Dodaj do ulubionych

Dlaczego nie nalezy mieszkac w Polsce

25.02.04, 02:15
Taki watek pojawil sie na forum polonijnym. Jako ze sama mieszkam za granica,
nie jestem w stanie potwierdzic prawdziwosci ponizszego tekstu inaczej jak
pytajac rodziny. Ciekawia mnie komentarze od rodakow mieszkajacych w Polsce.

_______________________________________
Dlaczego nie nalezy mieszkac w POLSCE
Autor: Gość: Polak IP: 12.8.18.*
Data: 24.02.2004 21:41
-------------------------------------------------------------------------
Oto lista dwunastu powodow, dla ktorych decyzja o zyciu w kraju ojczystym
wydaje mi sie najgorszym mozliwym wyborem Polaka.

Demokracja

To greckie slowo przeklada sie na polski lacznie jako chaos, matactwo,
deprawacja, zaklamanie, nepotyzm, zlodziejstwo, korupcja, zamet. Po pierwsze:
nie doroslismy do demokracji, tak samo zreszta jak Rosja. U nas jeszcze
rewolucji francuskiej nie bylo (powstania sie nie licza). Dystans dzielacy
nas od zachodnich demokracji wyraza sie iloscia butelek wypitych pod krzakiem
i ukradzionych samochodow. Ale weszlismy juz na droge do demokracji. Jej
pierwszy etap to wyborcza selekcja negatywna.

Ludzie

Koszmar. Biedny i ciemny narodek na granicy Europy i Azji. Ani jedni, ani
drudzy.

Zapite, niewyksztalcone spoleczenstwo z waska elita (ktora na nic nie ma
wplywu). Srednia krajowa to myslenie na poziomie sredniowiecza. Zabobonne
baby i chlopy przepijajace kazdy grosz. Nedza materialna i duchowa. I
wszechobecna brzydota. Etos partyzancki i europejskie ambicje lacza sie z
ciemnogrodem Samoobrony. Niewiarygodne zlodziejstwo, zaklamanie, korupcja i
nepotyzm. Trzeci Swiat.

Muzyka

Polska muzyka popularna to zly sen. Gluchota, miernota, nie tylko
nasladownictwo, ale nasladownictwo najgorszych wzorcow. Zawodzace Edyty,
farbowane Michaly i bieznikowane blondynki na drewnianych konikach. Ale jest
cos gorszego od naszej muzyki pop i jest to tzw. polski rock. Glusi gluchym!
Estetyka turpizmu, festiwal pretensjonalnosci i oblesnosci, niepoparty nawet
srednim sluchem. Przyczyna?

Posluchajcie bab, jak spiewaja w kosciolach 'Weselmy sie i radujmy sie...'.

Praca

Czyli bezrobocie. Czyli markowanie pracy w ubozuchnej 'budzetowce' i
bezwstydny wyzysk czlowieka w firmach prywatnych, a zwlaszcza zagranicznych.
Bo sytuacja na rynku pracy w panstwie, gdzie nie pracuje cwierc populacji, to
wolna amerykanka. Sa juz w Polsce nie tylko rejony
bezrobocia 'strukturalnego', ale cala mapa spolecznych patologii: prostytucja
nieletnich na Slasku, deprawacja moralna w koszmarnej Lodzi. Oczywiscie ci,
ktorzy pracuja, robia to za grosze. Mamy dogonic Irlandie za 30 lat.

Pieniadze

Abstrakt, cos, czego nie ma. Srednia krajowa wynosi dzisiaj ponad dwa
tysiace, ale w kominowym systemie, jaki u nas obowiazuje, nikt nie zarabia
sredniej krajowej. Albo duzo mniej (90% spoleczenstwa), albo duzo wiecej
(garstka ludzi skorumpowanych). Kiedys rozmawianie o pieniadzach bylo w zlym
stylu. Dzisiaj mowi sie tylko o nich. Oczywiscie dlatego, ze nikt ich nie ma.
Podobnie, jak z rozmawianiem o seksie. Seks jest zreszta dla rosnacej liczby
Polek i Polakow jedyna realna droga zarobkowania.

Rekreacja

Polska pozostaje turystycznym straszakiem Europy. Nieliczni odwiedzajacy
szybko przemykaja sie przez Krakow (plus Oswiecim) i czym predzej uciekaja do
cudownej, przyjaznej Pragi. Kiepska infrastruktura. Fatalne drogi. Powszechna
nieznajomosc podstawowych jezykow obcych. Ceny z sufitu i naciaganie
obcokrajowcow niczym w bananowej republice. Dla siebie tez nie jestesmy
lepsi. Jakie wymagania moze miec polski turysta w Polsce? Obskurne kwatery,
nedzne namioty. Wakacje w krzakach.

Rozrywka

Slowo to znika powoli z jezyka polskiego wypierane przez termin 'biesiada'.
Bo my jestesmy narodem biesiadnym: wodka, kielbasa i refren z ukrainskiej
piosenki na hej. Krytykowana przez szczekajace elity 'telewizja biesiadna'
(TVP-2) po prostu oddaje rozrywkowa specyfike naszego narodu. Bawic sie
znaczy pic. To przeciez synonimy. Teatry swieca pustkami, cytaty ze
wspolczesnego filmu polskiego nie nadaja sie do publikacji, a modna
mlodziezowa scena klubowa przypomina bachanalia w piekle.

Samochod

Nasz ped motoryzacyjny pierwszych lat wolnosci zostal juz skutecznie
zahamowany. Ceny nowych aut zagranicznych to dla przecietnego Polaka
abstrakcja. Tu samochod niskiej klasy sredniej (np. honda civic) kosztuje ok.
60 000 zlotych, czyli trzydziesci srednich pensji [patrz: 'Pieniadze'].
Wystawa samochodowa ­ na ulicach ­ jest tylko w Warszawie. Ale i to pozory:
wiekszosc zagranicznych wozow to junk przywozony na lawetach z niemieckich
zlomowisk. I juz 50 km od stolicy zaczynaja sie maluchy.

Tzw. stosunki

Polski seks oceniany jest w rankingach jako najgorszy albo przedostatni w
Europie. Oczywiscie w kraju tak pieknych kobiet wine za ten stan rzeczy
ponosza faceci. Bo nasi faceci sa oblesni, a oblesnosc to seksualny turn-off.
Zapite brudasy dobieraja sie do zon na boku od tylu i po ciemku (tak wynika z
ankiet). A juz nie ma nic gorszego nad 'slowianskie mucho'. To taki pijaczyna
z wasem. Uprzedmiotowienie kobiety ­ uklony dla Kosciola ­ owocuje u nas
dramatyczna statystyka gwaltow malzenskich.

Wolnosc slowa

Jest. Tym razem nie tylko zagwarantowana konstytucyjnie (komuna takze
wycierala sobie twarz wolnoscia slowa), ale naprawde jest. Tyle ze towarzyszy
jej blizniaczka, syjamska siostra w postaci poprawnosci politycznej.
Tendencja przyszla z Ameryki, ale mamy takze wlasne tabu: Kosciol,
Kwasniewscy, NATO, Agora lub czasopisma. Wolno nam wreszcie krytykowac
Zwiazek Radziecki, z tym tylko ze juz go nie ma. Za to nie wolno mowic
publicznie, co powiedziala publicznie Liga Polskich Rodzin.

Zakupy

Nowe opium dla ludu, religia spoleczenstwa konsumpcyjnego. Zakupy wstrzasnely
polskim obyczajem i zyciem rodzinnym pierwszej dekady wolnosci. To
zrozumiale, komuna zadreczala nas brakiem wszystkiego, nareszcie pojawil sie
nadmiar. Lekcja konsumeryzmu okazala sie jednak brutalna, bo na kolorowych
polkach nic nie lezy za darmo. Niedzielne wycieczki rodzinne (zmora Kosciola)
koncza sie pustym wozkiem.

Kiedy wychodzimy z pelnym wozkiem, zebracy prosza o wetknieta wen zlotowke.

Zycie

Jest w Polsce nienormalne. I nie bedzie normalne przez wiele nastepnych
pokolen, bo droga do normalnosci jest wielopokoleniowa, a dopiero na nia
wkraczamy. Dopatruje sie nadziei tylko w tym, ze na nia wkraczamy. A poza tym
nie mam zadnych zludzen.

Polska to taka gorsza Rosja ­ bez charakteru, rozmachu i duszy. Ale z
alkoholizmem i prymitywem takim samym jak na Wschodzie. Nie sposob winic
tych, co stad uciekaja.

Moge tylko powtorzyc okrzyk Wojaczka: "Panie! Dlaczego uczyniles mnie
Polakiem!".

Pozdrawiam
Luiza-w-Ogrodzie

"have your fun and keep lafing" ©joanna

.·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
Obserwuj wątek
    • luiza-w-ogrodzie Nikt nie ma nic do powiedzenia? n/t 25.02.04, 22:54

      • stefan4 Re: Nikt nie ma nic do powiedzenia? 25.02.04, 23:17
        luiza-w-ogrodzie:
        > Nikt nie ma nic do powiedzenia?

        Co tu mówić? Najpierw trzebaby tego tasiemca przeczytać a początek wygląda na
        nudny.

        Może jeśli masz jakieś pytanie, to je zadaj jakoś krócej. Ktoś Ci pewnie
        pomoże, tu są dobrzy ludzie na forum.

        - Stefan
      • Gość: wartburg niestety IP: *.b.dial.de.ignite.net 25.02.04, 23:24
        luizo w ogrodzie,

        w nicku, który zacytowałaś, jest dużo prawdy. Niestety. Aż korci mnie, żeby
        powiedzieć - sama prawda. To jest szczególnie widoczne z zewnątrz. Z drugiej
        strony wiem, że takie zdawaloby się, bezbłędne diagnozy, z prawdą jakby się
        rozmijają. W tym przypadku rozbieżność ta jest jednak bardzo niewielka. I
        dlatego pewnie tak mało nadziei... Niestety.
      • basia.basia Re: Nikt nie ma nic do powiedzenia? n/t 26.02.04, 01:23
        Wcale się nie dziwię, że nikt się nie chce wypowiedzieć.
        Ja jestem zażenowana tym co przeczytałam. W życiu nie widziałam
        tyle nagromadzonego jadu i nienawiści. Napisał to ktoś kto jest
        niesprawiedliwy, nieobiektywny, bez godności!
        Nie chce mi się gadać z kimś takim i udowadniać mu, że nie jestem
        wielbłądem a mój kraj najgorszym miejscem na ziemi.

        • Gość: aaaaaaaa Re: Nikt nie ma nic do powiedzenia? n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.04, 03:29
          co nie mozemy ?
    • katarsis Dlaczego nie warto popadać w fatalizm 26.02.04, 01:17
      Demokracja

      To greckie slowo przeklada sie na polski lacznie jako chaos, matactwo,
      deprawacja, zaklamanie, nepotyzm, zlodziejstwo, korupcja, zamet. Po pierwsze:
      nie doroslismy do demokracji, tak samo zreszta jak Rosja. U nas jeszcze
      rewolucji francuskiej nie bylo (powstania sie nie licza). Dystans dzielacy
      nas od zachodnich demokracji wyraza sie iloscia butelek wypitych pod krzakiem
      i ukradzionych samochodow. Ale weszlismy juz na droge do demokracji. Jej
      pierwszy etap to wyborcza selekcja negatywna.


      Ale u nas także demokracja to najlepsze inicjatywy pozarządowe na świecie
      (WOŚP – przesiewowe badanie słuchu na noworodkach lepsze niż u Amerykanów),
      Polska Akcja Humanitarna, BARKA (twórcy: państwo Sadowscy otrzymali prestiżowe
      europejskie wyróżnienie), MONAR (największa organizacja pozarządowa w Europie).
      I multum innych, które codziennie wykonują ogromną, mrówczą pracę.

      Ludzie

      Koszmar. Biedny i ciemny narodek na granicy Europy i Azji. Ani jedni, ani
      drudzy.

      Może i ciemny, niewykształcony. A kto stale podprowadza Polsce najlepszych
      informatyków? Czyja ekipa studentów wygrała w zeszłym roku międzynarodowy
      konkurs informatyczny? W innych, stale ‘niedoinwestowanych dziedzinach nauki
      też możemy pochwalić się sporymi osiągnięciami.

      Muzyka

      Polska muzyka popularna to zly sen. Gluchota, miernota, nie tylko
      nasladownictwo, ale nasladownictwo najgorszych wzorcow.

      No. To jest akurat kadra ściągana do Hameryki przez Polonusów: Budka Suflera,
      GolecUorkiestra i tam inne. Zainteresowanym ‘głębszymi doznaniami’ polecam
      scenę jassową z Trójmiasta, Smolika, Something like Elvis itp.itd.

      A jak wygląda np. popularna scena węgierska albo czeska?
      W tej mierze oczywiście odstajemy od nowego kontynentu, ale środkowoeuropejsko
      nie możemy mieć sobie nic do zarzucenia.


      Praca

      Czyli bezrobocie. Czyli markowanie pracy w ubozuchnej 'budzetowce' i
      bezwstydny wyzysk czlowieka w firmach prywatnych, a zwlaszcza zagranicznych.

      Choć i w firmach zagranicznych ‘na stanowiskach’ Polacy najlepiej zarabiają.
      Akurat globalizacja to nie Polski wymysł, choć autor tego postu z chęcią i
      Polakom zasługę swobodnego i niekontrolowanego przepływu kapitału by przypisał.
      Brak pracy dla 20% polskiego społeczeństwa to także bezkrytyczne przełożenie
      standardów mocnych światowych gospodarek i ich patentów wchodzenia na ścieżkę
      wzrostu na inne jakościowo warunki.

      Pieniadze

      Abstrakt, cos, czego nie ma. Srednia krajowa wynosi dzisiaj ponad dwa
      tysiace, ale w kominowym systemie, jaki u nas obowiazuje, nikt nie zarabia
      sredniej krajowej. Seks jest zreszta dla rosnacej liczby
      Polek i Polakow jedyna realna droga zarobkowania.

      Szara strefa owszem. Wyjazdy za chlebem owszem, ale żeby tam od razu
      prostytucja to autor raczej przesadza.

      Rekreacja

      Polska pozostaje turystycznym straszakiem Europy. Nieliczni odwiedzajacy
      szybko przemykaja sie przez Krakow (plus Oswiecim) i czym predzej uciekaja do
      cudownej, przyjaznej Pragi.

      Autor(ka) chyba dawno w Polsce nie był(a). W tej dziedzinie dziś już Wrocław i
      Gdańsk prześcignęły Kraków.
      To jest dziedzina, o której akurat mogę więcej powiedzieć (w zeszłym roku na
      objeździe różnych polskich zakamarków zeszło mi ponad 6000 km. Do Polski
      przyjeżdża dużo turystów zza granicy, dla których wypoczynek nie oznacza od
      razu zatłoczonego hotelu i oddawania się orgii zakupów w turystycznych
      kurortach.
      Polecam dzikie Pogórze Arłamowskie i ogólnie ścianę wschodnią. W modnych
      przewodnikach turystycznych znajdziesz adresy, które zaspokoją najbardziej
      wybrednych turystów. Ostatnio modna jest także turystyka ‘artystyczna’. Polecam
      tu Bieszczady (gospodarstwa – galerie, nauka różnych ciekawych umiejętności np.
      malowanie na szkle, pisanie ikon, rzeźba, ceramika itp. Itd.)


      Rozrywka

      Slowo to znika powoli z jezyka polskiego wypierane przez termin 'biesiada'.
      Bo my jestesmy narodem biesiadnym: wodka, kielbasa i refren z ukrainskiej
      piosenki na hej. Krytykowana przez szczekajace elity 'telewizja biesiadna'
      (TVP-2) po prostu oddaje rozrywkowa specyfike naszego narodu. Bawic sie
      znaczy pic.

      Proszę nie zapominać, że i do nas docierają już ‘rozrywkowe nowinki’ z za
      Oceanu, gdzie każdy przywieziony banknot dolarowy śmierdzi na odległość koką.

      Samochod

      Nasz ped motoryzacyjny pierwszych lat wolnosci zostal juz skutecznie
      zahamowany. Ceny nowych aut zagranicznych to dla przecietnego Polaka
      abstrakcja.

      Samochód=pieniądze. Więc i ten wątek uważam za wyczerpany. A swoją drogą: rower
      i kolej mniej trują!

      Tzw. stosunki

      Polski seks oceniany jest w rankingach jako najgorszy albo przedostatni w
      Europie. Oczywiscie w kraju tak pieknych kobiet wine za ten stan rzeczy
      ponosza faceci. Zapite brudasy dobieraja sie do zon na boku od tylu i po ciemku
      (tak wynika z ankiet).

      Sorry, ale wizja z American Beauty także nie jest ‘budująca’. Wy jesteście po
      prostu nieszczęśliwi inaczej. Sama emancypacja nie jest jeszcze receptą na
      szczęście.

      Wolnosc slowa

      Jest. Tym razem nie tylko zagwarantowana konstytucyjnie (komuna takze
      wycierala sobie twarz wolnoscia slowa), ale naprawde jest. Tyle ze towarzyszy
      jej blizniaczka, syjamska siostra w postaci poprawnosci politycznej.

      Proszę nie utożsamiać działalności wszystkich mediów w treścią przekazu w TV
      Polonia. Tutaj akurat panuje pełen pluralizm poglądów. Zasada ta sama: jest
      kasa, mówisz, piszesz co chcesz. Mamy wyobraź sobie na całkiem przyzwoitym
      poziomie telewizję prywatną, publicystykę w radio i gazetach od rzemyczka do
      koniczka.

      Zakupy

      Nowe opium dla ludu, religia spoleczenstwa konsumpcyjnego. Zakupy wstrzasnely
      polskim obyczajem i zyciem rodzinnym pierwszej dekady wolnosci.

      No i znowu ten obyczaj nie przyszedł do nas znikąd.

      Zycie

      Jest w Polsce nienormalne. I nie bedzie normalne przez wiele nastepnych
      pokolen, bo droga do normalnosci jest wielopokoleniowa, a dopiero na nia
      wkraczamy.
      To też nie tylko zmora Polski, tylko jeszcze kilku innych krajów
      postkomunistycznych.

      Oczywiście jest dużo do zrobienia, dużo przegranych szans itd. A że się o tym
      mówi (min. ‘poprawne politycznie media’ to wspaniale).

      Polska to taka gorsza Rosja bez charakteru, rozmachu i duszy.
      I bez rosyjskiego Spiryt-ualizmu, który przedwcześnie wielu zabiera.
      Polska to faza przejściowa pomiędzy wschodem i zachodem- i tu jest jej duch.

      A ja dodam jeszcze od siebie na koniec:

      Żarcie

      Jest wciąż w Polsce wspaniałe. Mam nadzieję, że nie zniszczą tego
      doszczętnie ‘ucywilizowane’ i masowe sposoby produkcji wszystkiego co się rusza
      rodem z Hameryki. Zapraszam do Polski na małosolne

      Pozdrawiam

      K.
      • wartburg4 Re: Dlaczego nie warto popadać w fatalizm 26.02.04, 01:59
        Pamiętaj, że to, o co zapytywała Luiza w ogrodzie, nie jest wymysłem. To jest
        przynajmniej fragment rzeczywistości tego kraju. Oczywiście to zależy od
        naszych nastrojów, często chwilowych, czy uznamy ten fragment za jej esencję,
        czy za wyssaną z palca bzdurę. Takich ponurych podsumowań lepiej nie zuważać,
        nie przyjmować do wiadomości albo się na nie obrażać. To jest ludzkie. Moim
        zdaniem jednak należy o nich pamiętać. I na pewno traktować je na serio. To
        przecież między innymi dlatego spotykamy się na tym forum, żeby o nich mówić.
        • wartburg4 Re: Dlaczego nie warto popadać w fatalizm 26.02.04, 02:29
          A propos. Chętnie bym Ci teraz streścił scenę z "Don't Look Back", w której
          Dylan miesza z błotem na reportera "Newsweeka". Tamten zadaje mu jakieś
          bzdurne pytania, a Dylan odpowiada na to takimi samymi pytaniami. "Powiedz,
          kolego, masz przyjaciół? A może jesteś samotny?". Wywiązuje się z tego jakas
          nieprawdopodobna, zawzięta wymiana zdań.

          Oczywiście lepszym szermierzem jest Dylan. "A może wytłumaczysz mi swoją rolę
          we wszechswiecie? Po co się urodziłeś i do czego właściwie zmierzasz?", pyta.
          Reporter usiłuje wytłumaczyć mu, na czym polega jego praca. "Chłopcze,
          przecież ty i tak opiszesz tego, co widzisz, napiszesz to, czego oczekują twoi
          szefowie, te wszystkie dupki, ktore czytają twoje pismo i sam najlepiej wiesz,
          że to nie będzie miało nic wspólnego z rzeczami, jakie są naprawdę", szydzi z
          niego Dylan.

          pozdrawiam
          • katarsis Re: Dlaczego nie warto popadać w fatalizm 26.02.04, 16:34
            Widziałeś wywiad z Warholem???

            Dziennikarz pytał, artysta milczał...nie odpowiadając na ani jedno pytanie.
            To też strategia warta poziomu pytającego :)
      • stefan4 Dlaczego nie warto przekonywać 26.02.04, 03:00

        Katarsis, jestem pełen uznania, że chciało Ci się dawać odpór. Być może ktoś
        powinien DLA ZASADY, bo żadnego innego celu być nie może. W dużych skupiskach
        polskiej emigracji takie dyskusje powracają z regularnością wypróżnienia i
        zawsze zaczynają się od tego samego poziomu, jakby w wyniku poprzedniej dyskusji
        niczyja wiedza nie uległa zwiększeniu.

        Jeśli ktoś wyjechał i zamieszkał daleko, bo mu tak lepiej na świecie, to na ogół
        nie zagląda na polskie listy dyskusyjne. Przestaje być Polonusem a staje się
        zwykłym Anglikiem, albo Francuzem, albo jeszcze gorzej. Taki ktoś znika z
        naszego pola widzenia. Polonusi, których tu widzimy, to ludzie, nie potrafiący
        polskości zwyczajnie odrzucić, ona jest dla nich problemem, zmagają się z nią
        bez przerwy. Chcieliby się normalnie cieszyć życiem w cudownym bogatym kraju,
        ale jakaś siła fatalna kieruje ich do polskiego kościoła, do polskich gazet i na
        polskie fora dyskusyjne.

        Wielu z tych zmagających się ludzi (nie wszyscy) potrzebuje przekonania, że
        podjęli właściwą decyzję, że w Polsce NAPRAWDĘ nie ma nic, czego mogliby
        żałować. To jest kwestia higieny psychicznej. Żeby przeżyć jeszcze jeden
        trudny dzień w obcym świecie, muszą sobie mocno wmówić, że w Polsce ten dzień
        byłby jeszcze gorszy; muszą wyrwać z siebie tęsknotę za starym krajem, zniszczyć
        ją, otoczyć pogardą, napluć na nią, i niech się więcej nie odradza zaraza
        przeklęta, no, nareszcie.

        Tylko że następnego dnia ona odrasta...

        A Ty, Katarsis, bierzesz w rękę te zmiażdżone serca targane emocjami, zanurzone
        w mieszaninie miłości i nienawiści, i próbujesz im racjonalnie wyjaśnić, że
        WOŚP, że muzyka, że informatyka... Dziewczyno, miejże trochę litości w sercu!
        Najgorsza przysługa, jaką mogłabyś wyświadczyć tym biednym ludziom, to odebrać
        im przeświadczenie, że u nas panuje piekło.

        - Stefan

        P.S. Luizo, dnia 24.02.2004 o godzinie 21:41 Pan Gość: Polak IP: 12.8.18.* miał
        świętą rację. U nas nie da się żyć. My w ogóle nie żyjemy, tylko przeczekujemy
        nasze życia, bo nie mamy dość silnej woli, żeby ze sobą skończyć.

        • katarsis Re: Dlaczego nie warto przekonywać 26.02.04, 16:32
          Ty za to Stefanie nazwałeś rzeczy po imieniu. To chyba bardziej bezwzględnie.
          Czytałam rówżne opinie na temat Polski przez różnych Polonusów formułowane.
          Były wśród nich i takie - by nie wierzyć słowom jak w poście powyżej, że
          wynikają ze szczerej niechęci do kraju i rodaków. Wynikają ze szczerej niechęci
          do własnej sytuacji.
          • Gość: bratek Re: Dlaczego nie warto przekonywać IP: *.biaman.pl 29.02.04, 18:55
            Mam kilku znajomych wśród Amerykanów polskiego pochodzenia. Mieszkają w USA od
            wielu lat. Niektórzy nienawidzą serdecznie i Ameryki, i Polski. Wykonują
            legalne, ale niezbyt zaszczytne prace w USA (mp. szofer czy kelnerka).
            Zarabiają przyzwoicie, znacznie lepiej niż Polacy zajmujący wyższy status w
            Polsce. Nie lubią Ameryki, bo jest zbyt komformistyczna. Polska z kolei jest
            dla nich krajem, w którym nie da się normalnie żyć. Wzdychają do Polski, którą
            pamiętają z lat 1960. i początku 1970. Totalny miszmasz myślowy. Teza Stefana
            bardzo trafna.
        • Gość: rafal Re: Dlaczego nie warto przekonywać IP: *.proxy.aol.com 26.02.04, 18:13
          Bzdurny tekst jak i bzdurne tytulowe pytanie (a i nick na miejscu.
          Z 80% wypowiedzi trudno wogole podejmowac dyskusje.

          Ale w Twoim powiedzeniu, ze przestaje sie byc Polakiem na emigracji jest tyle
          prawdy co w powiedzeniu, ze Wloch, Francuz, Irladczyk na emigracji np. w
          Szwecji staje sie Szwedem.
          Tzn. mijasz sie z prawda realna calkowicie.
          Podobnie jak od lat mieszkajacy w Polsce Wloch czy Arab dla otoczenia nie staje
          sie automatycznie Polakiem tylko pozostaje Wlochem lub Arabem.

          Raczej ludzie pielegnuja swoja zrodla i kontakty z krajem i narodem.
          Zamieszkiwanie w innym kraju o tyle sie rozni, ze biezace tematy kraju
          zamieszkania i miejscowe problemy staja sie wazniejsze.
          Frustracje niektorych mozna zrozumiec, bo akurat polskie pochodzenie jest
          czasem handicapem a nie zaleta wsrod autochtonow.
          Jest wlasnie taka a nie inna "prawda obiegowa" innych narodow do Polski.
          Media zagraniczne ten obraz dokumentuja. I tak jest niestety.

          Ale nie ma powodow wbijania klinow miedzy emigracje a ludzmi w Polsce.
          Kazdy teoretycznie (nawet wbrew checiom) moze zostac emigrantem ,bo nie zna
          swojega przeznaczenia?

    • Gość: socjolog Religiancko - azjatycka dusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.04, 10:19
      "Polak" oddał w 90 % istote duszy przecietnego rodaka.
      Dusza przecietnego Polaka zmieni się(zmienia się już) na skutek :
      -coraz wyższego wykształcenia
      -otwarcia granic
      -rozwoju internetu
      -wzięciu przez pismaków "pod lupę" religiantów wszystkich szczebli
      -rozwoju niezależnych mediów , stowarzyszeń itp

      Pracy nad unowoczesnieniem duszy przecietnego Polaka jest przed nami jeszcze
      huk. Pierwsze , pozytywne objawy są już widoczne. To cieszy.
      Patrzmy uważnie na wszelkiej maści religiantów którzy chcieliby ten proces
      zatrzymać lub chociazby zwolnic jego bieg, gdyz im spoleczenstwo biedne ,
      niewykształcone , zahukane tym oni czuja sie lepiej (:
      • indris Re: Religiancko - azjatycka dusza 26.02.04, 17:21
      • indris Żyjący zabytek ? 26.02.04, 17:27
        Wzruszyły mnie ostrzeżenia przed "religiantami". To prawie tak, jakbym zobaczył
        konny tramwaj a w nim żywego Lenina w towarzystwie Clemenceau. Socjologowi
        gratuluję długowieczności.
    • oszolom.z.radia.maryja Manifest kosmopolity 26.02.04, 17:03
      luiza-w-ogrodzie napisała:

      ) Taki watek pojawil sie na forum polonijnym. Jako ze sama mieszkam za granica,
      ) nie jestem w stanie potwierdzic prawdziwosci ponizszego tekstu inaczej jak
      ) pytajac rodziny. Ciekawia mnie komentarze od rodakow mieszkajacych w Polsce.
      )
      ) _______________________________________
      ) Dlaczego nie nalezy mieszkac w POLSCE
      ) Autor: Gość: Polak IP: 12.8.18.*
      ) Data: 24.02.2004 21:41
      ) -------------------------------------------------------------------------
      ) Oto lista dwunastu powodow, dla ktorych decyzja o zyciu w kraju ojczystym
      ) wydaje mi sie najgorszym mozliwym wyborem Polaka.
      )
      ) Demokracja
      )
      ) To greckie slowo przeklada sie na polski lacznie jako chaos, matactwo,
      ) deprawacja, zaklamanie, nepotyzm, zlodziejstwo, korupcja, zamet. Po pierwsze:
      ) nie doroslismy do demokracji, tak samo zreszta jak Rosja. U nas jeszcze
      ) rewolucji francuskiej nie bylo (powstania sie nie licza).
      0 -i całe szczęście ze tej rewolucji u nas nie było chociaż teraz ją się chce
      wprowadzić przez lrewackie media tylnymi drzwiami

      Dystans dzielacy
      ) nas od zachodnich demokracji wyraza sie iloscia butelek wypitych pod krzakiem
      ) i ukradzionych samochodow. Ale weszlismy juz na droge do demokracji. Jej
      ) pierwszy etap to wyborcza selekcja negatywna.
      )
      - to wynik panowania przez 45 lat komuny która demoralizowała naród i gdzie
      przyzwalano powswzechnie na złodziejstwo tak zaprawieni w nowym systemie
      rozwinęliśmy te umiejętności...liberałowie też nic nie lepsi to oni ukuli hasło
      ze pierwszy miliard trzeba ukraść..zły przykład z góry idzie

      ) Ludzie
      )
      ) Koszmar. Biedny i ciemny narodek na granicy Europy i Azji. Ani jedni, ani
      ) drudzy.
      )
      ) Zapite, niewyksztalcone spoleczenstwo z waska elita (ktora na nic nie ma
      ) wplywu).

      - w ostatnich latach odsetek osób z wyższym wykształceniem wzrósł z 6 do 10%!

      Srednia krajowa to myslenie na poziomie sredniowiecza. Zabobonne
      ) baby i chlopy przepijajace kazdy grosz.

      - w ostanich latach spadła ilość spożywanego spirytusu na łebka (z 11 do 7
      litrów)
      Nedza materialna i duchowa.
      - poklosie komuny jesli chodzi o nędzę duhcową i tzw transformacji ustrojowej -
      efekt planu Balcerowicza i jego róznych mutacji . Ostatnia mutacja - plan
      Hausnera
      ) wszechobecna brzydota. Etos partyzancki i europejskie ambicje lacza sie z
      ) ciemnogrodem Samoobrony. Niewiarygodne zlodziejstwo, zaklamanie, korupcja i
      ) nepotyzm. Trzeci Swiat.
      )
      - już zaczyna się określać Polskę mianem Brazylii Europy!
      ) Muzyka
      )
      ) Polska muzyka popularna to zly sen. Gluchota, miernota, nie tylko
      ) nasladownictwo, ale nasladownictwo najgorszych wzorcow. Zawodzace Edyty,
      ) farbowane Michaly i bieznikowane blondynki na drewnianych konikach. Ale jest
      ) cos gorszego od naszej muzyki pop i jest to tzw. polski rock. Glusi gluchym!
      ) Estetyka turpizmu, festiwal pretensjonalnosci i oblesnosci, niepoparty nawet
      ) srednim sluchem. Przyczyna?
      )
      -jaka szkoda ze nie ma już disco polo...

      ) Posluchajcie bab, jak spiewaja w kosciolach 'Weselmy sie i radujmy sie...'.
      ) - a co mają sie one smucić lamentować i narzekać? narzekania słyszy się wciąż
      naokoło. niejeden chórzysta kościelny śpiewa lepiej od wyjców w operze!
      (sprawdziłem to osobiście!)
      )
      Praca
      )
      ) Czyli bezrobocie. Czyli markowanie pracy w ubozuchnej 'budzetowce' i
      ) bezwstydny wyzysk czlowieka w firmach prywatnych, a zwlaszcza zagranicznych.
      ) Bo sytuacja na rynku pracy w panstwie, gdzie nie pracuje cwierc populacji, to
      ) wolna amerykanka. Sa juz w Polsce nie tylko rejony
      ) bezrobocia 'strukturalnego', ale cala mapa spolecznych patologii: prostytucja
      ) nieletnich na Slasku, deprawacja moralna w koszmarnej Lodzi. Oczywiscie ci,
      ) ktorzy pracuja, robia to za grosze. Mamy dogonic Irlandie za 30 lat.
      )
      - pod wieloma względami mamy wiek XIX..symbolicznym tego przyklądem jest
      istnienie biedaszybów w Wałbrzychu

      ) Pieniadze
      )
      ) Abstrakt, cos, czego nie ma. Srednia krajowa wynosi dzisiaj ponad dwa
      ) tysiace, ale w kominowym systemie, jaki u nas obowiazuje, nikt nie zarabia
      ) sredniej krajowej. Albo duzo mniej (90% spoleczenstwa), albo duzo wiecej
      ) (garstka ludzi skorumpowanych). Kiedys rozmawianie o pieniadzach bylo w zlym
      ) stylu. Dzisiaj mowi sie tylko o nich. Oczywiscie dlatego, ze nikt ich nie ma.
      ) Podobnie, jak z rozmawianiem o seksie. Seks jest zreszta dla rosnacej liczby
      ) Polek i Polakow jedyna realna droga zarobkowania.
      )
      - i to jest w tym wszystkim najgorsze. To cud boski że nie ma u nas jeszcze
      epidemii AIDS!

      ) Rekreacja
      )
      ) Polska pozostaje turystycznym straszakiem Europy. Nieliczni odwiedzajacy
      ) szybko przemykaja sie przez Krakow (plus Oswiecim) i czym predzej uciekaja do
      ) cudownej, przyjaznej Pragi. Kiepska infrastruktura. Fatalne drogi. Powszechna
      ) nieznajomosc podstawowych jezykow obcych. Ceny z sufitu i naciaganie
      ) obcokrajowcow niczym w bananowej republice. Dla siebie tez nie jestesmy
      ) lepsi. Jakie wymagania moze miec polski turysta w Polsce? Obskurne kwatery,
      ) nedzne namioty. Wakacje w krzakach.
      )
      - w stusunku do tego co było chociażby 12 15 lat temu to i tak dokonał się w
      tej branży pewien postęp..mamy już ładne ubikacje łazienki, niestety z tych
      ładnych szaletów nadal śmierdzi...ale w Grecji jest podobnie a to kraj unijny
      juz od dawna

      ) Rozrywka
      )
      ) Slowo to znika powoli z jezyka polskiego wypierane przez termin 'biesiada'.
      ) Bo my jestesmy narodem biesiadnym: wodka, kielbasa i refren z ukrainskiej
      ) piosenki na hej. Krytykowana przez szczekajace elity 'telewizja biesiadna'
      ) (TVP-2) po prostu oddaje rozrywkowa specyfike naszego narodu. Bawic sie
      ) znaczy pic. To przeciez synonimy. Teatry swieca pustkami, cytaty ze
      ) wspolczesnego filmu polskiego nie nadaja sie do publikacji, a modna
      ) mlodziezowa scena klubowa przypomina bachanalia w piekle.
      )
      - faktycznie, te wszędobylskie puby zaczynają mnie irytować..

      ) Samochod
      )
      ) Nasz ped motoryzacyjny pierwszych lat wolnosci zostal juz skutecznie
      ) zahamowany. Ceny nowych aut zagranicznych to dla przecietnego Polaka
      ) abstrakcja. Tu samochod niskiej klasy sredniej (np. honda civic) kosztuje ok.
      ) 60 000 zlotych, czyli trzydziesci srednich pensji [patrz: 'Pieniadze'].
      ) Wystawa samochodowa ­ na ulicach ­ jest tylko w Warszawie. Ale i to pozory:
      ) wiekszosc zagranicznych wozow to junk przywozony na lawetach z niemieckich
      ) zlomowisk. I juz 50 km od stolicy zaczynaja sie maluchy.
      ) -maluchy na nawet syrenki znajdziesz jeszcze na warszawskiej Pradze

      ) Tzw. stosunki
      )
      ) Polski seks oceniany jest w rankingach jako najgorszy albo przedostatni w
      ) Europie. Oczywiscie w kraju tak pieknych kobiet wine za ten stan rzeczy
      ) ponosza faceci. Bo nasi faceci sa oblesni, a oblesnosc to seksualny turn-off.
      ) Zapite brudasy dobieraja sie do zon na boku od tylu i po ciemku (tak wynika z
      ) ankiet). A juz nie ma nic gorszego nad 'slowianskie mucho'. To taki pijaczyna
      ) z wasem. Uprzedmiotowienie kobiety ­ uklony dla Kosciola ­ owocuje u nas
      ) dramatyczna statystyka gwaltow malzenskich.
      )
      - w Rosji kościół ani cerwkiew wbrew pozorom ma nie woiele do gadania a jest to
      samo a nawet gorzej, gdyby nie koscioł w Polsce mogloby to wyglądać tak jak w
      Rosji czy we wschodniej Ukrainie gdzie AIDS się ropzrzestrzenia jak grzyby po
      deszczu, tak więc trochę pokory!

      ) Wolnosc slowa
      )
      ) Jest. Tym razem nie tylko zagwarantowana konstytucyjnie (komuna takze
      ) wycierala sobie twarz wolnoscia slowa), ale naprawde jest. Tyle ze towarzyszy
      ) jej blizniaczka, syjamska siostra w postaci poprawnosci politycznej.
      ) Tendencja przyszla z Ameryki, ale mamy takze wlasne tabu: Kosciol,
      ) Kwasniewscy, NATO, Agora lub czasopisma. Wolno nam wreszcie krytykowac
      ) Zwiazek Radziecki, z tym tylko ze juz go nie ma. Za to nie wolno mowic
      ) publicznie, co powiedziala publicznie Liga Polskich Rodzin.
      )
      - tych tabu jest więcej n
      • Gość: EMIGRANT TROCHE SIE Z TOBA ZGADZAM,ALE TYLKO TROCHE IP: *.ny325.east.verizon.net 26.02.04, 19:38



        Ilu nas wyjedzie na Zachód? - raport UE


        Robert Sołtyk, Bruksela 26-02-2004, ostatnia aktualizacja 26-02-2004 17:40

        "Krajom obecnej Unii Europejskiej nie grozi ani zalew ich rynku pracy przez
        pracowników ze Wschodu, ani turystyka po wyższe świadczenia socjalne na
        Zachodzie. Wręcz przeciwnie - to nowym członkom Unii, w tym Polsce,
        zagraża "drenaż mózgów" i ucieczka młodych, najlepiej wykształconych"

        • oszolom.z.radia.maryja Re: TROCHE SIE Z TOBA ZGADZAM,ALE TYLKO TROCHE 26.02.04, 22:47
          Gość portalu: EMIGRANT napisał(a):

          >
          >
          >
          > Ilu nas wyjedzie na Zachód? - raport UE
          >
          >
          > Robert Sołtyk, Bruksela 26-02-2004, ostatnia aktualizacja 26-02-2004 17:40
          >
          > "Krajom obecnej Unii Europejskiej nie grozi ani zalew ich rynku pracy przez
          > pracowników ze Wschodu, ani turystyka po wyższe świadczenia socjalne na
          > Zachodzie. Wręcz przeciwnie - to nowym członkom Unii, w tym Polsce,
          > zagraża "drenaż mózgów" i ucieczka młodych, najlepiej wykształconych"
          >
          - z logoką wyborcza jest mocno na bakier przeciez to zdanie jest nonsensowne
    • Gość: pazurek Re: Dlaczego nie nalezy mieszkac w Polsce IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 26.02.04, 19:36
      Luizo, Twoich 12 powodow wystarczy by popasc w gleboka depresje w przypadku przebywania w
      tym kraju. Na pewno w tych 12 powodach jest wiele racji i zalosnej rzeczywistosci, ale wyglada na
      to, ze niewiele na razie mozna z tym zrobic. System wypracowany przez psujow u wladzy zrobil
      swoje. Wyczekali swoje 5 min., ktore dla nas oznacza znow strate dziesieciolecia, a zyjemy tylko
      raz. Obawiam sie, ze mojemu pokoleniu pozostaje tylko ucieczka, niekoniecznie za granice, ale taka
      bardziej wewnetrzna. Jestem wyksztalconym i kulturalnym czlowiekiem po 40 i niestety coraz
      czesciej zazdroszcze swiezo upieczonym nieboszczykom.
      Mimo wszystko pozdr
    • Gość: GMR Re: Dlaczego nie nalezy mieszkac w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.04, 22:01
      szczęśliwi ci co urodzili sie na zachodzie i nauczyli się pierwszych słów po
      angielsku już w wieku poniemowlęcym....
    • luiza-w-ogrodzie Tekst jest podobno ze sciepy 27.02.04, 01:11
      Doniesiono mi ze tekst, jakim zalozylam ten watek pochodzi ze sciepy
      (=soc.culture.polish)

      From: narciasz (narci@sz.Berdyczow.com)
      Subject: Dlaczego mlodzi Polacy chca spier..lac z Polski ?
      View: Complete Thread (6 articles)
      Original Format
      Newsgroups: soc.culture.polish
      Date: 2004-02-16 07:33:29 PST

      Celem wstawienia tego tekstu przeze mnie nie bylo udowadnianie niczego i nikomu
      a tylko chec dowiedzenia sie co sie w Polsce dzieje od Polakow z kraju. Mam w
      Polsce starzejacych sie rodzicow. Chce wiedziec, jak wyglada kraj, w ktorym
      mieszkaja, bo od rodziny i kolegow slysze teksty podobne w tonie i tresci do 12
      punktow, jakie cytowalam.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      "have your fun and keep lafing" ©joanna

      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
    • major.major.major którzy w Polsce nie chcą mieszkać 27.02.04, 09:40
      proszę zgłaszać się. Irak czeka.
    • luiza-w-ogrodzie Re: Dlaczego nie nalezy mieszkac w Polsce 29.02.04, 04:08
      Czy ktos ma jeszcze cos do dorzucenia na temat watku?
      • maksimum Re: Dlaczego nie nalezy mieszkac w Polsce 29.02.04, 04:17
        luiza-w-ogrodzie napisała:

        > Czy ktos ma jeszcze cos do dorzucenia na temat watku?

        Ziomale beda krakac,ze psioczysz na Polske,ale nie ma sie czym przejmowac,bo
        oni maja bardzo slabe rozeznanie na temat miejsca w jakim zyja.
    • Gość: HaHa Re: Dlaczego nie nalezy mieszkac w Polsce ? IP: *.proxy.aol.com 29.02.04, 13:12
      Bywam ale nie mieszkam w Polsce.
      Mentalnie - nie umialam z Polski wyemigrowac "wtedy" - przed 30 prawie laty jak
      i dzisiaj - mimo minionego czasu i asymilacji na obcym dla mej slowianskiej
      duszy - gruncie.
      Paradoksem dla mnie jest iz nie istnieje Polska z ktorej wyjechalam i nie ma
      mozliwosci by wrocil ten stan chwili ktore zapamietalam a nie uczestniczac
      (nawet pasywnie) w przemianach ktore sie dokonaly, za TYM momentem "tesknie" -
      choc wiem iz to nierealne i bez szans na reaktywizacje.

      Kazdy moj pobyt w Kraju - to zderzenie z Polska ktorej nie znam i porownania z
      realiami kraju w ktorym zyje dotycza tez "dzisiejszej Polski" a z ta nie lacza
      mnie juz zadne sentymenty czy wspomnienia "ugladzone" perspektywa minionego
      czasu.
      Tylko: jezyk, rodzina i typowe obyczaje.

      Liste ktora sporzadzilas mozna ulozyc i wypelnic negatywami dla kazdej nacji
      i spoleczenstwa na Swiecie.
      O Polsce - jak o innych Panstwach - mozna zle i dobrze, akurat (dobrowolnym)
      emigrantom nie wypada "zle" - bo... po co?, dla zwyklego krytykanctwa?.
      Jesli sa zadowoleni z nowej sytuacji - gratulacje! - "dobijanie" psyche tych co
      tam zostali i dowartosciowanie wlasnych decyzji o wyjezdzie?.
      Nie widze sensu.

      Wiekszosc podanych przez Ciebie polskich negatywow - ma pokrycie w realnej
      rzeczywistosci i przez tych ktorzy tu tylko bywaja a nie zyja na stale - jest
      widziana ostrzej poprzez porownania z realiami codziennosci w Krajach stalego
      pobytu.
      Jak sie to juz pozna - mimo uciazliwosci, mozna z tym "zyc" - jak zyja miliony
      naszych Rodakow mieszkajacych w Polsce na codzien.
      Okradziona z 2-ch samochodow w ciagu kwartalu (w poludnie i w Centrum Warszawy)
      NAUCZYLAM sie iz na "buszowanie" po ksiegarniach jezdzi sie taksowka a
      samochod - pozostawia w garazu :).
      Agresywnie "nagabywana" przez menela o dobrowolny datek "na bulke" - nie chodze
      sama do parku na spacer z psem mojej Ciotki a lapowkarskie "kontrole drogowe"
      przeprowadzane przez Policje - traktuje jako ... regionalny koloryt:).

      Przyjezdzam do Polski DOBROWOLNIE i NIKT mnie do tego nie zmusza - wiec musze
      sie "dostosowac" lub.... zrezygnowac z wizyt! :).

      Co mnie NAPRAWDE razi i nad czym boleje to fakt iz istnieje potezna rzesza
      takich "oszolomow z Radia Maryja" ze swoimi pokretnymi "racjami i
      przekonaniami", niska swiadomosc obywatelska oraz bieda szerokich mas
      spolecznych.
      Tego faktycznie w grupie cywilizowanych Krajow Swiata do ktorych napewno Polska
      sie zalicza - tak powszechnie nie widac.
      Ale to sie zmieni! - przyklady innych Panstw w Europie ktore juz przezszly
      droge transformacji spolecznej (b.lagodnie jak Polacy) - wskazuja na to
      dobitnie.
      Badzmy dobrej mysli.

      Pozdrawiam
      HaHa
      • Gość: wartburg historie przeżyte i zasłyszane IP: *.b.dial.de.ignite.net 29.02.04, 13:33
        Gość portalu: HaHa napisał(a):

        > Bywam ale nie mieszkam w Polsce.
        > Mentalnie - nie umialam z Polski wyemigrowac "wtedy" - przed 30 prawie laty
        jak
        >
        > i dzisiaj - mimo minionego czasu i asymilacji na obcym dla mej slowianskiej
        > duszy - gruncie.
        > Paradoksem dla mnie jest iz nie istnieje Polska z ktorej wyjechalam i nie ma
        > mozliwosci by wrocil ten stan chwili ktore zapamietalam a nie uczestniczac
        > (nawet pasywnie) w przemianach ktore sie dokonaly, za TYM momentem "tesknie" -

        > choc wiem iz to nierealne i bez szans na reaktywizacje.
        >
        > Kazdy moj pobyt w Kraju - to zderzenie z Polska ktorej nie znam i porownania
        z
        > realiami kraju w ktorym zyje dotycza tez "dzisiejszej Polski" a z ta nie
        lacza
        > mnie juz zadne sentymenty czy wspomnienia "ugladzone" perspektywa minionego
        > czasu.
        > Tylko: jezyk, rodzina i typowe obyczaje.
        >
        > Liste ktora sporzadzilas mozna ulozyc i wypelnic negatywami dla kazdej nacji
        > i spoleczenstwa na Swiecie.
        > O Polsce - jak o innych Panstwach - mozna zle i dobrze, akurat (dobrowolnym)
        > emigrantom nie wypada "zle" - bo... po co?, dla zwyklego krytykanctwa?.
        > Jesli sa zadowoleni z nowej sytuacji - gratulacje! - "dobijanie" psyche tych
        co
        >
        > tam zostali i dowartosciowanie wlasnych decyzji o wyjezdzie?.
        > Nie widze sensu.
        >
        > Wiekszosc podanych przez Ciebie polskich negatywow - ma pokrycie w realnej
        > rzeczywistosci i przez tych ktorzy tu tylko bywaja a nie zyja na stale - jest
        > widziana ostrzej poprzez porownania z realiami codziennosci w Krajach stalego
        > pobytu.
        > Jak sie to juz pozna - mimo uciazliwosci, mozna z tym "zyc" - jak zyja
        miliony
        > naszych Rodakow mieszkajacych w Polsce na codzien.
        > Okradziona z 2-ch samochodow w ciagu kwartalu (w poludnie i w Centrum
        Warszawy)
        > NAUCZYLAM sie iz na "buszowanie" po ksiegarniach jezdzi sie taksowka a
        > samochod - pozostawia w garazu :).
        > Agresywnie "nagabywana" przez menela o dobrowolny datek "na bulke" - nie
        chodze
        >
        > sama do parku na spacer z psem mojej Ciotki a lapowkarskie "kontrole drogowe"
        > przeprowadzane przez Policje - traktuje jako ... regionalny koloryt:).
        >
        > Przyjezdzam do Polski DOBROWOLNIE i NIKT mnie do tego nie zmusza - wiec musze
        > sie "dostosowac" lub.... zrezygnowac z wizyt! :).
        >
        > Co mnie NAPRAWDE razi i nad czym boleje to fakt iz istnieje potezna rzesza
        > takich "oszolomow z Radia Maryja" ze swoimi pokretnymi "racjami i
        > przekonaniami", niska swiadomosc obywatelska oraz bieda szerokich mas
        > spolecznych.
        > Tego faktycznie w grupie cywilizowanych Krajow Swiata do ktorych napewno
        Polska
        >
        > sie zalicza - tak powszechnie nie widac.
        > Ale to sie zmieni! - przyklady innych Panstw w Europie ktore juz przezszly
        > droge transformacji spolecznej (b.lagodnie jak Polacy) - wskazuja na to
        > dobitnie.
        > Badzmy dobrej mysli.
        >
        > Pozdrawiam
        > HaHa

        Twoje odczucia sa b. zbliżone do moich. Co jest w tym jednak najbardziej
        przykre, że tych wszystkich ciemnych stron polskiej rzeczywistości mogłoby być
        dużo mniej (albo nawet wcale) gdyby kraj ten był rządzony przez nieco
        mądrzejszych ludzi.

        Przez jakiś czas - w pierwszej polowie lat 90. wiele wskazywało na to, że tak
        będzie, teraz daje sie zaobserwować postępujący regres. Jest naprawdę
        niedobrze. Mam znajomych, którzy jeżdżą do Afryki. Parę impresji stamtąd
        przez nich przywiezionych, szczególnie tych dotyczących przestępczości,
        przekrętów i oszustw do złudzenia przypominało mi (so leid es mir tut, historie
        przeżyte i zasłyszane w Polsce.
        • Gość: HaHa Re: Wartburg IP: *.proxy.aol.com 29.02.04, 19:37
          ".... ciemnych stron polskiej rzeczywistości mogłoby być dużo mniej (albo
          nawet wcale) gdyby kraj ten był rządzony przez nieco mądrzejszych ludzi.
          Przez jakiś czas - w pierwszej polowie lat 90. wiele wskazywało na to, że tak
          będzie, teraz daje sie zaobserwować postępujący regres. Jest naprawdę
          niedobrze."

          Wszystko to jest SKUTKIEM pewnego szczegolnego i typowo polskiego trendu -
          tzw.: "szukania NOWEJ drogi" - ktorej NIE MA! - co wiedza wszyscy ktorzy maja
          osobiste doswiadczenia z demokracja parlamentarna zyjac w takich realiach od
          lat!.
          Przerazona bylam faktem iz Czlowiek od ktorego tak wiele w tym wzgledzie
          zalezalo L.Walesa z powodow nieuctwa lub niecheci skorzystania z dobrych rad
          fachowcow politologow, w poczatkach lat 90 zachecal i nawolywal do tworzenia
          mini-partyjek reprezentujacych PRAWICE i CENTRUM politycznego spektrum, czym
          polechtal osobiste ambicje ich "przywodcow" i jednoczesnie ROZBIL i SKLOCIL
          caly potencjal obywatelski!.
          Najlepszym tego dopwodem byly kolejne Rzady premierow Mazowieckiego i Buzka
          ktorych niepowodzenia nie byly spowodowane slaboscia Premierow tylko
          niemoznoscia zaspokojenia tych ambicji i ambicyjek poszczegolnych partyjnych
          grup politycznych.

          Wystarczylo by 10 lat pozniej skompromitowana "niby-lewica" opierajaca sie na
          kadrze b. dzialaczy PZPR doprowadzila do sytuacji jaka obecnie mamy w Polsce.
          "Towarzysze" (ci bardziej obrotni!) zaspokoili swoje prywatne iteresy a Polska
          dalej nie ma zjednoczonej alternatywy centro-prawicowej.
          Pozostaja: populisci - PIS z Kaczynskimi - rozwalajacymi KAZDA do tej pory
          Partie i Rzad w ktorym brali udzial wraz z oszolomami (Lepper & Gietrych).

          No comment's :(

          Lepperow i Gietrychow na calym Swiecie nie brakuje! - znasz to zapewnie z
          codziennej praktyki Kraju w ktorym przebywasz, ale ZAWSZE spotykaja sie z
          odprawa "zjednoczonych w tej sprawie" poteznych sil zarowno Prawicy jak
          i Lewicy Parlamentarnej.
          Polska "lewica" - zalatwia wlasne, prywatne interesiki korzystajac z poparcia
          Leppera i Jagielinskiego a rozdrobnione Centrum i Prawica: "opluwaja" sie
          nawzajem w glupawych, ambicjonalnych potyczkach jak to robi Kaczynski w
          Warszawie "kreujac" tym samym LPR na znaczaca sile w warszawskiej Radzie
          Miejskiej.

          Walesa - ze swoim myslowym prymitywizmem i wrodzonym
          talentem "samozachowawczym" spowodowal iz odwrocili sie od Niego wszyscy co
          rozsadniejsi Politycy a co najgorsze (dla Niego) rowniez elektorat, ale
          konsekwencje Jego bezmyslnie powzietych decyzji z poczatku lat 90-tych -
          owocuja do dzisiaj.
          Jednoczesnie nie ma na polskiej scenie politycznej postaci tak charyzmatycznej
          jak On sam a jednoczesnie madrej, odpowiedzialnej i nieskompromitowanej
          zaszlosciami ostatnich 15-lat i ... jest jak jest! :)

          Szkoda! - zapowiadalo sie tak pieknie.

          pozdrawiam,-
          HaHa



          • Gość: rafl Re: Wartburg IP: *.proxy.aol.com 29.02.04, 20:20
            Gdyby Polacy korzystali z doswiadzen i historii niektorych panstw wpadlaby im
            odpowiedz Schmidta na zapytanie Gorbaczowa o mozliwosciach realizaji innej
            drogi posredniej miedzy socjalizmem i kapitalizmem.
            Ten odpowiedzial oczywiscie, ze takiej drogi nie ma, ale jesli ma takie mysli
            poradzil mu juz szukania azylu w Kanadzie.
            Historia potwierdzila trafnosc wypowiedzi.
            Pani HaHa zapomina czy nie wie, ze cala polska transformacja jak i solidarnosc
            byla pod kontrola sluzb bezpieczenstwa.
            Stworzono system NOWY zachowujac uprawnienia i podzial dobr z systemu starego.
            Renowacja polegala na przemalowaniu elewacji ale nie ruszajac fundamentow.
            Przy remoncie na lat 15-cie ogrodzono budynek nie wpuszczajac na teren budowy
            osob z zewnatrz niepowolanych.
            • Gość: HaHa Re:Rafl IP: *.proxy.aol.com 29.02.04, 21:14
              Drogi Panie,-

              Byc moze zbyt "blekitnooko" oceniam polskie realia polityczne.
              Rozwiazanie ktore Pan zna z "rozliczeniem" politycznych (i gospodarczych!)
              zaszlosci b.DDR - w warunkach Polski - bylo niemozliwe.
              Nie mielismy "silnego brata" i musi Pan przyznac iz przy tej okazji Kohl i Jego
              doradcy popelnili tyle bledow iz juz wiecej nie bylo mozna!.
              Konsekwencje tych rozwiazan ponosi caly Kraj i jego Obywatele,- z tym iz w
              porownaniu do Polski: na "biednego" nie trafilo!.

              Przezylam caly ten okres poza Polska i wiem iz, chocby dlatego, nie powinnam
              sie wymadrzac, ale bylam dumna z oceny polskiej transformacji dokonanej przez
              wielka sympatyzantke polskich zmian Marion Gräfin Dönhoff (moj "autorytet
              moralny") - przeciwstawiajaca jej rozwiazania tym "niemieckim" gdzie
              praktycznie NIKT z politycznej sceny b. DDR (rowniez opozycji!) nie ostal sie
              na politycznej arenie zjednoczonych Niemiec.
              Konsekwencje tego dla Obywateli b.DDR - sa Panu znane - zarowno jak
              tamtejszy "krajobraz kwitnacych widokow" :).

              pozdrawiam,-
              HaHa
      • maksimum Re: Dlaczego nie nalezy mieszkac w Polsce ? 29.02.04, 16:44
        Gość portalu: HaHa napisał(a):

        > Bywam ale nie mieszkam w Polsce.
        > Mentalnie - nie umialam z Polski wyemigrowac "wtedy" - przed 30 prawie laty
        jak i dzisiaj - mimo minionego czasu i asymilacji na obcym dla mej slowianskiej
        > duszy - gruncie.

        Ze mna bylo troche inaczej.
        Ja wyroslem z Polski ,zanim z niej wyjechalem.
        Ostatnie miesiace jakie spedzilem w Polsce,to bylo moje pozegnanie z krajem i
        ludzmi,ktorzy mnie nie akceptowali.
        Spotkalo mnie cos podobnego jak T.Lisa teraz.
        Nie ukrywalem nigdy swojej prawicowosci i komuna zaczela sie do mnie na ostro
        dobierac,mimo ze Solidarnosc zdawala sie byc mocno przy wladzy.
        Spojrzalem po ludziach dla ktorych staralem sie cos zrobic i zauwazylem dziwna
        obojetnosc na ich twarzach,cos tak jak prominenci tego forum sa obojetni dla
        losow Lisa.
        Lis poszedl do sadu,a ja doszedlem do wniosku,ze nie ma sensu walczyc dla kogos
        kto sam nie przejmuje sie swoim losem.
        Kazdy w jakims tam momencie w zyciu dojdzie do wniosku,ze jest panem tylko
        swojego zycia,a zbytnie poswiecanie sie dla innych moze sie zle dla niego
        skonczyc,nie mowiac o tym,ze nikt tego nie doceni.

        > Paradoksem dla mnie jest iz nie istnieje Polska z ktorej wyjechalam i nie ma
        > mozliwosci by wrocil ten stan chwili ktore zapamietalam a nie uczestniczac
        > (nawet pasywnie) w przemianach ktore sie dokonaly, za TYM momentem "tesknie"
        > choc wiem iz to nierealne i bez szans na reaktywizacje.
        > Kazdy moj pobyt w Kraju - to zderzenie z Polska ktorej nie znam i porownania
        >z realiami kraju w ktorym zyje dotycza tez "dzisiejszej Polski" a z ta nie
        lacza
        > mnie juz zadne sentymenty czy wspomnienia "ugladzone" perspektywa minionego
        > czasu.
        > Tylko: jezyk, rodzina i typowe obyczaje.
        >
        > Liste ktora sporzadzilas mozna ulozyc i wypelnic negatywami dla kazdej nacji
        > i spoleczenstwa na Swiecie.
        > O Polsce - jak o innych Panstwach - mozna zle i dobrze, akurat (dobrowolnym)
        > emigrantom nie wypada "zle" - bo... po co?, dla zwyklego krytykanctwa?.
        > Jesli sa zadowoleni z nowej sytuacji - gratulacje! - "dobijanie" psyche tych
        >co tam zostali i dowartosciowanie wlasnych decyzji o wyjezdzie?.
        > Nie widze sensu.
        >
        > Wiekszosc podanych przez Ciebie polskich negatywow - ma pokrycie w realnej
        > rzeczywistosci i przez tych ktorzy tu tylko bywaja a nie zyja na stale - jest
        > widziana ostrzej poprzez porownania z realiami codziennosci w Krajach stalego
        > pobytu.
        > Jak sie to juz pozna - mimo uciazliwosci, mozna z tym "zyc" - jak zyja
        miliony naszych Rodakow mieszkajacych w Polsce na codzien.
        > Okradziona z 2-ch samochodow w ciagu kwartalu (w poludnie i w Centrum
        Warszawy)
        > NAUCZYLAM sie iz na "buszowanie" po ksiegarniach jezdzi sie taksowka a
        > samochod - pozostawia w garazu :).
        > Agresywnie "nagabywana" przez menela o dobrowolny datek "na bulke" - nie
        chodze sama do parku na spacer z psem mojej Ciotki a lapowkarskie "kontrole
        drogowe"
        > przeprowadzane przez Policje - traktuje jako ... regionalny koloryt:).
        >
        > Przyjezdzam do Polski DOBROWOLNIE i NIKT mnie do tego nie zmusza - wiec musze
        > sie "dostosowac" lub.... zrezygnowac z wizyt! :).

        Gdy czekalem na paszport amerykanski myslalem ,ze jak tylko go dostane to
        pojade do Polski.Tak sie jednak nie stalo.Pojechalem pozniej raz,drugi,trzeci i
        sie wyleczylem.

        > Co mnie NAPRAWDE razi i nad czym boleje to fakt iz istnieje potezna rzesza
        > takich "oszolomow z Radia Maryja" ze swoimi pokretnymi "racjami i
        > przekonaniami", niska swiadomosc obywatelska oraz bieda szerokich mas
        > spolecznych.
        > Tego faktycznie w grupie cywilizowanych Krajow Swiata do ktorych napewno
        Polska sie zalicza - tak powszechnie nie widac.
        > Ale to sie zmieni! - przyklady innych Panstw w Europie ktore juz przezszly
        > droge transformacji spolecznej (b.lagodnie jak Polacy) - wskazuja na to
        > dobitnie.
        > Badzmy dobrej mysli.
        >
        > Pozdrawiam
        > HaHa

        Pozdr Maciej
        • Gość: bratek o mitomanii IP: *.biaman.pl 29.02.04, 17:09

          ...Spotkalo mnie cos podobnego jak T.Lisa teraz...

          Image 1: Maciuś - waleczny niezależny dziennikarz wyrzucony z pracy za poglądy


          "Nie ukrywalem nigdy swojej prawicowosci i komuna zaczela sie do mnie na ostro
          dobierac,mimo ze Solidarnosc zdawala sie byc mocno przy wladzy."

          Image 2: waleczny Maciuś szykanowany przez władzę (choć mu się wydawało, że
          władzą była Solidarność)


          "Spojrzalem po ludziach dla ktorych staralem sie cos zrobic i zauwazylem dziwna
          obojetnosc na ich twarzach,cos tak jak prominenci tego forum sa obojetni dla
          losow Lisa".

          Image 3: Maciuś odrzucony, bo zbyt niezależny i zbyt się przejmował ludzkością.
          Przy tym schizofrenik, bo wydaje mu się, że jest Lisem.


          "Lis poszedl do sadu,a ja doszedlem do wniosku,ze nie ma sensu walczyc dla kogos
          kto sam nie przejmuje sie swoim losem.Kazdy w jakims tam momencie w zyciu
          dojdzie do wniosku,ze jest panem tylko
          swojego zycia,a zbytnie poswiecanie sie dla innych moze sie zle dla niego
          skonczyc,nie mowiac o tym,ze nikt tego nie doceni."


          Image 4: Maciuś już nie chce ratować Polski, bo uznaje, że ona na to nie
          zasługuje. Odtąd będzie się poświęcał wyłącznie dla siebie.

    • Gość: bratek zawodzące Edyty IP: *.biaman.pl 29.02.04, 17:00
      ...Muzyka

      Polska muzyka popularna to zly sen. Gluchota, miernota, nie tylko
      nasladownictwo, ale nasladownictwo najgorszych wzorcow. Zawodzace Edyty,
      farbowane Michaly i bieznikowane blondynki na drewnianych konikach......

      Święte słowa. Gorszą muzykę pop można chyba usłyszeć już tylko w USA, Niemczech
      i Włoszech.
      • maksimum BRATEK O 30 NICKACH ZNOWU NA LECZENIU 29.02.04, 17:45
        Ile ty nickow do tej pory bratek miales i jak przebiega twoje leczenie
        psychiatryczne?
        Mam przytoczyc ci dla przypomnienia twoj post upstrzony qur..mi.
        Troche sie podleczysz i znowu ci sie pogarsza.
        Byles w Stanach i okazales sie za glupi jak na to panstwo i sprawdzasz sie
        teraz jako tako w Bialymstoku,nie obrazajac mieszkancow tego ladnego miasta.
        Ja wybralem NYC,ty z twoja waska jak perony mentalnoscia wybrales Bialystok i
        niech tak pozostanie bez dalszych komentarzy.
        Jakichs bys glupot wiecej nie wymyslil na tym forum,to miejscami sie nigdy nie
        zamienimy.
        • Gość: bratek maksymalny głupek IP: *.biaman.pl 29.02.04, 17:50
          Biedny mitomanie, szczerze ci współczuję. "Wąski jak perony" - skąd ty bierzesz
          takie porównania, smutny idioto?
          • maksimum A KTO Z TOBA JESZCZE CHCE ROZMAWIAC ZUCKERMAN? 29.02.04, 18:04
            Nie wyzbyles sie obrzucania ludzi blotem i calemu Bialystokowi wstyd przynosisz.
            Domyslasz sie juz,ze za glupio piszesz,zebym z toba rozmawial?
            Zuberman czy Zuckerman?
        • Gość: bratek tak musi być IP: *.biaman.pl 29.02.04, 18:11
          Szkoda jednak, że z tą swoją walecznością i ideowością nie zostałeś w Polsce,
          wyzwoliłbyś ten kraj od takich pomyleńców jak ja.
          Mitomania jest nieuleczalna, więc pozwolę ci cierpieć w samotności. Bye!
          • Gość: MACIEJ SZKODA,ZE NIE OPISALES SWOJEGO ZYCIA IP: *.ny325.east.verizon.net 29.02.04, 18:39
            To byl bardzo ciekawy watek,dopoki ty sie tu nie pojawiles,a nie pojawiles sie
            tutaj by opisac swoje zycie,lecz by dokuczac innym jak to masz w zwyczaju.
            Sa ludzie,ktorzy potrafia byc konstruktywni w swoim zyciu,ale sa i tacy jak ty
            ktorym ich upierdliwy charakter nie pozwala normalnie zyc.
            Najwyzszy czas zebys zrozumial,ze ty nie jestes w stanie mnie w zaden sposob
            zaszkodzic,a sam swojego bytu nie poprawiasz bedac upierdliwyw stosunku do
            innych.
            • Gość: bratek Znana Postać IP: *.biaman.pl 29.02.04, 18:44
              Fakt, to był ciekawy wątek. Potem zrobił się śmieszny, gdy zacząłeś, jak to
              masz w zwyczaju, przyrównywać się do znanych postaci. Myślisz, że w ten sposób
              trochę ich splendoru spłynie na ciebie. To właśnie jest mitomania i to jest
              bardzo konstruktywna uwaga.
              Nie staram ci się zaszkodzić, niby dlaczego? To, że jakiś zakompleksiony żuczek
              jest śmieszny, w niczym mi nie przeszkadza. Ale mam prawo się pośmiać.
              • maksimum DLACZEGO NIE WARTO MIESZKAC W POLSCE 29.02.04, 19:56
                Gość portalu: HaHa napisał(a):

                > ".... ciemnych stron polskiej rzeczywistości mogłoby być dużo mniej (albo
                > nawet wcale) gdyby kraj ten był rządzony przez nieco mądrzejszych ludzi.
                > Przez jakiś czas - w pierwszej polowie lat 90. wiele wskazywało na to, że
                tak
                > będzie, teraz daje sie zaobserwować postępujący regres. Jest naprawdę
                > niedobrze."
                >
                > Wszystko to jest SKUTKIEM pewnego szczegolnego i typowo polskiego trendu -
                > tzw.: "szukania NOWEJ drogi" - ktorej NIE MA! - co wiedza wszyscy ktorzy maja
                > osobiste doswiadczenia z demokracja parlamentarna zyjac w takich realiach od
                > lat!.
                > Przerazona bylam faktem iz Czlowiek od ktorego tak wiele w tym wzgledzie
                > zalezalo L.Walesa z powodow nieuctwa lub niecheci skorzystania z dobrych rad
                > fachowcow politologow, w poczatkach lat 90 zachecal i nawolywal do tworzenia
                > mini-partyjek reprezentujacych PRAWICE i CENTRUM politycznego spektrum, czym
                > polechtal osobiste ambicje ich "przywodcow" i jednoczesnie ROZBIL i SKLOCIL
                > caly potencjal obywatelski!.

                Rozwarstwienia w polskiej prawicy byly widoczne niemal od poczatku powstania
                Solidarnosci.
                Z nawolywaniem Wasely,czy tez bez prawica i tak by sie rozbila.

                > Najlepszym tego dopwodem byly kolejne Rzady premierow Mazowieckiego i Buzka
                > ktorych niepowodzenia nie byly spowodowane slaboscia Premierow tylko
                > niemoznoscia zaspokojenia tych ambicji i ambicyjek poszczegolnych partyjnych
                > grup politycznych.
                >
                > Wystarczylo by 10 lat pozniej skompromitowana "niby-lewica" opierajaca sie na
                > kadrze b. dzialaczy PZPR doprowadzila do sytuacji jaka obecnie mamy w Polsce.
                > "Towarzysze" (ci bardziej obrotni!) zaspokoili swoje prywatne iteresy a
                Polska
                > dalej nie ma zjednoczonej alternatywy centro-prawicowej.
                > Pozostaja: populisci - PIS z Kaczynskimi - rozwalajacymi KAZDA do tej pory
                > Partie i Rzad w ktorym brali udzial wraz z oszolomami (Lepper & Gietrych).
                >
                > No comment's :(
                >
                > Lepperow i Gietrychow na calym Swiecie nie brakuje! - znasz to zapewnie z
                > codziennej praktyki Kraju w ktorym przebywasz, ale ZAWSZE spotykaja sie z
                > odprawa "zjednoczonych w tej sprawie" poteznych sil zarowno Prawicy jak
                > i Lewicy Parlamentarnej.
                > Polska "lewica" - zalatwia wlasne, prywatne interesiki korzystajac z poparcia
                > Leppera i Jagielinskiego a rozdrobnione Centrum i Prawica: "opluwaja" sie
                > nawzajem w glupawych, ambicjonalnych potyczkach jak to robi Kaczynski w
                > Warszawie "kreujac" tym samym LPR na znaczaca sile w warszawskiej Radzie
                > Miejskiej.

                Nic dodac,nic ujac.

                > Walesa - ze swoim myslowym prymitywizmem i wrodzonym
                > talentem "samozachowawczym" spowodowal iz odwrocili sie od Niego wszyscy co
                > rozsadniejsi Politycy a co najgorsze (dla Niego) rowniez elektorat, ale
                > konsekwencje Jego bezmyslnie powzietych decyzji z poczatku lat 90-tych -
                > owocuja do dzisiaj.

                Zgadzam sie w calosci.

                > Jednoczesnie nie ma na polskiej scenie politycznej postaci tak
                charyzmatycznej
                > jak On sam a jednoczesnie madrej, odpowiedzialnej i nieskompromitowanej
                > zaszlosciami ostatnich 15-lat i ... jest jak jest! :)
                >
                > Szkoda! - zapowiadalo sie tak pieknie.

                Niestety ja widzialem w 1980 roku,ze to sie zle zapowiadalo i nie omylilem sie.

                > pozdrawiam,-
                > HaHa
                • Gość: HaHa Re: maksimum IP: *.proxy.aol.com 29.02.04, 20:32
                  maksimum napisał:

                  "....Rozwarstwienia w polskiej prawicy byly widoczne niemal od poczatku
                  powstania Solidarnosci.
                  Z nawolywaniem Wasely,czy tez bez prawica i tak by sie rozbila"

                  O to mam "pretensje" do Lecha Walesy bo On jedyny mial szanse ten ruch
                  SKONSOLIDOWAC i zjednoczyc.
                  Takiego kredytu zaufania spolecznego i charyzmy jaka On mial - nie ma i nie
                  bedzie mial ZADEN z polskich politykow przez lata!
                  Swoje fobie, ambicje i "instynkt samozachowawczy" powinien poswiecic
                  spolecznemu interesowi a nie dyktatorskim zapedom i "walce" z Parlamentem.
                  Skoro nie chcial lub nie umial ograniczyc sie do roli Spolecznego Autorytetu -
                  jak to zrobil np: Havel w Czechach - o niebo przeciez od Walesy "potezniejszy"
                  intelektualnie.

                  Wiekszosc europejskich demokracji parlamentarnych ma ZBYT "rozciagniete"
                  spektrum zarowno prawicy jak i lewicy! - przyklad Niemiec gdzie CDU i CSU
                  zaspokajaja (politycznie) tak olbrzymie spektra polityczne iz nie ma miejsca
                  dla NIKOGO "na prawo" a na "lewo" i tak nie widac specjalnych roznic miedzy ta
                  frakcja (CDU+CSU) a SPD!.
                  To SPD jest malo-reformowalna i "zezwolila" na oddanie skraju ekologiczno-
                  lewicowego na rzecz Zielonych ktorzy zbyt "radykalni" w swoich dazeniach do
                  rewolucyjnych zmian mentalnosci spolecznej - zmuszeni byli "wewnatrzpartyjnie"
                  pozbyc sie frakcji "fundamentalistow" na rzecz "realistow".

                  Taki uklad - gwarantuje stabilne rzady i rola Liberalow (typowa partia dla
                  kazdej Obywatelskiej spolecznosci) - dokad byli politycznie "potrzebni" -
                  sprowadzala sie do znaczenia "jezyczka u wagi".

                  Niczego bardziej Polsce nie potrzeba jak STABILNE Rzady a istniejaca sytuacja
                  sprawia iz KAZDA wygrywajaca w Polsce wybory po 1/2 roku rzadzenia doprowadza
                  do frustracji elektorat ktory popiera nowy Rzad max: w 10-15%.
                  Jak STABILNIE moze rzadzic ktokolwiek majacy 15% poparcia spolecznego?

                  Odpowiedz Masz w polskiej rzeczywistosci politycznej i tego skutkach spoleczno-
                  gospodarczych
                  • Gość: rafal Re: maksimum IP: *.proxy.aol.com 29.02.04, 22:42
                    Charyzma Lecha byla do czasu, gdy wierzyl w to co mowi (nie zdajac sobie sprawy
                    z prowadzonej gry).
                    Gdy wciagnal sie w tasowanie kart charyzma znikla.
                    Ludzie jego pokroju nie umieja prowadzic z sukcesem podwojnej gry.
                    Pozostal smieszny typ, ktoremu pow. 90% ludnosci zarzuca smiesznosc, prymitywizm
                    i nieuczciwosc.
                    W istocie Walesa jednak wiedzial co robi i komu sluzy.
                    Jego image polerowal (nie zdradzajac osobowosci) KK i przyszli
                    tworcy "okraglego stolu"
                  • maksimum JEDNOOSOBOWE KIEROWNICTWO vs ZBIOROWA NIEODPOWIED 01.03.04, 01:44
                    Gość portalu: HaHa napisał(a):

                    > maksimum napisał:
                    >
                    > "....Rozwarstwienia w polskiej prawicy byly widoczne niemal od poczatku
                    > powstania Solidarnosci.
                    > Z nawolywaniem Wasely,czy tez bez prawica i tak by sie rozbila"
                    >
                    > O to mam "pretensje" do Lecha Walesy bo On jedyny mial szanse ten ruch
                    > SKONSOLIDOWAC i zjednoczyc.
                    > Takiego kredytu zaufania spolecznego i charyzmy jaka On mial - nie ma i nie
                    > bedzie mial ZADEN z polskich politykow przez lata!

                    Oczywiscie masz racje.Problem polegal na tym,ze Walesa nie ma wyksztalcenia ani
                    obycia i z biegiem lat co bardziej rozsadni ludzie zaczeli go rozszyfrowywac
                    jako kolejnego gracza na arenie politycznej.
                    Jego dobor wspolpracownikow byl tez jak najbardziej nieszczesliwy,no i obrazil
                    zbyt duzo ludzi,zeby mogl byc wybrany na druga kadencje.
                    Akurat wtedy bylem w Polsce i slyszalem jak Walesa powiedzial
                    dziennikarzowi,gdyby aborcja byla legalna,to pan by sciekiem poplynal.
                    I wtedy ludzie,ktorzy nie mieli brac udzialu w wyborach poszli zaglosowac na
                    Kwasniewskiego.

                    > Swoje fobie, ambicje i "instynkt samozachowawczy" powinien poswiecic
                    > spolecznemu interesowi a nie dyktatorskim zapedom i "walce" z Parlamentem.

                    Przez te wlasnie dyktatorskie zapedy stracil bardzo wiele glosow.

                    > Skoro nie chcial lub nie umial ograniczyc sie do roli Spolecznego Autorytetu -
                    > jak to zrobil np: Havel w Czechach -o niebo przeciez od Walesy "potezniejszy"
                    > intelektualnie.

                    Widzialem przemowiewnia Walesy i Havla w Kongresie amerykanskim.
                    Havel to bardzo inteligentny czlowiek,ktory przemawial bardzo ladnie po
                    angielsku,a Lechu Walesa dukal cos po polsku i wstyd mnie za niego bylo.

                    > Wiekszosc europejskich demokracji parlamentarnych ma ZBYT "rozciagniete"
                    > spektrum zarowno prawicy jak i lewicy! - przyklad Niemiec gdzie CDU i CSU
                    > zaspokajaja (politycznie) tak olbrzymie spektra polityczne iz nie ma miejsca
                    > dla NIKOGO "na prawo" a na "lewo" i tak nie widac specjalnych roznic miedzy
                    ta frakcja (CDU+CSU) a SPD!.
                    > To SPD jest malo-reformowalna i "zezwolila" na oddanie skraju ekologiczno-
                    > lewicowego na rzecz Zielonych ktorzy zbyt "radykalni" w swoich dazeniach do
                    > rewolucyjnych zmian mentalnosci spolecznej - zmuszeni
                    byli "wewnatrzpartyjnie"
                    > pozbyc sie frakcji "fundamentalistow" na rzecz "realistow".
                    >
                    > Taki uklad - gwarantuje stabilne rzady i rola Liberalow (typowa partia dla
                    > kazdej Obywatelskiej spolecznosci) - dokad byli politycznie "potrzebni" -
                    > sprowadzala sie do znaczenia "jezyczka u wagi".
                    >
                    > Niczego bardziej Polsce nie potrzeba jak STABILNE Rzady a istniejaca sytuacja
                    > sprawia iz KAZDA wygrywajaca w Polsce wybory po 1/2 roku rzadzenia doprowadza
                    > do frustracji elektorat ktory popiera nowy Rzad max: w 10-15%.
                    > Jak STABILNIE moze rzadzic ktokolwiek majacy 15% poparcia spolecznego?
                    >
                    > Odpowiedz Masz w polskiej rzeczywistosci politycznej i tego skutkach
                    >spoleczno- gospodarczych.

                    Tak Ty jak i ja zwracamy baczna uwage na rozbicie prawicy na rozne frakcje w
                    EUropie,a zobacz jak sprawa wyglada w USA.
                    Wg mnie system prezydencki jest o tyle lepszy od parlamentarnego(z premierem i
                    prezydentem) ,ze w systemie amerykanskim opozycja zostaje po wyborach bez
                    zadnego stanowiska w rzadzie,czyli masz 4 lata dyktatury zwyciejskiej partii.
                    Wyobrazasz sobie sytuacje,ze w administracji Busha polowe stanowisk mieliby
                    demokraci.
                    NIC NIE MOZNABY BYLO ZROBIC.
                    Ani wyzwolenia Afganistanu i Iraku,ani obnizenia podatkow!
                    I w tym wlasnie amerykanski system prezydencki jest lepszy od systemow
                    europejskich.
                    Ja jestem za jednoosobowym kierownictwem ,a nie za zbiorowa
                    nieodpowiedzialnoscia.


                • Gość: jurek Re: DLACZEGO NIE WARTO MIESZKAC W POLSCE IP: *.dyn.optonline.net 01.03.04, 03:14
                  maksimum napisał:

                  > Niestety ja widzialem w 1980 roku,ze to sie zle zapowiadalo i nie omylilem
                  sie.
                  >
                  > > pozdrawiam,-
                  > > HaHa

                  Ja tez,zreszta cokolwiek by sie w Poslce dobrego zaczelo,
                  zawsze zostanie to zniszczone i sponiewierane poprzez polska
                  tzw."goscinnosc",a polega ona na goscinnosci nienawisci wzajemnej,
                  chamstwa,pazerstwa,zawisci,zazdrosci i Bog wie czego wiecej,co jest
                  typowe dla Polakow.
                  Polska nigdy nie bedzie krajem,z ktorym by sie ktokolwiek liczyl,jak
                  rowniez nie osiagnie zadnego,nawet miernego pulapu gospodarki.
                  To kraj,ktory tylko potrafi jakos jeszcze tam funkcjnowac pod czyims
                  batem.
                  A zatem wybierzcie sobie jak najszybciej ten bat,ktory was bedzie poganial,
                  i sprowadzal na ziemie w tych waszych wszystkich glupotach;
                  Opetani beznadziejnoscia ludzie!

    • genek_v Re: nalezy mieszkac w Polsce 01.03.04, 03:36
      luiza-w-ogrodzie napisała:
      ...Nedza materialna i duchowa.


      srednia pensja 2400 PLN. A jesli ktos nie ma pracy to nalezaloby chyba wspomoc
      takiego czlowieka a nie z niego szydzic.
      --------------------------

      August Kardynał Hlond

      POLSKA
      NARODEM
      WYBRANYM
      MARYI PANNY

      1. Przyjdą czasy, kiedy Bóg w ręce swej Matki na pewien czas złoży
      atrybut swej wszechpotęgi.
      2. Obecne czasy oddał Bóg w opiekę Matce Najświętszej
      3. Dzięki wstawiennictwu Maryi zlituje się Bóg nad nieszczęśliwą
      ludzkością i zwiąże rozpętaną na ziemi moc szatańską.
      4. Polska jest Narodem Wybranym Najświętszej Maryi Panny.
      5. Polska nie opuści sztandaru Królowej Nieba - spełni swe zadania,
      będzie znowu Matką świętych.
      6. Polska nie zwycięży bronią ale modlitwą, pokutą, wielką miłością
      bliźniego i różańcem.
      7. Polska ma stanąć na czele Maryjnego Zjednoczenia Narodów.
      -----------------------


      Badania spoleczne wykazuja, ze liczba Polakow zadowolonych ze swojego zycia
      wynosi 75 procent i wykazuje tendencje rosnaca.
      Pozdrawiam serdecznie

      • genek_v Re: nalezy mieszkac w Polsce 01.03.04, 04:07
        oto caly tekst:


        August Kardynał Hlond

        POLSKA
        NARODEM
        WYBRANYM
        MARYI PANNY

        1. Przyjdą czasy, kiedy Bóg w ręce swej Matki na pewien czas złoży
        atrybut swej wszechpotęgi.

        2. Obecne czasy oddał Bóg w opiekę Matce Najświętszej

        3. Dzięki wstawiennictwu Maryi zlituje się Bóg nad nieszczęśliwą
        ludzkością i zwiąże rozpętaną na ziemi moc szatańską.

        4. Polska jest Narodem Wybranym Najświętszej Maryi Panny.

        5. Polska nie opuści sztandaru Królowej Nieba - spełni swe zadania,
        będzie znowu Matką świętych.

        6. Polska nie zwycięży bronią ale modlitwą, pokutą, wielką miłością
        bliźniego i różańcem.

        7. Polska ma stanąć na czele Maryjnego Zjednoczenia Narodów.

        8. Polska będzie Przewodniczką Narodów.

        9. Zachód oczyszczając się ze zgnilizny, z podziwem na nas patrzeć
        będzie.

        10. Trzeba ufać i modlić się. Jedyna broń, której Polska używając odniesie
        zwycięstwo - jest różaniec. On tylko uratuje Polskę od tych
        strasznych chwil, jakimi może narody będą karane za swą niewierność
        względem Boga. Polska będzie pierwsza, która dozna opieki
        Matki Bożej. Maryja obroni świat od zagłady zupełnej. Polska nie opuści
        sztandaru Królowej Nieba. Całym sercem wszyscy niech się
        zwracają z prośbą do Matki Najświętszej o pomoc i opiekę pod jej
        płaszczem.

        11. Nastąpi wielki triumf Serca Matki Bożej, po którym dopiero zakróluje
        Zbawiciel nad światem przez Polskę.

        12. Szliśmy z różańcem, bo z Matką Boską idziemy w przyszłość.

        August Kardynał Hlond
        20 października 1948 r





        • Gość: jurek Re: nalezy mieszkac w Polsce IP: *.dyn.optonline.net 01.03.04, 04:24

          To co piszesz jest bardzo piekne i pelne nadziei dla Polski
          i Polakow,ale niestety,nie musi tak byc.
          Wydaje mi sie,ze aby to stalo sie,musza byc spelnione pewne warunki,
          nie ekonomiczne,ale duchowe.
          Polacy zas w przewazajacej wiekszosci odbiegaja od nich i nie sadze,
          aby Bog mogl byc zainteresowany takim narodem,wrecz przeciwnie.
          Zreszta moja filozfofia jest tutaj troszeczke inna;a mianowicie ja uwazam
          ze Bog przyszedl na Ziemie w postaci Jezusa Chrystusa po to,aby zbawic
          pojedynczego czlowieka,a nie cala zbiorowosc,jakakolwiek by ona nie byla.
          Bog i czlowiek byli,sa i beda tylko w kontakcie osobistym,ale nigdy poprzez
          jakies nacje,a to dlatego ze wlasnie natym polega milosc,na wzajemnym,intymnym,
          chociaz w tym przypadku czysto duchowym obcowaniu.
          Zatem ten,co uwaza (i to tutaj jest wiele roznych religii mesjanistycznych,
          czy tez wogole,wyrozniajacych jakies narody),ze Bog zbawia jakis narod jest
          w bledzie,gdyz On tylko potrafi zbawic pojedynczego czlowieka,wlasnie poprzez
          owe obcowanie z nim w milosci,chociaz takich ludzi moze byc wiele; ale tutaj
          indywidualnosc i intymnosc oraz wlasna niepowtarzalna obecnosc z Bogiem,
          jest rzecza kluczowa.Kto tego nie rozumie,popelnia blad;jeden z tych bledow
          zawarty jest np. wlasnie w KK,chocciaz nie do konca,gdyz jest on tylko tam
          w jako instytucji,ale nie w religii katolickiej.
          Tutaj duzo jest do powiedzenia,ale najwiecej do przezycia,i ci ktorzy jego
          nie doznali,to trudno naprawde znimi rozmawiac;bo nie sa posluszni nie tylko
          KK,ale rowniez samemu Bogu,a to dlatego,ze Go nie maja Laski kochac.

          • genek_v Re: nalezy mieszkac w Polsce 01.03.04, 05:24
            Gość portalu: jurek napisał(a):
            >i nie sadze, aby Bog mogl byc zainteresowany takim narodem,wrecz przeciwnie.

            Bog jest zainteresowany rowniez narodami , ktore nie zawsze sa mu wierne.
            Najlepszy przyklad : Stary Testament i relacje pomiedzy nie zawsze wiernym
            narodem Izraelitow a Bogiem.

            W tej chwili chyba nawwet bardziej od Polski Bog moze pokladac nadzieje w
            odradzajacej sie duchowo Rosji. No bo jesli nie Rosja to kto? Eksperymentujaca
            Holandia? Bog inaczej patrzy na spolecznosci. Na pewno nie przez pryzmat
            Produktu Krajowego Brutto.

            • Gość: adan Re: nalezy mieszkac w Polsce IP: *.proxy.aol.com 01.03.04, 05:43
              Czyzbys posiadl wiadomosci od Boga lub jestes z nim w kontakcie?
              Tego zjawiska wydaje sie z zalozenia nikt nie pojmie.
              Powolywanie sie na niego nie ma wiec najmniejszego sensu.
              • genek_v Re: nalezy mieszkac w Polsce 01.03.04, 06:13

                O nawroceniu Rosji i jej wyjatkowej roli w przyszlosci mowi chociazby pierwsza
                tajemnica fatimska
                www.voxdomini.com.pl/roz/fat_or.html






                • maksimum DLACZEGO NIE NALEZY MIESZKAC W POLSCE. 01.03.04, 17:30
                  stefan4 napisał:

                  >
                  > Katarsis, jestem pełen uznania, że chciało Ci się dawać odpór. Być może ktoś
                  > powinien DLA ZASADY, bo żadnego innego celu być nie może. W dużych skupiskach
                  > polskiej emigracji takie dyskusje powracają z regularnością wypróżnienia i
                  > zawsze zaczynają się od tego samego poziomu, jakby w wyniku poprzedniej
                  >dyskusji niczyja wiedza nie uległa zwiększeniu.

                  A moze tylko u ciebie wiedza nie ulega zwiekszeniu,bo nie bardzo kumasz o co w
                  tym wszystkim chodzi?

                  > Jeśli ktoś wyjechał i zamieszkał daleko, bo mu tak lepiej na świecie, to na
                  ogół
                  > nie zagląda na polskie listy dyskusyjne. Przestaje być Polonusem a staje się
                  > zwykłym Anglikiem, albo Francuzem, albo jeszcze gorzej. Taki ktoś znika z
                  > naszego pola widzenia.

                  A skad u cibie taki zaciesniony widnokrag stefan??
                  Nie przypominasz sobie ile razy Zbigniew Brzezinski odwiedzal Polske?
                  I uwazasz pewnie,ze on jest nieprzystosowany do zycia w Hameryce!!


                  > Polonusi, których tu widzimy, to ludzie, nie potrafiący
                  > polskości zwyczajnie odrzucić, ona jest dla nich problemem, zmagają się z nią
                  > bez przerwy. Chcieliby się normalnie cieszyć życiem w cudownym bogatym kraju,
                  > ale jakaś siła fatalna kieruje ich do polskiego kościoła, do polskich gazet i
                  >na polskie fora dyskusyjne.

                  To niemozliwe,zebys cos tak glupiego sam wymyslil.
                  Musiales to przepisac z jakiejs agitki bolszewickiej,kiedy to emigrantow
                  nazywano zdrajcami!

                  > Wielu z tych zmagających się ludzi (nie wszyscy) potrzebuje przekonania, że
                  > podjęli właściwą decyzję, że w Polsce NAPRAWDĘ nie ma nic, czego mogliby
                  > żałować. To jest kwestia higieny psychicznej. Żeby przeżyć jeszcze jeden
                  > trudny dzień w obcym świecie, muszą sobie mocno wmówić, że w Polsce ten dzień
                  > byłby jeszcze gorszy; muszą wyrwać z siebie tęsknotę za starym krajem,
                  zniszczyć ją, otoczyć pogardą, napluć na nią, i niech się więcej nie odradza
                  >zaraza przeklęta, no, nareszcie.

                  A ja dla odmiany stefan,u ciebie widze pogarde i chec zniszczenia wszystkiego
                  tego czego nie rozumiesz.
                  Zapomnialem o opluciu tych co wyjechali.

                  > Tylko że następnego dnia ona odrasta...

                  Bo my was stefek kochamy,nawet wtedy gdy na nas plujecie.

                  > A Ty, Katarsis, bierzesz w rękę te zmiażdżone serca targane emocjami,
                  zanurzone
                  > w mieszaninie miłości i nienawiści, i próbujesz im racjonalnie wyjaśnić, że
                  > WOŚP, że muzyka, że informatyka... Dziewczyno, miejże trochę litości w sercu!
                  > Najgorsza przysługa, jaką mogłabyś wyświadczyć tym biednym ludziom, to odebrać
                  > im przeświadczenie, że u nas panuje piekło.

                  My wyjechani,tak zgrubsza orientujemy sie ,ze swiadomosc ksztaltuje byt,a ze u
                  was nedza jest,to ich swiadomosc w depresji.

                  > - Stefan
                  >
                  > P.S. Luizo, dnia 24.02.2004 o godzinie 21:41 Pan Gość: Polak IP: 12.8.18.*
                  miał świętą rację. U nas nie da się żyć. My w ogóle nie żyjemy, tylko
                  >przeczekujemy nasze życia, bo nie mamy dość silnej woli, żeby ze sobą skończyć.

                  A szkoda,bo gdybys myslal,to bys umial sobie poprawic.

                  • Gość: HaHa Re: ? IP: *.proxy.aol.com 01.03.04, 17:49
                    Mili Panowie - maksimum i stefan,-
                    Dajcie prosze spokoj z wycieczkami osobistymi! :)
                    Strace wszelka nadzieje, bo jak tak dalej pojdzie - wasza wymiana spostrzezen
                    nie bedzie sie niczym roznic od reszty: oszolomow, frustratow i.. "mistykow" (z
                    Bozej laski!) :))).
                    Kazdy argument i kazda teza - OK!, lecz bez "wycieczek osobistych" bo
                    obiektywnej prawdy a nawet subiektywnych powodow podjecia decyzji o emigracji
                    napewno nie jestesmy tu w stanie ocenic.
                    pozdrawiam,-
                    HaHa

                    • maksimum JAKA JEST EMIGRACJA Z BIEDNYCH KRAJOW? 01.03.04, 22:11
                      Gość portalu: HaHa napisał(a):

                      > Mili Panowie - maksimum i stefan,-
                      > Dajcie prosze spokoj z wycieczkami osobistymi! :)

                      Myslalem,ze jest to oczywiste dla Ciebie ,ze stefan4 napisal bardzo kiepsciutki
                      tekst,ktory mozna dobrze porownac do osiagniec Wielkiego Urbana za czasow
                      komuny.
                      Wtedy tez mieszalo sie emigracje z blotem,a gawiedz nad Wisla cieszyla sie z
                      tego niepomiernie.

                      > Strace wszelka nadzieje, bo jak tak dalej pojdzie - wasza wymiana spostrzezen
                      > nie bedzie sie niczym roznic od reszty: oszolomow, frustratow i.. "mistykow"
                      (z Bozej laski!) :))).

                      No wiec wytlumacz z laski swojej stefanowi4,ze jego poglad jest jak najbardziej
                      subiektywny i oparty na jego nie najlepszych spostrzezeniach z nie
                      najciekawszego zycia.

                      > Kazdy argument i kazda teza - OK!, lecz bez "wycieczek osobistych" bo
                      > obiektywnej prawdy a nawet subiektywnych powodow podjecia decyzji o emigracji
                      > napewno nie jestesmy tu w stanie ocenic.
                      > pozdrawiam,-
                      > HaHa

                      Jak Ci sie zdaje,czy stefan4 juz zakumal,ze wyjezdzaja ludzie energiczni i
                      chetni osiagniec,a pozostaja w kraju ci ktorzy nie umieja doopy z miejsca
                      ruszyc?


                    • stefan4 Re: ? 02.03.04, 00:08
                      HaHa:
                      > obiektywnej prawdy a nawet subiektywnych powodow podjecia decyzji o emigracji
                      > napewno nie jestesmy tu w stanie ocenic.

                      Pewnie, ze nie jesteśmy w stanie. Również odwrotnie: nie jesteśmy w stanie
                      ocenić powodów, dla których ktoś jedzie za ocean, czuje się tam jak w klatce,
                      więc czym prędzej wraca. Są ludzie i ludziska.

                      Ale widzisz, Haho, jeśli zależy Ci na zwykłym wewnątrzpolonijnym dziamoleniu,
                      jak to fatalnie jest w Polsce, to sugeruję raczej jakieś forum zagraniczne.
                      Przecież serwery w Chicago i w Toronto są sprawniejsze od serwerów Gazety
                      Wyborczej, więc po co zapychać nasze ledwo zipiące łącza.

                      A jeśli życzysz sobie poważniejszej rozmowy polsko-polonijnej, to to jest
                      właściwe miejsce, ale wiodący post tego wątku od razu wyklucza możliwość jej
                      przeprowadzenia. Nie możesz obrzucić rozmówcy obelgami, potem je kilka razy
                      powtórzyć, a następnie oczekiwać pozytywnej reakcji. Jeśli nadal interesuje Cię
                      taka rozmowa, to sugeruję, żebyś odczekała jakiś czas, aż zatrze się wspomnienie
                      tej pyskówy a następnie podjęła ten sam temat w świeżym wątku. Oczywiście bez
                      gwarancji, że nie przeszkodzą Ci jakieś wrzaski z jednej lub drugiej strony.

                      - Stefan
      • luiza-w-ogrodzie Oto Polska wlasnie? 04.03.04, 11:22
        genek_v napisał:

        > luiza-w-ogrodzie napisała:
        > ...Nedza materialna i duchowa.
        >
        >
        > srednia pensja 2400 PLN. A jesli ktos nie ma pracy to nalezaloby chyba
        wspomoc
        > takiego czlowieka a nie z niego szydzic.
        > --------------------------

        Nie szydze ani nie wysmiewam. Do zalozenia watku uzylam cudzego tekstu. W
        odpowiedzi dostalam kilka potwierdzen, kilka zaprzeczen, teorie na temat
        emigracji teskniacej za Polska, rozwazania na temat Walesy oraz porady Hlonda
        sprzed pol wieku.

        Oto Polska wlasnie?

        Pozdrawiam
        Luiza-w-Ogrodzie

        "have your fun and keep lafing" ©joanna

        .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
        • katarsis Re: Oto Polska wlasnie? 04.03.04, 11:24
          Mnie proszę nie liczyć. Wycofuje się powoli z wyżej poczynionych ustaleń. Jutro
          mam samolot :)
        • basia.basia dla Luizy 04.03.04, 11:41
          "Spadamy z Polski"
          www.wprost.pl/ar/?O=57003&C=57
          • maksimum Re: dla Luizy BARDZO DOBRY ARTYKUL WE WPROST 04.03.04, 16:43
            basia.basia napisała:

            > "Spadamy z Polski"
            > www.wprost.pl/ar/?O=57003&C=57

            "Ucieczka od wyżu demograficznego
            W 1998 r. Leszek Balcerowicz, ówczesny wicepremier i minister finansów,
            ostrzegał, że po 2000 r. młodzi Polacy będą stanowić aż 40 proc. poszukujących
            zajęcia w Europie. Balcerowicz twierdził, że jeśli nie obniży się podatków i
            nie stworzy młodym ludziom warunków do rozwoju, skazani są albo na emigrację,
            albo na bezrobocie.
            Skutki wyżu demograficznego oraz niskiego tempa wzrostu PKB w ostatnich latach
            najbardziej odczuli absolwenci wyższych uczelni. Jeszcze trzy lata temu
            kończący studia w SGH mieli po cztery oferty pracy, obecnie większość nie ma
            żadnej.

            Ucieczka od apatii "

            Nareszcie jakis w miare normalny artykul o emigracji.
            Polskie ambitne kino nakrecilo "Szczesliwego Nowego Yorku" by przedstawic
            polonie w NYC,tak jak by ja Ziomale chcieli widziec.
            Goniacy Pielegniarz tez bedzie zalamany jak sie dowie z tego art. ze to nie
            leniwe chamy wyjezdzaja z Polski.

            I nie dziw sie ,ze katarsis spieszy na samolot,bo widzialas chyba jak rozstawia
            chlopow po katach w watku "Przemijanie".

          • luiza-w-ogrodzie "Spadamy z Polski" 05.03.04, 03:00
            Ten artykul tez jest dyskutowany na Forum Polonia. Mnie wydaje sie przesadzony,
            szczegolnie wiadomosc o tlumach, jakie rzekomo chca rzucic sie za oceany.

            Pozdrawiam
            Luiza-w-Ogrodzie

            "have your fun and keep lafing" ©joanna

            .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
            • maksimum Re: "Spadamy z Polski" 05.03.04, 04:49
              luiza-w-ogrodzie napisała:

              > Ten artykul tez jest dyskutowany na Forum Polonia. Mnie wydaje sie
              przesadzony,
              >
              > szczegolnie wiadomosc o tlumach, jakie rzekomo chca rzucic sie za oceany.
              >
              > Pozdrawiam
              > Luiza-w-Ogrodzie
              >
              > "have your fun and keep lafing" ©joanna
              >
              > .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`
              > ·.¸.·´¯`·...¸><((((º>

              Mysle,ze nic niejest przesadzone przy 20% bezrobociu.
              Poczekaj jeszcze rok i zobaczysz jak sie w Polsce sytuacja pogorszy.
    • Gość: marcee SERDECZNIE WITAM PANIA LUIZE IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 04.03.04, 18:14
      i jednozcesnie z nieodzalowanym smutkiem zegnam Zelazna Lady Katarsis, bo
      widze ze w samolot juz wsiadla, czy na dlugo?
      bardzo sie martwie czy Pani Zelazna LAdy nie obrala kursu na Sidni w Australii
      bo nie wiem czy Pani Luiza pamieta jaka sie kiedys na Polonii rozpetala
      dyskusja (cos chyba na 900 postow) o tym dlazcego nie nalezy mieszkac w
      Australii i ze kto ma ciut szczescia zeby sobie kupic bilet do USA to
      bezzwlocznie to robi a jesli nie robi tzn ze jest opozniony w rozwoju umyslowym

      dyskusja byla pasjonujaca, nie chce mi sie grzebac w archiwum ale zapewne Pani
      Luiza doskonale pamieta i na zyzcenie zainteresowanych zapoda
      • Gość: boemud Re: SERDECZNIE WITAM PANIA LUIZE IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 04.03.04, 18:36
        nie wiem czy wy tego nie zauwazacie ale ci ktorzy wyjechali albo sa w polsce i
        narzekaj sa to zazwyczj zyciowi nieudacznicy.nic im sie nie udaje ani w polsce
        ani gdzies innie tyle ze za granica sa wyzsze zasilki i ci ludzie juz szpanuje
        jacy oni sa coooool.a wedlug mnie to sa wiesniaki i tyle.oczywiscie inny rodzaj
        ludzi to ci ktorzy sa wykdztalceni i znaja jezyki i maja zamiar wrocic do
        polski za 2,3 lata. zdaja sobie sprawe ze za granica beda tylko biednymi
        polaczkami.acale te narzekanie na polske jest calkowicie koniunkturalne bo
        przypuszczam gdy za 5,10 lat bedzie lepiej i nikt nie bedzie narzekal.a ponadto
        nie fajnie sobie wyobrazic jak za 25 lat gdy w polsce bezrobocie bedzie 2%
        bedziemy sciagac gastarbeiterow a my bedziemy wyjezdzac za granice jako native
        speakery. ..
        • Gość: marcee boemud mnie rozbawil do lez IP: *.lama.net.pl / 195.150.172.* 04.03.04, 19:39
          1x dzisiaj

          zwlaszzca te native speakery ...

          ktos sie chce w swiecie uczyc polskiego?
        • flipflap Boemud Marzyciel 04.03.04, 23:56
          Ty bracie nie masz zielonego pojecia o emigracji. Wiec nie gadaj bzdur.
          Ludzie, ktorzy na stale wyjechali z pomrocznej maja ten kraj gleboko w dupie.
          Nikt nie bedzie czekal 25 lat zeby sie gangrenowkskie powiazania sie
          poprawily. Jak narazie jest co raz gorzej. Kazdego mlodego czlowieka namawiam
          do opuszczenia Polski puki jeszcze maja okazje. Pierwszych kilka lat jest
          ciezko ale pozniej mozesz sie tylko smiac i cieszyc. Zrobilem ten krok zaraz
          po studiach 18 lat temu i teraz niczego nie zaluje. Stac mnie na znacznie
          wiecej niz gdybym zostal w Polsce. Moj brat zaluje ze nie przyjechal w tedy ze
          mna.

          Piszesz 2, 3 lata i wracac do Polski. W 2-3 lata poza granica Polski niczego
          nie osiagniesz. To jest dopiero poczatek procesu poznawania normalnego zycia w
          normalnym kraju. Jest to konieczny proces adaptacji, do nieznanych Polakom w
          kraju warunkow normalnosci i nieupierdliwego zycia. Dopiero potem mozesz
          zaczac swoja kariere. Znasz otoczenie, jezyk, warunki. Czujesz sie swobodnie w
          tym co robisz. Zaczynasz nareszcie zarabiac lepsze pieniazki.
          Po pewnym czasie przestajesz zastanawiac sie nad powrotem do Polski. Bo i
          poco. Dlaczego masz zmieniac swoje ustabilizowane zycie? Zeby wracac do
          upierdliwych urzednikow lub zawistnych ludzi. Wieksza czesc twojej pensji
          zostanie zabrana na to zeby utrzymac jedna z najwiekszych (w przelozeniu na
          mieszkanca) administracji panstwowych.
          Powodzenia za 25 lat.
          Ja swoje dzieci bede wychowywal z daleka od tej gangreny.
      • luiza-w-ogrodzie SERDECZNIE WITAM PANIA MARCEE!!! 05.03.04, 02:57
        Gość portalu: marcee napisał(a):

        > i jednozcesnie z nieodzalowanym smutkiem zegnam Zelazna Lady Katarsis, bo
        > widze ze w samolot juz wsiadla, czy na dlugo?
        > bardzo sie martwie czy Pani Zelazna LAdy nie obrala kursu na Sidni w
        Australii
        > bo nie wiem czy Pani Luiza pamieta jaka sie kiedys na Polonii rozpetala
        > dyskusja (cos chyba na 900 postow) o tym dlazcego nie nalezy mieszkac w
        > Australii i ze kto ma ciut szczescia zeby sobie kupic bilet do USA to
        > bezzwlocznie to robi a jesli nie robi tzn ze jest opozniony w rozwoju
        umyslowym
        >
        > dyskusja byla pasjonujaca, nie chce mi sie grzebac w archiwum ale zapewne
        Pani
        > Luiza doskonale pamieta i na zyzcenie zainteresowanych zapoda

        He, he, he, to jest nieustajaca dyskusja, w tej chwili jest chyba z 10 watkow
        na Forum Polonia na temat okropnosci zycia w Australii. Jeden z nich na ponad
        600 postow ;-D

        Pozdrawiam serdecznie Marcee - strasznie dawno Ciebie nie widzialam ;oD
        Luiza-w-Ogrodzie

        "have your fun and keep lafing" ©joanna

        .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
    • padshah CO ZA BZDURY! 05.03.04, 00:10
      Jak to dobrze, że autor w Polsce nie mieszka. Jak już się pozbędziemy
      wszystkich zakompleksionych malkontentów, to zrobi się dopiero super!
      Pozdrawiam optymistów :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka