Dodaj do ulubionych

Ugoda w procesie o najtragiczniejszy w 2003 r. ...

IP: *.local.pl / *.crowley.pl 11.03.04, 21:30
Przekraczając o kilkadziesiąt km/h prędkość zdawał sobie sprawę z
konsekwencji takiego czynu. Pełna odsiadka i całkowity zakaz prowadzenia
pojazdów sam. do końca życia.
Zero tolerancji dla mordercy.
Obserwuj wątek
    • Gość: road runner samochod moze byc grozniejszy niz pistolet !!! IP: *.petrus.com.pl 11.03.04, 21:33
      Dlaczego mam wrazenie ze Gazeta Wyborcza w tej sprawie nie informuje
      bezstronnie tylko ocenia, wartosciuje i sugereuje czytelnikom opinie ?

      • Gość: REMI Re: samochod moze byc grozniejszy niz pistolet !! IP: *.chello.pl 12.03.04, 22:42
        Potrafisz sam oceniać? Jażeli tak to nie sugeruj się tym co mówią inni. Sam to
        ocdeń.
        • Gość: road runner Re: samochod moze byc grozniejszy niz pistolet !! IP: *.petrus.com.pl 13.03.04, 02:04
          > Potrafisz sam oceniać? Jażeli tak to nie sugeruj się tym co mówią inni. Sam
          > to ocdeń.

          Etyka dziennikarska nakazuje aby rozroznic czyste informowanie o opini na dany
          temat. W tej sprawie trudno mowic o jakimkolwiek zachowaniu zasad etyki
          dziennikarskiej. Skandalem jest ze GW nie pokazuje wszystkich stron sprawy
          tylko sprawce i to w roli ofiary!
    • Gość: road runner obiektywne dziennikarstwo IP: *.petrus.com.pl 11.03.04, 21:36
      Dlaczego dziennikarze GW nie informuja o tej sprawie w sposob obiektywny ?
      Nikt nie zrobil wywiadu i pelnego roortazu jak ten wypadek wplynal na zycie
      ofiar i ich rodzin. O co tu chodzi ? Gdzie jest etyka dziennikarska ?

      • Gość: Remi Re: obiektywne dziennikarstwo IP: *.chello.pl 12.03.04, 22:47
        Obiektywnie, to przejedź się tą ulicą po zmroku, z prędkością 150km/h nawet
        wtedy gdy nie będzie śliskiej nawieżchni. Myślę, że wówczas sam sobie odpowiesz.
        • Gość: road runner Re: obiektywne dziennikarstwo IP: *.petrus.com.pl 13.03.04, 02:05
          > Obiektywnie, to przejedź się tą ulicą po zmroku, z prędkością 150km/h nawet
          > wtedy gdy nie będzie śliskiej nawieżchni. Myślę, że wówczas sam sobie
          odpowiesz

          Czyataj troche uwazniej to co napisalem i nie sugeruj sie Nickiem;-)))
    • Gość: george Re: Ugoda w procesie o najtragiczniejszy w 2003 r IP: *.icpnet.pl 11.03.04, 21:46
      Negocjować można ewentualnie ze złodziejem, który gotów jest pokryć szkodę, ale
      z mordercą? To jakieś nieporozumienie. Panie Prokuratorze, tu nie ma nad czym
      się zastanawiać.
    • Gość: gonzaga Ugoda w procesie o najtragiczniejszy w 2003 r. ... IP: *.chello.pl 11.03.04, 21:47
      Kara nie ma żadnego sensu. Wszyscy beda sie meczyc. Duzo lepiej wybaczyc,
      pozwolic na wolnosc mlodemu czlowiekowi. On i tak bedzie meczyl sie do konca
      swoich dni. Rodziny pokrzywdzonych beda mialy satysfakcje, ze nie kierowaly
      sie odwetem, podarowaly komus troche szczescia. Zmarlym tez trzeba podarowac
      troche radosci - jesli wierzy sie w zycie wieczne.
      • Gość: Łukasz Re: Ugoda w procesie o najtragiczniejszy w 2003 r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.04, 21:59
        Pierwszy rozsądny wpis, Gonzaga. Wiem, że nie można ocenić straty i bólu tych
        rodzin, ale mogę was zapewnić, że jeśli chcecie mu dokopać, to skazując go na
        grzywnę i symboliczne więzienie (np. rok albo kilka lat w zawiasach) skażecie
        go na tym większe cierpienia, bo będzie czuł, że nie odpokutował za swoje
        czyny. Gwarantuję wam też, że do końca życia, o ile w ogóle wsiądzie za
        kierownicę, nie przekroczy o kilometr zadanej prędkości a wypadek będzie
        pamiętać w pełnym technikolorze do końca życia. To złamany człowiek - nie ma co
        się nad nim znęcać, zwłaszcza, że to zdolna i skądinąd wartościowa jednostka.
        Ja mam tylko jedną uwagę. Cytat z artykułu: "zafoerowali nam 8 tys. (...) to
        śmieszne pieniądze" i następne zdanie: "Akurat na pieniądzach najmniej nam
        zależy". Jak to brzmi, no powiedzcie, jak to brzmi??????

        olczyki(na)hot.pl
        • Gość: road runner Re: Ugoda w procesie o najtragiczniejszy w 2003 r IP: *.petrus.com.pl 11.03.04, 22:12
          Kara ma nie tylko na celu "odwet" poszkodowanych. Ja nie chce zyc w kraju w
          ktorym w imie milosierdzia wybacza sie bo "mlody i zdolny". Nie chce zginac pod
          kolami innego "mlodego i zdolnego" ktory uzna ze mu wszystko wolno.

        • Gość: ten który myśli Re: Ugoda w procesie o najtragiczniejszy w 2003 r IP: *.ztpnet.pl 11.03.04, 22:13
          przeciez ten chłopaka nie wpadł z siekiera i zabijał kogo popadanie. jego
          działanie sprowadziło się do ułamka sekundy. pozwólmy mu "popełnic ten błąd" i
          potraktujmy go inaczej niz zwykłego kryminaliste. kazdy kierowca wie ze na
          drodze chwila nie uwagi może doprawadzic do katastrofy. Może was "egzekutorzy"
          którzy tak chetnie teraz chcecie dać mu najwyższy wymiar kary, w przysżłości
          spotka takie nieszczęscie. rozumiem ból rodzin zabutych i poszkodowanych ale
          tego bólu nie da się przeliczyć na lata wiezienia bo co u jednych on będzie
          taki że nalezy się 5 lat u innych że nalezy się 8 lat. peace dla bartosza i
          rodzin poszkodowanych i zabitych
          • Gość: road runner Re: Ugoda w procesie o najtragiczniejszy w 2003 r IP: *.petrus.com.pl 11.03.04, 22:26
            Gość portalu: ten który myśli napisał(a):

            > przeciez ten chłopaka nie wpadł z siekiera i zabijał kogo popadanie. jego
            > działanie sprowadziło się do ułamka sekundy. pozwólmy mu "popełnic ten błąd"
            i
            > potraktujmy go inaczej niz zwykłego kryminaliste. kazdy kierowca wie ze na
            > drodze chwila nie uwagi może doprawadzic do katastrofy.

            Kazdy kierowca powienien tez wiedziec jakie sa konsekwencje przekroczenia
            predkosci! Jest dorosly i wsiadajac do samochodu ponosi odpowiedzialnosc za
            swoje czyny. Ludzie czemu wszyscy roztrzasaja badz co badz tragedie tego
            chlopaka ktora jest okolo 5 lat wiezienia a zapominaja o zabitych, rannych i
            ich rodzinach. Wyborcza wszystkich zmanipulowala kierujac cala uwage
            i "milosierdzie" na sprawce.
          • Gość: ugodowiec Re: Ugoda w procesie o najtragiczniejszy w 2003 r IP: 10.121.0.* 12.03.04, 06:41
            owszem zgodze sie ale dajcie mi po ulicach jezdzic czolgiem:)))zrobcie dzien
            bez przepisow moze bandziory sie powybijaja i da sie dalej zyc.
        • porfirion.osielek Re: Ugoda w procesie o najtragiczniejszy w 2003 r 11.03.04, 22:25
          Może i masz rację... Ale czy na pewno? Czy gdyby oskarżonym był np. drobny (lub
          mniej drobny) złodziejaszek, który przekraczając prędkość zaledwie o 10 km/h
          spowodowałby wypadek, w którym zginęłaby tylko jedna osoba - czy wtedy także
          uważałbyś, że wystarczy dać "rok albo kilka lat w zawiasach"? A może to jest
          tak, że "zdolna i skądinąd wartościowa jednostka" ma inne prawa i obowiązki?

          Nie uważam wcale, że za przestępstwa nieumyślne, jak np. spowodowanie wypadku,
          należy karać tak samo, jak za zbrodnie i przestępstwa pospolite, dokonane
          umyślnie. Nie podoba mi się jednak to, że tendencyjnie - niestety, ale
          tendencyjnie - napisanym artykułem dziennikarz próbuje "zrobić" opinię
          publiczną przychylną dla sprawcy.

          Przykro mi, ale uważam, że za swoje czyny każdy powinien odpowiadać, bez
          względu na to, czy jest więcej czy też mniej wartościową jednostką. Co więcej,
          sądzę, że ta "zdolna i skądinąd wartościowa jednostka" powinna ponieść większą
          karę, niż jednostka mniej zdolna i mniej wartościowa. Bo był, a przynajmniej
          powinien być, bardziej świadomy skutków brawury, bo był, a przynajmniej
          powinien być, bardziej odpowiedzialny i przewidujący. A skoro nie był, to może
          nie jest to aż tak bardzo "zdolna i skądinąd wartościowa jednostka"?
          • porfirion.osielek Mój poprzedni post - żeby było jasne - 11.03.04, 22:30
            był odpowiedzią na post Łukasza, a pośrednio także Gonzagi :)
        • Gość: gość Do Łukasza IP: *.chello.pl 11.03.04, 23:35
          Totalna bzdura!!!! Znowu wsiądzie, znowu będzie jeździł z nadmierną prędkościa!!
          To co zrobił świadczy o kompletnym debiliźmie tego człowieka, jak również wielu
          innych, którzy tak postępują!!!! Zabiłem.... przepraszam więcej to się nie
          powtórzy ! Jeżeli jest taki dorosły i wspaniały dlaczego nie powie Zabiłem i
          muszę ponieść pełną konsekwencję swojego czynu w tym wyppadku to 8 lat
          więzienia.
        • Gość: nie zabijaj Re: Ugoda w procesie o najtragiczniejszy w 2003 r IP: 10.121.0.* 12.03.04, 07:34
          zabij mnie wiec...daruj mi szczescie w zyciu wiecznym :))))
        • Gość: gość Re: Ugoda w procesie o najtragiczniejszy w 2003 r IP: *.airport.wroclaw.pl 12.03.04, 08:11
          Co to pieprzysz. Dla poszanowania prawa wyrok w tej sprawie musi zapaść
          skazujący, dodatkowo ustawodawca nie przewidywał mediacji dla spraw w których
          śmierć ponosi tyle osób, niezależnie od okoliczności. To, że teraz z gościa
          robią padaczkowca, to tylko oczywista pochodna całej sprawy. Jechać z taką
          prędkością w mieście może3 tylko debil. Dodatkowo, nie jest to gość, który po
          odsiadce nie będzie miał co z sobą zrobić, z opisów wynika,że ma kochającą
          rodzinę itp. Ma do czego wrócić. Czemu ma nie zostać sprawiedliwie osądzony?czy
          dlatego, że lobby w tej sprawie jest aż tak silne.(np. gazeta wyborcza)Klient
          jeszcze zdąży wszystko naprawić, a zasądzona kara niech ma wydźwięk wychowawczy
          dla innych debili mknących po polskich drogach.
      • Gość: road runner Re: Ugoda w procesie o najtragiczniejszy w 2003 r IP: *.petrus.com.pl 11.03.04, 22:18
        Wiekszej bzdury dawno nie slyszalem. Czym ten chlopak rozni sie od innych
        przestepcow ? Tym ze wzruszajacy artykul o nim pojawil sie w Duzym Formacie!
        Dlaczego nikt nie napisal wyciskajacego lzy artykulu o poszkodowanych i ich
        rodzinach ? Oni sie nie mecza ?

        Kara to nie tylko sprawa pomiedzy bezposrednio poszkodowanymi a sprawca. Prawo
        jest po to zeby panowal porzadek, zeby inni nie uznali ze jak przekracza
        predkosc o kilkadziesiat km/h i zabija ludzi to wystarczy spuscic glowe i
        bedzie po sprawie. Zgodnie z Twoja opinia ze Kara nie ma zadnego sensu nalezalo
        by wypuscic wszystkich przestepcow ktorzy przyznaja sie do winny i
        powiedza:"zaluje". Dziecinnie naiwne myslenie.
      • Gość: li Re: Ugoda w procesie o najtragiczniejszy w 2003 r IP: *.chello.pl 12.03.04, 00:37
        Kara nie ma sensu? Zabicie paru osób w wypadku, którego przyczyną było świadome
        złamanie przepisów drogowych nie powinno być karane? Ciekawa koncepcja.
      • Gość: aga podarowac zmarlym odrobine radosci IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.03.04, 09:33
        W repotazu Szczygla wspomniany byl tylko jeden z trojki zabitych.Ozenil sie i
        wprowadzil wlasnie do domu pzed tym zakretem.Wyszedl pozegnac sie ze swoimi
        goscmi i juz do domu nie wrocil.Ciekawa jestem jaka odrobina radosci i w jaki
        sposob bedzie obdarowany.
        • Gość: aga do gonzagi IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.03.04, 09:40
          moj post(powyzej)byl pytaniem do gonzagi, wstawilam go w tym miejscu przez
          pomylke
    • Gość: Grzegorz Re: Ugoda w procesie o najtragiczniejszy w 2003 r IP: *.adsl.solnet.ch 11.03.04, 22:09
      Zasada jest prosta, oko za oko, zab za zab. Trzymajac sie tego powinni go zabic
      conajmniej 3 razy. Ale to i tak za malo.
      • Gość: Schnee Re: Ugoda w procesie o najtragiczniejszy w 2003 r IP: 62.233.197.* 11.03.04, 22:14
        Ofiarom to i tak nie przywroci zycia ani zdrowia.
        • Gość: cacy Re: Ugoda w procesie o najtragiczniejszy w 2003 r IP: 10.121.0.* 12.03.04, 06:49
          Badz nastepna ofiara....tfu tfu
    • Gość: defanddumb Re: Ugoda w procesie o najtragiczniejszy w 2003 r IP: 157.25.31.* 11.03.04, 22:14
      Wiecie, znam tego gościa. Nie jakoś tam blisko, ale znam. Odsiadka jak
      odsiadka - pewnie skończyłby tę architekturę robiąc rysunki w więzieniu, po
      wyjściu poradziłby sobie. Siedzi już z resztą jedenasty miesiąc. Jeśli dostanie
      8, to za cztery wyjdzie ( będzie w sumie 5, dobre sprawowanie, opinia ect ).
      Najgorzej chyba jednak postąpił prokurator. Nie pozwalano na odpowiadanie z
      wolnej stopy, ograniczonae widzenia. To jest ta największa szkoda. No, bo
      przyznacie chyba, że w takim stanie psychicznym kontakt z rodziną był jedynym,
      co mogło mu pomóc. Ale nie, po co? Potraktujmy sprawcę wypadku z - być może -
      zamiarem ewentualnym jak niebezpiecznego bandytę...
      szkoda

      • Gość: Tadek Re: Ugoda w procesie o najtragiczniejszy w 2003 r IP: *.Chemistry.McMaster.CA 11.03.04, 22:39
        Przeczytalem wszystkie wypowiedzi i mysle ze tem mlody czlowiek depresja i
        odsiatka placi za swoj czyn. Ostatnie wakacje spedzilem w Polsce duzo
        podrozujac i mam bardzo przykre wrazenia na temat polskich kierowcow.Po
        pierwsze to nagminne przekraczanie predkosci i to nie minimalne ale naprawde
        znaczace. Po drugie, w czasie 5-cio tygodniowego pobytu ani razu nie widzialem
        policji drogowej. Po trzecie to ta szalona nieuprzejmosc kiedy to jadac z
        predkoscia dozwolona slyszalem tylko klaksony i glupie gesty. I wreszcie po
        czwarte to wiele drog ze wzgledu na ich stan powinny miec "O" tolerancji.
        Wspolczucia dla rodzin poszkodowanych.
        • Gość: eva do Tadka IP: *.aster.pl / *.acn.pl 13.03.04, 13:17
          Masz racje.Przekracznie predkosci o kilkadziesiat km to polska norma. W innych
          krajach europejskich cos takiego zdarza sie b.rzadko i niemal wylacznie na
          autostradach.Szalencza jazda to domena mlodych,niedoswiadczonych kierowcow
          poruszajacych sie szybkimi zachodnimi autami.Biorac pod uwage ich krotki staz
          za kierownica jest to porownywalne z brzytwa w rekach malpy. A policji drogowej
          istotnie jak na lekarstwo.
          pozdrawiam
      • Gość: tez Re: Ugoda w procesie o najtragiczniejszy w 2003 r IP: 10.121.0.* 12.03.04, 06:53
        tez jezdzisz? tak samo? moze w refleksji oddasz prawo jazdy do wydz.
        komunikacji. Zrobilbys dobry uczynek. policzonoby Ci to w ....niebie
    • Gość: adan Re: Ugoda w procesie o najtragiczniejszy w 2003 r IP: *.proxy.aol.com 11.03.04, 22:21
      To jest jakas POLSKA PARANOJA w k.k. pozwalajaca oskarzonemu o 3x morderstwo
      pertraktowac o dobrowolne poddanie sie karze.
      Jezeli KTOS SMIAL takie prawo ustanowic, to powinno ograniczac sie do spraw
      TYLKO bagatelnych.
      Przeciez to jest ZAPROSZENIE do KORUPCJI wymiaru sprawiedliwosci.
      • Gość: defanddumb Re: Ugoda w procesie o najtragiczniejszy w 2003 r IP: 157.25.31.* 11.03.04, 22:25
        poczytaj kk i naucz się definicji morderstwa - wtedy zabieraj głos
      • Gość: ten który myśli Re: Ugoda w procesie o najtragiczniejszy w 2003 r IP: *.ztpnet.pl 11.03.04, 22:44
        nie rozróznienie "moderstwa" od "nieumyslnego spowodowania śmierci" to nie
        naiwnośc i niewiedza, to głupota. Fakt jestesmy manipulowani przez mass media,
        całą sprawę znamy z kilku linijek wypowiedzi, ktore zostały na dodatek wybrane
        przez GW. Po to w post. karny obowiązuje zasada bezpośredniości, aby sędzie po
        sposobie wypowiedzi i zachowania oskarżonego mógł wiedzieć czy naprawdę żałuje
        swojego czynu, czy nie. Problem sprowadza sie do czegoś innego, do tego: czy
        kare ma byc uzalezniona od zachowania sprawcy bezpośrednio po czynie ? )
        zakładając że jest ono szczere) Moim zdaniem TAK. Argumenty że on
        jest "wartościa jednostką" są nietrafione, mimo tego uważam, że prokurator
        powinien się zgodzic .
        • Gość: ela ugoda za morderstwo !!!!!!!! IP: *.chello.pl 11.03.04, 23:54
          Nazwijmy to co się stało adekwatnie do popełnionego czynu. TO BYŁO MORDERSTWO.
          Nigdy nie uwierzę w to, że człowiek bez zaburzeń psychicznych nie zdaje sobie
          sprawy z konsekwencji własnego postępowania / jeżeli sobie nie zdaje to
          powinien być odosobniony by nie stwarzał zagrożenia dla innych/. nie mam
          zamiaru zginąć pod kołami jakiegoś psychola, który potem powie " praepraszam
          nie chciałem. JESTEM SZCZĘŚLIWA I ZADOWOLONA Z MOJEGO ŻYCIA W POZAGROBOWE NIE
          WIERZĘ I W NOSIE MAM SUMIENIE MORDERCY!!!! UGODA ? DOBRZE ALE NAJPIERW
          PRZYWRÓCI DO ŻYCIA TYCH, KTÓRYCH ZABIŁ !!!!!!! GDYBY MNIE TAK URZĄDZIŁ, ODEBRAŁ
          BY MI MOJE ŻYCIE, MIAŁABYM WYBACZYĆ? POWIEDZIEĆ: CÓŻ TERAZ ŻAŁUJESZ, NIE
          CHCIAŁEŚ? ZABRAŁEŚ MI COŚ NAJCENNIEJSZEGO CO MIAŁEM , ALE TY MOŻESZ CIESZYĆ SIE
          TYM CO MASZ? ŻYJ SOBIE SPOKOJNIE!!!! PRZEBACZAM!!! RODZICE, PRZYJACIELE OFIAR,
          TYCH BLISKICH, KTÓRYCH WAM ZABITO, CZY ONI WYBACZAJĄ, CZY ONI ZGADZAJA SIĘ NA
          UGODĘ!!!!! TYLKO ONI MAJĄ PRAWO TO ZROBIĆ !!!!!
          • Gość: smk kup sobie słownik IP: 81.21.202.* 12.03.04, 10:23
            Gość portalu: ela napisał(a):

            > Nazwijmy to co się stało adekwatnie do popełnionego czynu. TO BYŁO
            MORDERSTWO.

            Z prawnego punktu widzenia oczywiście nie. Także z punktu widzenia
            pozaprawnego. Słowo "morderstwo" ma w języku polskim określone znaczenie. Nie
            ma nieumyślnego morderstwa. To, że ty coś nazwiesz sprzecznie z regułami
            języka, rzeczywistości nie zmieni.
          • Gość: fastviper Re: ugoda za morderstwo !!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.04, 11:14
            > Nazwijmy to co się stało adekwatnie do popełnionego czynu. TO BYŁO MORDERSTWO.

            Słuchaj biedna dziewczynko: nie masz prawa jazdy, nie masz pojęcia jak sprawa
            wygląda i chciałaś sobie pokrzyczeć.

            Prosze cię o jedno: zanim następnym razem powiesz że ktoś powinien spędzić 8 lat
            w więzieniu, pomyśl o tym co by było GDYBYŚ TO TY MIAŁA JE TAM SPĘDZIĆ. A każdy
            kierowca, siadając codziennie za kółko MUSI się liczyć z taką ewentualnością -
            prawo jest nieubłagane. I jak widać ludzie także.
            • Gość: ulka do fastvipera IP: *.aster.pl / *.acn.pl 13.03.04, 15:45
              Oczywiscie,ze slowo morderstwo jest tu nie na miejscu. To byl nieslychanie
              tragiczny wypadek spowodowany lekkomyslnoscia mlodego,niedoswiadczonego
              kierowcy.
              I nie wmawiaj mi prosze ze kazdy kierowca musi sie liczyc z taka
              ewentualnoscia.Zeby doszlo do takiej katastrofy trzeba w ogole nie miec
              wyobrazni a wiec przekraczac dozwolona predkosc o kilkadziesiat kilometrow.
              Tak postepuje na szczescie mniejszosc z nas. Siadajac za kierownice wiem,ze
              moze mi sie przytrafic wypadek, wiem ze moze do niego dojsc nawet z mojej winy,
              ale wiem tez ze nigdy takiej katastrofy nie spowoduje.Zeby wchodzic na mokrej
              ulicy w zakret z taka predkoscia trzeba byc mlodym nierozwaznym szalencem.
            • Gość: Ela Re: ugoda za morderstwo !!!!!!!! IP: *.chello.pl 13.03.04, 21:36
              Nazwijmy to co się stało adekwatnie do popełnionego czynu. TO BYŁO MORDERSTWO.

              Słuchaj biedna dziewczynko: nie masz prawa jazdy, nie masz pojęcia jak sprawa
              wygląda i chciałaś sobie pokrzyczeć.

              Prosze cię o jedno: zanim następnym razem powiesz że ktoś powinien spędzić 8 lat
              w więzieniu, pomyśl o tym co by było GDYBYŚ TO TY MIAŁA JE TAM SPĘDZIĆ. A każdy
              kierowca, siadając codziennie za kółko MUSI się liczyć z taką ewentualnością -
              prawo jest nieubłagane. I jak widać ludzie także.

              Mam prawo jazdy od wielu lat i codziennie rano wsiadam do samochosu i pokonuję
              wiele kilometrów po ulicach Warszawy i nie tylko. Nie mam zamiaru spędzić ani
              minuty w więzieniu DLATEGO MYŚLĘ, POTRAFIĘ PRZEWIDYWAĆ / nie wlepili mi nigdy
              nawet mandatu/ GŁUPOTA POWINNA BYĆ UKARANA, ZA NIELICZENIE SIĘ Z LUDZKIM ŻYCIEM
              POWINNA BYĆ ADEKWATNA KARA, KTÓRĄ POWINNI OTRZYMYWAĆ WSZYSCY "WSPANIALI
              BARTUSIOWE", MOŻE W TEN SPOSÓB NIE MUSIELIBYŚMY SŁUCHAĆ O WYPADKACH
              POPEŁNIANYCH PRZEZ TĘPUCH DEBILI!
          • Gość: pierwszoklasista Re: ugoda za morderstwo !!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.04, 12:21
            przeczytaj artukuł analfabetko
          • Gość: l Re: ugoda za morderstwo !!!!!!!! IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 13.03.04, 13:28
            jesteś po prostu idiotką
    • Gość: iac1 smierc za smierc tak jak w cywilizowanym kraju IP: *.rodlo.sdi.tpnet.pl 11.03.04, 23:35
      smierc za smierc
      • Gość: ich1 Re: smierc za smierc tak jak w cywilizowanym kraj IP: *.ists.pl / *.crowley.pl 11.03.04, 23:37
        W jakim cywilizowanym kraju za nieumyślne spowodowanie wypadku ze skutkiem
        śmiertelnym grozi kara śmierci?
        • Gość: mago Re: smierc za smierc tak jak w cywilizowanym kraj IP: *.chello.pl 12.03.04, 00:04
          CHCECZ POWIEDZIEĆ, ŻE BARTUŚ JEST OGRANICZONY PSYCHICZNIE I NIE ZDAJE SOBIE
          SPRAWY Z KONSEKWENCJI WŁASNYCH CZYNÓW? A MOŻE JASNA POMROCZNOŚĆ?
          • Gość: ich1 Re: smierc za smierc tak jak w cywilizowanym kraj IP: *.ists.pl / *.crowley.pl 12.03.04, 00:10
            Gość portalu: mago napisał(a):

            > CHCECZ POWIEDZIEĆ, ŻE BARTUŚ JEST OGRANICZONY PSYCHICZNIE I NIE ZDAJE SOBIE
            > SPRAWY Z KONSEKWENCJI WŁASNYCH CZYNÓW? A MOŻE JASNA POMROCZNOŚĆ?

            Szerokiej drogi. Nie życzę nikomu spowodowania wypadku, ale trochę się
            napatrzyłem na ludzi, którym wydawało się, że im nigdy nic takiego się nie
            wydarzy.


            • Gość: Romo do ich1 IP: *.chello.pl 12.03.04, 00:25
              Jedżę po naszych drogach od 20 lat, widę głupotę i brawurę "wspaniałych
              kierowców", którym wydaje się, że wypadki powodyją wszyscy tylko nie oni.
              Uważam, że za głupotę trzeba zapłacić. Nie może być taryfy ulgowej dla
              morderców, jeżeli nie ich własny rozsadek to być może świadomość rygorystycznej
              i nieuniknionej kary będzie powodem, dla którego zaczną myśleć
              wszyscy "Bartusiowie" !!!
              • Gość: fastviper Re: do ich1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.04, 11:30
                Skoro jeździsz a nadal jesteś tak głupi żeby nie widzieć że sam podlegasz pod
                schemat 'wspaniałych kierowców' to może nie powinieneś jednak prowadzić ?

                Teraz wysil się i dla odmiany zastanów jak Ty byś się czuł w roli sprawcy
                wypadku i czego byś oczekiwał. Czy sądzisz że nie byłoby okoliczności
                łagodzących ? Czy nie żałowałbyś i nie przyznał się do winy ? Czy nie czułbyś że
                musisz swoje odsiedzieć ? Ale czy nie uważałbyś że 8 lat to za dużo ? SAM SIEBIE
                ZAPYTAJ, CZY JESTEŚ GOTÓW ZARYZYKOWAĆ SPĘDZENIE 8 LA W WIĘZIENIU. Jesteś ? Bo
                jak nie to albo nie siadaj za kierownicę, albo odwołaj to co powiedziałeś o
                'taryfie ulgowej'.

                Ja się nie zgadzam na wsadzenie mnie do więzienia i nie wiem czy potrafiłbym
                odczuć winę gdybym spowodował wypadek przypadkowo, bez intencji ani brawury.
                DLATEGO OD 3 LAT NIE PROWADZĘ SAMOCHODU. Taką podjąłem decyzję - czekam na
                moment kiedy wróci mi odpowiedzialność.
                • Gość: gość [...] IP: *.airport.wroclaw.pl 12.03.04, 14:00
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: smk Re: smierc za smierc tak jak w cywilizowanym kraj IP: 81.21.202.* 12.03.04, 10:25
            Gość portalu: mago napisał(a):

            > CHCECZ POWIEDZIEĆ, ŻE BARTUŚ JEST OGRANICZONY PSYCHICZNIE I NIE ZDAJE SOBIE
            > SPRAWY Z KONSEKWENCJI WŁASNYCH CZYNÓW? A MOŻE JASNA POMROCZNOŚĆ?

            Gdzie coś takiego powiedział? Zadał tylko konkretne pytanie: w jakim kraju za
            nieumyślne spowodowanie śmierci jest kara śmierci?
            • Gość: JOT Re: smierc za smierc tak jak w cywilizowanym kraj IP: *.chello.pl 13.03.04, 21:39
              PRZECZYTAJ ARTRYKUŁ SZCZYGŁA TO SIĘ DOWIESZ
    • Gość: mmm Re: Ugoda w procesie o najtragiczniejszy w 2003 r IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.04, 23:51
      Łatwo wygłaszać opinie jak się komus nie przytrafiło coś tak potwornego, dla
      każdej ze stron.. Najgorsze, że na palcach ręki można policzyc osoby, które
      naprawdę w warszawie jeżdżą 50 km/h, zresztą każdy warszawiak wie, że to
      sparalizowałoby doszczętnie miasto. I każdy też wie, że sam przekracza
      prędkość, .. . to przy wypadku zresztą nie jest najważniejsze. Jestem sędzią
      karnym i najgorsze z punktu oceny winy i wymiaru kary są wypadki.., tym
      bardziej smiertelne. To przestępstwo nieumyślne! I.. skutkowe. W momencie
      przekroczenia prędkości nie wie się co się stanie i jaki będzie skutek; wypadek
      czy kolizja.. czasem są wypadki śmiertelne przy zachowanej wymaganej prędkości,
      bo np. wpadł w poślizg.., nie mógł tego przewidzieć.. A też do 8 lat. To są
      najtrudniejsze sprawy. Nie śmiem oceniać zdarzenia i chłopaka po jednostronnym
      artykule bez znjaomości akt sprawy. i nie zachęcam do ferowania wyroków .. na
      oko. Łatwo mówić, gorzej się pod tym podpisać.
      pozdrawiam m
      • Gość: Iwo do sędziego IP: *.chello.pl 12.03.04, 00:01
        Z ciebie sędzia jak z koziej......, by się nie wyrażć. Czy twoje ograniczenie
        umysłowe nie pozwala ci stwierdzić, że jadac z prędkoscią znacznie
        przekraczajaca dopuszczalną w trudnych warunkach, w terenie zabudowanym, z
        dwoma przejsciami dla pieszych i światłami, po drodze na której sa łuki / w
        prawo i w lewo na krótki odcinku drogi/, nie jesteś w stanie przewidzieć
        konsekwencji ? Polecam badanie u lekarza specjalisty!!!!!!
        • Gość: ich1 Re: do sędziego IP: *.ists.pl / *.crowley.pl 12.03.04, 00:03
          Zawsze konsekwencją jest śmierć 3 osób?
          • Gość: ela Re: do sędziego IP: *.chello.pl 12.03.04, 00:18
            Za mało? Chciałbyś by było więcej?
          • Gość: mmm Re: do sędziego IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.04, 00:26
            nie wiem czy chodzi o to ile osób zginęło.. to bardzo trudne. Czy to gorzej czy
            lepiej że zginie nieszczęśliwie jedna osoba czy trzy a ktoś będzie kaleką do
            końca życia..? To taka sama wielka tragedia. Sprawy są różne, ktoś idzie sam
            ulicą albo idzie pielgrzymka.. tego właśnie się nie przewidzi..

            Nie zniżę się do odpowiedzi na komentarz IWO
            • porfirion.osielek Re: do sędziego 12.03.04, 21:19
              Gość portalu: mmm napisał(a):

              > Nie zniżę się do odpowiedzi na komentarz IWO

              A szkoda. Fakt, że napisany zbyt agresywnie. Porusza jednak poważny problem:
              czy człowiek powinien być odpowiedzialny za swoje ŚWIADOME działanie, czy też
              nie. Nie twierdzę, że kierowca w tym wypadku świadomie zabił. Ale też nie da
              się obronić teza, że nieświadomie rozwinął taką prędkość w tym konkretnie
              miejscu. Gdyby to było 10-20% dozwolonej prędkości, to jeszcze można byłoby się
              na to zgodzić. Jeżeli zaś ktoś pędzi w terenie zabudowanym i do tego nie
              wydzieloną trasą z prędkością 100 km/h, to nie ma na to usprawiedliwienia. Bo
              to jest równoznaczne ze strzelaniem z ostrej broni do tarczy ustawionej w biały
              dzień na Marszałkowskiej.
              A w tym konkretnym przypadku mamy do czynienia także z co najmniej jedną
              okolicznością obciążającą oskarżonego. Wynika bowiem z artykułu, że jest on
              osobą inteligentną, dobrze się zapowiadającą, studentem. A taki ktoś powinien
              mieć większą wyobraźnię niż 15-latek i wykazywać się większą odpowiedzialnością
              niż tzw. lump.
              • Gość: Iwo Re: do sędziego IP: *.chello.pl 12.03.04, 22:22
                Przepraszam, może mnie troczę poniosło gdy to pisałem, ale rozmawiając z
                trzyletnim dzieckiem i mówiąc mu: nie bij kolegi bo to go boli, nie ciągnij
                psa za uszy, ponieważ pies cierpi, mam przekonanie, że to dziecko tego nie
                rozumie / takie są prawa rozwoju - w tym wieku obowiazuje prawo centracji tj.
                odbior świata przez własne "Ja" - ja widzę, ja czuję, mnie nie boli/, gdy to
                samo mówię do człowieka dorosłego mam prawo mniemać, że jest na wyższym
                szczeblu rozwoju i pewne wartości, chociażby takie jak życie drugiego
                człowieka, są dla niego zrozumiałe i ważne. Wsiadając do samochodu wychodzę z
                założenia, że zawsze mogę się spóźnić - spóźnienie nie oznacza ostateczności /
                jak w przypadku śmierci/, i przcież widzę, komuś się bardziej śpieszy, wykonał
                nieprawidłowy manewr, zagapił się, tak może być. Gdy widzę nieudolnego
                kierowcę, który nie bardzo wie co ma ze sobą zrobić nie trąbię, /lub takiego,
                który jedzie zgodnie z przapisami - jest ograniczenie - to tak jedzie, i w tym
                momencie nie myślę, że pobudki dla których to robi, to dlatego: że może być
                ukarany, ale dlatego, że mogą tam być utrudnienia, o których w tm momencie ja
                wcale nie myślę, nie podjeżdżam na "zderzak", by odczuć satysfakcję, "Ja wiem
                co zrobić", "zjedź mi z drogi" / to tak bardziej oględnie/
                Mam takie niejasne wrażenie, że z momentem gdy wsiadamy do samochodu zaczynamy
                odczuwać "potęgę władzy" , natomiast - gdy jesteśmy w roli pieszego -
                wieszamy "psy" na kierowcach.../ Mam wrażenie, że właściwie jest to, tosamo co
                walnąć kogoś zupełnie nieznanego i pokazać, że ja tu jestem ważniejszy/
                lepszy/.
      • Gość: road runner Re: Ugoda w procesie o najtragiczniejszy w 2003 r IP: *.petrus.com.pl 12.03.04, 01:18
        > Najgorsze, że na palcach ręki można policzyc osoby, które
        > naprawdę w warszawie jeżdżą 50 km/h, zresztą każdy warszawiak wie, że to
        > sparalizowałoby doszczętnie miasto. I każdy też wie, że sam przekracza
        > prędkość, .. . to przy wypadku zresztą nie jest najważniejsze. Jestem sędzią
        > karnym i najgorsze z punktu oceny winy i wymiaru kary są wypadki

        Czy jako sedzia ktory orzeka w imieniu panstwa a wiec w interesie innych
        obywateli uwazasz ze to dobrze ze wszyscy nagminnie lamia przepisy. Czy uwazasz
        ze to kogokolwiek usprawiedliwa ? Ukradlem ale przeciez wszyscy kradna.
        PRzekroczylem predkosc ale przeciez wszyscy tak robia. Nie chce zyc w panstwie
        w ktorym nawet sedzia stwierdza ze "W momencie przekroczenia prędkości nie wie
        się co się stanie i jaki będzie skutek; wypadek czy kolizja". Dla mnie kazdy
        pijany kierowca kazda osoba ktora znacznie przekracza predkosc popelnia grozne
        przestopstwo - sprowadza na innych niebezpieczenstwo utraty zycia lub zdrowia i
        za to nalezalo by karac wszystkich durnych kierowcow. Jezeli dorosla osoba
        jedzie samochodem 140km/h i nie ma na tyle wyobrazni ze moze zabic siebie to
        uwazam ze powinna dozywotnio tracic prawojazdy!!! Gdyby ktos wyszedl na ulice z
        nabita bronia i wymachiwal nia w miejscu publicznym czym by sie roznil od kogos
        kto w miescie jedzie 120 km/h ????
      • Gość: relleksja Re: Ugoda w procesie o najtragiczniejszy w 2003 r IP: 10.121.0.* 12.03.04, 08:00
        Panie sedzio to Ty tworzysz i sankcjonujesz mafie takim podejsciem. Powodujesz
        ze sami wydaja i wykonuja wyroki bezwzglednie. Czy tak Cie prawa uczono?
    • Gość: Jacuo Re: Ugoda w procesie o najtragiczniejszy w 2003 r IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.03.04, 00:04
      Czy tu nie pisza kierowcy ? Przeciez prawie kazdy przekracza dozwolona predkosc
      w Warszawie. Jezeli na glownych trasach przelotowych sa ograncizenia np. do 70
      km i tak wszyscy jada 120. Ci zabicu mieli pecha. Chlopak mial pecha. Kazdemu
      sie moze zdarzyc byc po tej lub tamtej stronie. Bandyci przyplajacy zelazkiem
      dostaja mniejsze wyroki, niz prokurator chce dla tego chlopaka. Dla mnie to
      jakis absurd, ze ktos byl trzezy i dostaje tak surowy wyrok. W ten sposob mozna
      by wsadzic 90% kierocow w Warszawie, bo maja szanse spowodowania takiego
      wypadku. A czape powinni dostac ci, ktorzy rozkradja pieniadze na drogi.

      • Gość: Goran Re: Ugoda w procesie o najtragiczniejszy w 2003 r IP: *.rene.com.pl 12.03.04, 00:08
        A może skrucha to linia obrony? Ale ja nie otym. co to znaczy 22 lata i 21 lat
        sukcesów życiowych. Przepraszam, na nocniku już był geniuszem
      • Gość: Jaro do Jacuo IP: *.chello.pl 12.03.04, 00:10
        Ty powinieneś dostać czapę za błędy! Jak jesteś takim kierowcą jak polonistą,
        to możesz podać rączkę Bartusiowi!
    • Gość: li Re: Ugoda w procesie o najtragiczniejszy w 2003 r IP: *.chello.pl 12.03.04, 00:25
      W przypadkach, kiedy są ofiary, chyba nie powinno być negocjacji między
      stronami co do wysokości wyroku czy odszkodowania. Dziwi mnie też rola szefa
      fundacji jako mediatora, który walczy o mniejszy wyrok dla sprawcy. A argument,
      że sprawca jest zdolny i wartościowy, to chyba jakieś nieporozumienie? A jakby
      był przeciętny i uczył się w zawodówce to co? Dostałby większy wyrok?
    • Gość: jan.u Re: Ugoda w procesie o najtragiczniejszy w 2003 r IP: *.escom.net.pl 12.03.04, 00:37
      Konstrukcja ugody pozwala sprawcy i żyjącym ofiarom zamknąć w miarę łagodnie
      ten etap sprawy (wiele skutków pozostanie na zawsze). Alternatywą jest
      kolejnych parę lat procesu. Wobec zgody poszkodowanych (ta jest zawsze
      konieczna) argumenty prokuratora za kontynuowaniem procesu musiałyby być bardzo
      mocne (artykuł nie przedstawia całości sprawy).
      Gratuluję postawy "Alter ego".
    • Gość: Rzober Re: Ugoda w procesie o najtragiczniejszy w 2003 r IP: *.concordia.ab.ca / 207.229.58.* 12.03.04, 05:11
      Pdczas mego pobytu w Kanadzie otrzymalem lekcje na utrzymanie szybkosci na
      bezpiecznym poziome: Za przekroczenie predkosci o 10 km/h kara: 80 dolarow. 20
      km/h 140 $, etc...
      Moze sie to zdarzyc kilkakrotnie na dzien. Do domu systematycznie przychodzily
      listy z fotografia samochodu i mandatem. Po kilku miesiacach nauczylem sie jezdzic
      tak jak trzeba. Dodatkowo mlodzi kierowcy placa wysoka ubezpieczalnie,
      jesli popelnia wypadek wowczas ubezpieczalnia jest sadystyczna.
      Pozdrawiam, Wasz Rzober-Miekina.
    • Gość: Ziuta z Rawy Sharia Law IP: *.proxy.aol.com 12.03.04, 05:15
      Najlepiej to poobcinac mu wszystkie czlonki,tak aby nie mogl chodzic,jesc ani
      uprawiac seksu.
      • Gość: fastviper Re: Sharia Law IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.04, 11:19
        Uważasz że to śmieszne ? To pomyśl co by było, gdybyś ty kogoś zabiła
        samochodem. Prawo nie rozróżnia czy to było specjalnie czy nie - zawsze winny
        jest kierowca. I co teraz ? Nadal jesteś za tym żeby odebrać temu człowiekowi
        wszystko co ma, upodlić go ? Jeśli tak, to dobrze Ci radzę: zniszcz swoje prawo
        jazdy. Masz za mało wyobraźni żeby prowadzić samochód.
    • Gość: warseusz Re: Ugoda w procesie o najtragiczniejszy w 2003 r IP: 10.121.0.* 12.03.04, 06:24
      No tak tylko tego sie mozna bylo spodziewac. Sam na swojej rodzinie
      doswiadczylem tez dzialalnosci Alter-Ego. Fundacja pomocy poszkodowanym czy
      hodowla bandytow.Wielka pomylka w nazewnictwie i statusie. Osoba trwale skazana
      na wozek inwalidzki, niezdolna do samodzielnej egzystencji....kilkanascie
      operacji,90 % czasu spedzonego w szpitalach, rehabilitacja do konca zycia. Z
      drugiej zas strony wymodelowany gogus wspaniale uczacy sie. Wyrok: znikoma
      szkodliwosc spoleczna , wystarcza srodki wychowawcze. Paranoja tylko w naszej
      przedeuropejskiej rzeczywistosci mozliwa. Tylko Polacy i to tu na miejscu to
      toleruja. A moze tak przekazecie opinie w podobnych sytuacjach z roznych stron
      swiata. Oburzenie i jedno slowo : skandal. Kochani Rodacy otworzcie oczy, to wy
      placicie haracze za wychodowanych bandytow.Oby tak dalej? Czas powiedziec
      zdecydowanie NIE. Ja sie z tym nie pogodze.
      • Gość: popierajacy Re: Ugoda w procesie o najtragiczniejszy w 2003 r IP: 10.121.0.* 12.03.04, 06:33
        tak tak....tylko daj im 10 % tu !10% tam i...zyja na TWej Krwi. Dzialalnosc
        Funadacji bardzo opieszala. Znam to z autopsji. A tak szczerze mowiac znacie
        lepsza instytucje tego typu....Chetnie skorzystam
    • Gość: obserwator Re: Ugoda w procesie o najtragiczniejszy w 2003 r IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.03.04, 06:55
      Skandaliczny wyrok, "ugoda" w procesie o trzykrotne morderstwo! Skandaliczna
      seria manipulacyjnych artykułów, drukowanych w tej "Aferze Michnika", sprawa z
      daleka śmierdząca grubą korupcją i kumoterstwem. Kompletny brak poszanowania
      prawa, doprowadzenie do sytuacji, kiedy każdy bandzior może liczyć na "ugodę", o
      ile wstawi się za nim "gazeta trzymająca władzę". Gazeta "Afera Michnika"
      przekroczyła wszelkie dopuszczalne granice, niżej upaść nie może. Życie kilku
      osób przeliczone na 100tys. zł, "Afera" odnotowuje ten fakt z nieukrywaną
      satysfakcją. "Młody geniusz" został ocalony, jakby to on był przypadkową ofiarą
      wypadku i jeszcze się nad nim znęcano. "Afera" feruje wyroki w dniu procesu,
      "podpowiada" prawidłowe zakończenie sprawy. Całe akapity o tym, jaki dobry jest
      ten chłopiec i jak strasznie teraz cierpi psychicznie, nawet bierze leki
      antydepresyjne i co tam jeszcze, z głową chodzi spuszczoną! Prokurator jest zły,
      bo domaga się sprawiedliwości, a przecież chłopiec się już nacierpiał! "Życia
      ofiarom to nie zwróci", a w którym procesie o morderstwo rozpatrywano problem
      zwrócenia życia ofiarom? Normalnie zatkało mnie po tym "artykule"?
      • Gość: gość Re: Ugoda w procesie o najtragiczniejszy w 2003 r IP: *.airport.wroclaw.pl 12.03.04, 08:15
        wreszcie w miarę trafne podsumowanie
    • Gość: Adam Re: Ugoda w procesie o najtragiczniejszy w 2003 r IP: *.star.net.pl / *.star.net.pl 12.03.04, 07:24
      Kto za tym młodym człowiekiem stoi ? Przekroczył szybkość o kilkadziesiąt
      km/h!!! i zabił kilku ludzi, a przedstawiany jest jak poszkodowany, właściwie
      również ofiara, Gdyby to dotyczyło kierowcy ciężarówki lub autobusu pracującego
      ponad miarę w obawie utraty pracy nikt by się nad nim nie litował !!! To
      zakrawa na skandal, pieniądze, pochodzenie czy określone środowisko mogą
      wszystko ? Sposob przedstawiania sylwetki tego młodego człowieka jest wyraznie
      tendencyjny i służy urabianiu opinii publicznej
    • Gość: Tina Re: Ugoda w procesie o najtragiczniejszy w 2003 r IP: 61.68.131.* 12.03.04, 07:43
      Przeczytalam wszystkie opinie, przedtem komentowany artykul. Zastanawiam sie
      ile nienawisci jest w naszej mentalnosci. Z cala pewnoscia skutki brawury sa
      przerazajace, ale czy wieloletnie wiezienie dla mlodego czlowieka moze poprawic
      sytuacje ofiar? W wiezieniu powinni byc izolowani przestepcy, grozni dla
      otoczenia i tacy, ktorzy nie rokuja powrotu na wlasciwa droge. Wieloletnie
      wiezienie dla Bartka moze go tylko zdeprawowac, zadna to satysfakcja dla rodzin
      ofiar. Trudno mowic tutaj o zbrodni i porownac do mordestw z premedytacja./
      Jesli spoleczenstwo daloby szanse temu mlodemu czlowiekowi, powrotu na studia i
      ich ukonczenie to kiedys w przyszlosci mozemy miec o jednego wartosciowego
      czlowieka wiecej. Dotychczasowe przejscia i doswiadczenie spewnoscia beda dla
      niego przestroga na reszte zycia. Kazdemu moze sie zdarzyc tego
      typu "zbrodnia", a szybkosc na drodze to przewinienia pewnie kazdego kierowcy,
      a przynajmniej wiekszosci uzytkownikow polskich drog. On za chwile
      nieodpowiedzialnosci juz zaplacil wysoki rachunek, a skaza w jego sumieniu i
      poczucie winy pozostanie do konca jego zycia.
      • Gość: KIEROWCA CZŁOWIEK DO POPAPRANYCH MĘDRCÓW FORUMOWYCH!!!!!!!!! IP: *.ertel.com.pl 12.03.04, 08:04
        Taki fragmencik na początek - "...kto jest bez winy niech pierwszy rzuci
        kamień..."
        Kto z was superoskarżycieli NIGDY powtarzam NIGDY!!! nie przekroczył prędkości
        dozwolonej prawem??? KTO???
        Kto może napiszać, że NIGDY powtarzam NIGDY!!! nie zagapił się na drodze,
        czegoś nie zauważył czy o czymś nakazanym prawem na drodze zapomniał???
        No KTOOOOO????????????!!!!!!!!!!!!!!!! NIIIIIIKT!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Więc schowajcie swoje brudne waszymi winami kamiory do kieszeni cholerni
        fałszywi nieomylni sędziowie i moraliści. Schowajcie i nigdy nie
        wyciągajcie!!!!
        • Gość: gość Re: DO POPAPRANYCH MĘDRCÓW FORUMOWYCH!!!!!!!!! IP: *.airport.wroclaw.pl 12.03.04, 08:17
          Walnij się w głowę człowieku i przeczytaj jeszcze raz te bzdury, które
          popełniłeś.
          • Gość: KIEROWCA CZŁOWIEK Re: DO POPAPRANYCH MĘDRCÓW FORUMOWYCH!!!!!!!!! IP: *.ertel.com.pl 12.03.04, 08:22
            Nie mam zamiaru walić się w głowę- nie neguję oczywistości wymierzenia kary dla
            sprawcy wypadku, neguję kamieniowanie na forum
            • mirekmm Re: DO POPAPRANYCH MĘDRCÓW FORUMOWYCH!!!!!!!!! 12.03.04, 08:31
              Dawaj ten kamień.

              pozdrawiam,

              mirek
      • mirekmm Re: Ugoda w procesie o najtragiczniejszy w 2003 r 12.03.04, 08:10
        Nie nazwałbym tego chwilą nieodpowiedzialności. Istotne jest jednak to, że prawo
        powinno traktować wszystkich w ten sam sposób, niezależnie od tego, czy jest się
        zdolnym, czy przecietnym, biednym, czy bogatym. Ta "ugoda" to bardzo
        niebezpieczne zjawisko - dzięki takim praktyką ci lepiej "ustawieni" będą mogli
        dosłownie kupować wyroki, może nie w samym sądzie, ale w fundacjac, u ofiar.
        Dodatkowego przykrego zapachu, dodaje do sprawy stronniczość dzienikarzy.

        pozdrawiam,

        mirek
      • Gość: gość [...] IP: *.airport.wroclaw.pl 12.03.04, 08:16
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: gość TINO IP: *.airport.wroclaw.pl 12.03.04, 08:19
        Jak się nie znasz na prawie, to się nie wypowiadaj idiotko TINO(co za debilka)
      • Gość: iWO Re: Ugoda w procesie o najtragiczniejszy w 2003 r IP: *.chello.pl 13.03.04, 21:46
        Po co w naszym społeczeństwie ograniczeni umysłowo ludzie, którym brak
        wyobraźni, poszanowania życia innych ? Jeżeli nie potrafi przewidzieć efektów
        swojego postępowania, TO JEST NIEBEZPIECZNY DLA SPOŁECZEŃSTWA I POWINIEN BYĆ
        IZOLOWANY OD NIEGO!
    • Gość: gość Re: Ugoda w procesie o najtragiczniejszy w 2003 r IP: *.airport.wroclaw.pl 12.03.04, 08:04
      Całkowicie się z tobą zgadzam. Nieraz spotykam idiotów prujących po 100km na
      godz. w mieście.Wyborcza jak to wyborcza, w dziwny sposób sporządziła artykuł,
      gdzie ze sprawcy robi ofiarę.
      Dla mnie -swoje klient musi odsiedzieć, chociażby dlatego, aby chociażby jeden
      z bandy idiotów-potencjalnych morderców mknących po polskich drogach zawahał
      się przed podjęciem kolejnej takiej próby.
      • Gość: Rav Re: Ugoda w procesie o najtragiczniejszy w 2003 r IP: 157.25.130.* 12.03.04, 09:10
        Niedobrze mi sie robi kiedy czytam ten artykul, pisany z okreslona teza -
        wybronic sprawce i spowodowac zeby wszyscy sie wzruszyli i zaplakali nad jego
        okrutnym losem - "wybitny uczen, student II roku architektury, 21 lat zyciowych
        sukcesow"???? Jakich sukcesow do k.. nedzy?? Jaki wybitny??? Ladne kupy robil w
        pampersa??? Nie dusil kota w dziecinstwie??? dostal swiadectwo z czerwonym
        paskiem?? robil ladne zdjecia?? zdal kilka sesji??? Wolne zarty... w takim
        razie ja i kilkudziesieciu moich znajomych jestesmy geniuszami, bo bylismy i
        jestesmy lepsi we wszystkim od niego.....
        Ma gowniarz ustosunkowanych, wplywowych i bogatych rodzicow, z kontaktami jak
        sie wydaje w GW (vide ten i inne artykuly) i w tym Stowarzyszeniu i tyle. I
        pewno myslal rozpieszczony, zadufany dupek ze skoro jest taki cudowny,
        wspanialy, cool, ze wszystko mu sie udaje, i ze wszyscy go w tym utwierdzaja,
        to i tym razem wszystko bedzie OK. No i pewno sie nie pomyli...Pare zlotych i
        po klopocie.

        I z drugiej strony, co jest deprymujace i zalosne, ani jednego slowa o
        ofiarach.. a moze to Oni byli naprawde wybitni i mieli realne sukcesy na swoim
        koncie. Moze Oni zaslugiwaliby na taki pochwalny artykuly jaki ukazal sie w
        dodatku GW.
        Byc moze, tyle tylko ze ich bliscy nie maja dojscia do gazet, dziennikarzy,
        stowarzyszenia, nie sa bogaci, a ich zycie moze nie bylo takie "fotogeniczne" i
        dzienikarz nie bylby w stanie ulozyc lukrowanego obrazka jak w przypadku
        sprawcy....I tyle

        • Gość: obserwator Re: Ugoda w procesie o najtragiczniejszy w 2003 r IP: *.atman.pl / *.atman.pl 12.03.04, 09:26
          Najgorsza jest ta bezsilność, gdy widzisz, że wszystko już można
          "załatwić", można bezkarnie zabić kilka osób, a największy dziennik
          w kraju przedstawi cię jako "romantycznego bohatera", targanego
          duchowymi rozterkami. "Urzekła mnie jego historia", ale ciekawy
          jestem kim są rodzice owego "cudownego Bartosza", a dokładnie
          kogo znają w GW i jakie trzeba podjać kroki, aby opublikować
          serię takich nmanipulacyjnych wypocin, ja te dziś i wczoraj, oraz
          jak ta ckliwa historia w "Dużym formacie".
        • Gość: gra6a Re: Ugoda w procesie o najtragiczniejszy w 2003 r IP: *.wise.edt.ericsson.se 12.03.04, 09:49
          Dokladnie!
          Zgadzam sie w 100% TUtaj panowie i panie z GW juz przegieliscie.
          Pomijam artykul pana Szczygla w DF, bo byl zenada (miedzy innymi
          wlasnie dlatego, ze o zabitych byly tam 3-4 zdania), ale przyjalem,
          ze to pan Szczygiel po prostu mial swoja zwykla jazde.
          A tu prosze - dalej...
          Biedny taki chlopiec - przeciez jak ladnie rysowal, to wolno mu
          bylo jezdzic o kilkadziesiat (!!!) km szybciej?
          Dla mnie w tej chwili sprawa jest prosta. Jak czytam takie pierdoly
          na poziomie tvn:
          "Przyznaje się do winy. - Żyję nadzieją, że pokrzywdzeni znajdą w sobie siłę,
          żeby mi wybaczyć - jak rzadko takie słowa usłyszeć można na sądowych salach.
          Kilkadziesiąt osób zastygło w ciszy."
          , no to sorry Mike, ale wymiekam.
          Koles jechal za szybko, zabil ludzi, ma ustawionych i bogatych rodzicoow,
          ktoorzy zalatwili mu publicity przez GW!
          Teraz cala Polska go kocha, bo to taki zdolny chlopak (zenada - jakby byl
          niezdolny to na stryczek?) i taka 'wartosciowa jednostka' (qrde naogladalem
          sie takich jednostek w akademiku i ich okolicach).
          Zostaje udowodnic, ze koles miewal padaczke (to juz bzdzina) i przekonac
          sad i po wszystkim. To samo, co z synem Walesy, tylko, ze wtedy nie bylo takich
          artykuloow, bo wstyd. I jeszcze poruszajace slowa na sali sadowej. I leki
          antydepresyjne - och przepraszam, az mi lezka poleciala....
          Wiec ja sie pytam:
          - od kiedy to 'wartosciowe jednostki' sa sadzone wedlug innego prawa (moga
          jezdzic szybciej, ponosic mniejsze kary?)
          - dlaczego GW potraktowalo zabitych jak manekiny, ktoore staly nie w tym
          miejscu (prawie zero 'backgroundu')
          - od kiedy to niepicie alkoholu oznacza nie bycie pod wplywem jakichkolwiek
          srodkoow odurzajacych? Czy nasz geniusz byl badany pod tym katem?
          - od kiedy to goscie miewajacy czesto ataki padaczkowe moga jezdzic samochodem?
          Jesli zauwaze, ze nie widze na jedno oko i co godzine trace przytomnosc i dalej
          bede jezdzil zabijajac ludzi na chodnikach to co? Wystarczy, ze sie dostane na
          architekture i nie ma sie co przejmowac?
          ....
          nieeee nie mam juz sily dalej pisac...
          Podpadliscie mi Kiszczakiem - mysle sobie: 'ok, AM wie co moowi, to on siedzial
          w tym wiezieniu', potem Urban, przemilczalem. Ale to jest juz przesada.
          'Nam nie jest wszystko jedno'? Dajcie spokooj. WSTYD!
          • Gość: obserwator Re: Ugoda w procesie o najtragiczniejszy w 2003 r IP: *.atman.pl / *.atman.pl 12.03.04, 10:03
            > 'Nam nie jest wszystko jedno'? Dajcie spokooj. WSTYD!

            Oczywiście, że im nie jest wszystko jedno. Jakiś interes w tym mają, żeby
            "pokierować" tą sprawą w taki a nie inny sposób. No i umówmy się, to
            jest skuteczne, przecież grupa komentujących te bździny na forum
            to jest nieistotny promil czytelników owej "Afery Michnika". Tak
            naprawdę liczy się "przeciętny obywatel", który kupuje "Aferę"
            w kiosku, a przeciętny jak jak to przeciętny, przeczyta, łyknie
            jak ciepłe bułeczki, pokiwa głową ze zrozumieniem "ooo, jaki
            biedny chłopiec, no czego oni od niego chcą, zupełnie jak ten
            biedny Dżonny z "Mody na sukces"... No i sprawa "załatwiona".
            "Brawo" dla wszystkich "dziennikarzy", wielka jest moc pieniądza
            i oni nam to uświadamiają.
    • Gość: Krzysztof K. Re: Ugoda w procesie o najtragiczniejszy w 2003 r IP: *.fema.pl / *.cyf-kr.edu.pl 12.03.04, 09:05
      W takich sprawach chyba rzeczywiście ugoda jest jakimś wyjściem. Zwłaszcza, że
      sprawca jest człowiekiem bardzo młodym i wyraził skruchę. Niezależnie od
      wszystkiego sądzę, że dobrze byłoby, gdyby podczas kursów na prawo jazdy
      pokazywano - na filmach - jak mogą kończyć się próby nieostroznej jazdy, błędy
      podczas prowadzenia, wreszcie jak należy uważać podczas jazdy w czasie deszczu
      i w warunkachzimowych.
    • Gość: sędzia on i tak nie dostanie więcej niż 4-5 lat IP: *.lubin.dialog.net.pl 12.03.04, 10:16
      Czy się to komuś podoba czy też nie tego rodzaju przestępstwa nie zostały przez
      parlament zakwalifikowane nie jako morderstwa, ale jako przestępstwa nieumyślne.
      Z własnego doświadczenia wiem, że w bardzo wielu przypadkach poważnych wypadków
      drogowych zarówno sprawca, jak i poszkodowani tak naprawdę są ofiarami.
      W tej sprawie oskarżony jest młodym człowiekiem, niekaranym, wyraził skruchę i
      przeprosił pokrzywdzonych. Nie należy się spodziewać, że dostanie większą karę
      niż 4lata. I nie dlatego, że wymiar sprawiedliwości jest skorumpowany, ani że
      oskarżony ma dobrego adwokata. Ale dlatego, że w polskich więzieniach po prostu
      nie ma już miejsc i musimy rezerwować je dla sprawców przestępstw umyślnych
      takich jak zabójcy, pedofile, handlarze narkotyków, gwałciciele, sprawcy
      rozbojów itd. Bo to oni przede wszytkim są niebezpieczni. Sprawcy przestępstw
      nieumyślnych praktycznie nigdy nie popełniają ich ponownie.
      W Polsce rocznie toczy się 1,3 miliona spraw karnych! A miejsc w więzieniach
      jest 60.000. Zlitujcie się gdzie my ich mamy wszystkich trzymać? Samych
      pijanych kierowców rocznie zatrzymuje się około 150.000.
      Pytam się: po co rodziny ofiar mają to wszystko przeżywać w Sądzie skoro wyrok
      i tak będzie zbliżony co 4-5 lat? Czy ich adwokaci nie mogą dochodzić roszczeń
      finansowych na drodze cywilnej?
      W polskich więzieniach po prostu nie ma miejsc na osadzanie ludzi skazanych w
      wyniku zemsty społeczeństwa i tyle.
      • Gość: jpopiel Re: on i tak nie dostanie więcej niż 4-5 lat IP: *.chello.pl 12.03.04, 12:22
        Dziękuję za wypowiedź. działając na rzecz pokrzywdzinych miałem świadomość, że
        może dostać między 3, a 4 lata pozbawienia wolności. To czego chce prokurator
        nie jest najważniejsze gdyż decyduje niezawisły sąd. Uczestniczyłem w procesach
        (90 kpk), gdzie prokurator żądał np. 8 lat, a Sąd skazywał na 4 (młodociany,
        alkohol, skutek śmiertelny i ciężko ranna kobieta) W sprawie Bartosza T., to
        nie status majatkowy rodziny jest okolicznością łagodzącą lecz młodociany wiek,
        wcześniejsza niekaralność, przyznanie się do winy i skrucha. Przy czym "Gazeta"
        pisze o ugodzie, której nie ma - jest tylko zgoda pokrzywdzonych na dobrowolne
        poddanie się karze. Dla mnie najważnieszy jest interes pokrzywdzonych, którzy
        po trudnych wielotygodniowych rozmowach wyrazili zgodę na 3 lata 6 miesięcy
        pozbawienia wolności i 6 lat zakazu prowadzenia pojazdów. Ciekawe jak by się
        czuli gdyby po dwóch latach procesu Sąd skazał oskarżonego na 3 lata
        pozbawienia wolności plus koszmar przeżywany przez wiele miesięcy na sali
        sądowej. Szczególnie, że w Polsce w zdecydowanej większości przypadków nawet
        przy skutku śmiertelnym zapadają wyroki do 2 lat pozbawienia wolności w
        zawieszeniu na 4 do 5. Takie są realia. Spowodowanie wypadku jest przestępstwem
        nieumyślnym, a nie zbrodnią, a ilości ofiar nie sumuje się. Tych którzy żądają
        krwi zapraszam do Stowarzyszenia, niech posłuchają pokrzywdzonych i poznaja ich
        tragedie wynikajace z głupoty innych.
    • Gość: Jacek Do realisty - pomyśl co piszesz IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.04, 12:41
      Kto jest bez grzechu niech pierwszy wezmie kamień...
      Nie twierdzę ,że sprawca nie zawinił. Nie twierdze, że sprawca nie zachował się
      nierozsądnie przeraczając prędkość. Nie wydaje mi się jednak, by przekraczając
      ją miał świadomość tego ,że zaraz kogoś zabije.
      Sądzę, że to co proponujesz jest tylko i wyłącznie przejawem zwierzęcej zemsty.
      Pewnie gdyby było to przewidzaine przez prawo domagałbyś sie by sprawce
      torturować w najbardziej okrutny sposób. Tylko czy zadałeś sobie pytanie po co?
      Czy nie sądzisz ,że dla tego człowieka najwiekszą karą jest świadomość tego do
      czego doprowadziła jego lekkomyslność?
      Sam jestem zwolennikiem bardzo surowego karania za przestępstwa umyślne.
      Właśnie bezkarność jest przyczyną tego rabunków, morderstw, czy nawet tego co
      sie wydarzyło w Madrycie. Nie twierdzę,że tego człowieka należy pochwalić za to
      co zrobił, ale kara powinna przede wszystkim słuzyć czemuś a nie być tylko
      odreagowaniem. Może ukarać tak, by zamiast do pojść do wiezienia poracował
      społecznie na rzecz bezpieczeństwa dzieci dochodzących do szkoły których tyle
      niewinnie ginie do roku na drogach i z rąk różnych dewiantów. Może gdyby swoją
      pracą uratował choć jedno życie wszyscy a przede wszystkim on czulibyśmy sie
      lepiej. Myślę, ze rodziny ofiar też czuły by się lepiej gdyby wiedziały,ze
      śmierć ich bliskich przyczyniła się do uratowania innego życia.
      Zauważ, drogi Realisto, że czesto ludzie zawodowo związani z bezpośrednim
      wymierzaniem sprawiedliwości w imię prawa są po prostu skrzywieni psychiczne i
      tzw. wymierzanie sprawiedliwości w imieniu prawa sprawia im zwyczajnie
      przyjemność. Sam się zastanów czy Tobie też nie sprawiłoby przyjemności żeby
      tego sprawce wypadku troszkę podręczyć?

      A swoją drogą: Nie wiem czy sam prowadzisz samochód. Nie wiem czy zawsze
      jeździsz po mieście 50 km/h albo wolniej. Nie wiem czy nigdy nie zrobiłeś w
      swoim życiu czegoś co potencjalnie mogłoby doprowadzić do czyjejś tragedii.

      A gdybyś pytał czy rozumiem ofiari i ich rodziny: Ja sam byłem ofiarą wypadku.
      Podobnego wypadku. Nie zginąłem ale byłem ciężko ranny. Jechałem samochodem po
      mieście z niewielką prędkością (ok 50 km/h) gdy na tył mojego fiata 126p
      najechał młody ubrany w dresy mężczyzna z ogoloną głową jadący Golfem VR6 z
      maksymalną prędkością (jak powiedział - tyle ile fabryka dała czyli ok 220
      km/h !). Strażacy wycinali mnie wz wraku ponad godzinę. Byłem przytomny,
      pamiętam ból i bezsilność. Nie chciałem by sprawca mojego wypadku siedział za
      to co zrobił. Wystarczyło mi,że dotarło do niego do czego doprowadziła jego
      bezmyślność. Wystarczyło mi,że ten człowiek z własnej woli z dresiarza stał sie
      ratownikiem pogotowia ratunkowego. Robi coś dobrego i nie pyta ile mu za to
      zapłacą.
      Pozdrawiam.
      • Gość: Remi Re: Do Jacka IP: *.chello.pl 12.03.04, 20:55
        Przeczytaj toco napisałś! I wsadź głowę do garnka z gotującym się olejem, a
        potem powiedz, że nie mogłeś przewidzieć skutków tego co się stanie!!!!!!
        • Gość: jack Re: Do Remi IP: *.proxy.aol.com 12.03.04, 21:06
          Posluchaj, samochod jadacy z predkoscia duzo przekraczajaca 100km/h w miescie,
          jadacy bez sygnalu, jest potencjalnym zagrozeniem dla Ciebie czy twoich dzieci,
          jesli je masz i gdy znajda sie na jego drodze.
          Chcialabys w tym zjawisku uczestniczyc jako obiekt?
          To WLASNIE sie stalo.
          Taki samochod nie rozni sie wiele od noza czy pistoletu w reku
          nieodpowiedzialnego typa.
          Bo za nim tak samo stoi mozliwosc smierci przypadkowo spotkanego czlowieka.
          Wiec, zastanow sie co mowisz.
          Szkoda mi tego chlopca tak samo, jak i tych, ktorzy z jego reki zgineli.
          Ale on MUSI za ten wybryk zaplacic. Punkt.
        • Gość: Jacek Re: Do Remiego IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.04, 20:42
          Cóż. trudno jest polemizować z burakiem który potrafi tylko bluzgać.
          Nie podejmuje polemiki. Jak wytrzeżwiejesz to sam przeczytaj co napisałeś
    • Gość: Ela Do RODZIN ZABITYCH IP: *.chello.pl 12.03.04, 21:20
      zGODZILIŚCIE SIĘ NA UGODĘ Z MORDERCĄ, A CZY ZAPYTALIŚCIE TYCH, KTÓRZY ZGINELI O
      ZGODĘ? Zgodzili sie by odebrano im ŻYCIE? Może taka postawa ukoi Wasz ból ale
      dacie im szanse na rozwój, na spełnienie włsnych pragnień, na spacer w lesie,
      na radość, smutek i łzy? Czy Wasze Dziecko nie zasłużyło na każdy następny
      poranek i wieczór? Biedny Bartuś teraz się kaja, bierze środki antydepresyjne,
      czy to jednak sprawi, że chopak, który swą krnąbrnością i delikatnościa
      wprawiał Was w zachwyt i przyprawiał o ból głowy powie: " Mamusiu ja tylko
      tak,..... ale kocham Cię bardzo..... Uśmiechnij się....." ZAPYTAJCIE TYCH,
      KTÓRYM ODEBRANO ŻYCIE, CZY CHCĄ SIĘ PÓJŚĆ NA UGODĘ Z MORDERCĄ!! Pomyślcie, może
      macie jeszcze innych bliskich, których taki "wspaniły bartuś" zabije? Idąc na
      ugodę dajecie zielone światło takim ludziom jak Bartek - okarzę skruchę i
      upiecze mi się. Jeżeli brak jest ludziom szacunku dla życia innych to może
      nieuchronność kary i jej wysokość zmuszą do zastanowienia się nad własnym
      postępowaniem. Jeżeli nie potrafią zinternalizować pewnych wartości / niski
      poziom rozwoju emocjonalnego/, to należy uświadomić im karę jaką będą zmuszeni
      ponieść za swoje czyny / na takim etapie są małe dzieci, które dobro i zło
      pojmują w kategoriach kary i nagrody/. WIERZCIE MI PAŃSTWO, ŻE GDYBY MI DZIŚ
      TAKI "WSPANIAŁY BARTUŚ" ODEBRAŁ ŻYCIE NIGDY BYM MU NIE WYBACZYŁA!!! KOCHAM ŻYĆ,
      KOCHAM SIĘ ŚMIAĆ, KOCHAM WIOSNĘ, KTÓRA NADCHODZI I KAŻDY DZIEŃ PRZYNOSZĄCY COŚ
      NOWEGO!!!!! WY, KTÓRZY POZOSTALIŚCIE CHCECIE ŻYĆ!!!! A ONI, CI CO ZGINĘLI NIE
      CHCIELI?
      • Gość: Ethlinn Re: Do RODZIN ZABITYCH IP: *.proxyplus.cz / *.cbgnet.pl 16.03.04, 22:51
        Coś Ci powiem kretynko; przeczytaj artykuł - to po pierwsze. Po drugie musisz
        być POTWORNIE OGRANICZONA jesli nie potrafisz sobie wyobrazić co przeżywa teraz
        ten człowiek; musi żyć ze świadomością że zabił 3 osoby, że przez niego cierpi
        teraz wiele osób. Absolutnie nie twierdze ze jest niewinny - JEST. Spróbuj
        jednak sobie wyobrazić, że ten człowiek nie jest jakimś urodzonym bandytą,
        seryjnym mordercą. On też jest człowiekiem, ja mu bardzo współczuję,
        niewyobrażalnie bardzo, i bardzo mnie boli gdy tacy idioci jak ty - nieznając
        zupełnie tego człowieka pozwalają sobie na jego osądy. Wyobraź sobie ze to był
        wspaniały człowiek, a za lekkomyslność i błąd teraz będzie płacił całe życie -
        i tu wcale nie chodzi o więzienie, bo wyrzutów sumienia on sie nigdy nie
        pozbędzie, i to jest najgorsza kara. Nie wiem jakim prawem śmiesz twierdzić że
        jego przeprosiny były nieszczere, nie wiem jakim prawem mieszasz go z błotem
        choć znasz go jedynie z tego artykułu. Dawno nie czytałam wypowiedzi tak
        przesyconej nienawiścią i kretynizmem.
    • emma_b czegos tu nie rozumiem 12.03.04, 21:30
      Najpierw GW zamiescila liryczny, artystyczny reportaz Mariusza Szczygla pelen
      ciepla i zyczliwosci dla sprawcy najtragiczniejszego wypadku w 2003 r. na
      ulicach Warszawy. Teraz w relacjach z sadu (11 i 12 marca)rownie cieplo choc
      bardziej rzeczowo pisze o Bartoszu T.Bogdan Wroblewski.Czy zreszta tak rzeczowo?
      Znow o tym jaki to wybitny uczen i student,ktorego mlode zycie bylo
      nieprzerwanym pasmem sukcesow do owego tragicznego wieczoru.
      Jak pamietam z reportazu Szczygla Bartosz poruszal sie glownie rowerem. Nie
      chcial, aby rodzice kupili mu samochod, wolal pozyczac od nich od czasu do
      czasu. Feralnego wieczoru prowadzil samochod po mokrej,sliskiej nawierzchni z
      predkoscia powyzej 100km/godz. 21-letni chlopak korzystajacy okazjonalnie z
      samochodu nie moze byc doswiadczonym kierowca, rozwiniecie przez niego tak
      zawrotnej w ruchu miejskim predkosci to skrajna nieodpowiedzialnosc i kompletny
      brak wyobrazni. Jak na cudowne dziecko to raczej sie nie popisal.Nie ma tu
      niestety miejsca na atak padaczki,raczej przyplyw adrenaliny.
      A ze teraz bierze leki antydepresyjne?(silne precyzuje red.Wroblewski by nas
      wzruszyc)Raczej trudno nie popasc w depresje przebywajac w areszcie po
      spowodowaniu takiej masakry.
      Red.Wroblewski cytuje chlopaka: zyje nadzieja,ze pokrzywdzeni znajda w sobie
      sile,zeby mi wybaczyc. I komentuje - jak rzadko takie slowa uslyszec mozna na
      sadowych salach. Bez przesady prosze pana, mysle ze podobna formulke wyglasza
      wiekszosc sprawcow wypadkow drogowych i nie tylko.Czasem pewnie kajaja sie
      nawet recydywisci.
      Nie podoba mi sie taka emocjonalna relacja z sali sadowej, nie podoba mi sie
      tez ta ugoda. O ile wiem wiekszosc( a jesli nie wiekszosc to b.duzo) wypadkow
      drogowych z ofiarami w ludziach powoduja mlodzi,ewidentnie szarzujacy na
      drogach niedoswiadczeni kierowcy. Czy zatem wszyscy sprawcy smiertelnych
      wypadkow beda sie teraz mogli czesciowo przynajmniej wykupic od odsiadywania
      wyroku ugoda z poszkodowanymi w czym zawiera sie przeciez zadoscuczynienie
      finansowe?Z jakimi zreszta poszkodowanymi,oni sa juz przeciez na
      cmentarzu,powiedzmy raczej czlonkami rodziny ofiary.
      Ta ugoda to swietna wiadomosc dla piratow drogowych.Wszyscy inni poza Bartoszem
      i jego bliskimi nie maja sie chyba z czego cieszyc.
      • Gość: Ela Re: emma: czegos tu nie rozumiem IP: *.chello.pl 12.03.04, 22:34
        Zgadzam się całkowicie z tą wypowiedzią! Nie może tak być, że ludzie dorośli,
        uchodzący za takich, w swoim rozwoju zatrzymali sie na etapie przedszkolaków i
        nie ponoszą odpowiedzialności za własne czyny. Mogę wyjść na ulicę i trochę
        postrzelać? Jak kogoś zabiję to tak nieumyślnie!!! PRZYZNAM SIĘ, WEZMĘ WINĘ NA
        SIEBIE I POPROSZĘ O "KARĘ".
        • Gość: Ethlinn Re: emma: czegos tu nie rozumiem IP: *.proxyplus.cz / *.cbgnet.pl 16.03.04, 22:55
          Mogę wyjść na ulicę i trochę
          > postrzelać? Jak kogoś zabiję to tak nieumyślnie!!! PRZYZNAM SIĘ, WEZMĘ WINĘ
          NA
          > SIEBIE I POPROSZĘ O "KARĘ".

          Nie życzę Ci tego, chociaż moze gdybyś cos takiego przeżyła zrozumiałabyś tego
          tragizm, bo tragedia ta twój rozum i wyobraźnię zdecydowanie przerasta.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka