Dodaj do ulubionych

wierzyć nie wierzyć

IP: *.chello.pl 01.07.10, 10:02
Słuchają Kaczyńskiego można z wieloma rzeczami się zgodzić. Może się
zmienił, może faktycznie to prawdziwa przemiana tylko jest sporo ale.
Kto mi zagwarantuje że tydzień po wyborach znowu się nie zmieni.
On się zmienił- dobrze- ale co z jego ludźmi, przecież PIS liczy
parę tysięcy członków, co z nimi. Co się stanie z Kurskim, Ziobro
Maciarewiczem, Kempą, Wróbel. Gdzie ci ludzie są teraz, co robią i
czy też ulegli metamorfozie. Co ci ludzie będą robić i gdzie po
wyborach. Jak wyobrażę sobie Maciarewicza jako szefa BBN to mnie
ciarki przechodzą
Trudno też wymazać z pamięci całokształt działań przez ostatnie parę
lat- słowa i czyny. trudno zapomnieć o koalicji z Samoobroną i LPR,
o zrywaniu i powtórnym zawiązywaniu, co wtedy mówił i robił.
Najbardzie kuriozalne jest chyba zarzucanie że jak Komorowski wygra
to będzie monopol. Przecież był okres kiedy prezydentem i premierem
byli bracia- to więcej niż monopol jednej partii (w tym przypadku są
przynajmiej dwaj różni ludzie) to monopol rodziny, nawet nie ojca i
syna tylko braci bliźniaków. W przypadku Komorowskiego to nawet nie
szef partii, to tylko jeden z członków- ważny ale nadal tylko
członek
Pytanie o sam PIS. Partia jest Kaczyńskiego, to on ją założył, jest
jej twórcą i prezesem. Kto pokieruje partią gdy Kaczyński wygra. A
może nadal będzie nia kierował tylko co z przezydentem wszystkich
polaków. Przecież zostwienie wyboru prezesa na żywioł to rozłam
PIS-u. Naznaczenie następcy też niewiele zmienia- PIS nie jest aż
takim monolitem
Sama prezydentura. poszperałem trochę w internecie o Kaczyńskich-
można znaleść sporo ciekawych rzeczy- różnych ale że papier
cierpliwy i ciężko zweryfikować to nie daję wiary we wszystko. Np
znalazłem ile ustaw zawetował brat Jarosława. Za rządów PIS
zawetował jedną natomiast rządu PO siedemnaście (z wikipedi z noty o
prezydencie). Trudno uwierzyć by był tak odmienny od brata bliźniaka
i wetował tylko sporadycznie. Trudno też uwierzyć by działał wbrew
interesom własnej partii- kadencja liczy tylko pięć lat, co potem.
Może uwierzę w przemianę i zagłosuję na niego jednak musi
potwierdzić to faktami przez rok- dwa- same słowa nie wystrczą
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka