Dodaj do ulubionych

Prawa ofiar dyrygenta zakażonego HIV

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.04, 18:54
To trzeba było wysłać listy do rodziców tych dzieci i też byliby ostrzeżeni.
A nie nagłaśniać to w całej Polsce. W ten sposób dzieci i rodzice mogą być
szykanowani przez innych jako nosiciele "ADIS". Ale na wysyłaniu listów
gazeta nie korzysta i nie może zarobić i o to tu chodziło.
Obserwuj wątek
    • Gość: kobalt Prawa ofiar do prawdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.04, 18:57
      Skandalem w całej tej sprawie nie jest to co zrobili dziennikarze. Nie
      uwierzę,że ten światowy człowiek zdający sobie sprawę ze swoich upodobań ani
      razu nie wykonał testu na nosicielstwo - a jeśli wiedział i mimo to....
      powinien zostać oskarżony nie tylko o pedofilię ale też o narażenie zdrowiai
      życia swoich ofiar. Przeraża mnie również stosunek rodziców do sprawy, tak
      jakby uznaliże jeśli staną po stronie sprawcy - to sprawy nie było - czy
      myślą o swoich dzieciach - o tych wykorzystanych ale i o tych, które tylko
      mogły być na to narażone.
      • Gość: Ed Re: Prawa ofiar do prawdy w teorii IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 22.02.04, 19:12
        Gość portalu: kobalt napisał(a):

        > Skandalem w całej tej sprawie nie jest to co zrobili dziennikarze. Nie
        > uwierzę,że ten światowy człowiek zdający sobie sprawę ze swoich upodobań ani
        > razu nie wykonał testu na nosicielstwo - a jeśli wiedział i mimo to....
        > powinien zostać oskarżony nie tylko o pedofilię ale też o narażenie zdrowiai
        > życia swoich ofiar.
        Nawet kodeks cywilny traktuje te sprawy jednoznacznie, nie mówiąc o kodekszie
        karnym. Problem polega na dopuszczeniu przez obowiązujący system prawny do
        ignorowania ofiar przedkladając interesy przestepców.

        > Przeraża mnie również stosunek rodziców do sprawy, tak
        > jakby uznaliże jeśli staną po stronie sprawcy - to sprawy nie było - czy
        > myślą o swoich dzieciach - o tych wykorzystanych ale i o tych, które tylko
        > mogły być na to narażone.
        Mnie to nie dziwi. Ci ludzie byli w pierwszych szeregach broniących Paetza.
        Problem polega na tym, że to tchnienie "wielkiego milosierdzia" posrednio
        trafilo ich a najbardziej dotkliwie ich dzieci skazanych na łaskę i niełaskę
        tego typu rodziców i faktycznych zjawisk bardzo dziwnej rzeczywistości w
        stosunku do głoszonych kanonów.
        • gandalv Jak dziś czują się rodzice dzieci, którzy 22.02.04, 22:39
          tak uparcie bronili tego człowieka choć tajemnicą poliszynela od lat były
          upodobania dyrygenta- co kierowało tymi luudźmi???. Moim zdaniem najlepiej być
          cicho nad tą trumną.
          Pozdrawiam
          Gandalv
          www.twojamagia.republika.pl
          • slon2002 ten HIV jest przyjacielem zboczeńca biskupa 23.02.04, 10:04
      • Gość: alicja Re: Prawa ofiar do prawdy IP: *.gotadsl.co.uk 22.02.04, 19:21
        W pogoni za sensacja Gazeta posunela sie za daleko. Teraz zaslania sie "prawem
        ofiar do prawdy". Jestem pewna, ze przy odrobinie dobrej woli znalazlby sie inny
        sposob powiadomienia ofiar o potencjalnym niebezpieczenstwie. To jak Gazeta
        potraktowala te informacje nie pomoglo ofiarom, ale jestem pewna, ze w dniu
        publikacji "news'a" Wyborcza bardzo dobrze sie sprzedawala...
        • Gość: [BM] Re: Prawa ofiar do prawdy IP: *.res.east.verizon.net 22.02.04, 19:41
          Ciekawe, że teraz Gazeta wyszukuje rozmaite autorytety moralne, żeby się nimi
          podeprzeć. Czyżby sumienie się odezwało? Nie wierzę, że nie było lepszego
          sposobu, żeby zawiadomić domniemane ofiary dyrygenta. Wystarczyło zawiadomić
          małą grupkę rodziców (których personalia nietrudno ustalić choćby na podstawie
          wywiadów w środowisku, rozmów z przedstawicielami komitetu rodzicielskiego,
          dyrekcją chóru, czy choćby wystąpić do sądu i prokuratury, które zajmują się tą
          sprawą), a informacja taka na pewno by dotarła tam gdzie trzeba. A poza tym, co
          za obłuda
          • Gość: Czaka Re: Prawa ofiar do prawdy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.04, 20:11
            Według mnie powinien swoje ofiary zawiadomić sam sprawca..... Może nawet
            zapisywał w notesiku swoje "podboje"? Nie sądzę. A tak na serio. Potrzeba
            czasu, żeby wirus zaczął czynić spustoszenie w organizmie ofiar. Może wtedy,
            któraś z ofiar napisze do prasy: dlaczego nikt mnie wcześniej nie ostrzegł.
            Każda choroba uchwycona w porę da się wyleczyć, a może tylko przedłużyć życie,
            na rok, na dwa na więcej... Przecież życie jest tak cennym darem. A tak nikt
            nie ostrzegł, nie zwrócił uwagi. Ten się zasłania tajemnicą lekarską, inny
            dziennikarską, jeszcze inny policyjną. A tu trzeba powiedzieć, że dewiant jest
            dewiantem i basta. Coś u niego w mózgu się dzieje. W końcu rozkazy do wiadomych
            części ciała płyną z mózgu, a nie z genitalii. Jak to się dzieje, tego nie
            wiem. Ale dzieje się, czego mamy widzialny dowód. Bóg stworzył człowieka
            mężczyzną i kobietą, żeby stworzyli rodzinę. Stara prawda hebrajska dzisiaj
            podważana przez homoseksów, lesby, pedziów i wszelkiej maści zboczeńców.
            • 12x1 Re: Prawa ofiar do prawdy 22.02.04, 20:41
              mam takie wrazenie ze to rodzice tych biednych dzieci najglosniej krzycza
              nie wierze ze nie nie wiedzieli o sklonnosciach tego pana a teraz naraz
              krzycza ze to gazeta skrzywdzila ich dzieci a wtedy pod wiezieniem niby w
              obronie tego pana a dzieci nie? a ile zabronilo mowic o tym zglosilo sie tylko
              troje pokrzywdzonych czyzby tylko tyle to tez w obronie dzieci? najlepiej winic
              gazete to obrona w dalszym ciagu tego pana i ambicji rodzicow a nie gazety
          • Gość: obsewator Re: Prawa ofiar do prawdy IP: *.25.209.210.Dial1.Detroit1.Level3.net 23.02.04, 04:52
            Zawsze trzeba wybrac mniejsze zlo,(szkoda czlowieka)dyrygenta,ale zdrowie
            pozostalych,przez niego wazniejsze,moze nie?
        • Gość: Ed Re: Prawa ofiar do prawdy IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 22.02.04, 19:52
          Gość portalu: alicja napisał(a):

          > ...Jestem pewna, ze przy odrobinie dobrej woli znalazlby sie inny
          > sposob powiadomienia ofiar o potencjalnym niebezpieczenstwie.
          Pewność jest równoznaczna z mozliwością konkretnego wskazania rozwiązania. Z
          przyjemnością z nim sie zapoznam. Może widziś jakieś inne rozwiązanie, skoro
          sałemu systemowi prawnemu ponoc działającemu w imieniu społeczeństwa za malo
          było posiadania informacji - jak przypuszczam - od kilku miesięcy nawet do
          podjęcia jakiejkolwiek inicjatywy w tym zakresie nie mówiąc o prawnym nakazie
          przeciwdziałania zagrożeniu społecznemu.

          > To jak Gazeta potraktowala te informacje nie pomoglo ofiarom, ale jestem
          > pewna, ze w dniu publikacji "news'a" Wyborcza bardzo dobrze sie sprzedawala...
          Zapewne najbardziej humanitarnym rozwiązaniem bylo by utrzymanie tej tajemnej
          sytuacji bez zmian do dnia dzisiejszego. Czy nie stać Cię na spostrzeżenie, że
          system prawny jest zdolny do działań tylko i wyłącznie na reakcje społeczne
          pozostając w innych wypadkach we własnej maglinie? Czy nic Ci nie mówi
          slogan "właściciele stanowionego prawa"?
          • Gość: Kil Re: Prawa ofiar do prawdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.04, 08:12
            kretynie, o pedofili i hiv trzeba mowic glosno, bo takie sprawy zatajano w
            komnunie, tego pedofila trzeba wystawic na pal w srodku miasta z napisem: to
            ten co skrzywdzil bezbronne dzieci i zniszczyl ich zycie
        • Gość: Ryszard Re: umiejetnosc czytania? IP: *.w81-53.abo.wanadoo.fr 22.02.04, 23:08
          Ktos i Alicja bija w Gazete.... Gdyby umieli czytac to przeczytaliby , ze nie
          istnieje ustalona lista ew. dzieci - ofiar pana dyrygenta. Moze ich byc wiele,
          przeciez "dzialal" on od wielu lat. To jak to inaczej zrobic? Gazeta podjela
          dobra decyzje. Ryszard
        • Gość: jacq Re: Prawa ofiar do prawdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.04, 23:26
          Mam dokładnie to samo zdanie. Od kiedy na rynku pojawił się Fakt, Gazeta
          zaczyna dziwnie dołować jeżeli chodzi o poziom. Szkoda, bo to była kiedyś dobra
          gazeta, a teraz trudno ją poznać. Jak nie dyrygent z HIV na pierwszej stronie,
          to skruszali strażnicy więzienni, o "sensacyjnych" alarmach o "atakach" na
          banki internetowe. Szkoda gadać...
        • Gość: wsx Re: Prawa ofiar do prawdy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.04, 23:37
          Grunt to mierzyc innych wlasna, cyniczna miarka ;)

          Nie wszyscy poszkodowani chcieli to ujawniac i zeznawac, wiec nie ma "listy
          molestowanych". Dzieki publikacji dowiedzieli sie nawet ci, ktorzy nie chcieli
          zeznawac.
    • Gość: Mania Re: Prawa ofiar dyrygenta zakażonego HIV IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.04, 19:07
      Przecież o to chodzi Bolku, że nie ma żadnej listy. Pan dyrygent, "światowy
      człowiek" nie przyznał się do niczego. Sprawy nie ma. Poszkodowanych nie ma.
      Nazwiska nie ma. Problem powstał, bo prawo ustanawiają takie Begerowe i inne
      Sokołowskie.
    • Gość: dziennikarz!!!! Re: Prawa ofiar dyrygenta zakażonego HIV IP: *.32001-1-64736c11.cust.bredbandsbolaget.se 22.02.04, 19:20
      absolutnie zgadzam sie z wypowiedziami siostry!!!!krotko mowiac powinno sie was
      tak skrytykowac po chamsku jak to robicie na lamach gazety!!!poddac leczeniu
      farmalogicznemu psychotropami clonozepanem i cholera wie jeszcze czym!!!!glupi
      sa juz o d urodzenia!!!!teraz za wszystkimi wolaja " ty pedale chory na
      hiva !!!" dzieki komu dzieki choremu redaktorowi naczelnemu dzieki wam durnym
      pismakom i polskiemu wymiarowi sprawiedliwosci ktory podobnie jest tak do dupy
      skonstruowany !!!!wlacznie z kaczynskim na czele ze plakac sie chce!!teraz
      zadam pytanie???? czy wy jako dziennikarze ktorzy definitywnie zlamaliscie
      prawo zostaniecie osadzeni wedlug obowiazujacego prawa???czy tez jestescie po
      za prawem???wybrancy?? czy wy tez chcecie pedofili kastrowac leczyc i wciskac
      spoleczenstwu kit ze to choroba psychioczna podobna jak narkomania i
      alkoholizm??? czy wy chcecie udowodnic spoleczenstwu ze ludzie po wyzzszych
      studiach profesorowie nauczyciele ministrowie ktorzy maja ciagowt do mlodych
      chlopcow sa psychicznie chorzy???ludzie ktorzy poziomem interligencji wiedzy sa
      o milion schodow wyzej od was maja byc poddani leczeniu i zboczonym sexuologom
      i chorym na leb psychologom??? jest to wszystko chore!!!co wy chcecie osiagnac
      po tym burdelu i krzywdzie jaka wyrzadziliscie chlopakom waszymy domniemaniami
      i fantazjami dziennikarskimi!!!??? na prawde trzeba poddac wymianie caly super
      express i gazete i tych ktorzy chandluja tymi artykulami jak wodka pod
      sklepem!!!psychopaci i tyle!!!!!Jest tyle sposobow na zalatwienie sprawy
      dyskretnie i bez durnego bawienia sie w chore na leb afery i gowno warte
      sensacje-ktos powinie od was wyciagnac konsekwencje prawne!!!ot taki dory
      kopniak w dupe za kilka milionow zlotych z kasy redakcji jednej jak i drugiej i
      powinni was zaskarzyc wlasnie ci poszkodowani!!!! namawiam wrecz wszystkich
      ktorzy czytaja wypowiedzi w internecie -poszkodowani-aby tak zrobili!!!tak sie
      robi na cywilizowanym swiecie z durniami-pod sad i tyle!!!!sprawa dyrygenta to
      jedno - zas sprawa poszkodowanych prze media to drugie i bardziej szkodliwe od
      pedofilii!!!!!za taka fuche wezmie sie kazdy dobry i szanujacy sie adwokat i
      wygra!!!!!
      • Gość: kobalt Re: Prawa ofiar dyrygenta zakażonego HIV IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.04, 19:31
        Jasne, nie mówić nie pisać, pozamiatać pod dywam to nie będzie śladu. A co może
        szanowni rodzice chórzystów pojęcia nie mieli co tam się dziele - ZIELONEGO.
        Nikt nic nie wiedział a teraz huzia na dziennikarzy, że dzieci krzywdzą. W
        tajemnicy pedofil może wykorzystywać dzieci z różnych przypadkowych środowisk,
        a tam to się kisiło we własnym, śmierdzącym sosie. Rodzice też powinni
        odpowiadać - za stręczycielstwo, bo przecież milczeli w imię kasy, wyjazdów na
        turnee i splendoru przynależności do chóru. A ilu z tych chłopców śpiewało z
        powodu chorej ambicji rodziców?
        • Gość: hetero Re: Prawa ofiar dyrygenta zakażonego HIV IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.04, 19:54
          Śmierć pedofilom!!! Ograniczenie praw lesbijek i "pedałów"!
      • Gość: f brawo gazeta! IP: *.harvard.edu 22.02.04, 19:36
        To bardzo wazna sprawa dla wolnosci slowa w Polsce. Mam nadzieje, ze jezeli
        dojdzie do procesu, to sprawa dojdzie do SN i TK i ze wygracie na calej linii.
        Przy takiej niskiej jakosci wladzy w Polsce to jest nie do przecenienia, zeby
        dzialala odwazna prasa.
        • Gość: kola f .harvard.edu jest chory na AIDS IP: *.icpnet.pl 22.02.04, 22:48
          Robie to dla prawdy i by przeszczec Twoje kochanki. Brawo ja
          • Gość: nowa Re: f .harvard.edu jest chory na AIDS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.04, 23:38
            Gość portalu: kola napisał(a):

            > Robie to dla prawdy i by przeszczec Twoje kochanki. Brawo ja
            Kola, ja cię przestrzegam, że jak będziesz robił takie błędy, to dobra Bozia
            łupnie gromem z jasnego nieba prosto w twoja klawiaturę.
          • Gość: f Re: f .harvard.edu jest chory na AIDS IP: *.harvard.edu 23.02.04, 00:03
            Dobre, dzieki.

            Juz to pisalem kilka razy na tym forum, ale powtorze.

            Tajemnica lekarska obowiazuje lekarzy, a nie dziennikarzy. Lekarze sa po to,
            zeby leczyc, a dziennikarze sa po to, zeby publikowac informacje. Jezeli
            dziennikarz posiada informacje, ktora sie czytelnicy interesuja, ma obowiazek
            ja ujawnic. Wyjatkiem moze byc sytuacja, w ktorej chodzi o zagrozenie zycia lub
            zdrowia w wielkich rozmiarach, np. informacje wojskowe. W kazdej innej
            sytuacji, dziennikarz ma obowiazek publikowac. Dziennikarz nie moze byc sedzia
            (cenzorem), co tego, jaka wiedza my dysponowac spoleczenstwo. Nie moze zreszta
            takiego obowiazku spelnic, bo do tego potrzebna jest fachowa, calosciowa
            wiedza, ktorej z reguly dziennikarz nie posiada. W wielu sytuacjach nikt tej
            wiedzy zreszta nie posiada, rowniez odpowiednie instytucje, ktore teoretycznie
            powinny to wiedziec. Nie mozna wiec tego ryzyka przekladac na dziennikarza, bo
            przestanie nas informowac, tylko bedzie siedzial w redakcji z prawnikami i
            firma ubezpieczeniowa i zastanawial sie w nieskonczonosc nad sprawami, ktore go
            przerastaja. Po prostu, ma napisac to co wie i tyle. On jest tak jak nasze
            oczy i uszy. Cenzura, to jest mniej wiecej cos takiego, jakby komus zakrywac
            oczy, jezeli widok jest niewlasciwy. Jezeli nie bedziemy mieli odwaznej prasy
            (nawet jezeli sa to brukowce dzialajace dla kasy) to jest tak jak bysmy slepi.
            Nawet jezeli niektorzy dziennikarze to banda bezwzglednych prymitowow i chamow,
            to ich zadanie jest wazne. Bez tego nie jestesmy w stanie wyrobic prawdziwego
            pogladu na rzeczywistosc. Jezeli ktos jest zwolennikiem autocenzury w takim
            wypadku, to znaczy ze godzi sie na to, ze zyje w swiecie uksztaltowanym przez
            dziennikarzy. Bo bedzie wiedzial, tylko to, czego nie bedzie sie bal mu ujawnic
            dziennikarz. Czyli prawie nic, bo wiekszosc waznych i kontrowersyjnych
            informacji uderza w czyjes interesy, nieraz w bardzo okrutny sposob i czasem w
            osoby, ktore sa z moralnego punktu widzenia niewinne. Media sa prostu jak taki
            kabel pomiedzy komputerem a monitorem, po prostu ma przekazywac obraz a nie
            filozofowac, nic wiecej. Analiza i porownanie wszystkich informacji nalezy juz
            do ludzi i nikt ich w tym nie zastapi. Dlatego w wielu krajach prasa cieszy sie
            taka wolnoscia i jest chroniona. Nawet jezeli pisze nieprawde, byleby dzialala
            w dobrej wierze (tzn. starajac sie wyswietlic prawde).

            Mysle, ze szczegolnie w takim kraju jak Polska, gdzie jakosc dzialania panstwa
            pozostawia wiele do zyczenia, jest niezwykle wazne, zeby prasa byla odwazna.
            Dziennikarze powinni czuc sie bezpieczni: ze dopoki nie dzialaja w zlej wierze
            i nie narazaja na bezposrednie niebezpieczenstwo zycia lub zdrowia innych ludzi
            w wielkich rozmiarach, to moga pisac, co chca. Tylko w ten sposob, my
            (obywatele) mozemy wyrobic sobie poglad, co sie dzieje. Inaczej bedziemy tkwili
            w niewiedzy a bedzie nam pokazywane tylko to, o czym zdecyduje sobie jakis
            urzednik: prokurator, dyrektor szpitala, naczelnik sanepidu etc. Bardzo bym nie
            chcial znalezc sie w takim panstwie.
            • Gość: Jędrzej Jesteś papugą Larry Flinta? IP: 5.2.* / *.chello.pl 23.02.04, 01:35
              "Papuga" - to adwokat w żargonie polskiego półświatka - wyjaśniam, gdyby
              szanpan nie wiedział.

              "Dziennikarz [...] ma napisac to co wie i tyle. [...] Media sa prostu jak
              taki kabel pomiedzy komputerem a monitorem, po prostu ma przekazywac obraz a
              nie filozofowac, nic wiecej [...]" Co za naiwny obrazek! Przecież redakcje
              nieustannie dokonują selekcji, nawet technicznie nie istnieje możliwość
              pisania "wszystkiego, co sie wie". A jeszcze wcześniej trzeba zdecydować, czego
              w ogóle chcemy się dowiedzieć, prawda? Tak czy owak żyjemy w "świecie
              kształtowanym przez dziennikarzy".

              W Polsce dzisiejszej jest co nieco do zrobienia, jeśli chodzi o swobodę słowa.
              Weźmy np sądowy zakaz rozpowszechniania filmu Dederki o amerykańskiej
              korporacji Amway. Zajmij się, kolego, tą śmierdzacą sprawą, a podam ci rękę.
              Ale upubliczniania informacji, które może zniszczyć życie i tak
              straumatyzowanych dzieciaków nie da sie usprawiedliwić wolnością słowa. Zwróć
              zreszta uwagę, że "Gazeta" nawet nie próbuje się na ten argument powoływać. Oni
              po prostu udają, że nie widzą szkody, jaką "polskim słowikom" wyrządzili;
              uparcie próbują wmówić czytelnikom, że jedynym ewentualnym poszkodowanym w
              wyniku tego ujawnienia jest demoniczny dyrygent.
              • Gość: f Re: Jesteś papugą Larry Flinta? IP: *.harvard.edu 23.02.04, 02:14
                Co do Doderki. Nie wiem, czy sie skoczyla ta sprawa, czy jeszcze trwa. Jezeli
                juz sie skonczyla i byl to zakaz publikacji, to hanba. Nie ma teraz w Polsce,
                wiec trudno mi sie praktycznie tym zajac. Ale przyjmuje zarzut, ze powinno sie
                cos zrobic. Wkrotce wracam do kraju i dojrzewam do tego, zeby podjac jakies
                dzialania. Dawniej wydawalo mi sie, ze ta sprawa nie jest taka wazna, bo bylem
                kiedys przez chwile dziennikarzem i myslalem, ze w tym zawodzie nie ma nic
                szczegolnego i nie ma co kreowac swietych krow. Ale teraz zaczynam rozumiec, ze
                wolna i odwazna prasa to jedna z najwazniejszych rzeczy, jakich teraz
                potrzebujemy w Polsce, zeby naprawic kilka spraw.

                Niestety widze, ze cho chwile w Polsce probuje sie okielznac prase. Na przyklad
                niedawno w Krakowie rektorzy WSZYSTKICH (!) publicznych szkol wystosowali do GW
                gniewny list, ze krytykowala projekt nadania komus tam doktoratu hc, zanim
                uczelnia (AGH) podjela oficjalna decyzje (sprawa jest opisana na lokalnych
                stronach GW). To jest niesamowite, ze ci rektorzy sie tak wyglupili. Co wiecej,
                nikt na tych uczelniach sie nie zbuntowal (wedlug mojej wiedzy). Czyli nawet ci
                rzekomo swiatli ludzie nic z tego nie kumaja. Dlatego zgadzam sie, ze powinno
                sie podjac praktyczne dzialania w celu uswiadomienia ludziom tej wartosci i
                obrony jej.

                Ten obrazek, ktory przedstawilem jest w wielu krajach prawdziwy. W Stanach i na
                zachodzie Europy brukowce z reguly maja sie dobrze i nikomu by nie przyszlo do
                glowy czepiac ich sie dlatego, ze naruszyli tajemnice, za ktora odpowiada ktos
                inny (np. lekarz).

                Oczywiscie redakcja musi dokonywac selekcji. Chodzi o to, zeby mogli wybrac to
                co im sie wydaje wazne i ciekawe dla ludzi, a nie to, na co sie zgodzi urzednik,
                firma ubezpieczeniowa albo prawnik. Jezeli dziala wiele gazet, ktore miedzy soba
                konkuruja i krytykuja swoje poglady, to wtedy jest szansa, ze wyloni sie prawda.
                Jezeli nikt z zewnatrz nie narzuca swojej wladzy nad redakcjami, to wtedy mozna
                przez dyskusje i weryfikacje przeciwstawnych pogladow dotrzec do prawdy.

                Jezeli chodzi o wyrzadzenie szkody, to oczywiscie chlopcy z choru zostali
                postawieni przez te publikacje w okropnej sytuacji. Ale brak publikacji (w
                obliczu zmowy milczenia w Poznaniu!) wiazalby sie z jeszcze wieksza szkoda, inni
                ludzie mogliby zostac zarazeni. Mysle, ze to moglaby byc jeszcze wieksza
                tragedia dla ludzi dla ktorzy by na przyklad zarazili swoja ukochana osobe.

      • Gość: S. Flores Re: Prawa ofiar dyrygenta zakażonego HIV IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.04, 19:36
        "...czy wy jako dziennikarze ktorzy definitywnie zlamaliscie
        prawo zostaniecie osadzeni wedlug obowiazujacego prawa???czy tez jestescie po
        za prawem???wybrancy?? czy wy tez chcecie pedofili kastrowac leczyc i wciskac
        spoleczenstwu kit ze to choroba psychioczna podobna jak narkomania i..."

        Zabawne. Słyszałem jak Lew Starowicz w Tok FM zupełnie serio proponował kastrację pedofilów,
        którzy nie chcą poddać się leczeniu. Lew Starowicz to jakiś tutejszy autorytet zdaje się...
        Ok, żeby było jasne, nie popieram wbijania na pal, ucinania rąk, wybijania oczu czy
        ćwiartowania z posoleniem. Jednak kastracja gwałcicieli i pedofili wydaje mi się zdecydowanie
        do przyjęcia.
      • Gość: polonus Re: Prawa ofiar dyrygenta zakażonego HIV IP: *.proxy.aol.com 22.02.04, 23:42
        dziennikarz!!!To wlasnie dzieki takim jak ty w Polsce ludzie boja sie chodzic
        po ulicach, sa obrabowywani, kobiety gwalcone, zlodziejstwo, lapowkarstwo
        kwitnie. Jestes typowym przykladem polskiego koltuna skrzyzowanego z
        zachodnioeuropejskim liberalizmem.
    • Gość: Pawlik "brak przełożenia na karę śmierci" ? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 22.02.04, 19:23
      Nie ma przełożenia na karę śmierci?
      Czyżby takie czyny nie zasługiwały na śmierć?
      I owszem, zasługują.

      Jeśli ofiary zechcą komuś takiemu przebaczyć - mogą. One i tylko one.

      Jeśli Bóg zechce przebaczyć - może. Jakkolwiek niepojęte się to wydaje nam,
      Jego łaska i miłosierdzie potrafią sięgnąć również do ludzi będących na dnie
      upadku. Z jego perspektywy zresztą wszyscy zasługiwaliśmy na potępienie - i
      ci "straszni" grzesznicy i ci "trochę lepsi". Stąd ofiara Chrystusa -
      niewinnego, który wycierpiał karę należną ludziom, aby winni mogli otrzymać
      przebaczenie. Kto tę ofiarę wiarą przyjmie i odwróci się od swoich grzechów,
      może być zbawiony. Jednak to przebaczenie w wymiarze duchowym i wiecznym nie
      powinno przesłaniać wymiaru doczesnej, ziemskiej sprawiedliwości. A tutaj kara
      może być tylko jedna - eliminująca takie osoby ze społeczeństwa na zawsze.

      Łotr, który cierpiał na krzyżu wraz z Chrystusem otrzymał od Niego obietnicę
      wiecznego zbawienia, ale w ziemskim wymiarze musiał ponieść bolesną i
      ostateczną karę, o której sam powiedział:
      "SŁUSZNĄ PONOSIMY KARĘ ZA TO, CO UCZYNILIŚMY" (Łuk. 23:40-41)

      Podsumowując - zasadami Ewangelii winni się kierować chrześcijanie wobec
      POKUTUJĄCYCH winowajców, którzy winę uznają i proszą ich o przebaczenie. Wtedy
      jest słuszne przebaczyć, choćby największe winy (piękny przykład to niedawne
      zachowanie ojca pana Janusza Kuliga). Natomiast władza państwowa "nie na próżno
      miecz nosi" i powinna winnych karać, również śmiercią, jeśli na to zasłużyli.
      • Gość: free Re: "brak przełożenia na karę śmierci" ? IP: *.cable.mindspring.com 22.02.04, 20:09
        Prawie bym sie zgodzil z ta wypowiedzia, tyle tylko ze przebaczenie chrzescijanskie bedace
        wyrazem milosci powinno byc bezwarunkowe, a nie zalezne od tego czy winowajca o nie prosi.

        > Jednak to przebaczenie w wymiarze duchowym i wiecznym nie
        > powinno przesłaniać wymiaru doczesnej, ziemskiej sprawiedliwości. A tutaj kara
        > może być tylko jedna - eliminująca takie osoby ze społeczeństwa na zawsze.

        Tak, ale gdzie przebiega granica miedzy tymi dwoma wymiarami, dochowym i doczesnym? Czy
        nie jest tak, ze stajac sie Chrzescijanami przechodzimy w pelni z wymiaru doczesnego do
        duchowego? A zatem owszem "wladza panstwowa "nie na prozno miecz nosi"" ale wladza
        panstwowa to wladza, ktora z wymiarem duchowym nie ma nic wspolnego i nam nic do niej.
        Kara smierci jest zlem i jesli prawo panstwowe przewiduje taka kare to problem wladzy a nie
        nasz - Chrzescijan. Problem polega na tym, ze granica miedzy wymiarem duchowym a
        doczesnym przebiega przez sam srodek mozgu wielu "Chrzescijan". Cierpia oni na rozdwojenie
        jazni i nie wiedza w ktora strone pojsc.
        "I oto jeden z tych, ktorzy byli z Jezusem, wyciagnal reke, dobyl miecza swego, uderzyl sluge
        arcykaplana i ucial mu ucho. Wtedy rzecze mu Jezus: Wloz miecz swoj do pochwy; wszyscy
        bowiem, ktorzy miecza dobywaja, od miecza gina. Czy myslisz, ze nie moglbym prosic Ojca
        mego, a On wystawilby mi teraz wiecej niz dwanascie legionow aniolow?" (Mat.26:51-53)

        "Ale wy nie tak nauczyliscie sie Chrystusa, jesliscie tylko slyszeli o nim i w nim pouczeni zostali,
        gdyz prawda jest w Jezusie. Zewleczcie z siebie starego czlowieka wraz z jego poprzednim
        postepowaniem, ktorego gubia zwodnicze zadze, i odnowcie sie w duchu umyslu waszego, a
        obleczcie sie w nowego czlowieka, ktory jest stworzony wedlug Boga w sprawiedliwosci i
        swietosci prawdy." (Efez.4:20-24) (polecam calosc Listu do Efezjan)
    • Gość: nikt Honor wielkiej Gazety ponad wszystko IP: *.pl / *.utp.pl 22.02.04, 19:31
      Cała ta, skandaliczna sprawa została już omówiona na wszelkie możliwe sposoby.
      Większość głosów, chociażby na Forum Gazety Wyborczej - a więc na forum
      czytelników tej gazety, potępiła tę formę nagłosnienia problemu zagrożonych
      wirusem HIV chórzystów. Mimo to, Gazeta, zamiast wypowiedzieć choćby jedno
      słowo: "przepraszamy", brnie dalej i - wbrew głosom swoich czytelników -
      usiłuje wmówić im, że miała prawo napiętnować i sprawcę, i zarazem - ofiary.
      Wygląda na to, że redakcja GW poruszy wszystkie możliwe autorytety, aby dowieść
      swych praw, nie oglądając się na konsekwencje. Tu już nie chodzi o prawa
      jakichś dzieci, o elementarną przyzwoitość. Teraz chodzi o coś nieporównanie
      ważniejszego, cenniejszego, potężniejszego: o prestiż, honor, moralny autorytet
      i ludzką twarz wielkiej "Gazety". W obliczu tych nadrzędnych wartości płacz,
      lęk i być może - psychiczny, dożywotni uraz tych dzieciaków to przecież nic
      nieznaczący drobiazg, prawda, "Gazeto"?
      • Gość: ups Re: Honor wielkiej Gazety ponad wszystko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.04, 19:38
        Czy to GW wykorzystywała seksualnie chórzystów powodując urazy psychiczne czy
        ich dyrygent i nikt na to nie reagował, oierwsze ofiary czekały lata,żeby o tym
        mówić. To nie jeden incydent to całe lata działalności dyrygenta i nikt nic nie
        wiedział, rodzice zaniedbali swoje obowiązki nie sprzwdzając komu powierzają
        swoje pociechy lub udając, że nic nie wiedzą
        • Gość: nikt Re: Honor wielkiej Gazety ponad wszystko IP: *.pl / *.utp.pl 22.02.04, 19:48
          Gazeta wykorzystała tych chłopców nie seksualnie, ale handlowo, wrzeszcząc na
          całą Polskę: chyba jesteście zarażeni HIV-em! I za to powinna przeprosic. NIkt
          nie neguje wielkich zasług Gazety w ujawnieniu całego procederu, - chwała jej
          za to - ale jeśli chce nadal odgrywać rolę światła moralnego Narodu, niech nie
          zniża się do poziomu bruku.
          • Gość: ups Re: Honor wielkiej Gazety ponad wszystko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.04, 19:59
            Bez przesady, GW nie jest moja ulubioną gazetą, ale sprzedaje się nie z powodu
            sensacji tylko serwisowi ogłoszeń, ale nikt nie piętnował chórzystów "na całą"
            POLSKĘ. Ja osobiście nie znam żadnego, ale budzą we mnie głębokie współczucie,
            teraz drzecie sie o aferze wywołanej przez GW, a gdzie byliście wszyscy
            zainteresowani tajemnicą jak to się działo. DULSZCZYZNA i tyle.
          • Gość: Ed Re: Gazeta miała prawo i moralny obowiązek IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 22.02.04, 20:01
            przełożenia ochrony zdrowia i życia tych dzieci przed ochroną honoru
            potencjalnego sprawcy sprowadzającego zagrożenie. Nadinterpretacja ustawy o
            ochronie danych osobowych nie może być interpretowana na niekorzyść
            potencjalnych ofiar, jak to ma miejsce od chwili jej wprowadzenia w życie.
    • Gość: Dataa Re: Prawa ofiar dyrygenta zakażonego HIV IP: *.krobia.sdi.tpnet.pl 22.02.04, 19:32
      Gazeta oraz bardziej zachowuje sie jak FAKT. Dziwne ze dziennikarze Wyborczej
      potrafia sledzic afery a nie potrafią dotrzeć osobiście do ofiar??? A ten caly
      artykul tylko pogorszyl sytuacje tych dzieci.
      • Gość: Ed Re: Prawa ofiar dyrygenta zakażonego HIV IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 22.02.04, 20:05
        Gość portalu: Dataa napisał(a):

        > A ten caly artykul tylko pogorszyl sytuacje tych dzieci.
        A w czym była by lepsza sytuacja tych dzieci bez opublikowania artykułu. Honor
        ważniejszy od ...
        Hipokryzja szafująca zdrowiem i życiem innych dla przewartościowanego dobra.
    • Gość: anty Re: Prawa ofiar dyrygenta zakażonego HIV IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.04, 19:38
      Chyba kolego nie doczytałeś!jak można wysłać listy do rodziców tych dzieci
      jesli nieznana jest lista molestowanych przez Pana K.Uwazam,ze opublikowanie
      przez GW tego artykułu jest moralnie wątpliwe ale być moze konieczne,aby
      uchronić zdrowie "poszkodowanych",mając na uwadze ,ze lekarzy obowiazuje
      tajemnica lekarska.Dziennikarze maja prawo bronić ofiary,zwlaszcza przed
      pedofilami w dodatku zarażonych wirusem HIV,a że przy okazji mieli "nevsa"to
      całkiem inna sprawa!
      • Gość: sIK Re: Prawa ofiar dyrygenta zakażonego HIV IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.04, 20:08
        Zawsze można wysłać list do wszystkich rodziców dzieci które spiewają albo
        śpiewały w chórze. Nawet jeśli jakiś rodzić poleciałby z tym listem do prasy
        albo telewizji, to GW 'jest czysta'.
        Słowo dzieci jest troszkę nie na miejscu, bo 'dzieci' zdążyły podrosnąć
        (dlatego przestały milczeć)
        Cała akcja odwracania kota do góry ogonem jest jak widać bez sensu, bo wszyscy
        wiedzą co się dzieje i mają swoje wyrobione zdanie na ten temat.
    • Gość: obserwator Re: HAŃBA GAZETY WYBORCZEJ dla PIENIĘDZY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.04, 20:01
      Gazecie Wyborczej nie chodziło o dobro dzieci a tylko o zwiększenie sprzedaży.
      • Gość: Ed Re: HAŃBA GAZETY WYBORCZEJ dla PIENIĘDZY IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 22.02.04, 20:07
        A może o jedno i drugie? Skąd ta pewność?
        • Gość: li Re: HAŃBA GAZETY WYBORCZEJ dla PIENIĘDZY IP: *.chello.pl 22.02.04, 20:17
          Dowodem jest forma w jakiej to zrobiono. Wystarczyło dać mały komunikat, że
          prosi się o kontakt osoby, które... A gazeta co zrobiła: DYRYGENT MA
          HIVA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • Gość: Ed Re: HAŃBA GAZETY WYBORCZEJ dla PIENIĘDZY IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 22.02.04, 20:48
            Nie mogę odmówić słuszności spostrzeżenia, chociaz - jak przypuszczam -
            powstała by z kolei burza na temat ukrytego zniesławiania rzeczonego. A po
            zatym, dla czego gazeta ma wyręczać w obowiązkach nieudolny system prawny 3RP?
            15 lat funkcjonowania nowego jest wystarczającym okresem do rozwiązania tego
            rodzaju występujących lapsusów prawnych bez angażowania się czynników
            zewnętrznych bez względu na to, czy działają w dobrej czy złej wierze. MOże źle
            będę zrozumiany, ale dla mnie wartość zdrowia i życia tych dzieci jest
            nieporównywalnie wyższa od jestestwa tego dyrygenta. Podjęcie ewentualnego
            wcześniejszego leczenia ofiar tego człowieka przed skutakami jego zapędów ma
            znacznie większe znaczenie moralne, niż ochrona jego honoru. Tym bardziej, że
            zachowanie się pewnej części rodziców wydaje się wskazywać na zupełne
            zagubienie w tej sytuacji. Na co więc mogą liczyć te dzieci uwikłane w pseudo
            moralne ambicje starszego pokolenia rozkładającego ręce z powodu niemozności
            działania w powstałej sytuacji?
            Daleki jestem od pochwalania tych metod działania, jednak w podobnyhm wypadku
            zrobił bym to samo bezwzględnie poświęcasjąc mniejsze dobro.
    • Gość: zatroskany Re: zakłamanie i przewrotność Gazety Wyborczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.04, 20:05
      szkoda , że gazeta tak postępuje jak postępuje, to jest żenujące i wyraźnie
      nastawione na zwiększenie sprzedaży tej coraz gorszej gadzinówki
      • Gość: ups Re: zakłamanie i przewrotność Gazety Wyborczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.04, 20:17
        to się obraź i nie kupuj! tyle innej prasy na rynku, że jest w czym wybierać.
        • Gość: julka Skonczcie juz z tymi "autorytetami" bo to juz IP: 207.44.154.* 22.02.04, 22:37
          sie staje powoli smieszne. Bylo trzeba myslec na poczatku, a nie teraz szukac
          linii obrony.
    • Gość: basia Gazeto może wreszcie trochę pokory??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.04, 20:19
      Brałam udział już wcześniej w dyskusji nt.: prawa dziennikarzy do
      upublicznienia informacji o chorobie "Wojciecha K." Uważam, że GW postąpiła
      skandalicznie. Postawiła się ponad prawem. Postawiła znak równości pomiędzy
      informacją o zatrzymaniu pedofila, a informacją o jego chorobie. Naznaczyła
      dzieci nie szukając innych możliwości dotarcia do ich rodzin. Wszystko dla
      pieniędzy!!! Bo w końcu gdyby nie Gazeta, to zarobiłby na tym newsie Fakt albo
      Super Express, więc jak tu nie skorzystać z takiej okazji. Uważam, że jest to
      postępowanie nieetyczne i nie licujące z ideałami, tak IDEAŁAMI GW. Efekt taki,
      że teraz już jesteście w Gazecie upaprani w hipokryzji, co w połączeniu z
      wyciszaną u Was aferą Rywina i służalczym włażeniem do dupy premierowi daje
      mieszankę wybuchową. W każdym razie pozostawia spory niesmak. Odbudowa zaufania
      czytelników będzie długa i mozolna. Poza tym nie rozumiem, czemu ma służyć
      rozmowa z tak wspaniałym człowiekiem, jak siostra Małgorzata Chmielewska. Ona
      wyraźnie mówi o stygmatyzowaniu dzieci, o rzetelności dziennikarskiej i
      szukaniu innych rozwiązań. Te głupie pytania, te naciski, zmierzające do
      usłyszenia rozgrzeszającej odpowiedzi, która jednak nie pada.
      Żenada...Manipulujecie ile wlezie.Zero pokory. Nawiasem mówiąc, kilka dni temu
      zamieściliście informację o tym, że Wojciech T. prezes zakładów "Fasty" został
      aresztowany, jako 157 w kolejności, drobnym druczkiem, a przecież to brat
      jednego z członków Waszej osławionej RADY CZTERECH!
    • Gość: Ma Re: Prawa ofiar dyrygenta zakażonego HIV IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.04, 20:20
      Jednego jestem pewna...gdyby dotyczyło to mojego dziecka sprawą nadrzędną
      byłaby dla mnie informacja o zagrożeniu. I skoro nikt nie kwapił się
      powiadomić ... myślę, że jednak dobrze się stało ,że uczynili to dziennikarze...
      • Gość: nikt Re: Prawa ofiar dyrygenta zakażonego HIV IP: *.pl / *.utp.pl 22.02.04, 21:08
        Gość portalu: Ma napisał(a):

        > Jednego jestem pewna...gdyby dotyczyło to mojego dziecka sprawą nadrzędną
        > byłaby dla mnie informacja o zagrożeniu. I skoro nikt nie kwapił się
        > powiadomić ... myślę, że jednak dobrze się stało ,że uczynili to
        dziennikarze..
        > .

        Gdybym dowiedział się - nieważne skąd - że moje dziecko molestował jakiś
        zboczeniec, to w pierwszym odruchu chciałbym go (tego zboczeńca) zamordować, a
        w drugim: zrobiłbym dziecku wszystkie możliwe testy na wszelkie możliwe wirusy,
        szukałbym najlepszej opieki dla niego i chroniłbym je przed wszystkim, co
        mogłoby wtrącić je w nieodwracalną apatię,lęk i pragnienie śmierci. Na pewno
        nie czekałbym na news Gazety Wyborczej, w półmilionowym nakładzie tryumfalnie
        obwieszczającej całemu światu, że moje dziecko jest zarażone wirusem HIV.
        Bo właśnie ten news mógłby zabić moje dziecko. I nie wiesz, Ma, czy nie zabił.
        Nie wie tego nawet red.Ewa Milewicz. Nawet o to nie pyta.
      • Gość: stb Widzę tu na ty forum niemałą grupkę wrogów G.W. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.04, 08:41
    • Gość: j.o. Re: GAZETA UBER ALLES!!! IP: *.ds.univ.gda.pl 22.02.04, 20:22
      JEŻELI GODZIMY SIĘ NA TO, CO ZROBIŁA "WYBORCZA" TO RÓWNIE DOBRZE MOŻEMY
      OGŁASZAĆ W PRASIE NAZWISKA LUDZI CHORYCH NA AIDS I INNE CHOROBY PRZENOSZONE
      DROGĄ PŁCIOWĄ! PRZECIEŻ LUDZIE MAJA PRAWO WIEDZIEĆ, ŻE PRZESPALI SIĘ Z
      KIMŚ "TREFNYM"; PRZECIEZ NIE MA INNYCH SPOSOBÓW NA DOTARCIE DO WSZYSTKICH,
      KTÓRZY UTRZYMYWALI KONTAKTY SEKSUALNE Z PANEM X CZY PANIĄ Y! UJAWNIAJMY WIĘC!!!

      P.S. A że "Wyborcza" zrobiła to, co zrobiła ze względu na czyjekolwiek dobro
      (poza swoim) nie wierzy chyba nikt. Uderzająca jest pycha i przekonanie o
      swojej nieomylności, które zawsze cechowały "Gazetę". (wiem, bo czytałem od
      pierwszego numeru przez długi czas). Pani Milewicz ani jednym słowem się nie
      zająknęła, że być może podjeto złą decyzję publikując te rewelacje, ani przz
      chwilę nie wątpi, że ma rację. Ona nie pyta, ona chcę potwierdzenia swojej
      wersji. A na dodatek robi się to per osoby trzecie. Zero odwagi cywilnej.
      ŻENUJĄCE!
      • porfirion.osielek Chyba jest odwrotnie 22.02.04, 21:20
        Gość portalu: j.o. napisał(a):

        > P.S. A że "Wyborcza" zrobiła to, co zrobiła ze względu na czyjekolwiek dobro
        > (poza swoim) nie wierzy chyba nikt.
        Bardzo dobrze, że napisałeś "chyba", bo wystarczyłoby przeczytać posty powyżej
        i znalazłbyś nie jednego, ale wielu takich, którzy w to wierzą. I co więcej:
        popierają działania GW.
        Biorąc pod uwagę statystykę wątków dotyczących tej sprawy (większość - choć nie
        wszyscy - pomstujących na GW pisze z Okręgu Poznańskiego TPSA) gotów byłbym
        postawić tezę: A że "Wyborcza" zrobiła to, co zrobiła ze względu na dobro
        innych - wierzy chyba każdy (poza pewnym terenem).
        • Gość: j.o. Re: Chyba jest odwrotnie IP: *.ds.univ.gda.pl 22.02.04, 23:02
          Dobra Osiołku. To taki zwrot retoryczny-"w to nie wierzę ja i jeszcze sporo
          innych ludzi" Tak może być?? Lżej Ci?
          • porfirion.osielek Re: Chyba jest odwrotnie 22.02.04, 23:41
            Gość portalu: j.o. napisał(a):

            > Dobra Osiołku. To taki zwrot retoryczny-"w to nie wierzę ja i jeszcze sporo
            > innych ludzi" Tak może być?? Lżej Ci?

            Mhmmm...
    • Gość: nikt ważny Re: Prawa ofiar dyrygenta zakażonego HIV IP: 3.5.* / *.telepac.pt 22.02.04, 20:27
      Guzik mnie obchodzą rozterki moralne i tzw. prawa serca, na które najczęściej
      powołują się osoby łamiące prawo.Prasa i inne media powinny kierować sie
      prawem. Zresztą, cała ta dyskusja jest mąceniem wody. Tak naprawdę chodziło o
      newsa, czyli o szmal. Wasz szmal. A najbardziej nieznośny w GW jest ten
      paternalistyczno-patetyczny ton wyższości moralnej, odziedziczony z czasów,
      kiedy byliście kimś innym.
      Cholernie pomogliście tym dzieciom, są wam na pewno bardzo wdzięczne. Wyobrażam
      sobie, jak czuje się dziecko, które śpiewa w chórze, i po waszym artykule
      zjawia się w klasie. Chwała wam, o moralni! Dlaczego piszecie o dyrygencie
      K. "sprawca"? Przecież nie było procesu. Sprawca czego?
      Jednocześnie wyjaśniam, że nie popieram pedofilii ani chcę bronić dyrygenta K.,
      jeśli udowodni sie mu winę. Jestem za karaniem tego rodzaju przestępstw. Ale
      nie za linczem. Boć przecież, chłopy, idziemy do Europy, a nie do Afryki.
      • Gość: Leszek Re: Prawa ofiar dyrygenta zakażonego HIV IP: *.ists.pl / *.gemini.net.pl 22.02.04, 20:33
        No wiec co? Milczec, zamiesc pod dywan? Sam znam analogiczna sprawe, w ktorej
        chodzi o probe odebrania ubogim ich funduszy koscielnych przez grupe "poboznych"
        cwaniakow. Biskup o tym wie, prawuje sie z nimi, ale bron Boze, nic do prasy,
        "nie kalac wlasnego gniazda". A nie ma zdnej pewnosci, ze biskupowi sie uda i
        cwaniacy ubogich nie okradna. Naglosnienie w prasie moze by im utrudnilo
        dzialanie. A tak - co? Biskup sam sobie wytraca z rak argumenty. Podobnie jest i
        tej sprawie, choc inna jest jej materia
        • Gość: j.o. Re: BISKUP IP: *.ds.univ.gda.pl 22.02.04, 20:41
          Gość portalu: Leszek napisał(a):

          > No wiec co? Milczec, zamiesc pod dywan? Sam znam analogiczna sprawe, w ktorej
          > chodzi o probe odebrania ubogim ich funduszy koscielnych przez
          grupe "poboznych
          > "
          > cwaniakow. Biskup o tym wie, prawuje sie z nimi, ale bron Boze, nic do prasy,
          > "nie kalac wlasnego gniazda". A nie ma zdnej pewnosci, ze biskupowi sie uda i
          > cwaniacy ubogich nie okradna. Naglosnienie w prasie moze by im utrudnilo
          > dzialanie. A tak - co? Biskup sam sobie wytraca z rak argumenty. Podobnie
          jest
          > i
          > tej sprawie, choc inna jest jej materia

          Zupełnie inna materia!!!!
          A poza tym. Jeżeli biskup się prawuje to prawo osądzi kto ma rację. Od tego
          jest do cholery! I jeżeli fakt ujawnienia sprawy spowoduję inną
          decyzję "prawną" to ja serdecznie pier...lę kraj, w którym artykuł prasowy
          zmienia prawo! A jeżeli biskup nie chce ujawniać tej sprawy to to jest jego
          decyzja.
          • porfirion.osielek Re: BISKUP 22.02.04, 21:26
            Gość portalu: j.o. napisał(a):

            > I jeżeli fakt ujawnienia sprawy spowoduję inną decyzję "prawną" to ja
            > serdecznie pier...lę kraj, w którym artykuł prasowy zmienia prawo!

            Oj, nie zazdroszczę Ci tego "serdecznego pier...lenia kraju": ileż to już razy
            tylko dzięki nagłośnieniu przez prasę pewnych faktów udało się wyciągnąć
            niewinnych z więzienia lub uchronić przed nim inne ofiary machiny policyjno-
            prokuratorsko-sądowej lub lokalnych klik. Chyba konieczne będą kompresy ;)))
    • Gość: tarubo Re: Prawa ofiar dyrygenta zakażonego HIV IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.04, 20:40
      Poczytajcie na ten temat dyskusję na onecie. Czy tu są same oszołomy. Napadacie
      na GW a Krollop już wyszedłze szpitala cudownie ozdrowiony. Czyżby modły
      rodziców i zajadłośc w atakowaniu wszystkich, ktorzy o tym piszą mu pomogły.
      Cud doprawdy cud. Facet po rzekomej operacji guza mózgu wychodzi o własnych
      siłach ze szpitala, areszt uchylony, proces odroczony. Będzie posprzątane.
      Gdyby GW nie powiadomiła rodziców pewnie chłopcy dorastając dowiedzieli by się
      sami - może przy okazji założenia rodziny i poczęcia dziecka z obciążonego HIV.
      Poświęćcie pasję w napadaniu lepszej sprawie to może życie w tym kraju zrobi
      sie normalniejsze.
      >W ten sposób dzieci i rodzice mogą być
      > szykanowani przez innych jako nosiciele "ADIS".
      To jakaś bzdura. Rodzice - chyba tylko za brak czujności i opieki nad dziećmy
      • Gość: j.o. Re: Prawa ofiar dyrygenta zakażonego HIV IP: *.ds.univ.gda.pl 22.02.04, 20:57

        > Poczytajcie na ten temat dyskusję na onecie. Czy tu są same oszołomy.
        Napadacie
        >
        > na GW a Krollop już wyszedłze szpitala cudownie ozdrowiony. Czyżby modły
        > rodziców i zajadłośc w atakowaniu wszystkich, ktorzy o tym piszą mu pomogły.
        > Cud doprawdy cud. Facet po rzekomej operacji guza mózgu wychodzi o własnych
        > siłach ze szpitala, areszt uchylony, proces odroczony. Będzie posprzątane.
        > Gdyby GW nie powiadomiła rodziców pewnie chłopcy dorastając dowiedzieli by
        się
        > sami - może przy okazji założenia rodziny i poczęcia dziecka z obciążonego
        HIV.
        >
        > Poświęćcie pasję w napadaniu lepszej sprawie to może życie w tym kraju zrobi
        > sie normalniejsze.
        > >W ten sposób dzieci i rodzice mogą być
        > > szykanowani przez innych jako nosiciele "ADIS".
        > To jakaś bzdura. Rodzice - chyba tylko za brak czujności i opieki nad dziećmy

        Na onecie bzdury ludzie wypisują właśnie czytałem. To jedno. A dwa. Do
        wszystkich-nie wyręczajcie, k....a, polskich sądów!!! Ja też uważam, że koleś
        powinien ponieść karę. I to słuszną ale żyjemy w Polsce a nie na Dzikim
        Zachodzie. I pewne standarty MUSZĄ być zachowane. Również w stosunku do
        pedofila!
        A propos "wyjścia" pana K.-wyszedł z jednago szpitala i poszedł do drugiego. To
        tyle na temat tej "sensacji". O ile dobrze skumałem...

        • Gość: Beata Przewieźli go z jednego szpitala do drugiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.04, 01:17
          karetką, i to na sygnale.
          Życzę temu, co bredzi o cudownym uzdrowieniu, aby się jutro obudził tak samo
          zdrowy jak Krolopp. Facio już wszystko wie. "Rzekoma operacja", wyszedł o
          własnych siłach, proces umorzony itd. Fantazja w narodzie nie ginie. Szkoda, że
          tylko wśród kretynów.
    • Gość: Jagnieszka Czemu pani Milewicz IP: *.aster.pl / *.acn.pl 22.02.04, 20:43
      Nie zrobiła wywiadu ze mną?
      • Gość: ups Re: Czemu pani Milewicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.04, 20:54
        W tej sprawie nie masz szans - nie jesteś chłopcem? i nie śpiewasz w chórze.
        Poczekaj na swoją okazję.
    • Gość: maciek Re: Prawa ofiar dyrygenta zakażonego HIV IP: *.kornik.sdi.tpnet.pl 22.02.04, 20:57
      Jesli lekarzy obowiazuje tajemnica lekarska tak czesto przez Pania Milewicz
      powolywana, to skad dziennikarze dowiedzieli sie o tym "fakcie"?
      Poza tym, nie bronie dyryektora choru, ale jesli oficjalnie nikt nie
      potwierdzil tego, ze jest chory (lub jest nosicielem) wirusa HIV, to podawanie
      takiej informacji jest rowniez szkodliwe, poniewz naraza, na dodatkowy
      niepotrzebny stres ofiary molestowania.
      Jednym slowem, jesli ktos dostal sie w posiadanie takiej informacji to
      powinnien powiadomic o tym Sad, a ten moglby po zbadaniu wiarygodnosci
      informacji zwolnic lekarza z obowiazku tajemnicy oraz podjac dalsze czynnosci.
      Jak lubie wyborcza, to jednak tutaj uwazam, ze wazniejsza stala sie
      sensacyjnosc informacji a nie dobro poszkodowanych
      • maaac Re: Prawa ofiar dyrygenta zakażonego HIV 22.02.04, 21:06
        Słusznie prawisz, a właściwie słusznie byś prawił gdyby nie to że sąd by
        zareagował tak gdzies po 4 latach a i nie do wszystkich by dotarł.
        Tu jedną sprawą są piękne hasła zapisane na papierze, a inną nasza polska
        rzeczywistość.
    • Gość: a.m. Re: Prawa ofiar dyrygenta zakażonego HIV IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.04, 21:03
      Trzeba było poprosić dyrygenta aby dał Ci listę poszkodowanych , bo niby skąd
      gazeta czy ktokolwiek inny ma wiedzieźć z kim miał kontakt zboczeniec. A jego
      prawo to już tylko milczeć .
      • Gość: gosc Re: Prawa ofiar dyrygenta zakażonego HIV IP: *.proxy.aol.com 22.02.04, 21:37
        CO ZA PTASIE MOZDZKI CO NIEKTORYCH LUDZI, JUZ RAZ TU PISALEM, OSKARZONY TO NIE
        SKAZANY, NIE MA DOWODOW TO NIE MA WINY , NIE MA WINY , JEST ZWOLNIENIE Z
        OSKARZENIA , JEST ZWOLNIENIE , JEST SPRAWA CYWILNA O ZNIESLAWIENIE I UTRATE
        DOBREGO IMIENIA, I TO MOZE GAZETE KOSZTOWAC, TRZEBA TRO CHE POMYSLEC ZANIM SIE
        COS NAPISZE PANOWIE I PANIE DZIENNIKARZE, reszta o tzw obronie ofiary itp to sa
        bzdury ktore maja powiesic juz wiszacego nad woda
        • Gość: Sulim Re: Prawa ofiar dyrygenta zakażonego HIV IP: 81.210.117.* 22.02.04, 22:04
          Postaw się PTASI MOZDZKU na miejscu tych dzieci i ich rodziców.
    • Gość: bb Re: Prawa ofiar dyrygenta zakażonego HIV IP: *.oho.com.pl 22.02.04, 22:10
      Niestety wybiórcza okazala się potwierdzac zasade, punkt widzenia zalezy od
      punktu siedzenia. Niestety, niestety... polskie piekielko.
      A dlaczego nie spytacie siostry chmielowskiej, o tym jak się prowadzi redaktor
      michnik....
    • Gość: rychu Re: Prawa ofiar dyrygenta zakażonego HIV IP: *.osk.pl / *.osk.pl 22.02.04, 22:11
      Wszyscy tylko o chórzystach. A co z innymi - bo może na innych też polował.
      Może inne kontakty też były. Jeżli ma raka mózgu to w każdej chwili utraci
      świadomość i d.... Kto się dowie i jak. Nasza służba zdrowia to tak umolna
      czasami instytucja a policja to pełno klęczonów i wariatów antyterorystów. Sądy
      skorumpowane i przedelikacone w pewnych subtelnych sprawach a rodzice broniący
      go to trudno określić czy już debile. Dziennikarze też przesadzają ale w takiej
      sprawie pedofilskiej bez pieprzenia przedelikaconych obrońców praw człowieka -
      ogłosić wszem i wobec i zamknąć bo nic się nie da zrobić.I tylko Pan Bóg zbawi.
      Po spowiedzi oczywiście. Jeżeli jeszcze może.
      • Gość: Ed Re: Najbardziej krzywdziło milczenie IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 22.02.04, 23:12
        serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,1925873.html
    • Gość: Zu Re: Prawa ofiar dyrygenta zakażonego HIV IP: *.chello.pl 22.02.04, 22:18
      Podobno tylko ten się tłumaczy, kto czuje się winny. Dziennikarze GW po
      pierwsze: wiedzą, że nie postąpili jak należy i że mogli szukać innych sposobów
      na powiadomienie o fakcie, po drugie: boją się utraty czytelników, po trzecie:
      nie bardzo wiedzą, jak z sytuacji wybrnąć i dlatego teraz proszą o wypowiedzi
      coraz to nowe osoby. A tak naprawdę to nic nie da, kolejne wydumane tłumaczenia
      niczego nie zmienią.
    • Gość: krzak Re: Prawa ofiar dyrygenta zakażonego HIV IP: *.icpnet.pl 22.02.04, 22:29
      Dla Marcina Kackiego liczy sie tylko kariera i niech nikt nie wmawia nam, że
      chodzi o dobro dzieci, bo to jest farsa i pogoń za "Faktem", który ma więcej
      taktu niż nierzetelni dziennikarze GW. Niech się jeszcze za sprawe zabierze
      najnierzetelniejszy z nich Piotr Bojarski i wtedy bedzie pasztet a nie
      dzeinnikarstwo.
    • Gość: Karny Re: Prawa ofiar Michnika zakażonego HIV IP: *.icpnet.pl 22.02.04, 22:40
      Redaktor Michni tez ma HIV-a. Co prawda nikt tego nie potwierdził ani nie
      zaprzeczył, ale skoro nie ma żony to na pewno uprawia jakies stosunki. Apeluje
      do wszystkich jego kochanek tą drogą, że jak się dowiedzieliśmy z dwóch
      niezależnych źródeł HIV to Fakt.
    • Gość: wsx Re: Prawa ofiar dyrygenta zakażonego HIV IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.04, 23:34
      Jestes bezgranicznie glupi: lista nie jest znana, bo nie wszyscy, ktorzy byli
      molestowani chcieli zeznawac i wyciagac swoj koszmar z przeszlosci.

      I chyba wogole nie czytasz. W tej sprawie ofiary same maja juz dzieci i rodziny,
      wiec propozycja wysylania listow do ich rodzicow ("rodzicow molestowanych
      dzieci") jest kuriozalna.
    • Gość: Wojtek Re: Prawa ofiar dyrygenta zakażonego HIV IP: *.miechow.sdi.tpnet.pl 23.02.04, 00:05
      Szukanie uzasadnienia i poparcia, jak ks. Nowak był przeciw, to s. Chmielewska
      nie całkiem.Żenujące

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka