man_sapiens
01.09.10, 10:56
Sąd stwierdził, że wolno pisać, że Wałęsa współpracował z SB nawet, jeżeli nie
jest się w stanie tego udowodnić. Bo osoba publiczna musi liczyć się z takimi
wypowiedziami.
To oznacza, że można także swobodnie twierdzić, że słynna lojalka Jarosława
"300zł" Kaczyńskiego jest autentyczna. No bo po jaką cholerę miałaby być
fałszowana i przez kogo? Przecież podpisanie lojalki nie podchodzi nawet pod
ustawę lustracyjną. Jakby ktoś chciał zaszkodzić Jarosławowi, to by sfałszował
pokwitowanie odbioru pieniędzy od SB za informacje. A skoro Jarosław Kaczyński
nie mógł oprzeć się okazji na pobranie 300zł za dzień, w którym nie pracował w
Sejmie, to i na pączek od SBka mógł się połasic.