nieslusznie.zabanowany.kon
01.05.10, 17:56
Wojsko chciało, by prezydencki tupolew wyleciał do Smoleńska
wcześniej. Nie zgodziła się Kancelaria Prezydenta.
Wg raportu gen. Krzysztofa Załęskiego lotnictwo zaplanowało
wcześniejszą godzinę startu tupolewa. Plan przygotowano tak, że
Jak-40 z dziennikarzami wystartuje o godz. 5 rano, a Tu-154 - o
6.30 (ostatecznie wystartował dopiero przed 7.30).
Dlaczego lotnictwo ustaliło takie godziny
Płk Ryszard Raczyński, dowódca 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa
Transportowego: Daje to zapas bezpieczeństwa czasu pozwalający
np. na zmianę trasy przelotu lub krążenie nad lotniskiem w
oczekiwaniu np. na poprawę pogody
Gdyby tupolew wystartował w planowanym czasie, byłby w Smoleńsku
mniej więcej wtedy, kiedy lądował "dziennikarski" jak. - Ten
tupolew to najszybszy latający pasażerski samolot na świecie, odkąd
nie latają concordy - mówi płk Raczyński.
Kiedy lądował jak, widoczność w Smoleńsku spełniała minima
bezpieczeństwa tego lotniska. Potem pogoda szybko zaczęła się
pogarszać.
Kancelaria Prezydenta zakwestionowała plany wojskowych lotników.
Mówi o tym pismo adresowane do szefa MON 30 marca. "Pismem
zastępcy dyrektora gabinetu szefa Kancelarii Prezydenta RP Katarzyny
Doraczyńskiej [zginęła w katastrofie] przedstawiono szczegółowy
program uroczystości, planowane godziny startów samolotów oraz skład
delegacji" - czytamy w raporcie gen. Załęskiego. Start Tu-154
przesunięto na godz. 7 rano.
W ten sposób program został zapięty "na sztywno", bez marginesu
bezpieczeństwa czasu. Nie było go na dojazd z innego lotniska niż
Smoleńsk, bo uroczystość by się mocno opóźniła, a późnym popołudniem
miał wyjeżdżać do Polski specjalny pociąg dla Rodzin Katyńskich,
prezydent miał wrócić do kraju ok. godz. 18.
Więcej...
wyborcza.pl/1,76842,7826286,Dlaczego_Tu_154_nie_wylecial_wczesniej.html#ixzz0mh3v7pjw
Jak wiadomo, prezydent spóźnił się o dodatkowe pół godziny.
Prezydent i jego kancelaria zawinili, a teraz Klicha chcą
dymisjonować. Bezczelność pisu nie zna granic (Jakubiak o zgodzie
Klicha na udział dowódców w delegacji [!!!nie na wejście na jeden
pokład!!!] : Tutaj zdrowy rozsądek nie zadziałał) .