ulega wpływom, ma korzenie ludowe, czego chcieć więcej” -
pyta retorycznie szef PLD. Janusz Lisak z Unii Pracy pewnym głosem dodaje
zaś: “on będzie godnie reprezentował Polskę w Europie”.
Zbiórki środków na kampanię wyborczą podjęli się już m.in. byli posłowie SLD
Andrzej Jagiełło i Henryk Długosz. Postawili na nogi cały lud Starachowic,
wdzięczny, że może swą postawą zmazać hańbę skandali wywołanych w 2003 roku
przez skorumpowanych działaczy PO, UW i PiS [aferę nt. powiązań prawicowych
starachowickich samorządowców z mafią “Trybuna” ujawniła w czerwcu 2003 -
przyp. red.] i przynoszących wstyd całemu regionowi [za działalność radnych
prawicy ostatnio przeprosił całą Polskę – choć ON nie musiał – wybranu
niedawno świętokrzyski baron SLD Jerzy Jaskiernia – przyp. Trybuny].
Swój udział w sponsorowaniu kampanii zapowiedzieli również Maciej Skórka, Jan
Kulczyk oraz Tomasz Gudzowaty. Kodeks etyki kandydata mają za zadanie
opracować Janina Sokołowska ps. “Mały Żuczek”. W mdeialnej organizacji
kampanii pomogą zaś Włodzimierz Czarzasty i Robert Kwiatkowski, który właśnie
zrezygnował ze startu w wyborach europejskich, poświęcając całą swą energię
słusznej sprawie wyboru Barańskiego na prezydenta. “Barański obiecał mi
nominację do KRRiTV, ja propozycję ochoczo przyjmuję, a czy to się wszystko
trzyma kupy ocenią wyborcy” - tajemniczo dodał były szef TVP. Czarzasty
stwierdził zaś, iż “ma własny rozum” i dlatego zdecydował się poprzeć tę
kandydaturę - jak zauważa - “najlepszą z możliwych”
Przychylność dziennikarzy dla Barańskiego zapewnić mają znani od lat fachowcy
w tej branży: Janina Paradowska, Krzysztof Teodor Toeplitz oraz Robert
Walencik. Swe błogosławieństwo dla skromnego dziennikarza zapowiedzieli też
liczni duchowni m.in. bp Sławoj Leszek Głódź, który ceni Barańskiego
za “zrozumienie i promocję wartości chrześcijańskich w mediach” oraz bp
Paetz, który wyraził “podziw i szacunek dla liberalizmu obyczajowego” szefa
Trybuny. Poznański kapłan ma nadzieję, iż Barański “wpłynie na poluzowanie
nieadekwatnych do współczesności zasad KK, szczególnie w dziedzinie etyki
seksualnej”.
Szczegółowe wyniki sondażu:
67% Polaków stwierdziło, że rozpoznaje (z TVP i prasy) postać Marka
Barańskiego. Z tej liczby jedynie 11% rodaków wiąże negatywne uczucia z jego
osobą, 72% oceniło dziennikarza zdecydowanie pozytywnie (z tego co drugi
Polak “zdecydowanie pozytywnie”), zdania swojego nie posiada w tej materii
zaś 18% ankietowanych.
Zdaniem 90% Polaków Marek Barański to "publicysta kompetentny", 87% widzi go
jako “człowieka wykształconego i obytego w świecie”. 79% rodaków uważa, że
szef Trybuny "cechuje się ogromną kulturą osobistą", zaś tylko 14% oceniło go
jako człowieka "pozbawionego taktu, a nawet gburowatego". 65% ankietowanych
sądzi, że "dobrze na języki obce i będzie godnie nas reprezentował
zagranicą", z kolei 26% nie przypisało mu talentów lingwistycznych. 3%
respodenntów stwierdziło, iż Barański "zna tylko rosyjski, a i to słabo".
Reszta społeczeństwa nie potrafiła wypowiedziec się w tej sprawie.
88% Polaków jest zdania, że Barański "prezentuje się jako przystojnmy
polityk, z dużym ‘charmem’, pełen wdzięku, wigoru i seksu", jedynie 3%
stwierdziło, iż "jest brzydki jak noc listopadowa i stan wojenny razem
wzięte". Są to jednak marginalne opinie respondentów i nie bierzemy ich pod
uwagę, tym bardziej że prawdopodobnie osoby piszące były pod wpływem alkoholu
(lub były inspirowane przez kościół i masonerię).
46% Polaków określiło poglądy Barańskiego jako centrowe, 33% jest zdania, że
szef Trybuny "jest człowiekiem o wrażliwości i poglądach lewicowych", co
dziesiąty ankietowany przypisał mu zapatrywania prawicowe i konserwatywne.
11% rodaków nie potrafiło lub nie chciało przyporządkować redaktora "Trybuny"
do żadnej z istniejących opcji politycznych.
Poparcie elektoratów poszzcególnych partii:
Spośród zwolenników SLD i PLD za kandydaturą Barańskiego zadeklarowało się
100% respondentów. Nieco mniej zdecydowane były elektoraty UP i SD. Tutaj za
jego osobą opowiedziało się odpowiednio 96% i 93%. Zaskakująco wysoka jest
popularność Barańskiego wśród zwolenników UW (85%), zważywszy na fakt, iż
szef “Trybuny” nie ukrywa (delikatnie mówiąc) swego sceptycznego stosunku
wobec “partii etosowców”. Socjologowie tłumaczą jednak ten fakt zużyciem się
tradycyjnych liderów Unii i prorokują, że w razie porażki wyborczej Barański
mógłby zastąpić Władysława Frasyniuka w fotelu szefa UW. Przypominjmy, że już
w zeszłorocznych badaniach SLD-OBOP chciało tego aż 90% sympatyków partii
Frasyniuka i Lityńskiego.
Na Barańskiego pragną ponadto głosować wyborcy Samoobrony (83%), LPR (77%),
Ruchu Społecznego (67%), PSL (59%) oraz IDP (53%). Nie poparłaby go jednak
więksszość zwolenników najważniejszych opozycyjnych partii: PO i PiS. Tutaj
cieszy się poparciem odpowiednio 15 i 17% elektoratu. Z racji jednak, iż obie
partie - wg najnowszych sondaży - dysponują łącznie sympatią nie większą niż
20%, nie przekłada się to w sposób istotny na postawę całego społeczeństwa,
stąd też tak wysoka akcpetacja dla kandydatury Barańskiego ogółem.
[Dokładniejsza prezentacja danych statystycznych w poniedziałkowej “Trybunie”]
O opinię w sprawie kandydowania Barańskiego będziemy codziennie pytać wybotne
postaci z życia społecznego. Na pierwszy ogień pójdzie I filozof III RP -
prof. Maria Szyszkowska (senator SLD-UP):
“Barańskiego popieram, zawiodłam się bowiem na prezydencie Kwaśniewskim za
jego niektóre deyczje społeczne, m.in. weto wobec mojej ustawy o
konkubinacie. Marek na pewno nie ulegnie wpływom kościoła katolickiego przy
tworzeniu prawa, jest osobą o mocnej konstrukcji moralnej i psychicznej,
można mu zaufać. Barański ma ambicję walczyć z polską dulszczyzną i
mikromanią narodową, która jest naszą odwieczną wadą, co wypominał Polakom
już Wyspiański. Jako kantystka nie mogłabym poprzeć innego polityka niż
socjaldemokratę, a do Jola