Dodaj do ulubionych

Sprawa Wieczerzaka. Minister sprawiedliwości cz...

IP: *.net.pl 24.03.04, 19:15
Panie Ministrze niech Pan nie improwizuje. Jakich Pan dokonał zmian w
ministerstwie po objęciu urzedu. Nawet nie zmienił Pan prok. Wilgosz-Śliwy,
która zawsze jest najmadrzejsza. Co Pan zrobił w celu zlikwidowania
immunitetów. Widziałem z Panem wywiad w TVN 24 i mówil Pan, że cyt. Prawo
jest równe dla wszystkich. koniec. cytatu. Chyba Pan żartuje. Istotnie jest
taki zapis w konstytucji lecz ważniejsza od niej jest ustawa o prokuraturze.
W Pana okregu sędzia trzy lata nie mógł być osądzony aż się przedawniło. Co
Pan na to. Ile leży wniosków w Sadach dyscyplinarnych o uchylenie
immunitetów prokuratorom i sędziom i co Pan w tych sprawach robi. Wieczerzak
powinien podać Was do Sądu i otrzyma wysokie odszkodowanie, płacone z
kieszeni podatników. Dobrze , że to koniec Waszych rzadów, może znajdzie sie
jakiś minister sprawiedliwości spoza układów, który przywróci właściwą rolę
tak prokuratorom jak i sedziom i może nareszcie doprowadzi do zlikwidowania
immunitetów.
Obserwuj wątek
    • Gość: Duralex Odpolitycznić prokuraturę!!! IP: *.lublin.mm.pl 24.03.04, 19:30
      No właśnie Panie ministrze. Koniecznie należy coś zrobić. Przecież już dawno
      delikwent został skazany za pomocą mediów, więc należy teraz dorobić resztę.
      Pana W. nie znam i jest mi obojętny, ale to kolejny przykład
      instrumentalnego traktowania prawa. Facet został skazany (medialnie), odbył
      karę 2,5 roku pozbawienia wolności (areszt)i teraz koniecznie trzeba to
      udowodnić (problem). Przypomina mi to słynne - dajcie mi osobę, a paragraf
      się znajdzie. Łatwiej i przyjemniej "sprzedawać" się w mediach niż solidnie
      popracować. Mam nadzieję, że to lenistwo, a nie inne względy (sprawiedliwość
      ludowa - obecnie społeczna - inaczej odwet)leżą u podstawy takiego działania.
      Lenia potrafię zrozumieć, szmaciarstwem się brzydzę
      • Gość: POLITYKA 27/2003 Leszek, syn premiera IP: 195.205.230.* 24.03.04, 19:52

        Premier, który zręcznie pozbył się wielu kłopotów, może mieć jeszcze jeden.
        Będzie wielka afera czy nie będzie? – zastanawiają się od kilku miesięcy
        politycy SLD, parlamentarna opozycja i dziennikarze. Afera ma dotyczyć Leszka
        Millera juniora – syna premiera. Kim jest zatem, gdzie się udzielał i co robi
        teraz pierwszy jedynak III RP?

        Będzie afera
        >Premier, który zręcznie pozbył się wielu kłopotów, może mieć jeszcze jeden.
        Będzie wielka afera czy nie będzie? – zastanawiają się od kilku miesięcy
        politycy SLD, parlamentarna opozycja i dziennikarze. Afera ma dotyczyć Leszka
        Millera juniora – syna premiera. Kim jest zatem, gdzie się udzielał i co robi
        teraz pierwszy jedynak III RP?


        BIANKA MIKOŁAJEWSKAW czasie gdy Miller pracował w TDA TSI, należące do Skarbu
        Państwa PZU Życie – kierowane wtedy przez Grzegorza Wieczerzaka – zleciło mu
        zarządzanie swoimi środkami, łącznie 225 mln zł. TDA otrzymało za to ogromną
        prowizję – 5,6 mln zł. TDA pieniądze PZU po prostu zdeponowało na koncie w ABN
        AMRO Corporate Finance, której prezesem był przyjaciel Millera Marek Dojnow. –
        Leszek odszedł z TDA w listopadzie 2001 r., jak zaczęły dochodzić informacje,
        że przeciwnicy SLD będą chcieli wykorzystać jego obecność w firmie do walki
        politycznej – mówi Majchrzak.

        Pracując w TDA Miller jr. zasiadał równocześnie w radzie nadzorczej Zakładów
        Przemysłu Tłuszczowego Bolmar SA z Bodaczowa koło Zamościa. Dokładnie nie
        pamięta dat, ale twierdzi, że było to niedawno. – Prezes Robert Mucha jest moim
        dobrym znajomym. Zapytał mnie, czy chciałbym zostać członkiem rady.
        Powiedziałem, że czemu nie. Ale chyba ani razu nie byłem w Bodaczowie.
        Posiedzenia rady odbywały się zawsze w Warszawie – zasiadali w niej głównie
        ludzie ze stolicy (m.in. dzisiejszy minister kultury Waldemar Dąbrowski –
        przyp. red.). Musiałem odejść z rady jakoś koło kwietnia 2001 r. w związku z
        wyjazdem za granicę – mówi Miller.<

        Tu jest pies pogrzebany.
    • Gość: les do 2 odlicz IP: *.atl.client2.attbi.com 25.03.04, 02:32
      zlodzieje juz by chcieli kolege uwolnic. czy to jest wielka roznica ze
      wieczerzak ukradl 100 mil. czy 130 mil. zlodzieja trzeba pozbawic zrabowanego
      majatku oraz ukarac. bo co przyjdzie z tego jesli go wsadza bez odebrania
      majatku. bedzie siedzial na koszt obrabowanych.
      • Gość: . Re: do 2 odlicz IP: *.czajen.pl 25.03.04, 08:58
        Gość portalu: les napisał(a):

        > zlodzieje juz by chcieli kolege uwolnic. czy to jest wielka roznica ze
        > wieczerzak ukradl 100 mil. czy 130 mil. zlodzieja trzeba pozbawic zrabowanego
        > majatku oraz ukarac. bo co przyjdzie z tego jesli go wsadza bez odebrania
        > majatku. bedzie siedzial na koszt obrabowanych.
      • Gość: kr Re: do 2 odlicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.04, 15:06
        no wlasnie, przyklasnij jeszcze mediom ktore pana w. skazaly juz tak jak w 2
        czy 3 poscie bylo napisane. nie wiesz wiec nie mow ze ktos ukradl czy nie
        ukradl. to jest opinia wytworzona wylacznie na podstawie mediow. opinia
        publiczna w tym chorym kraju czeka tylko na kolejne lincze. nie wazne kogo,
        wazne zeby rzucic swieze mieso wlasnie takiej wiekszosci sepow jakich
        reprezentujesz. pozalowania godne zero obiektywizmu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka