Samoobrona i furia obrony

12.03.04, 14:10
80.49.254.9/JOW/przystawa/furia.doc
pozdr. wszystkich
HK
    • Gość: Gość Re: Samoobrona i furia obrony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.04, 21:00
      Lepper nie dorasta Tymińskiemu do pięt
      • Gość: XXL Re: Samoobrona i furia obrony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.04, 16:42
        Gdzie ten Lepper oszołom do władzy?
        • Gość: XXL Re: Lepper nie dorósł Tymińskiemu do pięt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.04, 21:49
          Jerzy Przystawa

          Furia bezsilności, bezsilność furii - cytat

          "Tej „wojnie” Rokity z Lepperem towarzyszy histeria medialna i jakiej by gazety
          nie wziąć do ręki, kiedy by nie otworzyć telewizora czy odbiornika radiowego,
          zewsząd dobiega histeryczny jazgot o zagrożeniu dla polskiej demokracji jakie
          stanowi Andrzej Lepper i jego partia, o rodzącym się faszyzmie, a pewien
          wybitny socjolog określił właśnie to, co robi Lepper jako „polityczną
          pedofilię”. Tak oryginalne wejście do tego swoistego „dyskursu politycznego”
          zapewne umożliwi owemu uczonemu mężowi zdobycie trwałego miejsca w kronikach,
          ale wątpliwe, żeby specjalnie przeszkodziło Andrzejowi Lepperowi w dalszym
          zdobywaniu zwolenników i poparcia społecznego. Wygląda bowiem na to, że im
          gwałtowniej, im bardziej prymitywnie, z im większą furią atakują go media i
          uczeni, zatroskani stanem państwa polskiego, tym większa popularność ich wroga
          numer 1, za jakiego ogłoszono lidera Samoobrony.
          Ta furia i ta histeria przypominają do żywego wydarzenia sprzed 14 lat, kiedy
          na polskiej scenie politycznej pojawił się nieznany nikomu Stanisław Tymiński.
          Stanisława Tymińskiego nikt, początkowo, poważnie nie traktował i jego
          pojawienie się „poważni znawcy” uważali za element folkloru politycznego.
          Dopiero kiedy Tymiński odważył się wprost zaatakować narodową świętość, za jaką
          w kręgach inteligenckich uchodził Tadeusz Mazowiecki i ośmielił się nazwać go
          publicznie zdrajcą, kiedy oburzeni do żywego obrońcy ówczesnego status quo
          zaatakowali go z furią i bez wszelkich hamulców, dopiero wtedy jego notowania
          skoczyły gwałtownie w górę i Stanisław Tymiński wyrósł momentalnie na
          prawdziwego konkurenta i kandydata do stanowiska prezydenta. Jak jeszcze
          niektórzy z nas pamiętają, bez kłopotu wyeliminował z dalszej rozgrywki
          Tadeusza Mazowieckiego i, kto wie, gdyby nie pełna i powszechna mobilizacja,
          gdyby nie cysterny kłamstwa i gnoju, które wylano na jego głowę, może nawet
          wygrałby i z Lechem Wałęsą
          • Gość: Dobre! Re: Lepper nie dorósł Tymińskiemu do pięt IP: *.chello.pl 13.03.04, 21:56
            Dobre!
            • Gość: Gość Re: Lepper nie dorósł Tymińskiemu do pięt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.04, 22:17
              Lepper i Rokita to dwa oszołomy
Pełna wersja