Dodaj do ulubionych

Segregacja na szkolnej stołówce

    • Gość: sue NA STOLOWCE?po jakiemu to???:-))) IP: 196.40.67.* 27.03.04, 02:17
    • dysortografia Re: Segregacja na szkolnej stołówce 27.03.04, 02:20
      bede chyba glosowac na leppera . niekture osoby wypowidajonce sie na powyrzszy
      temat sa faszystowskimi kutasami nie rurzniom sie niczym od andzeja .niewiem
      gdzie oni zyjom pewnie na jakims strzezonym osiedlu .nie wiem czemu teraz nie
      ma na tym forum wypowiedzi najwienkszego psiego huja jakiego kiedykolwiek
      czytalem /slyszalem ale mniejsza z tym i tak nie zrobil by na nim wrazenia
      widok dziewczynki ktura w ukryciu pod stolem zgarnia jedzenie ze swojego
      talerza do woreczka foliowego[zabiera je do domu] po to zeby mlodsze rodzenstwo
      kture jeszcze nie chodzi do szkoly zjadlo cos. na takich "ludziach" wrazenie
      wywiera tylko pieniondz .na szczenscie ich dzieci nie majom czasu{lekcje
      jenzyka ,muzyki.....}by byc z nimi{co by z nich wyroslo}.pracuje w stoluwce
      polowa obiaduw jakie przygotowujemy jest dla dzieci z biednych rodzin 70% z tej
      polwy to dzieci ze szkoly "specjalnej"=z rodzin patologicznyh.
    • Gość: jack Re: Segregacja na szkolnej stołówce IP: *.proxy.aol.com 27.03.04, 02:26
      Prawdziwi kapitalistyczni "dzentelmeny" opanowaly ten watek.
      Glupi, butni aroganccy i nieciekawi w sumie
      • margaritta1 Re: Segregacja na szkolnej stołówce 27.03.04, 02:30
        Gość portalu: jack napisał(a):

        > Prawdziwi kapitalistyczni "dzentelmeny" opanowaly ten watek.
        > Glupi, butni aroganccy i nieciekawi w sumie


        Mylisz sie, te dyskusje opanawala lee miller.
        • Gość: jack Re: Segregacja na szkolnej stołówce IP: *.proxy.aol.com 27.03.04, 02:33
          Ja miale ta "ladys lee" na mysli i tych aroganckich totumfackich, ktorym slonma
          z butow wychodzi. Oni chyba Afryke tu chca budowac?
          • Gość: truteń Re: Segregacja na szkolnej stołówce IP: *.icpnet.pl 27.03.04, 02:38
            Co Ty chcesz tu zbudowac i jak to robisz?
      • Gość: truteń Re: Segregacja na szkolnej stołówce IP: *.icpnet.pl 27.03.04, 02:36
        > Prawdziwi kapitalistyczni "dzentelmeny" opanowaly ten watek.
        > Glupi, butni aroganccy i nieciekawi w sumie

        Argumenty, dyskusja? Nieeee...lepiej obrazac. Napisz cos konstruktywnego.
        Niezgodne z Twoimi utylitarnymi pogladami, to znaczy glupie i butne. Polska
        norma.
        • Gość: jack Re: Segregacja na szkolnej stołówce IP: *.proxy.aol.com 27.03.04, 02:53
          O czym chcesz tu dyskutowac?
          O temacie ktorego nie powinno byc w miare cywilizowanym panstwie?
          Temat budzi emocje i polaryzuje ludzi, dzielac rodzicow tych dzieci na ulomnych
          i tych lepiej sytuowanych. I kazdy pokazuje co ma do zaoferowania?
          Spojrz obok do innych panstw Europy, zapytaj, jak w innych krajach sie ten
          problem rozwiazuje. Rozwiazanie w tej glupkowatej szkole jest nie na miejscu.
          • Gość: truteń Re: Segregacja na szkolnej stołówce IP: *.icpnet.pl 27.03.04, 03:05
            > O temacie ktorego nie powinno byc w miare cywilizowanym panstwie?

            Zgadazam sie, ale to nie jest cywilizowane panstwo. Tu jest problem.

            > Spojrz obok do innych panstw Europy, zapytaj, jak w innych krajach sie ten
            > problem rozwiazuje

            Chetnie spojrze. Wskazesz zrodlo? Porownasz naklady budzetowe tu i tam?
            Przychod na mieszkanca? Obciazenia podatkowe? Realna sile nabywcza? itd. itd.

            > Rozwiazanie w tej glupkowatej szkole jest nie na miejscu.

            Zaoferuj lepsze. Parowka dla kazdego, czy schabowy dla kazdego? Moze nic dla
            kazdego? Moze zupa z wkladka dla kazdego w ramach usredniania?
            • Gość: jack Re: Segregacja na szkolnej stołówce IP: *.proxy.aol.com 27.03.04, 03:36
              Mowie tu o dzieciach czy mlodziezy, ktore sie jeszcze fizycznie rozwijaja.
              Wszedzie w Europie sa szkoly (nawet calodzienne).
              Rodzice ponosza za konieczne w tym czasie posilki oplate JEDNA skalkulowana na
              statystyczny potrzebny kalorycznie posilek.
              Jest lista dzieci, ktorym ze wzgledow zdrowotnych czy wyznaniowych podaje sie
              indywidualnie. Czasem sa to dwa do wyboru. Podobnie jest w szkolach prywatnych.
              W wypadku, gdy pewna czesc rodzicow nie stac na oplate. Koszty ponosi gmina.
              (Polske stac na irackie eskapady, tym bardziej powinno dbac o o swych
              przyszlych zolnierzy).
              Podobna jest zasada w wielkich zakladach. Masz najczesciej 2-3 obiady do wyboru.
              To samo je szef zakladu czy koncernu (jesli je), jego goscie, co pomocnik
              robotnika.
              I nie ma to nic wspolnego z komunizmem czy kapitalizmem.
              Taki jest PRZYJETY standart.
              W opisanym przypadku zlamano ZASADE rownego traktowania grupy.
    • Gość: lange Re: Segregacja na szkolnej stołówce IP: *.internode.on.net.au 27.03.04, 02:42
      oto do jakich absurdow prowadzi zarcie miesa: schabowy jako wyraz statusu
      spolecznego!!!
    • Gość: gosc Re: Segregacja na szkolnej stołówce IP: *.stenaline.com 27.03.04, 02:46
      No k..... skandal.Babka powinna wyleciec z roboty i miec kartke na drzwiach
      mieszkania co zrobila skoro jest za takimi podzialami.
    • Gość: iRudy Re: Segregacja na szkolnej stołówce IP: 217.153.164.* 27.03.04, 02:56
      www.pajacyk.pl/
    • Gość: JBS - Canada Takie jest zycie. IP: 209.161.243.* 27.03.04, 03:45
      Przykre ale prawdziwe.
      • Gość: pies Re: Takie jest zycie. IP: 66.189.0.* 27.03.04, 05:11
        nie bardzo rozumiem o co chodzi. Mieszkam w usa, moj syn chodzi do dobrej
        szkoly. A obiad (lunch) ma taki na jaki go stac, jak dam mu dwa dolary kupuje
        za dwa dolary, jak dam mu cztery, kupuje za cztery (dodam, ze pieniadze na
        lunch sa pochodna jego postepow w nauce. Jedza wszystkie dzieci razem, nikt
        nikomu nie zaglada bo kazdy wie jak jest ...
        • Gość: truteń Re: Takie jest zycie. IP: *.icpnet.pl 27.03.04, 10:07
          No, ale tu jest Polska. Tu nie mozna zrobic po prostu samoobslugowego baru w
          szkole, bo stolowka musi "wydawac" standard. Albo wszyscy parowki, albo
          schabowy, albo zupa z wkladka. Jesliby zrobili tak jak to opisujesz, to zaraz
          halas by sie podniosl, ze bogatsze dziecko kupi sobie lepszy obiad i
          biedniejszemu bedzie zal. Taka tradycja...
    • Gość: x Re: Segregacja na szkolnej stołówce IP: *.kabel.telenet.be 27.03.04, 06:29
      I po co ta cala dyskusja ?
      Jedni placa wiecej i jedza lepiej inni mniej i jedza gorzej
      Obydwie ceny sa bardzo niskie
      Szkola i tak dobrze to urzadzila , ze odseparowala dzieci a jednak glupi
      artykul ukazal sie na lamach gazety

    • Gość: madmax Re: Segregacja na szkolnej stołówce IP: *.plustech.pl 27.03.04, 06:44
      Są szkoły w których istnieje segregacja dzieci. Dzieci "lepsze" z
      zamożniejszych rodzin lub rodzin lekarzy, nauczycieli chodzą do klas "a", "b",
      reszta czyli dzieci z rodzin uboższych itp. do klas pozostałych "c, d, e".
      Segregacja ma miejsce już przy naborze do 1 klasy. Już na starcie są dzieci
      lepsze i gorsze. A co więcej, o tym decyduje sam dyrektor. Co na to władze
      oświatowe? Cisza. Choć wszyscy o tym mówią.
      • Gość: henryk_1937 Re: Segregacja na szkolnej stołówce IP: *.dial-in.ttnet.net.tr 27.03.04, 07:00
        Moje dzieci chodza do szkoly we Francji,szkola panstwowa,laicka,to znaczy
        szkola dla wszystkich,i dla bogatych i dla biednych
        Wszyscy jedza to samo.
        W Polsce katolickij, w szkole jest napewno czarny sekretarz-co on na to ?
        Wojt,ktoru nie ma czasu ??
        Rodzice tak zwani "bogaci" katolicy zgadzaja sie na segregacje !
        Dyrektorka,szukajaca wyjscia, znalazla wyjscie jak kiedys w Afryce Polodniowej,
        Szkola dla Bialych i Szkola dla Czarnych.
      • Gość: x Re: madmax IP: *.kabel.telenet.be 27.03.04, 07:02
        To bylaby swietna segregacja w obrebie klasy pod warunkiem , ze taka klasa "
        gorszych" dostalaby specjalnego pedagoga i opieke

        Wspominajac pierwsze klasy podstawowki ok 30 lat temu pamietam , ze ta
        segregacja wychodzila naturalnie w obrebie jednej klasy
        dzieci "lepszych" rodzicow trzymaly sie razem i dobrze sie uczyly podczas gdy
        dzieci z rodzin patologicznych smierdzialy , mialy wszy , nie uczyly sie oraz
        dokonywaly kradziezy
        Nie da rady zasymilowac tych srodowisk , moze wlasnie lepiej odseparowac je i
        uzyc "sil specjalnych" jak powiedzialam wyzej nauczycieli z wiekszym
        potencjalem psychologicznym
    • Gość: Tytus To jest sprawa symboliczna... IP: *.ipt.aol.com 27.03.04, 07:05
      ...i mozna nawet chwalic Rabczan za pragmatyzm. ALE TO JEST DRAMAT!!! TO RODZI
      SIE GLEBOKIE POCZUCIE NIESPRAWIEDLIWOSCI. TE BIEDNE DZIECI POJDA W SWIAT
      OKALECZONE JAKO TE GORSZE.

      CZY POLACY SA RZECZYWISCIE TAK GLUPI? CZY PASJA BOGATYCH JEST CHODOWANIE
      KOLEJNYCH LEPPEROW? NIE - BOGACI Z TEGO BEDZIE KIEDYS JAKUB SZELA - I WAM
      GARDLA PODREZNIE. NIE ZA BOGACTWO ZA GLUPOTE - I BEDZIE SIE WAM NALEZEC!
      • Gość: wredny BOGACI ???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.04, 11:59
        Wszystkich was poj...o ?
        Bogaci, bogaci i bogaci... - bo 4 zl daja na obiad ???????
        Niedouczona dziennikarka wskazala wam cel - wszak "bogaty" musi byc be - a wy
        grzejecie do niego ze hej.
        Zastanawiac sie nad meritum bedziecie pozniej,jak lufy ostygna ?
    • Gość: arc znieczulica społeczna IP: 195.116.153.* 27.03.04, 07:38
      w naszej szkole też są dzieci z bogatych i biedniejszych domów. Wszystkie dostają to samo i
      korzystają z tego samego, bo
      ci rodzice których stać na więcej płacą po prostu większe składki na fundusz klasowy
      (dobrowolnie) i bez zbędnego hałasu dofinansowuje się potrzebujących. Do tego nie potrzeba
      ani burmistrza ani leppera (ten nas urządzi).
      • Gość: zgryzliwy Re: znieczulica społeczna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.04, 12:05
        Gość portalu: arc napisał(a):

        > .ci rodzice których stać na więcej płacą po prostu większe składki na fundusz
        > klasowy dobrowolnie)i bez zbędnego hałasu dofinansowuje się potrzebujących.
        > Do tego nie potrzeba ani burmistrza ani leppera (ten nas urządzi).

        A nie czytales w artykule,ze tamtejsi "bogaci" nie chca placic na pozostalych ?
        Wiec jednak burmistrz powinien to rozwiazac.
    • Gość: to ja jest proste rozwiazanie - IP: *.nsw.bigpond.net.au 27.03.04, 07:38
      rodzice nie placa szkole nic. W czasie przerwy dzieci same kupuja dania. Jesli
      maja mniej forsy, kupuja parowke. Jak maja wiecej to schabowy. Q, czy w
      supersamie czy knajpie nie odbywa sie to na tej samej zasadzie?
      W Australii sa w szkolach kantyny i dzieci same sobie wybieraja posilki, albo
      przynosza z domu.
      Skonczcie z komunistycznymi przyzwyczajeniami.
      • Gość: truteń Re: jest proste rozwiazanie - IP: *.icpnet.pl 27.03.04, 10:18
        Tutaj normalnych zasad nie wprowadzisz. Tutaj norma jest dazenie do
        usredniania. Zauwaz jak wielu tutaj przytacza argument, ze najlepiej gdyby
        bogatsi wplacili do wspolnej kasy zeby biedniejszym pomoc, bo inaczej
        biedniejsi jak dorosna to rewolte zrobia i poderzna gardla bogatszym.
        Ewentulnie bogatszych zastepuja pieniedzmi budzetowymi zapominajac, ze to tez
        pojdzie z kieszeni tych bogatszych, ktorzy placa gigantyczne podatki.
    • Gość: stachu44 Spelnilo sie marzenie stoczniowcow z 81r. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.03.04, 07:38
      A przecierz Adam M. Bronislaw G. wiedzieli ze tak to sie skonczy.
    • Gość: arc wszystkie dzieci są nasze... IP: 195.116.153.* 27.03.04, 08:02
      odezwał sie tu pewien "australijczyk", ktory poucza tonem wyższości, ze powinniśmy
      odzwyczaić się od komunistycznych nawyków. Gdyby ten 'australijczyk" znał lepiej mentalność
      anglosaską to z pewnością wiedziałby, że istnieje tam zasada pomagania sobie nawzajem i
      poczucie współodpowiedzialności za innych, co z komunizmem nie ma nic wspólnego tylko z
      ludzką przyzwoitością. Po prostu zasady chrześcijańskiego współżycia są tam brane na serio i
      przestrzegane w konkretnych sytuacjach życiowych. Sytuacja z Rabki świadczy natomiast o tym,
      że nie wiadomo poco nasze społeczeństwo chodzi tak pilnie do kościoła, jeśli i tak z tego nic
      nie wynika i z przyzwoitym rozwiązaniem prostej sytuacji jest aż tyle problemów
    • Gość: niezadowolony CHAMSTWO niech ZŁODZIEJE BURMISTRZ i RADNI dołożą IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.03.04, 08:30
      do obiadów dla biednych dzieci.
    • Gość: antixionc Re: Segregacja na szkolnej stołówce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.04, 08:40
      No i całkiem prawidłowo, komuna się skończyła, żeby wszystkim dawać po równo. Z jakiego to niby powodu niektórzy rodzice mają żywić nie swoje dzieci??? Każdy dostaje tyle za ile zapłacił... Jeżeli wam się to nie podoba, to przecież nikt wam nie zabroni sfinansować tym dzieciom obiadu. Zacznijcie od siebie zamiast się bezowocnie wściekać.
    • Gość: były biedny uczeń Re: POCHWALAM DYREKTORKĘ IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.03.04, 08:46
      Bardzo dobrze Dyrektorka zrobiła. Nie ma kasy nie ma jedzenia .
      Trzeba taką prawdę życiową należy wpajać od dziecka. Skończyć z tą kretyńską
      zasadą równych żołądków. Ja byłem biednym uczniem, zazdrościłem wytuczonym,
      super ubranym kolegom i koleżankom. Ale wyniosłem z tego taką ogromną wolę
      zdobycia wykształcenia i zarabiania pieniędzy. Dzięki temu w szczerym polu
      zostawiłem tych nakarmionych do syta równowieśników.
      Dlatego powiadam wam, przestańcie się użalać nad zróżnicowaniem majątkowym.
      Te kraje które to zrozumiały, poszły do przodu. W Polsce ten mit równości
      zrobił wielkie spustoszenia w naszych umysłach. Większość tylko potrafi
      zazdrościć i czekać na darowizny, wsparcie przez kogoś. Rozumiem tylko tych
      którym Bóg na samym starcie dał do tyłu.
    • Gość: Iwan Jak i wszędzie... IP: *.schlumpfhausen.conova.com / *.conova.com 27.03.04, 08:47
      na stołówkach studenckich w Salzburgu (Austria dla niewtajemniczonych) tez są 2
      zestawy obiadowe, za 2,5 i 3,5 euro, i jedni jedzą taki, a drudzy taki... a jak
      ktos ma głowę na karku, to sam ugotuje sobie obiad z produktów kupionych za 1,5-
      2 euro i będzie on lepszy od tego za 3,5 na stołówce
      pozdrawiam
    • Gość: Jan@Poznań Re: Segregacja na szkolnej stołówce IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.04, 08:49
      Dyrektor szkołuy publicznej który tak dzieli społeczeństwo nie godzien jest być
      dyrektorem. To bezduszne świństwo. Chociaż szkoła mogłaby dbać o równość a nie
      uczyć ud małego podzaiłu na lepszych i gorszych
      • Gość: truteń Re: Segregacja na szkolnej stołówce IP: *.icpnet.pl 27.03.04, 10:37
        Tak jest, niech od malego sie ucza, ze wszyscy sa rowni. Pozniej beda wychodzic
        na ulice zeby sie domagac wspomagania.
      • Gość: wredny Re: Segregacja na szkolnej stołówce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.04, 12:13
        Gość portalu: Jan@Poznań napisał(a):

        > Chociaż szkoła mogłaby dbać o równość a nie
        > uczyć ud małego podzaiłu na lepszych i gorszych

        Tylko jak tacy jak ty "wygina" dzieci wreszcie beda jesc tyle ile potrzebuja
        a nie rowno.

      • Gość: element Segregacja to zadanie szkoly IP: *.lsanca1.dsl-verizon.net 28.03.04, 23:31
        > Chociaż szkoła mogłaby dbać o równość a nie
        > uczyć ud małego podzaiłu na lepszych i gorszych

        Jesli zadaniem szkoly jest rownosc, to dlaczego nie daje wszystkim uczniom tych
        samych ocen? Czym sa oceny jak nie podzialem na lepszych i gorszych? Jesli
        wynikiem efektywniejczego wysilku w szkole moga byc lepsze oceny, to dlaczego
        wynikiem efektywniejszej pracy rodzicow nie moze byc lepsze jedzenie?

        W przeciwienstwie do egalitarnych pieniaczy na tym forum, zadaniem szkoly (i
        kazdej innej instytucji edukacyjnej) jest dokladnie segregacja. Segregacja na
        tych, ktorzy chca cos osiagnac w zyciu (wlaczajac w to schabowe, choc moga to
        byc wyzsze cele) i na tych, ktorzy chca przejsc przez zycie linia najmniejszego
        oporu. Ta lekcja, ktora uczniowie ucza sie w stolowce, jest lekcja ekonomii.
        Byc moze wazniejsza od lekcji, ktorych ucza sie w klasach.

        Czy sa biedne, lecz zdolne dzieci, ktore sytuacja ta upokarza? Tak. Nauka w
        szkole daje im znakomita szanse ukierunkowania swej frustracji. Gdy dorosna,
        beda mialy potezna motywacje psychologiczna, by swa sytuacje ekonomiczna
        poprawic. Ich wysilek przyniesie poprawe ich wlasnym dzieciom, jak i reszcie
        spoleczenstwa. Gdyby nie upokarzajace doswiadczenia zyciowe, wiekszosc ludzi
        nie kiwnela by palcem, by cos w swoim losie zmienic. Nierownosc to paliwo dla
        zdolnych.

        Z doswiadczen osobistych.
    • Gość: K.Uroda Re: Segregacja na szkolnej stołówce IP: 62.233.163.* 27.03.04, 09:04
      To jest skandal! Zamiast uprawiać dziką segregację (nie pomnę z czym mi się to
      kojarzy...) trzeba szukać innych rozwiązań. Osobiście, gdyby z moich pieniędzy
      na obiad dla mojego dziecka poszło coś na potrzebujących cieszyłabym się. A
      swoją pociechę można przecież dokarmić w domu, skoro się jest tym "bogatszym".
      Szukanie sponsora, żeby wszystkie dzieci jadły normalny obiad - to jest wyśjcie
      godne uwagi. Wychowawcze i psychologiczne skutki segregacji zarówno dla
      tych "bogatszych" jak i "biedniejszych" mogą być opłakane.
      I my mienimy się krajem katolickim i idziemy do Europy...! Wstyd i hańba!
    • Gość: Jagoda Kłosowska Re: Segregacja na szkolnej stołówce IP: *.bielsko.dialog.net.pl 27.03.04, 09:40
      To zupełny absurd!
      Szkoła - zamiast uczyć dzieci solidarności, ulega egoistycznie nastawionym
      rodzicom, na domiar złego propagując złe nawyki żywieniowe. Cóż jest takiego
      dobrego w kotlecie schabowym, żeby robić z niego symbol "lepszego życia"? Przed
      takim jedzeniem ostrzegają nas codziennie lekarze!
      Dobrze pomyślana "zupa z wkładką", czy różnego rodzaju potrawki warzywne z
      ewentualnym dodatkie taniego mięsa (np. drobiu) mogą być przecież znacznie
      wartościowszym posiłkiem, mimo że tańszym. Jest tyle możliwości!
      A kotlet schabowy każdy może dać swojemu dziecku w domu, jeśli chce i stać go
      na to!
    • Gość: Kucharz Re: Kaszana IP: *.tpg.com.au / *.tpgi.com.au 27.03.04, 09:43
      Nie masz to jak w epoce rozbudowanego socjalizmu kazdy dostawal porcje kaszany i
      byl spokoj...a tej we lbach im sie po przewracalo.
      • Gość: juju Re: Kaszana IP: *.acn.pl 27.03.04, 09:50
        W d... byłeś, g..... wiesz. Chodziłem do szkoły za peerelu, obiady jadłem, ale
        nigdy kaszany nie dostałem. Kaszanę polubiłem, jak za III RP straciłem pracę.
        Spoko, teraz mnie stać na homary, ale na dole i ty możesz się znaleźć. Och, jak
        ci się wtedy wrażliwość społeczna nagle poprawi!
    • Gość: Martell Coś mi to przypomina IP: 212.160.89.* 27.03.04, 09:47
      Można przypuszczać, że w niedalekiej perspektywie segregacja quasi rasowa w tej
      szkole byłaby na porzadku dziennym. Zabrakło oddzielnego wejścia i oddzielnych
      klas.
    • gibki Re: Segregacja na szkolnej stołówce 27.03.04, 09:51
      uwazam ze taka "segregacja" ma same dobre strony
      uczy dzieciaki ekonomii
      ktora powinna byc im wpajana od przedszkola
      stac Cie - jesz
      nie stac Cie - nie jesz

      a dzieci moga sobie zarobic na te obiady chociazby sprzedaza gazet
      jak to ma miejsce w moim miescie
      tyle ze one musza chciec
      a nie byc przyzwyczajone do tego ze panstwo MUSI dac

      zarabiasz na siebie - dbasz o siebie i tylko to Cie interesuje
      gdy pozniej masz wiecej niz inni mozesz ale nie musisz im pomagac
      to jest twoje prawo a nie obowiazek
      • Gość: car-go Re: Segregacja na szkolnej stołówce IP: 5.2.* / *.chello.pl 27.03.04, 10:16
        dokladnie
    • Gość: Rober Re: Dyskryminacja w Podstawówce. IP: *.sulechow.sdi.tpnet.pl / *.sulechow.sdi.tpnet.pl 27.03.04, 09:56
      Ta dyrektorka powinna jeść z NIEPADAGOGAMI , ładna szkoła której podstawą
      podziału są portwele ich rodziców - może oceny stawia się tam za markowe ciuchy
      a nie za wiedze - TO świadczt jaką wiezę ma kuratorium o podległych mu szkołach.
      • Gość: ABBAII co za tytuł - Dyskryminacja w podstawówce? IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 28.03.04, 05:46
        Większość z WAs pogięło, nawet nie wiecie co mówicie: Kobitę zabić i osadzić na
        haku, bo nie ma 900zł. Swoje ma dać z tych 1500? ale sensacja, nie?

        Co ma zrobić, kiedy ma rozwrzeszczanych rodziców? Nie ma prawa bez ich zgody
        wydać nawet ich 10gr! wiem, że to, co zrobiła ją dobiło, a gazeta zamiast
        sensacyjnie pieprzyć powinna zrobic coś dobrego - powinna napisać - ludziska,
        kto tam ma, dajcie na te dzieci, bo dyrektorka nie ma, ale tak naprawde to nie
        ona nie ma - nie ma opieka, nie ma gmina, zaniedbuje dzieci, na ośwaitę niema.
        Znaleźli się kurak sędziowie.

        Nie szkoła, nie dyrektorka jest winna, że ja posatwiona pod ścianą, takie
        cholerne czasy przyszły. Strzelać do szkoły jest łatwo. Bo szkoła ma mieć -
        czary ma uprawiać czy jak? Pod kościołem żebrać?

        Nauczyciel zamiast uczyć karmi swoje dzieci. Znam to zbyt dobrze - kupuję stale
        ksiązki, długopisy i wsyłuchuję głosy takich specjalistów, jak niektórzy tutaj.

        Ale się czasem buntuję, bo nie będę sponsorowac pijaków! Nauczyciel nie musi
        być szantażowany tym, że jest naucycielem, więć ma załatwaić wszytsko, tym
        nauczycielem to se obetrzecie wszytsko, to taka pomoc zastępcza - jak se nikt
        nie pomgół, to szkołą nie mogła? No, nie mogła. do ludzi to musi dotrzeć.
        Oj gazeto straszenie dziadziejesz, a panie dziennikarki bardzo czasem
        rozrabiają, nicheże zrobią coś dobrego zamiast sensacyjek. A dziennikarze dadzą
        te 900zł ze swoich wierszówek, czy pani oddała swoją wierszówkę na te kotlety?

        I co to komu dało?
        Nie obcierajcie se szkołą tyłka jak szkłem - zobaczcie coś więcej niż parówka
        biednych dzieci (tymi dziećmi to się oczy publiki zajęły, oj jak na dzieci
        łatwo chwycic wszytskich, zwłaszcza na tzw. dobro dzieci - a co to jest?).

        I co znalazł się już kto sprawiedliwy? Taka polska Matka Teresa?





Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka