Dodaj do ulubionych

Wyrok w sprawie Wałęsy a lojalka Jarosława

01.09.10, 10:56
Sąd stwierdził, że wolno pisać, że Wałęsa współpracował z SB nawet, jeżeli nie
jest się w stanie tego udowodnić. Bo osoba publiczna musi liczyć się z takimi
wypowiedziami.
To oznacza, że można także swobodnie twierdzić, że słynna lojalka Jarosława
"300zł" Kaczyńskiego jest autentyczna. No bo po jaką cholerę miałaby być
fałszowana i przez kogo? Przecież podpisanie lojalki nie podchodzi nawet pod
ustawę lustracyjną. Jakby ktoś chciał zaszkodzić Jarosławowi, to by sfałszował
pokwitowanie odbioru pieniędzy od SB za informacje. A skoro Jarosław Kaczyński
nie mógł oprzeć się okazji na pobranie 300zł za dzień, w którym nie pracował w
Sejmie, to i na pączek od SBka mógł się połasic.
Obserwuj wątek
    • alistair-p Re: Wyrok w sprawie Wałęsy a lojalka Jarosława 01.09.10, 11:11
      Darmowego pączka napewno zeżarł.
      • witoldzbazin Re: Wyrok w sprawie Wałęsy a lojalka Jarosława 01.09.10, 11:42
        zapewne to on zjadł tego dorsza za 8'60zł co wykryła Julka po trzech latach
        różnych śledztw na PiS hehehehehe
        • erg_samowzbudnik Re: Wyrok w sprawie Wałęsy a lojalka Jarosława 01.09.10, 19:46
          witoldzbazin napisał:

          > zapewne to on zjadł tego dorsza za 8'60zł co wykryła Julka po
          trzech latach
          > różnych śledztw na PiS hehehehehe


          Schizofrenia paranoidalna Jarosława pogłębia się . Nie ma już dla
          niego ratunku. Trzeba mu zabrać wszystkie zabawki żeby się nie
          poranił i spuścić go wreszcie do pisuaru gdzie jego miejsce.
      • nie_pis_mienny Re: Wyrok w sprawie Wałęsy a lojalka Jarosława 01.09.10, 11:55
        alistair-p napisał:

        > Darmowego pączka napewno zeżarł.

        Nie był on taki darmowy. Czymś musiał się odwzajemnić SB-cji i
        zapewne nie był to ani pączek ani żadne inne ciastko.
    • cookies9 Re: Wyrok w sprawie Wałęsy a lojalka Jarosława 01.09.10, 11:21
      Takie sa dzis wyroki sądów:-) O Wałęsie można pisać i mówić,ze agent
      a o Dodzie nie mozna pisać i mówić,ze blachara.
      O czasy,o obyczaje.
    • wariant_b Re: Wyrok w sprawie Wałęsy a lojalka Jarosława 01.09.10, 11:24
      Nie musi być autentyczna. Jeden telefon mamuśki do wujka Stefana
      mógł wystarczyć, by został potraktowany jak dobre dziecko, co
      pomyliło drogę.
    • martingegner A jest na ten temat publikacja naukowa? 01.09.10, 11:31
      • wos9 Nie. Ale MOŻE się pojawić. I autor też prawa nie 01.09.10, 11:37
        złamie.
        Myślę, że taka rozprawa naukowa nt. Jarosława mogłaby być bardzo
        ciekawa.
        • martingegner Kiedy się pojawi, pogadamy 01.09.10, 11:42
          • indeed4 Ale o czym ....? 02.09.10, 00:13
            Sprawa jest przecież już dawno zbadana i zakończona :-)

            Z powodu przedawnienia karalności przestępstwa, umorzono śledztwo w
            sprawie sfałszowania rzekomej "lojalki" Jarosława Kaczyńskiego ze
            stanu wojennego. Prokuratura uznała bezspornie, że "lojalkę"
            podrobiono w całości - co stało się "nie później" niż w czerwcu 1993
            r.


            www.wprost.pl/ar/125089/Umorzono-sprawe-falszerstwa-lojalki-J-Kaczynskiego/
      • cookies9 Re: A jest na ten temat publikacja naukowa? 01.09.10, 11:38
        A musi byc koniecznie publikacja naukowa?Moze kiedyś Zyzak napisze
        Tymczasem wikipedia podaje,że Jarosław Kaczyński ujawnił....

        "W połowie 2006 ujawnił dokumenty ze swojej "teczki", założonej mu
        przez funkcjonariuszy SB. Deklarację takiego zamiaru ogłosił kilka
        miesięcy wcześniej, następnie jednak tłumaczył, że nie może tego
        uczynić, gdyż są w niej ślady ingerencji pułkownika Jana Lesiaka
        [10]. Dwie znajdujące się w niej deklaracje lojalności zostały
        uznane za podrobione nie później niż w 1993, zaś postępowanie
        przygotowawcze w tej sprawie zostało umorzone w 2008 w związku z
        przedawnieniem karalności[11]. Po raz pierwszy o jego rzekomej
        lojalce poinformował tygodnik "NIE"[12], którego redakcja przyznała,
        że dokument ten był sfałszowany."
        • martingegner By zastosować to samo uzasadnienie, musi 01.09.10, 11:44
          Pamiętaj tylko, że nawet wtedy trzeba będzie poczekać na podobne
          orzeczenie sądu. U nas nie obowiązuje common law.
    • l.george.l Cienka teczka to powód do wstydu a nie chwały 01.09.10, 11:37
      Spójrzmy prawdzie w oczy. Kto nie miał teczki? Tylko ten, kto nic nie znaczył.
      Jest jeszcze druga ewentualność: ma zawartość teczki u siebie.
      • p.heniu Tusek dostał z IPNu ponad 400 razy mniej stron od 01.09.10, 11:43
        Kaczki. dokładnie to jedną stronę. Ma się wstydzić?
        • wos9 Re: Tusek dostał z IPNu ponad 400 razy mniej stro 01.09.10, 12:22
          p.heniu napisał:

          > Kaczki. dokładnie to jedną stronę. Ma się wstydzić?
          >
          Skąd to wstrząsające info?
          • ayran Re: Tusek dostał z IPNu ponad 400 razy mniej stro 01.09.10, 12:48
            Wiem jak się uzyskuje takie newsy.
            Trzeba zdjąć buty, usiąść w kucki i ssać duży palec u nogi. Dobrze,
            kiedy noga (a co za tym idzie rówmnież palec) jest brudna.

            Rzeczpospolita napisała o czterdziestu sześciu stronach

            www.rp.pl/artykul/83960.html

            ... ale spod paznokcia p.henia w dużum palcu prawej brudnej nogi
            udało się wyssać jedną.
            • wos9 Re: Tusek dostał z IPNu ponad 400 razy mniej stro 01.09.10, 13:03
              ayran napisał:

              > Wiem jak się uzyskuje takie newsy.
              > Trzeba zdjąć buty, usiąść w kucki i ssać duży palec u nogi.
              Dobrze,
              > kiedy noga (a co za tym idzie rówmnież palec) jest brudna.
              >
              > Rzeczpospolita napisała o czterdziestu sześciu stronach
              >
              > www.rp.pl/artykul/83960.html
              >
              > ... ale spod paznokcia p.henia w dużum palcu prawej brudnej nogi
              > udało się wyssać jedną.
              >
              Dzięki. Tak podejrzewałam.
            • p.heniu O tym nie wiedziałem. W 2005 roku 01.09.10, 13:10
              Tusek w 2005 r. pokazywał PIS dokładnie całe DWIE strony.

              Donald Tusk przekazał wczoraj sztabowi PiS dokumenty IPN, które otrzymał z
              IPN na swój temat. Mówił, że popiera pełny dostęp do archiwów IPN i że jego
              teczka jest „bardzo maluteńka” ze względu na zniszczenia zasobów archiwalnych w
              Gdańsku. Materiały liczą dwie strony - to notatka służbowa z 30 września
              1981 r. o inauguracji roku akademickiego na Uniwersytecie Gdańskim. Nazwisko
              Tuska pojawia się w kontekście współpracy ze studentami przy redagowaniu
              biuletynów „S". „Studenci ci współpracują przy redakcji BIPS i »Głosu Wolnego «
              pod kierunkiem m.in. (to dwa zaczernione pola) oraz Donalda Tuska, niedawnego
              aktywisty NZS UG". W środę pikietę w sprawie teczki Tuska urządziło pod IPN
              Forum Młodych PiS.

              wyborcza.pl/1,76842,2956107.html
              Te 46 stron to i tak 10 razy mniej. Z tym, że nie przypominam sobie by Kaczor
              kwestionował działalność Tuska, wręcz przeciwnie pamiętam, ze ciepło się o jego
              zaangażowaniu w gdańskich strukturach wypowiadał.

              Tyle.
              • ayran Re: O tym nie wiedziałem. W 2005 roku 01.09.10, 13:15
                A jakie to ma znacznenie, czy wiedziałeś, czy nie? Zakładając, że
                pisząc to co napisałeś, uważałeś za prawdziwa informację, którą
                teraz linkujesz i tak skłamałeś, twierdząc, że IPN pokazał jedną
                stronę, skoro byleś przekonany, że pokazał dwie.
                • p.heniu Re: O tym nie wiedziałem. W 2005 roku 01.09.10, 13:26
                  Tak pomyliłem się o jedną stronę. Teraz ci ulżyło?
                  • ayran Re: O tym nie wiedziałem. W 2005 roku 01.09.10, 13:34
                    Mówiąc ściśle, pomyliłeś się o 45 stron, bo taka była różnica
                    pomiędzy tym, co ujawnił IPN, a tym, co byłeś łaskaw napisać.
                    O jedną stronę, to co najwyżej zaniżyłeś, i to celowo, informację na
                    ten temat według własnego stanu wiedzy.

                    Ale idźmy dalej. Twierdzisz, że w teczce Jarosława stron było
                    dziesięć razy więcej niż 46 stron teczki Tuska. To co Jarosław
                    ujawnił, to około 200 stron. Co w takim razie było w pozostałych
                    dwustu kilkudziesięciu?
                    • p.heniu O jedną. Senator PO, chyba można wierzyc w jego 01.09.10, 13:37
                      rzetelność, znalazł tylko jedną kartkę.
                      • ayran Re: O jedną. Senator PO, chyba można wierzyc w je 01.09.10, 13:42
                        Jeszcze raz wróćmy do prawnego elementarza: jeśli w procesie, dajmy
                        na to, mordercy, nie uda się znaleźć dowodów jego winy, to sąd jest
                        obowiązany go uniewinnić. Jesli takie dowody uda się znaleźć pięć
                        lat później, to mordercę można skazać, a sędzia wydający wyrok
                        uniewinniający w pierwszym procesie nie staje się przez to
                        automatycznie oszustem. Nawet gdyby był członkiem jakiejś partii
                        nielubianej przez p.henia. Rozumiesz tę analogię?
                        • p.heniu Analogia jest bez sensu. 01.09.10, 13:53
                          Rozumiem, że czekamy na dowody, że to ty mordowałeś nie Marchwicki. W sprawie
                          Kaczyńskiego nie było ŻADNYCH dowodów, ani jednego poza fałszerwstwem.
                          Zakładam, że nie ma żadnych dowodów by twierdzić, że ty dopuściłeś się zabójstw,
                          które przypisano Marchwickiemu, a nie że czekam bo nie wiadomo czy się nie znajdą.
                          Na prawie się nie znasz, gdyż kwestia wznowienia postępowania przeciwko osobie
                          uniewinnionej prawomocnie od zarzutu popełnienia przestępstwa jest nieco
                          bardziej skomplikowana.
                          • ayran Re: Analogia jest bez sensu. 01.09.10, 14:01
                            Biorąc pod uwagę, że jej nie zrozumiałeś, była rzeczywiście bez
                            sensu, jako niedostosowana do twoich możliwości percepji.

                            To jeszcze raz, powoli: z faktu że IPN w 2005 roku był w posiadaniu
                            dwóch stron, co do których istniała pewność, że dotyczą Tuska,a
                            kilka lat póżniej tych stron było 46 nie wynika, że prezes tegoż IPN
                            ujawniając dwie strony w 2005 roku był oszustem. Nie był też wówczas
                            senatorem PO, wbrew temu co sugerujesz, nie został też nim dzięki
                            temu, że ukrył 44 strony, gdyż nie było w nich nic, co wymagałoby
                            ukrycia. Teraz zrozumiałeś? To napisz jeszcze, co było na tych
                            dwustu kilkudzisięciu stronach teczki Jarosława, które nie zostały
                            ujawnione.
                            • p.heniu Re: Analogia jest bez sensu. 01.09.10, 14:09
                              Czy masz jakieś zwidy. Gdzie napisałem o oszustwie Kieresa. Ufałem jego
                              profesjonalizmowi. Znaleźć akta paszportowe to nie jest wielka sztuka.
                              Jeszcze raz tłumaczę jak krowie na granicy, że analogia do popełnienia
                              przestępstwa w tym wypadku jest w ogóle nie trafiona. Ja niczego Tuskowi w
                              zakresie działalności przed 89 nie zarzucam, bo nie mam żadnych podstaw. Kumasz?
                              Tak samo nie zarzucałbym Kaczyńskiemu choćby szlag (tzn. młyny w Konstancinie
                              Jeziornej lub ogniska) trafił wszystkie dokumenty. Nie trafił wszystkich.
                              • ayran Re: Analogia jest bez sensu. 01.09.10, 14:16
                                Rozumiem. Twierdzisz po prostu, że nie kłamałeś o jednej stronie w
                                teczce Tuska, ponieważ Kieres mówił o dwóch stronach, a to że
                                później się okazało, że stron było 46 nie ma znaczenia, bo ufasz
                                profesjonalizmowi Kieresa, zwłaszcza że potem został senatorem z
                                poparciem PO. Tak?

                                To jeszcze pochylmy się nad tymi ponad dwustu nieujawnionymi
                                stronami z teczki Jarosława.
                                • p.heniu Re: Analogia jest bez sensu. 01.09.10, 14:26
                                  Tak ma znaczenie, że odnaleziono akta paszportowe. Schodzisz w z prawniczych
                                  bredni na ziemię.
                                  Nie czytam wszystkiego. dlatego nie twierdzę, że była jedna kartka. Okazuje się,
                                  że prawdopodobnie bezpartyjny senator z PO jest partaczem i stanowi jeszcze
                                  jeden dowód na to jakich profesjonalistów dobiera sobie PO.
                                  Nie bawi mnie odwracanie kota ogonem. Może się wypowiesz w sprawie wątpliwości
                                  autora chętnie na ten temat porozmawiam. Czy zestawianie sprawy Bolka i
                                  fałszerstwa lojalki ma sens? Jeżeli tak to dlaczego?
                                  • ayran Re: Analogia jest bez sensu. 01.09.10, 14:50
                                    p.heniu napisał:


                                    > Nie czytam wszystkiego. dlatego nie twierdzę, że była jedna
                                    kartka.

                                    Rozpocząłeś od stwierdzenia, że była jedna strona, w kontraście do
                                    ponad czterystu stron w teczce Jarosława. Nawiasem mówiąc dwie
                                    strony to niekoniecznie jedna kartka, do ktorej się obecnie
                                    przyznajesz.
                                    I jakoś wciąż nie możesz wydobyć z siebie choć słowa o tym, co było
                                    w tych ponad dwustu nieujawnionych, bo Jarosław ujawnił 200.

                                    > Okazuje się
                                    > ,
                                    > że prawdopodobnie bezpartyjny senator z PO jest partaczem i
                                    stanowi jeszcze
                                    > jeden dowód na to jakich profesjonalistów dobiera sobie PO.

                                    A jaki partacz odpowiada za ponad dwieście stron z teczki Jarosława?



                                    > Może się wypowiesz w sprawie wątpliwości
                                    > autora chętnie na ten temat porozmawiam.

                                    Jakich wątpliwości? Sąd orzekł, że fotokopia dokumentu
                                    opublikowanego jako "lojalka" Kaczyńskiego nie jest wystarczającym
                                    dowodem na to, że Kaczyński lojalkę podpisał.
                                    Oraz że winny jest Barański, gdyż publikując ten papier nie czynił
                                    tego w przekonaniu, że dokument jest autentyczny. Oraz że nie ma
                                    żadnych dowodów na to, że dokument został wytworzony w UOP.

                                    Biorąc pod uwagę ten stan rzeczy analogia jest pełna.
                                    • p.heniu Re: Analogia jest bez sensu. 01.09.10, 15:14
                                      Chyba coś znaleziono w szafie Lesiaka prawda? Powołaj tezy z opinii biegłych i
                                      nie manipuluj.
                                      Nie ma żadnej analogii.
                                      Rozpocząłem od tego stwierdzenia nie wiedząc, że odnaleziono bohaterskie akta
                                      paszportowe. Chciałem wykazać, że brenie o "cienkości" są bez sensu, gdyż nie
                                      stawiałem zarzutu z cienkości Tuskiej kartki.
                                      Nie mówiąc o tym, że dowodami sprawie Bolka są nie tylko kserokopie jednego czy
                                      dokumentów tylko cały szereg dowodów wzajemnie nie sprzecznych i uzupełniających
                                      się. Dowodów pośrednich dostarczał sam
                                      Wałęsa.
                                      Nie ma analogi, nie dlatego, że nie lubię Wałęsy. Tuska też nie lubię, ale z
                                      kapelusza nie wyciągam głupot. Jesteś zaślepiony nienawiścią ale to już nie moja
                                      wina.
                                      • ayran Re: Analogia jest bez sensu. 01.09.10, 15:37
                                        p.heniu napisał:

                                        > Chyba coś znaleziono w szafie Lesiaka prawda?

                                        Co mianowicie?

                                        > Powołaj tezy z opinii biegłych i
                                        > nie manipuluj.

                                        Jeśli masz jakieś opinie biegłych, to ujawnij ich tezy, bo
                                        najwyraźniej uważasz, że potwierdzą one to o czym mówisz.

                                        > Chciałem wykazać, że brenie o "cienkości" są bez sensu, gdyż nie
                                        > stawiałem zarzutu z cienkości Tuskiej kartki.

                                        A po co w ogóle uwznałeś za własciwe pisac o objętości teczki Tuska?
                                        Ot tak sobie, bo taki rzetelny jesteś?

                                        > Nie ma analogi, nie dlatego, że nie lubię Wałęsy.

                                        Byłoby dość głupie z twojej strony przyznać się, że uważasz jak
                                        uważasz z tego powodu, że Wałęsy nie lubisz.

                                        > Tuska też nie lubię, ale z
                                        > kapelusza nie wyciągam głupot.

                                        Nie wiem, kto coś wyciągnął z kapelusza. Sprawa lojalki Jarosława
                                        jest znana od wielu lat. Osobiście uważam, że Jarek żadnej lojalki -
                                        w takim rozumieniu jakie przypisywał mu Barański - nie podpisał, ale
                                        nie uważam, że mówienie o lojalce przez tych, którzy uważają
                                        inaczej, narusza dobra osobiste Kaczyńskiego.

                                        Co do Wałęsy z kolei - uważam, że agentem nie był. Nie mam natomiast
                                        wyrobionego zdania w sprawie, czy Wyszkowski naruszył jego dobra
                                        osobiste, gdyż nie wiem zbyt dokładnie, co powioedział czy napisał
                                        Wyszkowski. Od dłuższego czasu nie interesują mmnie wynurzenia tego
                                        pana.

                                        Jesteś zaślepiony nienawiścią ale to już nie moj
                                        > a
                                        > wina.


                                        Uważam Jarosława Kaczynskiego za szkodnika niszczącego polskie życie
                                        publiczne, ale nie twierdzę że wszystko w życiu robił źle. Twirdzę
                                        natomiast, że wątpliwości w sprawie jego zachowania w stanie
                                        wojennym są uzasadnione.
          • p.heniu Re: Tusek dostał z IPNu ponad 400 razy mniej stro 01.09.10, 13:34
            Stąd. Najdzielniejszy z dzielnych bezpartyjny Leon Kieres późniejszy senator PO
            znalazł jedną kartkę:
            wyborcza.pl/1,76842,2956107.html
        • erg_samowzbudnik Re: Tusek dostał z IPNu ponad 400 razy mniej stro 01.09.10, 19:48
          p.heniu napisał:

          > Kaczki. dokładnie to jedną stronę. Ma się wstydzić?
          >
          Ale od której ? Od tej na zimno?
    • p.heniu Nie rozumiesz prostych rzeczy 01.09.10, 11:38
      tłumoku, jesteś najlepszym przykładem na konieczność nauczania logiki w szkole
      podstawowej, przed dopuszczeniem do komputera.

      Słuchaj dziecinko.
      Jedynym, powtarzam jednym dowodem na podpisanie lojalki jest dokument co do
      którego biegli orzekli, że został podrobiony jak. Także sam Urban kiedyś
      stwierdził, że dali się podprowadzić.
      W aktach Bolka są dokumenty dotyczące współpracy, co do których nie ma takiej
      opinii. "Bolek" został bezsprzecznie zarejestrowany jako
      TW, są zeznanie iszereg kwitów, które mogą zdaniem jednych świadczyć o
      współpracy, dla innych są zbyt niewystarczające.

      Czyli w sprawie Kaczora NIE MA ŻADNEGO dowodu poza twoimi urojeniami, zaś w
      sprawie Bolka kwity są. Pomijam kradzież dokumentów z teczki w czasie gdy
      została bezprawnie wypożyczona Bolkowi. Kumasz?

      Poza tym podkreślę ponieważ nie wszyscy rozróżniają tzw. lojalka nie była
      jakimkolwiek zobowiązaniem do współpracy z tajnymi służbami.
      • polazrski Re: Nie rozumiesz prostych rzeczy 01.09.10, 12:08
        To znaczy jedynie, panie heniu, ze w czasie pracy w kancelarii
        prezydenta Walesy Jarek, wzorem swego pana, wyczyscil archiwa. Na jego
        szczescie zaden PO Cenckiewicz sie nim tak nie interesuje jak
        Kurrrr.tyka IPN Wałęsą.
        • p.heniu Gdybyć miał w nawyknieniu zaznajomienie się 01.09.10, 13:00
          z tematem o którym piszesz znałbyś datę zwolnienia Kaczyńskich, datę oraz
          okoliczności dostarczenia "teczki" Bolka, i nie tylko jego, do Belwederu, spis
          dokumentów, które zaginęły gdy dysponował nimi Wałęsa. Najłatwiej pitolić o
          czymś, o czym nie ma się zielonego pojęcia, tylko wdrukowaną do mózgu cudzą opinię.
          • ayran Re: Gdybyć miał w nawyknieniu zaznajomienie się 01.09.10, 13:10
            Zważywszy, że w tym kilkunastowpisowym wątku udało się p.henia
            złapań dwa razy na pospolitych łgarstwach, jego pouczanie innych
            wygląda dość groteskowo.
            • p.heniu Bujaj się kolo. Na jakich łgarstwach? Pomyłka to 01.09.10, 13:28
              nie łgarstwo, tępy jak Barański manipulancie.

              Jeżeli twierdzisz, że Urban to nie redakcja NIE, napisz z czego to wywodzisz?
              • ayran Re: Bujaj się kolo. Na jakich łgarstwach? Pomyłka 01.09.10, 13:36
                proponuję, byś się zaznajomił z elementarnymi pojęciami prawnymi,
                takimi jak powód, pozwany, obwiniony, skazany itp.
                Następnie sprawdź sobie informacje na temat rzeczonego procesu i jak
                ci się uda wykazać, że to Urban prostował, to będę się bujał.
                • p.heniu Re: Bujaj się kolo. Na jakich łgarstwach? Pomyłka 01.09.10, 14:05
                  Co ma do tego termin obwiniony, skazany? Jeszcze ci dyplom odbiorą. Nie
                  kompromituj się facet i zrób sobie repetę z podstawowych pojęć prawnych.
                  Dla mnie NIE to Urban.
                  • ayran Re: Bujaj się kolo. Na jakich łgarstwach? Pomyłka 01.09.10, 14:13
                    Rozumiem. Dla ciebie NIE, to Urban, w związku z czym nawet jeśli w
                    rzefzonym procesie jedyną osobą skazaną był Barański, to i tak
                    będziesz twierdził, że skazali Urbana.

                    Odwrotnie niż na przykład w przypadku Macierewicza - jeśli w wyniku
                    jego poczynań orzeczono, że odszkodowanie ma płacić MON, to żadnej
                    winy Macierewicza w tej sprawie nie ma.
                    • p.heniu Re: Bujaj się kolo. Na jakich łgarstwach? Pomyłka 01.09.10, 14:36
                      Przepraszam, a gdzie ja pisałem o skazaniu Urbana. Chyba wyraźnie "stoi", że dla
                      mnie redakcja NIE to Urban.
                      Dla mnie sprawa "lojalki" jest zamknięta. Tak jak uważan, że ocenianie kogoś po
                      grubości "teczki" jest bez sensu. Bo 99,9 % forumowiczów chciałoby mieć choć
                      cztery strony, oprócz akt paszportowych, jeżeli ktoś o paszport występował.
                      • enrico.palazzo Re: Bujaj się kolo. Na jakich łgarstwach? Pomyłka 01.09.10, 14:52
                      • ayran Re: Bujaj się kolo. Na jakich łgarstwach? Pomyłka 01.09.10, 14:57
                        p.heniu napisał:


                        > Przepraszam, a gdzie ja pisałem o skazaniu Urbana. Chyba
                        wyraźnie "stoi", że dl
                        > a
                        > mnie redakcja NIE to Urban.


                        No to jeszcze raz. Jarosław Kaczyński pozwał redakcję "Nie" oraz -
                        osobno - Barańskiego. Skazano wyłącznie Barańskiego. A ty
                        twierdzisz, że Urban się przyznał, bo dla ciebie redakcja "Nie" to
                        Urban.

                        > Dla mnie sprawa "lojalki" jest zamknięta. Tak jak uważan, że
                        ocenianie kogoś po
                        > grubości "teczki" jest bez sensu.

                        Jasne. A o jednostronicowej teczce Tuska pisałeś właśnie dlatego -
                        bo nie chciałeś go oceniać na podstawie grubości teczki.
                        • p.heniu Re: Bujaj się kolo. Na jakich łgarstwach? Pomyłka 01.09.10, 15:21
                          Aryan jak piszesz, że pozwał, a później że sąd skazał to ty naprawdę kup sobie
                          podręcznik prawa dla ułomnych i przyswój sobie podstawowe pojęcia z zakresu
                          prawa cywilnego i karnego, inie rób misz masz. Jeżeli pozwał Tygodnik do co sąd
                          oddalił pozew? Nie znając sprawy mogę przypuszczać, że chyba nie. Może w ogóle
                          pozwu nie było.

                          Nie można było skierować aktu oskarżenia przeciw Tygodnikowi tylko przeciw
                          osobie fizycznej, więc skazanie "tylko" Barańskiego nikogo nie dziwi bo na ławie
                          oskarżonych nie było Tygodnika. Nie baw się więcej pojęciami których kompletnie
                          nie rozróżniasz. Szybkie ale intensywne korki z podstaw prawa bardzo ci się
                          przydadzą.
                          • ayran Re: Bujaj się kolo. Na jakich łgarstwach? Pomyłka 01.09.10, 15:50
                            p.heniu napisał:

                            Jeżeli pozwał Tygodnik do co sąd
                            > oddalił pozew? Nie znając sprawy mogę przypuszczać, że chyba nie.
                            Może w ogóle
                            > pozwu nie było.


                            To dobrze że zaznaczasz, że nie znasz sprawy, natomiast używanie
                            nieznajomości sprawy jako argumentu za przypuszczaniem czegoś, to
                            lekkie nadużycie.


                            > Nie można było skierować aktu oskarżenia przeciw Tygodnikowi tylko
                            przeciw
                            > osobie fizycznej, więc skazanie "tylko" Barańskiego nikogo nie
                            dziwi bo na ławi
                            > e
                            > oskarżonych nie było Tygodnika.

                            Nigdzie nie pisałem o pozywaniu tygodnika, tylko redakcji (choć
                            mówiąc ściśle, powinienem był napisać wydawcy, jako podmiotu
                            posoiadającego osobowość prawną). I osobno Barańskiego. Zrób sobie
                            szybką kwerendę, to nie będziesz musiał argumentować że coś
                            przypuszczasz, bo nie znasz sprawy.
                            • p.heniu Re: Bujaj się kolo. Na jakich łgarstwach? Pomyłka 01.09.10, 16:05
                              Ja ci naprawdę radzę weź sobie korki z prawa. Barański dostał grzywnę, zatem był
                              oskarżony.
                              Bełkoczesz w ten sposób: No to jeszcze raz. Jarosław Kaczyński pozwał
                              redakcję "Nie" oraz - osobno - Barańskiego. Skazano wyłącznie Barańskiego.

                              Nawet nie wiesz gdzie bełkoczesz. Teraz piszesz już nie o skazaniu tylko o
                              pozwaniu Barańskiego. Przecież ty nie odróżniasz aktu oskarżenia i wyroku w
                              sprawie karnej, od powództwa i wyroku w sprawie cywilnej.
                              Skoro jesteś zorientowany napisz wreszcie do cholery kto był oskarżony, a kto
                              pozwany. Czy sąd jakiegoś oskarżonego uniewinnił lub oddalił powództwo wniesione
                              przeciw jakiemuś pozwanemu. Może poproś o pomoc kogoś dużo starszego np.
                              jakiegoś studenta prawa z III czy IV roku.
                              • ayran Re: Bujaj się kolo. Na jakich łgarstwach? Pomyłka 01.09.10, 16:14
                                Jesteś przekonanym, że to ja, a nie ty pisałem o jakimś oskarżonym?
                                Pewnie nie znasz treści moich wpisów i dlatego tak przypuszczasz?
                                Z treści twojego wpisu wnoszę, że w ogóle nie jesteś zorientowany w
                                sprawie, w której tak bohatersko bronisz Jarosława Kaczyńskiego oraz
                                nie słyszałeś nigdy o tym, by w związku z artykułem można było
                                pozwać i autora jak osobę fizyczną i wydawcę, który go zatrudnia.

                                A może masz jakiś zupełnie inny problem i chciałeś sobie poutyskiwać?
                                • p.heniu Re: Bujaj się kolo. Na jakich łgarstwach? Pomyłka 01.09.10, 20:36
                                  Skoro pisałeś o skazaniu to musiał być oskarżony, nieprawdaż? Na pewno nie
                                  obwiniony (występuje w postępowaniu w sprawach o wykroczenia). To ostania lekcja
                                  udzielona gratis.
                                  • ayran Re: Bujaj się kolo. Na jakich łgarstwach? Pomyłka 01.09.10, 20:47
                                    Żebym dobrze zrozumiał istotę twojej "korepetycji". Twierdzisz, że
                                    obwinionego nie mozna skazać, bo zkazać można jedynie oskarżonego?
            • polazrski Re: Gdybyć miał w nawyknieniu zaznajomienie się 01.09.10, 13:30
              Poza tym Yaro mogl miec jakiegos pana henia w archiwach msw, ktory
              podprowadzil co trzeba. Rozne cuda sie zdarzaly z takimi panami
              heniami.;)
      • ayran Re: Nie rozumiesz prostych rzeczy 01.09.10, 12:55
        Łżesz p.heniu jak przysłowiowy myszowaty.
        Urban w sprawie lojalki Kaczyńskiego niczego takiego nie powiedział.
        Jedyny przypadek, w którym Urban przyznał się do tego, że dał się
        podprowadzić, to przypadek Ćwiąkalskiego.

        W sprawie lojalki wypowiadał się wyłącznie redaktor Barański, swoją
        drogą taki sam łajdak jak Urban, ale i tak bardziej honorowy niż
        Kaczyński.
        • p.heniu Re: Nie rozumiesz prostych rzeczy 01.09.10, 13:18
          Opierałem się na informacji iż redakcja przyznała. Dla mnie redakcja to Urban.
          widocznie Urban nie miał odwagi się przyznać, że go podpuścili.

          Panowie Barański i Urban byli jawnymi współpracownikami SB i zajmowali się np.
          rozpowszechnianiem kłamstw dotyczących np. "garsoniery" ks. Jerzego Popiełuszki
          przedstawiając dowody podrzucone przez kpt. Piotrowskiego za wiedzą i
          przyzwoleniem Kiszczaka. Jesteś mocno p..ty, żeby twierdzić, że ci goebbelsowcy
          mają choć odrobinę honoru. Ty go nie masz na pewno zestawiając tych
          komunistycznych zbrodniarzy z Kaczyńskim.
          • ayran Re: Nie rozumiesz prostych rzeczy 01.09.10, 13:22
            p.heniu napisał:

            > Opierałem się na informacji iż redakcja przyznała.

            W takim razie daj link do tej informacji.

            > Jesteś mocno p..ty, żeby twierdzić, że ci goebbelsowcy
            > mają choć odrobinę honoru. Ty go nie masz na pewno zestawiając tych
            > komunistycznych zbrodniarzy z Kaczyńskim.

            Jesli chodzi o respektowanie wyroków sądów niepodległej
            Rzeczypospolitej Polskiej, zarówno Barański jak i Urban mogą
            stanowić wzór ludzi honoru dla Jarosława Kaczyńskiego.
            • p.heniu Re: Nie rozumiesz prostych rzeczy 01.09.10, 13:31
              Konkretnie o co chodzi?
              • wos9 Re: Nie rozumiesz prostych rzeczy 01.09.10, 13:51
                p.heniu napisał:

                > Konkretnie o co chodzi?
                >
                Czego nie zrozumiałeś z postu Ayrana?
                • p.heniu Re: Nie rozumiesz prostych rzeczy 01.09.10, 14:14
                  Nie wiem do czego pije w kwestii wykonywania wyroków przez JarKacza.
      • boblebowsky Re: Nie rozumiesz prostych rzeczy 01.09.10, 13:13
        Ty za to tłumoku jesteś najlepszym przykładem czczenia Jarosława niczym boga.
        Zgodnie z zasadą Kaczyńskich, którą niejednokrotnie stosowali, jeżeli nie można
        znaleźć dowodów to znaczy, że zostały zniszczone. I tak samo sprawa wygląda z
        lojalką Jareczka, no chyba, że do pana prezesa stosujemy inną miarę, tę boską.
        Poza tym sprawa współpracy TW JAR opiera się również na relacjach innych osób.
        Przecież było o tym swojego czasu bardzo głośno:))

        Słuchaj dziecinko.
        > Jedynym, powtarzam jednym dowodem na podpisanie lojalki jest dokument co do
        > którego biegli orzekli, że został podrobiony jak. Także sam Urban kiedyś
        > stwierdził, że dali się podprowadzić.
        > W aktach Bolka są dokumenty dotyczące współpracy, co do których nie ma takiej
        > opinii. "Bolek" został bezsprzecznie zarejestrowany jako
        > TW, są zeznanie iszereg kwitów, które mogą zdaniem jednych świadczyć o
        > współpracy, dla innych są zbyt niewystarczające.
        >
        > Czyli w sprawie Kaczora NIE MA ŻADNEGO dowodu poza twoimi urojeniami, zaś w
        > sprawie Bolka kwity są. Pomijam kradzież dokumentów z teczki w czasie gdy
        > została bezprawnie wypożyczona Bolkowi. Kumasz?
        >
        > Poza tym podkreślę ponieważ nie wszyscy rozróżniają tzw. lojalka nie była
        > jakimkolwiek zobowiązaniem do współpracy z tajnymi służbami
        • p.heniu Re: Nie rozumiesz prostych rzeczy 01.09.10, 13:39
          Jesteś równie tępy, gdyż nie napisałem niczego, z czego można wywnioskować, że
          czczę Kaczyńskiego jak Boga.
          • boblebowsky Re: Nie rozumiesz prostych rzeczy 01.09.10, 13:50
            p.heniu napisał:

            > Jesteś równie tępy, gdyż nie napisałem niczego, z czego można wywnioskować, że
            > czczę Kaczyńskiego jak Boga.

            Równie tępy jak ty? Wypraszam sobie!
            Wnioski wyciągnąłem na podstawie wielu twoich wpisów. Nie widziałem żadnego
            wątku w którym poddałbyś krytyce PIS lub pana prezesa, zamiast tego wylizujesz
            mu przy każdej okazji do samej kości:)) Tak więc będę się upierać przy
            stwierdzeniu, że łamiesz pierwsze przykazanie dekalogu.
            • p.heniu Re: Nie rozumiesz prostych rzeczy 01.09.10, 14:13
              nie jak ja, tylko autor pierwszego postu. Ja jestem z pewnością mniej oświecony
              od ciebie i bardzo mi to pochlebia.
              • boblebowsky Re: Nie rozumiesz prostych rzeczy 01.09.10, 14:16
                p.heniu napisał:

                Ja jestem z pewnością mniej oświecony
                > od ciebie i bardzo mi to pochlebia.

                Idź się lepiej wyspowiadać.
    • polazrski Re: Wyrok w sprawie Wałęsy a lojalka Jarosława 01.09.10, 12:04
      Dokladnie. I ze to nie Rajmund strzyknal sperma, a sam pan bog.
    • wiosnaludzikow Re: Wyrok w sprawie Wałęsy a lojalka Jarosława 01.09.10, 14:06
      W procesie chodziło o wolność słowa. Jeżeli jest publicznie
      wiadomo,że lojalka Kaczora była sfałszowana to nie wolno a na etapie
      kiedy lokalka nie była jeszcze określona jako fałszywa ...tak, można
      było mówic , że " moim zdaniem" Kaczyński podpisał lokalkę i
      Kaczor miałby przełknać gorzką ślinę ale nie miałby podstaw skarzyć
      kogoś bo ....bo jest osobą publiczną.
      PS
      Jest też niesubtelna róznica między lokalką a agenturalnością.
      Sąd wydał wyrok na cywilizowanym, światowym poziomie.
    • kecawa R nie płacz nad Bolkiem ibajkami TVN czy Wyborczej 01.09.10, 14:30
      • wos9 A KTO w tym wątku płacze? 01.09.10, 15:47

    • martingegner "A u was murzynów biją" ;) 01.09.10, 15:12
      • all.correct Bolek = Placek. 01.09.10, 17:49
        ICBDU !
    • pit_44a Re: Wyrok w sprawie Wałęsy a lojalka Jarosława 01.09.10, 19:06
      Z tą lojalką JK to śmieszna sprawa. Lepiej byłoby dla niego, gdyby się
      znalazł oryginał. Bo wtedy od biedy można by zrozumieć, dlaczego SB
      wypuściło go w grudniu 81 (a sama lojalka to przecież nie zgoda na
      współpracę). A skoro nie ma lojalki (a właściwie jest, ale
      sfałszowana), to nasuwa się pytanie, co zaoferował JK sbecji, że go
      potraktowała jak kumpla, a nie wroga publicznego?
      • polazrski Re: Wyrok w sprawie Wałęsy a lojalka Jarosława 01.09.10, 19:44
        pit_44a napisał:

        Dobre pytanie.;)))
        • piotr7777 Re: tylko że Wałęsa na 99 % był TW 01.09.10, 20:10
          ... na co wskazuje książka Cenckiewicza i Gontarczyka (a także fakt,
          że nikt nie podjął z nią merytorycznej polemiki) oraz manipulację
          teczką TW Bolka z I połowy lat 90.
          Natomiast Jarkacz lojalki nie podpisał na co wskazuje z kolei wyrok
          sądu z 1993 r. w procesie jaki wytoczył MArkowi Barańskiemu z Nie.
          Przynajmniej tej lojalki, którą posługiwał się Barański (on sam
          później bronił się, że został wprowadzony w błąd, ale nie
          kwestionował, faktu, że jest sfałszowana).
          • all.correct Re: tylko że Wałęsa na 99 % był TW 02.09.10, 07:29
            piotr7777 napisał:

            > ... na co wskazuje książka Cenckiewicza i Gontarczyka (a także
            fakt,
            > że nikt nie podjął z nią merytorycznej polemiki) oraz manipulację
            > teczką TW Bolka z I połowy lat 90.
            > Natomiast Jarkacz lojalki nie podpisał na co wskazuje z kolei
            wyrok
            > sądu z 1993 r. w procesie jaki wytoczył MArkowi Barańskiemu z Nie.
            > Przynajmniej tej lojalki, którą posługiwał się Barański (on sam
            > później bronił się, że został wprowadzony w błąd, ale nie
            > kwestionował, faktu, że jest sfałszowana).
            Moim zdaniem na 100 % !
    • 1975mandy Re: Wyrok w sprawie Wałęsy a lojalka Jarosława 02.09.10, 17:43
      Bardzo dziekujemy, wiec Pan Palikot tez ma prawo mowi prawde , nareszcie Pan Palikot
      moze dzielic sie swoja opinia a szczegolnie jest to interesujace, ze oparata jest na
      faktach. Jest jednak rownica miedzy mowieniem prawdy a falszywymi oskarzeniami, nie
      majacymi nic z prawda i faktami. Pan Walesa ma wyrok, ze nigdy nie byl BOLKIEM i
      nugdy nie sprzedawal tajemnic do eSB. Jesli jest klamstwo, wowczas Pan Walesa(w tym
      przypadku) ma prawo sadzic Kaczynskiego o znieslawienie i kazdego polityka kto nazywa
      Walese Bolkiem . !!!!!!! To samo jest z Prasa, Prasa nie ma prawa oskarzac bez
      namacalnych faktow, to samo dotyczy TV i Radia!!!!! Musza oskarzenia byc poparte
      prawda a inaczej oskarzac i za kratki. Do dziela Panie Waleso!!!!
      • piotr7777 Re: Wyrok w sprawie Wałęsy a lojalka Jarosława 02.09.10, 18:35
        > Bardzo dziekujemy, wiec Pan Palikot tez ma prawo mowi prawde , nareszcie Pan Pa
        > likot
        > moze dzielic sie swoja opinia a szczegolnie jest to interesujace, ze oparata j
        > est na
        > faktach. Jest jednak rownica miedzy mowieniem prawdy a falszywymi oskarzeniami,
        > nie
        > majacymi nic z prawda i faktami. Pan Walesa ma wyrok, ze nigdy nie byl BOLKIEM
        > i
        > nugdy nie sprzedawal tajemnic do eSB.

        Tylko że ów wyrok oparty jest na niepełnym materiale dowodowym (bo teczka TW Bolka została
        nieco zredukowana w czasie prezydentury Wałęsy) a poza tym niektórych dowodów w ogóle nie
        przeprowadzono (np. przyjęto że pewien funkcjonariusz SB nie zyje, choć miał się dobrze).
        Dlatego choć z prawnego punktu widzenia jest to wyrok skuteczny jego wartość historczyna jest
        niewielka. Podobnie jak decyzja Leona Kieresa o przyznaniu byłemu prezydentowi statusu
        pokrzywdzonego wydana z ewidentnym nagięciem ówczesnych przepisów.
        Cenckiewicz i Gontarczyk przedstawili dowody przemawiające za tym, że Wałęsa był TW Bolkiem w
        I połowie lat 70 (i tylko wtedy, później już nie). Nikt nie podjął z nimi merytorycznej polemiki ani nie
        podważył przyjętej metody badawczej - natomiast atakowano ich za sam fakt podjęcia tego
        tematu. No i obrona Wałęsy polegała nie na obalaniu tez ksiażkiu a na dowodzeniu jak wielkim
        człowiekiem jest Wałęsa.
        Poza tym sam Wałęsa nigdy nie krył, że "coś tam podpisał", ale nie rozwijał tematu a sympatyzujący
        z nim dziennikarze na ogół nie drążyli tej kwestii. Ci niesympatuzujący i tak nie mają szans na
        wywiad.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka