Dodaj do ulubionych

"martwy pies"

IP: *.b.dial.de.ignite.net 01.03.04, 11:41
Urban: SLD jest "martwym psem"


Za późno jest już na zmiany w Sojuszu Lewicy Demokratycznej, który
jest "martwym psem", trzeba budować nową formację lewicową - uważa redaktor
naczelny tygodnika "Nie" Jerzy Urban, który spotkał się z kielczanami w Domu
Środowisk Twórczych.

Urban oznajmił, że już półtora roku temu proponował, żeby SLD zaczęło walkę z
korupcją od ujawnienia jej w swoich szeregach, co zapoczątkowało jego
konflikt z premierem. Rok temu proponował, żeby premier i rząd ustąpił. Wtedy
nowy rząd SLD - jego zdaniem - miałby jeszcze czas, by stworzyć pewne szanse
na dobre wyniki lewicy w wyborach parlamentarnych.

"Uważam to wszystko już za nieaktualne. Teraz jestem zdania, że całe SLD jest
już martwym psem, że, niestety, trzeba budować nową formację lewicową" -
powiedział naczelny "Nie".

Urban przypuszcza, że SLD przy ośmioprocentowym progu wyborczym, który
obowiązuje, jako że Sojusz tworzy koalicję z Unią Pracy, może tak jak AWS w
2001 roku nie wejść do parlamentu.

Pytany, kto jego zdaniem zostanie szefem SLD, Urban odparł, że
najprawdopodobniej będzie to Krzysztof Janik czyli żadna zmiana w Sojuszu nie
nastąpi. Urban rozważał, że jeśli nie Janik, to być może przywództwo obejmie
Jolanta Banach, co by oznaczało jego zdaniem, że "zgromadzeni są
zdeterminowani, by zmiany rzeczywiste w polityce dokonać". Urban uważa, że
sytuacja Banach byłaby jednak trudna, gdyż ustępuje tylko przewodniczący,
pozostaje "stara ekipa" i Banach musiałaby "firmować nie swoją politykę".

Urban skrytykował prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego i socjaldemokratyczny
rząd za "minimalistyczną i nacjonalistyczną" motywację wstępowania do Unii i
za brak poparcia dla dalszej perspektywy federacji ogólnoeuropejskiej, jako
wspólnego państwa, mocarstwa europejskiego. Jego krytykę wzbudziła
również "lizusowska" polityka Polski wobec Ameryki i zaangażowanie się Polski
w konflikt iracki".

____________________


Ciekawe, skąd mu się wziął ten "martwy pies"? W polszczyźnie taki idiom
raczej nie występuje. Pies przecież zdycha, tak więc jest zdechły, a nie
martwy.

Wygląda na to, że Urban miał ochotę wyrazić się dosadniej, ale opamiętał się
w ostatniej chwili i złagodził nieco sens swojej wypowiedzi mówiąc, że pies
jest "martwy"

Obserwuj wątek
    • kaska.kaska Re: "martwy pies" 01.03.04, 11:47
      Gość portalu: wartburg napisał(a):

      > Wygląda na to, że Urban miał ochotę wyrazić się dosadniej, ale opamiętał się
      > w ostatniej chwili i złagodził nieco sens swojej wypowiedzi mówiąc, że pies
      > jest "martwy"



      Pewnie miało być "zdechła świnia"
      • Gość: ortodysk Re: "martwy pies" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.04, 11:52
        "nieświeża ośmiornica "
        • Gość: wartburg Re: "martwy pies" IP: *.b.dial.de.ignite.net 01.03.04, 12:01
          przedatowane żeberka...
          • basia.basia ścierwo! 01.03.04, 12:03
            Gość portalu: wartburg napisał(a):

            > przedatowane żeberka...

            • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: ścierwo! 01.03.04, 12:09
              muchomory trzeciej świerzości.
            • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: ścierwo! 01.03.04, 12:09
              muchomory trzeciej świerzości.
            • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: ścierwo! 01.03.04, 12:09
              muchomory trzeciej świerzości.
            • Gość: sosnowa igiełka moja propozycja IP: *.biaman.pl 01.03.04, 14:08
              Wy tu sobie wymyślacie wdzięczne określenia, ale zdaje się już czas na
              wymyślanie takowych na użytek Samoobrony. Na początek proponuję subtelną "kupę
              gnoju".
              • Gość: Homoś do bratka Re: moja propozycja IP: *.gdynia.mm.pl 01.03.04, 14:17
                Gość portalu: sosnowa igiełka napisał(a):

                > Wy tu sobie wymyślacie wdzięczne określenia, ale zdaje się już czas na
                > wymyślanie takowych na użytek Samoobrony. Na początek proponuję
                subtelną "kupę
                > gnoju".

                Czy to nie zawczesnie?
                • Gość: sosnowa igiełka strzeżcie się Wrzoda Leppera IP: *.biaman.pl 01.03.04, 14:48
                  Lepiej być gotowym zawczasu. Dziś czytałem, jak ludzie walą masowo na mytyngi z
                  LePpeRem, zwabieni m.in. perpsektywą publicznego obcinania genitalii pedofilom
                  za rządów tego Wrzoda. Kto wie? Może ziści się marzenie ludu i obcinanie jaj
                  uwolni Polskę od wszelkich problemów.

                  A zupełnie nie na temat przytaczam modlitwę, bardzo zdroworozsądkową:

                  >God, so far today, I've done all right. I haven't gossiped, and I haven't
                  >lost my temper.
                  >
                  >I haven't been grumpy, nasty or selfish, and I'm really glad of that!
                  >
                  >But in a few minutes, God, I'm going to get out of bed, and from then on,
                  >I'm probably going to need a lot of help.
                  >
                  >Amen.
                  • Gość: homoś Re: strzeżcie się ALE SIĘ NIE LĘKAJCIE! IP: *.gdynia.mm.pl 01.03.04, 15:05
                    SOKRATES NAZYWAŁ WIERZENIA TŁUMU LAMIAMI, STRACHEM DLA DZIECI
                    :)
              • Gość: wartburg skąd się przypałętał ten zomowiec IP: *.b.dial.de.ignite.net 01.03.04, 15:29
                Gość portalu: sosnowa igiełka napisał(a):

                > Wy tu sobie wymyślacie wdzięczne określenia, ale zdaje się już czas na
                > wymyślanie takowych na użytek Samoobrony. Na początek proponuję
                subtelną "kupę
                > gnoju".

                Popieram subtelną "kupę gnoju" :) Tak trzymać i dalej rozwijać. Przypominać
                bez przerwy, skąd się przypałętał ten zomowiec.

                • Gość: homoś Re: skąd się przypałętali jeszcze gorsi IP: *.gdynia.mm.pl 01.03.04, 15:39
                  Gość portalu: wartburg napisał(a):

                  > Gość portalu: sosnowa igiełka napisał(a):
                  >
                  > > Wy tu sobie wymyślacie wdzięczne określenia, ale zdaje się już czas na
                  > > wymyślanie takowych na użytek Samoobrony. Na początek proponuję
                  > subtelną "kupę
                  > > gnoju".
                  >
                  > Popieram subtelną "kupę gnoju" :) Tak trzymać i dalej rozwijać. Przypominać
                  > bez przerwy, skąd się przypałętał ten zomowiec.
                  Zomowcy to tylko miecz .Przysłowie mówi : "rękę karać trzeba nie ślepy miecz"
                  Czemu nie wspomnieć o ręce?
                  bez bredzenia, oczywiscie.
                  potrafisz?
      • kasa.kasa Re: "martwy pies" 01.03.04, 14:25
        oj, nie bierz wszystkiego do siebie
    • homosovieticus Re: "martwy pies" i jego opiekun URBAN 01.03.04, 12:39
      Urban służył dawniej lewicy o nazwie PZPR.Zapisał sie do niej nawet
      ostentacyjnie, żeby pokazać społeczeństwu ,że jest przeciwny zmianom, których
      domagała się "Solidarność".Przypominam ,że w postulatach "Solidarności" w roku
      1980-tym, nie było mowy o zmianie ustroju społecznego a tylko o demokratyzacji
      rzadów i prawach pracowniczych i ogolnych człowieka.W tych czasach Urban
      doradzał Generałowi Jaruzelskiemu w jej rozbiciu. "Doradzał" a nawet wspierał
      także Amerykę w dbaniu o swoich bezdomnych, wysyłajać ,jako członek rzadu
      polskiego koce dla amerykańskich bezdomnych. Po 1989 roku zniknął na jakiś
      czas ze sceny politycznej kraju, bo podobno zajął się "byznesem" tzn, budową
      wydawnictwa i tygodnika "NIE".Wspierając cały czas radami ludzi z dawnej PZPR-
      owskiej lewicy, zwalczał jednocześnie srodowiska narodowe i katolickie.
      doradzal millerowi,że trzeba "trzepnać po swoich".Po jakimś czasie oznajmił,
      że " Panu już dziękujemy Miller". Teraz doradza ludziom z lewicy - ciagle tej
      wywodzacej się z PZPR - żeby powołała Nową Lewicę.Głównie chyba dlatego, żeby
      za jakiś czas znowu jej coś doradzać, korzystnego dla Kraju oczywiscie.
      Chciałbym wiedzieć komu służą rady Urbanowe?
      Mam poważne podejrzenia ,że głównie jemu samemu i ELYTOM.
      Zachodzi w takim razie pytanie po co nam Urban?
      • Gość: NN SLD = Skorumpowani Lewicowi Degeneraci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.04, 15:09
        Nie jest chyba ważne, czy SLD jest już martwym psem czy raczej jakąś padliną
        odrzucającą wszystkich na znaczną odległość.

        Wiele ostatnich wydarzeń wskazuje, że jest to formacja tak zdegenerowana, że
        pasuje chyba do niej nazwa SKORUMPOWANI LEWICOWI DEGENERACI. Warto o tym
        pamietać przed nastepnymi wyborami - cuchnącą padlinę zakopuje się głęboko.
    • Gość: adan Re: "martwy pies" IP: *.proxy.aol.com 01.03.04, 15:04
      ...Ciekawe, skąd mu się wziął ten "martwy pies"? W polszczyźnie taki idiom
      raczej nie występuje. Pies przecież zdycha, tak więc jest zdechły, a nie
      martwy...
      A znasz to:
      "Der tote Hund sah jetzt viel größer aus, so wie Tote für uns immer größer
      werden, wenn man nichts mehr an ihnen gutmachen kann."
      z "Er war nur ein kleiner Hund"
      von Paul Filipp
      -Martwy pies zdawal sie teraz o wiele wiekszy, tak jak zmarli, ktorzy wydaja
      sie nam coraz wieksi kiedy z nimi nic wiecej dobrego zrobic sie nie da.-
      tak to mniej wiecej w tlumaczeniu z "To byl tylko maly pies"
      • Gość: wartburg Re: "martwy pies" IP: *.b.dial.de.ignite.net 01.03.04, 15:22
        Gość portalu: adan napisał(a):

        > "Der tote Hund sah jetzt viel größer aus, so wie Tote für uns immer größer
        > werden, wenn man nichts mehr an ihnen gutmachen kann."
        > z "Er war nur ein kleiner Hund"
        > von Paul Filipp
        > -Martwy pies zdawal sie teraz o wiele wiekszy, tak jak zmarli, ktorzy wydaja
        > sie nam coraz wieksi kiedy z nimi nic wiecej dobrego zrobic sie nie da.-
        > tak to mniej wiecej w tlumaczeniu z "To byl tylko maly pies"

        Też tak myślalem, że mu to się wzięło z niemieckiego. Oczywiście w czyimś
        tłumaczeniu (Urban nie zan języków) i to nie najlepszym, bo po polsku jednak
        lepiej brzmiałby zdechły pies niż martwy. Zastanawiałem się, czy to sie nie
        wzięło z wyrażenia "tote Hunde beißen nicht" (zdechłe psy nie gryzą).

        W Twoim tłumaczeniu Paula Phillipa (kto to taki?) zamieniłbym zmarłych na
        nieboszczyków :) Wtedy ten zdechły pies (obstaję nadal przy zdechłym) zostałby
        nie wprost uczłowieczony - jako nieboszczyk...

        pozdrawiam
        • ayran Re: "martwy pies" 01.03.04, 15:54
          W środowisku psiarzy nie używa się określenia "pies zdycha". Nie wiem, czy
          Urban jest psiarzem, w warszawskim ZOO "adopotował" ongiś hienę, ale hiena -
          mimo zewnętrznego podobieństwa - to nie Canidae, tylko Hienidae.
          • Gość: wartburg Re: "martwy pies" IP: *.b.dial.de.ignite.net 01.03.04, 16:18
            ayran napisał:

            > W środowisku psiarzy nie używa się określenia "pies zdycha". Nie wiem, czy
            > Urban jest psiarzem, w warszawskim ZOO "adopotował" ongiś hienę, ale hiena -
            > mimo zewnętrznego podobieństwa - to nie Canidae, tylko Hienidae.

            To interesująca informacja na temat określeń używanych w środowisku psiarzy.
            • Gość: homoś Re: "martwy pies" i nadęty Wartburg IP: *.gdynia.mm.pl 01.03.04, 16:36
              Gość portalu: wartburg napisał(a):

              > ayran napisał:
              >
              > > W środowisku psiarzy nie używa się określenia "pies zdycha". Nie wiem, czy
              >
              > > Urban jest psiarzem, w warszawskim ZOO "adopotował" ongiś hienę, ale hiena
              > -
              > > mimo zewnętrznego podobieństwa - to nie Canidae, tylko Hienidae.
              >
              > To interesująca informacja na temat określeń używanych w środowisku psiarzy.


              "Rozważać należy Wartburgu, czym są rzeczy same, rozdzielająć je na tworzywo,
              przyczyne , cel" - Marek Aureliusz +homoś
              A Ty ciagle po powierzchni zjawisk z nadętą miną się przechadzasz.
    • douglasmclloyd Miller kończy jak cipa! (n/t) 01.03.04, 15:29
    • negra29 do WARTBURGA.. 01.03.04, 15:44
      niebo-szczyk: to raczej coś, co strzyka z nieba,... na przykład DESZCZYK.

      "Deszczyk" - to ktoś, kto już w deskach leży ( znaczy w jesionce ) - to własnie
      NIEBO_SZCZYK.
    • Gość: homosovieticus Tematem niech będzie Urban i cel jego rad dla SLD IP: *.gdynia.mm.pl 01.03.04, 16:02
      Urban służył dawniej lewicy o nazwie PZPR.Zapisał sie do niej nawet
      ostentacyjnie, żeby pokazać społeczeństwu ,że jest przeciwny zmianom, których
      domagała się "Solidarność".Przypominam ,że w postulatach "Solidarności" w roku
      1980-tym, nie było mowy o zmianie ustroju społecznego a tylko o demokratyzacji
      rzadów i prawach pracowniczych i ogolnych człowieka.W tych czasach Urban
      doradzał Generałowi Jaruzelskiemu w jej rozbiciu. "Doradzał" a nawet wspierał
      także Amerykę w dbaniu o swoich bezdomnych, wysyłajać ,jako członek rzadu
      polskiego koce dla amerykańskich bezdomnych. Po 1989 roku zniknął na jakiś
      czas ze sceny politycznej kraju, bo podobno zajął się "byznesem" tzn, budową
      wydawnictwa i tygodnika "NIE".Wspierając cały czas radami ludzi z dawnej PZPR-
      owskiej lewicy, zwalczał jednocześnie srodowiska narodowe i katolickie.
      doradzal millerowi,że trzeba "trzepnać po swoich".Po jakimś czasie oznajmił,
      że " Panu już dziękujemy Miller". Teraz doradza ludziom z lewicy - ciagle tej
      wywodzacej się z PZPR - żeby powołała Nową Lewicę.Głównie chyba dlatego, żeby
      za jakiś czas znowu jej coś doradzać, korzystnego dla Kraju oczywiscie.
      Chciałbym wiedzieć komu służą rady Urbanowe?
      Mam poważne podejrzenia ,że głównie jemu samemu i ELYTOM.
      Zachodzi w takim razie pytanie po co nam Urban?
      • Gość: HaHa Re: Tematem niech będzie Urban i cel jego rad dla IP: *.proxy.aol.com 01.03.04, 19:43
        Czy to takie dziwne (w Swiecie - tzn. poza Polska, raczej NIE!), ze mozna miec
        przekonania lewicowe i byc normalnym obywatelem?.
        W Polsce zawsze wszystko "stalo na glowie" : nasza "lewica" - to dzisiaj
        karierowicze i pazerne, niesympatyczne typy, a przedtem - polkryminalny element
        na smyczy moskiewskiej demagogii.
        Polski Kosciol i pojecie religijnosci - tez sa tak szczegolne iz normalnym
        katolikom na Swiecie - kojarza sie z oszolomizmem i smiesznym fanatyzmem.

        Znasz zyciorys Urbana? - podejrzewam iz "nie bardzo"!.

        Urban, mimo wszystkich bledow i wypaczen ma bezdyskusyjnie jedna pozytywna
        ceche: poprzez niezaleznosc finansowa nie MUSI juz nikomu sie podlizywac -
        ani "towarzyszom" od Millera ani Kosciolowi.
        Niezaleznosc "boli" - na szczescie dla Urbana - najbardziej jego wszelkiej
        masci zajadlych przeciwnikow i falszywych przyjaciol:).

        HaHa

        ps: nie przezylam Urbana jako Rzecznika Prasowego "generalskiego Rzadu" - ale
        pamietam Go z czasow "Poprostu" i wtedy kiedy pisal pod pseudonimami- doskonale
        zreszta teksty!).
        W klasie dziennikarskiej - to "spece od glupoty" z f-my rydzykowej Radyjo
        i inni krytykanci jeszcze przez dziesieciolecia Jemu nie dorownaja :)).
        • maksimum Re: Tematem niech będzie Urban i cel jego rad dla 01.03.04, 22:00
          Gość portalu: HaHa napisał(a):

          > Czy to takie dziwne (w Swiecie - tzn. poza Polska, raczej NIE!), ze mozna
          miec
          > przekonania lewicowe i byc normalnym obywatelem?.
          > W Polsce zawsze wszystko "stalo na glowie" : nasza "lewica" - to dzisiaj
          > karierowicze i pazerne, niesympatyczne typy, a przedtem - polkryminalny
          element
          >
          > na smyczy moskiewskiej demagogii.
          > Polski Kosciol i pojecie religijnosci - tez sa tak szczegolne iz normalnym
          > katolikom na Swiecie - kojarza sie z oszolomizmem i smiesznym fanatyzmem.
          >
          > Znasz zyciorys Urbana? - podejrzewam iz "nie bardzo"!.
          >
          > Urban, mimo wszystkich bledow i wypaczen ma bezdyskusyjnie jedna pozytywna
          > ceche: poprzez niezaleznosc finansowa nie MUSI juz nikomu sie podlizywac -
          > ani "towarzyszom" od Millera ani Kosciolowi.
          > Niezaleznosc "boli" - na szczescie dla Urbana - najbardziej jego wszelkiej
          > masci zajadlych przeciwnikow i falszywych przyjaciol:).
          >
          > HaHa
          >
          > ps: nie przezylam Urbana jako Rzecznika Prasowego "generalskiego Rzadu" - ale
          > pamietam Go z czasow "Poprostu" i wtedy kiedy pisal pod pseudonimami-
          doskonale
          >
          > zreszta teksty!).
          > W klasie dziennikarskiej - to "spece od glupoty" z f-my rydzykowej Radyjo
          > i inni krytykanci jeszcze przez dziesieciolecia Jemu nie dorownaja :)).

          Masz racje.
          Tylko kto wtedy mial dostep do prasy?
          Ja zas uwazam,ze Urban mnie do piet nie dorasta,tylko ze nie mialem nigdy
          takich plecow jak on.
    • Gość: homoś Co łączy SLD I PO rozważa doradca Urban IP: *.gdynia.mm.pl 01.03.04, 19:10
      Mezalians Hausnera z Rokitą

      Co łączy Platformę Obywatelską i Sojusz Lewicy Demokratycznej, a co partie te
      dzieli? Łączą je poglądy na politykę gospodarczą i zagraniczną. W szczególności
      europejską oraz proamerykanizm. Różnice zaś są nikłe:

      lWyborcy SLD nie popierają polityki partii, na którą głosują, zaś wyborcy PO
      popierają program Platformy. Jeżeli Sojusz nadal będzie politykować wbrew
      poglądom swojego elektoratu, to w wyborach parlamentarnych uzyska nie tylko
      znacznie mniej głosów niż Platforma, ale także mniej, niż zapowiadają to
      sondaże. Za to tak się do PO zbliży przesuwając na prawo, że w sposób naturalny
      po wyborach stworzy z partią Rokity i Tuska koalicję rządową przyjmując rolę
      słabszego partnera.

      Jeżeli jednak SLD – zgodnie z pragnieniami jego wyborców – przesunie swą
      politykę na lewo, uzyska więcej głosów. I tak znacznie jednak mniej niż PO.
      Straci zaś możliwość tworzenia z Platformą koalicji. Wykluczy swój udział we
      władzy, lecz jako opozycja stanie się wtedy mocniejszy. Umiłowanie rządzenia
      pchać będzie więc przywódców SLD na prawo.

      lNa razie SLD rządzi, a Platforma nie rządzi. Sojusz musi więc negocjować plan
      Hausnera ze związkami zawodowymi, swoim klubem parlamentarnym, członkami
      partii, grupami nacisku i zawierać kompromisy plan ten łagodzące. Platforma
      niczego nie musi. Po wyborach sytuacja się przypuszczalnie odwróci.

      Platforma Obywatelska opowiada się za podatkiem liniowym, tj. procentowo
      jednakowym dla wszystkich. Przywódca SLD ma taki sam pogląd i skrzydło
      liberalne Sojuszu się z nim zgadza.
      Z lęku przed własną bazą polityczną kierownictwo SLD oficjalnie podatku takiego
      nie popiera, lecz po wyborach chętnie da się zgwałcić. Poprze.

      Obie partie są zdania, że budżet najlepiej zapełniać podnosząc podatki
      pośrednie.

      Obie partie uważają, że wzrost gospodarczy zapewni powszechną pomyślność, zaś
      kogo ona nie ogarnie – sam sobie winien.

      lPlatforma, podobnie jak Sojusz, jest przeciwna rozpętywaniu w Polsce
      dekomunizacji jako symbolicznej metody naprawiania stosunków i sposób na
      wymianę części kasty rządzącej. Platforma zajmuje jednak postawę wrogą wobec
      PRL, a Sojusz tylko niechętną z domieszką wstydliwości. Główna różnica polega
      zaledwie na tym, że odcinając się od PRL Platformersi potępiają cudzą
      przeszłość, zaś przywódcy SLD – własną.

      Pod ciosami prasy i opozycji, pod brzemieniem niepowodzeń i afer, pod wpływem
      wciąż gorszych wyników badań opinii publicznej SLD uczy się pokory,
      samokrytycyzmu i pesymistycznie ocenia swą przyszłość. Partia po przejściach,
      słabująca i obita staje się dla Platformy bardziej atrakcyjnym koalicjantem niż
      arogancki, krzykliwy, ambitny i nieobliczalny PiS. Niezależnie więc od tego,
      jak PO głosować będzie nad planem Hausnera (a poprze go przypuszczalnie),
      Sojusz wyrasta na bardziej pożądanego koalicjanta Platformy niż partia braci
      Kaczyńskich. Oczywiście chodzi o SLD pod przywództwem innym już niż zużytego
      Millera. Przypuszczalnie pod wodzą Hausnera.

      Przebieg kampanii wyborczej stworzy trudności dla przyszłego współrządzenia PO
      i SLD. Platforma będzie ją prowadzić gromiąc bez opamiętania czteroletnie rządy
      Sojuszu. Zdawać się będzie, że po takiej kanonadzie trudno potem z pognębionym
      przeciwnikiem formować wspólny rząd. Nie będzie to otóż wielki kłopot. W
      polityce polskiej jest już tradycją, że po wyborach przestaje się liczyć
      wszystko, co zostało powiedziane przed wyborami.

      lWspółrządząc po roku 2005 z Platformą Obywatelską SLD ustawi się w roli
      prospołecznego koalicjanta, członu rządu wrażliwszego na biedę i
      niesprawiedliwość. Zyska przez to większe wzięcie u ludności. Pomimo to Sojusz
      w roli partnera PO połączonego z prawicą kursem liberalno-konserwatywnym
      wytworzy pustkę po lewej stronie politycznej sceny.

      Źle urządzona część społeczeństwa: niskopłatni pracownicy, bezrobotni, emeryci,
      zadłużeni bankruci itp. – wszyscy oni poczują, że nie mają reprezentacji
      politycznej wyrażającej ich interesy. Jeżeli nawet nastąpi rozwój gospodarczy,
      społeczeństwo pomimo to doświadczy rosnących nierówności podziału dóbr.
      Względne upośledzenie i kontrasty bardziej bolą niż bezwzględne rozmiary biedy.
      Wzrost gospodarczy wcale nie spowoduje powszechnej zwyżki zadowolenia. Pojawi
      się więc zapotrzebowanie na inną niż SLD nową lewicę.

      Nie wypełni tego miejsca żadna z dziś istniejących kanapowych partyjek
      lewackich. Wielkie poparcie społeczne zyskać może tylko taka partia lewicy,
      która przedstawi prospołeczne koncepcje rozwoju gospodarczego, objawi kreatywny
      pragmatyzm. Ogłosi pomysł na postęp cywilizacyjny i gospodarczy strukturalnie
      oparty na sprawiedliwym podziale dóbr i zmniejszeniu kontrastów materialnych, a
      co za tym idzie zaproponuje realne zrównywanie szans życiowych, poziomu
      wykształcenia i możliwości awansu. Wykorzysta te zjawiska jako dźwignię
      sprawczą rozwoju, nie zaś tylko wtórny jego skutek. Szansę ma więc wyłącznie
      lewica bardziej nowoczesna od konserwatywnych liberałów. Dramat polega na tym,
      że nie istnieją choćby zalążki takiej lewicy, jaka ludziom jest potrzebna. I
      dokądkolwiek by jechać, nie ma skąd ukraść na nią pomysłu.


      Autor : Jerzy Urban

      • indris O czym Urban zapomniał 01.03.04, 19:49
        W chwili wyborów SLD może w ogóle nie osiągnąć progu wyborczego. Poparcie dla
        SLD spada prawie dokładnie tak jak dla AWS.
        • rolotomasi Re: O czym Urban zapomniał [?] 01.03.04, 20:46
          było "W chwili wyborów SLD może w ogóle nie osiągnąć progu wyborczego. Poparcie
          dla SLD spada prawie dokładnie tak jak dla AWS."
          A wyżej:
          "Urban przypuszcza, że SLD przy ośmioprocentowym progu wyborczym, który
          obowiązuje, jako że Sojusz tworzy koalicję z Unią Pracy, może tak jak AWS w
          2001 roku nie wejść do parlamentu. "

          A Ja> co to się porobiło! Czyta, cytuje, a nawet dyskutuje się-małego, tłustego
          i brzydkiego Żyda = Urbana. Co to się będzie działo dalej ?!
          • rolotomasi Re: O czym Wartburg zapomniał 02.03.04, 15:21
            Podaje link do wypowiedzi J.U.
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=396&w=11084707

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka