haen1950
23.06.10, 15:16
Wcale nie przesadzam. Ludzie w pracy się gromadzą, unikają rozmów z
pisowskimi czubkami i mobilizują się na wybory. Coraz
powszechniejsza jest świadomość, że Kaczor będzie się mścił na
Polsce za swoje urojone krzywdy, czyli śmierć braciszka. Już wiedzą,
że mają do czynienia z niebezpiecznym psycholem. Za jego przemiany i
wymiany nikt nie daje złamanego grosza.
Jestem spokojny o wynik tych wyborów i frekwencję.