bez_seller
15.04.10, 22:42
Czytam o Wawelu, o Prezydencie, o prezydenturze, o katastrofie.
Czytam od pieciu dni Wasze opinie, z tej i z drugiej strony, a nawet
z trzeciej i z czwartej, i wychodzi czarno na bialym, ze wszyscy
macie racje. Kazdy na "swoim odcinku". Niestety widzicie sprawy
tylko fragmentarycznie, a tu trzeba spojrzenia calosciowego i co
wazniejsze, spojrzenia z Duzego dystansu.
Albo inaczej jeszcze. Z kilku kawalkow puzzli nie ulozy sie
ukladanki, na ogol nie pasuja do siebie, dopiero kiedy jest ich
wiecej, wylania sie obraz. Lecz tutaj kazdy sciska swoj fragmecik i
krzyczy, ze posiada calosc obrazu. Dlatego nigdy sie nie dogadacie.