damakier1
22.02.11, 19:45
Jedni mają już dość pustych obietnic Tuska, wkurza ich postawa, jaką przyjął premier wobec poczynań Rosji w sprawie Smoleńska, denerwują reformy, które przeprowadził i te, które nie zostały przeprowadzone, drażnią wilcze oczy i szorstkość z jaką potraktował wdowę po rzeczniku obywatelskim Kochanowskim, wypominają mu, że pozwala Kaczyńskiemu na głowę sobie włazić (albo przeciwnie - że jest wobec Kaczyńskiego napastliwy).
Drudzy nie są w stanie dłużej znosić wredoty Kaczyńskiego, jego ciągłego podjudzania wszystkich przeciw wszystkim, maniakalnego obarczania premiera i prezydenta winą za smoleńską katastrofę.
W tej sytuacji przez wszystkich kochany jest Pan Nikt. Twarz żadna - pozbawiona jakiegokolwiek wyrazu i śladu myśli. Poglądy żadne - zdania okrągłe, wszystkimsiępodobające, żeby nikomu się nie narazić. Laleczek Ken, mydło i plastik - celebryta doskonaly.
I taki przyszły premier nam się szykuje. Bo naród już wie, że polityka jest be, a politycy są wstrętni. Naród już nie lubi polityków. Teraz naród pokochał celebrytów.
To taka moja "refleksja na dziś" w związku z najnowszym sondażem COBOS.