republika.republika
20.10.10, 11:30
Z dwóch morderstw tego w Rybniku i w Łodzi to pierwsze jest bardziej tragiczne. Drugie to właściwie nieszczęśliwy przypadek - taki na jaki niestety jesteśmy wszyscy narażeni w miejscach publicznych, w pracy. Paradoksalnie my bardziej, bo nasze miejsca pracy nie sa tak dobrze strzeżone jak biura poselskie. Biuro w Łodzi miało domofon, kamerę i strażnika na portierni, a główni odwiedzający to członkowie PiS.