Dodaj do ulubionych

I Rosół z lekka skisł :D

09.02.10, 08:41
przeciek poszedł w PiS_du :D
"Marcin Rosół twierdzi, że, mówiąc o "donosach", miał na myśli coś zupełnie
innego. "Wprost" dotarł do treści jego zeznań złożonych w centrali CBA w
październiku, zaraz po wybuchu afery. Rosół powiedział agentom Biura, że
powodem całego zamieszania był donos, jaki 10 lipca 2009 r. trafił do dyrektor
generalnej Ministerstwa Sportu Moniki Rolnik. Napisał go Marek Przybyłowicz,
były doradca Totalizatora. Mowa w nim m.in. o "zjawisku nepotyzmu" panującym w
spółce. Rosół zeznał, że o oskarżeniach Przybyłowicza dowiedział się pod
koniec lipca od Andrzeja Kawy z Centralnego Ośrodka Sportu. Twierdzi, że
zbagatelizował tę informację. Kilkanaście dni później spytał jednak o
Przybyłowicza Magdalenę Rolnik, która właśnie wróciła do ministerstwa z
urlopu. Rolnik powiedziała, że wie o oskarżeniach Przybyłowicza. Miała także
pokazać mu donos z 10 lipca."
fakty.interia.pl/raport/afera-hazardowa/news/rosol-donos-a-nie-przeciek-o-akcji-cba,1436395
Obserwuj wątek
    • haen1950 Re: I Rosół z lekka skisł :D 09.02.10, 08:59
      Nie psuj humoru pisomuchom od samego rana. Szlag ich trafi, ich
      pieska Arłukowicza również.
    • witek.bis Re: I Rosół z lekka skisł :D 09.02.10, 09:37
      Pędzący Królik Przybyłowicza? Eeeee... o już nie to samo, co Pędzący Królik Tuska.
      A tak poważnie, to wskazanie właśnie tego spotkania, jako kluczowego punktu
      afery nie było chyba zbyt rozsądne. Wszyscy, którzy byli związani z tym
      spotkaniem, od samego początku mówili o donosach, a ich uwaga koncentrowała się
      na Totalizatorze i posadzie Sobiesiakówny. Gdyby Drzewiecki rzeczywiście został
      ostrzeżony przez Tuska, to chyba zerwałby wszelkie kontakty z Sobiesiakiem.
      Tymczasem on spotkał się z nim 22 września. Czyżby myślał, że akurat tego dnia
      CBA miało wolne?
    • normalnyczlowiek1 Wersja dla lemingów gładko łyknięta! :))) 09.02.10, 09:48
      zoro_wieczorowo_poro napisał: I Rosół z lekka skisł
      Rosół zeznał, że o oskarżeniach Przybyłowicza dowiedział się pod koniec lipca od
      Andrzeja Kawy z Centralnego Ośrodka Sportu. Twierdzi, że zbagatelizował tę
      informację. Kilkanaście dni później spytał jednak o Przybyłowicza Magdalenę
      Rolnik, która właśnie wróciła do ministerstwa z urlopu. Rolnik powiedziała, że
      wie o oskarżeniach Przybyłowicza. Miała także pokazać mu donos z 10 lipca."

      ---> "Dziewczyna od Drzewka" i "Chłopiec z Drużyny piłkarskiej Tuska" na pewno
      całą mocą będą popierali wersję oddalającą przeciek od osoby premiera! :)))))))))))

      Zobaczymy, jak długo te kłamstwa Rosołek POdtrzyma, w ogniu pytań ...
      • wujaszek_joe Re: Wersja dla lemingów gładko łyknięta! :))) 09.02.10, 09:54
        jak widać CBA nie poddaje się nigdy. Dla was nie ma granicy kompromitacji
        • normalnyczlowiek1 Masz opisane fakty a łykasz wymyślone bzdury 09.02.10, 10:38
          wujaszek_joe napisał: Dla was nie ma granicy kompromitacji

          ---> "Trzeba bowiem pamiętać, że posada, o którą ubiegała się córka Sobiesiaka,
          nie była w gestii Drzewieckiego, ani nikogo innego, teoretycznie przeprowadzono
          przecież otwarty i jawny konkurs, a ostateczną decyzję podejmowała Rada
          Nadzorcza Totalizatora. Drzewiecki i Rosół nie byli w stanie przepchnąć
          Sobiesiakówny, dysponując tylko głosem Moniki Rolnik. Jeśli akcja miała się
          udać, musieli mieć innych "wspólników" (świadomych lub nie), i dobrze byłoby ich
          ustalić...
          W połowie czerwca jest propozycja, która w pełni satysfakcjonuje Ryszarda
          Sobiesiaka. Pojawia się propozycja, aby jego córka została członkiem Zarządu
          Totalizatora Sportowego. Kiedy ta propozycja się pojawia, Ryszard Sobiesiak
          dzieli się tą informacją ze swoimi najbliższymi przyjaciółmi z branży
          hazardowej. Jego przyjaciele są zachwyceni tą propozycją. Jan Kosek,
          dowiedziawszy się o tym, entuzjastycznie mówi: Pchaj to i to tak mocno, jak się
          tylko da. Inny kolega z branży hazardowej, Sławomir Sykucki, były prezes
          totalizatora, ma już pewną wizję, jak to dalej będzie wyglądało, w rozmowie z
          Ryszardem Sobiesiakiem mówi: Można tak podzielić rynek, że Totalizator będzie
          miał pieniądze i wszyscy prywatni będą mieli, Magda tylko się musi trochę słuchać."
          Tekst linka
          • obraza.uczuc.religijnych Re: Masz opisane fakty a łykasz wymyślone bzdury 09.02.10, 10:51
            To ty masz w poście założycielskim opisane fakty,a łykasz wymyślone
            bzdury z linka który dołączyłeś.
          • pisubek "Normalny"! Lecz sie towarzyszu lecz!Nadal myslisz 09.02.10, 10:54
            ze PiS, jak Lenin wiecznie zywy, a PiS zdechl u cuchnie!
          • ayran Re: Masz opisane fakty a łykasz wymyślone bzdury 09.02.10, 11:05
            Pod tym linkiem są miażdżące dowody:

            Wiemy, co Rosół powiedział Leszkiewiczowi 25 sierpnia, ale
            przestrzegałabym przed przyjmowaniem, że dokładnie tego samego
            chciał od niego gdy wydzwaniał go na urlopie. Ponieważ się nie
            dodzwonił, nie wiemy o czym chciał z nim rozmawiać. Niewykluczone,
            że wcale nie o wycofaniu się Magdaleny Sobiesiak, ale przeciwnie, o
            tym jak można jej pomóc wygrać. Rada Nadzorcza Totalizatora, w
            której Leszkiewicz ma swoich przedstawicieli, w tym Przewodniczącą,
            ustala nie tylko zasady przeprowadzenia rozmów kwalifikacyjnych (co
            zrobiła 18 sierpnia), ale także listę takich samych siedmiu pytań
            jakie dostają na piśmie wszyscy kandydaci 26 sierpnia. Kandydat,
            który znałby pytania wcześniej, albo pod którego niektóre z nich
            byłyby ułożone, miałby ogromną przewagę nad pozostałymi. Jeśli
            przedsięwzięcie miało się udać, trzeba było dla Sobiesiakówny
            pozyskiwać głosy członków Rady Nadzorczej, i informacje pozwalające
            jej łatwiej przejść przez rozmowę kwalifikacyjną, na przykład to
            jakie będą pytania, jacy są kontrkandydaci, itp. Nie wykluczałabym
            więc, że w dniach 20-24 sierpnia Rosół chciał od Leszkiewicza czegoś
            zupełnie innego niż to, z czym ostatecznie do niego przyszedł 25
            sierpnia. Sytuacja była dynamiczna i przez te kilka dni mogła się
            zmienić o 180 stopni.


            Innzmi słowy: wiemy co powiedział, ale nalezy przyjąć, że chciał
            powiedzieć coś zupełnie innego - tak o 180 stopni.
            • obraza.uczuc.religijnych Re: Masz opisane fakty a łykasz wymyślone bzdury 09.02.10, 11:17
              To takie katarynowanie: narracja w razie braku dowodów.
            • basia.basia Śledcza Kataryna zamieściła na blogu... 09.02.10, 12:01

              skan notatki Kaminskiego do premiera z 10.września:

              bi.gazeta.pl/im/6/7329/m7329446.pdf
              Ciekawe skąd ją ma:) Na stronie Wprost jej nie ma.

              A w tej notatce jest takie zdanie (ostatnie):

              /Kamiński rekomenduje Tuskowi wyciągnięcie konsekwencji wobec Drzewieckiego i
              Chlebowskiego/


              "W tym ostatnim kontekście należy także dodać, że tego rodzaju działania prezesa
              RM nie zagrożą zaawansowanym działaniom operacyjnym CBA prowadzonym w toku
              spraw, w ramach których zainteresowaniem operacyjnym objęty jest m.in.
              R.Sobiesiak. Z uwagi na zaistniałą sytuację, tj. uzyskanie przez R.Sobiesiaka
              wiedzy o zainteresowaniu jego osobą CBA, nie ma to na chwilę obecną większego
              znaczenia."

              • witek.bis Re: Śledcza Kataryna zamieściła na blogu... 09.02.10, 12:06
                Dotarła do niej, po prostu ;-)
                • obraza.uczuc.religijnych Re: Śledcza Kataryna zamieściła na blogu... 09.02.10, 12:07
                  Pracując w fundacji ma się po prostu dostęp do wielu dokumentów.
                • basia.basia Re: Śledcza Kataryna zamieściła na blogu... 09.02.10, 13:30
                  witek.bis napisał:

                  > Dotarła do niej, po prostu ;-)

                  :)))

                  Nie wiem czy wiesz, że sława Kataryny tak urosła, że powołują się na jej teorie
                  Wildstein oraz jakoby pisowscy śledczy z komisji. Dopiero co wystąpiła
                  (wirtualnie) w "Warto rozmawiać" ze swoimi teoriami o zagrożeniu demokracji pod
                  rządami PO. Nawiasem mówiąc uczestniczący w programie Śpiewak powiedział o jej
                  spostrzeżeniach "dowcipasy" ale nic to, bo pisowcy to kupują.

                  A w tej notatce z ostatniego zdania wynika, że Kamiński zachęca Tuska do dymisji
                  Drzewieckiego i Chlebowskiego i zapewnia, że to nie zagraża śledztwu CBA, bo
                  Sobiesiak i tak wie, że jest podsłuchiwany:)

                  Jakim prawem ten gość daje rady premierowi? Skąd on się urwał?
                  Widać, że na to właśnie liczył - na wylanie tych panów z hukiem i natychmiast
                  oraz ubranie Tuska w tłumaczenie narodowi jakich miał szemranych kumpli:) On ich
                  wylał ale najpierw sprawdził, bo nie ufa Kamińskiemu. I słusznie.

                  • kancelaria_p_prezydenta Re: Śledcza Kataryna zamieściła na blogu... 09.02.10, 15:51
                    basia.basia napisała:

                    > Dopiero co wystąpiła
                    > (wirtualnie) w "Warto rozmawiać" ze swoimi teoriami ..

                    To ona ciągle udaje ze nie jest kataryna Sadło? :-))

                    Mnie się wydaja ze ze kataryna służy KOMUŚ
                    do bezkarnego publikowania takich pomówień,
                    że nawet Wildstein i inne oszoły wzdragają
                    się przed tym.
                  • chateau Re: Śledcza Kataryna zamieściła na blogu... 09.02.10, 17:12
                    > Nie wiem czy wiesz, że sława Kataryny tak urosła, że powołują się na jej teorie
                    > Wildstein oraz jakoby pisowscy śledczy z komisji.

                    Że się wetnę...
                    Jedyna obowiązująca teoria Kataryny to ta, wg. której za wszystko odpowiada PO.
                    Wyznawcy tej teorii to taki scjentologiczny odłam religii panującej.
          • sclavus Masz opisane fakty a łykasz ... 09.02.10, 11:36
            No właśnie!!!
            Co ty łykasz?
            Podpierasz się bez przerwy jakimiś dziwnymi linkami, przełykając
            łatwo ich zawartość... byłbyś chciał zmuszać innych do takiego
            łatwego (żeby nie powiedzieć: naiwnego!) przełykania również?
            Wszędzie widzisz drugie, albo i trzecie dno nawet???
            • normalnyczlowiek1 Nie!Ja widzę to, co jest jak na dłoni! :) 09.02.10, 11:51
              sclavus napisał: Wszędzie widzisz drugie, albo i trzecie dno nawet???

              ---> Wątpię, żebyś z "waszą" wersją wydarzeń umiał powiązać roszady w Zarządzie
              Totalizatora oraz te związane z przetargiem. Natomiast ta druga wersja (w tym
              "moja") jest spójna logicznie i faktograficznie.
      • obraza.uczuc.religijnych Re: Wersja dla lemingów gładko łyknięta! :))) 09.02.10, 09:59
        Funkcjonariusze partyjno-dziennikarscy z Rzepy dalej będą umacniać
        takich niesamodzielnie myślących jak ty, żeprzeciek wyszedł z
        kancelarii premiera. Choc to w sumie nie ich wina, że jesteś tak
        naiwny.
    • prawieemeryt Re: czy ktoś wreszcie ustali co 09.02.10, 11:26
      pływa w rosole? Oczywiście też oprócz oczek tluszczu? I makaronu? I
      ryżu? I lanych kluseczek? Kamiński biorąc się za gotowanie rosołu
      nie dopilnował co w nim ma być i wyszła mu zupa śmietnik, która już
      śmierdzi jak śmietnik nie opróżniany od czerwca do lipca.
    • basia.basia Re: I Rosół z lekka skisł :D 09.02.10, 11:46
      Całą teoria Kamińskiego, scenariusz też skisł:

      "On jest po prostu oczywisty i logiczny."

      Tak zeznawał - Arłukowicz się skupił na "przecieku" -

      "Poseł Bartosz Arłukowicz:
      Panie ministrze, przeproszę. Powiedział pan: Mamy przeciek.
      Pan Mariusz Kamiński:
      Tak.
      (...)

      Poseł Bartosz Arłukowicz:
      ...w kawiarni w centrum Warszawy. Dochodzi do przecieku. Z tym że problem polega
      na tym, panie ministrze, że pan nie informował, przynajmniej do tej pory nie
      doszliśmy do wiedzy, żeby pan informował o działaniach pana ministra
      Drzewieckiego. W związku z tym pytam pana: Gdzie był przeciek? Bo to spotkanie
      jest skutkiem przecieku.
      Pan Mariusz Kamiński:
      Ja przedstawiłem bardzo, panie pośle, bardzo precyzyjnie przebieg
      wydarzeń, który, moim zdaniem, jest dosyć oczywisty
      . Jeżeli ja 14 sierpnia
      informuję premiera, 14 sierpnia na spotkaniu z premierem informuję go przy
      okazji sprawy totalizatora, że
      sytuacja jest zła, prawda, że właśnie córka pana Sobiesiaka ma znaleźć się w
      radzie, w zarządzie totalizatora. Kiedy 19, prawda, dochodzi do spotkania… Ja
      przedstawiłem wcześniej cały jakby ciąg wydarzeń.
      Poseł Bartosz Arłukowicz:
      To proszę jeszcze raz.
      Pan Mariusz Kamiński:
      Tak, jeszcze raz przedstawię. 14 sierpnia premier dowiaduje się ode mnie, że
      Mirosław Drzewiecki i jego asystent Marcin Rosół załatwiają pracę w
      totalizatorze córce Sobiesiaka. Informuję go w kontekście sprawy totalizatora.
      Premier prosi mnie o zebranie bliższych informacji w tej sprawie itd.
      Dziewiętnastego premier spotyka się
      z Mirosławem Drzewieckim i z Grzegorzem Schetyną. Dzień później Sobiesiak
      podejmuje, nie, przepraszam, nie Sobiesiak, tylko Marcin Rosół podejmuje
      histeryczne ruchy w celu nawiązania kontaktu z ministrem, wiceministrem skarbu
      państwa – Leszkiewiczem. Wiemy, jaki był cel tych poszukiwań, tego kontaktu,
      gdyż dwudziestego piątego, ponieważ minister jest za granicą, spotykają się panowie
      w pierwszym możliwym terminie i Marcin Rosół informuje ministra Leszkiewicza, że
      chce wycofać córkę Sobiesiaka, nie podając żadnych powodów. Rozstrzygnięcie
      miało nastąpić dwudziestego szóstego. Dwudziestego czwartego po południu spotyka
      się z córką Sobiesiaka i od dwudziestego piątego Sobiesiak – mamy pełną
      jasność – wie, że jest obserwowany
      . Podałem cały szereg cytatów z kolejnych
      rozmów, które wskazują na to, że Sobiesiak wie, że jest obserwowany, że musi
      zawiesić kontakty itd., itd. Czyli ciąg wydarzeń jest prosty. Jeżeli przeciek
      nastąpił dwudziestego czwartego
      w kawiarni Pędzący Królik, prawda, ze strony Marcina Rosoła do pani, panny
      Sobiesiakówny, to Marcin Rosół mógł wiedzieć tylko od Mirosława Drzewieckiego,
      że jest temat konieczności wycofania pani Sobiesiakówny z zarządu Totalizatora
      Sportowego. A Mirosław Drzewiecki mógł się o tym dowiedzieć tylko od Donalda
      Tuska, że jest taki temat, którym się CBA interesuje.
      Poseł Bartosz Arłukowicz:
      Jest pan przekonany, że Mirosław Drzewiecki, minister Drzewiecki mógł
      dowiedzieć się o tej akcji tylko i wyłącznie od pana premiera?
      Pan Mariusz Kamiński:
      Mógł się dowiedzieć od pana premiera, że CBA interesuje się tą sprawą, CBA zna
      tę sprawę. Pan premier o tym dowiedział się ode mnie 14 sierpnia.
      Poseł Bartosz Arłukowicz:
      Od kogo jeszcze mógł teoretycznie się dowiedzieć?
      Pan Mariusz Kamiński:
      No, od ministra Cichockiego.
      Poseł Bartosz Arłukowicz:
      I żeby dopełnić sprawy, teoretycznie rzecz biorąc, od osób prowadzących tą sprawę.
      Pan Mariusz Kamiński:
      Teoretycznie tak.
      Poseł Bartosz Arłukowicz:
      Skąd pan…
      Pan Mariusz Kamiński:
      Natomiast stwierdziłem... Znaczy, wiadomo powszechnie, że był jeden kontakt
      publicznie znany, kontakt z premierem Donaldem Tuskiem, między 14 a 20, kiedy
      pan Rosół zaczął wycofywać się z tej rekomendacji.
      Poseł Bartosz Arłukowicz:
      Skąd pan wie, o czym rozmawiał Marcin Rosół z ministrem Leszkiewiczem
      25 sierpnia?
      Pan Mariusz Kamiński:
      Z publicznej wypowiedzi ministra Leszkiewicza, zamieszczonej w gazecie
      „Dziennik” 8 października, gdzie minister pod swoim nazwiskiem taką informację
      opinii publicznej przekazał. Łącznie z tym, że rozmowa trwała 7 minut. I nie
      podał powodów wycofania tej kandydatury.
      Poseł Bartosz Arłukowicz:
      Kiedy pan się dowiedział o spotkaniu pana premiera z ministrem Drzewieckim i z
      premierem Schetyną w dniu 19 sierpnia 2009 r.?
      Pan Mariusz Kamiński:
      Z kalendarium opublikowanym przez kancelarię premiera. Wcześniej nie
      wiedziałem, że takie spotkanie miało miejsce.
      Poseł Bartosz Arłukowicz:
      Czyli, kiedy CBA dowiedziało się, o czym rozmawiał Marcin Rosół 24 sierpnia o
      18.25 z Magdaleną Sobiesiak, nie mieliście panowie świadomości o tym, że
      spotkanie z ministrem Drzewieckim, pomiędzy ministrem Drzewieckim a panem
      premierem w obecności premiera Schetyny miało miejsce.
      Pan Mariusz Kamiński:
      Nie, nie mieliśmy takiej świadomości. Wiedzieliśmy, że po spotkaniu 24 z
      Marcinem Rosołem Ryszard Sobiesiak wie, że jest w kręgu zainteresowania
      Centralnego Biura Antykorupcyjnego. I teraz, na podstawie faktów teraz
      znanych można odtworzyć taki scenariusz wydarzeń. On jest po prostu oczywisty i
      logiczny.
      "
      -------------------------------------------------------------------

      Wszystko jest precyzyjne, logiczne i oczywiste tylko się wali jak domek z
      kart:)))))))))

      Poza tym wiadomo już, że o sprawie Sobiesiakówny Kamiński napisał w notatce do
      premiera 10. września, bo wcześniej niewiele wiedział i nie jest prawdą co
      wygadywał przed komisją, że opowiedział Tuskowi o tym na spotkaniu 12. sierpnia.
      Wtedy nie miał o tym bladego pojęcia.

      Konfabulant do kwadratu!

      • witek.bis Re: I Rosół z lekka skisł :D 09.02.10, 12:05
        Drzewiecki od 19 sierpnia wie, że interesuje się nim ABW. Sobiesiak od 25
        sierpnia wie, że ABW za nim łazi. I właśnie dlatego 22 września spotykają się w
        Warszawie, żeby Mario nie musiał za nimi za daleko latać. Bo by się jeszcze
        spocił, biedaczek. A więc wszystko jest aż do bólu logiczne. ;-)
        • synu Re: I Rosół z lekka skisł :D 09.02.10, 12:16
          Zmien prosze ABW na CBA bo az w oczy boli :) i to nie tylko w tym
          watku :)
          • witek.bis Re: I Rosół z lekka skisł :D 09.02.10, 12:23
            Aaaaaaaa!!!! Ale plama! Oczywiście zmieniam. Po trzykroć, po stokroć, do stu
            tysięcy fur beczek! :-)))
          • witek.bis Re: I Rosół z lekka skisł :D 09.02.10, 12:24
            Nie tylko w tym wątku?! Jasny gwint - będę na to uważał. A swoją drogą to
            dowodzi, jaki ze mnie poczciwiec "wew sużbach" nieoblatany. ;-))
          • basia.basia Re: I Rosół z lekka skisł :D 09.02.10, 13:37
            synu napisał:

            > Zmien prosze ABW na CBA bo az w oczy boli :) i to nie tylko w tym
            > watku :)

            Kiedy ja uważam, że bezwiednie Witek napisał prawdę:) Nawet gdzieś pisałam i to
            już dawno, że jak Kamiński przyszedł do Tuska pierwszy raz to już 2 dni potem
            wiadomo było, że to są konfabulacje, gość nie kuma o co chodzi w tej ustawie i
            plecie bzdury. No i Tusk dowiedział się też, że dopłaty nie zniknęły a Kamiński
            nie ma bladego pojęcia, że trwają już prace nad całkiem nowym projektem:) Sądzę,
            że ABW dostała specjalne zadanie sprawdzenia co ten Kamiński wyprawia, co knuje
            i z czyjego poduszczenia. Właściwie jestem pewna, że coś takiego nastąpiło, bo
            to że chodzi o skompromitowanie Tuska i PO dało się wyczuć na kilometr.

            Może się zdziwić Mario jak się okaże, że jego ABW objęło działaniami
            operacyjnymi, w których to on był figurantem:)
            • bella_donna Re: I Rosół z lekka skisł :D 09.02.10, 14:29
              W zasadzie poza zeznaniami samego Kamińskiego nie potrzeba już żadnych innych
              dowodów na to, że teoria o przecieku była budowana ad hoc, kilka tygodni po
              pierwszej wizycie Mario u Tuska. Nie odpaliła historia z ustawianiem ustawy pod
              lobbystów, to naprędce zaczęto tworzyć inną.
    • synu Od dawna znane fakty 09.02.10, 12:14
      Drzewiecki mowil o tych donosach od Przybylowicza na swojej
      pierwszej konferecji bo wybuchu afery jak i na swoich zeznaniach
      przed komisja.
      Najdziwniejsze, ze nagla skleroza dotknela "sledczych" Rzepy i
      Kataryne (osobe podobno majaca cala afere w malym paluszku). Jedynie
      Grysiak skojarzyla fakty. Reszta dalej sugerowala, ze Rosol mowil o
      akcji CBA. Manipulacja czy zwykle niechlujstwo? Do tego srodowiska
      pasuja obie mozliwosci.
    • zapijaczony_ryj Rosuł trzeba zawsze odszumować 09.02.10, 12:17

    • w111mil p. Przybyłowicz pisał o tatusiu p. Sobiesiakowej? 09.02.10, 13:25
      bo tak p. Rosół powiedzial p. Sobieskaowej o donosach na jej tatusia

      zoro_wieczorowo_poro napisał:
      > Napisał go Marek Przybyłowicz,
      > były doradca Totalizatora. Mowa w nim m.in. o "zjawisku nepotyzmu
      • basia.basia Re: p. Przybyłowicz pisał o tatusiu p. Sobiesiako 09.02.10, 13:40
        w111mil napisał:

        > bo tak p. Rosół powiedzial p. Sobieskaowej o donosach na jej tatusia
        >

        Nie. Donosy mówiły, że ona ma trefnego tatusia. Została wycofana, bo gdyby na
        jaw wyszło już po jej wyborze to byłby skandal i już wtedy parę osób mogłoby
        stołki postradać. W ministerstwie skarbu też.
        • w111mil mozesz dać link? 09.02.10, 13:52
          basia.basia napisała
          >Donosy mówiły, że ona ma trefnego tatusia
      • basia.basia Re: p. Przybyłowicz pisał o tatusiu p. Sobiesiako 09.02.10, 16:30
        w111mil napisał:

        > bo tak p. Rosół powiedzial p. Sobieskaowej o donosach na jej tatusia

        docs.google.com/fileview?id=0B4Lznh1btR2pNzNiYjFmMGUtZDJiYi00ZWUyLTk4NTYtOGM1MzRmODNmYjYw&hl=en
    • bella_donna Wprost szuka nabywcy:) 09.02.10, 14:38
      Czyżby "Wprost" zmienił front ze względu na poszukiwanie nabywcy? Ta publikacja
      stoi w sprzeczności z dotychczasową linią tygodnika:)

      A z innej beczki - kto przeciekł tym razem? Wasserwanna jest tutaj poza
      podejrzeniem. Czyżby jednak Arłukowicz?
      • basia.basia Wprost już sprzedany:) 09.02.10, 17:48
        bella_donna napisał:

        > Czyżby "Wprost" zmienił front ze względu na poszukiwanie nabywcy? Ta publikacja
        > stoi w sprzeczności z dotychczasową linią tygodnika:)
        >
        > A z innej beczki - kto przeciekł tym razem? Wasserwanna jest tutaj poza
        > podejrzeniem. Czyżby jednak Arłukowicz?

        www.rp.pl/artykul/412412_Point_Group_kupil_AWR_Wprost.html
        • bella_donna Re: Wprost już sprzedany:) 09.02.10, 18:43
          Dzięki za info. Nie śledziłem tej sprawy na bieżąco. Ale skoro red. Janecki ma
          nowego pryncypała, to tym bardziej nie dziwne, że zmienia front. :)
          • republika.republika a Janecki już nie jest naczelnym 09.02.10, 18:46

            • bella_donna Rwał jego nać! 09.02.10, 19:46
              Co się odezwę to wtopa:(

              A kto jest? Pytam, bo może znów czasem warto zajrzeć do Wprost;)
              • republika.republika Re: Rwał jego nać! 09.02.10, 19:49
                bella_donna napisał:


                >
                > A kto jest? Pytam, bo może znów czasem warto zajrzeć do Wprost;)

                www.wirtualnemedia.pl/artykul/wprost-janecki-odchodzi-kozlowska-p-o-naczelnego
    • dystans4 Re: I Rosół z lekka skisł :D 09.02.10, 16:47
      Zeznania czytam bardzo fragmentarycznie, łatwiej ocenić ich wartość po
      komentarzach na Forum. I kiedy czytam wpisy, przekonuję się, że PiS cały czas,
      co rusz wyciąga królika z kapelusza, mówi, że oto bomba, porażające zeznania,
      porażające fakty itd.
      A później nic. Domek z kart upada, czekamy, za chwilę następna porcja
      ostatecznych porażających wiadomości.
      A jeśli chodzi o enuncjacje Kataryny na temat afery hazardowej, nic dobrego o
      nich powiedzieć nie potrafię - elokwencja, konfabulacja, wszystko na jedno
      kopyto, omijanie niewygodnych okoliczności. Jednym słowem - bełkot.

      Czy Katarynę zainteresowała którakolwiek z licznych i bezdyskusyjnych afer PiS?
      Jakby co, mogę kilka wyliczyć, od zmiany ustawy hazardowej PiS poczynając.
      • basia.basia Re: I Rosół z lekka skisł :D 09.02.10, 17:53
        dystans4 napisał:

        > Zeznania czytam bardzo fragmentarycznie,

        Gdzie indziej pisałam Ci, że zeznania Kamińskiego są kluczowe.
        Ja poświęciłam trochę czasu i zrobiłam taki zabieg: zebrałam osobno
        pytania poszczególnych śledczych i odpowiedzi Kamińskiego. Wtedy widać doskonale
        kto zajął się jakim wątkiem sprawy i co z tego wynika. Jeśli chcesz to Ci wyślę
        na gazetową skrzynkę:)

        I jeszcze popatrz sobie na notatki Kamińskiego z 12.sierpnia i 10. września a
        będziesz wiedział jaki był stan jego wiedzy w tamtych dniach.
        • dystans4 Re: I Rosół z lekka skisł :D 09.02.10, 19:06
          Bardzo proszę - przeczytam starannie.
          Najlepiej na adres na tlenie, z którego wysłałem Ci maila
          bul.
    • kaczynska.ja Re: I Rosół z lekka skisł :D 09.02.10, 19:47
      oni wszyscy trzęsą portkami. I przez to, ze kazdy zmienia nieco tę historię tak
      naprawdę nie da się dojść do prawdy. Niestety.
      Pozdrawiam-Marko

      quiz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka