Dodaj do ulubionych

Szanowny Panie Pacelli

IP: 195.76.198.* 14.02.04, 21:45
List prezydenta Stanów Zjednoczonych (USA)
Harry'ego Trumana
do papieża Piusa XII w Watykanie
napisany po zakończeniu II. wojny światowej
List opublikował paryski miesięcznik "Sennaciulo" nr 647/1959


Szanowny Panie Pacelli

Jako baptysta i jako głowa jednego z największych i najpotężniejszych narodów
świata, gdzie wszyscy nazywają mnie po prostu panem Trumanem, nie mogę
stosować zwrotu: Jego Świątobliwość, ponieważ ten tytuł jest zarezerwowany
tylko dla Boga. My w Stanach Zjednoczonych uważamy wszystkich ludzi za
równych przed Bogiem i zwracamy się do siebie naszym włąsnym, prawdziwym
imieniem. W konsekwencji tego piszę do Pana jako do Pana Pacelliego.
Jestem przekonany, że ani Pan, ani Pański Kościół nie należą do tych, którzy
prawdziwie szukają pokoju i pracują dla niego. Twórcy naszego narodu,
poznawszy całą historię i cechy Pańskiego kościoła, tak bardzo lubiącego
politykę i wojnę, ustalili jako główną zasadę obowiązującą nasz rząd, by
nigdy papież nie miał prawa mieszać się do naszych spraw. Dobrze poznaliśmy
doświadczenie historii Europy i jesteśmy pewni, że nasza demokracja nie
trwałaby długo, jeśli pozwolilibyśmy - na podobieństwo rządów europejskich -
oplątać się waszymi doktrynami i politycznymi intrygami.
Tomasz Jefferson, jeden z najmądrzejszych ludzi naszego kraju, powiedział
jasno: "Historia nie dostarczyła nam ani jednego przykładu państwa pod
wpływami kościoła, któremu udałoby się zachować wolność religijną".
W konsekwencji Pan nie posiada najmniejszych kwalifikacji, aby móc mnie
pouczać o sposobie prowadzenia mego narodu drogą pokoju. Kilka faktów mogłoby
pomóc Panu w odświeżeniu swej pamięci. Pański poprzednik w Watykanie, papież
Pius XI rozpoczął atak faszystowski, zawierając układy z Mussolinim w 1929 r.
Cywilizacja chrześcijańska w tym roku została haniebnie zdradzona. Sławny
pisarz i historyk naszego kraju, Lewis Mumford - ani komunista, ani
antykatolik - napisał w książce "Faith for Living" z 1940 r.: "Perfidia
świata chrześcijańskiego jasno urzeczywistniła się w 1929 r. przez konkordat,
kóry powiązał Mussoliniego z papieżem".
Wówczas tylko nieliczni w Stanach Zjednoczonych znali prawdziwe oblicze
faszyzmu tak dobrze jak Pan i papież Pius XI, a wy dwaj pomogliście do jego
sukcesu i związaliście z nim wasz kościół. Pan sam - jako młody ksiądz i
dyplomata - wykonywał specjalne zadanie - pomocy Niemcom w przygotowaniach do
drugiej wojny światowej. Spędził Pan dwanaście lat w Niemczech. W
porozumieniu z von Pappenem pomógł Pan Hitlerowi wzmocnić się oraz - jako
kardynał Pacelli położył Pan podpis pod konkordatem, który powiązał Watykan i
Wielkie Niemcy w 1933 r.
Nie udowodni mi Pan swojej niewiedzy o tym, że Hitler i naziści
przygotowywali spisek przeciwko nam. Nawet katoliccy biografowie piszą, że
przez wiele lat był Pan najlepiej poinformowaną osobą w całej Trzeciej
Rzeszy. Po podpisaniu konkordatu, tak ważnego dla Hitlera, von Pappen, który
w Norymberdze z wielkim trudem uratował swoje życie, powiedział: "Trzecia
Rzesza jest pierwszym mocarstwem nie tylko uznającym, lecz w dalszym ciągu
wprowadzającym w życie szczytne zasady papiestwa".
Pańscy kardynałowie i biskupi w Rzymie błogosławili oręż użyty przeciw
bezbronnym Abisyńczykom. Pański kardynał Schuster z Mediolanu ogłosił podbój
Abisynii, jako świętą wojnę, która pozwoli zatriumfować w tym kraju krzyżowi
chrześcijańskiemu. Pan rości sobie prawa, aby nadal nazywać swój kościół -
Kościołem Bożym i w konsekwencji żądać, abym ja, szef cywilnego,
konstytucyjnego państwa zgodził się uznawać Pana jaki mojego zwierzchnika, a
w ten sposób jako zwierzchnika narodu amerykańskiego.
Obserwuj wątek
    • Gość: Ed Re: Szanowny Panie Pacelli IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 15.02.04, 01:30
      Czy sądzisz, że katolicy pyszczący na tym forum wiedzą o tym, kim był w ogole
      Pacelli?
      Teksty tego typu weymagasją znacznie większego sprecyzowania pod pojęciami i
      terminami rozpowszechnianymi tylko w tym bloku świadomości.
      • Gość: jmk Re: Szanowny Panie Pacelli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.04, 09:45
        Ta wiedza jest im zbędna a nawet dla nich niebezpieczna, gdyż grozi że albo
        skłamią podczas spowiedzi a jak podziela się nia ze spowiednikiem wtedy ten
        czarnych nie udzieli im rozgrzeszenia!!
        Tylko prawda Was wyzwoli- ale wtedy będzie już po KK!!!!
        • tajniak000 Re: Szanowny Panie Pacelli 15.02.04, 10:08
          przepraszam czy to jest forum historyczne, że rozczepujecie kwestje już
          osądzone etyczno - moralnie prawie 30 lat temu?
          czy może chcecie za wszelką cene ale niumiejetnie obrażac katolików, podsuwając
          im odgrzane kawałki bedące spuscizną po poprzednim papieżu - heretyku?
          • Gość: regen Re: Szanowny Panie Pacelli IP: *.btk.net.pl / *.btk.net.pl 15.02.04, 10:18
            tajniak000 napisał: > czy może chcecie za wszelką cene ale niumiejetnie
            obrażac katolików ... <

            Pisanie prawdy obraża katolików ?!!
            Chyba, że udowodnisz nieprawdziwość listu Trumana :)

            O kościel dobrze albo wcale? Jak o umarłym :)))
            • tajniak000 Re: Szanowny Panie Pacelli 15.02.04, 10:22
              czy ja podważyłem tresc tego listu?
              ja sie tylko pytam jaki jest jego cel w dzisiejszej rzeczywistosci , przecież
              bez żadnych powodów tu sie niepojawił ?

              pzdr

              tajniak000
              • tajniak000 ps 15.02.04, 10:24
                chciałbym dostac link do dego listu, dziwi mnie fakt że został on wklejony lub
                przepisany


                pzdr

                tajniak000
                • Gość: Ed Re: Do ps IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 15.02.04, 11:06
                  Pogogluj. Gdzieś go widziałem zarówno w tłumaczeniu polskim jak i oryginale.
              • pastoris Re: Szanowny Panie Pacelli 15.02.04, 11:39
                tajniak000 napisał: ja sie tylko pytam jaki jest jego cel w dzisiejszej
                rzeczywistosci , przecież bez żadnych powodów tu sie niepojawił ?

                Awersja tajniaka000 do "towarzyszy" jest znana i nie chciałbym go urazić,
                jednak nasuwa się skojarzenie do dawnych lat, kiedy stawiano takie pytania: A
                jaki macie w tym cel, towarzyszu/obywatelu?
          • Gość: MKL KK nigdy nie rozliczyl sie z historii IP: 196.28.63.* 15.02.04, 12:02
            Dlatego nigdy nie bedzie instytucja wiarygodna. Katolicy nie znaja historii tej
            instytucji. Sa wiec jak slepcy, ktorzy zmierzaja donikad. Nie nalezy zapominac,
            ze podobne jak KK metody ukrywania prawdy stosowaly wszystkie rezimy -
            hitlerowski,stalinowski,PZPRowski... Dlaczego ci sami ludzie,ktorzy z takim
            zapalem walcza z ujawnianiem prawdy o KK tak waznym w zyciu Polski,,domagaja
            sie z jeszcze wiekszym zapalem wyjawienia prawdy o komunistach ? Jest to
            dzialanie na zasadzie osadzania zbrodniarza przez zbrodniarza przebranego w
            blazenska szate boskiej dziewicy.
            • tajniak000 Re: KK nigdy nie rozliczyl sie z historii 15.02.04, 12:13
              > Dlatego nigdy nie bedzie instytucja wiarygodna. Katolicy nie znaja historii
              tej
              >
              > instytucji. Sa wiec jak slepcy, ktorzy zmierzaja donikad.

              tak, to prawda katolicy nieznają historii swego koscioła, podobnie jak nie
              znaja doktrynalnej jego nauli oraz dokumentów, encylkik athortacji itd. Ale czy
              to jest źródłem wiary ? wydaje mi sie że nie.
              czy wy obywatele tego kraju znacie jego historie- bardzo słabo , albo czy
              znacie wszystkie ustawy, dekret naszego panstwa - napewno nie !
              tak samo ma sie to do wiary.
              Jak sie jest wierzącym to sie wierzy i utożsami z nauką koscioła mimo że jej
              sie tak naprawde niezna w bardzo szerokim zakresie. Tak samo jest z
              obywatelstwem, my obywatele utożsamiamy sie z naszym krajem, jego tradycjami ,
              ale nieznamy dokładnie jego struktur, prawa, ustawodawstwa.

              pzdr

              tajniak000
              • Gość: MKL Nie wolno utozsamiac wiary z KK IP: 196.28.63.* 15.02.04, 12:26
                Popelniasz zasadniczy blad stawiajac znak rownosci miedzy KK i wiara. KK, jak
                ci wiadomo,zmienial sie wielokrotnie w historii,przechodzac od najwiekszych,
                niewyobrazalnych zbrodni do w miare cywilizowanej (z wierzchu) aktualnej formy.
                Dla wierzacego ,bez wzgledu na aktualny stan swiadomosci kleru i jego podejscia
                do pism swietych, wazne powinno byc to co jest w Biblii i w innych pismach,a
                nie aktualna tego interpretacja. Kler,jak funkcjonarjusze kazdej innej sekty
                zadaja aby ludzie utozsamiali ich z Bogiem. Niektorzy katolicy
                niestety,podobnie jak ty,ulegaja temu zludzeniu.
                • tajniak000 Re: Nie wolno utozsamiac wiary z KK 15.02.04, 12:36
                  żadnego błedu niepopełniam ponieważ KK opiera sie na wierze i wszystko na niej
                  buduje

                  pzdr

                  tajniak000
                  • pastoris Re: Nie wolno utozsamiac wiary z KK 15.02.04, 12:49
                    tajniak000 napisał: żadnego błedu niepopełniam ...

                    Jednak błądzisz, tajniaku :)
                    Wielu katolików mówi: "wierzę w Boga, ale nie w kościół ani księży".
                    Abstrahując od win historycznych, kościół polski popełnił w ostatnich latach
                    wiele błędów. Stąd dramatyczny, w porównaniu do okresu "komuny", spadek
                    autorytetu kościoła w Polsce. Polacy wierzą jeszcze papieżowi, chociaż, jak
                    piszesz. nie znają jego nauk - jakiś autorytet człowiekowi jest potrzebny. A
                    poza tym - to Polak.
                    • tajniak000 Re: Nie wolno utozsamiac wiary z KK 15.02.04, 13:08
                      nie to wy błądzicie drogie owieczki, może was czegos naucze? chociaż ta
                      dyskusja ma wiele odnóg teologicznych i postaw ateistycznych nawzajem sie ze
                      soba przeplatajacych- sprytnie wymyslonych ale powstałych na przestrzeni
                      kilkudziesieciu lat, a nauka koscioła trwa od chwili jego powstania.
                      Kosciół przedsoborowy to nie ten sam kosciół który był przed soborem.Sobór
                      Watykanski II zmienił to oblicze koscioła o którym wy piszecie jednoczesnie
                      nieodcioł sie od od swej historii, czesto , a nawet bardzo czesto opartej na
                      błedzie i grzechu, za które kosciół przeprosił i pokutował.
                      Jan Paweł II jest dopiero 4 papieżem koscioła posoborowego, który dopiero sie
                      naradza, kontynujje działalnosc swych poprzedników : Jana XXIII , PawłaVI ,
                      Jana Pawła I (choc ten posługiwał tylko 30 dni).
                      sobór Watykański II wezwał do odrodzenia ducha teologii w kosciele, zgodnie z
                      nowym spojrzeniem na eklezjologie i teologie wielkich religii swiata oraz
                      nowymi metodami prac katechetycznej, bardziej dostosowanej do obecnego czasu .
                      Ja w ten kosciół wierze .Kiedys dawno temu miałem podobne poglady jak wy, ale
                      wynikało to własnie z niewiedzy o działalnosci koscioła .Przyszedł taki czas w
                      moim życiu że zaczołem potrzebowac tego czegos czym jest wiara. Moje
                      poszukiwania były zupełnie odwrotne od koscioła, tego którego nieznałem,
                      próbowałem zagłebiac sie w różne odłamy katolicyzmu, ba zachaczyłem o buddyzm.
                      Ale tego czego szukałem znalazłem jedynie tu W KK radze wam poznajcie ta wiare
                      do bólu a wyda sie wam najpiekniejsza na siwcie.
                      Wszystko wynika z naszej niewiedzy , dlatego dziwie sie wam że macie taki
                      poglad na KK , spróbijcie go zrozumiec , poznac jego nauke, a życie samo sie
                      potoczy.
                      Pomyslicie , sztywniak, różanczyk lub jak tam chcecie, ale to jest nieprawda
                      żyje normalnie tak jak wy, mam rodzine i buntujace sie dzieci , pracuje na
                      uczelni za psie pieniądze . Do koscioła w każde niedziele nie chodze, dzis
                      niebyłem ale potej rozmowie pójde na 17.

                      znowu mój tekst przybrał bardzo emocjonalna postawe, ale zawsze tak pisze , gdy
                      w cos wierze.
                      (przepraszam za błedy)

                      pzdr

                      tajniak000
                      • Gość: @ Re: Nie wolno utozsamiac wiary z KK IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 15.02.04, 18:13
                        ... ? ...
                      • Gość: Dxp Re: Nie wolno utozsamiac wiary z KK IP: *.northsupply.cl 15.02.04, 18:24
                        Wacus,jezeli chcesz to sobie chodz do tego kosciola ale innych zostaw w spokoju.
                  • Gość: jmk Re: Nie wolno utozsamiac wiary z KK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.04, 12:57
                    zapomniałeś dodac.....i zagrabinek kasie, obecnie juz są przygotowani do
                    łyknięcia 90 mln z UE za posiadane w post-peerelu hektary a maja ich więcej niz
                    przed II-wojna switową-Zapytaj się skąd im przyrosło, albo spytaj pasibrzcha
                    gocłowskiego o Stella-Maris- ,tylko uważaj aby Ci nie przy----ił.
                    Zapytaj ile % Zabrza należy do czarnych bestii!!!
                  • Gość: MKL Re: Nie wolno utozsamiac wiary z KK IP: *.uft.edu.ve / 200.35.81.* 15.02.04, 13:13
                    "opiera sie na wierze" . Przeciez tlumaczylem ci, ze ta wiara zmienia sie w
                    czasie wg uznania funkcjonarjuszy KK,jak kazda ideologia.Komunizm lat
                    dwudziestych byl rozny od komunizmu lat 90tych.Ty jestes jak wielbiciel
                    komunizmu,ktory wciaz w niego wierzy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka