Dodaj do ulubionych

Dr.KrisK : Posłów LPR audiencya u Xiędza Prymasa

IP: *.eng.fsu.edu 14.02.02, 00:21
Żródło: „Żywoty Osób Poczciwych ku naśladowaniu przytoczone” – dodatek
towarzyski do Naszego Dziennika.

Ode drzwi szczęk zardzewiałego żelastwa dał się słyszeć i do Sali wkroczyła
delegacya zacna w osobach: trzech Mężów stroskanych oraz Kobieta Sobecka w
stroju żałobnym. Na ich widok zabrani ucichli i spoważnieli – taki frasunek
malował się na twarzach obywatelów onych statecznych, taki smutek i turbacya,
iże od onego nieszczęścia ślozy z niejednych ócz trysnęły, a i szlachta
zebrana szablami trzaskać zaczęła, groźne pomruki wydawać i wąsiskami ruszać.
Ci zaś przede Xiędza Prymasa stanąwszy, na kolana rymnęli i wielkim głosem
zawołali:
„Gorze nam, gorze, Xięże drogi, ratuj chrześcijany, ratuj świętą wiarę ojców
naszych, Ojczyzny podporo, latarnio mądrości....”
„Przestańcie chrzanić i do rzeczy” – odrzekł wzruszony Xiądz Prymas – „Mało mam
czasu, bo jeszcze w kolejce czeka delegacja Związku Wędkarzy, Filateliści, i
Tacy co Potrafią Ruszać Uszami. I nie chlipać mi tutaj, bo znowu dywan
zasmarkacie, no”
„Ratuj nas przed Europejczykami wszetecznemi, co względu na wiarę nie mając
deprawują młódź naszą! Gorsi oni od Tatarzyna psubrata, któren i owszem – pali,
gwałci i rabuje, ale nasz jest! Swój! A ci tu świat cały do góry nogami
wywrócić zamiarują – w niedzielę targują, rano wkoło chaty w rajtuzach
krótkich, niby dla zdrowia, biegają! A każden wie, że powietrza zimnego
nawdychać z rana niezdrowo, z czego skrofuły i mokre liszaje się biorą a kołtun
powstaje ...”
„Dobra dobra, przestańcie bo mi się robi niedobrze. A tak w ogóle, to pokażcie
co tam w reklamówce macie, no” – tu Xiądz Prymas serdecznie delegacyę uścisnął
a Kobietę Sobecką w policzek uszczypnął, aże ta chichotem nerwowym się zaniosłą.
Tutaj przybyłe Mecenasy wręczyły dary przewspaniałe:
- makatkę z homoeconomicusem przez profesór Raźny Annę na roratach wyszytą;
- kolekcję gipsowych odlewów o aryjskości rodu Giertychów świadczącą, wraz ze
szkłem powiększającym dla ich oglądania;
- teczkę Maciarewicza, z drugim śniadaniem, kredkami, i świadectwem szkolnym w
środku;
- pułapkę na kagany, z zanętą w postaci nadmuchiwanego JPII + pompka.
Xiądz Prymas dary przyjął, Sprawą obiecał się zająć, grzecznie do drzwi
bocznych odprowadzić kazał i długo za wzruszoną delegacyą ręką powiewał. Gdy ta
zaś, we wierze pokrzepiona, do tramwaju wsiadła i odjechała, odwrócił się,
zamyślił i rzecze:
„ No KrisK, doktorku, to kto teraz rozdaje, no?”.
Obserwuj wątek
    • Gość: Dr.KrisK Re: Dr.KrisK : Posłów LPR audiencya u Xiędza Prymasa IP: *.eng.fsu.edu 14.02.02, 00:31
      Do dziś ślozy leję...
    • chrikri Re: Dr.KrisK : Posłów LPR audiencya u Xiędza Prymasa 14.02.02, 15:26
      To ja - Dr.KrisK pod zmienionym nazwiskiem! Piszę aby tym wątkiem poszczypać
      niektórych....
      Zaraz wracam!
    • Gość: Hania Re: Dr.KrisK : Posłów LPR audiencya u Xiędza Prymasa IP: 195.217.253.* 14.02.02, 16:02
      Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):

      > Żródło: „Żywoty Osób Poczciwych ku naśladowaniu przytoczone” –
      > ; dodatek
      > towarzyski do Naszego Dziennika.
      >
      > Ode drzwi szczęk zardzewiałego żelastwa dał się słyszeć i do Sali wkroczyła
      > delegacya zacna w osobach: trzech Mężów stroskanych oraz Kobieta Sobecka w
      > stroju żałobnym. Na ich widok zabrani ucichli i spoważnieli – taki frasun
      > ek
      > malował się na twarzach obywatelów onych statecznych, taki smutek i turbacya,
      > iże od onego nieszczęścia ślozy z niejednych ócz trysnęły, a i szlachta
      > zebrana szablami trzaskać zaczęła, groźne pomruki wydawać i wąsiskami ruszać.
      > Ci zaś przede Xiędza Prymasa stanąwszy, na kolana rymnęli i wielkim głosem
      > zawołali:
      > „Gorze nam, gorze, Xięże drogi, ratuj chrześcijany, ratuj świętą wiarę oj
      > ców
      > naszych, Ojczyzny podporo, latarnio mądrości....”
      > „Przestańcie chrzanić i do rzeczy” – odrzekł wzruszony Xiądz
      > Prymas – „Mało mam
      > czasu, bo jeszcze w kolejce czeka delegacja Związku Wędkarzy, Filateliści, i
      > Tacy co Potrafią Ruszać Uszami. I nie chlipać mi tutaj, bo znowu dywan
      > zasmarkacie, no”
      > „Ratuj nas przed Europejczykami wszetecznemi, co względu na wiarę nie maj
      > ąc
      > deprawują młódź naszą! Gorsi oni od Tatarzyna psubrata, któren i owszem –
      > pali,
      > gwałci i rabuje, ale nasz jest! Swój! A ci tu świat cały do góry nogami
      > wywrócić zamiarują – w niedzielę targują, rano wkoło chaty w rajtuzach
      > krótkich, niby dla zdrowia, biegają! A każden wie, że powietrza zimnego
      > nawdychać z rana niezdrowo, z czego skrofuły i mokre liszaje się biorą a kołtun
      >
      > powstaje ...”
      > „Dobra dobra, przestańcie bo mi się robi niedobrze. A tak w ogóle, to pok
      > ażcie
      > co tam w reklamówce macie, no” – tu Xiądz Prymas serdecznie delegac
      > yę uścisnął
      > a Kobietę Sobecką w policzek uszczypnął, aże ta chichotem nerwowym się zaniosłą
      > .
      > Tutaj przybyłe Mecenasy wręczyły dary przewspaniałe:
      > - makatkę z homoeconomicusem przez profesór Raźny Annę na roratach wyszytą;
      > - kolekcję gipsowych odlewów o aryjskości rodu Giertychów świadczącą, wraz ze
      > szkłem powiększającym dla ich oglądania;
      > - teczkę Maciarewicza, z drugim śniadaniem, kredkami, i świadectwem szkolnym w
      > środku;
      > - pułapkę na kagany, z zanętą w postaci nadmuchiwanego JPII + pompka.
      > Xiądz Prymas dary przyjął, Sprawą obiecał się zająć, grzecznie do drzwi
      > bocznych odprowadzić kazał i długo za wzruszoną delegacyą ręką powiewał. Gdy ta
      >
      > zaś, we wierze pokrzepiona, do tramwaju wsiadła i odjechała, odwrócił się,
      > zamyślił i rzecze:
      > „ No KrisK, doktorku, to kto teraz rozdaje, no?”.

      Teczka Macierewicza sprawila, ze spadlam z krzesla. Doslownie. Auc.
      Dr.KrisK - jest pan moim idolem (trzepotanie rzesami). Literackim!
      Czy za tym pseudonimem nie ukrywa sie przypadkiem Slawomir M.?
      "Malenkie Lato" mi sie przypomnialo....
      • Gość: Dr.KrisK Dziękuję! IP: *.eng.fsu.edu 14.02.02, 17:51
        Wielkie dzięki - na wyrazy uznania jestem łasy jak niedźwiedź na miód!!!
        Niestety, sprawdziłem, pod tym pseudonimem ukrywam się tylko ja, ale może
        jeszcze poszukam?
        Pozdrawiam.
        KrisK - Doctorus Philosophae
        P.S. Z sąsiadami pani Haneczko się dogadałem. Pozwalam im pogłaskać okazy, a
        oni obiecali że mnie nie zadenuncjują. Wielkie dzięki za radę!
        • Gość: Hania Re: Dziękuję! IP: 195.217.253.* 14.02.02, 18:07
          Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):

          > Wielkie dzięki - na wyrazy uznania jestem łasy jak niedźwiedź na miód!!!
          > Niestety, sprawdziłem, pod tym pseudonimem ukrywam się tylko ja, ale może
          > jeszcze poszukam?
          > Pozdrawiam.
          > KrisK - Doctorus Philosophae
          > P.S. Z sąsiadami pani Haneczko się dogadałem. Pozwalam im pogłaskać okazy, a
          > oni obiecali że mnie nie zadenuncjują. Wielkie dzięki za radę!

          Any time, jak mawiaja za English Channel, zwanym po drugiej jego stronie Kanalem
          La Manche.
          Ech, a myslalam, ze Dr.KrisK = Mrozek. I ze przyniose do domu sensacje "A ja
          wymienialam posty z Mrozkiem"
          Zabraklo snobistycznej sensacji ;)
          Prosze o jeszcze jakies historyjki. Bardzo, bardzo prosze!

          • Gość: Dr.KrisK A kto to ten Mrożek? Bo nie znam... IP: *.eng.fsu.edu 14.02.02, 19:13
            Jakoś nie przypominam sobie. Czy to ten taki mały w okularach, co ma handluje
            fałszywymi patentami doktorskim (kupiłem u niego dwa - ale mnie bestia oszukał
            na honoriskauzie!)? Albo może taki z uszami, co przecudnie gra na pile ... też
            chyba nie. Chyba sie starzeję.
            Jak tam pozwy pani Haneczko? Jakby trzeba było napisać Uzasadnienie, to sie
            polecam. Raz jak napisałem, to Wysoki Sąd musieli cucić i ostrożnie ze schodów
            sprowadzać! A to trzecie piętro było!
            • Gość: Hania Re: A kto to ten Mrożek? Bo nie znam... IP: 195.217.253.* 14.02.02, 19:22
              Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):

              > Jakoś nie przypominam sobie. Czy to ten taki mały w okularach, co ma handluje
              > fałszywymi patentami doktorskim (kupiłem u niego dwa - ale mnie bestia oszukał
              > na honoriskauzie!)? Albo może taki z uszami, co przecudnie gra na pile ... też
              > chyba nie. Chyba sie starzeję.
              > Jak tam pozwy pani Haneczko? Jakby trzeba było napisać Uzasadnienie, to sie
              > polecam. Raz jak napisałem, to Wysoki Sąd musieli cucić i ostrożnie ze schodów
              > sprowadzać! A to trzecie piętro było!

              Oj, dzisiaj niestety nie pozwy. Umowy caly Bozy dzien. Nuda, panie dr. Nuda.
              Za to GMR wykryl, ze nie pisze postow z domu, tylko siedze po 16 w pracy i po
              forum buszuje. I zatroskal sie, ze mnie z pracy wyrzuca. No i skonczyla nam sie
              mila i kulturalna rozmowa o serialach poludniowoamerykanskich. A szkoda, bo dawno
              mi sie z GMR tak kulturalnie i milo nie gawedzilo.
              Jak tam laboratorium? Dobrze, ze sasiedzi sie dali uglaskac!
              Mrozek? Taki jeden. Maly w okularach. Fajne kawalki czasem pisze. Ale z tymi
              doktoratami, to mu faktycznie nie poszlo!
              • Gość: Dr.KrisK Umów pisanie. IP: *.eng.fsu.edu 14.02.02, 19:31
                Oj pani Haneczko, jak po pracy to do domu, albo na spacer (chyba że pogoda
                brzydka), a nie w pracy siedzieć i ze starym wyliniałym Drem Kriskiem o
                głupotach pisać. Jeszcze pani skończy tak jak ja i będe miał Wyrzuty Sumienia
                (a strasznie ich nie lubię, bo sumienie mam mocno naderwane i wyrzuty mu
                szkodzą nad wyraz).
                Co do mnie to ja nawet nie wiem czy siedze w pracy, czy to praca siedzi u mnie,
                a może ja z pracą siedzimy gdzieś osobno?
                Taka to u mnie rozdzielność bytów.
                No.
                • Gość: samanta A jednak IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 14.02.02, 19:47
                  wena jest tam gdzie jej miejsce,czyli ..w laboratorium. czytalam to rano,wpisalam sie i ...zniklo:)))) Zakonczenie
                  jest swietne , powala prawie na kolana:)
                  • Gość: Dr.KrisK Jak to -prawie... IP: *.eng.fsu.edu 14.02.02, 21:53
                    A miało całkowicie powalać. Oj, chyba coś sfuszerowałem, muszę weny
                    zaczerpnąć ... juz lepiej, uff.
                    Na razie przestaję się bawić w Kraszewskiego, bo jakoś mi się nie chce. Wiosna,
                    i takie tam. Kobiety rozebrane zaczynają chodzić po ulicach, i nawet w
                    wystygłym sercu DR.KrisKa czasem coś drgnie i zawoła "Doktorze, na łono natury
                    ruszaj, porzuć pan mędrca szkiełko i łoko, weź koszyczek wiklinowy, włóż do
                    środka jaja na twardo i butelczyne jakąś i w drogę! Z przyrodą się jednać, do
                    matki natury powracać!!!".
                    Czego i wam życzę.

                • Gość: Hania Re: Umów pisanie. IP: 195.217.253.* 15.02.02, 10:19
                  Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):

                  > Oj pani Haneczko, jak po pracy to do domu, albo na spacer (chyba że pogoda
                  > brzydka), a nie w pracy siedzieć i ze starym wyliniałym Drem Kriskiem o
                  > głupotach pisać. Jeszcze pani skończy tak jak ja i będe miał Wyrzuty Sumienia
                  > (a strasznie ich nie lubię, bo sumienie mam mocno naderwane i wyrzuty mu
                  > szkodzą nad wyraz).
                  > Co do mnie to ja nawet nie wiem czy siedze w pracy, czy to praca siedzi u mnie,
                  >
                  > a może ja z pracą siedzimy gdzieś osobno?
                  > Taka to u mnie rozdzielność bytów.
                  > No.

                  Drogi Dr. KrisK, to niestety nie z Pana powodu przesiaduje w pracy do poznych
                  godzin, jeno zmuszona do tego przez wymagania tzw. klientow, czyli osobnikow,
                  ktorym sie wydaje, ze jak zaplaca za sporzadzenie jakiegos swistka, to moga go
                  miec na przedwczoraj ;) A wymiana postow z Panem i czytanie Panskiej tworczosci,
                  to tylko takie rozrywkowe preludia w mrowczej pracy.
              • Gość: GMR Do Hani IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 14.02.02, 19:52
                Mozemy kontyuować ten atęk południowo amerykański. Wiesz ja się psychologicznie
                przygotowuję na tą przyszłość jaką nam te przemiany zgotowały. Polska z wolna
                staje się Państwem latynoskim...pełno korupcji, oszustw, wysoka przestępczość..
                XIX wieczne stosunki pracy , bezduszny kapitalizm..tam też dominującą religią
                jest katolicyzm... Silna pozycja mafii (w Kolumbii katrele z Medelin u nas do
                niedawna Pruszków i Wołomin), afery, duże kontrasty społeczne, dziedziczenie
                biedy... A po tym co się stało w Argentynie myślę że mozna się temu krajowi
                bliżej przyjrzeć by zobaczyć co czeka nas za parę lat... a filmy jak to
                filmy .. ale czegos ciekawego też można się dowiedzieć o kulturze obyczajach
                mentalnosci.. jako socjolog z wykształcenia muszę umieć wywchwytywać te różne
                niuanse ... Mam nadzieję że nie jesteś z wyglądu podobna do filmowej Brzyduli..
                (okularyw czarnych grubych oprawkach aparacik korekcyjny na zębach kraciaste
                spódnice aseksualny sposób ubierania i noszenia się....) A to że akurat na nią
                zwróciłem uwagę ..no cóż jesli jest ona podobna do mej byłej sympatii a była to
                pierwsza miłość, która ponoć nigdy nie rdzewieje...
                • Gość: Hania Re: Do Hani IP: 195.217.253.* 15.02.02, 10:21
                  Gość portalu: GMR napisał(a):

                  > Mozemy kontyuować ten atęk południowo amerykański. Wiesz ja się psychologicznie
                  >
                  > przygotowuję na tą przyszłość jaką nam te przemiany zgotowały. Polska z wolna
                  > staje się Państwem latynoskim...pełno korupcji, oszustw, wysoka przestępczość..
                  > XIX wieczne stosunki pracy , bezduszny kapitalizm..tam też dominującą religią
                  > jest katolicyzm... Silna pozycja mafii (w Kolumbii katrele z Medelin u nas do
                  > niedawna Pruszków i Wołomin), afery, duże kontrasty społeczne, dziedziczenie
                  > biedy... A po tym co się stało w Argentynie myślę że mozna się temu krajowi
                  > bliżej przyjrzeć by zobaczyć co czeka nas za parę lat... a filmy jak to
                  > filmy .. ale czegos ciekawego też można się dowiedzieć o kulturze obyczajach
                  > mentalnosci.. jako socjolog z wykształcenia muszę umieć wywchwytywać te różne
                  > niuanse ... Mam nadzieję że nie jesteś z wyglądu podobna do filmowej Brzyduli..
                  > (okularyw czarnych grubych oprawkach aparacik korekcyjny na zębach kraciaste
                  > spódnice aseksualny sposób ubierania i noszenia się....) A to że akurat na nią
                  > zwróciłem uwagę ..no cóż jesli jest ona podobna do mej byłej sympatii a była to
                  >
                  > pierwsza miłość, która ponoć nigdy nie rdzewieje...

                  Oj, zeby u nas troche latynoskiego podejscia do zabawy bylo i zeby takie pyszne
                  wina jak np. w Chile dalo sie produkowac.....
                  A Brzydule sobie przy najblizszej okazji obejrze z ciekawosci.
                  • Gość: GMR Re: Do Hani IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 15.02.02, 10:30
                    To nie jest film najwyższych lotów, ja w ogóle nie interesuję się filmami, do
                    kina chadzam rzadko (bo z kim?) już widzę że ci co niby przypadkiem natkną się
                    na ten serial wyleje na mnie kubły pomyj za mój fatalny gust że kocham się w
                    starszydłach, że oczy mam na dupie itp...
                  • Gość: GMR Re: Do Hani c.d IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 15.02.02, 10:34
                    Aha! a co do zabaw..faktycznie tu się zgadzam z tobą w 100%!. Bieda aż piszczy
                    a mimo to jakoś nie tracą rezonu.... bawić się umieją i to nie tylko ci z RIo
                    de Janeiro.. ale ci z Argentyny tak dostali popalić że nawet zabaw im się
                    odechciało...
    • Gość: Dr.KrisK Re: Dr.KrisK : Posłów LPR audiencya u Xiędza Prymasa IP: *.eng.fsu.edu 15.02.02, 16:12
      Przepraszam - to znowu ja. Odnawiam wątek za złośc OzRMowi, który zaczyna
      rozpisywać się o serialu Dynastia. Trzeba mu przypomnieć o jego Obowiązkach!
      Wzór Pozytywny podać!
      No.
      • Gość: Hania Re: Dr.KrisK : Posłów LPR audiencya u Xiędza Prymasa IP: 195.217.253.* 15.02.02, 16:23
        Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):

        > Przepraszam - to znowu ja. Odnawiam wątek za złośc OzRMowi, który zaczyna
        > rozpisywać się o serialu Dynastia. Trzeba mu przypomnieć o jego Obowiązkach!
        > Wzór Pozytywny podać!
        > No.

        To zbereznik... Widac, co mu po glowie chodzi. Buzia w ciup, raczki w maldrzyk, a
        seriale z zycia rozwiazlych milionerow ze zgnilego Zachodu oglada! Widac jakie
        tesknoty nim targaja - w atlasowy szlafrok sie wystroic, papucie haftowane
        przyodziac, szklanice whisky wychylic, po dywanach miesistych sie przechadzac i
        spogladac na pomarszczony dekolt kuszaco wyzierajacy z kreacji ufryzowanej
        malzonki, co to w makijazu i spi i w wannie sie wyleguje i do basenu wskoczy.
        Zachciewa sie, zachciewa!
        • Gość: Dr.KrisK Święta racja, pani Haneczko! IP: *.eng.fsu.edu 15.02.02, 16:36
          Ja zawsze go podejrzewałem, że ręce trzyma pod kołdrą, świntuszek jeden! A
          paputki atłasowe oczywiście plus bonżurka w palmy!
          Jak tam na spacerze było?
          Pozdrawiam.
          • Gość: Hania Re: Święta racja, pani Haneczko! IP: 195.217.253.* 15.02.02, 16:43
            Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):

            > Ja zawsze go podejrzewałem, że ręce trzyma pod kołdrą, świntuszek jeden! A
            > paputki atłasowe oczywiście plus bonżurka w palmy!
            > Jak tam na spacerze było?
            > Pozdrawiam.

            Milo, ale zimno!
            Tak, tak - OzRM taki swiety, ale marzen o doczesnych dobrach wyrzec sie nie moze!
            To paskudnik dopiero.
            • Gość: Dr.KrisK Tak właśnie sobie przeglądam.. IP: *.eng.fsu.edu 15.02.02, 16:50
              ... różne wypowiedzi, i coś mnie odeszła złośc na Kagana (a już miałem wobec
              niego niecne plany). GMRa nie ruszę, bo też mnie nie złości za bardzo (zresztą
              z kim by pani gwarzyła o losach proletaryatu w Brazylii?). Litwiny i inne takie
              to szuje: co z nimi po próznicy gadać, czasem tylko szturnąć dla porządku
              trzeba - niech wie!
              Ale OzRM - Wielki Młot na Czarownice bardzo mi się podoba! Zwlaszcza po tych
              osobistych wynurzeniach na temat Dynastii!
              • Gość: Hania Re: Tak właśnie sobie przeglądam.. IP: 195.217.253.* 15.02.02, 16:58
                Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):

                > ... różne wypowiedzi, i coś mnie odeszła złośc na Kagana (a już miałem wobec
                > niego niecne plany). GMRa nie ruszę, bo też mnie nie złości za bardzo (zresztą
                > z kim by pani gwarzyła o losach proletaryatu w Brazylii?). Litwiny i inne takie
                >
                > to szuje: co z nimi po próznicy gadać, czasem tylko szturnąć dla porządku
                > trzeba - niech wie!
                > Ale OzRM - Wielki Młot na Czarownice bardzo mi się podoba! Zwlaszcza po tych
                > osobistych wynurzeniach na temat Dynastii!

                Pewnie siedzi nerwowo mnac kartonik z "Karotka" i sledzi kolejne perypetie
                bohaterow z kasety pirackiej z wypozyczalni na rogu. Kto jest ojcem dziecka,
                ktore ma urodzic ta niewinna anielica w satynowej koszuli nocnej? Kto matka? Kto
                komu kupil konia wyscigowego? Te i inne pytania przeplywaja przez mozgownice
                OzRMa. I nagle..... STOP.... Z wrazenia polknal slomke.
                • Gość: GMR Re: Tak właśnie sobie przeglądam.. IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 15.02.02, 17:59
                  Trzeba się jakoś przygotować na to co nam władze szykują a że Argentyna tuz
                  tuz to rzecz chyba już pewna! Jeszcze powinienem pójść na solarium bom blady
                  jak trup a to nie pasuje do wizerunku "Argentyńczyka". No i oczywiście zacząć
                  się uczyć hiszpńskiego!! Polski biały murzyn to ja to ja to ja....
                • Gość: Dr.KrisK A to go pani podsumowała! IP: *.eng.fsu.edu 16.02.02, 08:26
                  Żeby się tylko bidulek nie zadławił. A tak, w ogóle, pani Haneczko, jak pani
                  sobie tego OzRMa wyobraża? Bo dla mnie on duży jest, blady i ciastowaty. Ręce
                  mu się pocą trochę. Do kobiet gwałtowny i wstydliwy. Ma pryszcze, ale udaje że
                  nie ma. Pachnie wodą toaletową Brutal, którą kupuje w drogerii i się czerwieni.
                  Niebezpieczny ale słaby. I jednocześnie słaby i niebezpieczny.
                  Jak pani sądzi?
                  A propos upierdliwych klientów, co to chcą na jutro jakieś kwity: gonić, niech
                  mają szacunek dla prawa! Ja tam zwyczajowo nie odpowiadam na listy wierzycieli.
                  • Gość: Hania Re: A to go pani podsumowała! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.02.02, 18:12
                    Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):

                    > Żeby się tylko bidulek nie zadławił. A tak, w ogóle, pani Haneczko, jak pani
                    > sobie tego OzRMa wyobraża? Bo dla mnie on duży jest, blady i ciastowaty. Ręce
                    > mu się pocą trochę. Do kobiet gwałtowny i wstydliwy. Ma pryszcze, ale udaje że
                    > nie ma. Pachnie wodą toaletową Brutal, którą kupuje w drogerii i się czerwieni.
                    >
                    > Niebezpieczny ale słaby. I jednocześnie słaby i niebezpieczny.
                    > Jak pani sądzi?
                    > A propos upierdliwych klientów, co to chcą na jutro jakieś kwity: gonić, niech
                    > mają szacunek dla prawa! Ja tam zwyczajowo nie odpowiadam na listy wierzycieli.

                    Mnie sie zdaje, ze OzMR jest niewysoki, chudawy, acz z zarysowanym sflaczalym
                    brzuszkiem, blond wloski powolutku przerzedzaja sie z czola, bladziutkie to
                    biedactwo i pryszczate. Glosik drzacy (cos jak u nastoletniego chlopaczka w
                    trakcie mutacji). Do kobiet niesmialy, przez to gburowaty. A jak raz do roku
                    Warka Strong powacha, to Bohun w niego wstepuje.
                    Obmyslam wlasnie powiastke o OzRM. Jak sie wena utrzyma, to na forum opublikuje!
                    Pozdrawiam i milego weekendu zycze.

                    • Gość: Dr.KrisK Wygląd OzRMa IP: *.eng.fsu.edu 16.02.02, 19:00
                      A widzi pani, pani Haneczko, są punkt wspólne, np. pryszcze.
                      A tak w ogóle to czasem myślę że to Prowokacja. Ale z drugiej strony jak
                      słucham Ojca Dyrektora to myślę, że nie. Już sam nie wiem.
                      Łikend? Hm, ciekawe.
                      A pani znowu w pracy... Zresztą ja też.
                      Pozdrawiam.
                      • Gość: GMR Re: Wygląd OzRMa IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 16.02.02, 20:50
                        Pudło! Blondynek to Ja GMR! (Rafał Mariusz). A Oszołom jest niski krępy i
                        wygląda jak Chińczyk (skośne oczy) uroda wschodnia trochę mongolska, ale to
                        jeszce nic! Jego siostra jest blondyną! Oboje są bardzo niscy (on 1m65 ona 1m51)
                        • Gość: Dr.KrisK A to ciekawa teoria.. IP: *.eng.fsu.edu 17.02.02, 00:06
                          Zwłaszcza z tą siostrą. Ja bym dał sie pokroić, że to jedynak! Chociaż zabiłeś
                          mi klina!!
                          Ta mongolskość. Hm.
                          Ciekawe.
                          Ale pryszcze ma na pewno! I wilgotne ręce.
                          • Gość: Hania Re: A to ciekawa teoria.. IP: 195.217.253.* 18.02.02, 10:26
                            Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):

                            > Zwłaszcza z tą siostrą. Ja bym dał sie pokroić, że to jedynak! Chociaż zabiłeś
                            > mi klina!!
                            > Ta mongolskość. Hm.
                            > Ciekawe.
                            > Ale pryszcze ma na pewno! I wilgotne ręce.

                            I drzacy glosik.
                      • Gość: Hania Re: Wygląd OzRMa IP: 195.217.253.* 18.02.02, 10:24
                        Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):

                        > A widzi pani, pani Haneczko, są punkt wspólne, np. pryszcze.
                        > A tak w ogóle to czasem myślę że to Prowokacja. Ale z drugiej strony jak
                        > słucham Ojca Dyrektora to myślę, że nie. Już sam nie wiem.
                        > Łikend? Hm, ciekawe.
                        > A pani znowu w pracy... Zresztą ja też.
                        > Pozdrawiam.

                        Ja mysle, ze to niestety nie prowokacja. Chociaz... Czytajac niektore posty OzRM-
                        a, nie moge uwierzyc, ze moga plynac z glebi umyslu.
                        Nie, nie w pracy. W domu, ale z praca :)
    • Gość: Filip Niech nowi poczytaja. Do gory !!! IP: *.proxy.aol.com 13.07.02, 16:11
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka