Dodaj do ulubionych

Wątek obrzydliwy, błeeeeeeee

31.05.05, 08:31
Po wczorajszych poszukiwaniach Dobra, Prawdy i Piękna ;-) strzelił mi do głowy pomysł z drugiego bieguna. Chodzi o najbardziej obrzydliwe opisy w literaturze, po których się robi niedobrze. I najlepiej nie z horrorów, bo te już z założenia mają straszyć.
Mnie np. jakoś dziwnie telepało, przy opisach skutków pobytu w zonie - "Piknik na skraju drogi" Strugackich.
Obserwuj wątek
    • kawa_malinowa oczywiscie: 31.05.05, 09:19
      "Pachnidło" pana Suskinda rzecz jasna! Żołądek sam podchodzi do gardła, mdłości
      dopadają człowieka...
      • braineater Re: oczywiscie: 31.05.05, 09:24
        Kosz ludzkich oczu w "Kaputt" Malapartego
        Oczy cokolwiek przydepnietę w "Malowanym Ptaku"
        Opis operacji i schorzeń przetoki (to jak penis zrasta się z odbytem) w
        biografii Kuby Rozpruwacza Patrici Cornwell
        Stosunek pokojówki z gruźlikiem w "Dzienniku Panny służącej"
        I dwoje gruźlików, z gruźlicą kości w "Kobiecie i mężczyźnie" Choromańskiego
        Pozdrowienia:)
        • kawa_malinowa Re: oczywiscie: 31.05.05, 09:28

          Dobre wychowanie szanują, ale w tym wypadku nieco upiornie brzmi
          to "Pozdrawiam" :)
        • amused.to.death Re: oczywiscie: 31.05.05, 22:23
          > Opis operacji i schorzeń przetoki (to jak penis zrasta się z odbytem) w
          > biografii Kuby Rozpruwacza Patrici Cornwell

          oooo...tej Patricii Cornwell nie czytałam:)
          Bardzo zachęcajace <lol>
      • fruwam tak... 31.05.05, 09:50
        chociaz jestes pierwsza osoba, ktora sie ze mna zgadza. moi znajomi uwielbiaja
        ta ksiazke, a ja musialam odlozyc po paru stronach. Dodam, ze zazwyczaj tak
        latwo sie nie poddaje...
    • kawa_malinowa Re: Wątek obrzydliwy, błeeeeeeee 31.05.05, 09:27

      Przy czytaniu "Padliny" Baudelaire'a rozkosz mieszała mi się z totalnym
      obrzydzeniem i wstrętem... cudowny wiersz.

      Za to "Rozdziobią nas kruki i wrony" to dla mnie prawie tylko obrzydzenie, jako
      że proza pana Żeromskiego nie napawa mnie zachwytem...
      • Gość: czarnaba Re: Wątek obrzydliwy, błeeeeeeee IP: *.csk.pl / *.csk.pl 31.05.05, 09:45
        Gnój - rozdział o smarkach. Fuuuj :((
    • Gość: Hubi Re: Wątek obrzydliwy, błeeeeeeee IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.05, 11:04
      Obdzieranie zywcem ze skory - W Kronice Murakamiego...;
      w Podrozy do kresu nocy - wiele takich scen - chocby kon gnijacy pod siodlem,
      opisy kolegow rozdzieranych przez granaty...
      Bleee.....
    • monikaannaj "Ohyda" Irvina Welsha 31.05.05, 11:11
      cała ksiązka jak tytuł.
    • kubissimo Re: Wątek obrzydliwy, błeeeeeeee 31.05.05, 11:33
      GEMRINAL Zoli i opis festynu w gorniczej osadzie
      totalne zezwierzecenie :/
    • another_story Re: Wątek obrzydliwy, błeeeeeeee 31.05.05, 12:07
      Wydłubywanie oczu łyżeczką w "Malowanym ptaku" (Kosińskiego generalnie nie
      lubię, ale debiut miał udany).
      Upiorne fragmenty "Auschwitz" Reesa. Równie upiorne jest zresztą tłumaczenie
      tej książki, przeniesione chyba słowo w słowo z serialu dokumentalnego.

      Hm, czy to nie Genet pisał o hodowli wszy łonowych? ;) Tego akurat niestety nie
      czytałam (biedaczka!), ale obiło mi się o uszy.
      • another_story Re: Wątek obrzydliwy, błeeeeeeee 31.05.05, 12:27
        Przypomniały mi się jeszcze "Zapiski psychopaty" Jerofiejewa. Jest w nich mowa
        o tym, jak kompletnie nawalony facet gwałci w nocy równie nawaloną kobietę w
        rynsztoku, a nad ranem ją zabija. Brr... co ja czytuję...
      • kokieteryjna Re: Wątek obrzydliwy, błeeeeeeee 04.06.05, 14:17
        W Malowanym ptaku Kosinskiego, byl jeszcze fragment, kiedy to chlopiec zostal
        wrzucony do dziury z odchodami. Dusil sie nimi, pochlonely je jego pluca, potem
        stracil mowe na jakis czas. No i opis zoofilii jak i scena z Zydowka, ktora
        gwalcona przez jakiegos gospodarza dostala skurczu...
        Wogole cala ksiazka zawierala mase ohydy.
        W Medalionach Nalkowskiej byl opis o tym, jak z ludzkiego tluszczu wyrabiano
        mydlo. Tez paskudne..
        No i orgie, pelne obrzydliwosci i okrucienstwa, opisywane przez de Sade.
        • another_story Re: Wątek obrzydliwy, błeeeeeeee 04.06.05, 21:15
          > No i orgie, pelne obrzydliwosci i okrucienstwa, opisywane przez de Sade.

          Nieee, to jest piękne ;).
        • Gość: europe Re: Wątek obrzydliwy, błeeeeeeee IP: *.chello.pl 05.06.05, 19:24
          A ja miałam nieszczęście natychmiast po "Medalionach" przeczytać "Hanemanna" S.
          Chwina i dowiedzieć się, gdzie znajdowała się owa klinika Doktora Spannera. I
          pech chce, że mieszkam w Gdańsku i codziennie - ba! dwa razy dziennie -
          przejeżdżam obok tramwajem... Wprawdzie budynek już nie istnieje, ale i tak za
          każdym razem dziwnie słabo mi się robi...
        • senna87 Re: Wątek obrzydliwy, błeeeeeeee 22.10.05, 13:54
          z "Malowanego Ptaka" jeszcze epizod "zemsty" zdradzanych żon na miejscowej pani
          lekkich obyczajów( ta scena z butelką wypełnioną odchodami wpychaną w wiadome
          miejsce)
    • miszi Re: Wątek obrzydliwy, błeeeeeeee 31.05.05, 13:12
      "Dekorator" Akunina i fragmenty "Klubu Dantego".
      • Gość: sari Re: Wątek obrzydliwy, błeeeeeeee IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 31.05.05, 14:10
        Seks "Spóźnionych kochanków" Whartona
        • julchen33 Re: Wątek obrzydliwy, błeeeeeeee 31.05.05, 18:56
          o tak, tak, tak!!! Wszyscy sie tymi Kochankami zachwycali i kolezanka wlasnie
          mi ten fragment czytala, aby zachecic mnie do ksiazki i autora. Zniechecilam
          sie zupelnie i niedobrze zrobilo mi sie tez! Whartona nie tknelam do dzis.
          • Gość: annika Re: Wątek obrzydliwy, błeeeeeeee IP: *.ae.wroc.pl 21.10.05, 09:09
            miałam dokładnie takie same odczucia...
    • noida Re: Wątek obrzydliwy do autumny off topic 31.05.05, 14:41
      Czy "Piknik na skraju drogi" miał coś wspólnego z filmem "Stalker" w reżyserii
      Tarkowskiego?
      • totalna_apokalipsa Re: Wątek obrzydliwy do autumny off topic 31.05.05, 14:45
        to był ekranizacja tej ksiązki:)
        • braineater Re: Wątek obrzydliwy do autumny off topic 31.05.05, 14:46
          Mniej więcej w tym stylu jak "Solaris" Tarkowskiego jest ekranizacją Lema :)
          Ale i tak w obu wersjach opowieści genialne
          Pozdrowienia:)
          • totalna_apokalipsa Re: Wątek obrzydliwy do autumny off topic 31.05.05, 14:51
            Nie da się ukryć:) Tarkowski po prostu czuł te klimaty, jak nikt inny:)
      • agrafek Re: Wątek obrzydliwy do autumny off topic 31.05.05, 14:47
        noida napisała:

        > Czy "Piknik na skraju drogi" miał coś wspólnego z filmem "Stalker" w
        reżyserii
        > Tarkowskiego?
        Miał, choć można by się poupierać, że to raczej film miał coś wspólnego z
        powieścią, na podstawie której został nakręcony:).
        pozdrawiam
        • noida Re: Wątek obrzydliwy do autumny off topic 31.05.05, 14:57
          Dzięki za szybkie odpowiedzi :-)
          Z Tarkowskim to zdaje się tak zawsze, że jego ekranizacje powieści mają
          niewiele wspólnego z książkami, na podstawie których zostały nakręcone.
    • kr_kap Re: Wątek obrzydliwy, błeeeeeeee 31.05.05, 15:25
      Stary Testament - Księga Kapłańska, przepisy dotyczące nieczystości i chorób,
      uch, ale też dotyczące ofiar (urocze: "ściśnie jego główkę przy karku, ale jej
      nie oddzieli"), "Dżuma" Camusa, miejscami, tasiemiec w "Małżeństwie
      niedoskonałym" Nepomuckiej
    • soleada Re: Wątek obrzydliwy, błeeeeeeee 31.05.05, 15:38
      Pamiętam, że dostałam mdłości czytając fragment książki Kinga "Rose Madder", a
      konretnie jej kilka pierwszych stron. Jest tam opis poronienia. Nie wiem czy
      miało jakieś znaczenie to, że czytałam książkę w oryginale (polskiego
      tłumaczenia jeszcze nie miałam okzji widzieć), ale pamiętam, że kilka razy
      przerywałam zanim udało mi się przebrnąć przez ten wstęp. Muszę kiedyś
      sprawdzić czy ten fragment nadal tak na mnie działa...
      • donatta Re: Wątek obrzydliwy, błeeeeeeee 31.05.05, 17:56
        Ja nie przebrnęłam. Obrzydlistwo ...
    • Gość: libi Re: Wątek obrzydliwy, błeeeeeeee IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.05, 16:29
      Pierwsze skojarzenie to "Dżuma". Obrzydliwy początek nie pozwolił mi doczytać
      nawet do połowy, ale zamierzam dać autorowi jeszcze jedną szansę.
    • Gość: ja czyli nie ty Re: Wątek obrzydliwy, błeeeeeeee IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.05.05, 16:34
      Ojjej u Gretkowskiej sa takie opisy głównie dotyczące seksu. nigdy nie opisuje
      pieknie, zawsze wywleka najobrzydliwsze sekrety pożycia ludzkiego i opisuje.
      Po prostu rozwalił mnie opis seksu analnego w jednej z jej książek bleeeeeeeee
      • totalna_apokalipsa Re: Wątek obrzydliwy, błeeeeeeee 31.05.05, 16:39
        No patrz, a ja nad opisami seksu u Gretkowskiej pekam ze śmiechu:)))) One są
        załosne po prostu - mój ostatni dentysta miał w sobie więcej erotyki , kiedy
        siedziało sie u niego na fotelu, niż te opisy:) Dla mnie dobry opis
        jakiegokolwiek seksu musi byc tak brutalny, że podchodzi mi zołądek do gardła,
        abo tak erotyczny, że mnie podnieca - w innym wypadku widzę tylko niudolne
        usiłowanie autora do sklecenia we mnie jednego z tych dwóch odczuć, a jak nie
        wychodzi, to znaczy, że autor gó.. wie, o tym, o czym pisze i nawet mu się nie
        chciało poczytac, żeby coś się kupy trzymało:)) No i Gretkowska niestty ma grnd
        prix w kategorii "gó..wiedzenia i usiłowania" :) To już Tokarczuk ma lepsze
        wyczucie, choć bardzo rzadko ten teren eksploatuje, a może i szkoda>>?
        • monikate Re: Wątek obrzydliwy, błeeeeeeee 31.05.05, 18:46
          Jw.
          Poza tym: "Blaszany bębenek" Grassa w wielu, wielu miejscach. Choćby słynna
          scena z końską głową i węgorzem. Nigdy, nigdy, nigdy nie wezmę tego rybska do
          ust! Albo sceny, w których Oscar chował się pomiędzy suknie i bieliznę nadobnej
          (??) sąsiadki (pani Greff bodajże)-napawającej go poczuciem bezpieczeństwa
          (=swojskie zapachy niemytego ciała, pomyj, itd., bleeee..). Więcej takich
          opisów jest u Grassa. Przeczytałam, ale moja córka z w/w powodów wymiękła.
          • baba67 Re: Wątek obrzydliwy, błeeeeeeee 31.05.05, 19:36

            Dzuma jest w ogole piekna ksiazka, tak piekna, ze nie zauwazylam tam nic
            obrzydliwego, choc brzydliwa jestem...
            A ostatnio najbardziej obsceniczny opis czytalam u Remarque'a Na zachodzie bez
            zmian, ale jeszcze gorszy jest pod tym wzgledem utwor tegoz autora dotyczacy
            kampanii w Rosji(druga wojna)-tytul wylecial mi z pamieci.
            • Gość: Anna Re: Wątek obrzydliwy, błeeeeeeee IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.05, 22:06
              W.S.Burroughs "Nagi lunch".Wyjątkowo obrzydliwa ksiażka...
          • Gość: jaija Re: Wątek obrzydliwy, błeeeeeeee IP: *.elblag.dialog.net.pl 31.05.05, 23:36
            O tak, Blaszany bębenek to istna skarbnica takich "smakowitych" opisów. Scena z
            węgorzami rządzi w tej dziedzinie:))))))))))
    • padma Re: Wątek obrzydliwy, błeeeeeeee 31.05.05, 23:07
      Najbardziej obrzydliwe sceny, jakie ostatnio przeczytałam, pochodzą ze "Śmierci
      w Breslau" Krajewskiego. Morderstwo ze skorpionami, zwłaszcza to z zamierzchłej
      przeszłości. Śniło mi się niestety po lekturze. Mam poważne wątpliwości, czy
      podchodzić do "Końca świata w Breslau";) Podobno ma jeszcze bardziej obrzydliwe
      momenty...
      • Gość: beember Re: Wątek obrzydliwy, błeeeeeeee IP: *.chello.pl 01.06.05, 00:10
        Może nie dla wszystkich obrzydliwe, ale mnie ruszyła transfuzja w "Oddział
        chorych na raka" Sołżenicyna. Czytałem tą scenę w dusznym autobusie, musiałem
        wysiąść przy galerii mokotów z "menel busa".
      • Gość: annika Re: Wątek obrzydliwy, błeeeeeeee IP: *.ae.wroc.pl 21.10.05, 09:14
        padma napisała:

        > Najbardziej obrzydliwe sceny, jakie ostatnio przeczytałam, pochodzą
        ze "Śmierci
        >
        > w Breslau" Krajewskiego.

        Śmierci jeszcze nie czytałam, ale w "Widmach ..." są niezłe sceny, "Koniec
        świata ..." na szczęście mną tak nie wstrząsnął.
    • flakonka Re: Wątek obrzydliwy, błeeeeeeee 01.06.05, 01:21
      zdecydowanie ladislav klima "cierpienia ksiecia sternenhocha" brrrrrrrrrrrrrr i
      przyłączam się do "malowanego ptaka" błe
    • kingakunowska Re: Wątek obrzydliwy, błeeeeeeee 01.06.05, 01:50
      Scena z koniem ze "Zbrodni i kary" - zawsze ja omija, bo slabo mi sie robi i
      tak zal ...
    • indian_margerine Re: Wątek obrzydliwy, błeeeeeeee 01.06.05, 08:16
      Opis jadłospisu pisarza - mordercy - "Higiena mordercy" Amelie Nothomb
    • autumna śmieszno-obrzydliwe 01.06.05, 09:36
      A propos oczu, to przypomniał mi się motyw z "Wiedźmikołaja" Pratchetta - kruk, który uparcie szuka gałek ocznych do wydziobania, ale ciągle trafia na rzeczy tylko podobne kształtem - orzechy, marynowane cebulki itp...
      Zresztą Pratchett, gdyby nie był śmieszny, to byłby w zasadzie obrzydliwy wybitnie...
      • beatanu Jeszcze raz śmieszno-obrzydliwe 01.06.05, 10:18
        w wydaniu skandynawskim. "Muzyka pop z Vittuli" Mikaela Niemi. Fragmenty
        rozdziału dwunastego o deratyzacji domowymi sposobami mogą przyprawić o
        mdłości, zwłaszcza gdy potrafisz sobie wyobrazć smród rozkładających się w
        upale szczurzych ciałek...
        Ale całość wspaniała! Kto jeszcze nie przeczytał ten ma przed sobą
        niezapomnianę lekturę!
        Pozdrawiam :)
        • hrabalek Re: Jeszcze raz śmieszno-obrzydliwe 02.06.05, 19:28
          beatanu napisała:

          > w wydaniu skandynawskim. "Muzyka pop z Vittuli" Mikaela Niemi. Fragmenty
          > rozdziału dwunastego o deratyzacji domowymi sposobami mogą przyprawić o
          > mdłości, zwłaszcza gdy potrafisz sobie wyobrazć smród rozkładających się w
          > upale szczurzych ciałek...
          > Ale całość wspaniała! Kto jeszcze nie przeczytał ten ma przed sobą
          > niezapomnianę lekturę!
          > Pozdrawiam :)


          ech! beatanu! zwinęłaś mi sprzed nosa Vittulę!

          wyobraź sobie,że trzymałam już wczoraj wieczorem książkę, żeby cytat umieścić i
          zmożył mnie sen.Jest to jedyna scena ,która mnie przyprawia o mdłości z
          wszystkich możliwych przeczytanych książek.
          Tylko wydaje mi się,że to nie były szczurki, ale myszy, które łapał bohater w
          doły -pułapki na zlecenie Niemca.
          ..w każdym bądź razie trafiłaś w dziesiątkę!
          pozdr.
          • beatanu szczuro-myszy 02.06.05, 22:46
            hrabalek napisała:
            > Tylko wydaje mi się,że to nie były szczurki, ale myszy, które łapał bohater w
            > doły -pułapki na zlecenie Niemca.

            No właśnie z tym zwierzątkiem miałam niewielki problem: czytałam książkę w
            oryginale i nie byłam pewna jak tłumaczka poradziła sobie z wieloznacznym
            słówkiem "råtta" - bo to jednak przede wzyzstkim szczur, ale potocznie - jakiś
            myszowato-szczurowaty-gryzoń-szkodnik. Czyli mysz też.

            Nie ma znaczenia, ohydne to było. bleeee:(
            Pozdrawiam :) (sorry, nie miałam zamiaru zwinąć komukolwiek czegokolwiek...)
    • autumna pokarało mnie, czy co? /ot 02.06.05, 13:15
      Los się na mnie odegrał i dzisiaj na podjeżdzie do garażu znalazłam niedojedzoną przez kota tylną część szczura (nogi + ogon), fuuuuuuuuuu!
      • beatanu Re: pokarało mnie, czy co? /ot 02.06.05, 14:06
        A moze to znak, ze "Muzyke pop z Vittuli" przeczytac czas...
        Pozdrawiam
        :-)))
      • kr_kap Re: pokarało mnie, czy co? /ot 02.06.05, 18:59
        Luźne skojarzenie - miejscami "Szczur" Zaniewskiego
        • Gość: leeloo Re: pokarało mnie, czy co? /ot IP: *.do.pl / *.generacja.pl 04.06.05, 21:01
          popieram "Szczura", dodaję pachnidło i "Pochwałę macochy" w szczególności zaś
          rozdział "ablucje don rigoberta", gdzie facet pochłania odbytem sznurek, a
          potem go wyciąga, aby oczyścić się z "zaległości"...błeee
    • Gość: xavras Re: Wątek obrzydliwy, błeeeeeeee IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.05, 12:03
      Jezeli chodzi o fragment ksiazki przez ktory ciezko bylo przebrnac to z
      pewnoscia bedzie to "Gra geralda" Kinga. Fragment , w ktorym glowna bohaterka,
      zeby sie uwolnic z kajdanek musi sobie przeciac reke rozbita szklanka, zeby
      krew umozliwila przeslizgniecie sie kajdanek. Az mnie brzuch bolal jak to
      czytalem.
    • Gość: kasza Re: Wątek obrzydliwy, błeeeeeeee IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 03.06.05, 20:21
      W Doktorze Faustusie T. Manna była piekna scena jak kobieta umierała po zarzyciu
      kwasu, jak dla mnie najlepsza z calej ksiazki. No i smierc slawetnej Nany,
      jeden wielki worek z kiszkami.
      A ze wspolczesnych powiesci to z Kwiatu Pustyni Waris Dirie scena obrzezania i
      wszystkie zwiazane z tym konsekwencje.
    • Gość: kasza Re: Wątek obrzydliwy, błeeeeeeee IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 04.06.05, 21:12
      Przypomniało mi się jeszcze American Psycho B. E. Ellisa. Całe, ale w
      szczególności scena z wpuszczeniem szczurów do pochwy kobiety i po przecięciu
      jej na pół spotkanie ich w wyżartym brzuchu
    • margot_may Re: Wątek obrzydliwy, błeeeeeeee 05.06.05, 04:02
      trylogia tomasza piątka pamiętam tylko tytuł jednej-"elfy i ludzie".
      najbardziej obrzydliwa książka jaka czytałam. autor ma chora wyobraźnię. choćby
      pomysł gwałtu analnego na mężczyźnie ludzka pieczenią- człowiekiem, który
      został wcześniej usztywniony drucikami i upieczony. albo tortury na kobiecie
      polegające na tym, że do jej pochwy włożone są robaki, które rozpełzają się po
      całym ciele. nie polecam absolutnie nikomu. no chyba, że ktos chce sobie
      obrzydzic świat.
    • Gość: zibik Re: Wątek obrzydliwy, błeeeeeeee IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 16:43
      to se przeczytaj "malowany ptak" jak chcesz obrzydliwości...
    • Gość: Agi Re: Wątek obrzydliwy, błeeeeeeee IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 17:17
      Giorgio Rayzacher "Dreszcze" - jest tam taki kawałek jak młoda i piękna ma
      się ... zadać ze starą obleśną babą.Nawt po "Malowanym Ptaku" tak mnie nie
      mdliło.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka